Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Mundurki szkolne:(

    05.05.07, 16:43
    Do końca czerwca rodzice moga w naszej szkole składać pomysły odnośnie
    mundurków.Macie jakies pomysły?U mojego syna jedynie granatowa kamizelka nie
    wzbudza wiekszyc sprzeciwów, choc ciezko wogóle 11-latka przekonac do takiego
    pomysłu.Nie rozumie dlaczego musi ubierać sie jednolicie z innymi. Dotad
    zawsze był indywidualistą echh.....
    pomózcie prosze
      • cryptorchid Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 16:46
        >Nie rozumie dlaczego musi ubierać sie jednolicie z innymi.

        Tego większość dorosłych nie rozumie. Dla mnie pomysł mundurków wogóle jest
        absurdalny, ale skoro już muszą być to może po prostu t-shirty z logo szkoły?
        Na pewno bez udziwnień...
        • sztuka_konwersacji Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:23
          cryptorchid napisała:

          > >może po prostu t-shirty z logo szkoły?


          Zwazywszy na to, ze t-shirty nosi sie raczej latem, czyli wtedy, kiedy sa
          wakacje - t-shirty noszone jesienia, zima i wiosna sa kiepskim pomyslem.
          Zakladane na swetry/golfy tym bardziej.

          Kiedys byly fartuszki i nikt sie nad tym nie zastanawial jak teraz.
          Mnie jest to obojetne, moje dziecko moze nosic fartuszek, pod warunkiem ze
          bedzie ladny, a nie jak wor po kartoflach.

          Denerwuje mnie tylko kolejny wydatek, ktoreych w szkole jest i tak za dzuo.

          Zrobiliby lepiej szafki w szkole dla dzieci, zeby nie musialy ksiazek dzwigac.
          I dofinansowanie do drugiego kompletu, z ktorego moglyby sie uczyc w domu.
          • agava00 Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 18:15
            Niektóre mundurki z lat 80-tych wyglądały całkiem porządnie. Zwłaszcza kiedy
            mama - dbajaca o schludny wygląd córek, dorzucała specjalny kołnierzyk. Francja
            - elegancja... A potem w domu masakra, bo kołnierzyk zachlapałam atramentem.
            Mi te mundurki (czy fartuszki) nie przeszkadzają. Nawet mi to pasuje, bo moja
            córka w fazie twórczego amoku brudzi się niemiłosiernie. Już wolę częściej prać
            taki fartuch niż walczyć z plamami na jej dziewczyńskich ciuchach.
            Za miesiąc się dowiem o ile taki ochraniacz (mundurek rozpatruję w tym
            kontekście) uszczupli mój budżet.
            -------
            →wejdź do przymierzalni→
      • anias34 Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 16:48
        Mam córke w wieku 12 lat,dla mnie mundurki to poroniony pomysł,glupota
        największa z mozliwych.Niech się lepiej zakichany pan minister zajmie tym ze
        dzieci dzwigaja 10 kilowe plecaki,a nie pierdołami typu mundurki!!!
        • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:19
          wg mnie to bardzo dobry pomysł, zresztą była już o tym mowa na forum i pisałam co myślę o mundurkach
          może to i zabieranie dzieciom indywidualności modowej, ale jest jeszcze indywidualność jako charakter:)
          • summerlove Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:25
            wlasnie skonczylam "elitarne liceum z mundurkami" i my nosilismy zwyczajne
            czarne marynarki z emblematami. ale nie wiem jak chca zrobic w podstawowkach i
            gimnazjach.
            • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:35
              zawsze marzyłam o noszeniu mundurka:)
              • summerlove Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:38
                haha ;)) nic fajnego ;P. ale bylo co podlozyc pod tylek na schodach ;)))
              • jooasiaa Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:39
                Marzyłas o noszeniu mundurka w wieku 10-11 lat? Przeciez mieliśmy mundurki-
                fartuchy znienawidzone!Dla kogos kto nie jest rodzicem dziecka w wieku szkolnym
                moze to sie wydawac błahą fanaberią, ale ja nie wyobrazam sobie nosic co kilka
                dni marynarki do czyszczenia.
                • kochanica-francuza Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:42
                  To sobie wyobrazisz.
                  • jooasiaa Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 18:06
                    kochanica-francuza napisała:

                    > To sobie wyobrazisz
                    Watpie nie mieszkam na wsi i tak mam komfortowa sytuacje bo pracuje w
                    mieście.Al wiekszosć rodziców ni.
                    • jooasiaa Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 18:08
                      Miało być mieszkam na wsi.
                      I nie wchodzi mi czasem mi e:)
                • anias34 Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:42
                  Sztuko,popieram w 100%.
                  Z pewnoscia trzeba będziekupic ze dwa lub trzy takie badziewia(mundurki)bo ie
                  wyobrazam sobie aby dziecko chodziło non stop w jednym.Normalne ubrania
                  zmieniam córce codziennie,codziennie zaklada cos innego.
                  • summerlove Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:48
                    my w szkole tez ubieralismy sie pod spod codziennie inaczej ale te "lachmany"
                    byly na wierzch i czesto tylko byly przez nas trzymane w reku. a co do prania..
                    wcale nie co kilka dni ;)) komu by sie chcialo ;PP
                  • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 19:57
                    ale masz córkę modnisię:) zupełnie jak jej mama, co na forum moda przesiaduje
                    • ella321 Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:01
                      lili.to do mnie????
                      • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:03
                        jeśli ty jesteś anias34 to tak
                        czyżby kolejna mickowa poligamistka?? <lol>
                    • ella321 Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:03
                      moim zdaniem mundurki to bardzo madra rzecz.powinny być juz dawno w szkolach.to
                      co sie dzieje jest straszne rewia mody i przesciganie sie ktora lepiej
                      ubrana.ja jestem za mundurkami.
                • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 19:56
                  W wieku 10 - 11 lat już nie nosiłam mundurka...
                  I może cię to zdziwi, ale ja nie miałam z fartuszkiem w wieku 7 - 8 lat żadnego problemu. Ani moja Mama. Może obecne czasy wywierają taki mocny wpływ na wasze sądy. Lecz w takim razie jak się czują uczniowie i studenci w szkołach brytyjskich, czy japońskich, czy elitarnych w stanach? A czasy te same...
                  • annaka Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:12
                    o, szkoły elitarne to zupełnie coś innego - tam idziesz z wyboru, doskonale
                    wiedząc, że mundurek obowiązkowy i jak taki mundurek wygląda.
                    Szkoły brytyjskie to bardzo marny przykład - mundurki jakoś marnie wpływaja tam
                    na młodzież - pamiętam wyniki badań (podawane na onet), według których
                    angielska młodzież nalezy do "najgorszych" w Europie - najwięcej piją, palą
                    itp....
                    • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:15
                      to w takim razie weź pod uwagę młodzież japońską. W Japonii mundurki się nosi przymusowo i jest ok. Może i naszej młodzieży przydałoby się trochę terroru tak jak tam - nie można mieć komórki na lekcjach itp. Może wtedy rosłaby trochę lepsza i mniej zdeprawowana, bo to co się obecnie dzieje na ulicach to tragedia.
                      • annaka Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:36
                        Nie znam Japonii, nie będę się wypowiadać, ale to jednak całkiem inna kultura,
                        inne mechanizmy społeczne. Np. plagą są samobójstwa (ostatnio zbiorowe), także
                        wśród młodzieży szkolnej.

                        Nie wiem, jak jest w szkołach, które znasz, ale w podstawówce mojego syna
                        korzystanie z komórki jest zabronione - nauczyciel zabiera telefon i oddaje
                        rodzicom. Rewii mody nie zauwazyłam a jestem często w szkole. Co do okazywania
                        statusu materialnego - tego nie zmienią nawet jednolite mundurki -
                        mozna "szpanować" drogim tornistrem, butami, piórnikiem i setką innych rzeczy.
                        Ja właściwie nie jestem TOTALNYM przeciwnikiem mundurków, ale wiara, że
                        cokolwiek zmienią w zachowaniu naszej młodzieży )a taka jest chyba główna
                        argumentacja Giertycha) jest po prostu ślepa. To takie zamydlanie oczu.
                        • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:38
                          W Japonii za posiadanie komórki można wyleciec ze szkoły, więc jest różnica:)
                        • toska17 Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 14:12
                          może ja sie wypowiem na ten temat rok temu opuściłam gim:) i sie bardzo z tego
                          ciesze.W naszej szkole na lekcjach tez jest zakaz noszenia komórek jest duży
                          rygor wprowadzili identyfikatory i to co nie którzy tu piszą bardzo mnie bawi
                          jak słucham, ze dziewczyny sie prześcigają która lepiej sie ubiera bo z tego co
                          czytam to tak to rozumiem.wcale tak nie jest każda sie ubiera tak jak chce każdy
                          ma inny gust inne upodobania. W mojej szkole tego nie było i nie ma w większości
                          oczywiście jest jakaś gróbka tzw "panienek" ale nie sadze żeby właśnie dlatego
                          były wprowadzane mundurki.Dla mnie jest to wielka głupotą i niczym więcej.
                          jeszcze jak widzę te projekty ( moja siostra chodzi do gim) to po prostu wygląda
                          jak jakiś lach i nic wiecej:/
                          • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 15:04
                            toska17 napisała:

                            >oczywiście jest jakaś gróbka tzw "panienek"

                            dziewczę, skoro nie uczyłaś się ortografii w szkole, to co tam robiłaś? stawiam na rewię mody:))))
      • klaviatoorka Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 17:48
        nie martw się na zapas, poczekaj,zobaczysz, że ta cała "mundurkowa histeria"
        rozejdzie się po kościach...
        na razie większość projektów dotyczy jednego-dwóch elementów ubioru- reszta
        dowolna..swoją indywidualność dzieciaki wyrażą pozostałymi dodatkami, fryzurami,
        butami, potem z czasem zrobi się w szkołach jeden dzień "kolorowy" (na
        przepranie i wysuszenie- np.piątek czy poniedziałek), do półrocza będzie jaki
        taki porządek, a potem nikomu nie bedzie się już chciało sprawdzać, a nawet w
        przypadku niektórych dzieci, których rodzice nazbyt lubią papierosy, a niezbyt
        częste pranie - nauczyciele będą się modlić o zgubienie tegoż mundurka...
      • khumbamelala Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 19:04
        ja chodziłam do szkół w których były mundurki i nie wspominam tego jako
        największej traumy swojego życia, więc myślę, że nie ma co przesadzać z tymi
        apokaliptycznymi wizjami. Moje mundurki wcale też nie były drogie (150 zł
        bluzka biała, granatowa marynarka z emblematem szkoły i zielona spódnica w
        szkocką kratę) i nie miałam 10 kompletów, bo żaden problem wrzucić w sobotę do
        pralki a w poniedziałek pójść do szkoły w czystym.
        pomysły: koszula lub polo, kamizelka/marynarka, spodnie np granatowe/czarne
        (wtedy można założyć też jeansy). Kolory: butelkowa zieleń, granatowy,
        buraczkowy... na tym złote lub białe logo szkoły.
        • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 19:58
          brawo:)
          • nessie-jp Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:10
            Tak jest, brawo, nie ma to jak chodzić cały tydzień w przepoconej koszuli, bo
            przecież w weekend się przepierze!

            A może to taka moda, której nie jestem świadoma? Jakiś stylista tak powiedział,
            że teraz się nosi przepocone koszule cały tydzień?

            Brawo!
            • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:16
              ja biłam brawo z innegopowodu, ale skoro i ty bijesz brawo możesz się śmiało przyłączyć:)
            • khumbamelala Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 21:45
              "A może to taka moda, której nie jestem świadoma? Jakiś stylista tak powiedział,
              > że teraz się nosi przepocone koszule cały tydzień?"

              czepiać się każdego słowa jest łatwo, nieprawdaż? ;) pomyśl chwilę... nikt nie
              każe Ci chodzić w jednej bluzce cały tydzień, choć jak masz taką ochotę to
              czemu nie... myślę, że nie jest problemem posiadanie kilku bluzek w jednakowym
              kolorze (przecież fason nie musi być taki sam).
              • jooasiaa Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 21:49
                pomyśl chwilę... nikt nie
                > każe Ci chodzić w jednej bluzce cały tydzień, choć jak masz taką ochotę to
                > czemu nie... myślę, że nie jest problemem posiadanie kilku bluzek w
                jednakowym
                > kolorze (przecież fason nie musi być taki sam).
                I o to sie rozchodzi własnie że niemal każą.Nie wszystkich stać zeby kupic
                dzieciakom kilka zestawów. Ale chyba nie wiesz o czym piszemy.
                • khumbamelala Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 22:30
                  > I o to sie rozchodzi własnie że niemal każą.Nie wszystkich stać zeby kupic
                  > dzieciakom kilka zestawów. Ale chyba nie wiesz o czym piszemy.

                  to wymyślcie sobie tak, żeby to były bluzki uniwersalne np koloru czarnego, i
                  każdy rodzic kupuje swojemu dziecku taką czarną bluzkę na jaką go stać. na to i
                  tak zakłada się kamizelkę, którą pokazałaś, więc będą wystawać jedynie rękawy i
                  ewentualnie kołnierzyk. proste. Nie musisz kupować całych zestawów. Myślę, że
                  twoje dziecko ma już jakieś dżinsy czy inne spodnie z tych co sobie
                  wymyśliliście, może ma też jakieś odpowiednie do tego bluzki. Do zakupienia
                  zostaje Ci juz tylko kamizelka.
        • jooasiaa Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:32
          i nie miałam 10 kompletów, bo żaden problem wrzucić w sobotę do
          > pralki a w poniedziałek pójść do szkoły w czystym.

          Rany i tak cały tydzień??Obrzydliwstwo:((

          Moje mundurki wcale też nie były drogie (150 zł
          > bluzka biała, granatowa marynarka z emblematem szkoły i zielona spódnica w
          > szkocką kratę)

          Nie to zebym była czepialska ale niechce mi sie wierzyć ze spódnica i marynarka
          nie deformowały się w pralce.

          Wracajac jednak do mojego dylematu chcemy wstepnie zaproponowac dyrekcji
          zamiennie białe i granatowe koszulki do tego granatowe lub zielone kamizelki do
          tego jeansy/ewentualnie granatowy badz czarny dół

          a kamizelki w tym stylu
          img69.imageshack.us/img69/3736/kamizelahk5.png
          • annaka Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:37
            O, fajne kamizelki. Nawet mój wielki chłop wygladał by w niej normalnie.
          • khumbamelala Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 21:51
            "Rany i tak cały tydzień??Obrzydliwstwo:(( "

            dla mnie nie jest obrzydlistwem chodzenie przez tydzień w jednej spódnicy i w
            jednym żakiecie. Ty swoje żakiety pierzesz codziennie?


            "Nie to zebym była czepialska ale niechce mi sie wierzyć ze spódnica i marynarka
            nie deformowały się w pralce"

            nie deformowały się, żakiet wiesza się na wieszaku do wyschnięcia a spódnica po
            prostu schnie. Poza tym nie musi być wszytko uszyte z materiałów, które się
            nadają tylko i wyłącznie do prania chemicznego, szczególnie gdy chodzi o
            dzieci. Jesteś rodzicem w szkole, który ma prawo zadecydowania, więc zaproponuj
            właśnie coś takiego.

            Nie wiem po co tworzyć sobie sztuczne problemy. Czasami wystarczy pomyśleć.
            • jooasiaa Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 21:59
              >Ty swoje żakiety pierzesz codziennie?

              Tak czyszczę/piorę żakiet badz marynarke po kazdym uzyciu i nie wyobrażam sobie
              inaczej.

              > prostu schnie. Poza tym nie musi być wszytko uszyte z materiałów, które się
              > nadają tylko i wyłącznie do prania chemicznego, szczególnie gdy chodzi o
              > dzieci.

              OJ tak najlepiej uszyc im mundurki poliestowe wyschna w godzine i nie
              zdeformuja sie w żadnym praniu.

              > dzieci. Jesteś rodzicem w szkole, który ma prawo zadecydowania, więc
              zaproponuj
              >
              > właśnie coś takiego.

              Gdyby to wyłacznie odemnie zalezało uszyłabym mojemu dziecku garnitury w
              intermodzie. O tak masz racje przeforsuje swój pomysł a co!
              • khumbamelala Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 22:37
                ok, masz takie zwyczaje i przyzwyczajenia jakie masz - dobrze. I chyba
                faktycznie nie pozostaje Ci nic innego jak zakupienie niewiadomo jakiej ilości
                mundurków, bo nie widzisz żadnego alternatywnego wyjścia z tej sytuacji.
            • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 00:34
              Niektórym się po prostu nie chce:)
        • ciuszek15 Re: Mundurki szkolne:( 07.05.07, 16:35
          buraczkowy... o no. dobrze, że mnie ta reforma nie dotknie.
      • annaka Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 20:05
        Mnie na razie wizja mundurka rozśmiesza... :) Dlaczego? Bo mój syn - niepełne
        12 lat - ma w chwili obecnej prawie 180 cm wzrostu i nie jest chudziną
        (wysportowaną dodam - tranuje piłkę ręczną). Przekrój rozmiarów zamawianych
        mundurków musi obejmować więc całą rozmiarówkę - od małych dzieciecych po spore
        męskie. Mam nadzieję, że będę mogła taki mundurek dokupić również w wiekszym
        rozmiarze - nie mogę chłopaka tych rozmiarów i w tym wieku zmuszać do noszenia
        za kusych strojów... Ech... I powiem wam, ze widziałam wstępne projekty
        mundurków - w różnych szkołach - niektóre są do przejścia, ale niektóre po
        prostu okropne, brzydkie, źle zaprojektowane. Mam nadzieję, że u nas skończy
        się na bawełnianych, granatowych bluzach, w których i tak chodzi większość
        chłopców :)
        • silela Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 21:22
          poczytalam sobie...

          Rece opadaja, jak sie slyszy: "ja mialam mundurek i go nosilam, i bylo ok."
          A ja tez mialam, nie wspominam tego jako jakas traume, ale to "ujednolicanie"
          strojow to jest jedna wielka paranoja, powstala w chorym mozgu. Ten mozg
          (kaczy, czy mamuci, na jedno wychodzi) z rozrzewnieniem wspomina czasy
          komunizmu i probuje zrobic wszystko, by wrocily.
          Te dzieciaki z Angli nie moga sobie zrobic rewii mody w szkole, wiec zwyczajnie
          spedzaja cale wieczory i noce paradujac w nowych ciuchach po dyskotekach i
          ulubionych deptakach.
          Tak tez bedzie u nas.
          Mnie nie przeszkadzaja gole brzuchy w szkole. Ani rewia mody.

          Smieszy mnie ubranie dzieci od zerowki po 3 gimnazjum w ten sam stroj. I co,
          beda tak samo wygladac? Jedna bedzie co rano plakac, ze wyglada grubo, druga,
          ze wyglada jak kaszalot,a trzecia, ze w ogole nie wyglada.
          Stlamsic toto najlepiej, wtloczyc w maszynke do miesa i przerobic na kotlety.
          Kolejna cegla w scianie, tak?

          No tak.

          PS. Jestem nauczycielka i matka 11letniej dziewczynki
          PS2. Dzieci sie ubiera codziennie w inne ubrania, bo sie brudza, a nie dlatego,
          ze sa takie wymodzone.
          PS3. Co roku kupuje uzywane podreczniki, bo na komplet nowych mnie nie stac.
          japonska mama moze kupi albo dostanie uzywany mundurek, a ja za ten szajs musze
          zaplacic. W elitarnych szkolach mundurek jest cos wart ale za to z duma go sie
          nosi.
          PS4. Jedyne dobre w tym, ze choc czesc mlodzienczego buntu skierowana zostanie
          na takiego pana, co to woli pogadac z "finczykami", a mnie sie o zdanie na
          temat swych chorych i perwersyjnych pomyslow na edukacje nie pytal.
          • jooasiaa Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 21:34
            taaaa ja juz to widze jak moja sasiadka co ma 5 -cioro dzieci w szkole kupuje
            im mundurki po 150 zł za sztuke. A później wiecznie zajeta w gospodarstwie
            pierze im te mundurki co sobotę.
          • ludzka_budowla Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 22:22
            za jakiś czas wszyscy się przyzwyczają do tych mundurków i będzie to normą.
            teraz wielkie halo, że dzieciak ma chodzić ubrany jak każdy inny. moim zdaniem
            to nie jest taki zły pomysł. acz realizacja tego pomysłu jest beznadziejna. i
            jak zwykle najbardziej dotknie rodziny najbiedniejsze.
            poza tym to nie powinno być odgórne ustalenie, tylko każda szkoła powinna mieć
            wybór.

            i rozumiem, że każdy ma swoje jakieś za i przeciw. ale żeby zrzucać winę na
            mundurki za rozwydrzenie angielskich dzieciaków to już jest przesada ;p
            rodzice nic tu oczywiście nie zawinili. tylko szkolnictwo, mundurki, itd. itp.

            wiesz, to że tobie nie przeszkadzają gołe brzuchy i wystające stringi u
            gimnazjalistki to nic nie znaczy. to jest niestosowne i tyle. skoro rodzicie
            nie potrafią tego dziecku uświadomić to może rzeczywiście szkoła powinna.

            ps. chyba nawet giertych nie sądzi, że mundurki załatwią wszystkie problemy.
          • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 00:37
            gdy byłam mała nie nosiłam każdego dnia innego ubranka, tak samo reszta moich koleżanek i kolegów w klasie, czasami po kilka dni się nosiło jedno ubranie, bo dzieci w tym wieku się jeszcze nie pocą, żeby ubranie śmierdziało, a większość z nas czas po lekcjach spędzała na odrabianiu zadań domowych i zabawie w domu, a nie na lataniu nie wiadomo gdzie.
            To jakie dzieci są teraz jest tylko i wyłącznie winą rodziców, jak widzę po komentarzach.
            • annaka Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 09:22
              sorry, ale mnie rozwaliłaś... masz na wychowaniu dzieci?? kilka dni jedno
              ubranie??? dzieci się nie pocą??? zapraszam na lekcję poglądową, jak może
              spocić się 12-latek - zapewniam, że na śmierdząco... I dodam, że jest świetnym
              uczniem i sportowcem - a cholera się poci i brudzi... widać złą matka jestem -
              patrząc na twój komentarz...
          • ciuszek15 Re: Mundurki szkolne:( 07.05.07, 16:51
            uważam, że do szkoły muszą obowiązywać pewne zasady. goły brzuch jest wg. mnie
            niedopuszczalny, ale ja najbardziej zgadzam się z Tobą, że:
            > to "ujednolicanie"
            > strojow to jest jedna wielka paranoja, powstala w chorym mozgu. Ten mozg
            > (kaczy, czy mamuci, na jedno wychodzi) z rozrzewnieniem wspomina czasy
            > komunizmu i probuje zrobic wszystko, by wrocily.

      • martamwmw Re: Mundurki szkolne:( 05.05.07, 22:39
        Bylby to ciekawy pomysl gdyby mundurek byl dobrze i z pomyslem zaprojektowany. A
        jak ogladalam pomysly szkol na mundurek to przewijaly sie koszulki narzucane na
        codzienny stroj lub tez inne obrzydlistwa w stylu kamizelka z pozal sie boze
        polaru. wszystko to jest po prostu wstretne i tandetne. gdyby mundurek to byl
        jakis ciekawy fatruszek dla malych dziewczynek lub dobra biala koszula dla
        chlopca to byloby ok. A dla starszych uczniow bialo ciemny stroj. Ale tak czy
        inaczej nie mozna dogodzic wszystkim. Mundurek kojarzy mi sie dobrze jak mysle o
        ladnych dziewczynach ubranych w plisowane spodniczki. I chetnie moglabym w czyms
        takim pochodzic. Ale jesli spojzy sie na to z innej strony, to zobaczymy duzo
        problemow. Chocby wspomniane wyzej dzieci nie mieszczace sie w rozmiarowkach:
        wysocy, przy kosci. Takim dzieciom mundurek na pewno nie posluzy, a wrecz
        odwrotnie. I jezeli zniwelujemy rywalizacje w stroju to rozpocznie sie
        porownywanie wygladu w tym samym stroju. Tu ktos ma czegos za duzo, bioderko,
        brzuch. Pomysl mudnurka to jakis POMYSL, ale bardzo niedopracowany. Choc moze na
        poczatku musi byc zle zeby potem bylo lepiej. Zobaczymy.
        • silela Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 10:49
          Lila, na szczescie, jestes tak antypatyczna, przemadrzala i ogolnie fe, ze ja
          sie okropnie ciesze, ze moje dziecko ani troche nie ma tak jak Ty: ze sie
          brudzi, a po lekcjach nie gnije w domu nad praca domowa, tylko biega (ja wiem
          gdzie, bo ze mna miedzy innymi biega i sie ladnie poci). A lekcje odrabia, uczy
          sie super, a jakos nie musi, tlumoczku niezdolny, spedzac nad nimi calego
          popoludnia i wieczoru. Na dodatek znajduje jeszcze mnostwo czasu na czytanie
          ksiazek.
          Co co wystajacych brzuchow i stringow: w szkole te dzieciaki przynajmniej sa
          bezpieczne. A jak sie beda musialy stroic dopiero po szkole i paradowac w tym
          po miescie, czy po wsi, zeby pokazac, co maja nowego, to ciekawe, kto je
          przypilnuje. Tylko prosze, nie opowiadajcie teraz o przypadkach molestowania
          dzieci w szkole, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze to tez jest. I bedzie mimo
          mundorkow. Ciezko jednak wielu osobom bedzie utrzymac dziecko w domu, zeby
          siedzialo na tylku i nie ganialo nie wiadomo gdzie.
          Co do okreslenia: nawet Giertych chyba nie mysli, ze cos tam... To ja mysle, ze
          on moze nawet czasem pomysli. Jego myslenie konczy sie jednak na jego chorym
          chce albo nie chce.
          Jestem przeciwko mundurkom, nie widze nic dobrego w tym, ze nas od tego
          uwolniono, po to by wtloczyc nas w to od nowa.


          Mundurki beda pieklem dla wszystkich. Bede musiala obnizac oceny ze sprawowania
          za to, ze ktos nie chce zalozyc mundurka, albo nie moze bo mu mama nie zakupila.
          Kto na tym ucierpi? Dzieci z rodzin biednych i patologicznych.
          • silela Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 10:56
            Jeszcze jedno.
            Rozne firmy teraz produkuja te "mundurki". To sa zazwyczaj bluzy jakies, albo
            kamizelki POLAROWE.
            Ucze w gomnazjum: tam dzieciaki sa na roznych etapach dojrzewania i rozne maja
            podejscie do higieny i dezodorantow... Czasem pierwsze, co ma sie w mysli po
            wejsciu do klasy to otworzyc okno.
            No to wtloczmy te dzieci w polary, niech je piora raz w tygodniu, jak przemadra
            Lila kaze, ale bedzie fajnie...
            • anias34 Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 11:04
              Z braku czasu nie czytałam całej dyskusji,powiem tylko jeszcze dwa zdania.
              Moja córka codziennie zakłada świeże,czyste ubrania-i nie jest to objaw
              strojenia sie, tylko elementarne zasady higieny.
              Jesli wprowadza te zakichane mundurki,to nie wyobrazam sobie aby dzieciak
              chodził w nim cały tydzień,mimo ze córa raczej jest schludna i :sie nie
              brudzi:;-)
              Poza tym-mam nadzieje że sie cos zmieni i ie dojdzie do tego .Moim zdaiem
              mundurki nic nie zmienia.Waziejsza sprawa byłoby zrobieie czegos z tymi
              cięzkimi plecakami,bo az plakac sie chce na widokdzieci z tak ciezkimi
              plecakami.
            • lilivampire Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 13:09
              Bez komentarza hihi
          • ludzka_budowla Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 11:27

            co ty piszesz... cały post jest jednym wielkim bełkotem.


            ps. myślisz, że te dziewczyny co do szkoły się ubierają wyzywająco, po lekcjach
            zakładają grzeczne ubranka i siedzą w domu ?
            tak czy siak się w to stroją i chodzą po ulicach.
            • miruka Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 13:52
              dla mnie te mundurki to paranoja, a sondaz OBOP jakobysmy byli za zupelnie mnie
              rozbroil, tylko po co pytali rowniez tych, ktorzy nie beda tego kupowac, prac,
              prasowac itd., wiec latwo im byc za
              • annaka Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 16:29
                jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, większość tych, których to naprawdę
                dotyczy, jest przeciwna mundurkom... nawet nie samemu pomysłowi, ale sposobie
                wprowadzenia, koniecznym wydatkom i towarzyszącej propaganadzie (że niby ma to
                coś zmienić...). A już powoływanie na przykład Anglii, Japonii jest totalną
                bzdurą... bo jeżeli tak, to proszę zwolenniczki mundurków o walkę o bezpłatne
                podreczniki, tak jak w Anglii własnie..
            • silela Re: Mundurki szkolne:( 06.05.07, 13:53
              No, laza laza, tylko ze mniejsze cisnienie na to maja.

              Dobra, niewazne, niech se bedzie belkot, przynajmniej belkotalam w swojej
              sprawie.
              • shava A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 06.05.07, 15:59
                które niczego nie zmienią,warto by udoskonalić nauczycieli?Z moich własnych
                doświadczeń wiem,że to oni częściej kpią z ubioru jakiegoś ucznia,niż jego
                rówieśnicy.Czy to za biednie ubrany,czy za odważnie.Ponieważ ja zawsze
                wyglądałam inaczej niż reszta(co nie znaczy że wyzywająco)nauczyciele chętnie
                wyrażali swoje koślawe opinie,które miały na celu mnie poniżyć i dostosować do
                klonów.
                A jak prościej wyraźić siebie ,jeśli nie ubiorem?Osobowość poznaje się
                latami,strój widać od razu.
                Widziałam już jedną szkółkę objętą pomysłem szanownego pana romana,istna
                apokalipsa.Tłum smutnych dzieciaków,w długich ,niedopasowanych workach z
                dżinsu,brrr...
                walczmy z prawdziwym wrogiem,a nie z pierdołą
                • cala_w_kwiatkach Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 06.05.07, 16:28
                  wprowadza mundurki a potem dziewczynki bede je nosi na styl Britney ;) -
                  podwiazane bluzeczki, spodniczki zamiast do kolan to ledwo za pupe;)
                • clockwork.orange Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 06.05.07, 18:04
                  > A jak prościej wyraźić siebie ,jeśli nie ubiorem?Osobowość poznaje się
                  > latami,strój widać od razu.

                  zgadzam sie. i smiesza mnie troche te wszystkie zapewnienia, ze stroj nie gra
                  roli, indywidualnosc ma sie w glowie itp.
                  bzdura, ubior jest tak samo wazny jak cala reszta.
                • anio_i_takie_tam Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 06.05.07, 19:36
                  Zgadzam się z Shavą w 100%. I bardzo cieszę się z tego, że ominie mnie noszenie
                  mundurków, jestem w liceum które nie wprowadzi mundurków (w szkołach
                  ponadgimnazjalnych jest to wybór rodziców, dyrekcji i chyba nawet (!) uczniów).
                  Moja szkoła jest "słynna" z dużych swobód dotyczacych wyglądu i pozostaje jedną
                  z najlepszych w mieście! Nikomu nie przeszkadzają nikomu tutaj dready, "dziwnie"
                  ubrani ludzie. To nie jest najważniejsze. I nie rozumiem co komu przeszkadzają
                  stringi wystajace ze spodni jakiejs pańci... to jej sprawa, ona się ośmiesza,
                  będzie miała chore nerki... zadbajcie o siebie :)
                  • silela Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 07.05.07, 11:47
                    Ja tam nie wiem, jak to jest z innymi nauczycielami, jesli chodzi o czepianie
                    sie ubran: mnie przeszkadzaja gole brzuchy w trzaskajacym mrozie i owszem,
                    zwracam na to uwage, ale na zasadzie: dziewczyno, zaziebisz sie i bedzie cie w
                    moim wieku lamalo w kosciach.
                    Inne uwagi sobie daruje, tym bardziej, ze wiem, ze nic nie zmienie.
                    Jako osoba po plastyku wiem, ze wlasnie najbardziej chodzi o to, by pokazac
                    swoja indywidualnosc, a krytyczne uwagi starszych to miod na serce i wielka
                    radocha (w sensie: mam sie przeciwko czemu opowiadac). Taka sama radocha jest
                    uznanie, ale nie w moich ustach, tym bardziej, ze raczej nie wydaje mi sie
                    madre komplementowanie uczennic.
                    Jestem przeciwna mundurkom, ale wierzcie lub nie: nas nikt o to nie pytal.

                    Ktos mnie skrytykowal za to, ze powiedzialam, ze dzieciaki beda tlumniej
                    wychodzic na ulice. Jesli stroj jest wg nich manifestacja pogladow i
                    osobowosci, to im po prostu nie wystarczy manifestowanie tego w domu czy
                    podczas wyrzucania smieci.

                    Ja nie widze zadnego sensu w tej calej akcji, majacej ponoc likwidowac przemoc
                    w szkole. Jedynym sposobem bylyby chyba kaftany: ale to juz dla calego
                    spoleczenstwa, bo nie wytrzyma ono w koncu tych wszechogarniajacych absurow i
                    bezprawia.
                    • lilivampire Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 07.05.07, 13:31
                      silela napisała:


                      > Ktos mnie skrytykowal za to, ze powiedzialam, ze dzieciaki beda tlumniej
                      > wychodzic na ulice.

                      Już teraz zbyt tłumnie wychodzą i z nudów robią przedziwne, a czasem straszne rzeczy...
                      • annaka Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 07.05.07, 14:09
                        taa, a rodzice zamiast opłacić np. zajęcia na modelarni, basen albo chocby
                        kilka wyjść do kina musza wydać forsę na mundurki...

                        naprawdę uważasz, że dzieci z podstawówki lub gimnazjum to takie zbóje i
                        prostytutki... na 100% przestępstw około 5% jest dokonywanych przez nieletnich
                        i gro z tego dotyczy młodziezy 14-17 lat . Powiedz mi, jeżeli tak bardzo boisz
                        się dzieciaków - jak mundurki szkolne (noszone w końcu w szkole a nie poza nią)
                        mają Cie przed nimi uchronić???
                        Nie neguję wzrostu agresywności młodych ludzi, ale wiele też złego robią media
                        i takie nakręcanie złego nastawienia. Ciągle duuuużo większe zagrożenie czeka
                        Cię (statystycznie) od mężczyzny w wieku 25-40 lat - może i ich
                        jakoś "oznakujemy"...????
                        • lilivampire Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 07.05.07, 16:28
                          nigdzie nie napisałam, że uważam, że mundurki uchronią mnie przed młodocianymi przestępcami (których notabene jest więcej, niż ci się wydaje), po prostu ja jestem za mundurkami i tyle.
                          Pamiętam jedną scenkę sprzed miesiąca. Chodzę na kurs prawa jazdy i jestem najstarszą osobą w grupie - reszta ma po 17 - 18 lat. Któregoś dnia przyszłam 15 minut wcześniej na zajęcia i usiadłam przed grupką dziewczyn, bardzo dobrze ubranych, widać, że z dobrych domów, nie patologicznych. W pewnej chwili jedna mówi: Moja wychowawczyni powiedziała, że nie będziemy mieć jajka przed świętami, tylko za to, że podpaliłyśmy z dziewczynami kibel...
                          Ręce mi opadły. Mam młodszego brata i doskonale wiem z jego opowieści co dzieciaki robią teraz na lekcjach, na przerwach itp. Nie twierdzę, że mundurki od razu coś zmienią i dzieci będą grzeczniejsze, ale wierzę, że w końcu będzie lepiej, dzieci będą dziećmi, będą się grzecznie bawić na podwórku, czy w ogródku, a nie udawać dorosłych.
                          Bo moim zdaniem obecne dzieci, obecna młodzież na zbyt wiele sobie pozwala. A wy rodzice możecie o wielu rzeczach nie wiedzieć. W tej chwili to jest słodki 12-latek, czy 11-latka, ale za kilka lat to dziecko będzie się wymykać z domu na tanie wino i papierosy komuś zwędzone, na dodatek ubrane zdecydowanie za dojrzale jak na swój wiek.
                          Dla was więc są to tylko zbędne mundurki, na które trzeba wydać pieniądze, a dla mnie jest to szansa na lepszą przyszłość dla tych dzieciaków.
                          • annaka Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 07.05.07, 16:56
                            Moja Panno (pozwalam sobie na protekcjonalny ton ponieważ Ty bardzo
                            protekcjonalnie traktujesz nas - rodziców) - pozwoliłam sobie zajrzeć w Twoją
                            wizytówkę - masz 25 lat. Podsyłam Ci więc linka
                            www.policja.pl/wai/pol/4/306/
                            Jeżeli wierzyć oficjalnym statystykom KGP, w latach 90-tych - a więc latach w
                            których TY byłas nastolatką i tzw. młodzieżą szkolną - przestępstw dokonywanych
                            przez nieletnich było więcej! Przeanalizuj to.
                            Popatrz na wszystko nie przez pryzmat doniesień medialnych i tanich sensacji.
                            To miłe, że martwisz się o los naszych dzieci. Autentycznie się cieszę.
                            • lilivampire Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 07.05.07, 18:06
                              protekcjonalny ton? nie powiedziałabym. za to nie życzę sobie takich zwrotów jak "moja panno". mów tak do swoich dzieci.
                              • silela Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 07.05.07, 20:00
                                bez komentarza...

                                hihihihi
                            • lilivampire Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 07.05.07, 20:30
                              I jeszcze coś. To, że znalazłaś jakiś policyjny raport, mówiący o tym, że obecnie przestępczość wśród nieletnich jest niższa, niż za moich dziecięcych lat, nie znaczy, że tak jest w rzeczywistości.
                              • sztuka_konwersacji Re: A może zamiast wprowadzać mundurki ..... 07.05.07, 20:38
                                lilivampire napisała:

                                > I jeszcze coś. To, że znalazłaś jakiś policyjny raport, mówiący o tym, że
                                obecn
                                > ie przestępczość wśród nieletnich jest niższa, niż za moich dziecięcych lat,
                                ni
                                > e znaczy, że tak jest w rzeczywistości.
                                >


                                A dlaczego?
                                To nie jest "jakis raport" tylko statystyki komendy glownej policji.
                                Dlaczego uwazasz, ze nie są wiarygodne?

                                * pomijam cala reszte dyskusji
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja