Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Reklamacja w deichamnie - pol roku

    15.05.07, 23:45
    witam w styczniu kupilam tam buty, dzias zauwazylam ze pekła mi podeszwa ,
    mam paragon, czy moge je zareklamowac?? czy jest juz za pozno?? uwzglednia mi
    reklamacje od razu czy bede musiala czekac jakis czas? jak to jest ? wiecie
    moze?
      • vincentyna Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 15.05.07, 23:49
        Nie wiem jak w tym sklepie, ale normalnie to masz rok czasu na
        reklamacje....powodzenia, choc w tych tanich sklepach to nie wiadomo czego sie
        spodziewac....
        • bromba_bez_glusia Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 16.05.07, 00:35
          Tu nie ma nic do rzeczy "taniosc" czy "drogosc" sklepu.
          Masz prawo reklamowac buty przez rok albo dwa (prawnikiem nie jestem wiec nie
          mam pewnosci co do czasu).
          W kazdym badz razie, po pol roku uzytkowania to mozesz smialo reklamowac, o ile
          masz paragon. I nie daj sie zbyc byle tlumaczeniem, ze "zle uzytkowalas".

          BTW, Nie mozna dawac sie robic w bambuko, w zadneym sklepie. Kiedys kupialam
          buty w jakims sklepie...i dali mi ulotke z ktorej wynikalo, ze "buty wykonane ze
          skory przeznaczone sa na wyjatkowe okazje, w zamknietych pomieszczeniach"
          (cytuje z pamieci). Z tego wynika ze na codzien mam smigac w ortalionowych
          "adidasach" czy co? I gdyby te skorzane buty mi sie rozlecialy po dwoch
          zalozeniach to ich rzeczoznawca moze powiedziec ze uzytkowalam je niezgodnie z
          przeznaczeniem?
          A niedoczekanie...niech mi tylko te buty sie rozwala, to caly PIH na na nogi
          postawie, tak mnie ta durna ulotka wnerwila...
          • napolnoc Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 16.05.07, 00:46
            Rok to podstawa :)
            Raz kupilam trampki na fitness, reeboka, po 3 m-cach szlufki sie urwaly, wiec
            zanioslam do reklamacj, oddali po 2 tyg.
            Po kolejnych 6 m-cach urwaly sie te same szlufki, ale w drugim bucie, oddali po
            2 tyg, naprawione.
            Po 11 m-cach urwaly sie zas kolejne szlufki. Tym razem sie wkurzylam i
            powiedzialam, ze nie podoba mi sie fakt, ze przez rok zanosze jedna i te sama
            pare butow, z powodu tej samej wady.
            Oddali mi 100 % kasy, innymi slowy, mialam buty na fitness reeeboka przez 11
            m-cy za darmo :)
            • panistrusia Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 16.05.07, 09:29
              Mnie już kilka razy zdarzyło się, że pochodziłam w sandałach od maja do
              września, po czym musiałam oddać do reklamacji i już nigdy nie zobaczyłam danych
              butów.
              Teraz powinnam oddać do reklamacji zeszłoroczne sandały, bo się rozwarstwiły. Z
              jednej strony miałabym 200zł na poszukanie jakichś nowych, z drugiej...wiem, że
              na pewno nie znajdę takich fajnych.
              W zeszłym roku klątwa sandałowa dotknęła także moją mamę i siostrę :(
      • rysia30 Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 16.05.07, 10:01
        Nie rok, tylko dwa lata. Wada co prawda powinna się ujawnić w ciągu roku, ale
        coraz więcej sklepów na to nie patrzy uznając dwa lata od zakupu. Jeśli wada
        ujawnia się w 6 miesięcy od zakupu to sklep jest na straconej pozycji, ponieważ
        uznaje się, że towar wade posiadał w chwili zakupu. Jeśli odrzucają reklamacje
        to powinni udowodnić, że towar zniszczył konsument(co jest bardzo trudne bo
        sama opinia sklepu niewystarczy).
        Mnie ostatnio miło zaskoczyło Gino Rossi.Po 1,5 roku(dwa sezony)pękły mi buty
        Geox.Bez problemu oddali mi pięniądze i przysłali list z przeprosinami:) za
        kłopot jaki sprawił mi zakup sprzedawanych u nich butów.
        • auto_robex Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 16.05.07, 10:47
          kumpel chcial ostatnio kupic buty gino rossi ale przypatrzyl sie i zobaczyl
          wystajacy klej i lekko zmieniona zabarwieniem czesc buta, byla to ostatnia
          para, poprosil o rabat a pani mu powiedziala 3% :)))))))))))))) wysmial ja na
          caly sklep ;) ze podroby chinskie sprzedaje..
      • amo_la_musica_jazz Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 16.05.07, 10:57
        Mi w butah z Deichmanna też pękła podeszwa i na miejscu dostałam zwrot
        pieniędzy.
      • lilivampire Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 16.05.07, 10:57
        deichmann daje gwarancję na buty na 2 lata, więc nie jest za późno
        • sylwus009 Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 16.05.07, 12:37
          tylko ze ta podeszwa nie pekla mi cala, tylko jest dziurka w ksztalcie kółka,
          pewnie od chodzenia po naszych swietnych ulicach i chodnikach...
          a poza tym sa pekniecia gdzieniegdzie z boku buta, takze jak powiedza ze ja zle
          chodzilam i dlatego ta podeszwa mi pekla mam sie nie dawac ??
          • lilivampire Re: Reklamacja w deichamnie - pol roku 16.05.07, 13:29
            podeszwa nie powinna pęknąć, bez względu na chodniki i ulice, nie dawaj się
    Pełna wersja