Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Spotkałam na ulicy... swoją własną torebkę...:(((

      • e.m.i1 Re: Spotkałam na ulicy... swoją własną torebkę... 19.04.07, 11:43
        Ja 2 razy spotkalam swoja torebke.. (ta sama) Co najgorsze tamte dwie jakos
        lepiej wygladaly w polaczeniu z wlascicielkami i ciuchami wlascicielek niz
        moja:/
        • sigrun Re: Spotkałam na ulicy... swoją własną torebkę... 19.04.07, 11:55
          Koleżankom z pracy tak bardzo spodobał się jeden z moich kardiganów, że trzy z
          nich przy pierwszej okazji kupiły sobie identyczne (ta sama marka i fason), tyle
          że w innych kolorach :-) Nie wiem, ale mnie to napawa dumą ;-)))
          Torebek podobnych do moich spotkałam kilka, jednak były to inne fasony z tej
          samej kolekcji. W sumie nie przeszkadza mi to, bo i tak kombinacje zestawień
          będą za każdym razem inne ;-)
      • tequilkuk Re: Spotkałam na ulicy... swoją własną torebkę... 19.04.07, 12:25
        Nie widze wiekszego problemu, czy chodzi o sieciowki czy o sredniopolkowe, czy
        awet wyzszopolkowe. Wiadomo, firmy wypuszczaja kolekcje w setkach czy tysiacach
        egzemplarzy i musza je sprzedac. Jedyny sposob na unikatowe ciuchy to szycie
        samemu :) W liceum zrobilam sobie sweter z wzoru w gazecie, z laczanych
        kwadratow, zszytych jak patchwork: z jaka duma nosilam go po mojej miescinie i
        wiedzialam ze raczej na pewno nie zobacze w nim nikogo poza siostra :)
        Wkurzyloby mnie chyba gdybym na imprezie spotkala kogos w idetycznym ciuchu, na
        szczescie jeszcze sie nie zdarzylo.
        Czesto za to pomagam rodzinie czy znajomym zdobyc cos co spodobalo im sie na
        mnie, to przeciez komplement dla moje gustu i dobrze swiadczy o ich ;)Ale
        zastrzegam sobie pierwszenstwo uzycia na oficjalne wyjscia :))
    Pełna wersja