lost.in.translation
03.06.07, 13:30
chyba jestem uzalezniona od zakupów..... codziennie nawet w pracy mysle o tym
zeby isc do jakiekos sklepu i cos kupic, niewazne czy wydam 10 czy 300 zl,
musze miec cos nowego(dodaje ze sa to zawsze przemyslane i trafne zakupy,
czyli nie pieniadze wyrzucone w bloto)bedac w sklepie adrenalina mi rosnie a
jak juz upoluje cos taniego to po prostu szal, ostatnio kupilam bluze taka
troche sportowa(ale nie do konca)przeceniona z 89 na 29 zl, a przy kasie sie
okazalo ze jeszcze od tego odliczja 50% i zaplacilam za nia,,,, 14.50!bylam
taka happy ze potem 2 kolejne dni spędzilam w owym sklepie, czy ze mną jest
cos nie tak?