Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      ewolucja

    22.05.07, 20:25
    ciekawi mnie jak zmieniaja sie Wasze zwyczaje zakupowe z wiekiem

    ja zauwazylam ostatnio za totalnie mnie odrzuca od 'ciuchow', sklepy w
    ktorych kiedys namietnie szperalam teraz wydaja mi sie razaco bylejakie, razi
    mnie zle wykonczenie lub niedoskonalosci materialu

    coraz czesciej wchodze do sklepu i wychodze z niczym

    coraz czesciej zerkam w strone BCBG, MaxMara itp. choc zwyczajowo nie wydaje
    duzo na ubrania

    nie wiem jak to sie stalo, ale sie stalo ;-)
    takie zmiany widze takze w innych dziedzinach, np. w zawartosci lodowki...
    teraz oprocz kalafiora i cebuli siedzi w niej ser kozi, oliwki kalamata,
    gorzka endywia frisee i arugula, i wino juz nie rozowe (kiedys uwielbialam
    rozowe :))) a nie ma np. keczupu. ani salaty lodowej. jak pieprz to swiezo
    mielony... zastanawiam sie czy i przypadkiem kubki smakowe nie wysiadaja z
    wiekiem i stad to upodobanie do ostrzejszych smakow?

    dodam ze moja sytuacja finansowa w ciagu ostatnich paru lat wlasciwie sie nie
    zmienila. nie mam tez przed kim sie 'chwalic' ani nie wprowadzilam tych zmian
    celowo.

    w jak z tym u Was?
      • magdaksp Re: ewolucja 22.05.07, 20:34
        z ciuchami tak nie mam ale odkąd mamy dużą lodówkę i odkąd gotuje to mam sporo
        fajnych rzeczy w lodowce: ja nie lubię gotować takich zwykłych polskich potraw
        ale coś bardziej wymyslnego tym bardziej muszę kombinowac ze nie jem mięsa.
      • grosellina Re: ewolucja 22.05.07, 21:00
        U mnie najbardziej zauważalna zmiana nastąpiła w kosmetyczce. Mam chyba mniej
        kosmetyków niż w czasach studenckich ale są to rzeczy ze zdecydowanie wyższej
        półki. Kiedyś też bardziej szalałam z kolorami a teraz nawet jak kupię coś
        szalonego pod wpływem impulsu to potem nie używam.
        Jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne to tu muszę się pochwalić zakupami
        bardzo przemyślanymi, rzadko pudłuję. Co tu duzo mówić,na poważnie wziełam się
        za zapobieganie zmarszczkom;-)

        • k1k2 kosmetyki 22.05.07, 21:10
          no faktycznie, w kosmetyczce tez zmiany - mniej i kolorowka lepiej dobrana do
          cery

          a na polce w lazience to juz drastycznie mnniej
          1, max. 2 szampony
          odzywka
          jeden zel do mycia wszystkiego, bez barwnikow, bez zapachow
          • justyn.augustyn Re: kosmetyki 23.05.07, 08:36
            zdradź co to za żel :)
      • sankanda Re: ewolucja 22.05.07, 21:55
        wybacz, ale zajezdza Grochola... (blagam, nie obraz sie! )
        • k1k2 nie obrazam sie ;-) 22.05.07, 22:34
          ale tez nie znam Grocholi.... wiec nie zlapalam sensu komentarza

          to kim/kim zajezdza?
          • sankanda Re: nie obrazam sie ;-) 23.05.07, 08:34
            osobiscie Grocholi tez nie znam ;) to lepiej, ze nie zalapalas sensu, bo
            Grochola jet bez sensu ;)
      • xtrin Re: ewolucja 23.05.07, 01:44
        W liceum i na studiach zwracałam dużo większą uwagę na swój wygląd. Codziennie
        inne ubranie, jak najmocniej odróżniające się od innych. Nie wychodziłam z domu
        bez pełnego makijażu i starannie ułożonych włosów (choć zamierzony efekt był
        taki, by wyglądały jakbym właśnie z łóżka wstała :)).
        A dziś... ubranie ma być czyste i schludne. Makijaż - jak mi się zachce, jak nie
        to nie ma. Włosy zadbane, ale na ich ułożenie nie poświęcam więcej jak pięć minut.
        Tak więc z szafy zniknęły szalone, własnoręcznie szyte bluzki i spodnie, a
        pojawiły się wszechstronne, proste ubrania sklepowe. Z łazienki zniknęła bateria
        lakierów i żeli do włosów, pojawiły się maseczki do włosów. W kosmetyczce ubyło
        cieni do powiek, za to nagle pojawiły się na półce kremy i balsamy, których w
        młodości zupełnie nie potrzebowałam, a dziś wiek nakazuje dać o skórę.
        Ale styl w zasadzie ten sam, tylko nieco dojrzalszy i bardziej stonowany.
      • lilivampire Re: ewolucja 23.05.07, 08:20
        kiedy człowiek młody to szalony, a finanse najczęściej mizerne, więc aby się ubrać, umalować, uczesać, czy nawet zjeść stara się to zrobić jak najmniejszym kosztem;
        ja również zauważyłam pewną ewolucję, ale czasami mnie ona bardzo martwi, ponieważ to ewolucja na rzecz luxusu:) lepsze ciuchy (kiedyś kupowałam jak najwięcej jak najtaniej, bo i też gust mi się non stop zmieniał;) obecnie wolę kupić jedną droższą rzecz, ale lepszej jakości), lepsze kosmetyki, dobry fryzjer, staranna pielęgnacja włosów, subtelniejsze podniebienie:);
        kiedyś jak zjadłam hamburgera byłam szczęśliwa, obecnie wolę zjeść coś bardziej wysublimowanego:)
    Pełna wersja