Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      realia małych miasteczek...

    22.06.07, 18:21
    Cześć dziewczyny!
    czytam tak czytam Wasze posty np. "co ostatnio sobie kupiłyście?" i inne podobne
    i tak sobie myślę: co ja - dziewczyna z małego miasteczka na Podkarpaciu,
    mogłaby sobie kupić zarabiając 700 zł miesięcznie?
    chciałabym ubierać się modnie i chcąc kupić sobie jedną rzecz (ciuszek mam na
    myśli) muszę zachomikować pieniążka na to:)
    no takie są realia małych miasteczek, tak właśnie zarabia wiele młodych
    dziewczyn:(
    Pozdrawiam

      • ewelina23-20 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 18:27
        adrias27 napisała:

        > Cześć dziewczyny!
        > czytam tak czytam Wasze posty np. "co ostatnio sobie kupiłyście?" i inne podobn
        > e
        > i tak sobie myślę: co ja - dziewczyna z małego miasteczka na Podkarpaciu,
        > mogłaby sobie kupić zarabiając 700 zł miesięcznie?
        > chciałabym ubierać się modnie i chcąc kupić sobie jedną rzecz (ciuszek mam na
        > myśli) muszę zachomikować pieniążka na to:)
        > no takie są realia małych miasteczek, tak właśnie zarabia wiele młodych
        > dziewczyn:(
        > Pozdrawiam
        >
        >

        ej nie wnikaj:)
        z czasem i TY bedziesz więcej zarabiać i szalec w sklepach:)
      • silencia22 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 18:30
        doskonale Cie rozumiem bo też pochodze z małego miasta, w dodatku nadal jestem
        na utrzymaniu rodziców, bo studiuje dziennie medycyne a na tych studiach prosze
        mi wierzyc nie ma czasu na prace.Ale marze ze jak juz zostane dermatologiem
        estetycznym to bede zarabiac wystarczająco duzo zeby moc kupowac sobie ciuchy
        za swoje zarobione pieniądze. A wcale nie mam duzych potrzeb, nie patrze na
        ilosc tylko na jakosc, wole kupowac rzadziej, niz czesto i tanio
      • kc_mc Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 18:37
        Oj, ale Ty tez ladnie przeciez mozesz wygladac, za nie wielkie pieniadze, badz
        miec mniej rzeczy, ale fajnych, dobrych gatunkowo.
        Niestety tak jest w zyciu, jedni moga pozwolic sobie na wiecej, drudzy na mniej.
        Jednych stac na wakacje w cieplych krajach w 5 gwiazdkowych hotelach, a drugiego
        bedzie ledwo stac na camping nad jeziorem ...
        Tak juz jest w zyciu.
        Glowa do gory !
        • kinky5 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 19:11
          ja zawsze chcialam sie nauczyc szyc- jest tyle fajnych rzeczy ktore moglabym sama sobie uszyc
          wygladajac przy tym modnie i oryginalnie....tylko do tego trzeba miec predyspozycje.

          Druga rzecza jest stworzenie bazy ubran, ktora latwo mozna skomponowac z roznymi dodatkami
          tworzac zupelnie inna calosc.

          Problemem malych miasteczek jest brak dobrych sklepow. Wiem, sama pochodze z miasteczka
          znanego jako Zakopane (i owszem ktos moze powiedziec ze w Zakopanem jest duzo sklepow bo taka
          jest prawde, ale poza Cropp-em, RE, Dieslem to glownie sklepy z odzieza gorska albo np. ...Escada
          Sport dla bogatych turystow zza wschodniej granicy).Wiec jesli zakupy to w Krakowie, gdzie jest
          wiekszy wybor i czesto nizsze ceny. I mysle ze warto tez zorientowac sie kiedy sa przeceny i wtedy
          zrobic wieksze zakupy!
          Duzo osob kupuje w second hand-ach, jest chyba nawet forum poswiecone temu tematowi.
          Coraz bardziej powrzechne sa outlety- gdzie nowe ciuchy mozna kupic za naprawde male pieniadze.
          Niestety to wszystko w okolicach wiekszych miast ;-(

          Osobiscie tez uwazam ze zaoszczedzenie na ciucha jest zupelnie normalna rzecza!
          wiec taka jak moja poprzedniczka to ladnie ujela - glowa do gory i kochana- na lowy!!!
          • foamclene OT 22.06.07, 21:25
            ze tez sie nigdy nie przynzalas zes goralka...
            :)
            • kinky5 Re: OT 22.06.07, 22:41
              wicie pani, bo ja nie gorolka ino krzok!
          • lilivampire Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 22:41
            ach Ty niedobra! wczoraj pytając mnie o góry nic nie wspomniałaś, że z Zakopanego jesteś!
            to Ty góralka prawdziwa:)
            pozdrawiam Cię najmocniej - bardzo bym chciała mieszkać w górach:)
            • kinky5 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 22:48
              wiesz ....dlatego tak sie wypytywalam gdzie chcecie jechac...
              A jak zobaczylam Twoje zdjecia i przeczytalam o Waszej pieknej chwili to mi sie lezka w oku
              zakreciala.....
              kocham to miejsce jak szalona...
              a jeszcze z ciekawostek to mialam byc...lublinianka!
              Moi rodzice poznali sie na UMCS-ie (moj tata pochodzi z szeroko pojetych okolic) i mieli tam po
              studiach zostac. Jezdzilam do dziadkow co roku na wakacje.
              • lilivampire Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 22:53
                ja z kolei, chociaż jestem lublinianką szaleńczo się zakochałam w Tatrach i jestem bardzo wdzięczna losowi, że ten cudowny moment nastąpił właśnie tam:)

                szkoda, że wcześniej Cię nie znałam (jak przyjeżdżałaś do l-na), bardzo chętnie bym Cię poznała na żywo:)
                • kinky5 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 22:59
                  jeszcze nic straconego
                  ;-D
                  .....planuje we wrzesniu przyjechac do Z-nego!
                  dlatego Ci tak ten wrzesien zachwalalam w watku o kostiumach.....hi, hi
                  • lilivampire Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:02
                    kto wie - w takim razie - czy nie wpadniemy na siebie:D
                    byłoby super!
                    • kinky5 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:05
                      kawa w "Samancie"!!!
                      • lilivampire Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:06
                        teraz to mnie zbiłaś z tropu;)
                        w Samancie nie byłam, ale chętnie spróbuję samanckiej kawy;)
                        • kinky5 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:13
                          Samanta od czasu zburzenia koktajl-baru przy Krupowkach przejela role czolowej zakopianskiej cukierni
                          (teraz juz w 4 miejscach ). Maja pyszne ciacha i wpaniala kawa...
                          • lilivampire Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:16
                            Nie byłam tam, lecz b. chętnie spróbuję ich wypieków i kawki:)
                            A teraz niestety muszę się pożegnać, poniewaz jutro o 8 mam jazdy i idę spać:)
                            Dobranoc Tobie i wszystkim foremkom!
          • plum1000 Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 11:47
            oh kinky ja tez jestem z zakopanego:) pozdr:)
      • damalia27 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 19:26
        głoowa do góry i piersi do przodu:-)))
        ja kilka lat temu gdy chciało mi się czegoś słodkiego to miałam dylemat czy
        wydać dwa złote na chleb czy na batona. i jakoś to pretrwałam. miałam kolezankę,
        która świetnie szyła i dawałyśmy sobie radę z ciuchami jako tako bo nie było
        wyjścia.
        teraz stać mnie na to żeby wydać 300 zł na buty bez wielkiego obciążania mojego
        budżetu. ale styl mi się nie zmienił. dalej podoba mi się to co 5 lat temu i
        dalej uwielbiam szpilki, których wtedy miałam 1 parę bo na więcej mnie nie było
        stać.
        żadna z nas tu obecnych nie neguje tego, że można się fajnie i stylowo ubrać za
        małe pieniądze. a stylowo to nie zawsze znaczy być ubranym jak co drugi manekin
        na wystawie.
        głowa do góry i powodzenia.
      • paulinaa Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 19:35
        i czego oczekujesz po napisaniu tego?
        uwazam, ze mozna cos w zyciu osiągnąć nawet pochodzac z małego maisteczka-
        trzeba zdobyc dobry zawód i wyjechać (a moze odwrotnie) a nie anrzekać
        • kinky5 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 19:53
          to nie byl lament o osiagniecia albo ich brak mieszkajac w malym miasteczku, a jednynie pytanie jak
          modnie ubierac sie przy ograniczonym budzecie.
          I jeszcze jedno: nie kazdy chce lub nie kazdy moze wyjechac.
          • love_mode Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 20:44
            "I jeszcze jedno: nie kazdy chce lub nie kazdy moze wyjechac."

            masz racje Kinky :)

            A do autorki watku:
            mozesz podzielic sie/zdradzic na co aktualnie zbierasz, co chcialabys sobie kupic?
          • paulinaa Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 21:06
            kinky5 napisała:
            > I jeszcze jedno: nie kazdy chce lub nie kazdy moze wyjechac.

            a niby dlaczego ma nie chciec skoro w tym malym miescie nie ma perspektyw?
            no moze i niektorzy nie moga ale to bardzo mały odsetek...
            • silencia22 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 22:38
              weż pod uwage ze MOZNA NIE CHCIEC nie wyjechac:) ja np. nie wyobrazam sobie
              zycia w Warszawie,za duzo zgiełku, hałasu, pędu,wyscig szczurów,nie lubie
              tego...pochodze z małego miasta, teraz studiuje w duzym miescie i za nic w
              swiecie tu dłuzej nie zostane - moim marzeniem jest mieszkać na wsi:))a gdzie
              bede pracowac?pewnie w duzym miescie...:D
            • monalajza Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:15
              jak to dlaczego, bo zycie w duzym miescie jest meczace.
              bo male miasta(sama pochodze z malego miasteczka)

              sa urokliwe, ciche, spokojne. I generalnei przyjemne do mieszkanai w nich

              a z tym odsetkiem, wcale nie taki maly. Wez pod uwage, ze nie kazdego stac na wynajecie mieszkania i zycie w duzym miescie chocby po to zeby sie wyksztalcic.
              a stypendia socjalen to fikcja, dostaja je najbogatsi, ktorzy oszukuja w paiperach jak sie da;)

              wcale sie zreszta nie dziwie.


              paulinaa od zawsze w duzym miescie?
              • paulinaa Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 11:03
                nie trzeba od razu mieszkac w wawie, mozna mieszkac w jakims sredniej wielkości
                mieście gdzie jest spokojniej i praca tez jest

                no wlasnie ja mieszkam w malutkim miescie ale niedlugo sie wyprowadzam:)
      • love_mode Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 19:43
        zawsze tez mozna spakowac plecak i podjac nowe wyzwanie ;)

      • kum-nye Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 20:49
        Ale naprawde- zeby ladnie i modnie sie ubierac nie trzeba miec wiekich pieniedzy :)
      • foamclene Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 21:01
        ja w warszawie przez kilka lat pracowalam za 450 potem za 670 zl miesiecznie :)
        wystrczalo na dobre buty sportowe :) i levisy...
        moze kilka topow od chinca
        nie moge powiedziec, ze bylam nieszczesliwa

        • nioma Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 21:03
          ja nie narzekam na budzet
          ale mnostwo rzeczy za smiesznie male pieniadze kupuje na allegro
          mieszkam w warszawie ale nie lubie chodzenia po sklepach
        • monalajza Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:18
          a codzienne zycie?
          z tych samych pieniedzy.
          trudno w to uwierzyc
          • foamclene Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:26
            to raczej nierealne ;)
            mieszakalam z mama...
            • monalajza Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:41
              no wlasnie:)
              juz myslalam ze jakas rozrzutna jestem:))
      • grosellina Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 21:16
        Po skończeniu studiów długo byłam na stażu (ok. 450 zł), cały czas miałam
        nadzieję na pracę w tym miejscu (w końcu ją dostałam). W międzyczasie był
        wolontariat czyli praca za dziękuję:-) Wtedy też „chomikowałam” i zwykle było
        tak, że dłuższy czas odkładałam a potem szalałam na swoją oczywiście miarę na
        wyprzedażach.
        Wcale nie musisz mieć fury ciuchów by dobrze wyglądać!
        A poza tym, choć może zabrzmi to banalnie, modne ciuchy nie są w życiu
        najważniejsze.
        Pozdrawiam gorąco:-)
      • alex_koz Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 22:33
        spokojnie, jestem pewna ze na forum jest duzo mitomanek i szopoholiczek, ktore
        intensywnie sie udzielaja w przedmiocie "co ostatnio kupilas". nie wszystkie
        forumki kupuje duze ilosci ciuchow, podobnie jak nie wszystkie stac na bluzke
        za 200zeta.
        glowa do gory, nie zakupami czlowiek zyje (zreszta nawet byl ostatnio taki
        watek), dobrze dobrany ciuch (wcale nie musi byc drogi) jest o wiele cenniejszy
        niz 15 innych.
        ja tam wierze ze takie osoby jak ty (jak i ja:) za kilka lat wytezonej pracy
        bedzie stac na o wiele wiecej niz teraz, co nie oznacza ze musimy wowczas
        fatalaszki hurtowo kupowac.
        Pozdrawiam!
        • silencia22 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 22:41
          podpisuje sie pod tym optymistycznym akcentem od alex:)
        • joanna_i_kropka Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 16:00
          swietny post alex:)
      • lilivampire Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 22:47
        dopóki nie wygralam pieniędzy w konkursie kupowałam ciuchy w lumpeksach i na wyprzedażach, jedynie na buty troszkę węcej wydawałam, ale też nie tyle co teraz;
        można naprawdę super się ubrać w secondhandzie i wyglądać lepiej niż połowa ulicy, tak więc głowa do góry:*
      • ciuszek15 Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:16
        tak jak pisze Lilivampire - poszukaj w okolicy jakiegoś fajnego second-handu.

        Zresztą powiem Ci na pocieszenie, że najładniejszą sukienkę, jaką do tej pory
        miałam, kupiłam właśnie w małym miasteczku. Było to parę lat temu i nie było to
        bardzo tanio (jakieś 60 zł), ale i tak w dużym mieście kupiłabym ją pewnie
        drożej. Teraz jej nie noszę, bo się zniszczyła, nad czym bardzo ubolewam. :(
        Nigdzie nie mogę już takiej dostać. :(

        Tak więc głowa do góry - możesz znaleźć wszędzie perełki. Tylko się rozejrzyj.
      • tunczyczekk Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:30
        Nie kupuj "modnych" szmat z bazaru byle by było dużo. Postaw na lepszej jakości
        rzeczy klasyczne i uniwersalne. To nigdy nie wyjdzie z mody :)
      • monalajza Re: realia małych miasteczek... 22.06.07, 23:45
        mozna sie fajnie ubrac za male pieniadze

        ale to trudne w malych miasteczkach, bo ja jestem zalamana j kiedy wracam do domu (tez w gorach ;) ) i troszeczke rozejrze sie po sklepach.
        Czasem mozna kupic ciekawe, tanie buty. W dodatku niezle zrobione
        natomiast z ubraniami ciezko

        panuje styl bazarkowy.
        jest obecny wszedzie i szczerze- wcale te ciuchy jakies super-tanie nei sa.

        Cenowo porownywalne do RE, ale jakosciowo jeszcze gorsze
        ja polecam krawcowoa w Twojej syt.
        To naprawde swietne rozwiazanie.

        I tanie. Bo w malych miastach raczej nie sa to wygorowane ceny:)

        Pozdrawiam. I polecam inwestowanie w jakies dobre ubranai.

        Ja zaczelam tak robic daaawano temu ...
        i chyba sie troche zapedzilam, bo koniec miesiaca wiaze sie z brakiem masla, cukru...i serkami topionymi;)))
        • capuccino_days Re: realia małych miasteczek... 24.06.07, 23:00
          ja czasami robie zakupy w małym miasteczku, lub jeszcze mniejszej wsi:)
          wygrzebałam tam naprawdę fajne rzeczy - spod stert szmatek
          większość w cenach nieosiągalnych w Wawie
          mam też umowę z panią, która całą wieś zaopatruje w haftowane na różowo dżinsy,
          że jak znajdzie w hurtowni coś bez cekinów, złotych łańcuchów i dwuznacznych
          napisów na pupie, to bierze 3 sztuki - dla mojej mamy, dla mnie i sąsiadki:)
      • magdaksp Re: realia małych miasteczek... 24.06.07, 23:20
        ja zarabiam niewiele wiecej mimo ze mieszkam w warszawie.tak naprawde to dopiero
        od niedawna jak zaczelam robic warkoczyki mam wiecej kasy
      • kamila29091 Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 08:02
        mieszkasz na podkarpaciu?? a gdzie dokladnie?? ja tez sie urodzilam na
        podkarpaciu w debicy, tam mieszczkancow jest do 50 tys. Da rade sie ubrac.
        Napisz dokaldnie z jakiej miejscowosci jestes
        • adrias27 dzięki za wszystkie rady:) 27.06.07, 21:40
          Witam!
          dziękuję Wam za wszystkie rady:)
          oczywiście mogę zdradzić gdzie mieszkam - w Ropczycach koło Rzeszowa
          kamila29091 - na pewno znasz te okolice
          pozdrawiam!
      • sabriel Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 09:38
        Ja myślę, że da się radę fajnie ubrać i za małe pieniądze.Trzeba tylko mieć
        zmysł,dobrą rękę i robić zakupy z rozmysłem.Najlepiej kupować rzeczy
        klasyczne,uniwersalne,proste,a nadrabiać dodatkami(ciekawe
        torebki,bity,okul;ary,apaszki,biżuteria,itp. bo to one decyduja o ostatecznych
        efekcie.
      • gosiarkar Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 10:08
        Nie ma znaczenia czy duże czy małe miasro - może poza dostępnością niektórych
        towarów.
        Ja mieszkam w duzym miescie i tez nie zarabiam kokosów ale ..... jest
        allegro !!!!!!!!!!!! :)
        Ostatnio wydałam 107 zł na allegro i kupiłam: 2 swetry, bluzkę, piękne ponczo,
        torebkę. Wszystkie szmatki firmowe i nowe z metkami. :)
        To jest mój sposób na robienie zakupów.

        pozdrawiam :)
        • lilivampire Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 10:34
          nie chcę cię martwić, ale te wszystkie szmatki pochodzą z ciuchlandów, szkoda, że aż tyle osób daje się na to nabrać... jednym słowem, bardzo , bardzo przepłaciłaś
          • gosiarkar Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 13:39
            o, to bardzo ciekawe
            na jakiej podstawie oceniasz to co kupiłam i juz dostałam, nie wiedząc tak
            naprawdę nic o kupionych rzeczach ?
            rozumiem, że Ty wystawiasz takie rzeczy ale wierz mi .... nie każdy jest
            nieuczciwym sprzedawcą podając w opisie "nowa z metkami" a rozumie to "używane
            z lumpeksu"

            • lilivampire Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 13:42
              przykro mi, że cię rozczaruję, ale ja nic nie wystawiam na allegro, ja po prostu znam życie, na twoim miejscu zastanowiłabym się 2 razy nim cos kupię
      • anio_i_takie_tam Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 10:29
        heej, nie martw się :).Dziewczyny napisały juz sporo dobrych rad. Lumpeksy,
        krawcowa (może jest jakaś w twojej miejscowości, może na strychu jest stara
        maszyna i sama będziesz mogła nauczyć się szycia), przeceny. Ja jestem z dużego
        miasta, ale pieniędzy mam mało (nie pracuje jeszcze, uczę się w liceum), w mojej
        rodzinie panuje nastawienie "trzeba coś wdziać na grzbiet żeby nie chodzić nago
        i nie było zimno". Mimo wszystko udaje mi się kompletować garderobę tak, że
        wyglądam (nie tylko w swojej ocenie) b. dobrze.
        • anio_i_takie_tam Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 10:37
          Oczywiście zapomniałam o jeszcze jednym. Kompletuj dodatki! Czapki, kolczyki
          apaszki, szaliki, ciekawe rajstopy (może to nie do końca dodatek ;P)... siła w
          detalu, serio.
      • branzoletka Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 10:45
        Nie ma znaczenia czy jesteś z małego czy z dużego miasta. Po prostu trzeba być
        zaradnym i myśleć głową.

        P.S. Też jestem z małego miasta.
        pozdrawiam
      • bgoralska1972 Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 14:31
        W Krakowie nadal proponuja 1000 zł - dla kobiety z wyższym wykształceniem -
        bedziemy zarabiac wiecej.... bez znajomości .... juz to widze - mnie 1000 zł
        proponowano 10 lat temu i wtym z....u nic sie nadal nie zmieniło.
      • ataman77 Tarnobrzeg? Mielec? Jasło? Skąd jesteś?? 25.06.07, 16:28
        Znam tutejsze realia aż za dobrze, zdradź, skąd pochodzisz?
      • cioccolato_bianco Re: realia małych miasteczek... 25.06.07, 21:21
        to malych miasteczek czy niskich zarobkow? bo to sa dwie rozne rzeczy
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja