Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Stroj w gory?????

    27.09.07, 21:05
    moj maz wymyslil sobie na ta niedziele, wyjazd w Pieniny. Powiedzial
    ze jedzie ze mna albo beze mnie. wplyw kolegow z pracy. Mysmy w gory
    zawsze jezdzili latem i nie mam zielonego pojecia co ubrac teraz,
    skoro pogoda jest taka zmienna. Mam 2 pary sportowego obuwia, jedne
    biale niby balerinki, kompletnie odpadaja bo mnie obgryzaja, a
    drugie zielone i pewnie w nich pojade, bo nei zamierzam kupowac
    nowych. A co do reszty zwracam sie z goroca prosba o doradzenie??
      • miska_malcova Re: Stroj w gory????? 27.09.07, 21:18
        yyyyyy w balerinach w góry??? Baleriny to sportowe obuwie?
        A w czym chodziłaś po górach latem?

        Polecam link:

        www.e-gory.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1108&Itemid=38
        Napisali jak sie ubrac w Pieniny.
      • iluminacja256 Re: Stroj w gory????? 27.09.07, 21:26
        - kurtka z kapturem , przeciwdeszczowa i ocieplana
        - peleryna przeciwdeszczowa z kapturem,
        - polar
        - dobre buty na wibramie , nei adidasy, bo mozna sobie wychlasnąć
        zeby - i to naprawde nie jest fanaberia
        - skarpetki wełniane + skarpetki bawełniane(do noszenia
        jednoczesnie - to niweluje mozliwość wystapienia odcisków i otarć)
        - rękawiczki i czapka z daszkiem(niesamowicie sie przydaje, jesli
        pada - do włozenia pod pelerynę)

        spodnie moga być jakiekolwiek , bluzy dresowe też, ale gdyby miały
        kaptur, to odpada koniecznosc brania czapki - choć to zalazy od
        pogody.
      • lady.k Re: Stroj w gory????? 27.09.07, 21:39
        wiesz co, jak masz chodzić po Pieninach w balerinach-niezależnie od
        pory roku-to dalsze doradzanie jest tu bez sensu. ale-jeśli naprawdę
        chcesz tam jechać i sobie nic nie zrobić-to po pierwsze porządne
        buty w góry, skarpety (grube, dobry materiał),kurtka
        przeciwdeszczowa ocieplana albo zwykła przeciwdeszczowa-tylko wtedy
        miej na sobie coś naprawdę ciepłego, spodnie sportowe-grubsze, jakis
        sweter czy bluza bezpośrednio na sobie, jakaś lekka bluza czy polar
        do plecaka (ale ciepła). to nie są fanaberie-widziałam niejeden
        wypadek w górach, również ten spowodowany przez zziębnięcie czy złe
        buty. Więc się przygotuj i życzę miłego i bezpiecznego wypadu.
        baleriny zostają w domu.
      • kochanica-francuza Re: Stroj w gory????? 27.09.07, 21:53
        ... choinkę

        SIę ubrać w coś

        a musisz jechać z mężem?
        • lilivampire Re: Stroj w gory????? 28.09.07, 18:53
          > SIę ubrać w coś

          Kochanica, czy ty nigdy nie pojmiesz, że w pewnych rejonach Polski tak się mowi? Tak samo jak "wyjść na pole", zamiast "na dwór".
          Wiem, że jesteś z Warszawy, ja z Lublina, u mnie mówi się tak jak u ciebie, ale rozumiem, że np. na południu Polski są pewne różnice w języku mówionym. Czy ty tez to kiedyś zrozumiesz?
      • kamila29091 Re: Stroj w gory????? 28.09.07, 14:41
        jak mowicie ze trzeba oniecznie specjalistyczne buty, to ja
        dziekuje. nie jade. pewnie takie buty kosztuja powyzej 100 zl. a ja
        poluje na dziadzinowa sukienke w solarze.
        • kochanica-francuza Takie buty kosztują z 500 zł 28.09.07, 16:32
          chyba że chcesz ryzykować zdrowiem i życiem.
          • iluminacja256 Re: Takie buty kosztują z 500 zł 28.09.07, 16:52
            No, nie przesadzajmy:) Całkiem dobre buty w góry mozna kupić za 200
            zł . W zasadzie ceny w sklepach z odzieżą górska, sa cholernie
            pozawyzane - warto czekać na przeceny, wiele rzeczy wtedy własnei
            osiąga swoją normalna cenę, albo jeszcze nieco ponad normalną :)
            • sumire Re: Takie buty kosztują z 500 zł 28.09.07, 18:33
              to prawda. za 500 niech sobie kupują zaawansowani, na wycieczkę raz w roku spokojnie wystarczą buty za 200 plnów. byle miały usztywnianą kostkę i względnie dobrą podeszwę. nie trzeba od razu Hanwagów kupować, no chyba że komuś na megalansie zależy ;)

              bo Pieniny w balerinkach... hmm, jeśli się lubi swoje nogi i nie chce gwałtownie zmieniać ich kształtu, nie polecałabym. regularnie widuję panie w japonkach na szlakach, ale jakoś nie mogę się przekonać... ;)
              a poza tym - polar, polar i po trzecie polar.
              • kochanica-francuza Nie zależy mi na megalansie 28.09.07, 20:38
                tylko kiepsko się orientuję w rodzajach i cenach tychże butów. ;-)

                W górach nie bywam o żadnej porze roku. Preferuję jeziora. Bez wody nie ma
                wypoczynku.
                • lilivampire Re: Nie zależy mi na megalansie 29.09.07, 01:42
                  Bez wody nie ma
                  > wypoczynku.

                  jak dla kogo
          • n_nicky Re: Takie buty kosztują z 500 zł 28.09.07, 20:16
            Właśnie po raz kolejny przeglądam sobie książkę "Na szczytach Tatr" z 1956 roku
            i zawsze nachodzi mnie wtedy refleksja dotycząca butów w góry. Patrzę na zdjęcia
            taterników w tej książce i w innych, i na wszystkich widnieją uśmiechnięci
            ludzie...w tenisówkach za kostkę, przypominających dzisiejsze trampki Converse.
            Teraz wymyśla się rozmaite specjalne buty ze specjalnych materiałów, a już nie
            daj Boże iść na wycieczkę w góry w adidasach...i tak jakoś mnie to irytuje. W
            Tatrach i w Zakopanem jest teraz pełno lansujących się 'super-taterników' w
            drogich butach, dwóch takich zadało mi ostatnio pytanie nad Czarnym Stawem
            Gąsienicowym, czy to jest ten słynny Czarny Staw Morski... Dobre buty to
            podstawa udanych górskich wycieczek (balerinki to nie jest dobry pomysł ;)) ),
            ale denerwuje mnie ten dziwny przymus na górskie buty i nieprzychylne spojrzenia
            ludzi na szlakach, że takich nie mam...bo kompletnie się w nich nie czuję. I nie
            należy zapominać, że te buty za 200 czy 500 zł nie dodadzą nam umiejętności,
            wiedzy i zdrowego rozsądku ;) To taki OT, ale musiałam to napisać przy okazji
            tego tematu ;)

            A z ubrań są dwie rzeczy, które przydają się zawsze - polar i kurtka
            przeciwdeszczowa, oraz jedna, która przydaje się często - ciepłe rękawiczki :)
            • nessie-jp Re: Takie buty kosztują z 500 zł 28.09.07, 20:26
              Nicky, zdjęcia do tej książki mogli robić wycieczce PGR-u :))) A buty w góry nie
              muszą być drogie
              • sumire Re: Takie buty kosztują z 500 zł 28.09.07, 21:13
                otóż to.
                co prawda jak górale sto lat temu wytyczali szlaki tatrzańskie, to o wibramie świat nie słyszał, a szerpowie po Himalajach biegają w sandałkach, ale jednak dla zwykłej wygody i bezpieczeństwa naprawdę dobrze solidny bucik mieć. bez sensu od razu wydawać pół pensji w sklepie górskim, ale wystarczy mieć na uwadze, że tam się pogoda potrafi zmienić bardzo szybko. i że bywa ślisko, że są bardziej strome kawałki.
                kurcze blade, to wcale nie brzmi zachęcająco :)) a góry takie piękne przecież, zwłaszcza Pieniny. ech, sama bym pojechała, a nie mogę z tym kulasem cholernym...
              • n_nicky Re: Takie buty kosztują z 500 zł 29.09.07, 13:08
                nessie-jp napisała:

                > Nicky, zdjęcia do tej książki mogli robić wycieczce PGR-u :)))

                hmm jakoś nie sądzę, żeby wycieczki PGR-u wspinały się na Mnicha czy
                Mięguszowiecki ;))) ta książka jest o taternikach

            • iluminacja256 Re: Takie buty kosztują z 500 zł 28.09.07, 20:58
              Własnei to :) W tym roku w Tatrach spotkałam znajomego - 40 lat,
              czyli zaczynał chodzić w PRL-u. I opowiada , takie spodnie, takie
              buty, tu goretex, tam- sympatex, tu bielizna oddychajaca po 80 zł za
              sztukę itp, itd... I tak mi sie samo nasuneło - stary, przeciez ty
              kiedyś chodziłeś w wełnianym swetrze i wojskowej pałatce!:)

              Jasna sprawa, ze niestety , w pelerynach człowiek sie wręcz
              gotuje, bo nie przepuszczają powietrza - tak wiec tak naprawde to
              płaci się za komfort chodzenia, bo rzeczywiscie moze być róny . I
              tak za buty jestem spokojnie w stanie dać 400 zł - bo to się
              zwrócui, ale skarpetek po 40 zł para w zyciu nie kupię!

              • iluminacja256 Re: Takie buty kosztują z 500 zł 28.09.07, 21:00
                >I nie
                >należy zapominać, że te buty za 200 czy 500 zł nie dodadzą nam
                >umiejętności,

                Umejętnosci nam nie dodadzą, ale moga uratować zycie, jesli ktoś ma
                w planach wędrówkę wsoko, na sliskich szlakach , z łańcuchami lub
                zdrowie - jesli nisko, na sliskich szlakach. Komfort chodzenia na
                wibramie , z membraną w deszczu, a w adidasach w deszczu to coś jak
                rower i rakieta. W tych pierwszych przejdziesz 20 km spokojnie, w
                tych drugich - bedziesz leczyć odparzona skórę przez dwa dni.
            • lilivampire Re: Takie buty kosztują z 500 zł 29.09.07, 01:51
              tu nie chodzi o lansowanie się, ale o bezpieczeństwo!
              kto słyszał niedawną historię o kilku młodych osobach, które wybrały się na rysy bez odpowiedniego sprzętu, wliczając w to odpowiednie obuwie? topr musiał się nimi zająć, mieli wiele szczęścia...
              szczerze mówiąc będąc ostatnio w tatrach widziałam więcej trampek, balerinek, japonek, niż obuwia górskiego - wysoko w górach!
              wg mnie jest to totalna głupota
              a co do ceny - moje buty kosztowały ok. 300 zł, nie są super-extra-wybajerzone, ale przynajmniej czuję się w nich dość pewnie, aczkolwiek, gdy wchodziłam/schodziłam po mokrych, lub wyślizganych skałach, moja pewność siebie nie przekraczała nawet 50%
              nie potrafię sobie wyobrazić, jak się wówczas czuły osoby w klapeczkach, tudzież balerinkach...
              • sumire Re: Takie buty kosztują z 500 zł 29.09.07, 09:32
                właśnie :)
                ja czasami myślę, że w podstawowym wyposażeniu ratowników powinien być też solidny bat...

                • snowbabe Re: Takie buty kosztują z 500 zł 30.09.07, 10:39
                  Wystarczy obciążąć kosztami akcji. Jak ktoś będzie musiał wykupić ubezpieczenie,
                  to się 2 razy zastanowi w czym idzie i jakie to może mieć skutki.
                  Można, dla ułatwienia życia, sprzedawać je razem z wejściówkami do TPN.
                  Ale to taka niezwiązana z modą dygresja.
                  • lilivampire Re: Takie buty kosztują z 500 zł 30.09.07, 10:43
                    wydaje mi się,że topr obciąża takich idiotów kosztami akcji ratunkowej
      • czarna.oliwka Re: Stroj w gory????? 28.09.07, 15:07
        Góry są piękne cały rok i szkoda zebyś została w domu...
        Podejrzewam ze te pieniny to pewnie okolice Szczawnicy:) Jeżeli zamierzacie
        chodzić po miasteczku, przejść sie wąwozem Homole, lub spłynąć po dunajcu, czy
        po prostu pojeździć na rowerze to zwykłe adidasy są ok. A jeżeli ma to być
        wycieczka w wyższe rejony to fakt - buty górskie to podstawa plus ubranie "na
        cebulkę" bo jak słusznie zauważyłas pogoda jest zmienna..:)
        pozdrawiam
      • modliszka24 Re: Stroj w gory????? 28.09.07, 16:26
        jakis fajny kombinezonik
      • nessie-jp Re: Stroj w gory????? 28.09.07, 19:13
        Buty to już wiesz.

        Jeśli masz bezrękawnik ("pancernik") to weź
      • yagiennka Hmmmm 29.09.07, 14:14
        A w tych górach to co zamierzacie robić, leżeć?? Bo po stroju na to wygląda :)
        Strój w góry na teraz: zabrać buty do chodzenia po górach specjalne, wygodne
        spodnie, ze 2 ciepłe polary, czapkę, rękawiczki, kilka par grubych ciepłych
        skarpet, kurtkę przeciwdeszczową i przeciwwiatrową, kurtkę cieplejszą jak będzie
        koło 10 stopni ziąb (ja brałam narciarską i nie było mi za ciepło), mogą być
        adidasy czy inne sportowe buty do chodzenia po mieście.
        I tak wygląda rasowy łazik górski :)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja