Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      W pogoni za modą

    14.04.08, 14:02
    Ostatnio w metrze warszawskim pełno żółci. Rozumiem, ze to modny kolor, ale
    wszystkie dziewczyny wyglądają jak klony! OK, jeśli tę żółć noszą brunetki,
    ale niestety noszą ją też kobiety o bladziutkich twarzyczkach i mysich
    włosach. Rozumiem być trendy, ale po cholerę się oszpecać?
      • n_nicky Re: W pogoni za modą 14.04.08, 14:18
        Jak widać, w niektórych wątkach też jest pełno żółci...
        • mojboze Re: W pogoni za modą 14.04.08, 14:45
          Bez przesady z tą żółcią w wątku. Zastanawiam się po prostu, czy ktoś źle
          doradza niektórym, czy nie przeszkadza im to, że wyglądają identycznie, i czy są
          świadome, że czasem lansowany kolor nie jest dla nich. Zastanawiam się, dlaczego
          niektóre dziewczyny chcę być modne za cenę swojej urody? Dlaczego z wielu
          trendów, akurat ten sobie upatrzyły?
          • n_nicky Re: W pogoni za modą 14.04.08, 15:25
            Zastanawiam się, dlaczeg
            > o
            > niektóre dziewczyny chcę być modne za cenę swojej urody? Dlaczego z wielu
            > trendów, akurat ten sobie upatrzyły?

            Bo niektóre dziewczyny ślepo podążają za modą, taka modowa choroba.

            >czy nie przeszkadza im to, że wyglądają identycznie,

            Zazwyczaj te dziewczyny widzą tylko czubek własnego nosa ;)

            > czy są świadome, że czasem lansowany kolor nie jest dla nich

            To chyba bez znaczenia, ważne, że jest modne.

            Ale - jest też druga grupa dziewczyn, która w ogóle nie pasuje do tych niewolnic mody. Np. ja należę do tej grupy ;) Lubię żółty, lubię fioletowy, te kolory pasują do mojej urody (pomimo, że jestem jasną blondynką o piwnych oczach) i nie widzę powodu, dla których miałabym z nich rezygnować, bo akurat są modne. Co więcej, mogę się w jakiś sposób cieszyć, że w sklepach jest większy wybór ubrań w kolorach, które lubię. Nie przejmuję się, jeśli widzę na ulicy kilka dziewczyn więcej np. w żółtej bluzce. Zresztą, Wrocław jest chyba jakiś wyjątkowy, nigdy nie zauważam tu zwyżkowej popularności jakichś trendów (szczególnie kolorystycznych).

            Mogę się krzywić na widok grubej kobiety w mini czy trupiobladej w czerni, mogę się denerwować widząc takie panienki ślepo podążające za modą (bo w jakimś stopniu też mnie to denerwuje), ale zachowuję to dla siebie. Niech każdy nosi to, co mu się podoba i niech nie traktuje odczuć estetycznych innych jako świętości.
      • e.milia Re: W pogoni za modą 14.04.08, 19:00
        A niech sobie noszą, co chcą. Ja za blada jestem na żółty, mimo że mam ciemne
        włosy. Marzyło mi się coś żółtego (ale nie cytrynowego, tylko raczej
        ciemniejszego), nawet nie dlatego, że jest modne, ale zeby jakoś ożywić strój.
        Ale cóż, przymierzyłam parę takich rzeczy i na razie z moją bladą skórą zostaję
        tylko przy żółtych dodatkach (apaszka, bransoletka, korale).
    Pełna wersja