Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      PhotoShop vs ''co mi bozia dała''

    23.06.07, 12:07
    Większość kobiet (ostatnio media też się za to trochę zabrały)
    krytykuje ''zrobione'' zdjęcia, które ukazują się w kolorowych magazynach. I
    w zasadzie też zawsze uważałam, że niezbyt to fajne. Ale jak się tak głębiej
    zastanowić-osobiście w zasadzie nic nie mam przeciwko temu (tz. przeciwko
    lekkiemu zretuszowaniu np. cery. Bo wydłużanie szyi i powiększanie oczu to
    rzeczywiście lekka przesada).
    Bo są różne następstwa patrzenia na takie ''śliczne kobitki''- Jedne z nas
    czują się gorsze, a drugie wręcz na odwrót. Mam to szczęście, że mnie
    motywują do pracy nad sobą ( i powiem szczerze, że to pomaga;-))
    Osobiście chyba jednak wolę patrzeć na ''zroboione'' zdjęcia niż na kobietę z
    ewidentnym napisem na czole pt. ''co mi bozia dała''. Taką panią zobaczyłam
    bodajże w reklamie firmy biżuteryjnej Yes. Pomijam już męską urodę tej
    właśnie kobiety, ale tak strasznej cery (pory jak przysłowiowe ''ogórki'',
    jakieś wypryski) i tak strasznie dobranego do niej podkładu to jeszcze nie
    widziałam. Na dodatek jakiś dziwny makijaż i niezbyt dobre zdjęcie.
    Zastanawiam się kto wogóle wpadł na taki pomysł, żeby coś takiego puścić w
    obieg. Albo celowe działanie( bo celowa kampania Dove jast akurat fajna),
    albo brak wyczucia ( i to chyba prędzej).
    Chyba jednak wolę zrobione laleczki w pięknych kreacjach i cudownym makijażu.

    Co o tym myślicie?
      • ryfka81 Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 12:33
        No właśnie. Z jednej strony fotoszopowa obróbka Kwaśniewskiej (w "Vivie")
        została tu ostro skrytykowana, a z drugiej - Magdzie Mielcarz (niepodrasowane
        fotki) wytyka się na Pudelku pryszcze i zmarszczki. No i jak tu wszystkich
        zadowolić?

        Fakt, że czasem takie obrabianie jest po prostu śmieszne (vide chociażby Maryla
        Rodowicz na plakatach lodów Koral), ale kiedy idę do fotografa, to też mi usuwa
        cienie pod oczami, przebarwienia i inne takie. I nie mam nic przeciwko :o)

        Może trzeba patrzeć na takie zdjęcia, tak jak na portrety malowane dawniej przez
        artystów? Oni przecież też upiększali, wygładzali rysy, dodawali wzrostu.
      • drinkit to zalezy 23.06.07, 13:12
        Pryszcze i syfy - retuszowac. Ale retuszowac np. uda i talie jednoczesnie
        powiekszajac biust do rozmiarow przeogromnych - po co? Bez sensu jest
        przerabianie sfotografowanej kobiety na cos, co w przyrodzie nie istnieje.
        Pamietam ze byl tu jakis watek o Cichopek - to własnie to, o czym mowie - ma
        wyretuszowane uda i biodra, super płaski brzuch i wielkie cyce pod broda. Te
        retusze spaczyły ludziom wyobraznie tak bardzo, ze
        a) idealem urody jest cos a'la Pamela czy Doda
        b) osoby takie jak np. Monroe czy Bellucci sa uwazane za - uwaga - stare i
        grube!!! Juz nie raz sie spotkalam z opiniami.
        Ech...
        • sabriel Re: to zalezy 23.06.07, 13:48
          Wszystko w granicach rozsądku. Co innego jak usuwa się pryszcze,trądzik,blizny
          itd. a co innego gdy dokonuje się takich zmian, że zmieniają się rysy i ciężko
          kogoś poznać na zdjęciach-np. młoda Kwaśniewska w Vivie.Przecież w
          rzeczywistości ona tak nie wygląda.
        • kasica_k Re: to zalezy 23.06.07, 16:05
          drinkit napisała:
          > Pamietam ze byl tu jakis watek o Cichopek - to własnie to, o czym mowie - ma
          > wyretuszowane uda i biodra, super płaski brzuch i wielkie cyce pod broda.

          Jak Cichopek ma na tych fotkach "wielkie cyce pod broda" to ja jestem krolewna
          Sniezka...

          Inna sprawa, ze nadmiar retuszu tez mi nie pasuje. Jak juz ktos tu slusznie
          zauwazyl, mozna likwidowac pryszcze, ale zmiana rysow twarzy to juz przesada.
          • drinkit Re: to zalezy 23.06.07, 16:23
            > Jak Cichopek ma na tych fotkach "wielkie cyce pod broda" to ja jestem krolewna
            > Sniezka...

            No dobra, przesadzilam moze z tymi cycami pod broda,ale wlasnie mam przed nosem
            jej zdjecie w ktoryms Avanti i wielkosc biustu jest zupełnie nieproporcjonalna
            wzglezem filigranowej (wyretuszowanej) czesci ciala. Uwazam ze ten retusz jest
            zbedny, laska i bez niego wyglada dobrze.
            • kasiamat00 Re: to zalezy 23.06.07, 18:04
              Nie mam Avanti, ale domyślam się, że chodzi o reklamę jednej z polskich firm
              bieliźniarskich :) Nie wiem, ile tam Kasię retuszowali, ale jak dla mnie nie
              wygląda nieproporcjonalnie. Ma po prostu trochę większy biust niż średnia, co
              chyba zresztą jest prawdą. W sumie reklamodawca szyje bieliznę dla osób z
              większym biustem, więc chyba naturalne, że chciał taką modelkę. Po co mu modelka
              o biuście 70B/C, jak od tego zaczyna się rozmiarówka części modeli? Nie każdy ma
              więcej w biodrach niż w biuście :)
      • confused.girl Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 15:43
        magda.ka2 napisała:


        > Co o tym myślicie?

        Myślę, że bardzo bym chciała zobaczyć w tych kolorowych czasopismach normalne
        kobiety, z normalną niedoskonałą cerą i figurą:) I nie wynika to z moich
        kompleksów - akurat nie mam problemów z akceptacją mojego ciała nawet gdy mi
        trochę tłuszczyku przybywa;) Prawda jest taka, że już mi się znudziło patrzenie
        na nienaturalne "lalki" i bardzo chciałabym znaleźć w gazetach i reklamach
        powiew czegoś świeżego, czyli brak photoshopu:)
      • pianazludzen Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 17:19
        ja mysle ze jeli chodzi o reklame, to przeciez ona ma cos sprzedac, produkt, ale
        tez glownie wyobrazenie o nim, przekonac nas, ze jest on
        solidny/luksusowy/wlasnie taki jakiego potrzebujemy. chyba kazdy z nas zdaje
        sobie sprawe ze swiat reklamy to nie jest rzeczywistosc. dlatego uwazam, ze
        zdjecia mody oraz reklamowe powinnym ukazywac piekne, nawet nienaturalnie
        doskonale osoby, na pieknych wyretuszowanych zdjeciach, bo swiat mody to
        przeciez swiat zbytku i piekna, przeciez juz dawno nie chodzi wylacznie o to
        zeby ubrania chronily nas jedynie przed zimnem. tak samo jesli chodzi o rozne
        celebryties, bo sa przeciez one z rownie magicznego swiata filmu.

        natomiast pamietam, jak pare lat temu doznalam pozytywnego szoku, bo zobaczylam
        w niemieckiej prasie kobiecej, jak cwiczenia gimnastyczne byly ilustrowane
        zdjeciami zdrowo zaokraglonej kobiety. moim zdaniem nie stwarzaja one zludnego
        wrazenia i przymusu, ze proporcje naszego wlasnego ciala powinny byc
        nienaturalne, a pokazuja, ze dzieki zdrowemu trybowi zycia nasze cialo, mimo ze
        czasem dalekie od idealu, moze byc jedrne i apetyczne. i za takim "naturalizmem"
        w fotografii sie opowiadam.
      • ciuszek15 Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 17:46
        hm... co do reklam, to faktycznie. Wolę jak Claudia Schiffer albo Laetitia
        Casta promuje szampon niż zwyczajna kobieta, ale nie znaczy to, że podoba mi
        się fotoshop i nadmierny makijaż. Po prostu są osoby, które mają w sobi jakąś
        magię (a może sprawiają wrażenie, że tak jest) i to nią uwodzą w filmach i
        reklamach. Nadmierna obróbka oszpeca.
      • nessie-jp Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 18:06
        Fotografia jest okrutnym medium. Potrafi uchwycić i utrwalić na zawsze takie
        nasze niedoskonałości, które w ruchu, w zmiennym oświetleniu - giną, nie rzucają
        się w oczy. Idiotyczna mina, zaczerwieniony i lśniący nos, zmarszczki
        podkreślone kątem padania światła, zażółcone brzydko cienie wokół oczu, ślad po
        starym wyprysku
        • ciuszek15 Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 18:27
          > Natomiast przesada w drugą stronę - dorysowywanie sobie monstrualnych cycków,
          > wydłużanie nóg, usuwanie tłuszczyku, zmiana koloru oczu - to już nie retusz i
          > nie fotografia, tylko portreciarstwo. Schlebiające osobie fotografowanej, ale
          > też nie uwieczniające tej osoby, ale jakieś niejasne wyobrażenie o niej, czy o
          > ideałach urody w ogóle.

          tu się z Tobą nie zgodzę, bo wiele modelek i aktorek zretuszowanych wygląda
          przedmiotowo, w skrajnych przypadkach wręcz wulgarnie. Zerknij sobie na okładkę
          To&Owo. Tam wszystki twarze są zretuszowane i wcale im to nie służy.
          • dakota77 Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 18:38
            Wszystko moze byc, byle w rozsadnych granicach. Jestem zwolenniczka dobrej fotografii, a nie zabaw z komputerem. A zdolny fotografik z dobrym studiem jest w stanie bez pomocy Photoshopa zrobic zdjecia, na ktorych zostana podkreslone atuty, a nie wady kobiety. Jezeli juz retusz, to niewielki- usuwanie cieni pod oczami czy przebarwien cery, ale nie radykalna zmiana rysow twarzy czy figury! Nie cierpie tez tego odrealnionego, plastikowego efektu, jaki ostatnio nadaje sie prawie wszystkim kobietom na okladkach. Wygladaja na zdjeciach nie jak zywe kobiety, ale manekiny lub lale z sex shopu:-)
            • nessie-jp Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 20:01
              > Jezeli juz retusz, to niewielki- usuwanie cieni pod ocza
              > mi czy przebarwien cery, ale nie radykalna zmiana rysow twarzy czy figury!

              I o tym właśnie mówię. Do tego w ogóle służy retusz
            • kinky5 Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 24.06.07, 02:54
              Tyle tyle ze ten retusz bedzie zabawa z komputerem.
              Skonczyly sie czasy recznego retuszu.
              A zreszta jesli komus sie wydaje ze w zdjeciach poprawia sie tylko ludzkie niedoskonalosci ...to sie
              grubo myli. Dzieki Photoshopowi w zdjeciu mozna zmienic wlasciwie wszystko- czas, naswietlenie,
              temperature, kontrastowosc, nasycenie kolorow, narzucic filtry, zmienic kadr.
              Co nie oznacza ze zdjecie zrobil photo shop.
              I gwarantuje ze to co mozna wziasc za zupelnie naturalne zdjecie bez ingerencji czlowieka
              prawdopodobie rowniez jest poprawione w PS!!!
      • cledomro Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 19:12
        jedna sprawa, to usuwanie cieni pod oczami itp. niewielkich niedoskonałości,
        przy jednoczesnym pozostawieniu naturalnych rysów twarzy i figury. druga zaś, to
        robienie z ludzi plastikowych lal (przykład kylie w reklamie h&mu, kwaśniewskiej
        w vivie czy górniakowej na okładce ostatniej pani, że wymienię pierwsze z
        brzegu). pierwsze jest wg mnie jak najbardziej wskazane, drugie zaś jest
        karykaturalne i beznadziejne zupełnie.
      • kate-gun Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 19:24
        ja mysle, ze im bardziej wyretuszowana baba, tym brzydsza musi byc w
        rzeczywistosci. poprawianie cery czy lekkie wybielanie zebow jest ok, ale juz
        bialka oczu w kolorze ultrabieli na tle jaskrawo nienaturalnych teczowek to
        przesada. nie wspominajac o zmianie rysow.
      • miss_milkie Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 19:27
        oj tam
        mnie nie obchodza takie "problemy"
        • magda.ka2 Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 23.06.07, 21:54
          Jak ktoś tu słusznie zauważył, Kylie Minogue w reklamach H&M jest tak
          plastikowa że aż szok. Może nie wygląda źle, ale cerę ma taką, że to trochę
          śmieszne;-)
          Pisząc ten wątek chodziło mi o to, że niedoskonałości w reklamie jakiegoś
          produktu nie wyglądają za ciekawie i osobiście mnie nie przekonują. Chodzi np.
          o kosmetyki kolorowe. Co innego np. kosmetyki apteczne Vichy-jeżeli krem ma
          zwalczać niedoskonałości, to pokazują kobietę z pryszczami i to jest ok.
          Rozumiem, że producenci stosują taktykę w stylu 'pokażemy babkę z idealną cerą
          i ludzie pomyślą że to od naszego produktu tak ma', ale do mnie jednak bardziej
          w tym wypadku przemawia ta pierwsza opcja;-)
      • mmkl Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 24.06.07, 11:33
        moim zdaniem Photoshop powoduje że średniej klasy fotografowie się mniej
        starają...samym ujęciem czy grą światła można wiele naprawić! a tak to się robi
        średnie zdjęcie, nóżki 10% plus, twarz rozświetlona sztucznie etc. szybciej,
        taniej, łatwiej.

        problem polega na tym, że Photoshop kilka wersji temu nie dawał możliwości
        automatycznego poprawiania wszystkiego i wtedy poprawiało się coś a nie
        wszystko. A teraz kilka kliknięć i wyglądamy "pięknie". Tyle że sztucznie...


        • frezja07 [...] 24.06.07, 11:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pianazludzen Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 24.06.07, 11:45
            nie do konca tak jest, jak zawsze, i w tym przypadku mamy interakcje:) czyli
            moda na bio-produkty, slowfoody, niefalszwane scenografia filmy :) (skandynawski
            manifest Dogma), a nawet naturalizm w reklamie (przytoczona kampania Dove tu na
            ten przyklad) :)

            zdjecia komputerowe to nie przejaw sztucznosci, ale postepu technologii.
        • pianazludzen Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 24.06.07, 11:43
          jako osoba pracujaca na codzien w Shopie pozwole sobie sie ie zgodzic. Shop jest
          narzedziem jak kazde inne, teraz niemal cala fotografia, takze prasowa, to
          fotografia cyfrowa, wiec obrobka cyfrowa jest tak naturalna, jak kiedys
          manipulowanie czasem naswietlania papieru, jego ziarnem itp. Oczywiscie obrobka
          cyfrowa daje wiecej mozliwosci. Ale jak w przypadku kazdego narzedzia, tak tutaj
          mozna odroznic nieporadnych "artystow" od mistrzow. Spojrzcie na fotografie
          mistrza Andreasa Gurskyego, one w calosci powstaja w fotoszopie, a jest to
          mistrzostwo! Zainstalowanie Photoshopa nie rozwiazuje wszytskiego, i tylko od
          kunsztu autora zalezy, czy w ogole bedziemy w stanie ingerencje Shopa zauwazyc,
          jak ktos tu juz pisal ;)

          Z ta poprzednia wersja Photoshopa to jakas totalna bzdura, mozesz mi powiedziec
          ktora wersje masz na mysli? Nigdy nie jest to "kilka klikniec", a mozliwosci
          poprzednich wersji sa niemal takie same jak dzisiaj, to co sie zmienia w nowych
          wersjach to raczej layout programu sposob wspolpracy z innym softwarem, sposob
          kompresji plikow. To ze kiedys poprawialo sie "cos a dzis wszystko" jest raczej
          efektem tendencji, mody w fotografii, dzisiejszej estetyki, ktora najlepiej sie
          sprzedaje.
      • deczko Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 25.06.07, 09:58
        Kwasniewska przed retuszem, wyglada tak jak wyglada, ale na pewno nie jak
        ksiezniczka. Kwasniewska po retuszu, wyglada jak...zupelnie inna osoba.
        Jestem na tyle poinformowanym odbiorca, ze nie mam zamiaru dac sie zlapac na
        tego typu glupie sztuczki. Mnie to naprawde mierzi, tak jak wszechobecna moda,
        na uda 15-latek. Patrze sie na takie wyretuszowane zdjecia i mysle: "ojej jakie
        to ladne, ale nieprawdziwe". Po co mi ta uluda, po to zeby kupic kolejny krem,
        zapisac sie na silownie, zastosowac diete, zmienic garderobe, bo jestem coraz
        chdusza!?
        Wale to i ten caly przemysl, ktory kieruje kobietami, jakby byly marionetkami.
        Zadne wyretuszowane zdjecie nie zmusi mnie do zakupu okreslonego produktu,
        przeciwnie, mnie to odrzuca. Nie place za pfotoshopa, tylko za to co mi ten
        produkt moze zaoferowac. JEsli oferuje podrasowane zdjecia, to mi to nie
        wystarcza. Tak samo jest z babskimi pismami. Wole sobie pudla poczytac, o
        kosmetykach poczytac na wizazu, niz zaplacic kase, kupic vive i zastanawiac sie
        czy to Kwasniewska, czy nie!?
      • j-adore Re: PhotoShop vs ''co mi bozia dała'' 25.06.07, 17:57
        Co do retuszu to podpisze się pod tym, że usuwanie blizn, przebarwień, pryszczy,
        delikatne poprawienie kolrytu skóry - tak. Ale totalne zmienianie wyglądu - nie.

        A co do Kwaśniewskiej - nie widziałam tych zdjęć, ale widziałam ja ostatnio w
        programie w TVN. Nie wiem czy to zasługa fryzury, koloru włosów, schudnięcia,
        makijażu, stroju czy cholera wie czego, ale dziewczyna wyglądała pięknie i
        zupełnie nie przypominała siebie sprzed roku. Może po prostu wyładniała?:)
    Pełna wersja