miruka
05.07.07, 13:21
i tu jest dopiero kiszka, wymyśliłam sobie oszczędzać kręgosłup, często
chodzę na zakupy do marketu, jakieś 600 metrów na piechotę, nie mam auta, i
wiele miesięcy szukałam wózka - torby na zakupy, żeby przywieźć sobie rzeczy
zamiast nosić, marzyło mi się kolorowo, modnie, z jajem, nic z tego, nie
znalazłam. Zmęczona noszeniem zagadnęłam w końcu miłego starszego pana, gdzie
kupił swój wózek i nabyłam, szaro-bura brzydka torba, brak jakiegokolwiek
wyboru kolorystycznego. Jasne że super wygodnie, nie jest tak, że to nic nie
waży, ale moje plecy śpiewają pean na cześć tej inicjatywy.
Czy ta nisza rynkowa, na razie z tego co wiem jednoosobowa, ma szansę się
zapełnić?
jakoś tak z radością wyobrażam sobie młodych i starszych z wesołymi
wózeczkami na zakupach, kręgosłupy niech pracują w sali tanecznej lub na
zajęciach fitness
zgadzacie się ze mną? to nie jest oczywiście pytanie do robiacych zakupy
samochodem i nie przewidujących innych opcji...