pendlare
06.05.08, 23:15
dziś było wielkie planowanie urlopów, po dłóższych kłotniach i
przepychankach w firmie, dostałam sówj prrzydział- sierpień. Tak
więc, trza szukać jakis wakacji, więc i oszczedzic by sie przydało.
Wpadłam na pomysł, ze nie kupie sobie przez nastepone trrzy mieisace
ŻADNEGO ciucha, a za zaoszczedzone pieniadze pojadymy do Meksyku.
Moj P. juz sie ze mnie smieje i puka w czoło. Ale ja dam rade :)
chyba...