j-adore 20.05.07, 18:20 Nobody's perfect:) grossboss.blogspot.com/2007/04/fachowi-fachowcy-dziea-wybrane.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lilivampire Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 18:34 nie za bardzo rozumiem... wszystkie są równie piękne i zgrabne, jak po retuszu, jedynie beyonce ma troszkę zmniejszony brzuszek, a kelly clarkson uda i pupę, reszta wygląda całkowicie normalnie, mnie te zdjęcia nie dowartościowują, jedynie upewniają, że te aktorki/piosenkarki są naprawdę pięknymi kobietami Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 19:00 Nie twierdzę, że przed retuszem są nieładne, aczkolwiek różnice mamy sporą. Ale jako że na retuszowanych zdjęciach nie wystepują zjawiska typu pory (te w skórze), worki pod oczami czy niemodelowa figura, to miło popatrzeć - tym bardziej w przypadku kobiet, które na zdjęciach wyglądają jak z wyrzeźbione wosku. Dostrzegam różnicę na wszystkich zdjęciach, a Beyonce przez ten "troche zmniejszony brzuszek" ma zupełnie inną sylwetkę. To samo talia osy i idealnie krągłe biodra w przypadku Longorii czy Penelopy. Ja tam sie dowartościowałam, od kilku z nich mam lepszą figurę, normalnie nic tylko Hollywood podbijać.:) Odpowiedz Link Zgłoś
love_mode Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 22:09 normalnie nic, tylko powodzenia ci zyczyc;)) Odpowiedz Link Zgłoś
suonce89 Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 18:51 tak, odpowiednia komputerowa obróbka może zdziałać cuda. niektóre zdjęcia "przed" nie są takie złe. najbardziej zaskoczył mnie brzuch Cameron Diaz i ta blondyna z "Gotowych na wszystko" Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 19:05 bo ja wiem...mnie akurat wiekszosc zdjec bardziej sie podoba przed retuszem, ostatnio mam straszna awersje do plastikowego efektu fotoszopa, te idealnie wygladzone, oslizgle ciala wydaja mi sie wrecz obrzydliwe a nie ponetne. a kobiety piekne tak czy owak. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 19:12 Rzeczywiście te 'po' retuszu wyglądają po prostu nieludzko, jak nawiedzone porcelanowe lale :/ Chyba sztuka retuszu już zanikła... Odpowiedz Link Zgłoś
suonce89 Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 20:37 zgadzam się. też nie podoba mi sie ta rozświetlona, gładka, wręcz porcelanowa skóra. zdjęcia tracą swój klimat, a modelki naturalność. Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 20:46 ja w ogole mysle, ze jesli ktos sie lubuje w takich efektach, to niech sie lepiej zajmie grafika komputerowa a nie udaje ze robi zdjecia;) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 21:54 clockwork.orange napisała: > ja w ogole mysle, ze jesli ktos sie lubuje w takich efektach, to niech sie > lepiej zajmie grafika komputerowa a nie udaje ze robi zdjecia;) Ale przecież tak właśnie jest! Fotograf robi zdjęcia i oddaje do pracowni graficznej, jego nie obchodzi, co tam potem z tym graficy zrobią. A oni zostawiają tylko oczy i usta (nieco wyostrzone), a całą resztę zwyczajnie malują aerografem. Dlatego trudno to w ogóle nazwać zdjęciem - to są rysunki. Odpowiedz Link Zgłoś
love_mode Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 22:07 ja tak jak clockwork. orange Odpowiedz Link Zgłoś
