Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Ubiór na facecie...

    24.07.08, 08:29
    Czy naprawdę ma aż takie znaczenie, czy raczej olać to w czym chodzę.
    Moja squaw rzecze, że albo powinienem się ubierać w
    garnitury/marynarki (nie przepadam - wolę luźniej - nie muszę) albo
    bardziej sportowo : T-shirt, bojówki.
    Ona twierdzi, ze ubieram się jak stary dziad :) momentami. A ja
    tylko nie przywiązuje specjalnej uwagi do ubioru.
    No i już nie wiem sam, czy to ma jakieś znaczenie?
    Jak uważacie powinien się ubierać facet ok 40-stki?
    Wolicie, jak koledzy w pracy noszą siębardziej na sportowo, czy ...
    powiedzmy skandynawsko-poprawny strój (wiem, nudnawy nieco :
    półbuty, koszula bez krawata, spodnie - ale nie jeansy), czy isć na
    maksa i garnitur.
    Widzę sporo facetów w gajerkach, jak sobie stoimy pod światłami w
    bryczkach. Niektórzy nawet fajnie wyglądają: widac niezła koszula,
    dobrany krawat, starannie ogolony...

    Panie, jak lubicie ;P ?
      • mini_kks Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 08:33
        Jak wiadomo, najwazniejsze jest to, co pod ubiorem, ale czasem
        odziewnie potrafi odstraszyć i uniemożliwic poznanie tej leszpej
        strony...
        W Twoim wieku (ach) chyba dobrze wygladałyby marynareczki i dżinsowe
        albo sztruksowe spodnie.
        • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 08:36
          Pod marynarką t-shirt?
          Bo jak koszula, to bez krawata nie za bardzo chyba...?

          A koszulki typu polo, to się nosi pod martynarki, czy to jakiś
          obciach?
          • mini_kks Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 08:41
            Może być t-shirt, może być sama koszula... dowolnie :) Do tego
            jakieś elegancki buty.

            Jakoś nie umiem sobie polo do marynarki, nawet sportowej, wyborazić,
            ale może popróbuj?
            • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 08:47
              Chyba polo do marynarki, to za dużo formy na raz...mają podobny
              układ kołnierzyków (leżące), będzie bez sensu.
              Trudno jest kupić dobre polo, bo albo wisi worek w pasie, albo za
              ciasna w barach. Dziwne czasem wykroje mają, jak nie na faceta :)
              Zresztą, jak się tych polówek trochę poprzymierza to widac, ze nie
              każdy umie uszyć...Wpadły ci gdzieś jakieś w oko (w jakiej sieci?)

              • mini_kks Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:24
                Na upartego to koszula tez ma taki kołnierzyk ;) Ale fakt, polo do
                marynarki mi też się nie bardzo widzi.
                Wiesz, jak idę na zakupy, to nie zaglaam do męskich działów. W polo
                niejako "specjalizuje się| Lacoste, Tommy Hilfiger, a z tych
                tańszych to może w H&Mie coś znajdziesz... albo zapytaj na forum
                Moda/poszperaj na Allegro :)
      • operator1234 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 08:34
        mi to wisi jak sie ubieram bo już mam zonę :)
        • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 08:35
          Ubieram sie dla siebie, nie dla zony :)
          • turbo_wesz Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 12:07
            ty też. ubiór jest od tego (IMHO) aby się w nim dobrze czuć, żeby chronił przed
            zimnem/gorące/wiatrem/deszczem i zakrywał części niesforne. wygląd jest na końcu.

            rada z bojówkami, wg tych wytycznych, bardzo trafna - najwygodniejsze spodnie
            jakie znam, do tego duża różnorodność w materiałach, krojach, kieszeniach itd
            • kochanica-francuza Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 21:00
              dobra. od dziś kieruję się zasadą "wygląd jest na końcu"
        • operator1234 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:21
          ja bym cały dzien chciał chodzić goły :)
      • wacikowa Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 08:52
        Najlepiej będziesz wyglądał w tym w czym się dobrze czujesz:)
        Nie ma nic gorszego niż ciążący garniak na przystojniaku.
        • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 08:57
          Niekoniecznie najlepiej....wiesz o co chodzi...człowiek ma swoje
          ulubione rzeczy, przyzwyczaja się. Raz, że po pewnym czasie staje
          się to nudnawe, a poza tym taki facet jak ja, który nie przywiązywał
          nigdy specjalnej uwagi do ubioru mówiąc oględnie....potrafi się
          wystroić :). Mam tu doświadczenie ;)
          No to szukam, jakichś sensownych wskazówek, żeby niewyglądąc jak
          ostatnia sirota. Przecież zaniedbanych ubraniowo-butowo facetów na
          ulicach całe stada się wałęsają...:)
          • wacikowa Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 08:59
            Oj racja pełno flejtuchów:) Ale wybór jest taki w sklepach i panie takie miłe że
            na miejscu Ci pomogą dobrać coś do Twojej sylwetki:)
            • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:05
              Taaa, panie w sklepach miłe, tylko rzadko która ma pojęcie głębsze o
              zasadach doboru stroju, a cześciej liczy się to żeby upchnąc
              niechodliwy ciuszek....
              Podobnie z kwiatami - nie wiem dlaczego, jak mnie widzą w
              kwiaciarni, to myslą, ze nie umiem rozpoznać lekko przeterminowanego
              kwiatu ciętego, jaki usiłują mi wcisnąć. Myslą,ze jak facet, to byle
              czerwonym do góry a folią do dołu i będzie OK :)
              • wacikowa Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:09
                hehehe a to babsztyle:)
                To może idź do sklepu gdzie facet jest sprzedawcą?;)
            • w.s3 Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 08:56
              Wacikowa eksponuje przywiędłe cycki i przerażenie w oczach bierze za
              zachwyt.
      • menk.a Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:00
        Dobrze ubranych. Zn odpowiednio do wieku, sylwetki i okoliczności
        przyrody. Identycznie się rzecz ma z kobietami.;)
        • mell24 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:30
          Myślę, że do pracy ( jesli masz tzw. usługowo - kontaktową) fajnie
          by wyglądała marynarka ( mogłaby być nawet sztruksowa - czarna,
          granatowa, jaką lubisz...)+ sztruksy ( ale nie do sztruksowej) -
          może być do tego T -shirt, ale nie sprany:P albo golf:) H&M ma fajne
          koszule lniane - super na lato;) Są z kołnierzykiem - mój narzeczony
          dostał taką ode mnie na urodziny - fajnie na nim wygląda, bo jest
          biała, a on ma urode latynoską. Nosi do niej sztruksy ( grafitowe
          lub czekoladowy brąz)...

          Może zapytaj żonę jak ona by Ciebie widziała? Często kobiecie jest
          łatwiej ubrać faceta niż siebie:)))) Więc może ona coś poradzi?;)
          • menk.a Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:36
            Oooo tak wszelkim spranym, wypłowiałym rzeczom mówimy nie. Chociaż
            znam ból rozstania z niektórymi ciuchami. Jednak jak nas widzą...;)
          • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:37
            Dzieki za podpowiedź. Dziś poszukam tez tych koszul lnianych w H&M.
            Jasne, ze sztruks spodnie + sztruks marynarka, to
            przesłodzenie ...lekkie :).
            :)
            • mell24 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:44
              Mój luby ma taką ulubioną koszulinę:))))) o matko!!!!! zaraz po
              ślubie koszula wyleci przez okno tudzież przez komin:D Ma ją chyba
              od liceum ( czyli przeszło 7lat:)kiedyś miała kolor zielony - teraz
              został sino - groszkowy:) No i jest wyciągnięta na maxa, ale
              ULUBIONA :D

              H&M ma w ogóle fajne ciuchy dla facetów - tzn. mi się bardzo
              podobają, no i są stosunkowo niedrogia,a dość dobre jakościowo.
              • wacikowa Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:54
                z H&M i jakością byłabym ostrożna:) Fakt taniocha ale ciuch trzeba 10 razy
                oglądnąć i przymierzyć bo buble straszne są.
              • idasierpniowa28 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:54
                Mój ma takie dżinsy, normalnie obraz nędzy i rozpaczy :)))))) Po
                długich bataliach wywalczyłam że nosi je tylko jak jedziemy na
                działkę ;) Dobre i to :P
                • 5er Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:24
                  idasierpniowa28 napisała:

                  > Mój ma takie dżinsy, normalnie obraz nędzy i rozpaczy :)))))) Po
                  > długich bataliach wywalczyłam że nosi je tylko jak jedziemy na
                  > działkę ;) Dobre i to :P

                  co to za firma, do której w jeansach można przyjść???
              • 5er Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:23

                i jest wyciągnięta na maxa, ale

                wyciągnięta koszula?? Ze spodni??
                >
              • k1k2 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 17:38
                > Mój luby ma taką ulubioną koszulinę:))))) o matko!!!!! zaraz po
                > ślubie koszula wyleci przez okno tudzież przez komin:D

                jako wlascicielka kilku baaardzo starych, zuzytych, a jednoczesnie
                ulubionych ciuchow radze jednak nie wyrzucac. gdyby mi ktos tak
                zrobil to bym chyba zalowala slubu....
            • turbo_wesz Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 12:10
              > Jasne, ze sztruks spodnie + sztruks marynarka, to
              > przesłodzenie ...lekkie :).
              > :)

              to jest dla ciebie jasne, i szukasz porad na forum? godne podziwu łaknienie wiedzy
              • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 15:15
                :)

                Wyobraziłem sobie siebie samego w spodniach sztruksach i marynarce
                sztruksowej i wyszłą mi jakas lekka parodia, jeszcze tylko duże
                okulary z czerwoną rogową oprawką i będize mały elton john :)
          • 5er Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:20
            latem sztruksy? i dobrze w nich wygląda! hahahaha
          • 5er Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:21
            latynoski narzeczony? patrz Banderas :))))
        • w.s3 Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 08:58
          Jesteś wielka i oby pokusy też takie były.
      • mahadeva Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 09:59
        przeciez to wszystko zalezy, gdzie pracujesz... tylko i wylacznie
        w czasie wolnym to wole luzno, ten stroj skandynawski o ktorym
        mowisz wyglada niemesko
        wazne, zeby bylo drogie metki :)
        • 5er Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:25
          mahadeva napisała:

          > wazne, zeby bylo drogie metki :)

          zaglądasz w spodnie i pod koszulę ;))
          • mell24 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:27
            5er napisał:

            > mahadeva napisała:
            >
            > > wazne, zeby bylo drogie metki :)
            >
            > zaglądasz w spodnie i pod koszulę ;))


            No wiesz, różne rzeczy się w pracy wyprawia:)))
            • 5er Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:55
              mell24 napisała:

              > > > wazne, zeby bylo drogie metki :)
              > > zaglądasz w spodnie i pod koszulę ;))
              >
              > No wiesz, różne rzeczy się w pracy wyprawia:)))

              "pokaż mi najpierw swą metkę" :)))
              • mell24 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:56
                ....a dam Ci siebie:D hihihi...
                • 5er Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 12:09
                  mell24 napisała:

                  > ....a dam Ci siebie:D hihihi...

                  jakie metki na Ciebie działają? ;))
      • lila_lu Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 10:49
        okej, sama nie naleze do superelegantek, ale tlumacze to dosc "wolnym" zawodem i
        takie rzeczy uchodzą w mojej branzy.
        natomiast moj kolega z roboty wart jest jeszcze wiecej uwagi ze wzgledu na
        stroj. Dodam ze on duzo czesciej ode mnie ma kontakt z ludzmi z racji specyfiki
        pracy (moze nie obsluga klienta, ale ogolne pokazywanie sie na miescie- media).
        Jak do tej pory wygrywa on konkurencje na najstraszniej ubranego czlowieka
        swiata ever:
        - 27 cos lat
        - dluge do ramion, przetluszczone wlosy, oczywiscie przedzialek na srodku
        - dwudniowy zarost
        - w kącikach ust resztki sniadania (kielbasa, mleko i bulki- wiem, bo pracujemy
        w jednym pomieszczeniu)
        - przymala koszulka z napisem "get yourself a girlfriend"(sprany granat): czyzby
        gleboka autoironia?
        - dżersejowe spodenki bermudy przed kolano, material typowy dla materialowych
        dresów, niemozebnie rociagniete, takie z gumkiem i sznurkiem w pasie. kolor
        khaki z pomaranczowymi- jaskrawymi obszyciami i pomaranczowym sznureczkiem
        - granatowe skarpetki sportowe
        - buty, uwaga: pantofle z czubami, czarne, z wystrzepionymi sznurowadlami,
        powycierane na podeszwach, brudne i nadajace sie na smietnik
        - "accesorize": plecak gimnazjalsty, czerwono szary, maly, wystrzepiony i brudny

        nie wiem czy to taka artystyczna kontestacja, czy po prostu kurde nie wiem co,
        ale wyglada bezkonkurencyjnie
        • mell24 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 10:54
          ale uwagę zwraca, co?;)
          • lila_lu Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:09
            mell24 napisała:

            > ale uwagę zwraca, co?;)
            No zwraca, bo dochodzi jeszcze czynnik interaktywny: czesto nieswiezy zapach:P
            • mell24 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:10
              Gdyby nie ten wiek, pomyślałabym, że napisałaś o moim szefie:D
        • 5er Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:27
          ogolne pokazywanie sie na miescie- media).

          hmmm...
          • lila_lu Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:58
            > ogolne pokazywanie sie na miescie- media).
            >
            > hmmm..
            są rozne media: woda, prąd, gaz...
            • 5er Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 12:11
              lila_lu napisała:

              > > ogolne pokazywanie sie na miescie- media).
              > >
              > > hmmm..
              > są rozne media: woda, prąd, gaz...

              tego pierwszego to on unika, a o trzecim lepiej nie wspminać :)))
        • gatsbys.american.dream Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:52
          jestem fanem tego gościa :)
      • avital84 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 11:27
        Ja to wiadomo...preferuje strój Adama. ;D
      • tw.zenek Nieźle leży również BMW albo Audi 24.07.08, 12:06
        a z dodatków wymieniłbym platynową kartę lub - w wersji sportowej - gotówka w
        portfelu.
      • 2szarozielone Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 12:12
        Ubieraj się, a nie przebieraj. Czyli sam zdecyduj, w czym się najlepiej
        czujesz... Garnitur trzeba umieć nosić. Bojówki też.

        Moje szczęście chodzi na okraglo, do pracy tez, w czarnych dżinsach i czarnych
        T-shirtach z nadrukami. I nie wygląda glupio ani nie na miejscu. A np. mój
        ojciec z takim imagem wyglądałby śmiesznie...
        • k1k2 zgadzam sie w 100% 24.07.08, 17:42
          > Ubieraj się, a nie przebieraj. Czyli sam zdecyduj, w czym się
          > najlepiej czujesz... Garnitur trzeba umieć nosić. Bojówki też.

          facet 'przebrany' za kogos kim w glebi duszy nie jest traci sex
          appeal ;-)
      • olala84 Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 12:28
        Zależy od okazji ale kilka moim zdaniem uniwersalnych punktów:
        1. Buty - porządne i czyste.
        2. Okresowy przegląd szafy i wyrzucanie tego, co się sprało, popruło,
        zdeformowało w praniu itd.
        3. Dobrany krój spodni - odpowiednia długość.
        4. Pasek w spodniach!!!!
        5. Raczej naturalne materiały w stonowanych kolorach.
        6. Ogólna schludność - prasowane koszule, starannie pozapinane guziki, czyste
        nogawki (ochlapane dwudniowym błockiem mnie strasznie drażnią ale to chyba
        jasne) ale to chyba jasne, że ciuchy się pierze.

        Poza tym - żadnych konkretnych preferencji.
      • 23_anna Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 14:26
        staryigruby napisał:

        > Panie, jak lubicie ;P ?

        ja - okolice 30-tki (niech nick nie myli) - lubię luźno ale elegancko. Półbuty, zamszowe
        mokasyny, sztursy, lny, koszule bez krawata, z marynarką albo bez (wersja codzienna i
        weekendowa) - jak najbardziej tak. Marynarkom na t-shirt mówimy zdecydowanie nie!
        Proponuję wejść na sartorialist i popodglądać - mnóstwo dobrych przykładów w
        elegancjim stylu, i mniej i bardziej luźnym, propozycje z wybiegów przerobione na modę
        ulicy. Tylko nie zrażaj się, że większość to babki, a z facetów cześć to freaki - za to jak
        znajdziesz przykład, to to będzie dobry przykłd :-)
        thesartorialist.blogspot.com/
      • optymat Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 14:45
        :)
        fajne forum , chyba się zaproszę na dłużej ;)
        ale ad hoc:
        sam noszę się luźno usprawiedliwiając , iż sam sobie szefem - daję odpust :) jednakowoż
        pewnie z wiekiem dostrzegłem konieczność posiadania czegoś na wieczór (wyjściowy) i
        rozmowy na "szczeblu " . Przeto :
        - kilka marynarek "innych" ostatnio popełniłem (biała , w kratkę , stujka miast
        kołnierzyka...) i takowe do dżinsów , lub spodni lekko sportowych spokojnie w moim
        oglądzie przechodzą :) koszule ...hmmm.... też raczej bez krawata (cicho przemilczam że
        nie jestem mistrzem w wiazaniu ;) , a najczęściej t-shirt'y ale absolutnie bez żadnych
        napisów :) a często z guzikami na froncie :)
        - i ostatnio gajerki :) popełniłem w ROYAL'u więc ciut bardziej markowe i .... podpowiadam
        Ci , iż dobrze dobrany garnitur , z dobrego materiału nosi się jak najwygodniejsze dźiny z
        koszulką :)
        resume : jeśli nie chcesz by Twój zakup wisiał w szafie , a jak juz włozysz dodawał
        katuszy , zrujnuj się rzadziej acz drożej :)
        czego życzę ;)
        mim
        • optymat Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 14:50
          :)))))))))))
          ....... "stujka" do kopnięcia mnie w (nie)ubrany zad ;) proszę o wybaczenie bo naturalnie o
          STÓJCE pisałem :)))
          mim
        • flaminia Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 09:35
          optymat napisał:


          > ale ad hoc:


          chyba raczej 'ad rem'...


          do Staregoigrubego (fajny nick:-) - rozumiem, ze chodzi ci bardziej
          o ubior pozapracowy?
          mysle, ze dobrze zainwestowac w dobrej (a nawet bardzo dobrej)
          jakosci klasyczne!!! dzinsy. Do nich mozesz nosic koszule (z dlugim
          i krotkim rekawem) i marynarki (nie od garnituru), bez krawatu -
          casual. Takie dobrze skrojone dzinsy mozna nosic "latami" bez obawy
          o smiesznosc, bo przetrwaja sezonowe mody.
          Jezeli t-shirt to tylko z bojowkami lub innymi spodniami w typie
          sportowym (typu outdoor), facet w t-shircie i marynarce wyglada wg
          mnie smiesznie.
          Warto tez rozejrzec sie za spodniami o kroju dzinsowym, ale
          wykonanymi z innego materialu - kroluje tu firma Dockers (nie wiem,
          czy dostepna w Polsce). Kombinowanie gory z takimi dockersami jest
          juz bardzo latwe, bo pasuje do nich w zasadzie wszystko - od t-
          shirta czy polo po koszule i marynarke, a nawet sweterek w serek:-)
          Osobiscie uwazam, ze meskie spodnie bez paska wygladaja
          niekompletnie (no, chyba, ze taki kroj i szlufek brak).
          Co do butow - mnie osobiscie nie podoba sie naduzywanie obuwia
          stricte sportowego do celow codziennych. Jezeli ktos juz nie moze
          sie obejsc bez ulubionych "adidaskow" na codzien - jest duzy wybor
          modeli opartych na sportowych, ale wykonanych z innych, lzejszych i
          przewiewniejszych materialow i o innych kolorach - trzeba sie
          rozejrzec i wybrac, co najbardziej odpowiada. I znowu, warto
          zainwestowac w dobrej jakosci buty - moda meska nie zmienia sie
          drastycznie z sezonu na sezon i w butach kupionych przykladowo 2
          lata temu nie bedziesz wygladal "niemodnie".

          Ktos doradzil zerkniecie na Sartorialiste – dobry pomysl. Jest tam
          mnostwo zdjec interesujaco ubranych facetow – od klasyki po
          kompletny odjazd. Na pewno cos uda ci sie podpatrzec?

          Powodzenia

          F.
          • maudesme Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 13:08
            flaminia napisała:

            > optymat napisał:
            >
            >
            > > ale ad hoc:
            >
            >
            > chyba raczej 'ad rem'...

            Chyba raczej zależy co autor miał na myśli :>
            Jeśli to, że na szybko przedstawi nam swoją szafę to 'ad hoc' jest jak
            najbardziej na miejscu.
            • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 15:31
              Kupiłem tę marynarkę:

              www.sklep.francoferuzzi.pl/p515-.htm
              i koszulę casual z gługim rękawem w lekkie paski w jasnym brązie,
              ale delikatne paski. Niestesty - nie widzę w sklepie intenetowym.

              Podobna do tej, tylko tło beżo-brąz i długi rękaw.

              Do tego chcę jeszcze brązowe spodnie z bawełny i buty BATA

              www.bata.pl/artykul/24297
              ,których jestem fanem :). Właśnie te.

              Ogólnie wszystko w tonacjach kolorów ziemi, bo takie mi odpowiadają.

              :)
              • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 15:34
                Koszula podobna do tej:

                www.sklep.francoferuzzi.pl/p480-.htm
                (nie wkleiłem linka)
              • maudesme Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 15:40
                Marynarkę z pewnością można jakoś fajnie zestawić. Buty mi się nie bardzo
                podobają. A propos kolorów ziemi, to dobrze byłoby sprawdzić czy Ci pasują. Dość
                trudno to zrobić samemu, ale może ktoś Ci pomoże - z grubsza trzeba poprzykładać
                sobie przy twarzy rożne kolory (jasne,ciemne, nasycone i pastele) i patrzyć czy
                ładnie :) Warto, bo kolorem dużo można zdziałać w dobrym wyglądzie.
                • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 15:45
                  Nie lubię jasnych, ekstrawaganckich barw, co chyba się wiąże z moim
                  dość opanowanym charakterem.

                  Masz rację, ze człowiek nie za bardzo jest w stanie sam ocenić
                  swojego wyglądu :).

                  Wiem, ze dobrze wyglądam w czerni, ciemnym brązie i granacie :).
                  Ale ta jasna marynarka może pasowac do mojego wygladu pourlopowego ;)
                  • maudesme Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 16:09
                    Bez popadania w skrajności proszę - pomiędzy beżem a jaskrawymi i
                    ekstrawaganckimi kolorami jest jeszcze cała gama innych :) Moja sugestia
                    wynikała z tego, że mam kolegę, który chodzi w jasnych beżach, wyglądając jakby
                    był chory, podczas gdy w granacie i bordo jest mu rewelacyjnie. Tak więc
                    widzisz, że nie o jaskrawości chodzi tylko o dobranie koloru do człowieka :)
                • staryigruby Buty w końcu... 30.07.08, 10:48
                  kupiłem te:

                  www.bata.pl/artykul/65748
                  Tu może nie widac, ale w realu takie trochę czekoladowe.

                  No i teraz mam:

                  Ciemny brąz buty, koszula kolor ciemny beż/jasny brąz w drobne,
                  jasne paski, marynarka jasny beż/ciemny kremowy delikatny sztruks.
                  Jakie spodnie? I czy krawat do tego to mus, czy mogę sobie odpuścić.
                  Koszula ma krój typu casual i nawet z rozpietym kołnierzykiem
                  wygląda naturalnie...:) Hmmm?
                  • dakota77 Re: Buty w końcu... 30.07.08, 10:52
                    Krawat do sztruksowej marunarki, zartujesz chyba? Jesli to ubranie w stylu
                    casual, nie zakladaj krawata. Krawat zostaw do garniturowej marynarki.
                    • staryigruby Re: Buty w końcu... 30.07.08, 10:58
                      Nie żartuję, tylko znam się na tym jak świnka na niebie :)
                      Naprawdę, nie znam się na modzie, stylu, zestawianiu barw...
                      Chcę schludnie wyglądać, ale nie kontrastowo w stosunku do
                      osobowości lub pozycji...hmmm nazwijmy to społecznej. Gdybym
                      zapuścił długie włosy (z czym nie byłoby łatwo, O - już teraz
                      nie :)) i brodę, to przeczyłoby to moim kwalifikacjom na pierwszy
                      rzut oka i jak na moje środowisko zostałbym uznany za maxi-
                      oryginała. Lub, że kryzys 40-stki mnie dopadł i chcę jeszcze się
                      załapac na kilka szalonych chwil zanim założę ciepłe kapcie, wybiorę
                      fotel i kupię psa pod nogi ;).

                      Dlatego się pytam was, z na koniec może ? wstawie fotke, żebyście
                      zobaczyło co wam wyszło...:DDD
                      • dakota77 Re: Buty w końcu... 30.07.08, 11:00
                        Wstaw, wstaw:-)
                        • staryigruby Re: Buty w końcu... 30.07.08, 11:03
                          Dobra, dobra...:)

                          Ty mnie nie podpuszczaj, tylko mi powiedz jakie spodnie kupić, zeby
                          to jakioś razem grało. Ogólnie - jak widać jak na razie mamy trochę
                          brązów i beżu. I pionowych paseczków (w sensie wzoru na marynarce i
                          koszuli). A spodnie ? :)
                        • staryigruby Re: Buty w końcu...off topic :) 30.07.08, 11:06
                          Wczoraj na TOK FM była audycja o Sinatrze przeplatana jego utworami.
                          Mnóstwa ciekawostek się dowiedziałem. Okazuje się, ze poza muzyką,
                          to bardzo ciekawy człowiek był i miał bardzo barwne życie.

                          Full metal Jacket...ulubiony :)))? Toż to mocno "Męskie" kino i
                          lekko niszowe. Dlaczego?
                          :)
                          • dakota77 Re: Buty w końcu...off topic :) 30.07.08, 13:50
                            Sinatra to byl mafioso, na tym jego barwne zycie polegalo, zdecydowanie
                            nieciekawy typek, ale jak fajnie spiewal;-). I za muzyke go cenie, nie za zycie
                            poza scena:-)
                            Lubie kino wojenne, lubie filmy Kubricka, czego chciec wiecej? A ten film
                            swietnie pokazuje, jak latwo z przecietnego czlowieka mozna zrobic zabojce.
                            • staryigruby Re: Buty w końcu...off topic :) 31.07.08, 09:32
                              > Sinatra to byl mafioso, na tym jego barwne zycie polegalo,
                              > zdecydowanie nieciekawy typek, ale jak fajnie spiewal;-). I za
                              > muzyke go cenie, nie za zycie
                              > poza scena:-)

                              To nie tak do końca...jemu mafia pomogła zacząć karierę, po prostu
                              zainwestowali w niego kasę zamiast w nieruchomości...Rozumiesz -
                              taka dywersyfikacja portfela inwestycyjnego ... ;)
                              Wiesz, że dostał Oskara za drugoplanową rolę w filmie wojennym,
                              zresztą znakomitym "Stąd do Wieczności"?
                              A na grobie kazał sobie wyryć "The best is yet to come..." :)
                              Miał w zsespole w 50-tych latach czarnoskórych muzyków, był
                              osobistym przyjacielem Martina Luther Kinga, bardzo się angazował w
                              walkę z segregacją rasową, a M.L. King uwazał, ze to wykonania
                              Sinatry jednego ze standardów z "Porgy And Bess" były najlepsze,
                              jakie w życiu słyszał...
                              Mnóstwo można by gadać....naprawdę. :) Często artyści z prawdziwego
                              zdarzenia mają nieprawdopodobine ciekawe życie. Jja np. mogę
                              godzinami słuchać gawęd Wiesława Ochmana, po prostu ma taki dar
                              opowiadania historii, że rozdziawiasz gębę i słuchasz...:)

                              Ja też lubię filmy wojenne, bo często stawiają bohaterów akcji w
                              skomplikowanych sytuacjach. Moje ulubione to m.in. "Lawrence z
                              Arabii". A "Szeregowiec Ryan" to najbardziej przerażająca i
                              wiarygodnie pokazana scena bitwy - te pierwsze 1/2 godziny lądowania
                              na plaży Omaha...:)
                              Masz oryginalne zamiłowania, zwykle kobiety na filmach wojennych sie
                              nudzą...:)
                              • dakota77 Re: Buty w końcu...off topic :) 31.07.08, 09:57
                                staryigruby napisał:

                                > Masz oryginalne zamiłowania, zwykle kobiety na filmach wojennych sie
                                > nudzą...:)

                                Nie jezeli lubia historie, w tym tez dzieje wojskowosci;-)
                                • staryigruby Re: Buty w końcu...off topic :) 31.07.08, 10:30
                                  Ja też lubię narrację w filmie...:) Widziałaś "Dersu Uzała" Kurosawy?
                                  Polecam Ci też do poczytania Trumana Capote (pewnie znasz), Mika
                                  Waltari, Par Lagerkvist, Gordon Noah. :)

                                  Buty juz przyszły - wczoraj zamówione w necie ! :)
                                  Jeszcze polowanie na spodnie...jakieś propozycje ?:)
          • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 15:13
            > do Staregoigrubego (fajny nick:-) - rozumiem, ze chodzi ci
            bardziej
            > o ubior pozapracowy?

            - Tak.

            > mysle, ze dobrze zainwestowac w dobrej (a nawet bardzo dobrej)
            > jakosci klasyczne!!! dzinsy. Do nich mozesz nosic koszule (z
            dlugim
            > i krotkim rekawem) i marynarki (nie od garnituru), bez krawatu -
            > casual. Takie dobrze skrojone dzinsy mozna nosic "latami" bez
            obawy
            > o smiesznosc, bo przetrwaja sezonowe mody.

            - Tak mysle, mam takie jeansy, marynarki tez - faktycznie
            uniwersalne i dobre :)

            > Jezeli t-shirt to tylko z bojowkami lub innymi spodniami w typie
            > sportowym (typu outdoor), facet w t-shircie i marynarce wyglada wg
            > mnie smiesznie.

            - hmmm, tej smieszniości nie rozumiem, chodzi o to, że to się nosiło
            lat temu...20? :)

            > Warto tez rozejrzec sie za spodniami o kroju dzinsowym, ale
            > wykonanymi z innego materialu - kroluje tu firma Dockers (nie
            wiem,
            > czy dostepna w Polsce). Kombinowanie gory z takimi dockersami jest
            > juz bardzo latwe, bo pasuje do nich w zasadzie wszystko - od t-
            > shirta czy polo po koszule i marynarke, a nawet sweterek w serek:-)
            > Osobiscie uwazam, ze meskie spodnie bez paska wygladaja
            > niekompletnie (no, chyba, ze taki kroj i szlufek brak).

            - nie kojarzę marki, ale dopiero zaczynam sięzastanawiac nad tym co
            i jak nosić :)

            > Co do butow - mnie osobiscie nie podoba sie naduzywanie obuwia
            > stricte sportowego do celow codziennych. Jezeli ktos juz nie moze
            > sie obejsc bez ulubionych "adidaskow" na codzien - jest duzy wybor
            > modeli opartych na sportowych, ale wykonanych z innych, lzejszych
            i
            > przewiewniejszych materialow i o innych kolorach - trzeba sie
            > rozejrzec i wybrac, co najbardziej odpowiada. I znowu, warto
            > zainwestowac w dobrej jakosci buty - moda meska nie zmienia sie
            > drastycznie z sezonu na sezon i w butach kupionych przykladowo 2
            > lata temu nie bedziesz wygladal "niemodnie".

            - dla mnie buty sportowe, to nie "adidasy" - te służą do sportu
            jedynie. Chodzi o buty casual :)

            > Ktos doradzil zerkniecie na Sartorialiste – dobry pomysl. Jest tam
            > mnostwo zdjec interesujaco ubranych facetow – od klasyki po
            > kompletny odjazd. Na pewno cos uda ci sie podpatrzec?
            >
            > Powodzenia
            >
            > F.
            - dziekuję za post.
            Wbrew pozorom nie jest łatwo facetowi ubrać się dobrze...wiem, wiem,
            zaraz będzie krzyk że "gdybyś pobył sobie kobietą przez 1
            dzień...:)", ale nie jest łatwo znaleźć tę równowagę pomiedzy:
            praktycznoscią, estetyką, schludnością, nieepatowaniem strojem
            przeciwnym do charakteru i ... kasą :)

            Pozdrawiam
      • majkelbtm Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 18:43
        Nie do końca ważne jest to w czym wyjdziesz na ulice. Ważne jest to żebyś
        potrafił te ubranie na sobie nosić. Przekonała mnie o tym nie jedna kobieta. W
        garniaku wyglądam bardzo dobrze i świetnie się w nim czuję (w przeciwieństwie do
        większości) ale i w luźnym ubraniu potrafię "wyglądać" dobrze. Nie chodzi tu o
        urodę, chociaż to pomaga, ale to styl bycia, chód ... Ale T-Shirt i bojówki to
        zły pomysł :/ Wg mnie w Twoim wieku garniak to idealne wyjście, przecież nie
        musisz chodzić w sztywnym garnku, są przecież "sportowe" garnitury, które są
        bardzo wygodne i bardzo eleganckie, dobre nawet na upalne lato !!
      • danuu Re: Ubiór na facecie... 24.07.08, 19:59
        Ja torche OT: Wow! Czy ten watek zostal tu przeniesiony z innego forum?
        To nieprawdopodobne, ale nie znam zadnego z nickow tu wypowiadajacych sie :)
        Milo, milo...watek bardzo ciekawy, przeczytalam z przyjemnoscia.
        • flaminia Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 09:38
          sa wakacje, a z nimi wysyp nieznanych nickow:-)

          F.
          • staryigruby Re: Ubiór na facecie... 25.07.08, 15:18
            tak, rzucili nas tu z Kobiety :)
            Ja sie chciałem kobiet zapytać, bo to wazne spojrzenie ze strony
            płci innej, a tu admin miał akurat wolę pokazania szefom, ze jest do
            czegoś potrzebny.
            Ale przyznam, ze powinienm zapytać tu.

            A tak swoją drogą, jak wy tu o tej modzie, to łaątwo się wam gada,
            jak często nie widzicie o czym mówicie :)?
            • myszencja6 Re: Ubiór na facecie... 30.07.08, 11:42
              moim zdaniem to wszystko zależy. Gdzie ma być ten strój i jaką masz
              pracę. Na popołudnia, weekend czy wakacje mogą być bojówki, szorty,
              tshirty, polówki etc. Do pracy absolutnie nie, chyba że jesteś
              informatykiem;-)))(wybaczcie informatycy!;-)). Jeżeli masz pracę
              biurową ale nie musisz chodzić pod krawatem,to (tak chodzą ubrani
              panowie u mnie w firmie) najlepiej wygląda: dobra koszula, spodnie a
              la garniturowe albo garniturowe, eleganckie (ale nie aż tak jak do
              krawata) buty. Albo dżinsy ale ciemne klasyczne (nie
              wycierusy),sztruksy ale z takich 'eleganckich' nie 'do lasu';-)
              dobra koszula, buty półeleganckie czy półsportowe np miękkie
              mokasyny. Ja też lubię jak mój mąż się tak ubiera, ale on jest 10
              lat młodszy, ups;-) Jesienią czy zimą na te koszule zakładają
              marynarki.Jeżeli jest masz oficjalne spotkania to wiadomo-garnitur i
              nie ma że boli.
              A Ci faceci w gajerakch w bryczkach na światłach pewnie wzdychają z
              zazdrością , że w 35 stopniowym upale nie musisz zakładać garnitura;-
              ))
              Napisz może jak Ty się ubierasz, będzie łatwiej coś doradzić.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja