oxy_gen_86
31.05.08, 11:52
... śmierdzenie:/ ide sobie rano o sklepu, mijam ludzi na chodniku - jacys
starsi panowie, panie ok. 40stki, mlode dziewczyny. I w kazdej z tych "grup
wiekowych" znalazl sie ktos cuchnacy potem:/ W kolejce do kasy stala przede
mna jakas pani, ktora zamiast mydla zuzyla rano chyba caly flakon perfum:/Ja
rozumiem, ze niektorzy maja problemy z nadpotliwoscia. Czy od mydla i
dezydorantu sie umiera...? Jakies podstawy higieny obowiazuja. Ja rozumiem, ze
niektorzy maja problemy z nadpotliwoscia ale przeciez od tego sa specjalne
preparaty (apteczne), ktore chronia przed przykrym zapachem .
Nie chce nawet myslec bo bedzie w autobusach czy tramwajach...