Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      co to za moda?

    03.08.07, 08:19
    jakis czas temu ogladalam wywiad z Olga Bonczyk, powiedziala ona ze maz nigdy
    nie widzial ja bez makijazu, w walkach czy w innego neikomfortowej sytuacji.
    o zgrozo..
    dzisiaj ogladam tede w tvn style i nasmiewa sie on z weroniki Rosati, ze
    panna przebiera sie kilka razy i robi sobie makijaz przed snem.
    lo boszee taz tak robicie?
      • foamclene Re: co to za moda? 03.08.07, 08:26
        no coz tak tez bywalo...
        jak sie jest panienka na wydaniu...
      • mamasama1 E no bez przesady 03.08.07, 08:59
        Może nie robię makijażu przed snem, ale... Ale mój narzeczony nie widzi mnie w
        A - maseczce na twarzy
        B - wałkach na głowie
        C - zmaltretowanej podomce
        D - depilującej nogi

        Wszystko z umiarem. A najpiękniejsze wyznanie z ust ukochanego? "zakochałem siew
        Tobie na zabój gdy obudziłem się pierwszy raz przy Tobie i spałaś taka bez
        makijażu, potargana, zaspana...
        • meduzaa1 Re: E no bez przesady 03.08.07, 09:10
          mamasama1 napisała:

          > Może nie robię makijażu przed snem, ale... Ale mój narzeczony nie widzi mnie w
          > A - maseczce na twarzy
          > B - wałkach na głowie
          > C - zmaltretowanej podomce
          > D - depilującej nogi

          A mój mnie widzi w :
          A- maseczce na twarzy
          B- starej, wyciągniętej koszulce do spania
          C- wyciągniętych dresach
          D- depilującą nogi
          E- bez makijażu
          I innych rzeczach o których już nie wspomnę bo mogłabym kogoś zgorszyć:P

          Generalnie nikt z nas nie narzeka, a samopoczucie jest świetne.
          • mamasama1 Re: E no bez przesady 03.08.07, 09:19
            No i dobrze, że tak jest. Że czujecie się dobrze. Każdy ma prawo zachowywać się
            jak uważa za stosowne o ile nie robi to przykrości drugiej osobie:) Aha,
            ostatnio mój ukochany pranie robił i było mi głupio gdy dorwał się do moich cóż
            niewymownych nieco pobrudzonych rivanolem (po zabiegu miałam nakaz okładów). Mi
            było wstyd a on zupełnie to zbagatelizował. Wydaje mi się że wszytko powinno być
            z umiarem.
        • martita503 Re: E no bez przesady 03.08.07, 09:16
          eh, a jakby zobaczyl przestalby kochac?
          • mamasama1 Re: E no bez przesady 03.08.07, 09:20
            Ale co zobaczył? Rozmemłaną widuje codziennie:) Kochał by tak samo czy w wałkach
            czy nie, ale ja chcę się dobrze czuć przy nim i tyle, nie panikować że właśnie
            wszedł do łazienki a ja bikini sobie robię:)
            • meduzaa1 Re: E no bez przesady 03.08.07, 09:29
              A co to wstyd robić sobie bikini? A przepraszam, do kibelka też przy nim nie
              chadzasz żeby się "dobrze czuć"? Wg mnie dobrze się czuć przy drugiej osobie to
              możność robienia wszystkiego na co ci przyjdzie ochota i nie czuć się z tego
              powodu zażenowaną.
              • mamasama1 Re: E no bez przesady 03.08.07, 09:34
                Meduzaa - no chadzam, ale nie z nim ;) No właśnie żeby nie czuć się zażenowaną.
                Ja się czuję zażenowana jak wpada do łazienki a ja robię coś wyżej wymienionego.
                Tak to jest że te rzeczy (depilacja, wałki i maseczki) są dla mnie dość
                intymne. No ale każdy ma swoje hyzie, nie? Powtarzam - bez makijażu łażę, czasem
                mam zły nastrój i wygląd bo np. mam okres, albo piorun strzelił mi w głowę, lub
                też świece pryszczem na pół twarzy ;)
                • iluminacja256 Re: E no bez przesady 03.08.07, 10:16
                  chyba kazdy potrzebuje takiej intymnosci i to dlatego drzwi łazienki maja zamki
                  w większości mieszkań, a inne drzwi - nie.

                  No, dla ludzi z XVIII wieku z nasza potzrebą intymności stanowilibyśmy
                  dziwadło:)
                  • mamasama1 Re: E no bez przesady 03.08.07, 10:20
                    Hehe dobrze że nie żyjemy w XVIII w. Mimo wszystko pewne rzeczy wolę robić za
                    zamkniętymi drzwiami. A zresztą lubię te chwile w łazience gdy robię różne
                    zabiegi kosmetyczne i wiem że wyjdę z niej odświeżona, gładka, piękniejsza -
                    nawet bez przysłowiowego makijażu.
              • drinkit Re: E no bez przesady 03.08.07, 12:02
                meduzaa1 napisała:
                Wg mnie dobrze się czuć przy drugiej osobie to
                >
                > możność robienia wszystkiego na co ci przyjdzie ochota i nie czuć się z tego
                > powodu zażenowaną.
                Czyli jak masz ochote puscic bąka (umyślnie), czy siarczyście beknąć to
                też 'nie bedziesz czula sie zazenowana'? Bo dla mnie to jest zwykłe chamstwo i
                brak szacunku dla drugiej osoby. I tyle.
                • marlat Re: E no bez przesady 03.08.07, 15:05
                  kilka razy słyszałam jak moja koleżanka beknęła przy chłopaku, a w gronie
                  znajomych robi czasem jeszcze gorsze rzeczy i w ogóle się tego nie wstydzi, nic
                  a nic... dla mnie osobiście jest to odrażające
            • kochanica-francuza Bikini sobie robisz? 03.08.07, 15:29
              Ja poza wypadami na plażę (rzadkimi, bo nie lubię) nie golę włosów na nogach
              powyżej kolan. Z gołymi udami źle się czuję.

              A niewymowne... różnymi rzeczami bywają pobrudzone. Zwłaszcza jak się obywatele
              nie myją. ;-) (To ogólnie, nie do was)Co tam rivanol. ;-)
        • ciuszek15 Re: E no bez przesady 03.08.07, 18:18
          pod tym mogę się podpisać :)
      • lilivampire Re: co to za moda? 03.08.07, 09:02
        mój mnie widzi i bez makijażu i depilującą nogi i robiącą wiele innych rzeczy, nie wstydzę się tego, a on to uważa za normalne - w końcu jestem kobietą:)
        • miska_malcova Re: co to za moda? 03.08.07, 09:26
          mój mąż przyzwyczaił się do mnie depilującej i golącej co tylko sie da :-) z
          maseczką koloru kociego gówna na twarzy :-) z folia na łbie i farbie koloru
          wspominanego kociego... ;-) Moi faceci zawsze widywali mnie bez makijażu rano,
          bo jak inaczej? Durne pomysły pt. makijaż przed polozeniem sie do łóżka nie
          chodziły mi po głowie.
          Inna sprawa, że Tede, to niezły prostak, skoro takie rzeczy rozgłasza.
          • justynnka Re: co to za moda? 03.08.07, 09:47
            mąz nigdy nie widział mnie :podczas depilacji,malującej paznokcie,z jakąkolwiek
            maseczką,nawet z mokrymi włosami i generalnie podczas czynności higieniczno-
            upiększających. nawet makijaż robię przy zamkniętych drzwiach;)tyle ze on mówi
            ze najpiękniejsza jestem bez makijazu:)
            nie ukrywam że kiedyś miałam fazy że wstawałam godzinę wcześniej żeby mnie
            facet bez makijazu nie zobaczył;)
            • lilivampire Re: co to za moda? 03.08.07, 10:47
              ja na początku spałam w make-up'ie, bo się wstydziłam, że tak paskudnie wyglądam bez niego, ale mój chłop uważa, że i tak jestem piękna, więc czego się tu wstydzić:)))
            • bridget_07 Re: co to za moda? 03.08.07, 17:30
              justynnka napisała:


              > mąz nigdy nie widział mnie :podczas depilacji,malującej paznokcie,

              podczas depilacji to rozumiem, ale malujacej paznokcie??
              a co w tym dziwnego, bo ja nie mam zielonego pojecia??


              >z jakąkolwiek
              >
              > maseczką,


              ja nie czuje żadnego skrępowania kiedy biegam po domu z maseczka, ogorkami na
              twarzy i w dresie, mojemu mężczyznie w ogole to nie przeszkadza...

              ja maseczke trzymam na twarzy 15 minut to nie chce mi sie siedziec w łazience,
              ide na telewizor, albo robie sobie herbate, to z przyzwyczajenia

              a co do podomowek to nie posiadam i nie mam zamiaru.
              spanie w makijazu - brak słow, nie skomentuje tego


              >nawet z mokrymi włosami

              jestescie małzenstwem i mąz nie widział Cie z mokrymi włosami?
              prosze powiedz jak to robisz??
              nigdy nie kapiecie sie razem?
            • myszka_333 Re: co to za moda? 05.08.07, 21:46
              justynnka napisała:

              > mąz nigdy nie widział mnie :podczas depilacji,malującej paznokcie ...

              znam kilku facetów którzy uważają że malowanie paznokci przez kobietę
              (szczególnie na czerwony kolor) jest bardzo podniecające :)
            • milczucha1 Re: co to za moda? 06.08.07, 01:46
              A co jest nie tak z mokrymi wlosami?
              Kiedys uslyszalam mily komplement wlasnie na basenie, gdy moje wlosy byly
              przylizane woda. Zawsze myslalam, ze lepiej wygladaja w innych warunkach:-)
              • justynnka Re: co to za moda? 06.08.07, 12:14
                ja Ci nie powiem co jest ,,nie tak";) ja się poprostu z mokrymi włosami samej
                sobie strasznie nie podobam. pozatym u mnie to nie jest ,,przyzliz" tylko efekt
                pt. piorun w rabarbar strzelił;)
      • grosellina Re: co to za moda? 03.08.07, 10:08
        Nie wyobrażam sobie malowania się przed pójściem spać czy uciekania z oczu
        ukochanego jak jestem nieuczesana;-) ale czynności typu: depilacja, nakładanie
        maseczki załatwiam za zamkniętymi drzwiami łazienki.

        A jeżeli chodzi o tede, to naśmiewając się publicznie z W.R. pokazuje wg mnie
        wybitny brak klasy.
        Przez jakiś czas się spotykali więc naprawdę powinien się powstrzymać . Prostak.
      • pamana Re: co to za moda? 03.08.07, 10:20
        Moze dlatego wlasnie Bonczyk jest juz po 2 rozwodzie .

        Moj widzial w sytuacjach typu Light :maseczka,depilacja nogi,pachy,bez
        makijazu,w wyciagnietej koszulce.A takze sytuacje hardcorowe:choroba i porod i
        zyjemy tak samo jak przed tymi sytuacjami,jestesmy ludzmi.
        czy mamy przestac sie kochac bo ktos beknie ?

        sytuacje z pierdzeniem ,bekaniem nie sa niczym przyjemnym dla nas wiec nie
        robimy tego specjalnie.
        p.
        • black_magic_women Re: co to za moda? 03.08.07, 10:30
          JCzuje ,ze temn waterk szybko przekroczy 100;)


          Uwazam ,ze kazdy czlowiek powinien miec strefe intymnosci.Kiedy ktos robi siusu
          nie wchodze mu specjalnie do lazienki,kiedy sie podmywam-takze robie to bez
          swiadkow itp itp.Ja wiem,wiem,teraz najmodniejsze sa wziazki typu "Kasia i
          Tomek"-wiemy o sobie wszystko,wszystko robimy razem,nie uznajmey zadnego
          tabu,ani intymnosci(bo zapomnina sie,ze nie tylko sex jest intymnoscia!!!!!!!!)
          Jezeli to komus odpowiada...
          Ps.teraz juz wiem,ze tre dawne dowcipy o babkach w papilotach i podomkach sa
          najbardziej prawdziwe i aktualne
          • black_magic_women Re: co to za moda? 03.08.07, 10:32
            > JCzuje ,ze temn waterk szybko przekroczy 100;)
            >

            watek oczywiscie;)

            a tu ilustracja...

            www.awokado.com/o_nas/prace2/3.JPG
          • nioma Re: co to za moda? 03.08.07, 10:34
            moj mnie widzi jak myje wlosy, chodze bez makijazu, maluje paznokcie
            jak zrobie maseczke to ostrzegam: ufo idzie
            zawsze sie wtedy smieje ze marsjanie atakuja (maseczke mam zielona)
            widzi mnie jak jestem chora, spocona, z brudnymi wlosami i zdychajaca z
            temperatura
            jest kochany, najukochanszy i w zadnym wypadku sie go nie wstydze
            on mnie tez nie.
            znamy sie jak lyse konie i okropne byloby to, gdybysmy nie mogli sie czuc razem
            swobodnie i naturalnie
            kocham go wiem ze on kocha mnie, bez wzgledu na to czy jestem w danej chwili
            umalowana czy nie
            • black_magic_women Re: co to za moda? 03.08.07, 10:38
              Nioma-gdybys musiala sie przed nim chowac bedac chora i w goraczce,albo bez
              makijazu to nie wiem kto by to dla ciebie byl!Cholera,chyba jakis sutener,albo
              sponsor,a nie bliski czlowiek.

              Jeden z moich ex zwykl mowic"Rano wygladasz pieknie,a po 5min w lazience-powalajaco"
            • ryfka81 Re: co to za moda? 03.08.07, 11:55
              nioma napisała:

              > jak zrobie maseczke to ostrzegam: ufo idzie
              > zawsze sie wtedy smieje ze marsjanie atakuja (maseczke mam zielona)

              No, popatrz, a mądre książki przekonują, że to mężczyźni są z Marsa... ;o)
        • justynnka Re: co to za moda? 03.08.07, 10:33
          no bez szaleństw z tym porodem- miałam cc w ,,pełnej oprawie", mój maż był ze
          mną cały czas. uważam ze ani choroba (nie biorąc pod uwagę sytuacji
          extremalnych)ani ciąza czy poród nie zwalniają kobiety z obowiązku dbania o
          siebie.pozatym - wybacz, ale kulturalni ludzie jednak nie wydają
          odgłosów ,,fizjologicznych" w towarzystwie chocby i najbliższej osoby.
      • ryfka81 Re: co to za moda? 03.08.07, 10:45
        Rany, kiedyś przeczytałam w Cosmo (nudziło mi się!) artykuł, na temat tego,
        czego ABSOLUTNIE nie należy robić przy facecie (wałki, maseczki, nieseksowana
        koszulka nocna, depilacja, kibelek i te sprawy). No i okazało się, że my robimy
        dosłownie WSZYSTKO na odwrót :o) Teraz siedzę tylko i czekam, kiedy nasz związek
        się rozpadnie - to pewnie tylko kwestia czasu ;o)
        • justynnka Re: co to za moda? 03.08.07, 10:46
          ;) a czujesz się komfortowo w takim układzie?
          • ryfka81 Re: co to za moda? 03.08.07, 12:01
            Niekomfortowo to bym się czuła, jakbym musiała we własnym mieszkaniu bawić się w
            teatr :o)
            • meduzaa1 Re: co to za moda? 03.08.07, 13:01
              ryfka81 napisała:

              > Niekomfortowo to bym się czuła, jakbym musiała we własnym mieszkaniu bawić
              się
              > w
              > teatr :o)

              I trudno się w tym miejscu ryfko z Tobą niezgodzić;)
              >
        • nioma Re: co to za moda? 03.08.07, 10:48
          dodam, ze on sie przy mnie goli (uwielbiam to),
          czasami jak sie spieszymy to razem myjemy zeby w lazience (mamy jedna) i cala
          mase innych rzeczy :))
          i jakos nam nie spada zainteresowanie wzajemne i pozadanie
          chyba u nas zasady z Cosmo nie dzialaja :))
          • karmelek4 Re: co to za moda? 03.08.07, 11:03
            Pewnie dlatego obie /obydwie?/ gwiazdy- W. Rosati i O. Bończyk...ciągle są same.


            Jezzzuuuss...dlaczego to zawsze kobieta musi sie tak "zniewalać" dla faceta.

            CHORE!
          • black_magic_women Re: co to za moda? 03.08.07, 11:23
            nioma napisała:

            > dodam, ze on sie przy mnie goli (uwielbiam to),

            i ja uwielbiam:)
      • allienis Re: co to za moda? 03.08.07, 10:46
        Mój maż uwielbia mnie bez makijazu ,
        depiluję się w samotności..papilotów nie ma w moim arsenale
        ,z maseczką chodzę normalnie,podomki nie posiadam i nie zamierzam\,
        nie mam powyciaganych,spranych ubrań nawet najbardziej ulubionych bo jestem z
        tych co lubią mieć porządek w szafie
        biorę prysznic dwa razy dziennie ,wiec nigdy nie jestem spocona,ba-nie wiem jak
        pachnie mój pot P
        Makijaż na noc?? -głupota i zbrodnia wobec cery imo....
        • pianazludzen Re: co to za moda? 03.08.07, 15:25
          > depiluję się w samotności..papilotów nie ma w moim arsenale
          > ,z maseczką chodzę normalnie,podomki nie posiadam i nie zamierzam\,
          > nie mam powyciaganych,spranych ubrań nawet najbardziej ulubionych bo jestem z
          > tych co lubią mieć porządek w szafie

          wlasnie. ja tez nie laze w powyciaganych ciuchach nawet jak jestem sama, bo nie
          lubie. potrafie jednak przechodzic do popolunia w pizamie.
      • nadinka_nadinka Re: co to za moda? 03.08.07, 11:06
        mnie ciekawi, czy pani Bonczak nie uprawiala razem ze swoim partnerem/mezem
        sportow, bo wtedy chcac nie chcac jestesmy spocony, mamy rozczochrane wlosy i
        nierzadko brudne.


        ***
        "Women need to be twice as good as men to be considered equal; fortunately, it's
        not that difficult."
        • nioma Re: co to za moda? 03.08.07, 11:25
          pewnie grali w szachy
      • silencia22 Re: co to za moda? 03.08.07, 11:25
        fajny wątek:)

        my sie czasami wygłupiamy i wtedy to rózne "niedozwolone" rzeczy robimy:)))

        zauwazylam ze 6 lat jednak robi swoje i praktycznie On jest moim najlepszym
        przyjacielem, dlatego nie wstydzimy sie siebie w róznych sytuacjach typu..mycie
        zębów, włosów ,mycie siebie..czasem przeciez sie razem kąpiemy:)ale czynnosci
        stricte fizjologiczne to juz załatwiamy w samotnosci, of course:)
        • mamasama1 Re: co to za moda? 03.08.07, 11:31
          Ooo ja uwielbiam się z nim kąpać... Czasem tusz zaczyna skapywać i wyglądam jak
          panda,a on się śmieje wtedy;)Nie wyśmiewa!
          • nioma Re: co to za moda? 03.08.07, 11:32
            i wlasnie dlatego ich kochamy
            Tyjestes panda jak Ci tusz splywa, Ja jestem Marsjanin jak paraduje w zielonej
            maseczce :))
            Luz, luz i jeszcze raz luz
            • mamasama1 Re: co to za moda? 03.08.07, 11:33
              Marsjaninie :) Kontrolowany luz:)
        • myszka_333 Re: co to za moda? 03.08.07, 11:34
          mam pytanie.czy to działa w drugą stronę?ja piękna ,w makijażu 24/7 ,gładka
          ,pachnąca , a wiec on też ogolony, pachnący, elegancko odziany.bo to tylko wtedy
          (chyba) ma sens.
          • nioma Re: co to za moda? 03.08.07, 11:37
            hm, a jak dochodzi do sytuacji intymnych to trzeba mowic:
            - nie caluj mnie tu bo mi rozmarzesz makijaz
            - no wez ta reke, bo sie czesalam, potargasz mnie
            - nie glaszcz mnie po twarzy, przeciez mam puder
            • mamasama1 Re: co to za moda? 03.08.07, 11:39
              Nooo nieeee, takie coś to mi zwisa mówiąc brzydko, ale... całowanie się z
              czerwoną szminką na ustach grozi czerwonymi twarzami:DDDD
            • confused.girl Re: co to za moda? 03.08.07, 11:52
              nioma napisała:

              > hm, a jak dochodzi do sytuacji intymnych to trzeba mowic:
              > - nie caluj mnie tu bo mi rozmarzesz makijaz
              > - no wez ta reke, bo sie czesalam, potargasz mnie
              > - nie glaszcz mnie po twarzy, przeciez mam puder
              >

              buahahahaha... jak bym siebie słyszała :D:D:D
              Oczywiście nie non stop:P Jestem zwolenniczka naturalistycznego podejścia do
              życia;) Robimy przy sobie wszystko i nieczego sie nie wstydzimy. Od samego
              początku jak do mnie przychodził widział mnie bez makijażu, nie uczesana w
              dresikach.
              Ale czasem przed "wielkim" wyjściem, kiedy nie mam przy sobie kosmetyków, zeby
              makijaz poprawic potrafie rzucic ktoryms z tekstow wymienionym przez Niomę :P
              • confused.girl Re: co to za moda? 03.08.07, 11:53
                Zapomniałam dodać, że mojego ukochanego wkurza to niemiłosiernie;)
          • napolnoc Re: co to za moda? 03.08.07, 11:44
            Maz widzi mnie bez makijazu, w maseczkach itd. Czesto myjemy razem zeby, czesto
            bierzemy prysznic razem (ale wtedy to juz sie nie depiluje, bo za ciasno na
            gimnastyke).
            Powiedzmy, ze do naprawde niewielu czynnosci fizjologicznych (a nie
            upiekszajacych) zamykamy drzwi od lazienki. Niestety nie na dlugo, bo zaraz koty
            miaucza i skrobia by je wpuscic, hehe, z jakiegos powodu lubia towarzyszyc nam
            np podczas kupkania :DDD

            Nigdy nie mialam jazdy, zeby sie facetowi bez make upu pokazac. Moze dlatego, ze
            od 15 r.z. jezdzilam z kumplami pod namioty, a tam nie bylo mowy o malowaniu
            sie, strojeniu czy innych cudach. Na takich Mazurach to przez bity miesiac
            chodzilo sie w tym samym bikni i dresie, a nogi sie golilo na pomoscie :)
            • nioma Re: co to za moda? 03.08.07, 11:50
              napolnoc> my do dzisiaj czesto spedzamy tak wakacje i jest bosko
              a moj kot ma wycieta tzw mysia dziurke w drzwiach od lazienki i zawsze ze mna
              chodzi towarzysko, jak sie np kapie to siada na pralce i mnie obserwuje, moze
              sie boi ze znikne?
              • zazaz3 Re: co to za moda? 05.08.07, 08:14
                a u nas nie da się zachować intymności,bo mamy dwa koty,które dokazuja
                ZWLASZCZA w sytuacjach ekstremalnych,drzwi do łazienki zawsze otwarte bo się
                pańcie kąpią i trzeba pilnować,potem wode wypić i połozyć sie w mokrej
                wannie.Najlepiej iśc do kuwety jak ktos się męczy w ubikacji,bo samemu cos
                smutno i wyciągnać papier...golenie też jest fajne bo golerka/depilator tak
                śmiesznie warczy , a może uda się przegryżc kabelek?drzwi sypialni tez są
                niepotrzebne ,no bo jak się można tak izolowac!?!Mamy więc dom "otwarty",chcąc
                nie chcąc sami też sie widzimy i nie ma problemu.
            • confused.girl Re: co to za moda? 03.08.07, 11:55
              napolnoc napisała:

              > Maz widzi mnie bez makijazu, w maseczkach itd. Czesto myjemy razem zeby, czesto
              > bierzemy prysznic razem (ale wtedy to juz sie nie depiluje, bo za ciasno na
              > gimnastyke).
              > Powiedzmy, ze do naprawde niewielu czynnosci fizjologicznych (a nie
              > upiekszajacych) zamykamy drzwi od lazienki. Niestety nie na dlugo, bo zaraz kot
              > y
              > miaucza i skrobia by je wpuscic, hehe, z jakiegos powodu lubia towarzyszyc nam
              > np podczas kupkania :DDD
              >
              > Nigdy nie mialam jazdy, zeby sie facetowi bez make upu pokazac. Moze dlatego, z
              > e
              > od 15 r.z. jezdzilam z kumplami pod namioty, a tam nie bylo mowy o malowaniu
              > sie, strojeniu czy innych cudach. Na takich Mazurach to przez bity miesiac
              > chodzilo sie w tym samym bikni i dresie, a nogi sie golilo na pomoscie :)



              Ech też lubiłam jeździź pod namioty i nie malować się przez kilka tygodnia:D
              Niestety teraz to się pozmieniało i byłam w ciężkim szoku jak pojechałam na
              camping - jeden wielki lans i laski latające rano do toalety w okularach, bo bez
              makijażu były ;(((
              • justynnka Re: co to za moda? 03.08.07, 12:43
                to ja już odpadam;) ja się pod namiot nie nadaję, nie mówiąc o warunkach typu
                brak łazienki czy ciepłej wody;) a mycie się razem z facetem to dla mnie
                hardcore. wychodzę z założenia że wszyscy mamy (i znamy) fizjologię ale nie
                trzeba nią epatować tej najbliższej osoby. dla jasności - dziecka tez nie.
                • milczucha1 Re: co to za moda? 06.08.07, 01:51
                  Ale mycie sie razem z facetem, mam na mysli wspolna kapiel, moze byc naprawde
                  bardzo przyjene:-)
            • titta Re: co to za moda? 03.08.07, 13:47
              Ja mam nawet takie wspaniale zdjeciewalonego, poteznego drzewa, wystajacego z
              jeziora, na ktorym gromatka dziewczat...goli nogi :)
              Mo facet nie widzial mnie tylko podczas farbowania wlosow, bo nigdy w zyciu
              tego nie robilam. A takto nie ma problemow: pomsly typu w jakich sytuacjach nie
              powinien mnie ogladac, padly bardzo szybko pod wplywem okolicznosci i wygody.
              Kazdej przewrazliwionej polecam wyjazd pod namiot. Szybko jej przejdzie.
              • ryfka81 Re: co to za moda? 03.08.07, 13:50
                Zaintrygowałaś mnie. Wrzucisz tę fotkę? :o)
          • croyance Re: co to za moda? 03.08.07, 20:44
            O Jezu, ja to bym sie chyba bala takiego zawsze wypachnionego faceta! Moj to
            przy mnie nawet sie zalatwia (tak, tak, i nie tylko sika) ale mnie to powiewa.
            Homo sum, humani nihil a me alienum puto. Szkoda sobie glowe zawracac glupotami.
      • drinkit Re: co to za moda? 03.08.07, 12:00
        A czy niektorym nieznane jest pojecie 'umiar' czy ew. 'zloty srodek'? Pewnie ze
        moj facet widzi mnie bez makijazu, w koncu z nim sypiam, ale jednoczesnie nie
        uwazam zebym bez makijazu wygladala zle. Ale obydwoje NIE pokazujemy sie sobie
        w momencie obcinania paznokci, depilowania czy robienia maseczki (te dwa
        ostatnie to do mnie sie odnosza). Nie wspomne juz o zalatwianiu sie przy sobie.
        Moi rodzice zyja ze soba 24 lata, nie przeszkadzaja sobie nawzajem w sytuacjach
        dbania o siebie, czy innych lazienkowych czynnosciach i sa nadal dla siebie
        atrakcyjni.
        Zaraz ktos wyjedzie z tekstem 'a czy przy chorobie tez bys sie wstydzila
        pokazac rozmemłana?', odpowiem ze nie, ale w miare mozliwosci staram sie zawsze
        wygladac schludnie, a choroba to nie stan ciagly. Nie ukrywam ze sie poce przy
        40 stopniach, ale lubie byc zadbana przy moim chlopaku, bo wiem ze on to
        docenia i vice versa. Przesadzie w obie strony mowie: NIE.
        • nioma Re: co to za moda? 03.08.07, 12:05
          drinkit> ale tu nie chodzi o przesade, po prostu jak robie sobie maseczke i
          siedze z nia w lazience a on potrzebuje cos wziac to sobie moze wejsc a ja ani
          nie panikuje ani nie mam stresu.
          rzecz nie w tym ze sie rozkladam przed facetem i zaczynam wszelakie oblucje,
          chodzi raczej o to, zeby nie miec lekow ze facet zobaczy to czy tamto.
          zwyczajnie i naturalnie.
          stwierdzenie pani bonczyk ze jej maz nigdy nie widzial jej bez makijazu jest
          nienormalne.
          co, nastawiala sobie budzik pol godziny wczesniej i leciala sie malowac?
          a wieczorem czekala az zasnie zanim zrobila demakijaz?
          to kiedy spala?
        • grosellina amen n/t 03.08.07, 12:50
      • keepersmaid Re: co to za moda? 03.08.07, 12:33
        Choroba umyslowa.
        Moja granica absolutnej intymnosci jest stosunkowo niska - kibel, depilacja,
        tampony itp. aczkolwiek lepiej sie czuje urzadzajac domowe spa kiedy wogole
        jestem sama w domu i moge lazic dowolnie dlugo nakladajac jedno, zmywajac
        drugie i wklepujac trzecie bez potrzeby tlumaczenia dlaczego i po co.

        Z poprzednim facetem za to urzadzalismy wspolne spa i on sie bardzo do tego
        nadawal, nigdy w zyciu nie mialam tak wyszorowanych i wypielegnowanych plecow
        jak za jego czasow :-)
      • ultraviolet6 Re: co to za moda? 03.08.07, 13:28
        Nie wyobrażam sobie czuć się jakkolwiek ograniczona we własnym domu i przy
        własnym mężu ;) Jeśli mam ochotę to chodzę w dresie, bez makijażu i w wałkach
        (choć wałków używałam może ze 2 razy w życiu ;P ) A już całkowicie nie
        wyobrażam sobie posiadania na sobie makijażu podczas spania, opalania się,
        uprawiania sportu, na basenie itp. a we wszystkim tym uczestniczę zazwyczaj
        razem z mężem. I jest super :) Trzeba się wyluzować ;P
        • miska_malcova Re: co to za moda? 03.08.07, 15:11
          nie wyobrażam sobie kłaść sie spać w makijażu fuuuj!!!! to tak jakby sie nie
          umyć. Poza tym jakis dupek z tego Tede, skoro takie rzeczy wyciąga
      • ciuszek15 Re: co to za moda? 03.08.07, 18:16
        heh... mnie każdy widzi bez makijażu, bo go nie noszę (nie lubię mieć
        uczucia "wytapetowania" :) )
        • kinky5 Re: co to za moda? 03.08.07, 18:37
          Troche wspolczuje takim dziewczyna bo spanie w makijazu bardzo niszczy skore...
          Ja staram sie praktykowac metode zlotego srodka- depilacje, sprawy WC-etowe i maseczki zostawiam
          dla siebie. Choc zdazylo sie mojemu malzonkowi widziec mnie w maseczce bo wszedl do lazienki w
          trakcie mojej kapieli (swiece, maseczki, olejek do kapieli- te sprawy, chlop sie zainteresowal).

          Jako moj maz widzial mnie w roznych sytuacjach- np. po zabiegu usuniecia zebow madrosci, kiedy
          wygladalam jak prosiak, w chorobach ..i dalej jestesmy para.
        • bridget_07 Re: co to za moda? 03.08.07, 18:48
          ciuszek15 napisała:

          > heh... mnie każdy widzi bez makijażu, bo go nie noszę (nie lubię mieć
          > uczucia "wytapetowania" :) )


          w odpowiednio wykonanym makijazu nie ma sie uczucia tapety...
          • ciuszek15 Re: co to za moda? 03.08.07, 20:29
            może, ale ja się jednak czuję nienaturalnie. jedyne co akceptuję to
            błyszczyk/pomadka i tusz do rzęs od święta. cień od wielkiego święta. i make up
            punktowo na przebarwienia, ale nie nigdy na całą twarz
      • trocineczka Re: co to za moda? 03.08.07, 19:47
        Nie rozumiem takich kobiet- az takie kompleksy maja czy moze sa az tak
        brzydkie, ze gdyby maz/chlopak zobaczyl je bez makijazu pewnikiem uciekalby w
        poplochu? :P Moj Mezczyzna widzial mnie bez makijazu dosc szybko i pierwszy raz
        wcale nie z powodu wspolnej nocy, a dlatego, ze zwyczajnie nie zawsze chce mi
        sie malowac :D A ze wowczas na dodatek dojezdzalam, a spioch jestem, wiec
        wolalam pospac 10 minut dluzej niz robic make up :D No coz... Ale moze to i
        lepiej? Przynajmniej nie mialam pozniej problemu w stylu "O Boze, ON mnie
        zobaczy bez makijazu" (w domysle.. co zrobie jesli ucieknie przerazony? :D) ani
        tez idiotycznych kompletnie, wg mnie, pomyslow ze wstawaniem wczesniej o
        godzine niz on (wychodzilaby jakas 5 rano :D), byle mnie bez make upu nie
        zobaczyl. Do dzis natomiast ow moj Mezczyzna nie widzial mnie: z walkami na
        glowie, depilujacej cokolwiek, z maseczka na twarzy (w szczegolnosci z jakas w
        dziwnym kolorze :D)..
        Co zas sie tyczyc makijazu to dla niego jestem najpiekniejsza... bez :D I tak
        ma byc!
      • zettrzy Re: co to za moda? 03.08.07, 20:13
        no kurcze, a Diane Keaton dala sie filmowac w Sleeperze z maseczka na twarzy...

        ale wiemy np. z lektury forum Uroda ze raczej malo jest pan w stylu Keaton, i
        wiele kobiet istotnie robi sobie pelny makijaz przed snem, wyniesieniem smieci,
        odebraniem przesylki od listonosza, przejsciem z sypialni do kuchni
      • kasiamat00 Re: co to za moda? 05.08.07, 00:43
        Ja chyba przeginam w drugą stronę - dosyć normalne jest u mnie, przynajmniej
        latem, że myję głowę przy okazji porannego prysznica i wychodzę z mokrą głową do
        pracy lub na uczelnię. A makijaż uznaję tylko na wielkie wyjścia (czyli kilka
        razy do roku). Z zielonkawą maseczką na twarzy też mnie kilku znajomych płci
        różnorakiej widziało, ale z tym akurat staram się nie przesadzać. Wywołuje za
        duże zainteresowanie :) A grupowe czyszczenie zębów na wszelakich wyjazdach to
        chyba norma?
      • martita503 Re: co to za moda? 05.08.07, 01:52
        dla malego sprostowania,
        tede ogladalam w "zadle" mlynarskiej i strasznie go ona ciagnela za jezyk. choc
        na poczatku powiedzial ze nic nie powie n atemat prywatnych spraw i odcinal sie
        od weroniki, w koncu padlo pytanie dlaczego z nia zerwales? i on jaks sie
        wypeplal. mysle ze nie wyciagal brudow, zachowal sie prawie w porzadku.

        co do olgi bonczyk to rzeczywiscie dama ta chodzila spac w makijazu, ale
        subtelniejszym niz dzienny. pozniej obejzalam sobie inny wywiad jej w tvn style
        i opowiadala ona o tym jakie maiala ciezkie dziecinstwo z niemymi rodzicami itd
        i sama sie przyznala ze przez jej rodzicow sama ma "rozne " nawyki, nie zawsze
        normalne, typ - wstawanie przed mezem zeby zrobic mu sniadanko etc

        programy sa pewnei nadal w tvn style wiec polecam.

        a czytajac wasze posty i powtarzajaca sie wypowiedz o ukrywaniu depilacji... co
        w tym takiego? ok. rozumiem siusiu, kupke, maseczki tez (choc mniej)
        pierdzenie, bekanie...
      • miss_milkie Re: co to za moda? 05.08.07, 19:31
        ja nie!! ;|
      • rzesa20 Re: co to za moda? 05.08.07, 21:23
        ja nie mam takich odchyłów jak rosati
      • cioccolato_bianco Re: co to za moda? 05.08.07, 21:48
        bywa, ze przebieram sie kilka razy dziennie. staram sie chlopu ani nikomu
        innemu nie pokazywac z papilotami na glowie. ale do snu sie nie maluje ;)
      • milczucha1 Re: co to za moda? 06.08.07, 01:59
        Z makijazem to ciekawa sprawa. Wiekszosc mezczyzn nie jest w stanie powiedziec
        czy kobieta jest pomalowana czy tez nie.
        Nie mam na mysli makijazu typu pawie oko na wieczorne wyjscie, tylko taki zwykly
        dzienny make up.


        Ja lubie myc w samotnosci zeby i depilowac sie- obecnosc drugiej osoby przy tej
        czynnosci mnie rozprasza.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja