jeriomina
24.04.07, 12:58
Czy któraś z was tak ma?
Np. ramiona 42, talia 38, biodra 40?
ubieracie się wtedy tylko u krawcowej? Czy też polujecie, dopóki nie
upolujecie własciwej dla was rzeczy?
najgorzej jest oczywiście z żakietami, kurtkami - w ramionach dobre, to w
pasie odstają i w ogóle pogrubiają...
Niby typowa sylwetka klepsydra...
Jakbyście ubrały taką osobę, żeby zatuszować te różnice. Proszę o rady.