Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Mój odwieczny problem:)

    28.04.07, 12:07
    Nie wiem , czy problem powinnam umieścić tutaj, czy na forum "urody", ale...

    Zawsze przed latem obiecuję sobie, ze juz nie będę się opalać. Zaopatruję sie
    w betakaroten i dobre balsamy brązujące /ewentualnie samoopalacze, które
    nakładam razem zbalsamemnawilżającym/.Tak samo zrobiłam w tym roku
    i...zaczynam "pękać"! To codzienne /ewent. co drugi dzień/ smarowanie trochę
    mnie denerwuje...po prostu mi się nie chce!
    Wiadomo,że letnie ubranie lepiej się prezentuje na lekko opalonym ciele /nie
    podobają mi się blade ciała, mimo iż kikakrotnie próbowałam sobie wmówic, że
    sa piękne...ta autosugestia mi nie wyszła/...w zwiazku z tym powoli "pekam" i
    chyba sobie zafunduję kilka /dosłownie parę/ wizyt w solarium /mocna
    opalenizna jest wg mnie szpetna/.
    Cholera! Nie cierpię wiosny:)
    A Wy dziewczyny co robicie? Dajecie sie skusić na pare seansików w słoneczne
    trumnie, czy stawiacie na balsamy? A może w ogóle wybieracie bladość?
    Napiszcie coś pocieszającego /najlepiej, że solarium w małych dawkach jest
    ok...czy coś takiego ..co poprawi mi troche humor/.
    Pozdrawiam.
    PS. mam chyba chandrę:)
      • lilivampire Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 12:10
        niestety nie zmuszę się do napisania, że solarium jest ok (ta autosugestia już dawno przestała działać). Nie chodzę i nie mam zamiaru. Opalam się rzadko, stosuję jedynie balsamy brązujące - nie "pękam", bo i tak każdego dnia smaruję się balsamem nawilżającym, więc jaka to różnica, czy dodatkowo on brązuje?
        A tak w ogóle to blade ciała są piękne, bo są naturalne i do tego można się przyzwyczaić.
      • iluminacja256 Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 12:23
        Jestem biała jak kreda, opalam sie na indiański tyłek - stosuję blokery + 60 i
        jakos daje się przezyć całe lato , choć na takie jak w tamtym roku wypadałoby
        jeszcze większy bloker strzelic.
      • foamclene Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 12:29
        jestem niewolnica bardzo starej frytkownicy z amerykanskimi lapami (dajacymi
        nieco inny efekt niz angielskie lampy najczesciej spotykane w nowych lozkach)
        to jedno z pierwszych lozek turbo gdzie optymalny czas opalania do 20 min
        staram sie opalac tylko dolne partie ciala :) wlasciwie zalezy mi jedynie na
        opaleniznie od pasa w dol ;)
        bez tego odcienia sraczki na skorze czuje sie naga :)


        • dakota77 Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 12:46
          Do solarium nie chodze i nie zamierzam. jako naturalny bladzoch lubie miec lekko opalona skore, ale opalam sie tradycyjnie, na sloncu. Dobre filtry i do przodu:)
          • anias34 Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 13:03
            Ja z solarium nie korzystałam nigdy,i staram sie wmówic sobie,że to bardzo
            dobrze,że solarium to cos baaardzo złego,i dobrze że nie korzystam:-)))
            Nie chodze na solarium,żle się czuje w nim czuję ,mam lek ze ta lampa na mnie
            spadnie,że dostane bąbli,alergii(biore leki które nie toleruja solarium,moze
            byc reakcja alergiczna).Stosuje od czasu do czasu balsamów brazujących.W tej
            chwili mam Nivea Summer Beauty,jestem zadowolona,tylko jest problem z aplikacja
            na kolanach,zazwyczaj zabarwiaja sie nieladie i nierówno,mimo wczesiejszego
            pilingu.
            • karmelek4 Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 13:15
              Foam mnie również chodzi przede wzystkim o opalenie dolnych partii.
              Jak już "ląduję" w solarium to mam turban na głowie /mam ciemne włosy, które od
              takiej "słonecznej" dawki szybko płowieją/, zasłaniam
              twarz /wiadomo..."zmarchy" itp/...:)
              Dziewczyny, ale musicie przyznać, ze wszelkiej maści "brokatowo-złote"
              pigmenciki w balsamach itp. zdecydowanie lepiej prezentują sie na lekko
              opalonym ciele:)
              Nic...idę łyknąć tabletkę betakarotenu:)
              • love_mode Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 18:48
                ja chodze na solarium, mam jasna karnacje moja skora reaguje uczuleniem na slonce nawet po zwyklym
                spacerze. W ubieglym roku zazywalam przed wakacjami w cieplych krajach inneov vichy na slonce (nie
                pamietam nazwy) uczulenie mialam jeszcze wieksze i brzydki pomaranczowy odcien skory. Po solarium
                moja skora lepiej reaguje na slonce. Blokery tez uzywam, bo mocnej opalenizny nie lubie. W solarium
                wylaczam lampy na twarz, no i nie chodze tak dlugo az wygladam jak czekoladka;)
              • nadja11 Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 20:12
                Słuchajcie uważałabym z beta karotenem najnowsze badania dowiodły że moze
                przyczuniac sie do powstawania nowotworów , ja osobiscie jako nastolatka miałam
                etap gdzie pozerałam go tonami chcąc sie pozbyc bladej z natury skóry byc moze
                dlatego mam chemioterapie w życiorysie.
      • zewszad_i_znikad Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 13:38
        Napisałabym, że wybieram bladość, ale de facto nie mam wyboru. Mam dziwną
        karnację - ciemne oczy, ciemne włosy, małą skłonność do oparzeń, bardzo dużą
        trudność opalenia się. Tak na mieście, kiedy chodzę z krótkim rękawkiem - w
        ogóle niczym się nie muszę smarować (oczywiście poza zwykłymi kremami i maśćmi,
        bez których przy moim uczuleniu nie mogłabym fukcjonować - dodam, że na słońce
        NIE jestem uczulona, opalanie mogłoby mi wręcz pomóc), ani się nie sparzę, ani
        nie opalę. Pod koniec lata mam owszem trochę ciemniejszą skórę na twarzy i
        rękach, ale w porównaniu z większością i choćby z moją mamą jestem księżycowo
        blada.
        • kinky5 Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 18:37
          inwestuje w tydzien w bardziej slonecznych krajach, wracam opalona. Wystarcza na caly sezon.
          Kuracja moze byc powtorzona na jesien.
          Na solarium nie chadzam.
          • dakota77 Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 18:40
            Na wyjazsd do cieplych krajow u mnie za wczesnie, ale na razie mam za soba dwie czytrzy sesje na tarasie i juz nabralam prawie wakacyjnego kolorku, az sama nie wierze,co widze w lustrze:)
      • cioccolato_bianco Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 18:41
        nie mam ani okazji, ani cierpliwosci opalac sie na sloncu. zwlaszcza, ze moja
        skora opala sie opronie i najpierw na czerwono... samoopalacze to nie dla mnie,
        bo zostawiaja smugi, marchewkowy kolor i nie umialabym rowno pozmarowac calego
        ciala. w zwiazku z tym albo jestem blada, albo chodze na solarium. latem opalam
        sie w solarium mocniej, ale nawet to mocno nie jest pomaranczowe czy jakies
        nienaturalne, co niektorzy sugeruja czesto i gesto.
        • envy_me_baby Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 18:51
          ja czasem chodze na solarium. nie podobam sie sobie blada. opalenizna mi
          pasuje. wygladam naturalnie - samoopalaczy nie moge uzywac za bardzo, a na
          sloncu nienawidze lezec
      • sauvageanimal Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 20:27
        A próbowlałaś metody smart tan?
        Wchodzisz do kabiny i psika Cię samoopalacz.
      • nadinka_nadinka Re: Mój odwieczny problem:) 28.04.07, 20:57
        najpierw balsam brazujacy, a jak juz jest dostatecznie cieplo to leze plackiem
        na sloncu kilka godzin. opalam sie szybko i od razu na brazowo. i wystarcza do
        jesieni. jezeli chodzi o solarium to chcialbym, ale nie moge :|
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja