Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Świetną kieckę widziałam

    23.05.07, 20:41
    Długość za kolana, wzorzysta, taka troche w stylu pop-art. Kolory: brąz,
    śliwka, brudny róż, beż. Od bioder w dół obcisła, góra luźniejsza, rękawy
    rozłożyste do łokci, opadające z jednego ramienia.
    Świetnie leżała, pięknie "robiła" sylwetkę. Niestety nie kupiłam jej od razu
    (o ja głupia - mogłam poprosić żeby mi odłożyli) i ktoś sprzątnął mi ją sprzed
    nosa.:(

    Musiałam podzielic się swoim nieszczęściem.
      • aldonus Re: Świetną kieckę widziałam 23.05.07, 22:47
        solidaryzuję się z tobą z cierpieniu:) też mnie czasami zamroczyło na tyle, że
        wychodziłam ze sklepu, by przemyśleć zakup, wracałam utwierdzona, że słusznie
        czynię i okazywało się, że nie ma już tego czegoś upragnionego i dopiero wtedy
        było mi żal!
        • sol_18 i dlatego zawsze kupuję to co mi się podoba... 23.05.07, 22:50
          ...bo i po co czekać.
          • j-adore Re: i dlatego zawsze kupuję to co mi się podoba.. 24.05.07, 18:43
            Ja też zawszę tak robię - to był wyjątek i takie są efekty.:/
      • pistacja5 Re: Świetną kieckę widziałam 24.05.07, 18:49
        Ja tez tak czasem robię, nie kupuję żeby ochłonąć i przemyśleć, a potem na
        drugi dzień biegnę do sklepu w stresie czy już mi ktoś nie wykupił, współczuje
        ale może jeszcze jest szansa ,że ją sprowadzą?
        • j-adore Re: Świetną kieckę widziałam 24.05.07, 18:53
          Nie ma, ostatnia z końcówki.:(
          • pistacja5 Re: Świetną kieckę widziałam 24.05.07, 18:54
            :(
      • kc_mc Re: Świetną kieckę widziałam 24.05.07, 19:47
        Skad ja to znam !
        Za kazdym razem mowie, nigdy wiecej, ale niestety dlugo mysle czy warto, do
        czego bedzie mi pasowac itp, na drugi dzien wracam, badz po paru godzinach i
        kicha ...
        A najlepsze jest to ze nie poprosze aby odlozyli bo mysle ze po to nie wroce, a
        pozniej zaluje ze taka glupia bylam :/
        • aldonus Re: Świetną kieckę widziałam 25.05.07, 00:10
          no właśnie to cholerne zwlekanie z kupnem jest bez sensu, a jednak zdarza mi się
          często:( pamiętam jak jednego lata zdecydowanie za późno zaczęłam szukać
          kostiumu kąpielowego. w sklepach wisiały już tylko smętne resztki z kolekcji
          (nigdy nie zaakceptuję faktu, że kostium należy kupić już wiosną). mimo to jeden
          wpadł mi w oko, leżał świetnie, ale ... był pomarańczowy, a nie niebieski więc
          wyszłam ze sklepu. wróciłam po chwili i zobaczyłam jak znika w czeluściach
          przymierzalni! wyszłam ze sklepu zrozpaczona, tuż za rogiem przyczajona
          czekałam obserwując wejście. całe wieki męki, a dziewczyna ze sklepu nie
          wychodziła! wreszcie odważyłam się wejść i okazało się, że chyba ją przeoczyłam,
          bo w sklepie było pusto. no nie zupełnie, bo na wieszaczku smętnie dyndał mój
          kostium:) uff, nie kupiła go.
          PS. choć już nie noszę, to mam go do dziś, w końcu to coś jak trofeum, bo
          zdobyte po ciężkim trudzie
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja