Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wy tak wszystkie macie same oryginały?!

    15.05.07, 10:30
    dziwię się,bo krytykujecie kogoś kto chce nosić "podróbkę"
    i co z tego?
    Wy dziewczyny macie wszystko oryginalne i po kilka tysięcy?
    nie nosicie podróbek?
    za co tyle przepłacanie? za markę tak?
    no cóż...można i tak - ale po cholere!

    naprawdę jesteście zdolne wydać na ciuch czy dodatek kilka stów lub (co
    gorsza) tysiące?
    Obserwuj wątek
        • minkair Re: zbulwersowałam się.fakt 15.05.07, 10:49
          nie bulwersuj się !
          Część z piszących na forum babek to już "ustawione" babki,,,jak je stać niech kupują.. nic do tego ani Tobie ani mi..
          Uważam,że jak nie stać mnie na oryginał kupuję coś innego "no name".. ale podróbki mi się nie podobają .. Pomijając kwestię..że często oryginały też nie.. Kupuję co mi się podoba,,a podroby mi nie smakują :-)
            • love_mode Re: zbulwersowałam się.fakt 15.05.07, 12:29
              uwazam tj dakota. I wydaje mi sie, ze dla niektorych kradziez to "zwiniecie" portfela, natomiast kradziez
              intelektualna to takie niewinne, czy wrecz pozyteczne. Byc moze punkt widzenia, zalezy od punktu
              siedzenia. Postaw sie w roli tworcy. Chcialabys, zeby ktos odcinal kupony od Twojego pomyslu? Ja -nie. I
              jak widze, ze ktos to robi to bojkotuje.
              • asiunia_ch Re: zbulwersowałam się.fakt 15.05.07, 14:54
                love_mode napisała:

                > uwazam tj dakota. I wydaje mi sie, ze dla niektorych kradziez to "zwiniecie"
                p
                > ortfela, natomiast kradziez
                > intelektualna to takie niewinne, czy wrecz pozyteczne. Byc moze punkt
                widzenia,
                > zalezy od punktu

                ZGADZAM SIĘ W 100 % !!! !!!


                > siedzenia. Postaw sie w roli tworcy. Chcialabys, zeby ktos odcinal kupony od
                Tw
                > ojego pomyslu? Ja -nie. I
                > jak widze, ze ktos to robi to bojkotuje.
          • asiunia_ch Re: zbulwersowałam się.fakt 15.05.07, 14:41
            Mnie też nie stać na drogie szmatki.
            Ale nawet jeśli miałabym kasę, nie kupowałabym dla marki, tylko dokładnie z
            tych samych powodów, dla których kupuję teraz.
            Jak mi się coś podoba i jeśli mam fundusze - kupuję!!

            Nie wszysto, co ma napis Chanel, Doior i inne oznacza, że rzecz musi być ładna -
            to samo tyczy się podróbek.

            Tyle, że ja podróbek ogólnie nie lubię !!
            Wolę już kupić rzecz "no name" niż oszukane VERSACE :)
      • dakota77 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 10:36
        Poczekaj, poczekaj. Nie stac mnie na ciuchy za kilka tysiecy, kupuje tansze, ale dlaczego mialabym kupowac podrobki? Rzeczy zrobione tak, by udawaly oryginal? Nie mowie tu o ciuchach zainspirowanych rzeczami z wybiegow, to takie ma prawie kazda firma odziezowa, mowie o ciuchach zrobionych tak, by celowo wprowadzaly w blad co do marki. Takich z zasady nie kupuje. Jak mnie bedziew stac i beda mi sie podobaly, kupie.

        Mam kilka oryginalnych rzeczy markowych- np. buty Hugo Bossa, Donny Karan i Diora.Sa dobrej jakosci, to jest to, co gwarantuje dobra marka. Nie chodzi o sama metke.
        NIe kupilabym ciucha tylko dlatego, ze jest dobrej firmy. Ale jesli mi sie podoba, ma dobra jakosc i mnie na niego stac, czemu mam wybrac tanszy wariant?
      • agava00 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 10:39
        Nie ma co się denerwować
        Podejrzewam, ze czesc tylko udaje, ze podóbki sa beee po tak wypada na tym forum
        Wg mnie przede wszystkim liczy się wygląd i jakość.
        No i cena oczywiscie...
        Nie gustuje w dodatkach "projektantów z górnej pólki", w zwiazku z czym nie
        interesuja mnie tez ich podrobki. Ale jesli ktos ma takie "hobby" to ja nie mam
        do tego najmniejszych zastrzezen.
        Szczerze... nie wiem czy choć promil forumowiczek miał w reku torbę za kilka
        tysiecy PLN.

        ---------
        • dakota77 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 10:46
          Kupujacy podrobki chca pokazac, ze ich status spoleczny jest wyzszy niz z rzeczywistosci. Bo przeciez nie kupuja ich dla jakosci, podrobki zwykle nie sa porazajacej jakosci, takiej bazarowej. Choc fakt, ze niektorzy producenci doszli juz do niezlej wprawy w nasladowaniu oryginalow. Czyli zwykle chodzi o metke. Patrz, stac mnie na Fendi/Chloe/Vuittona, choc przeciez w rzeczywistosci tak nie jest.
      • foamclene Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 10:47
        nie kupuje od zlodziei...
        pirat=zlodziej

        wymagam od innych uczciwosci wobec mnie, bylabym rozzalona gdyby ktos ukradl mi
        cos nad czym sie napracowalam i czerpal z tego korzysci materialne
        jak moge wymagac tego od innych sama nie przestrzegajac tych zasad...
        jak mnie na cos nie stac, rezygnuje z zakupu nie kupuje od zlodzeja/pirata

        zawsze moge kupic jakas wariacje na temat tego co mi sie podoba bez krzywdy
        tworcy orginalu

        i kto to slyszal, zeby produkt gorzej wykonany, z gorszych materialow opatrywac
        znakiem prawdziwego autora (przeciez to godzi w jego interesy, a tandeta
        krazaca po swiecie psuje opinie marce)
      • kitler1 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 11:14
        jesli nie chce wydac wiekszej sumy na oryginal, kupuje cos INNEGO, tanszego, ale
        nie podrobke. nie przeszkadza mi specjalnie, jesli ktos inny nosi podrobke, ale
        latwo je rozpoznaje, i spalilabym sie ze wstydu, gdybym sama miala je nosic.
        jesli kupuje cos z "gornej polki" to dlatego, ze podoba mi sie material i
        wykonanie, czego podrobka mi nie zapewni.
        gdybym dostala podrobke w prezencie (tak jak w innym watku), kupiona w dobrej
        wierze, sprobowalabym ja jakos przerobic, tak, zeby ewidentnie bylo widac ze to
        podrobka, i nosila przy niezobowiazujacych okazjach albo zostawilabym na uzytek
        domowy (np podrobke torebki do przechowywania rzeczy).
      • panistrusia Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 11:34
        Czy to naprawdę takie dziwne, że są firmy, które produkują dla ludzi
        zarabiających powyżej przeciętnej? Czy to naprawdę tak trudno pojąć, że ktoś
        chce zapłacić więcej tylko za to, że ma jedną z tysiąca a nie miliona
        wyprodukowanych torebek?

        Mnie raczej dziwi przyzwolenie (przynajmniej w wątku o torebce i chłopaku) na
        kupowanie podróbek i do tego zachowywanie się bez klasy. I to u dziewczyn, które
        tak bardzo chcą być postrzegane jako stylowe, z dobrym gustem...

        Nie mam ani jednej podróbki, pomijając aspekt prawno-etyczny, źle bym się czuła.
        To kwestia szacunku dla samej siebie.
        Ktoś zamiast zrobić średni produkt dla średniej kieszeni kombinuje, by zrobić
        jak najtańszy byle z podróbą logo(bo wie, że rzesza ludzi kupując tani produkt i
        tak zasugeruje się logo - a czy będzie ono prawdziwe, czy tylko będzie łudząco
        podobne, to się nie liczy, gdy konsument kupuje emocjonalnie lub bez świadomości
        wartości marki).
        Niektórym może się to wydać dziwne, ale pisząc "nie mam podróbek" mam na myśli
        także perfumy, kosmetyki. Nie kupuję kserowanych podręczników(bo i takie
        wynalazki już widziałam).
        Dodam, że utrzymuję się ze stypendium. Ale po prostu umiem sobie odmówić, albo
        wstrzymać się z zakupem
          • martusia67 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 12:13
            niedzwiedzica_sousie napisała:

            > uuu, to widzę, że od kiedy ja studiowałam, stypendia poszły nieźle w górę. ja
            > dostawałam dwie stówy miesięcznie naukowego he he


            oj nie nie poszly w gore - ja tez dostaje naukowe 2 stówy i nie dalabym rady
            sie z tego utrzymac :(
            • panistrusia Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 12:29
              Socjalne + naukowe = 600zl dla mnie to już wystarczjąca kwota.

