malinowa_frutella Re: nieprzyjemne uwagi 10.06.07, 08:46 wow, trzeba miec niezly tupet zeby cos takiego powiedziec. moge zapytac kto ci to powiedzial? mi sie [jeszcze] nie zdarzylo, za to wczoraj jak walesalam sie po miescie z chlopakiem, liczba taksow+ ogladanie sie za siebie przekroczyla swoja codzienna norme. no ja nie wiem dziewczyny, ale ja tam sie czuje nie bardzo, kiedy w sklepie ciasno i grzecznie mowie przepraszam w zestawie z usmiechem, a otrzymuje w odp minutowy taks od stop do glow i twarz bez cienia usmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_i_kropka Re: nieprzyjemne uwagi 19.06.07, 19:15 usłyszałam to od niezbyt bliskiej koleżanki. nie podoba mi się jej styl i już wolę własne, czasem tanie, niemodne lub odziedziczone po kims ciuchy niz to co ona nosi. zdaję sobie jednak sprawę, że ona ubiera się modniej ode mnie i wielu ludzi pewnie uznałoby, że wygląda lepiej. coż, muszę się z tym pogodzić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: nieprzyjemne uwagi 19.06.07, 23:21 A co ja mam powiedziec; kupilam sobie w Southall na imieniny babci salwar- kameez, czyli spodnie wyszywane na dole plus tunika z bajerami - i w tym stroju w srodku nocy wyskoczylam z restauracji na spacer ... we Wrzeszczu niedaleko dworca :-D Stroj byl specjalnie wybrany na te uroczystosc, babcia nie wiedziala do konca, ze przylatujemy i miala byc generanie zaskoczona; ale zobaczylybyscie miny ludzi :-D Nie dziwie sie, bo sama bym sie zdziwila, jakbym kogos w takim stroju spotkala akurat w takim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: nieprzyjemne uwagi 19.06.07, 23:27 A jeszcze dodam, ze wiele lat temu na przystanku podeszla do mnie babka i powiedziala, ze powinna zalozyc welniane spodnie, bo sobie d. odmroze (mialam na sobie krotka - ale nie bardzo - spodnice). Zatkalo mnie kompletnie, na szczescie mialam na tyle refleksu, ze nachylilam sie do niej i powiedzialam "ma pani racje, ale w welnianych spodniach na randke nie pojde, prawda?" Nie pamietam juz dokladnie, ale byla to wymiana zdan w tym mniej wiecej stylu i babka sie odczepila. Ale przyznam, ze mnie zamurowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka ?? nie 10.06.07, 09:47 A w jakim towarzystwie ty się obracasz że takie chamy masz obok?? Odkąd skończyłam szkołę podstawową to mi się nie zdarza coś takiego :)) I bynajmniej nie dlatego że jestem zawsze super i modnie ubrana ale po prostu takie uwagi sa nie na miescu i prymitywne. Już jeżeli ktoś mi coś powie to z rodziny czy bliskich przyjaciól ale raczej własnie przeciwnie, komplement że dobrze wygladam. Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: nieprzyjemne uwagi 10.06.07, 10:42 Gdyby mi ktoś powiedział, że czegoś "już się nie nosi" albo "nie taki kolor", najprawdopodobniej zabiłabym go śmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
branzoletka Re: nieprzyjemne uwagi 10.06.07, 11:01 grunt to mieć swój gust i nie przejmować uwagami innych :D Ale jeśli ktoś by był prymitywny i powiedział mi coś na temat mojego wyglądu wprost, to albo nie odpowiedziałabym, żeby nie ciągnąć dyskusji która jest bez sensu lub odpowiedziałabym takiej osobie dwa razy podlej. Zależałoby to od humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: nieprzyjemne uwagi 10.06.07, 14:12 nie odnotowałam, sama mówię komplementy, jeśli mi się coś u kogoś podoba, natomiast mam wyrzuty sumienia, bo cierpię na całkowity brak szczerości, chyba dopiero na torturach przyznałabym, że ktoś w czymś wygląda źle, moim zdaniem to niedobra cecha, potem ten ktoś będzie nadal w tym chodził i bznadziejnie wyglądał. Ale reszta ludzkości jest bardziej szczera, więc jakos się to kręci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
shava codziennie! 10.06.07, 14:36 Tak,tak codziennie słyszę jakąś uwagę na temat mojego wyglądu:) Jestem licealistką więc głównie to komentarze nauczycieli.Np : "Cały pokój nauczycielski plotkuje o twojej sukience!" "Gdzie się rozbiłaś ze swoim namiotem,cyganko?" "Czy ta dziewczyna,która tam siedziała była przebrana na przedstawienie czy to taki styl?" "Ile godizn czesniej wstajesz żeby się tak ubrać?" Nie będę nic mówiła o komentarzach rówieśników ;p Ciekawe są jeszcze reakcje ludzi na ulicy.Ostatnio jakieś dresy szeptały za mną: "Ej ty,z jakiej epoki ona wyskoczyła?!",a jakaś babka za kierownicą pokazywała mnie palcem swojemu pasażerowi;P Czasami anwet nie muszą nic mówić,wystarczy,że zjadą mi wzrokiem od góry do dołu... albo zrobią mi zdjęcie na ulicy(zdarzały się przypadki w mniejszych miejscowościach) Odpowiedz Link Zgłoś
kate-gun Re: codziennie! 10.06.07, 17:54 jesli jakis dres skomentowalby niepochlebnie moj wyglad, odebralabym to jako wielki komplement :))))))) podobnie jest z nauczycielami, o ile dobrze pamietam, nie naleza oni do najlepiej ubranej grupy zawodowej :P Odpowiedz Link Zgłoś
ciuszek15 Re: nieprzyjemne uwagi 10.06.07, 14:31 Nigdy nie krytykuję, ale staram się komplementować szczerze. Jeśli ktoś mi się nie podoba w czymś, to nie powiem mu: ale super wyglądasz! Po prostu nic nie mówię i udaję, że nie zauważyłam odmiany. Jeśli ktoś zmienił kolor włosów lub styl i wygląda rzeczywiście lepiej, to wtedy mówię wprost: Ładniej w tym wyglądasz. jeśli ktoś pyta mnie przy zakupie czegoś: czy dobrze mi w tym? to też mówię prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
tojahe Re: nieprzyjemne uwagi 10.06.07, 16:14 zdarzylo mi sie to tylko raz ale na szczescie powiedziała mi to moja przyjaciólka wiec z tym sie pogodzilam. bo uważam że przyjaciólka powinna mowic takie rzeczy. Ale jesli byla by to obca dla mnie soba no to powiedzialam bym jej spir***** i po wszystkim ogólnie to co ludzi obchodzi wyglad oczywiscie jesli ta osoba nie ma brudnych ciuchów to wtedy hmmmmm....(powinno sie zwrucic uwage Odpowiedz Link Zgłoś
magda.ka2 Re: nieprzyjemne uwagi 19.06.07, 21:58 Spodnie szerokie to się akurat nosi;-)) A tak na serio to nie zdarzają mi się takie sytuacje. Może ludzie się domyślają, że jakby mnie skrytykowali to spotkałby ich porządny wykład??;-)))) Myślę, że nie powinniśmy się nawzajem krytykować. Sprawa osobista w co się ubieram, co mi się podoba. Czy podążam za modą, czy mam ją gdzieś. Radzę lepszą wersję: Zamiast krytykować, Komplementujmy;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciuszek15 Re: nieprzyjemne uwagi 20.06.07, 00:02 jestem za! ale pod warunkiem, że komplement jest szczery. :) bo bywa inaczej: często widzę, że ktoś wygląda fatalnie, a wszystkie koleżanki krzyczą: wspaniale wyglądasz. Tak jakby chciały ją utwierdzić, że dobre jest to, co ją szpeci. Odpowiedz Link Zgłoś
ciuszek15 Re: nieprzyjemne uwagi 20.06.07, 00:04 ja w takich sytuacjach nie mówię nic. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.ka2 Re: nieprzyjemne uwagi 20.06.07, 18:18 Hmmm, bo wtedy koleżanka zaczyna się brzydko ubierać, przekonana o swoim nieomylnym guście, a co za tym idzie mamy mniejszą 'konkurencję';-) Taaa, znam to, niektórzy już tak mają niestety:-P Odpowiedz Link Zgłoś
tunczyczekk Re: nieprzyjemne uwagi 20.06.07, 20:13 krytykuję bo taką mam pracę. Ale po pracy ?nie. chyba że do kolegów czy narzeczonego w żartach . Odpowiedz Link Zgłoś