Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Podróbki to kwestia polityczna

    10.06.07, 12:40
    Podróbki to kwestia polityczna:
    "Jolanta Szczypińska powinna się publicznie wytłumaczyć ze swojej torebki -
    apeluje w rozmowie z "Wprost" Joanna Senyszyn z SLD.
    Chodzi o torebkę z charakterystycznym logo Coco Chanel, z którą wiceszefową
    klubu PiS oglądaliśmy na zdjęciu we „Wprost" z 20 maja. Okazało się, że może
    to być podróbka. - Szczypińska powiedziała mi, że kupiła ją za 50 zł u
    Wietnamczyka - oznajmił Jacek Kurski (PiS) w materiale wyemitowanym w „Szkle
    kontaktowym" w TVN 24.
    - Nie należy popierać piractwa, również w dziedzinie mody, szczególnie gdy
    jest się posłem - oburza się Joanna Senyszyn. I dodaje: - Można też rozważyć
    zastosowanie wobec posłanki przewidzianych prawem środków. Jolanta Szczypińska
    odmówiła „Wprost" komentarza w tej sprawie."
    wiadomosci.onet.pl/1550752,11,item.html
    www.wprost.pl/ar/?O=108024
      • magdaksp Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 13:57
        no tak bo wtym kraju nie ma wiekszych problemow niz torebka jakiejs poslanki
        • nessie-jp Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 14:49
          SLD kontra PiS czyli zapasy kobiet w błocie :)

          Ale faktem jest, że Szczypińska się nie popisała. Bycie osobą publiczną
          zobowiązuje. W końcu nie można przecież stosować podwójnych standardów - jednych
          do strasznych piratów tłumaczących napisy, a innych do posłanek kupujących
          podróbki znanej marki.
          • ciak1 Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 15:06
            zgadzam się z nessie
            • napolnoc Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 15:15
              Dokladnie.
              Kupowanie podrobek to jak kupowanie kradzionego towaru.
              Nie ma dla mnie roznicy pomiedzy panna z falszywa torebka a zlodziejem.

              A co do pan w polskiej polityce, to odrazajace uwazam rowniez jest, jak
              udzielaja sie publicznie w t.zw. logo tshirtach, czyli gladkich koszulkach,
              gdzie tylko na piersi jest nazwa firmy produkujacej, np jakas poslanka niedawno
              pod marnarka miala bluzeczke kookai, nawet nie wiem czy oryginalna, czy tez z
              bazarku. Tak czy siak politycy powinni wieksza uwage zwracac na to czy
              przypadkiem nie staja sie zywymi (any)reklamami (np zegarek zywca naszego premiera).
      • disa Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 15:15
        ukarac, ukarac, ukarac ;]

        mam alergie na podroby ;]

        albo no name, albo oryginalne...
        sztuczny lans "stac mnie na PRAWIE oryginalny chanel czy lv"

        w UE sa niezle kary zarowno za kupowanie jak i sprzedawanie... czemu w PL tego nie wprowadza??
        • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 15:59
          disa napisała:


          > sztuczny lans "stac mnie na PRAWIE oryginalny chanel czy lv"
          >

          A nie pomyślałyście, że większość kobiet kupujących te "podróbki" nie zdaje
          sobie sprawy, że to nei są zwykłe torebki?
          Wątpie, żeby taka Szczypińska interesowała się modę i wiedziała jaki fason
          torebki należy do danego projektanta.
          Nie każdego interesują najnowsze pomyśłi LV czy Chanel. Zresztą teraz bardzo
          ciężko jest kupić coś co nie jest kopią kolekcji wielkich projektantów vide
          kiecka Korzuchowskiej i Schejbal wzorowana na Gucci.
          • napolnoc Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 16:05
            Tu nie chodzi o znajomosc obecnej oferty domow mody. Szczypinska nie ma torebki
            podobnej, ona ma torebke podrobke, z ukradzionym logo CC !
            A do do Schejbal to raczej wina jej stylisty, w koncu stylista dostaje za to
            kase, by nie tylko odowiednio ubrac "gwaizde" ale by byc na biezaco z moda
            (znaczy znac ja lepiej niz przecietna akturka czy parlamentarzystka).


            Swoja droga, parlamentarzystka kupujaca torebki na bazarze....coz, piekna
            "klase" polityczna mamy....
            • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 19:48
              napolnoc napisała:

              > Tu nie chodzi o znajomosc obecnej oferty domow mody. Szczypinska nie ma torebki
              > podobnej, ona ma torebke podrobke, z ukradzionym logo CC !

              Nie wiem, nie widziałam tego zdjęcia, bo "wprost" nie czytam.
              Tutaj chodziło mi raczej o to, że większość kobiet, które kupują podróbki nawet
              sobie z tego sprawy nie zdają, więc napisanie przez kogoś na forum, że "lansują
              się przy pomocy podróbek" czy jakoś tak jest wg mnie niesprawiedliwe.





              > A do do Schejbal to raczej wina jej stylisty, w koncu stylista dostaje za to
              > kase, by nie tylko odowiednio ubrac "gwaizde" ale by byc na biezaco z moda
              > (znaczy znac ja lepiej niz przecietna akturka czy parlamentarzystka).
              >

              Nie ganiłam w poście ani Schejbal ani Korzuchowskiej ani ich stylistów tylko
              chciałam zaznaczyć fakt, że nawet takie marki (chociaż dla mnie to firma
              produkująca drogie szmaty a nie żadna marka) jak Mango ściągają chamsko wzorce z
              wyższej półki.


              >
              > Swoja droga, parlamentarzystka kupujaca torebki na bazarze....coz, piekna
              > "klase" polityczna mamy....


              Klasę polityczną mamy taką jaką wybraliśmy. Z PiS identyfikują się w większości
              ludzie, których nie stać na drogie ciuchy/torebki i kupują rzeczy na bazarach.
              Nie rozumiem czemu kogokolwiek dziwi przypadek Szczypińskiej.
              • edavenpo Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 20:12
                Dorzuce swoje trzy grosze do dyskusji ;-)

                Jest zasadnicza roznica pomiedzy ubraniami czy akcesoriami stylizowanymi na
                istniejace projekty znanych projektantow mody a tymi ktore 'udaja' ze sa oryginalne.

                Ulica zawsze kopiowala wybieg tyle ze kiedys zajmowalo to kilka miesiecy a teraz
                ze wzgledu na globalizacje rynku, udoskonalone procesy produkcyjne i dostep do
                taniej sily roboczej teraz czas od wybiegu do sklepu skrocil sie do trzech
                tygodni wiec te sieciowkowe kopie bardziej rzucaja sie w oczy. Zauwaz tez ze
                ubrania projektantow sa zazwyczaj jakims powrotem do minionej ery wiec czesto
                nie sa w stanie zastrzec sobie projektu danej sukienki. Sa sklepy z odzieza
                vintage second-hand na Portobello Market czy Brick Lane w Londynie gdzie od
                czasu do czasu pojawiaja sie osobiscie bardzo znani projektanci i kupuja
                egzemplarze ktore nie tylko beda inspiracja nowych projektow ale czasami beda
                zywcem skopiowane, a plotka glosi ze w ekstremalnych przypadkach po wizycie w
                pralni chemicznej doszyja swoja metke i wypuszcza tak na wybieg ;-)Tak a' propos
                tego zjawiska to trwaja obecnie przygotowania do wskrzeszenia marki Halston -
                niesamowicie popularnej w latach 70-tych i 80-tych. Pierwsze co zrobil zespol
                projektantow i szefowa (Tamara Mellon z Jimmy Choo) pracujacych dla tej marki to
                masowy skup ich ubran i akcesorii ze wszelkich butikow i sklepow vintage aby
                'odbudowac' marke.

                Wracajac jednak do tematu - torebka 'od Wietnamczyka z rynku' ktora ma na sobie
                logo Chanel to inna para kaloszy. Jest to po prostu najzwyklejsza w swiecie
                podrobka zrobiona dla tych ktorzy chca 'odrobine luksusu' (i idace za tym
                postrzeganie noszacej osoby jako kogos kto moze sobie na taki luksus pozwolic)
                jednoczesnie placac za to grosze.
                • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 20:28
                  edavenpo napisała:


                  >
                  > Wracajac jednak do tematu - torebka 'od Wietnamczyka z rynku' ktora ma na sobie
                  > logo Chanel to inna para kaloszy. Jest to po prostu najzwyklejsza w swiecie
                  > podrobka zrobiona dla tych ktorzy chca 'odrobine luksusu' (i idace za tym
                  > postrzeganie noszacej osoby jako kogos kto moze sobie na taki luksus pozwolic)
                  > jednoczesnie placac za to grosze.
                  >
                  >

                  Zgadzam się z tobą pod warunkiem, że osoba kupująca zdaje sobie sprawę, ze
                  kupuje podróbkę.
                  Na prawdę dla większości śmiertelników jakieś Chanel, LV czy YSL to nic nie
                  mówiące nazwy. Z góry zakładacie, że każda kobieta stąpająca po ziemi ZNA te marki.

                  Zresztą ja nigdzie nie pochwalałam tego procederu, tylko zirytowało mnnie
                  stwierdzenie, że osoby kupujące te podróbki "lansują się" w ten sposób:/ Uważam,
                  że takie opinie są krzywdzące, bo naprawdę nie wszyscy sobie zdają sprawę z tego
                  co kupują.
                  • dakota77 Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 20:40
                    A ja uwazam, ze osoby niewiedzace, co kupuja znajduja sie w mniejszosci. Wiekszosc osob kupuje podrobki torebek znanych projektantow zeby obnosic potem z duma logo i pokazywac swiatu "patrzcie na co mnie stac". Choc przeciez w rzeczywistosci na Chanel czy LV ich nie stac, nie przeszkada im to jednak swiadomie tworzyc okreslony wizerunek. W rzeczywistosci wyglada to jednak zalosnie.
                    • magdaksp Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 22:50
                      ale ja znam taka sobe ktora nie wiedzial co kupuje.mianowicie chodzi o okulary
                      ktore mialy napis fendi.czy jakos w tym stylu.ode mnie dowiedziala sie ze to
                      podroba i zeby zdrapala to logo:)
                      a dla mnie wiekszym obciachem jest latanie z jedną i ciągle tą samą torebka lv
                      czy innego cc tylko po to zeby sie polansowac.no bo nie oszukujmy sie jesli ktos
                      jest naprawde bogaty to nie nosi non stop tej samej torby od znanego projektantka.
                      • disa Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 13:17
                        popieram!!!
                        mam alergie na takie zachowania...
                        za te cene mozna kupic kilka Batyckich i sie bardziej "lansowac" i z klasa dobierac torebke do stroju, a nie non stop ta sama, ale wazne ze PRYGINALNA ;]
                  • edavenpo Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 20:55
                    confused.girl napisała:
                    > Zgadzam się z tobą pod warunkiem, że osoba kupująca zdaje sobie sprawę, ze
                    > kupuje podróbkę.
                    > Na prawdę dla większości śmiertelników jakieś Chanel, LV czy YSL to nic nie
                    > mówiące nazwy. Z góry zakładacie, że każda kobieta stąpająca po ziemi ZNA te ma
                    > rki.
                    >
                    > Zresztą ja nigdzie nie pochwalałam tego procederu, tylko zirytowało mnnie
                    > stwierdzenie, że osoby kupujące te podróbki "lansują się" w ten sposób:/ Uważam
                    > ,
                    > że takie opinie są krzywdzące, bo naprawdę nie wszyscy sobie zdają sprawę z teg
                    > o
                    __

                    I tu sie z Toba nie zgodze gdyz gdyby tak bylo to nikt nie sprzedawalby tych
                    podrobek, szczegolnie w Polsce gdzie jak mowisz wiekszosc ludzi nie wie co to
                    jest. Popyt/podaz - prawa rynku, ni mniej ni wiecej. Perfumy, kolorowka i
                    akcesoria stanowia lwia czesc dochodow znanych domow mody i sa obecnie jedna z
                    najwazniejszych elementow globalnej strategii kreowania wizerunku danej marki.

                    Te logo (loga? - odmienia sie to?) sa na billboardach, gazetach reklamujacych
                    perfumy, w witrynach sklepow - rynek wysokopolkowych perfum (i kosmetykow) tak
                    na marginesie w Polsce ma sie wybitnie dobrze - inaczej sklepy jak Douglas czy
                    Sephora nie mialyby racji bytu. Pewnie ze nie wszyscy zdaja sobie sprawe z tego
                    ze LV czy Chanel, pokusze wiec sie nawet o stwierdzenie, rozpoznawalnosc znanych
                    marek jest w Polsce wyzsza niz by sie nam wydawalo, choc chetnie zobaczylabym na
                    ten temat jakies badania ;-) Wystraczy spojrzec na Allegro gdzie rzekomo
                    oryginalne LV, Fendi czy Chloe, otwarcie zachwalane jako oryginaly za jedyne 100
                    zl ciesza sie niesamowitym powodzeniem ;-)
                    • edavenpo Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 20:57
                      Poprawka:
                      Pewnie ze nie wszyscy zdaja sobie sprawe z tego
                      > ze LV czy Chanel, pokusze JEDNAK sie o stwierdzenie, rozpoznawalnosc znanyc

                      ;-)
                    • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 21:24
                      No i myślisz, że target Sephory to więcej niż 20% społeczeństwa? Wyjrzyj przez
                      okno - niewielu ludzi stac na zakupy w takich sklepach. A to, że przeciętna
                      Polka nie ma kasy na drogie kolorówki(tak, dla niektórych już 50 zł za maskare
                      to dużo) czy nie jest obeznana ze światem mody i kosmetyków nie znaczy, że
                      damskich torebek nie potrzebuje. Na bazarach zaopatrują się nie tylko tipsiary.
                      Dyskutujecie tutaj zakładając, że większość Polek to mniej więcej Wasz poziom
                      finansowy. Rzeczywistość jest jednak inna.


                      A tak przy okazji :P Zastanawiałyście się kiedyś czemu te wielkie koncerny nie
                      rozprawią się z probleme podróbek? Przecież mają na to środki. Prawda jest taka,
                      że ich to nic nie obchodzi, bo to nie ich target. Kobieta kupująca na bazarze
                      nigdy nie kupi torebki za 5000, a ktoś kto kupuje ciuchy/perfumy oryginalne nie
                      zadowoli się podróbkami:)
                      • edavenpo Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 22:33

                        Ja mowie o rozpoznawalnosci marki bo o tym dyskutujemy, niekoniecznie o tym kto
                        na co sobie moze pozwolic. I ja w dalszym ciagu twierdze ze rozpoznawalnosc tych
                        marek jest wysoka.

                        Podrobki to nie tylko strata pieniedzy, bo faktycznie czesto bywa ze ktos kto
                        kupuje podrobki nie ma pieniedzy na oryginal (choc nie zawsze - Victoria Beckham
                        na poczatu kariery zostala przypalapana z podrobka LV i podobno jej firma jej
                        wyslala oryginal z sarkastyczna notka ;-). Chodzi tu o dewaluacje marki -
                        Burberry zostalo tak zalatwione na rynku brytjskim gdy chavs czyli odpowiednik
                        polskich dresiarzy zaczelo sie obnosic z Burberry - w wiekszosci podrobionym z
                        bazaru. To samo stalo sie z brytyjska sieciowka French Connection gdy chavettes
                        zaczely nosic ich koszulki ze slynnymi sloganami - efekt takiej dewaluacji w
                        przypadku FCUK kosztowal ich jakies 30% wartosci firmy i dopiero teraz sie
                        wygrzebuja z tego kryzysu. Mowiac brutalnie - prawdziwa klientka LV nie bedzie
                        chciala sie identyfikowac z dresiara obwieszona zlotem z podrobkami D&G na
                        zadku, Chanel na piersi i LV w rece ;-)

                        A firmy walcza z podrobkami, tylko ze niestety sa one produkowane w ogromnych
                        ilosciach w Chinach ktore ostatnio staly sie produkcyjnym gigantem i z taka
                        skala zjawiska ciezko sobie poradzic. Co nie zmienia faktu ze kazdy dom mody ma
                        oddzial zajmujacy sie podrobkami - przegladajac na przyklad ebay w poszukiwaniu
                        kopii i robiac najazdy z policja na rynki w Szanghaju czy Pekinie, konfiskujac
                        spore ilosci. Mimo wszystko - kropla w morzu.
                        • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 22:39
                          Zgadzam się z Tobą w 99%.
                          Mam tylko uwage co do rozpoznawalności marek - jest wysoka, ale w swoim targecie.
                          Chętnie bym przeprowadziła badania na ten temat na różnych grupach społecznych;)

                          Co do strategii marek w walce z podróbkami - przekonałaś mnie:)

                          Pozdrawiam
                        • katinkova Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 02:46
                          Zgoda.

                          Np. w naszym kraju torebki LV z racji noszenia bazarowych podróbek przez pół
                          ulicy kojarzą mi się tylko i wyłącznie z tipsiarami.

                          Dlatego nawet jakby mnie było stać na oryginalne torby tej marki, żadnej bym nie
                          nosiła.
                        • aniabos Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 03:49
                          Zgadzam sie z Edavenpo, dorzuce jeszcze - co juz wielokrotnie tu pisalam - ze
                          przemysl wytwarzajacy i rozprowadzajacy podrobki towarow znanych marek jest
                          opanowany przez miedzynarodowe mafie, ktore maja powiazania z handlem
                          narkotykami i zywym towarem, a nawet z terroryzmem. Wiec kupujac podrobki zasila
                          sie kase gangsterow. O tym moze nie wiedziec mloda i niewyksztalcona dziewczyna,
                          ktora kupuje gdzies na bazarze torebke z napisem Chanel, ale polityk powinien
                          sobie z tego zdawac sprawe.
          • dakota77 Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 16:06
            Ale przeciez czym innym jest rzecz zainspirowana projektem Chanel, a czym innym podrobka- produkt celowo nasladujacy toreke tej firmy, sprzedawany jako oryginal! Mozna nie znac sie na modzie, ale chyba nikt rozsadny nie sadzi, ze kupuje za 50 zlotych od Wietnamczyka oryginalna Chanel?
            Jesli kogos nie stac na Chanel, niech kupuje dobre torebki tanszych marek. Politykow dotyczy to w takim samym stopniu jak szarych obywateli. A juz zwlaszcza politykow partii, ktora nazywa sie jak sie nazywa i szczyci sie walka z wszelkim bezprawiem;-)
            • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 19:50
              Znam kilku ludzi, dla których znaczek Chanel wiele nie mówi, że już o LV nie
              wspomnę:P
              Oczywiście są osoby, które specjalnie kupują podróbki, ale wg mnie większość
              osób sobie z tego sprawy nie zdaje.
              • magdu82 Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 21:07
                Ale nie rozumiesz, że ta cała Szczypińska to nie jest "większość śmiertelników",
                tylko osoba reprezentująca władzę? Kwestia podróbek to aktualny problem prawny.
                wiceprzewodnicząca partii dla ktorej surowe egzekwowanie prawa jest rzekomo
                priorytetem, kompromituje się demonstrując ignorancję w dziedzinie
                prawa.Zwłaszcza w kontekście ostatniej afery "pirackiej", ciągle świeżej.To tak,
                jakby min.Ziobro przyłapano na ściąganiu muzyki z netu. Też byś mówiła, że nie
                ma się o co bić, bo "większość śmiertelników nie ma pojęcia że nie
                wolno"?porównanie oczywiście absuralne,ale rozumiesz logikę.Nieznajomość prawa
                nie zwalnia od odpowiedzialności,a zwłaszcza nie rozgrzesza ludzi chcących prawo
                reprezentować.To rzeczywiście drobiazg w skali tego co się w ty kraju obecnie
                wyrabia,ale nie reagując na takie "kwiatki" dajemy przyzwolenie na grubsze
                sprawy i na podwojne standardy, o ktorych ktoś wyżej pisał.
                pozdrawiam
                • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 21:31
                  magdu82 napisała:

                  > Ale nie rozumiesz, że ta cała Szczypińska to nie jest "większość śmiertelników"
                  > ,
                  > tylko osoba reprezentująca władzę? Kwestia podróbek to aktualny problem prawny.

                  A Ty nierozumiesz, że ta osoba reprezentuje także swoich wyborców, którzy
                  właśnie na bazarach zaopatrują się w torebki/ciuchy?
                  I proszę, nie pisz tonem polemizującym ze mną na temat tego czy to jest dobre
                  czy złe, bo nigdzie nie broniłam posłanki Szczepińskiej.
                  Jedynie nie rozumiem ździwienia i oburzenia - przecież widać w dużo ważniejszych
                  sprawach, że obecna władza prawo ma za nic, gdy dotyczy bezpośrednio jej, a ich
                  elektorat nie skarci ich za coś co sam nagminnie robi!




                  > jakby min.Ziobro przyłapano na ściąganiu muzyki z netu. Też byś mówiła, że nie
                  > ma się o co bić, bo "większość śmiertelników nie ma pojęcia że nie
                  > wolno"?

                  A gdzie ja pisałam, że "nie ma co się bić". Proponuję czytać uważniej posty i
                  nie wyciągać pochopnie wniosków.



                  porównanie oczywiście absuralne,ale rozumiesz logikę.Nieznajomość prawa
                  > nie zwalnia od odpowiedzialności,a zwłaszcza nie rozgrzesza ludzi chcących praw
                  > o

                  jw
                  • napolnoc Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 22:19
                    do confused.girl....ty po prostu uwazasz, ze to jest ok kupowac wulgarne podroby
                    na bazarze i tyle...a my uwazamy ze to obustronne zlodziejswto, jesli cie nie
                    stac na oryginal chanel, to kup oryginal tanszego producenta, wierz mi, miedzy
                    bazarem a chanel jest sporo firm produkujacych w roznych cenach i o roznej
                    jakosci, kazdy znajdzie cos na swoja kieszen...

                    A fakt ze noszaca podroby parlamentarzystka ma swoich fanow, nie legalizuje
                    zlodziejstwa.
                    • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 22:35
                      napolnoc napisała:

                      > do confused.girl....ty po prostu uwazasz, ze to jest ok kupowac wulgarne podrob
                      > y
                      > na bazarze i tyle...


                      Może powiesz mi jeszcze co myślę? Bo widzę, że wiesz lepiej ode mnie. Sorry, ale
                      się wkurzyłam. Bądź tak łaskawa i czytaj uważnie posty, bo mi nerwów szkoda.
                      Kilkakrotnie podkreśliłam w tym wątku, że tego nie pochwalam, ale co z tego? Jak
                      do Cibeie nie dociera sens moich wypowiedzi to szkoda. Powtórzę się po raz enty:
                      nie pochwalam kupowania podróbek, tylko fajnie by było gdybyście sobie zdały
                      sprawę ile tak naprawdę osób robi to świadomie. Wydaje Ci się, że skoro Ty wiesz
                      jak wygląda logo Chanel to wszyscy inni też? I chociaż nie lubię szczerze
                      Szczypińskiej to nie ździwiłabym się gdyby kupiła tą podróbkę nieświadomie, bo
                      nie wygląda na taką co się na "świecie wielkiej mody" zna. Wystarczy popatrzeć
                      na jej poprzedni wygląd i przestudiować streszczony życiorys.

                      Ale żeby było jasne dla Ciebie: nie bronię też Szczypińskiej.


                      a my uwazamy ze to obustronne zlodziejswto, jesli cie nie
                      > stac na oryginal chanel, to kup oryginal tanszego producenta, wierz mi, miedzy
                      > bazarem a chanel jest sporo firm produkujacych w roznych cenach i o roznej
                      > jakosci, kazdy znajdzie cos na swoja kieszen...

                      Dziękuję za tą cenną informację. Wyobraź sobie, że o istnieniu takich firm wiem.
                      I może to dla Cibeie nie pojęte, ale dla niektórych wydatek więcej niż 60zł na
                      torebkę nie wchodzi w grę(i to nie tylko ze względów czysto-finansowych, ale
                      także rozsądkowych czy przekonaniowych).


                      >
                      > A fakt ze noszaca podroby parlamentarzystka ma swoich fanow, nie legalizuje
                      > zlodziejstwa.

                      A kto CI powiedział, że legalizuje?
                      • napolnoc Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 22:39
                        szkoda tczcionki...
                        • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 22:57
                          > szkoda tczcionki...

                          Z pewnością szkoda, jeśli chcesz komuś przypisywać coś czego nie napisał.
                          PS
                          Nie lubię być małostkowa, ale... czcionka, nie tczcionka
                          • pianazludzen Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 11:35
                            forma trzcionka tez jest poprawna. pozdrawiam.
                            • confused.girl Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 11:43
                              pianazludzen napisała:

                              > forma trzcionka tez jest poprawna. pozdrawiam.


                              Oczywiście:) trzcionka - tak, ale tczcionka już nie ;)
                              pozdrawiam
                              • dakota77 Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 11:50
                                Trzcionka to nazwa archaiczna, dzis sie jej nie uzywa.
      • deczko Re: Podróbki to kwestia polityczna 10.06.07, 22:43
        Lepiej juz nosic reklamowke, jak jej prawie szwagierka. :)))
      • hotally Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 13:12
        Poseł zarabia 10tys plus 20tys ma na biuro poselskie.... więc stać taką panią
        jedną czy drugą na torebkę z klasą, a nie paradowanie po wietnamskich
        promocyjnych stoiskach. Osmiesza i siebie i partie którą reprezentuje i naród,
        który ją wybrał.
        • tralalumpek Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 13:24
          sorry narodu to ona nie osmiesza, jaki narod tacy politycy!
      • magdaksp Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 13:37
        zabawne jest to ze gdyby taka torebke nosila pani zpo albo sld to by takiej
        afery nie bylo...usmialam sie czytajac wasze komentarze o osmieszaniu narodu
        ,ona osmieszyla siebie anie narod.narod nie wybiera sobie politykow ze wzgledu
        na sposob ubierania sie czy fryzure wiec takie gadanie jest glupie...
        inna sprawa ze w polsce jest duze przyzwolenie na piractwo internetowe czy tez
        piractwo muzyczne czy wlasnie takie modowe.ija jestem jak najbardziej za tym
        zeby ztym walczyc
        • nessie-jp Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 15:48
          Magda, ale PO ani SLD nie rządzą Polską ani jej nie reprezentują :( Ja naprawdę
          nie mam wielkich wymagań, ale zachowanie pani Szczypińskiej nie podoba mi się.
          Wystarczyło przecież powiedzieć "Przepraszam, nie pomyślałam, że kupując towar z
          podrobionym logo postępuję źle." To by było jasne przesłanie dla ludzi: że to
          ważne, aby unikać podróbek i walczyć z nimi.

          Nie może być tak, że przedstawicielka partii mającej ambicje do "odnowy
          moralnej" nie widzi nic złego w noszeniu tanich podróbek. Po prostu wstyd -
          niezależnie od opcji politycznej, jaką reprezentuje.

          PS. Nie uważam, żeby Szczypińska "ośmieszała Polskę". Ośmiesza przede wszystkim
          Szczypińską :)) Mam tylko nadzieję, że pan premier nie wystąpi nigdy w koszulce
          od Wietnamczyka z krokodylkiem Lacoste...
          • dakota77 Re: Podróbki to kwestia polityczna 11.06.07, 19:48
            Ja tez uwazam, ze osmiesza siebie, ale bylabym tak samo oburzona, gdyby z podrobka obnosila sie poslanka z innej partii.
            • myszka_333 Re: Podróbki to kwestia polityczna 14.06.07, 12:30
              ciąg dalszy historii
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4223854.html
              ciekawy fragment:
              "Różni ludzie podają różne sumy. Jedni mówią, że oryginalna torebka kosztuje 10
              tysięcy złotych. Inni, że kilkaset euro. Dowiedziałem się też, że w internecie
              można kupić oryginalne torebki z certyfikatami za kilkaset złotych"-słowa Jacka
              Kurskiego.

              czyżby Pan poseł miał na myśli oryginały z Allegro?
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja