Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      jestem wysoka... i zle mi z tym :(..

    14.01.08, 17:18
    Za namowa mamy kupilam sobie buty na obcasie (polbuty) 6 cm... ogolnie rzecz
    biorac to mam normalnie bez butow 180 zm wzrostu a moj facet jest rowny ze
    mna... takze jak zaloze te buty to juz w ogole czuje sie przy nim zle :(. Czy
    myslicie ze noga w rozmiarze 41 moze tez wygladc ladnie w butach typu
    balerniki? Czy moze powinnam przestac sie przejmowac.. ehz juz sama nie wiem :(
      • ensoleillement Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 17:25
        IMHO jeżeli tylko się dobrze czujesz- noś się tak, jak chcesz. Ale mówisz, że
        czujesz się źle- i powiem, że Ci się nie dziwię (niestety). Ja mam 173 i, mówcie
        co chcecie- 10 cm obcasów nie założę. Często jak jestem na płaskich butach czuję
        się dziwnie, bo pochylam się do połowy moich koleżanek podczas rozmowy. Jakbym
        założyła obcasy czułabym się po prostu jak słoń tudzież żyrafa. Ale są
        dziewczyny, które mimo wysokiego wzrostu noszą obcasy- i najlepsze jest to, że
        wyglądają naprawdę dobrze. Ale wolę oglądać na kimś, sama źle się czuję i tyle.
        • johanita Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 17:53
          oj dziewczyny...:) tak juz jest ze kiedy ma sie 180cm chcialoby sie
          byc nizsza...a te niskie dziewczynki wolalyby miec 180cm bez
          obcasow:)
          oczywiscie zgadzam sie, ze to w 100% kwestia samopoczucia...Sama mam
          176cm i ogolnie nosze sie raczej na plaskim obcasie nie dlatego ze
          bede wygladala jak ZYRAFA tylko dlatego ze jest mi wygodnie i
          wole "plasko":) Natomiast napewno nie sugerowalabym sie tym co ktos
          inny powie,,np jak sie bedzie wygladac.dziewczyny glowa do góra
          jestesmy w mniejszosci tej wyjatkowej:) co do balerinek proponuje do
          spodni raczej prostych nie rurek jesli Twoj rozmiar to 41.... a tak
          do spodnicy czy tez sukienki zaloz cos wyzszego na malym slupku
          wizualnie bedzie lepiej wygladalo
          pozdrawiam
          • ana5695 Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 20:39
            Tez jestem wysoka ale mi z tym dobrze ,na obcasach jeste wyzsza od
            mojego pana ,kiedys mi to przeszkadzalo ale to kwestia
            przyzwyczajenia.Wysokich szpilek nie nosze zle mi sie kojaza i nie
            tylko.Nie przejmuj sie taka pie.. :)
          • ensoleillement Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 22:26
            Ja nie wyraziłam się jasno- nie zamieniłabym swojego wzrostu na żaden inny,
            strasznie się cieszę, że jestem wysoka i w pełni to akceptuję:) Tyle, że obcasy
            to już inna sprawa, ale i tak wole siebie tak jak jest w balerinkach niż gdyby
            miało być mniej cm w szpilkach:) Zresztą i tak myślę, ze niedługo się przełamię
            i kupię wyższe buty.
          • mini_kks Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 16.01.08, 19:12
            johanita napisała:

            > a te niskie dziewczynki wolalyby miec 180cm bez
            > obcasow:)

            Oj, nie mów w imieniu ogółu ;) ZA NIC nie oddałabym moich 156 cm :)
      • asidoo Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 20:56
        Ja mam 173 cm i zakładam nawet 12cm. Czyli jak ty zakładasz 6cm to właściwie
        jesteśmy równe :) Faceta mam 186cm, wiec może i ty sobie zmień na wyższego,
        skoro z niższym źle się czujesz ;]
        • disa Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 22:55
          Ja jak Asidoo ale bez faceta

          Nie uznaje szpilek mniej niż 9ceem, a plaskie to z psem na spacer i na silownie ;D ewentualnie do sklepu pod blokiem
      • lillyth Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 20:56
        jestem niższa od ciebie (1,70), ale zdarza mi się nosić buty na 12cm
        obcasie i wtedy w damskim gronie jestem z reguły najwyższa. mi to
        nie przeszkadza, ale mam też koleżanki powyżej 1,70, które butów na
        obcasie unikają jak ognia...

        co do rozmiaru stopy. znalazłam gdzieś informację, że paris hilton
        nosi rozmiar 11 (42,5) przy wzroście 173. możesz poszukać jej zdjęć
        i zobaczyć, jaki typ butów w takim rozmiarze dobrze wygląda. zgadzam
        się z johanitą, że do rurek balerinki nie będą wyglądały dobrze, ale
        już do szerszych na dole spodni jak najbardziej.
      • auto_robex Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 23:12
        nie przejmuj sie tez mam 180 i 41 :) wiele kobiet ci zazdrosci
        naprawdę..
      • conena wysokie jest piękne! 14.01.08, 23:24
        jestem w pełni zadowolona ze swoich 177 cm, w tym nóg o metrowej
        długości! ha! oraz długich szczupłych dłoni pianistki, chociaż
        pianino mi obce:-) jest mnóstwo fajnych butów w rozmiarze 41, ja
        osobiście wysokich obcasów nie noszę, wychodzę z założenia, że sobie
        nóg wydłużać nie muszę. ale podobają mi się bardzo dziewczyny
        wysokie na obcasach, jest w nich coś takiego modelkowatego, czego
        niskie dziewczyny nie mają;-)
        ale gdybym dostała gdzieś zielone szpile to nie miałabym oporów.
        6 cm to nie jest dramat, chyba, że nie potrafisz na nich chodzisz i
        widać, że się w nich źle czujesz - wtedy raczej nie noś póki się nie
        nauczysz. a facet jeżeli normalny to będzie miał na to wszystko
        olewkę.
      • keepersmaid Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 23:30
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37522
        :-)
      • disa a dla pocieszenia 14.01.08, 23:32
        ja mam zazwyczaj swojego wzrostu :D
        a aktualnie spotykam sie z ciutke mniejszym niz ja - bez butow ;D
        więc ja +10ceem = On maly ;D
        ale mi to jakos nie przeszkadza - nawet bym nie wpadla na pomysl, ze moze przeszkadzac ;]
      • magdaksp Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 14.01.08, 23:34
        ja mam 169 cm i nosze buty na 11 cm koturnach i podoba mi sie bycie taka wysoka
        noale moj mąz ma 191 cm wzrostu:)a numer butow to takze 41 i nosze balerinki:)
      • tequilkuk Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 00:37
        pociesze sie ze w druga strone tez nie dobrze. Na ogol lubie swoj krasnoludkowy
        wzrost ale przy zakupach wylaza rozne ograniczenia. Spodnie zawsze za dlugie,
        spodnie za kolano u mnei siegaja prawie kostki. A najgorzej jest z plaszczami i
        zakietami bo talie maja na moich biodrach. Po angielsku jest takie fajne
        powiedzenie: Work it girl! te wysokie kobiety ktore dobrze wygladaja na obcasach
        to te ktora lubia swoj wzrost :D
        ps. na mnie kazde dodatkowe pol kilo widac szybciej niz na wysokiej osobie ;)
      • nadia_m Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 01:23
        mam 179 i zawsze uwazalam, ze pare cm wiecej by nie zaszkodzilo...
        • nadia_m Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 01:27
          ach ale ze stopami mi se poszczescilo, bo 39 to standardowy rozmiar
      • keepersmaid Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 02:58
        Najwaznejsze, zeby miec glowe wysoko podniesiona... i sie nie bac.
        Co z tego, ze ktos sie gapi? Na zdrowie.

        Jedno co... ze padaja przed nami na kolana panowie, ktorzy stojac maja wzrost
        jak my na kolanach...

        Kiedys mialam jakies kompleksy (zwlaszcza w szkola jak bylam wyzsza od
        wszystkich chlopakow), teraz ciesze sie, ze jestem wysoka.
      • thank_you Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 06:48
        A ja mam 175 cm wzrostu i noszę buty na 12 cm obcasach:-) Czuję się wtedy doskonale:-) To jest najwazniejsze - samopoczucie. Nie ma co sie zmuszac do butow na obcasie i na odwrot, nos takie buty w ktorych najelpiej sie czujesz.. :-) Niepewnosc widac od razu
      • nadinka_nadinka Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 09:45
        Nie masz wyjścia, musisz zaakceptować. Wzrostu nie zmienisz, a myślenie o tym,
        czy wyglądam na obcasach dobrze czy źle to tylko niepotrzebna strata energii.
        Poza tym powyżej liceum to już wstyd mieć kompleksy ;-)
      • kamila29091 Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 10:30
        ha. jak moja mama slyszala ze ja chce sobie kupic obcasy, to
        awantura byla przez 2 tygodnie. wiec gdzies tak przy 17 wiosenkach
        przestalam ja o tym informowac. kupowalam nie wiem jakim cudem
        obcasy do 20 zl za pare. i kazda z tych par kazda z nas
        odreagowywala na drugiej. W momencie gdy wyszlam za maz, malzonek po
        slubie wyznal ze ubostwia mnie w obcasach, mimo ze jest nizszy
        odemnie, przestalam sie przejmowac. i gdy np gdzies idziemy ja
        ubieram 10 cm i mi wychodzi w sumie 190 cm wzrostu, to on ma z 15
        mniej, i tak jest szczesliwy bo ja z nim jestem. wiec wniosek. nie
        przejmuj sie. nos co ci sie podoba. i w czym ci wygodnie.
        • meduzaa1 Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 10:37
          haha, kamila 29091- jak bym swoją mamę widziała:D I mój chłop też
          ode mnie niższy- tyle ża ja przy nim w obcasach nie chodzę;)
          Oczywiście bardzo lubię obcasy i jak najbardziej w nich chodzę, mam
          176 cm.
          • black_magic_women Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 12:29
            Mam tylko 170,wolalabym 175no ale...Czasem wkladam obcasy i czuje sie wtedy taka
            atrakcyja,zeby nie powiedziec seksowna;)

            Co do mezczyzn-pare lat temu zachwycil mnie pewien chlopak siegajcay gdzies do
            ramienia(bylam na obcasach).Pamietam zachwyt w jego oczach i zazdrosne
            spojrzenia wszystkjich wookol.Az szkoda,ze mieszka w Tel Avivie:(
      • li_lah Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 15.01.08, 12:30
        masz 180 cm a ja mam kolezanke chyba miala ze 183 cm. ogolnie calkiem ladna z
        twarzy i miala proporzjonalna sylwetke. wiesz co robila? garbiła sie. tak ja to
        szpeciło ze patrzec nie mogłam. ladna dizewczyna zamiast sie wyprostowac to sie
        garbiła. TY TEGO CZASEM NIE ROB. moze idz do jakiejs agencji modelek. wiele z
        nich przyjmuje dziewczyny nawet do 30 r.ż pod warunkiem ze sa ogolnie szczuple i
        zadbane. tam zobaczysz ile jest wysokich dziewczyn :):):) ja mam 173 i tez
        czasem mam opory przed zalozeniem kozakow na 7cm obcas.
      • spiffy Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 16.01.08, 13:03
        jestem w podobnej sytuacji co Ty, bo też mam 180 cm wzrostu i faceta równego
        sobie. kiedyś bardzo mi to przeszkadzało a teraz nie wyobrażam sobie żeby mogło
        być inaczej :) fakt, że jesteśmy razem 5,5 roku.Obcasów nie noszę (chociaż
        czasami chciałabym) ale nie można mieć wszystkiego :) Teraz jest tak wiele
        ładnych bytów na małym obcasiku, że naprawdę jest w czym wybierać. A rozmiar 41
        i balerinki to jak najbardziej, wg mnie takie buty zostały stworzone dla
        wysokich dziewczyn i większych rozmiarów :) wystrzegałabym się tylko długich
        szpiców. W każdym razie nie przejmuj się tym tak bardzo bo naprawdę nie warto,
        głowa do góry!:)
      • saniva Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 16.01.08, 14:12
        ja mam 177 cm wzrostu noszę szpile 10 cm = 187 cm i mi z tym
        cudownie.
        Generalnie: "małe jest piękne", ale "duży moze więcej!'. Uszy do
        góry!
        • johanita Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 16.01.08, 22:41
          SANIVA!!dobrze powiedziane oj dobrze:):)
          • b.kobieca21 Re: jestem wysoka... i zle mi z tym :(.. 17.01.08, 22:29
            Aja mam 180 cm i prawie zawsze wysokie obcasy. Moj chlopak jest
            niższy ode mnie, ale nie przeszkadza nam to ( tylko przez pierwszy
            miesiąc unikałam naszych odbić w witrynach sklepowych :) hihihi. Nie
            zamieniłabym na nic mojego wzrostu, bo uwielbiam być wysoka!!!!!!
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja