Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      ołówkowa spódnica - koszmar:(

    19.12.07, 14:15
    Chodziła za mną od 2 miesięcy. Aż w końcu zdecydowałam się i kupiłam
    w kolorze szarym. Z wysokim stanem, 10 cm za kolano. W domu ubrałam
    raz jesczze i...... wylądowała na dnie szafy! Czy szczupłe niskie
    kobietki w tego typu spódnicach zawsze muszą wyglądać jak wychudzone
    szkapy? Ja mam wrazenie, że własnie tak wyglądam. Dodam, że noszę
    rozmiar 34 - 36.
      • meduzaa1 Re: ołówkowa spódnica - koszmar:( 19.12.07, 14:25
        Wg mnie wyglądasz fajnie, może jesteś nieprzyzwyczajona do tego typu
        spódnic i tak się tobie wydaje. Kto jak nie szczupłe kobiety
        powinien nosić takie spódnice? Może jedynie z długością nie
        trafiłaś? Może, skoro jesteś niska to lepsza byłaby taka przed
        kolano?
      • angel_dust1 Re: ołówkowa spódnica - koszmar:( 19.12.07, 14:29
        Jako przedstawicielka szczuplych i niewysokich subiektywnie
        stwierdzam, ze lepsza dlugosc to dlugosc do kolana (lub max 1-2 cm
        ponizej) i stan normalny. W dlugosci 10 cm za kolano i podwyzszonym
        stanem, wygladamy jak cale omotane spodnica.
        Btw to wrzuc foto, moze wcale nie jest tak zle...
        • justynnka Re: ołówkowa spódnica - koszmar:( 19.12.07, 14:55
          no nie;) jako szczupła i niewysoka oświadczam ze w ołowkowej
          spódnicy wyglądam bardzo dobrze- warunek- długośc max. 1 cm za
          kolano i bardzo mocno dopasowana plus wysokie obcasy. posiadam dwie
          takie spódnice (czarną satynową i szarą)i bardzo je lubię;)
          • mamamagic Re: ołówkowa spódnica - koszmar:( 19.12.07, 15:55
            chyba za długa, kupiłas. powinna byc do kolan lub 2 cm za. jesli
            jestes niska to moze cie przytłaczac taka długa i do tego z
            podwyzszonym stanem. obowiazkowo wysokie obcasy!
          • morelka4 Zgadzam sie w calej rozciaglosci:) 26.12.07, 14:03
            Moglabys zdradzic z czym nosisz te czarna satynowa? Tez mam taka i
            brakuje mi juz pomyslow...
      • hazel_dobkins Re: ołówkowa spódnica - koszmar:( 19.12.07, 16:18
        sama jestem niska(163)i noszę rozmiar 32/34, pencil skirt z wysokim
        stanem posiadam, ale jednak jej unikam z racji braku wyraźnie
        zaznaczonej talii (wąskie biodra)..może i w Twoim przypadku w tym
        tkwi problem?..co do Twojej spódnicy przy niskim wzroście 10 cm za
        kolano..to nietrafiona długość..najlepsza jest dł max "w kolano" lub
        tuż za..przynajmniej z moich doświadczeń tak wynika
      • justyn.augustyn Re: ołówkowa spódnica - koszmar:( 26.12.07, 14:22
        Nie wyrzucaj, tylko skróć :)
      • n_nicky Re: ołówkowa spódnica - koszmar:( 26.12.07, 14:48
        Skróć ją, najlepsza długość to przed kolano, albo do kolan.

        Druga kwestia to figura, nie wiem jaką masz. Moim zdaniem najlepiej w ołówkowych spódnicach wyglądają szczupłe kobiety o proporcjonalnej sylwetce, z wcięciem w talii i zaokrąglonymi biodrami i pośladkami.

        Także wyjmij ją z dna szafy i noś ;) Sama mam 164 cm wzrostu, noszę rozmiar 34/36, figurę taką jak napisałam wyżej i bardzo lubię ołówkowe spódnice :)
      • bgoralska1972 Re: ołówkowa spódnica - koszmar:( 26.12.07, 15:17
        IMO iejsli ma sie chlopieca chuda sylwetke lepiej ubrac rozkloszowana spodnice
        tak aby tworzyło sie wrazenie bioser i wciecia w talii. taki fason najlepszy
        jest dla klepsyder ( tyle samo w biodrach co w biuscie i duze wciecie w talli)
        jesli wkłada sie bluzke do środka spodnicy efekt chudosci jeszcze sie poteguje.
        Mozna go zniwelowac zakładając topik na wierzch. Z kolei wysoka talia to idealne
        rozwiazanie dla gruszek czyli kobiet o długim tułowiu i krótkich nogach :)
        Ja bym na twoim miejscu skróciła spódnice jesli jestes niska i zawsze ubierała
        buty na min 10 cm obcasie :)
    Pełna wersja