Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto)

      • ryfka81 Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 10:44
        Dzięki za wszystkie komplementy, dziewczyny (również ten o babci, choć
        podejrzewam, że zamierzenie autora mogło być inne ;o)
        Nie spodziewałam się tylu miłych słów - m.in. dlatego nie zdecydowałam się na
        zaprezentowanie kreacji PRZED weselem :o)

        Co do drugiego zdjęcia, to rzeczywiście nie jest najlepsze, ale to wina złego
        oświetlenia, nieco koślawego ustawienia "modelki", podciągnięcia rajstop pod
        szyję (widać szew na brzuchu) oraz przede wszystkim tego, że kiecka jest na
        nim... niewyprasowana (robione podczas przymiarek przed imprezą). W
        rzeczywistości prezentowała się o wiele lepiej :o)
      • ywonna Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 10:58
        Podoba mi sie kazda rzecz odzielnie (poza zakietem), ale razem juz odpada. I
        nie widze w tym przelamywania stylow - raczej niezbyt stylowe laczenie
        niepasujacych do siebie materialow.
        Gratuluje jednak odwagi w opublikowaniu zdjecia.
      • podstarzaly Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 11:15
        Świetnie! I to z męskiego punktu widzenia. Może ma odrobinę racji rzesa20 z
        wysokością paska, ale to szczegół nie mający znaczenia.
      • tralalumpek Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 11:18
        moim zadniem :
        - rajstopy zdecydowanie za ciezkie do tej sukni
        - buty koszmarne
        - pd podlogi do kolan to jeden zestaw a od kolan w gore drugi, chociaz ta
        ciezka marynara tez nic nie zgubila pezy tej sukni
        gdyby przeciaz zdjecie na pol to mozna zestawic dwa rozne zestawienia

        co do pan u boku:
        - soltys na festynie strazy pozarnej
        • threadless Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 13:27
          generalnie laczenie roznych faktur jest od pewnego czasu w modzie. grube,
          welniane rajstopy do delikatnych, zwiewnych sukienek; ciezkie kozaki do letnich
          halek itp. itd.
          jest to jakas konwencja, w ktora ten stroj sie wpisuje, wiec nie jest tak, ze
          'od podlogi do kolan to jeden zestaw a od kolan w gore drugi'.

          mi sie podoba:)
          • tralalumpek Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 13:32
            bardzo ladnie i trafnie napisala ponizej sigrun na temat 'lamania konwencji'
            czasami mozna zrobic z siebie pajaca albo przebieranca
      • alex_koz Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 11:36
        nie podoba mi sie.
        buty za ciezke, rajstop tez, o zakiecie nie wspomne, rozumiem mysl przewodnia
        twojej stylizcji ale chyba nie wyszlo....
      • monika2022 Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 11:39
        bardzo ładna sukienka
        sądzę że buty troszkę do niej nie pasują no i rajstopy(!),wg mnie buty powinny
        być bardziej lekkie bo te są zbyt toporne,no i rajstopy całkiem w tym przypadku
        odpadają
        • sigrun Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 12:26
          Cóż, powtórzę się. Krytykować samego pomysłu nie będę, bo sam w sobie był
          świetny. Natomiast co do jego realizacji mam kilka zastrzeżeń.
          Takie buty totalnie nie pasują do takich rajstop, a już całkiem takie rajstopy i
          buty nie pasują do tak lejącej się, delikatnej sukienki. Żakiet też jest z innej
          bajki.
          Zestawianie zupełnie niepasujących zwiewnych i ciężkich rzeczy z różnych
          materiałów i o kontrastowych fakturach wymaga wiele wyczucia, smaku i
          doświadczenia. Dwie takie elementy można połączyć, ale już trzy czy cztery? To
          chyba wychodzi jedynie Courtney Love ;-)
          Sam fakt, że dobierzesz poszczególne elementy kreacji zainspirowane tą samą
          epoką lub stylem od razu nie oznacza, że stworzą one jednolitą i harmonijną całość.
          Po pierwsze, gdybyś zamiast ciepłych, góralskich białych rajstop wybrała np.
          łososiowe, gładkie pończochy (max. 20 den), utrzymałabyś spokojnie klimat Art
          Deco. Wtedy nawet Twoje zbyt ciemne buty nie raziłyby tak mocno, nie stwarzając
          uczucia ciężkości, choć ideałem były by pantofle w kolorze naturalnej skóry.
          Jeśli już musiałyby być to jasne koronki, pasowałyby nylonowe półprzezroczyste
          rajstopy stylizowane na koronkę i nie w bieli, a np. w kolorze kości słoniowej
          lub pudrowego, przydymionego różu.
          A tak na marginesie, bardziej retro są czarne rajstopy do jasnych butów ;-)
          Po drugie, dekolt sukienki nie jest tak mocno udrapowany, za bardzo zlewa się z
          ciałem i stwarza uczucie niedosytu, co aż się prosi do założenia długiego sznura
          pereł :-)
          Natomiast sama torebka to przepiękne i klimatyczne cacko :-) Szkoda tylko, że
          tak niedopasowane do reszty ;-P
          • sigrun Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 12:28
            DWA takie elementy, miało być ;-P
          • tralalumpek Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 12:32
            sigrun napisała:

            ...> Natomiast sama torebka to przepiękne i klimatyczne cacko :-) Szkoda tylko,
            że
            > tak niedopasowane do reszty ;-P


            sprzedaja takie torebki w sklepach z pamiatkami w wiedniu, wczoraj w sklepiku
            przy donauturm widzialam takie cacko :)
            w zyciu bym tego nie zalozyla do weselnej sukienki
            ale przypomina sie sie okres kryzysu w polsce kiedy pizamy kolorow z myszka
            miki noszone byly w polsce jako sukienki ...
            • sigrun Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 12:45
              Na wesele też bym takiej nie zabrała, jednak jako torebka wizytowa do moich
              secesyjnych kreacji byłaby w sam raz. W ogóle mam słabość do haftów i torebek
              retro. O manufakturze wiedeńskiej nie wspomnę, bo od lat choruję na secesyjne
              torebki z alpaki i srebra.
              W przepięknym Wiedniu na razie nie zawitam (choć za nim niemiłosiernie tęsknię),
              ale szykuje mi się spacer po Mediolanie i tamtejszych bazarkach :-))) Jak coś
              upoluję, dam znać :-) Na pewno nie będzie to Luigi Vittone z kartonu ;-PPP
      • lvivianka Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 04.05.07, 13:31
        poza tym, niedawno ogldalam czeski film "Obslugiwalem angielskiego krola"
        (rewelacja!), z akcja osadzona glownie w latach 20, i wlasnie tam kobiety
        ubrane byly mniej wiecej w takim stylu :) Swietnie Ci sie udalo oddac klimat
        tych lat. A co do Tralalumpka: to chyba jednak nie calkiem tu chodzilo o
        ocenianie stroju partnera. A na pewno nie w takiej stylistyce.
        Jeszcze raz Ci gratuluje Ryfka, bo stroj jest totalnie uroczy! ;)
      • lilivampire Re: Na weselu byłam, miód i wino piłam... (foto) 05.05.07, 20:37
        Bardzo fajny zestawik a la lata 20? Tylko marynarka mi nie pasuje, ale rozumiem, że trzeba było coś na siebie zarzucić, a nie każda z nas posiada etolę z liska:)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja