Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy studentka musi ubierać się tanio?

    13.09.07, 17:55
    Jak w temacie wątku.
    Jestem studentką i nie mam czasu na stałą pracę, pracuję tylko
    czasami. Wiadomo, jak każda młoda dziewczyna mam strasznie dużo
    wydatków. Kawy, drinki - trzeba jakoś przetrwać dzień na uczelni,
    wyjechać gdzieś na weekend a przy okazji jakoś się ubrać!
    Nie miałam, nigdy problemów ,,natury ubraniowej" do czasu. Szukam
    torebki na jesień/zimę , a jest to nie lada wyzwanie, wszystkie
    ktore mi sie podobają kosztują w okolicach 1 000 1 500 zl. I staję
    przed dylematem : Mogę sobie taką kupić, ale wówczas nie będe prawie
    miała pieniędzy na żaden inny ubiór na jesień!
    Co zrobić? Ostatnio coraz częściej mam ten problem, a prędzej będę
    chodzić nago niz w ubraniach ze stadionu i imitacjach.
    Pomocy drogie forumowiczki!

    Obserwuj wątek
      • lunalovelight Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 13.09.07, 18:02
        Nie bardzo rozumiem Twój problem. Skoro Cię nie stać na wszystko, co chcesz mieć
        i pracujesz tylko dorywczo, to sprawa prosta: nagość lub te imitacje typu Zara,
        Aldo czy inny Esprit ;). Nie sądzę, żeby Forumowiczki znalazły jakiś cudowny
        sposób na rozmnożenie Twoich funduszy :).
      • ryfka81 Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 13.09.07, 18:52
        Niestety, ja Ci nie pomogę, ponieważ jeśli otwarłabyś encyklopedię pod hasłem
        "tania studentka", to najprawdopodobniej znalazłabyś tam moje zdjęcie :)
        Po opłaceniu akademika i obiadów zostawało mi 350 zł na miesiąc (a jeszcze
        potrafiłam sobie z tego coś odłożyć!). I wcale nie cierpiałam. Ba, wydawało mi
        się, że mam kupę kasy :)
        • lemon55 Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 13.09.07, 18:54
          Popieram. Ja miałam kilka ciuchów na krzyż i byłam szczęśliwa :)


          ryfka81 napisała:

          > Niestety, ja Ci nie pomogę, ponieważ jeśli otwarłabyś encyklopedię pod hasłem
          > "tania studentka", to najprawdopodobniej znalazłabyś tam moje zdjęcie :)
          > Po opłaceniu akademika i obiadów zostawało mi 350 zł na miesiąc (a jeszcze
          > potrafiłam sobie z tego coś odłożyć!). I wcale nie cierpiałam. Ba, wydawało mi
          > się, że mam kupę kasy :)
          >
        • olesia301 Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 13.09.07, 20:58
          Łoł ryfka to miałaś więcej niż ja :-)
          Ja jako skromna sudentka architektury duuużo kasy wydawałam na
          przybory.
          Jak se coś zarobiłam kreśleniem - szybko leciałam po buty (takie
          max 100zł :-) bo bym wydałą na kalkę czy rapitograf
          No ale j z Gdańska, może w stolicy biedny student ma inne nieco
          finanse.
        • kadanka Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 18:55
          ryfka, ale to tylko w czasie studiow jest ten cud finansowy:D tez w
          trakcie ich mialam MNOSTWO kasy - a bylo to tylko stypendium
          nizutkie, cos tam od rodziny - a naprawde zylam jak panisko:D po
          studiach praca za 1600zl, czyli wiecej niz na studiach, a jest
          naprawde ciezko... ale to chyba wynika z tego ze w polsce naprawde
          jest coraz drozej://///
      • trocineczka Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 13.09.07, 20:20
        Dziewczyny juz pisaly wczesniej mniej- wiecej to samo, co i ja
        mysle, wiec nie bede sie powtarzac...
        Generalnie masz 2 wyjscia- oszczedzasz na torebke, bo tylko taka Ci
        sie podoba lub holdujesz zasadzie jak sie nie ma, co sie lubi, to
        sie lubi, co sie ma.
        A poza tym proponuje wycieczke do galanterii skorzanych i oglad
        toreb bez loga HB czy LV ;)
          • trocineczka Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 14:37
            boska.marlena napisała:

            > szczytem tandety jest epatowanie logiem szczególnie takim jak LV i
            > Boss moze dla ciebie to symbol luksusu, dla mnie zlego smaku.

            Buhahaha, a to dobre :) Wiesz..moglam rownie dobrze napisac "i oglad toreb
            innych niz sygnowane przez znanych projektantow", bo te po prostu Ale coz... to,
            co napisalas swiadczy o Tobie, nie o mnie. Symbol luksusu :D O matko! Kompleksy
            wychodza czy jak? :D Potrzebujesz symboli luksusu? I dlatego "biedna studentka"
            musi miec torbe za xxxx zlotych? To sie ubawilam :) A co dla mnie jest "symbolem
            luksusu" raczej zawsze pozostanie dla Ciebie niedoscignione, wiec pozwol, ze
            daruje sobie dyskusje na ten temat :)
      • nessie-jp Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 13.09.07, 21:21
        Troszkę mi to trąci prowokacją (taką z gatunku marniutkich)... Oczywiście,
        podstawowe wydatki studentki to kawy i drinki! Może kup sobie, dziecko, termos i
        zrób w niego kawy w domu? Licząc po 8zł za filiżankę kawy i zakładając, że
        pijesz 2 filiżanki dziennie
      • tralalumpek Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 13.09.07, 22:15
        ciekawy socjologicznie watek,
        jedna owieczka ktora sie wychylila/osmielila bazar skrytykowac i
        stado wilczyc goniacych, wazne ze stado
        gdyby niektore pogonioc ze stada to by sobie same w portki narobily
        ale w stadzie udwaga zieja...
        mysle ze watek caly jest do skasowania
      • sumire Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 13.09.07, 23:05
        no trudno, to z samą torebką będziesz chodzić. boso, ale w ostrogach.

        swoją drogą, nudne się robią ciągle te same teksty o straszliwie ciężkim życiu atrakcyjnych 20-latek, które lubią drogie i seksowne ciuchy :) może by jakaś inna prowokacja dla odświeżenia atmosfery?...
      • confused.girl Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 11:34
        nie możesz się wybrać do jakiegoś lepszego sklepu z galanterią skórzaną? w
        sieciówkach torebki są marne zarówno pod względem jakości jak i estetyki;) ale
        pomiędzy torbami za 1500zł a takim za 100 jest jeszcze bardzo duży wybór. może
        szukałaś w złych miejscach?
      • patyska jaki piekny watek! 14.09.07, 15:46
        po pierwsze przypomnialy mi sie czasy studenckie, ktore byly jednym
        z najszczesliwszych okresow mojego zycia. niestety, to byly inne
        czasy, ubieralam sie w lumpexach, ale wtedy byly tam takie ciuchy,
        ze bylam najlepiej ubrana babka w towarzystwie ;) a biede mialam tak
        straszna, ze jak mnie kiedys zlapal kanar (ach, wspomnienia z
        przejazdow komunikacja miejska! ;)) to mu powiedzialam, ze jakbym
        miala na bilet, to kupilabym sobie bulke - i wcale to nie bylo takie
        znowu klamstwo.
        ech... rozkleilam sie...
        ale do rzeczy. jesli nie chcesz wybierac "torba albo nic" to udaj
        sie moze do outletu furli. albo do jakiejs naszej rodzimej firmy -
        moim zdaniem torby batycki czy wittchen sa bardzo dobrze wykonane, a
        za 600 zlotych kupisz sobie cos porzadnego (niestety, furla potrafi
        sie pieknie rozlezc tu i tam). gdybys podlinkowala jeszcze jakies
        zdjatka modeli w twoim guscie, to moze dziewczyny zamiast szydzic
        (slusznie zreszta) podaly by ci jakies namiary.
        a swoja droga dzis moge sobie kupic torbe i za 5 tysiecy, a kupilam
        cerate z allegro za stowe i nie tylko ja jestem zadowolona, ale tez
        jestem zaczepiana, gdzie taka fajna torbe kupilam.
        hmmm...
        PS. moze zaoszczedz - nie tylko pieniadze, ale przede wszystkim
        zdrowie - na tych drinkach? ;)
      • eary wracam po urlopie i ding dong! 14.09.07, 16:47
        Pomijając nonsens i prowokację autorki wątku załamałam ręce nad
        poziomem odpowiedzi niektórych.
        Nie trzeba pracować w czarnej strefie, żeby było kogoś stać na taka
        torbę. To nie nasza sprawa dlaczego ją stać.
        Pyta? Proszę: w P&C są świetne torebki i można je wyrwać dość tanio.
        Polska firma Sagan robi genialne torebki (sklep w arkadii) w
        przedziale cenowym 400-1000 (wzorują się na obecnych trendach).
        skoro to torebka sezonowa to rozumiem, że jakaś "BARDZO MODNA"- tak
        więc logicznym jest, ze w klasycznych sklepach (batycki, wittchen)
        jej nie znajdziesz ani nic takiego. Zapewne jest to coś z lilamody
        albo innego butiku dużych projektantów - poszukaj w internetowych
        outletach (pret-a-porte).
        Nie uważam, żeby kupowanie sezonowej torebki w cenie 1,5k miało
        sens. Lepiej kupić w sieciówce (mexx, esprit, monnari, tara itd) i
        oprocz tego zaczaleć z butami :)

        • morgianna Re: wracam po urlopie i ding dong! 14.09.07, 17:19
          Wku**** mnie to coraz bardziej ze ja uczciwie i wcale nie lekko
          pracujący człowiek moge sobie pozwolic na jedna pare lepszych spodni
          na dupe i jeden swetr.Patrze na ceny i szlag mnie trafia w głupiej
          sieciówce typu Zara za lepiej wykonczona koszule trzeba dac 200 zł ,
          w pepe jeans za bluzke ponad 300 w dieslu 400 i wiecej!
        • olesia301 Re: wracam po urlopie i ding dong! 14.09.07, 17:24
          Nie rozumiem, które Cię wypowiedzi denerwują?
          Te, że określenie biedny student nie onosi się do osób kupujących
          torby za 1000zł na jeden rok?
          Kilka osób opisało swoją naprawdę biedną sytuację i uważam, że
          autorka wątku trochę kpi, trochę chce kokietować otoczenie tą
          swoją "biednością".
          • yagiennka Re: wracam po urlopie i ding dong! 14.09.07, 17:29
            Wcale nie trochę :) To zwykłą durna prowokacja jakich wiele, chyba jej się nudzi
            bo jeszcze kawałek do sesji.
            A w kwestii torebek najdroższą jaką mam kosztowala 120 zł i chociaz daleko mi do
            "biednej studentki" całkowicie taki przedział cenowy torebek do 150 zł mi
            odpowiada, potrafię znaleźć coś ładnego i dobrego co mi akurat posłuży ze 2
            sezony. I jeszcze usłyszę że mam ładną torebkę :)
            • myszasta11 Re: wracam po urlopie i ding dong! 14.09.07, 17:51
              Do autorki wątku - kiepska prowokacja i w dodatku kpina z ludzi naprawdę
              niezamożnych. Ja nie klepię wielkiej biedy - mam rentę po matce w wysokości 1100
              zł, mieszkam z zarabiającym bratem i opłacam 1/3 wszystkich opłat typu: czynsz,
              prąd, woda, telefon, gaz, media, Internet. Do tego wyżywienie, środki czystości,
              bilet miesięczny itp. Nie chodzę w ogóle do kina, czy inne imprezy, a spodnie
              czy buty kupuję w supermarketach. Pieniądze rozchodzą się błyskawicznie, chociaż
              - jak pisałam przed chwilą - nie kupuję torebek za 1500 zł. Mało tego, gdy widzę
              torebkę za 80 zł, zastanawiam się długo, czy ją kupić i czy mi wystarczy do
              10-go. Dwie pary spodni co pół roku, w ostateczności gdy się zniszczą to trzeba
              szybko kupić jakąś nową parę. Najdroższą rzeczą, jaką mam, są kozaki na zimę za
              200 zł, na które "rzuciłam" się w ubiegłym roku. Więc proszę Cię - nie zakładaj
              już więcej wątków, w których będziesz się żalić, że nie stać Cię na torebkę za
              półtora tysiąca...
              • kadanka Re: wracam po urlopie i ding dong! 14.09.07, 18:40
                myszasta
                wspolczuje sytuacji finansowej, bo rzeczywiscie widac, ze cholernie
                ciezka. ale dajesz rade i to najwazniejsze.
                ale tak juz jest ze sa biedni i bogaci, i kazdy ma swoje problemy.
                CO jest laska winna ze ma sporo kasy i stac ja na torebki za 1500zl.
                i co? nie moze o tym napisac? przeciez nikt cie nie zmusza do
                czytania.
                sama zarabiam 1600zl, jest to moja 1sza praca po studiach. lekko nie
                jest. ale niby DLACZEGO mam miec pretensje do bogatszych i posadzac
                ich o brak wyczucia, bo pisza o toreblkach za 1500zl? stac ich i
                kupuja, mnie nie stac i nie kupuje. nie widze tu zadnej krzywdy
                dziejowej, czy niesprawiedliwosci.
            • tralalumpek Re: wracam po urlopie i ding dong! 14.09.07, 17:54
              tylko dlaczego tak was boli ze ktos ma drozsza, dlaczego tak na sile
              chcecie zrownac do waszych potrzeb,
              duzo jest wypowiedzi podszytych zwyklem jadem zazdrosci, z serii
              mnie nie stac to i niech sie jemu nie uda, jak w tym kawale o
              mentalnosci polakow
              patrzac jak sie nawzajem niektore uwielbiaja w pieniach o sh jako
              wyrocznie mody, dobrego smaku i jedynej prawdy o dobrym guscie,
              slabo sie robi
              dlaczego nie staracie sie dorownac o stopien wyzej?
              wszytko jedno czy watek ten zalozyla jako czysta prowokacje czy nie,
              czy moze sie tylko nieudolnie wyrazila, jest on jednak przykladem
              na 'masowe reakcje biednego socjalizmu', zrownanc wszystkich do sh i
              git!
              • komyszka Re: wracam po urlopie i ding dong! 14.09.07, 18:29
                "boli" to czyjaś nonszelancja bo tak najłagodniej mozna nazwac kogos kto nazywa
                sie "biedna studentką" a rozwaza kupno torby za 1-1,5 tys. nie czytałam
                wiekszosci postów ale ten autorki jest po prostu niesmaczny. ma pieniadze?
                bardzo dobrze.ma dylemat co wybrac? niech sie nimpodzieli. ale po co nazywac sie
                "biedna"?
              • kadanka Re: wracam po urlopie i ding dong! 14.09.07, 18:46
                tralalumpek mądrze gadasz. to jest forum o modzie dla WSZYSTKICH,
                nie "tylo dla biednych" lub "tylko dla bogatych" wiedz sila rzeczy
                wszystkie sie tu spotykamy. Boska_marlena nie weszla ze swoim
                pytaniem na strone caritasu czy polskiej akcji humanitarnej, wiec
                skad ten lincz na niej????
                mnie tez w zyciu (obecnym:) nie byloby stac na taka torebke. prawie
                moja pensja:D i co w zwiazku z tym? mam sie obrazic na autorke
                wontku, ze smie przyznac ze ma kase?? opamietajcie sie ludzie bo z
                zazdrosci to sie naprawde gnije od srodka:/
                • silencia22 Re: wracam po urlopie i ding dong! 15.09.07, 14:51
                  oj kadanka i tralalumpek - przesadzacie - nikogo nie boli tu że ktos ma wiecej
                  tylko boli ta "nonszalancja" o ktorej napisała dziewczyna przed tobą...boj esli
                  kogos stac na torebke za 1500 zł to niech nie nazywa się biednym(pojecie biedy
                  wbrew pozorom NIE JEST względne i subiektywne, lecz oparte na statystycznych
                  przesłankach, o ktorych KAZDY wie)
                  • tralalumpek Re: wracam po urlopie i ding dong! 15.09.07, 15:32
                    jezeli poczytasz dokladniej posty to wlasnie wielu tutaj boli to ze
                    ktos chce kupic cos nie na bazarze, nie w sh i np za 1000zl,
                    wyliczanie jaki to byl biedny jak sdudiowal, ze glodem przymieral i
                    bulki sobie nie mogl kupic albo biletu tramwajowego czy to ze
                    zarabia 1000 zl na miesiac uwazam za niesmaczne
                    to ze ktos chodzi w gumowcach nie oznacza ze ja tez musze, nikomu
                    nie zazdroszcze ani zarobkow ani bogactwa ani biedy
                    jezeli ktos ma wiecej niz ja to nie powiem w duchu : a nich mu
                    diabli wezma, a niech mu sie .... a tak niestyt podchodzi tutaj
                    wiele osob, to ze ktos ma/chce miec wiecej jest dla wielu problemem

                    zauwaz ze dziewczyna w pierwszym wpisie (zalozycielka postu) nie
                    napisala ze jest biedna, nie napisala tez ze ja na nic nie stac albo
                    ze jest bardzo bogata i stac ja na wszystko, pytanie brzmialo: czy
                    studentka musi sie ubierac tanio
                    posypaly sie na nia gromy i pierony, jak gdzies juz napisalam tych
                    zakompleksionych panienek ktore tylko w grupie sa takie odwazne i
                    tych ktore jezeli ich samych nie stac to wychodza z zalozenie ze
                    innym tez musi byc zle, ot socjalistyczna urawnilowka
                    • silencia22 Re: wracam po urlopie i ding dong! 15.09.07, 23:37
                      swoją drogą ciekawe czy to tylko Polacy tak mają jak piszesz...
                      ja nie jezdze czesto za granice,wiec jeszcze sie z tym nie spotkałam u
                      obcokrajowców..
                      ale faktem jest że jak sie jest tylko ciut lepszym(nie mowie tu nawet juz o
                      bogactwie, bo moim zdaniem nie czyni ono z człowieka kogoś lepszego) to zawsze
                      znajdzie sie ktos zazdrosny do ktorego przylgną inni zazdrosnicy i będą sie
                      trzymać razem na dystans od tego kogoś i nie wiadomo jak obgadywać go,ach jakaz
                      wtedy fałszywa przyjażn sie miedzy nimi robi,bo mają o czym gadac...

                      sorki ale wlasnie wylewam zale - bo u mnie w grupie dziewczyny tak postepują -
                      jako jedyna STARAM sie (z wiekszym lub mniejszym skutkiem) być dobrze ubraną,
                      umalowaną, poza tym w grupie mam najwyzszą srednią...i przez to wszystko jestem
                      tez troche z boku...czasami podchodze do grupy i dosłownie wiem ze przed chwilą
                      bylam obgadana..kupie sobie nowe buty czy bluzke - nie usłysze zadnego
                      komplementu - no moze poza jedną kolezanką -ale ona jest "lightowa" tak to
                      ujme:) a reszta tylko mierzy mnie od gory do dołu i spowrotem a potem
                      porozumiewawcze spojrzenia:/ dostane 5 z egzaminu to nikt nie chce ze mnągadac o
                      tym egzaminie, a jak raz dostałam 3.5 to wszyscy jakby bardziej zadowoleni i
                      chcieli ze mną nawet rozmawiac...

                      echhhh, sorki ze tak sie wywnetrzam ale TO DOPIERO BOLI:(((
      • pieczyste Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 18:46
        Cztery lata temu kupiłam bardzo ładną, czarną torbę firmy Baron. Zapłaciłam
        niecałe 400zł. Służy mi do dziś i choć z bliska widać na niej ząb czasu, to
        prezentuje się nadal nieźle. Radzę się lepiej rozejrzeć, bo za 600 zł to już
        piękną torbę bedziesz miała.
        • kadanka Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 18:49
          mając mało kasy lubiumy mowić i wierzyc, ze nawet jakbysmy mieli z
          10 razy wiecej, to nie kupowalibysmy drogich rzeczy, bo to snobizm,
          pustota itp itd. nie dokonca w to wierze. jakbym zarabiala 8000 a
          nie 1500zl to chyba jednak nie kupowalabym butow w deichmanie :)
          to jest niestety takie pocieszanie sie biedaczkow, ktorych trawi
          zazdrosc o to, ze ktos ma kase:(
          • stasia82 Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 19:03

            > mając mało kasy lubiumy mowić i wierzyc, ze nawet jakbysmy mieli z
            > 10 razy wiecej, to nie kupowalibysmy drogich rzeczy, bo to snobizm,
            > pustota itp itd. nie dokonca w to wierze. jakbym zarabiala 8000 a
            > nie 1500zl to chyba jednak nie kupowalabym butow w deichmanie :)
            > to jest niestety takie pocieszanie sie biedaczkow, ktorych trawi
            > zazdrosc o to, ze ktos ma kase:

            zgadzam sie! nie wierze w to, ze wszystkie Panie tutaj piszace, gdyby zarabialy
            krocie ubieraly sie tanim sumptem...punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
          • nessie-jp Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 19:34
            kadanka napisała:

            > to jest niestety takie pocieszanie sie biedaczkow, ktorych trawi
            > zazdrosc o to, ze ktos ma kase:(

            I znowu muszę z tobą zapolemizować, kadanko.

            Nie, umiejętność cieszenia się rzeczami o nie zawyżonej cenie to nie jest
            'pocieszanie się biedaczków'. Zarabiam blisko kwoty, którą wymieniłaś, i wierz
            mi
            • kadanka Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 19:50
              zostanmy przy tym konkretnym przykladzie, czyli porzadnej skorzanej
              torbie za 1500zl, a nie klapkach basenowych za 2 tysiace, bo o
              niczym takim nie pisalam.
              ja tez kupuje w deichmanie - bo mnie nie stac na drozsze. ale wiem
              na 100%, ze jakbym zarabiala 3000zl, to bym tam nie kupowala.
              kupowalabym np. w ecco. dobrze zrobione, wygodne skorzane buty, nie
              klapki basenowe za 2000zl :)

              cieszycie sie rzeczami o niezawyzonej cenie. super, bardzo zdrowa
              reakcja. ale ja nie widze tej radosci u piszacych osob, tylko
              totalne naskoczenie na dziewczyne, ktora napisala, ze ja stac na
              torebke za 1500zl
              • nessie-jp Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 21:31
                > totalne naskoczenie na dziewczyne, ktora napisala, ze ja stac na
                > torebke za 1500zl

                Kadanko, ja nie naskakuję na kogoś, kto mówi, że go STAC na taką torebkę. Post
                marlenki uznałam raczej za prowokację, no bo co to za rozliczenie kosztów
                studenckiego życia
          • tarkiina.arawis Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 23:39
            Mam kasę = stać mnie na kupowanie względnie drogich jak na polskie warunki
            rzeczy = nie twierdzę, że jestem biedakiem. TO jest przyzwoitość

            Skądinąd współczuję autorce tekstu, ze nie umie sobie sama znaleźć torebki za
            600zł a nie za 1000. Może po prostu trzeba odwiedzić kilka innych sklepów
            zamiast chrzanić o swoich ciężkich problemach na forum. Szczególnie biorąc pod
            uwagę, że nawet nie powiedziała co jej się podoba i czego szuka tylko wyjechała
            z ceną. Marna prowokacja i tyle. Wiadomo, że na ludzi najbardziej działają
            liczny więc jest odzew.
          • stasia82 Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 19:06
            > ja pracuje za granica i niezle mi sie powodzi

            ha ha ha

            no tak, bo tylko za granica na zmywaku moze sie powodzic.

            > o jakiej zazdrosci tu mowa?
            > tylko po co oglaszac sie wszystkim ze chce sobie kupic torebke za
            > 1500 zl.
            > poprostu mnie to denerwuje

            zaprzeczasz sama sobie...
          • tralalumpek Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 19:08
            ania_120 napisała:

            > o jakiej zazdrosci tu mowa?
            > ja pracuje za granica i niezle mi sie powodzi tez sobie moge
            > pozwolic na wszystko.

            ****a tutaj smiech sie toczyl po sali....


            > tylko po co oglaszac sie wszystkim ze chce sobie kupic torebke za
            > 1500 zl.
            > poprostu mnie to denerwuje



            ****a tak po prostu, bo jakosc kosztuje, bo akurat sie jej podobaja
            takie torebki i przez 'przypadek' tyle kosztuja, bo ma kaprys na
            taki wlasnie fason czy kolor....bo zeby tobie dogodzic, zeby cie nie
            denerwowac musi chodzic w siermieznej sukni setnego prania z sh?
          • kadanka Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 19:12
            na boga, co jest zlego w tej informacji??? co to jakas
            niedyskrecja??? to jest forum stricte informacyjne, prawda? co,
            gdzie, jakie, a wieęc i ZA ILE.
            kurcze, naprawde jestescie tak skompleksiale pod wzgledem braku kasy
            ze pisanie o niej jest takim tabu, jakims nietaktem?? niedorzeczne.
            powtorze do znudzenia ze miesiecznie zarabiam tyle, ile
            boska_marlena moze wydac na torebke. ale naprawde mnie nie boli jej
            post. bo niczyja to zasluga ani wina ze ja jestem biedna a ona nie.
            a forum jest o MODZIE a nie o KIEPSIEJ SYTUACJI FINANSOWEJ
            • geene Re: Czy studentka musi ubierać się tanio? 14.09.07, 19:42
              A to taka polska cecha, czujemy sympatię do tych, kórym powodzi sie
              gorzej. Ten kto ma pieniądze, dobrą prace to na pewno jest
              nieuczciwy, cwaniak, krętacz i złodziej. Swoją drogą świetnie to się
              wpisuje w nasz klimat polityczny, chyba kampania wyborcza zbiera
              żniwo...

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka