sankanda
30.06.08, 18:59
Kochane forumianki, nie bedzie zdjec, bo jestem wierna mojej
zasadzie -nie rozujuszac tlumow. Bedzie wec tylko slowo pisane.
Jak wam prawdopodobnie wiadomo z roznych zrodel wirtualnych, w
miescie Paryzu (stolicy Francji, stolicy mody), rozpoczely sie
sezonowe wyprzedaze. Przy kazdej analogicznej sytuacji
(analogicznej, gdyz soldy organizowane dwa razu w roku, w praktyce
organizowane sa pod inna nazwa w okresach srodsezonowych), obiecuje
sobie, ze stworze opor, ograniczajac sie do zakupow dla dziecka,
ewentualnie czegos dla domu. Przyznaje, ze robienie zakupow w
okresie soldow jest dla mnie horrorem, wole prawie puste sklepy z
ladnie poukladanym towarem, a podczas sloldow wiadomo, ze wszelki
merczajdajzing bierze w leb.
Rzucilam sie wiec w stosy koszul dzieciecych z krotkimi rekawkami,
kupilam dwie koszule, jedna w kolorze rozowym w czekoladowa kreete,
druga w krate czekoladowo-turkusowa, obie swietne, chociaz rozowa
zostala przyjeta ze srasznym skrzywieniem, nie wiem dlaczego. Do
tego dwa sweaty rozpinene z zamkiem, dwa t-shirty i bermudy. Kilka
par skarpetek. Wyszlam oblkadowana i szczesliwa, bo zakupy zrobilam
na stoiskach trzech firm i zajelo mi to raptem kwadrans.
Ale na tym sie nie skonczylo. Niechcacy przechodzilam kolo geoxa i
zobaczylam swietne klapki : byly biale, czarne i pomaranczowe.
Kupilam biale, ale jutro dokupie czarne, bo sa mega wygodne i bardzo
ladne, wiec warto miec na zmiane. przecenione byly zaledwie 20%,
pewnie dlatego jeszcze byl wybor rozmiarow, choc w ogole butow tych
do drogich nie zalicze nawet jesli mialoby to sciagnac wirtualne
gromy na moja imperialistyczna glowe. Przechodzac kolo Darela,
kupilam cos czego nawet nie milam czasu przymierzyc, bo
przymierzanie geoxow zajelo mi trzy kwadranse.
Posciel.... nie ma piekniejszej poscieli niz romantyczne perkale
Anne de Solene. Grzech. Dwa komplety. Reczniki, ktorych nigdy w domu
nie jest za duzo, a ktore sa niedorzecznie drogie, kupuje na soldach
u Ralpha Laurena. Kurde, dziewczyny, normalnie frota i kolory nie do
zdarcia !
Pizama u CK. dla mnie. jedna wiecej nie zaszkodzi . -40%. tylko
glupi by nie kupil. rozowa gora z jakas falbanka na dole + spodnie w
paski szaro-rozowe, rewelacyjna wygoda (gora od lasa , a dol od
sasa - razem wygladaja dobrze).
no i mierzylam sukienki znanej stylistki (czy stylisty, bodajze
belgijskiego, choc nie ma to najmniejszego znaczenia) Garella.
Jesssu, jakie cudne. I niestety, nie kupilam mimo, ze byl moj
rozmiar. Jakos nie moj styl, ale moze do jutra sie zdecyduje,
napewno jeszcze beda, bo drogie sa te kiecki jak cholera, co jest
dla mnie swego rodzaju gwarancja i argumentem za tym, zeby sie
jeszcze raz przemiescic do miejsca kazni, jakim sa dla mnie domy
towarowe w okresie soldow.
No, a teraz zegnam was, na krociotko, bo wolaja mnie na kolacje :)