calineczka92
31.05.07, 14:05
nie chodzi mi o wyjście do supermarketu ooczywiście:) tylko o wielkie
planowane tzw "zakupy ubraniowe".robię je średnio co miesiąc przed wyjazdem
do wa-wy na przykład. a potem okazuje się że nie kupiłam nic z listy,a tylko
jakąś bluzkę:/
ostatnia lista:
-spódnica
-dzinsy do kolan(moga być ogrodniczki)
-czarne dzinsy a prostymi nogawkami lub rurki
-torba(duża materiałowa)
-biała bluza
-bluza jakaś kolorowa(na chłodne wakacyjne noce)
-2 koszulki bokserki(zazdrość mnie czasem zżera jak patzrę na dziewcyny w
szkole)
-sukienkę (krótkie rękawki, do kolan)
-trampki(do pół łydki, czarne/czerwone/kremowo krącowe a najlepiej GRANATOWE)
-bluzka z lejącym dekoltem
-lekka przewiwna bluzka
-szorty(np takie serwisy.gazeta.pl/avanti/5,71283,4172542.html?i=4 w
ogóle ta stylizacja mi się bardzo podoba:) jak do tej pory to dla mnie
najlepiej ubrana gwiazda Avanti)
-cienka kurtka jakaś czy marynarka
-jakieś dwie gładkie koszulki na ramiączac
-topy (2)
-koszulka z jakimś "rockowym" nadrukiem:0
+
coś granatowego
coś żóltego i zielonego
białe sportowe buty
jakiś zegarek na szerokiej bransolecie (patrz link powyżej)
japonki
buty jakieś inne np koturny
klasyczne czarne najprostsze baleriny
sandały
jeszcze jedna sukienka
jeszcze jedne szorty
ufff to chyba tyle
ciekawe że potem licze ile kasy by to wszystko mnie kosztował-zwykle suma
jest 8 razy wieksza od tego ile mam