disa juz kiedys wlepialam... 20.05.07, 19:45 ale dam Wam jeszcze raz troche usmiechu ;] www.dorota.tv/retouch/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: juz kiedys wlepialam... 20.05.07, 19:58 i tu rowniez o wiele bardziej podobaja mi sie zdjecia bez retuszu. rozumiem lekkie podrasowanie, ale zmienianie ladnej kobiety w plastikowego manekina jest niepojete jak dla mnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: juz kiedys wlepialam... 20.05.07, 20:29 clockwork.orange napisała: > i tu rowniez o wiele bardziej podobaja mi sie zdjecia bez retuszu. > rozumiem lekkie podrasowanie, ale zmienianie ladnej kobiety w plastikowego > manekina jest niepojete jak dla mnie:) Pal licho estetykę tego manekina. Tragedią jest to, że wiele kobiet oglądając takie zdjęcia uznaje, że kobieta powinna i może tak wyglądać. I dążą do tego, często za wszelką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: juz kiedys wlepialam... 20.05.07, 20:41 a mnie wlasnie zastanawia upajanie sie estetyka tego manekina;) no nie rozumiem, przeciez to wcale nie jest ladne. gdzie naturalne zagiecie ciala, jakas delikatna zmarszczka mimiczna pod okiem itp.? przeciez to nie jest brzydkie! rozumiem dazenie do piekna, idealnych proporcji, tuszowanie blizn czy przebarwien, ale zmieniania i tak pieknego ciala w jakiegos nienaturalnego woskowego cyborga po prostu nie pojmuje i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: juz kiedys wlepialam... 20.05.07, 21:13 No cóż, o ile rzeczywiście po retuszu wyglądaja sztucznie, to w większosći przypadków lepiej - głównie dlatego, że mają poprawiane figury i likwidowane niedoskonałości cery. Longoria czy Penelopa na obu zdjęciach wyglądają ładnie, ale na nieretuszowanych nie powalają figurami - na przerobionych już zdecydowanie powalają. Jeśli chodzi o Beyonce czy Clarkson to z niezbyt zgrabnych dziewczyn zrobiono laski. A Lohan nieretuszowane zdjęcie ma fajniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: juz kiedys wlepialam... 20.05.07, 21:32 no nie wiem, dla mnie pare piegow na dekolcie czy lekka zmarszczka pod okiem, to nie jest jakas straszna niedoskonalosc;) podobnie poprawianie calkiem zgrabnych, choc moze nie do konca idealnych figur. ale jak mowilam, najgorsza dla mnie jest koszmarna sterylnosc tych zdjec, nieludzkie sa po prostu a pieknym, nawet nie pozbawionym wad kobietom, mozna przeciez zrobic naprawde dobre zdjecia i bez takiej tandetnej obrobki. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: juz kiedys wlepialam... 21.05.07, 00:26 clockwork.orange napisała: > a mnie wlasnie zastanawia upajanie sie estetyka tego manekina;) Przecież przemysł kosmetyczny z czegoś żyć musi. A żyje z wytworzenia iluzji, że można mieć gładkość manekina. W kwestii kosmetyków i gładkości - mam chroniczne uczulenie na reklamy Vichy, skutecznie mnie zniechęcają do reklamowanego produktu. Już nawet pal licho obrzydliwość wizualizacji 'przed' i samego procesu (ciężarki przyczepione do skóry czy 'zdejmowanie' ciała wywoływały u mnie mdłości), ale te wizje 'po' są tak nienaturalnie gładkie i sztuczne, że jak dla mnie stają się antyreklamą. Odpowiedz Link Zgłoś
disa Re: juz kiedys wlepialam... 20.05.07, 22:23 a wyobrazcie sobie, ze JA mam czas na retuszowanie swoich zdjec :D ale bym byla IDEALNA yhyhyhyhy tylko po co? skoro uwielbiam siebie taka jaka jestem... :D nawet jak sie najem truskwek i mam wysypke :D UWAGA Sezon plamistej Disy uwazam za ROZPOCZETY ;D mozna juz kupowac truskawki :D mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 20:27 Jak dla mnie to nie powód do dowartościowywania się, ale raczej zastanowienia nad sensem dzisiejszego ideału piękna. Bo jeżeli nawet te kobiety - nie tylko hojnie przez naturę obdarzone, ale też poświęcające się w swoim życiu głównie "wyglądaniu" i do tego mające ku temu nieograniczone możliwości nie są w stanie mu sprostać to jakiż to ma sens? Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 21:14 Ideał po to jest ideałem żeby ku niemu dążyć i nie móc mu sprostać.:) Odpowiedz Link Zgłoś
poopka Re: To się dowartościowałam:) 20.05.07, 22:43 ekhmm nie za bardzo rozumiem tego dowartosciowania.. przeciez chyba nikt nie jest tak naiwny zeby wierzyc ze gwiazdy nie maja worków pod oczami, defektów skóry czy potarganej fryzury .... ja tam sie jakos tym nie dowartosciowuje bo kazdy jest człaowiekiem i tyle .. raczej drastycznej roznicy nie widze Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: To się dowartościowałam:) 21.05.07, 08:02 Nikt nie jest tak naiwny żeby wierzyć, że gwiazdy nie mają worków pod oczami. Ale ja na przykład jestem tak naiwna, że myślałam iż wątek ten zostanie potraktowany z przymrużeniem oka. Widocznie nie na tym forum, przy każdym temacie trzeba "filozofować".:] Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: To się dowartościowałam:) 21.05.07, 09:14 a dowartosciowalas sie czytajac posty czy nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: To się dowartościowałam:) 21.05.07, 09:15 ktos filozofowac musi, zeby przymruzac oko mogl ktos;) Odpowiedz Link Zgłoś
ex.pertka Re: To się dowartościowałam:) 21.05.07, 13:43 Przeciez one sa bardzo ladne! Jakos nie zauwazylam duzej roznicy przed i po retuszu.Nawet w niektorych zastanawialam sie ktore jest przed a ktore po. Jak widac mamy inne zdanie na ten temat. A ty sie tym dowartosciowujesz?! Moze ja jakas inna jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: To się dowartościowałam:) 21.05.07, 19:11 No, tak sie dowartościowałam, że od wczoraj patrzę na siebie w lustrze i wzdycham z zachwytu.;) Odpowiedz Link Zgłoś
naels Re: To się dowartościowałam:) 21.05.07, 15:54 Przymruzenie oka przymruzeniem, J-adore, ale obecnosc Photoshopa w codziennym zyciu staje sie tak powszechna, ze az mnie sama ostatnio przerazenie ogarnelo. Poszlam mianowicie jakies pare tygodni temu do fotografa zrobic sobie zdjecie do nowego dowodu osobistego (dotychczas mialam ten stary zielony). Fotograf mnie posadzil, obfotografowal, wklepal wybrane zdjecie do bazy danych, pokazal mi do zaaprobowania, po czym najnaturalniejszym tonem na swiecie, jak gdyby nigdy nic, zapytal: "To co, zdejmujemy tego pryszczyka z policzka, rozjasniamy oczka i wyszczuplamy nosek, czy zostawic tak, jak jest?" W pierwszej chwili sie oczywiscie ucieszylam, ze pozbede sie "pryszczyka", w drugiej do mnie dotarlo, ze fotograf otwarcie proponuje mi umieszczenie w oficjalnym dokumencie panstwowym zmanipulowanej fotografii, i ze najwidoczniej jest to dla niego chleb powszedni! Ostatecznie stanelo tylko na pryszczyku, bo nie chcialam ryzykowac podpadniecia pod jakis paragraf, ale zastanawiam sie do dzis, ilu kreatywnych Polakow ma "wyszczuplone noski" w dowodach... Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: To się dowartościowałam:) 21.05.07, 19:16 Ja tam nie retuszuję zdjęć do dowodu, paszportu etc, ale moje koleżanki, które maja jakieś poważniejsze problemy z cerą robią to i szczerze mówiąc efekt najczęściej jest taki sobie - te zdjęcia Penelop i innych Cameronów to wporównaniu z tamtymi szczyt naturalności. Mnie to nie przeraża i nie widzę wielkiej różnicy między wyphotoshopowanym zdjeciem a dokładnie zrobionym makijażem dzięki któremu cera jest gładka jak pupcia niemowlaka, a wyłupiaste oczko uwodzi głębią spojrzenia.:) Podobne oszustwa stosujemy dobierając ciuchy - przypomniała mi się Trinny z "What not to wear" i jest figura w perfekcyjnie dobranych strojach, a bez nich. Odpowiedz Link Zgłoś