Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      czy Gdansk ma swój odpowiednik krak.Floriańskiej?

    31.07.08, 23:13
    Chodzi mi o to czy w Gdańsku jest jakaś ulica, na której jest spiętrzenie
    przeróżnych butików? Szukam sukienki koktajlowej, a cały Wrocław i część
    Krakowa już obskoczyłam i nic:(, a tak się szczęśliwie składa, że zahaczę
    jeszcze o Gdańsk :D
      • justyn.augustyn Re: czy Gdansk ma swój odpowiednik krak.Floriańsk 01.08.08, 03:00
        Kilka ich jest w okolicach starówki, ale takiej "Floriańskiej" to chyba brak :)
        • monia515 Re: czy Gdansk ma swój odpowiednik krak.Floriańsk 01.08.08, 08:19
          Gdynia ma Świetojańską- cała ulica butików.
          A z Gdańska do Gdyni nie tak daleko:)
          • confused.girl Re: czy Gdansk ma swój odpowiednik krak.Floriańsk 01.08.08, 11:28
            monia515 napisała:

            > Gdynia ma Świetojańską- cała ulica butików.
            > A z Gdańska do Gdyni nie tak daleko:)

            Racja:D O Gdynię tez mogę zahaczyć :) A orientujesz się mniej więcej jakiego
            typu są to butiki? Mam szansę tam znaleźć koktajlową sukienkę do 400 zł?
            • magdaksp Re: czy Gdansk ma swój odpowiednik krak.Floriańsk 01.08.08, 11:29
              mysle ze masz szanse.
      • sajaka Re: czy Gdansk ma swój odpowiednik krak.Floriańsk 01.08.08, 12:08
        Polecam coś samej zaprojektować ( można się o obecne wytyczne mody oprzeć, no i
        należny pamiętać o zasadach dopasowywania odzieży do figury i urody) i znaleźć
        dobrą krawcową.
        • confused.girl Re: czy Gdansk ma swój odpowiednik krak.Floriańsk 01.08.08, 22:28
          sajaka napisała:

          > Polecam coś samej zaprojektować ( można się o obecne wytyczne mody oprzeć, no i
          > należny pamiętać o zasadach dopasowywania odzieży do figury i urody) i znaleźć
          > dobrą krawcową.

          Dzięki za radę, ale szczerze mówiąc to już to przerabiałam i doszłam do wniosku,
          że łatwiej coś znaleźć w sklepach mimo, że są tak kiepsko zaopatrzone :| Dobra
          krawcowa chce 280 zł za uszycie sukienki plus do tego materiał. Jedwabie są
          średnio 80 zł za metr. Na kieckę, którą chciałam potrzebuję co najmniej 2,5
          metra (mocno marszczona), a najbezpieczniej 3. Plus podszewka wiskozowa.
          Wychodzi ponad 500 zł. I efekt końcowy nieznany. Jest też opcja wybrania się do
          tańszej krawcowej (koło mnie chcą za uszycie 150 zł), ale skąd wiem czy uszyje
          mi kieckę porządnie? No ale nic to, bo byłam już tak zdesperowana, że chciałam
          zaryzykować z szyciem na miarę... tylko, że zaliczyłam już wszystkie sklepy z
          tkaninami we Wrocławiu i nigdzie nie znalazłam nic co by mi pasowało. Albo
          syntetyki, albo jedwabie w babcine wzory lub pastelowe kolory, które w przypadku
          mojej jasnej karnacji odpadają. Bo już o braku uszlachetnianych wiskoz nie
          wspomnę:( Generalnie tragedia. Po tych poszukiwaniach ciekawej i dobrej
          gatunkowo tkaniny przeszła mi chęć na miarowe szycie ;)
          • sajaka Re: czy Gdansk ma swój odpowiednik krak.Floriańsk 02.08.08, 00:38
            hehe... chyba, że tak. Akurat ja mam dość łatwo, gdyż moją krawcową jest pani
            profesor, ( nie sadze by z tytułu, ale uczyła w technikum)jest już na
            emeryturze. To co spod jej ręki wychodzi jest czymś wspaniałym. I wolę u niej
            uszyć jeansy za 30 zł. wg mojego projektu niż dać w sklepie 80 zł.(no...
            materiału nie policzyłam.... ale na mnie jest potrzeba 1,5 m. więc nie tak dużo).
            • confused.girl Re: czy Gdansk ma swój odpowiednik krak.Floriańsk 02.08.08, 01:05
              No to nie pozostaje mi nic innego jak tylko Ci pozazdrościć znajomości ;) I
              przyzwoitych cen :P Tylko, że tak jak pisałam, największy problem jest z dobrą
              tkaniną, a niestety póki co nie wybieram się do Łodzi :P
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja