jaleo
22.04.07, 00:01
Jak zaczelam sie zastanawiac nad wszystkimi, ktorych daze szacunkiem jesli
chodzi o ich styl, to maja oni jedna wspolna ceche: swoj "signature look"
czyli, ze tak niezgrabnie przetlumacze, "modowy znak rozpoznawczy". Pewna
konsekwencje w calym stylu, lub tylko w szczegole, cos, co jest ich wlasne,
rozpoznawalne, i, pardon za wyswiechtane slowo, oryginalne.
Pozwolcie, ze podam przyklad, o co mi chodzi -
Amy Winehouse i jej eyeliner oraz fryzura
www.nowmagazine.co.uk/imageBank/cache/a/amy-winehouse.jpg
Co sadzicie o posiadaniu takiego "znaku rozpoznawczego"? Sama zauwazylam, ze
mimowolnie dryfuje te w strone, czasem zupelnie nieswiadomie, dopiero sie od
innych dowiaduje, ze mam taki "signature look", a raczej elementy stroju -
azurowe rajstopy, bizuteria z krzyzami i czaszkami noszona w ramach kontrastu
do bardzo kobiecych ubran, opaski na glowe zrobione z chustek.