Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      A skoro już mówimy o gapieniu sie...

    19.06.08, 13:53
    (to tak przy okazji watku o szortach) to owszem - jesli widze jakas wyjatkowo,
    nieprzecietnie piekna dziewczyne/kobiete, ciekawie ubrana (ma wlasny styl) to
    zawsze sie gapie:) nawet jestem w stanie obejrzec sie za taka na ulicy:)
    Pamietam jak wczesna wiosna czekalam na przystanku na autobus i obok mnie
    stanela pani (tak na pierwszy rzut oka miala ponad 60 lat, mimo wszystko)...
    nie moglam od niej oczu oderwac! szczupla, zadbana, elegancka. Taka kobieta z
    klasa! a wiec stalam tak i sie na nia perfidnie gapilam:) (az glupio mi bylo;P)
    W niedziele widzialam w kosciele dziewczyne - jakies 16 lat. Rude wlosy, blada
    cera...niby nic takiego ale wygladala zjawiskowo! na nia tez sie gapilam. I
    chyba teraz zaczne co tydzien chodzic do Kosciola (bo ona w chorku spiewala)
    zeby sobie na nia popatrzec:>



    Natomiast za tymi "karykaturkami", ktore z pelna swiadomoscia robia z siebie
    nie wiadomo "co" nie ogladam sie w ogole, nawet nie patrze w ich strone. Bo
    jeszcze pomysli taka jedna z druga, ze gapie sie z zazdrosci albo co gorsza! z
    podziwem:/ ew spogladam katem oka i usmiecham sie sama do siebie.
    Ale strasnzie drazania mnie te wszystko "komentatorki, znawczynie
    mody"(najczesciej jest to taki typ o ktorym wspomnialam wyzej), ktore
    rozgladaja sie na wszystkie strony i komentuja na GLOS!! (bez zadnego
    zazenowania!) - ta ma wielka dupe, cellulitis do kolan, ta zeszloroczne klapki
    czy niepomalowne paznokcie, blade GIRY itp.
      • gabi1234 Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 19.06.08, 13:59
        podpisuję się wszystkimi kończynami pod oxy_gen
        uwielbiam gapić się PIĘKNE mające w sobie to COŚ kobiety - bez
        względu na wiek
        ostatnio w Hamburgu MUSIAŁAM skomplementować piękną kobietę na oko
        65 lat - niesamowicie promienny wyraz twarz, sukienka idealnie
        korespondująca z figurą, gołębim kolorem włosów a do tego cudowny
        kapelusz - wyglądała przeuroczo!! MUSIAŁAM jej to powiedzieć :)
        • elejna Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 19.06.08, 14:10
          ja widze pewną prawidłowosc - mode dziewczyny doceniają starsze
          panie a starsze panie doceniaja młode dziewczyny komplementujac
          wprost.Reszta w podobnym wieku sie na siebie gapi mniej lub bardziej
          wymownie ,młode kobiety mocno ze soba rywalizuja straszne z nich
          zazdrosnice!
      • cledomro Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 19.06.08, 14:23
        ha, mam to samo, czasem się uśmiecham, czasem nawet powiem, że fajnie ktoś
        wygląda, jak już ekstremalnie nie mogę się powstrzymać. a na to, co mi się nie
        podoba staram się nie patrzeć i nie zwracać uwagi, tyle brzydoty dookoła, po co
        jeszcze samej się nią zarzucać?
      • nessie-jp Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 19.06.08, 14:29
        A ja niestety jestem często posądzana o gapienie się, podczas gdy w
        rzeczywistości wpatruję się w przestrzeń niewidzącym wzrokiem.

        Siedzę sobie np. na przystanku, a siostra mnie szturcha "Nie gap się tak na tą
        kobietę!!!". Ja, wyrwana ze snów na jawie: "co? jaką kobietę? gdzie, kobietę?"

        Tak że, moje drogie
        • yavanna86 Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 10:40
          ja też się gapię na te interesujące;) trudno, mam nadzieję że jakoś to znoszą..
        • k_aasia Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 14:05
          ooo tak ja mam to samo:P ten błedny wzrok i 120 myśli na minutę...
          taka zawiecha, a potem mina z serii 'ale o co chodzi':)
      • klymenystra Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 15:26
        Ja sie czesto "gapie"- pozytywnie i negatywnie. A negatywnie to glownie z powodu
        fatalnego stanika- obwody wystajace znad bluzek, piersi skaczace przy kazdym
        kroku, za male miski, wszechobecne buly... brrrr....Cala reszta mnie rybka, ale
        nie wiem, jak sobie (i swoim piersiom i kregoslupowi) taka krzywde robic :(
        • cori_celesti Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 15:36
          Tak długo, jak długo staniki w szerokiej, właściwej rozmiarówce nie będą dostępne w bardzo niskich cenach, tak długo będziesz musiała to oglądać :)
          To jest przykre, ale wiekszośc kobiet, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, nie kupi stanika za ponad 100 złotych, wręcz te 50 jest ceną zaporową...
          To nie jest przecież krzywda robiona sobie celowo, a najczęściej też nie jest to robione świadomie. I wydaje mi się, że tak krytyczne ocenianie tych osób jest trochę niestosowne :) Mam nadzieję, że nie uraziłam :)
          • klymenystra Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 15:43
            Oceniam je po cichutku :)
            Pozwol, ze sie ie zgodze- to nie jest swiadome- wiekszosc kobiet nie ma pojecia
            o dobieraniu biustonosza, wciska sie w 75B albo inne absurdalne 80B i uwaza, ze
            tak jest dobrze. A jesli chodzi o ceny- moj najdrozszy stanik, owszem, kosztowal
            120 zlotych, ale mam tez takie za 20-30. Jest ebay, allegro, wyprzedaze,
            forumowa gielda- mozna znalezc, jesli tylko sie wie, czego szukac :) (A ja
            szukam zwyklego 65FF, mam biust przecienty, jak wiele Polek- przyznaje, ze
            osobom z koncow tabelki, typu 60J, czy 80K jest trudniej. Ale tez sie da :)
            • cori_celesti Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 15:51
              Nie zgodzę się z tym, że się nie zgadzasz :))
              Głupio jakos cytować samą siebie, ale co tam: "a najczęściej też nie jest to robione świadomie."
              Dziewczyny nie mają zazwyczaj pojęcia o rozmiarach innych niz te, które widują w popularnych sieciówkach. Sama mam 18 (no, zaniedługo 19) lat i widzę, że ta "wiedza" przekazywana jest z matki na córkę: wepchnij się w 75B bo inaczej jest z Tobą coś dziwnego. Smutne, no:) Ale szczerze nmówiąc, zaskoczyłaś mnie :) Wchodząc czasem na stronę biuściastych widziałam jedynie linki do biustonoszy, które hm- przeciętnie uznane byłyby za zbyt drogie. Muszę u Was poszperać w linkach :))
              • klymenystra Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 15:56
                Poszperaj poszperaj :) Nawet jest watek o najtanszych zakupach :) Ja kupilam
                jeden stanik za 2 funty :D I jest tez w FAQ punkt o tanich zakupach:) Ja tez bym
                nie dala za stanik wiecej, niz 25 funtow (a to musialby byc Rigby & Peller).
                • nighthrill Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 16:05
                  Dziś kupiłam 34F za 2 złote w taniej odzieży:)
                  Mam jeden stanik melissa za 80 zł, reszta to używane, i melissie rozpadło się
                  zapięcie, a moim tanim marksom & spencerom nic nie dolega:)
                  Oczywiście do używanych staników nie namawiam, jeśli ktoś nie lubi.
                • cori_celesti Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 16:25
                  ok, dzięki :)
                  Może trochę offtopowo ;) ale podziwiam Was i gratuluje entuzjazmu, takiego fajnego zapału w szerzeniu wśród kobiet wiedzy o właściwym dobieraniu biustonosza :)
                  • klymenystra Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 20.06.08, 21:37
                    Zapal? Ba! To sekta jest :))))
      • doda1983 Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 21.06.08, 18:06
        O tak...! odkąd jestem uświadomiona stanikowo, to gapię się na
        ulicach jak kobiety maja dobrane staniki.

        Gapię się tez na zjawiskowo piękne kobiety, no nie mogę się
        powstrzymac ;)
        • sabriel Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 21.06.08, 18:13
          Ja z tych gapiących się.
          Staram się to robić dyskretnie,ukradkiem.Gapię się jedynie wtedy gdy jest na
          czym oko zawiesić, tzn. gdy podoba mi się czyjś strój, kolor włosów ,fryzura,
          makijaż. Na różnego rodzaju cudaki i dziwadła się nie gapię bo i po co.
          • judyta50 Re: A skoro już mówimy o gapieniu sie... 21.06.08, 20:19
            Ja bardzo lubię oblookać ciekawą laskę, zawsze życzliwie, czasem nawet głośno
            skomplemetuję. Ale dziś opluliśmy z mężem przednią szybę w samochodzie.
            Jerozolimskie, na przejściu pod "Smykiem" stoi pani w wieku emerytalnym. Kremowa
            garsonka, dopasowana torebka, buty-sandały, włosy jak od fryzjera, wyprostowana,
            elegancka. Pod żakietem pistacjowa bluzka koszulowa, a do koszuli, w kremowych
            sandałkach na obcasie............pistacjowe skarpetki podciągnięte za
            kostkę!!!!!!!!!!!!!!! No czasem po prostu nie da się przejść obojętnie
            :DDDDDDDD Światła się zmieniły, a my staliśmy jak wryci!
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja