magda.ka2
23.06.07, 12:07
Większość kobiet (ostatnio media też się za to trochę zabrały)
krytykuje ''zrobione'' zdjęcia, które ukazują się w kolorowych magazynach. I
w zasadzie też zawsze uważałam, że niezbyt to fajne. Ale jak się tak głębiej
zastanowić-osobiście w zasadzie nic nie mam przeciwko temu (tz. przeciwko
lekkiemu zretuszowaniu np. cery. Bo wydłużanie szyi i powiększanie oczu to
rzeczywiście lekka przesada).
Bo są różne następstwa patrzenia na takie ''śliczne kobitki''- Jedne z nas
czują się gorsze, a drugie wręcz na odwrót. Mam to szczęście, że mnie
motywują do pracy nad sobą ( i powiem szczerze, że to pomaga;-))
Osobiście chyba jednak wolę patrzeć na ''zroboione'' zdjęcia niż na kobietę z
ewidentnym napisem na czole pt. ''co mi bozia dała''. Taką panią zobaczyłam
bodajże w reklamie firmy biżuteryjnej Yes. Pomijam już męską urodę tej
właśnie kobiety, ale tak strasznej cery (pory jak przysłowiowe ''ogórki'',
jakieś wypryski) i tak strasznie dobranego do niej podkładu to jeszcze nie
widziałam. Na dodatek jakiś dziwny makijaż i niezbyt dobre zdjęcie.
Zastanawiam się kto wogóle wpadł na taki pomysł, żeby coś takiego puścić w
obieg. Albo celowe działanie( bo celowa kampania Dove jast akurat fajna),
albo brak wyczucia ( i to chyba prędzej).
Chyba jednak wolę zrobione laleczki w pięknych kreacjach i cudownym makijażu.
Co o tym myślicie?