aldonus
19.05.07, 14:05
postanowiłam przywitać lato w dobrej kondycji, zakupiłam więc sportowe obuwie
z zamiarem używania go na sali ćwiczeń. impuls jakiś idiotyczny kazał mi się w
nie ubrać i pognać w plener dość osobliwy jak na pumy o cienkiej podeszwie i
skórce bardzo delikatnej (jura krakowsko-częstochowska). stąpanie po trawie do
niebezpiecznych nie należy, ale pechowo jakoś wlazłam na suchą gałąź, która
się złamała i trafiła w but tak, że rozdarła skórę na wierzchu na jakieś 2cm:(
pytanie-prośba: jak mam to zabezpieczyć, zamaskować, żeby mnie tak ta moja
głupota nie raziła? jakaś pasta (buty klasycznie białe), pisak, który te
poszarpane, ciemne brzegi rozdarcia zamaluje?
PS. nie krzyczcie, bo wiem, że mogłam założyć górskie buty do łażenia, ale ja
tak po babsku chciałam nowiuteńkie wypróbować, światu pokazać itp. ...wiecie,
o co chodzi:)