              Oprogramowanie za darmo dostałam od Linuksa - wysłałam formularz i przysłali mi
              płyty.

              Podręczniki jako takie były mi potrzebne na językach i kupowałam wtedy normalnie
              w księgarni, raz chyba miałam używany, raz na spółkę z koleżanką, która miała w
              innym dniu zajęcia.

              Lektury potrzebne do egzaminów miałam z bibliotek.
              Do zaliczeń potrzebowałam też znajomości spektakli teatralnych - byli ludzie co
              potrafili jakoś za darmo wchodzić, ja zawsze płaciłam albo odpracowywałam
              bilety, jeśli teatr nie dawał wejściówek lub zaproszeń dla studentów.

              Po prostu: SĄ RZECZY, ZA KTÓRE TRZEBA PŁACIĆ!
                • panistrusia Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 12:50
                  Wiem tyle: niektóre moje koleżanki kserowały podręczniki nie dlatego, że inaczej
                  nie byłoby ich stać, ale dlatego, że były takie sprytne i nie chciały
                  "przepłacać". A zaoszczędzoną kasę miały na tak niezbędne studentkom fatałaszki.

                  Swoją drogą, jeśli na uczelni wymagana jest znajomość podręczników, których nie
                  ma w dostatecznej liczbie w bibliotece, to należy pisać podania o zwiększenie
                  liczby jakichś konkretnych tytułów, ewentualnie o dofinansowanie prywatnych
                  zakupów. A w razie odmowy robić raban o zmuszanie do niejasnych moralnie czynów.
                  Moja uczelnia nawet kseruje jakieś niedostępne już wydania, żeby tylko studenci
                  niezależnie od zasobu portfela mieli łatwy dostęp do materiałów.

                  Mieszkam ze studentami bardziej "podręcznikowych" kierunków i widzę, że oni też
                  dzięki bibliotece mają książki...
                • foamclene Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 12:56
                  analogiczna sytuacja byloby
                  -kserowanie przez ucznia podrecznika i sprzedawanie kopii na allegro za 45%
                  ceny podrecznika (kosztem autorow)...

                  -(cytowanie)umieszczanie tresci autorstwa kogos innego z przeklamaniami (bubel
                  sygnowany dior)

                  -plagiat (kradziez torebki diora i umeiszczenie na niej wlasnej sygnatury)
                  itp...

                  a nie forma zdobywania wiadomosci pzrez studenta uczelni, ktora podrecznik
                  zakupila walsnie do tych celow
        • agava00 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 12:15
          hmmm :)
          skoro jestes tak konsekwentna (takie przynajmniej odnosze wrazenie) to pewnie
          nie kserujesz rowniez podrecznikow (lub ich fragmentow) dla wlasnego uzytku, bo
          to tez jest kradziez
          korzystasz z informacji dostepnych w inetnecie?
          czesc z nich jest zamieszczona po to aby ludzie nie musieli np. kupowac ksiazki
          masz w 100% legalne oprogramowanie w swoim komputerze?
          zaden z instalek nie jest pozyczona od kolegi?
          ;)

          swoja droga, zeby doczekac sie podrobek swoich produktow trzeba najpierw na
          to "zapracowac" - miec prestiz i bog wie co jeszcze ;)

          a moze ktos zdefiniuje slowo "podróbka"?

          bo dla jednego moze to byc np. torba z napisem dior, kiedy w rzeczywistosci
          kolo diora nawet nielezala,
          a dla kogos innego beda to jeszcze buty firmy
          abbibas i perfumy nasladujace CK euphoria zapachem, ksztaltem i kolorystyka
          opakowania ale o nazwie explosion (skad wiem? bo mam takie), albo suknia slubna
          uszysta u krawcowej na wzor modelu, ktory w salonie kosztuje z 5000...

          Dla mnie podrobka=opcja druga


          ---------
      • daggy4 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 11:58
        zagadam moze w stylu parowy, ale naprawde ta rozmowa jest bez sensu na polskim
        forum. odwiedzam wloskie fora modowe i tam glownie sie pisze o markowych
        rzeczach z najwyzszych polek, na ktore w polskiej rzeczywistosci mniej osob
        stac, dlatego nie macie sie czym podniecac.
      • saskiaplus1 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 12:12
        A skąd Wy w ogóle bierzecie te podróbki? Bo jeszcze żadnej nie widziałam u
        nikogo znajomego (a nie przyglądam się obcym babom na ulicy), nie mówiąc już o
        posiadaniu czegoś takiego. Czy to się bierze z allegro na przykład, czy lata na
        bazar? Bo w normalnych sklepach raczej nie uświadczysz.
      • tunczyczekk Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 12:26
        Powiedzmy sobie szczerze : producenci podróbek to złodzieje. Ci którzy je noszą
        nie są w niczym lepsi od producentów. Chcesz być złodziejką ? Proszę bardzo. Ja
        nie mam zamiaru. Nosząc podróbki kradniesz .
        Ja osobiście wkur...bym się gdyby ktoś podrobił to, na co ja pracowałam i co
        jest moim pomysłem.
        W Polsce nie żyją tylko i wyłącznie biedni ludzie. Ja mam same oryginalne rzeczy
        bo stawiam NA JAKOŚĆ .Nie na ilość, nie na to że mogę poszpanować. Stać mnie,
        zarabiam, więc kupuję.
        Jak ktoś tego nie rozumie to trudno. Radze wziąć się do pracy a nie tylko narzekać.
        • dakota77 Re:Kserowanie 15.05.07, 12:50
          Zajecia z prawa mialam dosc dawno i moge juz nie pamietac dobrze, ale o ile pamietam, kserowanie ksiazek na wlasny uzytek jest legalne jako "dozwolony uzytek wlasny".
          CZyli akurat kserowanie ma sie nijak do naszej dyskusji o podrobkach.
                • foamclene przeleje co napisalam :) 15.05.07, 13:07
                  analogiczna sytuacja byloby
                  -kserowanie przez ucznia podrecznika i sprzedawanie kopii na allegro za 45%
                  ceny podrecznika (kosztem autorow)...

                  -(cytowanie)umieszczanie tresci autorstwa kogos innego z przeklamaniami (bubel
                  sygnowany dior)

                  -plagiat (kradziez torebki diora i umeiszczenie na niej wlasnej sygnatury)
                  itp...

                  a nie forma zdobywania wiadomosci pzrez studenta uczelni, ktora podrecznik
                  zakupila walsnie do tych celow
                • panistrusia Re:Kserowanie 15.05.07, 13:14
                  No ale to już jest dozwolony własny użytek, a nie "nie kupię, bo taniej skserować".

                  A tak jeszcze a propos oprogramowania, to warto popytać na uczelniach. Często
                  uczelnie mają programy, których kopie mogą udostępniać studentom (mój facet miał
                  tak windowsa i office'a).
                    • panistrusia Re:Kserowanie 15.05.07, 13:25
                      A mnie się wydaje, że to jest taki marketing Windowsa: dają teraz za darmo(tzn.
                      uczelnia kupuje odpowiednio drożej, ale i tak musi kupić), bo gdy studenci
                      skończą studia, zaczną zarabiać i kupować, to większe jest prawdopodobieństwo,
                      że kupią coś, co znają.

                      Na jeden i to konkretny komputer - ten, z którym była kupiona, jest wersja OEM.
                      Boxy są droższe ale już bodajże na 3. A gdy uczelnia ogłasza przetarg i wydaje
                      grubą kasę, to już w ogóle zupełnie inne warunki dostaje.
                  • agava00 Re:Kserowanie 15.05.07, 13:34
                    >Z kserowaniem, to chodziło mi raczej o tę "zaradność": po co przepłacać, skoro
                    mogę mieć to samo(prawie to samo raczej) za pół darmo.

                    powiewa asceza ;)


                    > No ale to już jest dozwolony własny użytek, a nie "nie kupię, bo taniej
                    skserować".

                    uzytek uzytkowi nierowny - nazwij to "legalne kserowanie ale z
                    podudek...materialnych "

                    Dzieki dakocie doszlysmy do tego, ze kserowanie jest legalne, a teraz sie
                    okazuje, ze uczciwe jest gdy sie chce cos tam zakreslac, a nieuczciwe, kiedy
                    sie kseruje, zeby zaoszczedzic na ciuchy, piwo, fajki...
                    Bez sensu..

                    Kserujesz dla uzytku wlasnego niezalenie od tego czy myslisz czy nie myslisz o
                    kasie, ktora ci zostaje w kieszeni

                    ---------
                    • panistrusia Re:Kserowanie 15.05.07, 14:02
                      > Dzieki dakocie doszlysmy do tego, ze kserowanie jest legalne

                      A wcześniej nie dało Ci do myślenia, że jakoś nikt nie zamyka punktów
                      kserograficznych ani nie aresztuje ich klientów?
                      • agava00 Re:Kserowanie 15.05.07, 14:43
                        nie
                        nigdy sie nad tym nie zastanawialam
                        tak jak nad tym, czy lala z dyskoteki ubrana szmate z napisem CHANEL kupila ja
                        na targu za 15 zeta czy w butiku chanel w NY

                        to nie jest moja sprawa, ze dziewczyny kupuja na targowiskach i stadionach
                        tanie podróby

                        moge tylko pomyslec, ze ja bym tego nie zalozyla nawet do sprzatania mieszkania

                        ale to jest tez specyficzna i bardzo liczna grupa klientow
                        ktorych czesciowo (a moze w wiekszosci) nie stac na zakupy w sieciowkach typu
                        HM, ktorych z kolei produkty (nie oszukujmy sie), ale czesto ani gatunkiem ani
                        ceną nie powalaja
                        na koniec: taka (podrobkowa) moda chyba zreszta panuje wsrod tzw. klasy nizszej

                        ---------
      • poopka Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 12:46
        ale tu nie chodzi o to czy ktos nosi oryginał czy podróbke ... najczesciej te
        podróby wygladaja tragicznie i dlatego mnie si eosobiscie chce smiac z takich
        dziewczyn bo zachowuja sie tak jakby mialy oryginał.. wole kupic juz zwykła
        torebke niz nosic niby to LV na ktorego i tak mnie nie stac w oryginale
        • monika2022 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 14:10
          poopka napisała:

          > ale tu nie chodzi o to czy ktos nosi oryginał czy podróbke ... najczesciej
          te
          > podróby wygladaja tragicznie i dlatego mnie si eosobiscie chce smiac z takich
          > dziewczyn bo zachowuja sie tak jakby mialy oryginał.. wole kupic juz zwykła
          > torebke niz nosic niby to LV na ktorego i tak mnie nie stac w oryginale

          jak juz jakaś dziewczyna ma podróbke nie musi sie wcale zachowywać jakby miała
          nie-podróbkę! po prostu podobało jej sie to sobie kupiła i już
          i nie miala na celu okradania nikogo,ponieważ ona korzysta z tego co jest,nie
          ona to wyprodukowała
          a skoro jest to jest dla ludzi!
          • dakota77 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 14:15
            Moniko, niestety ale twoje argumenty sa zupelnie nietrafione. Wiesz kto to jest paser? To osoba, ktora sprzedaje lub posiada ukradzione przedmioty. I jej wina jest bezporna, choc sama tych rzeczy nie ukradla.
            Producenci traca na podrobkach, nie ma co tu sie oszuykiwac i wybielac twierdzac, ze tak nie ejst, ze to nie my produkujemy podrobki, wiec wszystko jest OK. To, ze podrobki ostnieja nie oznacza, ze "sa dla ludzi". Nie kupujemy takich i juz. Nie stac mnie na Armaniego, kupuje ciuchy w ZArze cz Reserved i juz.
        • napolnoc Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 13:53
          Ja nawet nie wiem gdzie taka podrobke kupic :ppp
          Poza tym, chyba bym predzej nago na ulice wyszla, niz z jakas bulgarska wersja
          chanel torebki :DDDDDD Toz to obciach do potegi !!!

          Mnie sie podroby z tipsiarstwem (mentalnym) kojarza.

          p.s.
          raz mialam t-shirt z napisem "adihash" zamiast "adidas" ale trudno to nazwac
          podrobka :)))
      • sanvitalia Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 14:06
        >dziwię się,bo krytykujecie kogoś kto chce nosić "podróbkę"

        gdyby ktoś podrabiał Twoje produkty, a inni kupowaliby je może przestałabys się
        dziwić

        > Wy dziewczyny macie wszystko oryginalne i po kilka tysięcy?

        oryginalne - tak. a to, że coś jest oryginalne wcale nie znaczy, że po kilka tysięcy

        > nie nosicie podróbek?

        nie!!!!!

        > za co tyle przepłacanie? za markę tak?

        akurat nie zawsze się przepłaca, często za marką stoi jakość

        > naprawdę jesteście zdolne wydać na ciuch czy dodatek kilka stów lub (co
        > gorsza) tysiące?

        jeśli jesteśmy to co w tym złego?? i dlaczego piszesz "co gorsza"?? to jakaś
        zbrodnia mieć kasę i ją wydawać??
        • kochanica-francuza Re: czytajcie uważnie moje pytanie 15.05.07, 14:16
          monika2022 napisała:

          > jak ktos chce nosić podróbki(tak bardzo przez Was krytykowane) to niech je nosi
          >
          > i już!!
          O, nie. Potem widać takie lale, całe w złoto-srebrnych ciuchach z topornym
          napisem DIOR wszędzie. Ciekawe, że im się wydaje, że wyglądają na bogaczki...
            • monika2022 Re: czytajcie uważnie moje pytanie 15.05.07, 15:55
              dakota77 napisała:

              > Moniko, a nie uwazasz,z e to obciach, dumnie paradowac z Vuittonem z targu, z
              m
              > ina jakby sie go przywiozlo z Paryza? PO co udawac kogos, kim sie nie jest?
              sama podróbek nie nosze,to fakt
              ale skoro jakaś dziewczyna paraduje to znaczy ze jej akurat sie ta rzecz podoba
              i co poradzi...
          • monika2022 Re: czytajcie uważnie moje pytanie 15.05.07, 15:54
            kochanica-francuza napisała:

            > O, nie. Potem widać takie lale, całe w złoto-srebrnych ciuchach z topornym
            > napisem DIOR wszędzie. Ciekawe, że im się wydaje, że wyglądają na bogaczki...

            oj,moze po prostu maja taki "lalkowaty" styl i juz,w koncu kazda kupuje to co
            sie jej podoba

            i zadna z nas nie ma prawa krytykowac takich dzieczyn ze "za bardzo sie świecą"-
            taki maja styl i juz-kazda z nas ma swój
            no przestańcie
                • kochanica-francuza Re: Owszem, mamy prawo 15.05.07, 16:13
                  monika2022 napisała:

                  > czasem odnosze wrazenie ze potępiacie inaczej od Was ubrane dziewczyny lub
                  > ubrane w ciuchy nie z sieciówki
                  A broń Boże! Widziałam pięknie ubrane dziewczę , bardzo artystowsko, nie
                  włożyłabym na siebie ani jednego jej ciucha i nie pochodziły one z sieciówek,
                  ale zachwyt mój był szczery (z poprawką na zazdrość finansową, bo miała campery
                  na nogach ;-). Ja sama wcale nie ubieram się ciekawie. Natomiast nie zgadzam się
                  z egalitarystycznym "niech każdy nosi, co mu się podoba". Stylu powinno się
                  uczyć, najlepiej w szkołach. Tylko nie ma na to pieniędzy.
      • saskiaplus1 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 14:31
        To chyba faktycznie problem dużych miast (a pewnie stolicy w szczególności). U
        nas, na prowincji, podróbek się nie nosi. Prawdopodobnie dlatego, że mało kto
        wie, jak wygląda oryginał, więc i tak nikt nie doceni metki. U nas, daleko od
        szosy, wystarczający szał to torebka Wittchen czy Puccini, buty Gino Rossi,
        ciuchy Zary czy innego H&M. No i problem z głowy.
          • sankanda Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 15:40
            W kwestii podrob od strony ekonomicznej i moralnej :

            Gdyby wszyscy zaczeli kupowac podroby, straciloby prace kilkadziesiat tysiecy
            wysoko kwalifikowanych robotnic.
            Gdzie produkuje sie podroby ? Glownie w Azji. A kogo sie tam zatrudnia ? Ano,
            DZIECI !!! Dzieciaki, ktore pracuja w makabrycznych warunkach, prawie za darmo,
            zamiast chodzic do szkoly !
            I juz z tego powodu nalezy wszelkie podroby bojkotowac.

            Tak sie sklada, ze kupuje tylko markowe ciuchy, bo do takich mam dostep i nie
            szukam okazji, zeby kupic taniej.
            Ale podroby widzialam i uwazam, ze nawet najlepsza podroba jest tragicznie
            ohydna, gdy postawi sie ja przy oryginale. Gdy zna sie oryginal i ma sie
            minimalne pojecie na temat jakosci i wymagan luksusowego rynku, taka podrobe
            rozpozna sie na kilometr.
            Kiedys nie moglam pozwolic sobie na luksus, wiec ubieralam sie w to, na co bylo
            mnie stac, ale nigdy nie w imitacje, z ktorych bida z nedza i tandeta az wala
            po oczach.

            Z reszta, dziewczyny, raj dla milosniczek Vuittona (brrr... nawet prawdziwe
            torby sa paskudne) za 20 zlotych, niedlugo sie skonczy i te wszystkie stragany
            dyskretnie sie zwina, bo w UE nie tylko sprzedawanie podrob, ale takze ich
            kupowanie jest karalne. Jak przylapia delikwenta na lotnisku z podroba na nosie
            czy na karku, to wlepia mu mandat, na ktory bedzie musial pracowac przez rok.

            I skonczy sie snobizm. Bo snobizmem nie jest kupowanie torebek Diora, belerinek
            Chanel czy okularow slonecznych Prady, tylko kupowanie tego co ma napis Dior
            (a "diorem" nie jest) tylko po to, zeby udawac kogos kim sie nie jest.

      • aniabos Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 15:36
        Oczywiscie, ze mam same oryginaly i dziwi mnie, ze takie pytanie moze byc zadane
        w tonie niedowierzania.

        Kradziez "dobr intelektualnych" to tylko mala czesc problemu podrobek. Te
        produkty sa wyrabiane przez prawie niewolnicza sile robocza, czesto przez dzieci
        pracujace w strasznych warunkach. Dochody z nich zasilaja dzialalnosc grup
        przestepczych i terrorystow. Najwieksze operacje "podrobkowe" prowadza ci sami
        gangsterzy, ktorzy kontroluja handel zywym towarem, narkotykami i bronia.
        Naprawde nie warto wspierac tego przemyslu tylko po to zeby paradowac z torebka
        z logo Fendi.
      • lilivampire Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 15:40
        Jeszcze coś... Kiedy kupujesz podróbkę np. torby Fendi Spy Bag, wcale nie znaczy, że jesteś modna i w ogóle cool, to znaczy, że nie masz za grosz gustu i klasy, ponieważ podróbki są wyznacznikiem braku gustu, klasy i dobrego smaku.
        M.in. dlatego większość forumowiczek nie kupuje podróbek. Pomijając fakt, że niektóre stać na oryginał.
        I nie pytałabym, czy warto "przepłacać". Za markę i jakość się nie przepłaca. A jak nie stać to się nie kupuje ani oryginału ani podróbki, bo to kradzież.
      • rzesa20 Re: Wy tak wszystkie macie same oryginały?! 15.05.07, 16:01
        ja nie noszę ubrań z górnej półki i nie ubolewam nad tym, bo choćbym nie wiem
        ile zarabiała, to nie wydałabym nigdy np. na torebkę 7tys, taką mam zasadę

        nie kupuję również podróbek, bo po co? kupuję ciuchy/dodatki/buty w sklepach
        które lubię i wiem, że zawsze znajdę coś ładnego, a nie plątam się po bazarach
        za poszukiwaniem jakiegoś podrobionego dziadostwa

        jeśli kogoś stać i lubi płacić za metkę to niech kupuję, nic mi do tego:)

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka