Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Pomóżcie...

    21.03.08, 00:05
    Ostatnio przechodzę jakiś ubraniowy kryzys. Nic mi się nie podoba,
    na zakupy idę sobie raz w tygodniu, ale nic nie mogę zakupić już od
    ponad miesiąca chyba. Wszysto wydaje mi się jakieś takie...nie dla
    mnie:( Najśmieszniejsze jest to, że zawsze wiedziałam jak powinnam
    wyglądać i czego chcę, a teraz tego nie wiem. Mam 19 lat. I nie wiem
    czy powinnam się ubierać młodzieżowo, w adidasy, dżinsy i
    podkoszulek, czy może szpilki jakieś czarne rurki i fajny
    pasek...Sprawę komplikuje fakt, że mam pracę, w której powinnam
    modnie wyglądać. I w pracy szpilki są ok, ale przecież do szkoły nie
    wypada pójść na wyskoim obcasie (a przynajmniej ja bym się źle
    czuła). Moim ulubionym kolorem jest czerń. Zazwyczaj cała jestem "na
    czarno" a monotonię przełamuję paskiem, bransoletką, ciekawymi
    kolczykami. Czy mogłybyście mi doradzić, jak powinnam się ubierać w
    tym wieku, żeby w pracy wyglądać trochę ekstrawagancko, a przy tym
    bezpretensjonalnie w szkole?

    Przepraszam, że post jest długi, ale chciałam Wam jakoś zobrazować
    dokładniej mój problem.

    Pozdrawiam

    Anka
      • gabi1234 Re: Pomóżcie... 21.03.08, 08:17
        polyhymnia napisała:
        > I w pracy szpilki są ok, ale przecież do szkoły nie
        > wypada pójść na wyskoim obcasie (a przynajmniej ja bym się źle
        > czuła)

        a nie można do pracy elegancko (szpilki etc0 a do szkoły na luzie
        (rurki, baleriny) ? skoro źle się czujesz w szkole na obcasach to co
        za problem iść do niej w balerinach np?

        dziewczyno, nic na siłę, bo inaczej będziesz wyglądała jak przebrana
        a nie jak ubrana :)

        jesli nie jestem w pracy to też wciągam t-shirt i czaaaaaasem ;)
        dżinsy a jestem ciut ;) starsza od ciebie

        a co w ogóle masz w szafie? może wtedy będzie nam łatwiej coś
        doradzić
      • ensoleillement Re: Pomóżcie... 21.03.08, 12:34
        ja tak jak gabi, ludzie zazwyczaj chodzą inaczej do pracy inaczej gdzie indziej-
        nie da się 24h 7dni/tydz chodzić w dress codzie, jesli ktos ma. więc- praca
        elegancko, szpilki- jeśli masz i lubisz- a do szkoły wygodnie i na luzie (imo
        dziewczyna w szpilkach i ołówku w liceum też nie bardzo pasuje).
        poza tym niedawno tez byłam w Twoim wieku- i pamiętam coś w rodzaju "modowego
        kryzysu tożsamości;)" z jednej strony bylam dziewczynką w trampkach z drugiej
        kobietą w sukience, i często wbijałam sobe do głowy, że przecież mój styl musi
        być spójny, że albo to albo to, i najczęsciej taka gadka konczyla sie kupnem
        czegoś zupełnie nietrafionego. Więc- nic na siłę, Twoja szafa powoli,
        systematycznie będzie stawać się "dorosła":)
        • polyhymnia Re: Pomóżcie... 22.03.08, 22:46
          No właśnie mam taki modowy kryzys tożsamości, świetnie to ujęłaś:)
          Ale jak z niego wybrnąć? Idę do sklepu, patrzę na te wszystkie
          ciuchy i nie wiem co wybrać, żebym potem nie buczała w domu, żebym w
          tym chodziła, była zadowolona. A może nic nie kupować, przeczekać?
          ech...:(

          A tak poza tym..wesołych Świąt!
          • kartonowy_swiat Re: Pomóżcie... 23.03.08, 20:43
            Jeśli chodzi o kryzys to proponuję chwilowe zaprzestanie chodzenia
            do sklepów (np. na miesiąc). Być może po tym czasie coś Ci się
            spodoba :D
            • polyhymnia Re: Pomóżcie... 23.03.08, 22:13
              To może być dobre wyjście, ale mam problem, w czym do tej pory będę
              chodzić, bo mam jedne czarne rurki (jedyne spodnie, które obecnie
              lubię) i 3 bluzki+jeden sweter. Na reszte szafy nie mogę patrzeć.
    Pełna wersja