Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór?

    10.10.08, 22:47
    Witam

    Poszukuję czarnego topu (wersja 'wyjściowa' że tak powiem:)),
    najlepiej z koronki, z długim rękawem, bez dekoltu i z odkrytymi
    plecami:) Czy wiecie, gdzie coś takiego można znaleźć? Może być też
    sukienka, ale z taką górą, jak opisałam. Mama (bo to ona w zasadzie
    tego szuka) ma bielactwo i stara sie zakryć miejsca, w których
    najbardziej widać utratę pigmentu - czyli dłonie i dekolt (no a chce
    wyglądać... hmm... intrygująco, stąd te odkryte plecy:)). Pomóżcie -
    wiem, że wszystkie forumowiczki razem wzięte są skarbnicą wiedzy
    modowej i nie ma lepszego miejsca, żeby coś znaleźć:))

    Z innych rzeczy, których Mama szukała, a znaleźć nie mogła (a miały
    w jakiś sposób zakryć plamy czy ukryć skórę przed słońcem)
    - rękawiczki z koronki. Niestety, rękawiczki produkuje się albo
    zimowe, albo do ślubu, nijak nie da się kupić wersji kolorowej
    - coś w rodzaju długiego płaszcza (pojęcia zielonego nie mam jak to
    nazwać:)) z długim rękawem ze zwiewnego, cieniutkiego materiału
    (jedwab? tiul?). Zastosowanie: do włożenia na kostium kąpielowy,
    coby nie opalić się siedząc na plaży (Mama kiedyś uwielbiała się
    opalać, w dalszym ciągu jest wielką fanką słońca, ale wystawienie
    skóry z bielactwem na słońce to prawie natychmiastowe poparzenie -
    tak więc obecnie na plaży przesiaduje pod parasolami, z kapeluszem
    na głowie).

    A może któraś z forumowiczek ma tego typu problem? Jakieś rady
    dotyczące ubioru?

    Z góry dzięki za pomoc:)) Pozdrawiam:))
      • bye-bye Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 11.10.08, 12:11
        jedyne co tak na szybko przychodzi mi do glowy. wymagania co do
        pleców są spełnione w 50%:-)
        www.wolfordboutiquelondon.com/item.asp?pid=945&sub_id=376
      • turzyca Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 12.10.08, 03:03
        Tez szukalam jakis czas temu takich rzeczy, dla osoby w trakcie chemioterapii.

        Ale u nas podstawa byl po prostu bardzo, bardzo mocny filtr, nakladany kilka
        razy dziennie na wszystkie odkryte czesci ciala, lacznie z twarza. Wprawdzie 60
        czy 100 sa drogie, ale sa i faktycznie bardzo silnie ograniczaja promienie.

        Rekawiczki znalazlam w tradycyjnym sklepie z dodatkami, w Warszawie przeszlam
        sie Chmielna, ale mysle, ze dowolna tradycyjna ulica zakupowa dostarczy takich
        produktow. Poza tym pod wplywem Twojego postu pogooglalam troche i oprocz
        upiornie drogich rekawiczek z Koniakowa znalazlam troche roznych wersji
        kolorystycznych, zaczynajacych sie od niecalych 20 zl. Na allegro tez sa.

        A plaszcza szukalabym przez haslo "peniuar" (ew. "tiulowy szlafrok"). Wada -
        trzeba bedzie sie przekopac przez mnostwo ofert z erotyczna nutka. Ale to prosty
        kroj, moze po prostu pojsc do krawcowej? Przy okazji bedzie mogla sobie zrobic
        wersje kolorystyczne, dopasowane do reszty.
        • iminlove Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 12.10.08, 11:40
          Dzięki za pomoc:) Filtr rzeczywiście pomaga, ale i tak, wcześniej
          czy później Mama ląduje w cieniu. I tak jest odważna pod tym
          względem, bo w ogóle wychodzi na plażę - mój teść, też z bielactwem,
          na plaży w ogóle nie bywa (ba, w ogóle nie jeździ dalej na południe
          niż do Czech:)).

          Motyw z krawcową i peniuarem był już ćwiczony, ale kobieta była
          totalnie bez wyobraźni, no i potwornie to wszystko popsuła (cienki
          materiał, trzeba mieć wprawę w szyciu czegoś takiego). A poza tym,
          wraz z Mamą należymy do osób, które nie wiedzą dokładnie, co im
          się podoba, dopóki tego nie zobaczą:)) Tak więc szukam przede
          wszystkim inspiracji.

          W każdym razie, Mamie zszedł pigment praktycznie z całej twarzy
          (więc nie ma już raczej problemu ze szpecącymi plamami), z dłoni
          (wygląda jakby miała 'rękawiczki') i częściowo z dekoltu. No i
          właśnie ten dekolt jest największym problemem, bo to miejsce zawsze
          przez kobiety dosyć eksponowane. Jak już mówiłam, na twarzy
          praktycznie nie widać, ręce da się zamaskować rękawiczkami albo
          jakąś grubą bransoletką zasłaniającą 'granicę' między skórą z
          pigmentem a tą bez, ale dekolt jest trudny do zamaskowania. Mało
          jest 'kreacji' na wieczór bez dekoltu... :/
          • turzyca Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 12.10.08, 23:50
            Moze dekolt amerykanski? I takie rozwiazanie jak miala dzis Skrzynecka w TzG -
            podobne do dekoltu amerykanskiego, ale troche inne, bo bez golfu, z bardziej
            odslonieta szyja.

            A jak tam ze skora w dolnej czesci dekoltu? Bo moze jakies lezki albo inne
            nietypowe dekolty w srodku tkaniny?
            • iminlove Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 13.10.08, 19:31
              Turzyca: zaraz nad biustem jest ok (swoją drogą Mama należy do
              kobiet z dosyć dużym, ładnym biustem, tak więc zawsze ten biust
              starała się eksponować - dlatego tak żal jej tego dekoltu), plamy
              kończą się jakieś 3 cm pod obojczykami. Oczywiście proces postępuje,
              więc ten obszar będzie się powiększał.

              Wygooglowałam tą Skrzynecką i pewnie chodziło Ci o to: muzyka.onet.pl/_i/galerie/k/katarzyna_skrzynecka2/1d.jpg ?
              :)) Dzięki za podpowiedź! :)) Muszę pokazać Mamie:))
      • nessie-jp Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 12.10.08, 20:41
        Ale jaki właściwie miałby być cel zakładania tego tiulowego peniuaru na słońce?
        Czysto kosmetyczny, żeby nie widać było plam? Bo żadnej ochrony
        przeciwsłonecznej to nie zapewni, poparzenia murowane.

        Jeśli chodzi o komfort chodzenia po słońcu, to lepiej pomyśleć o tkaninach
        celowo produkowanych do ochrony przed promieniowaniem ultrafioletowym. Niestety,
        w Polsce chyba są to rzeczy nie do dostania.
        • zamszowa Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 13.10.08, 08:36
          Kolorowe rękawiczki z korobnki ma chociażby H&M, nie mówiąc juz o allegro (i nie
          pisze o używanych, jest parę pracowni, które sprzedają na allegro bardzo ładne
          rzeczy na zamówienie). Wiem , co mówię, bo kupiłam takie rękawiczki w 3 kolorach
          dla mojej mamy, która z kolei zakrywa dłonie z powodu łuszczycy.nigdy nie miała
          problemu ze znalezieniem takich rękawiczek, nawet w głębokiej komunie:)co do
          eleganckiej sukienki bez dekoltu też wydaje mi się , ze tragedii nie ma - jest
          mnóstwo modeli pod szyję, nawet z golfem a z odkrytymi plecami. Myślę ze waszym
          problemem jest to, ze nie szukacie w sklepach uznawanycych za młodzieżowe, jak
          H&M na przykład, Vero Moda, Zara. w Zarze to na bank takie cudo znajdziecie.
          • iminlove Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 13.10.08, 19:45
            Przetrząsnę Zarę przy najbliższej okazji:)) Ja myślę, że problemem
            jest też nasze lenistwo i awersja do chodzenia po sklepach w ogóle -
            jak sobie wyobrażę wielką zarę i ilość ciuchów, które tam są, to mi
            się nóż w kieszeni otwiera:)) Dlatego dobrze jest czasem usłyszeć
            chociaż wskazówkę na temat kierunku poszukiwań, bo ktoś był, widział
            i pamięta, że coś takiego było:)) Taka strona internetowa by mi się
            przydała, w której wpisuję na przykład 'spódnica ołówkowa czerwona
            do 200zł' i wyskakuje mi lista adresów, pod którymi mogę to kupić:))
            Ja wiem, wysługuję się Wami:)))
        • iminlove Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 13.10.08, 19:23
          Nessie: raczej czysto kosmetyczny. Faktycznie, na słońce nic nie
          działa, trzeba by się było ubrać w kombinezon, żeby nie odsłaniać
          wrażliwych miejsc. Tym bardziej, że najwrażliwsze na poparzenia są
          te miejsca bez pigmentu (czyli twarz, dłonie, stopy, dekolt). Mama
          nie rozstaje się z kremem z wysokim faktorem (poniżej 60 nie
          zchodzi:)) i taki krem przed słońcem chroni. No a z drugiej strony,
          chciałaby wyglądać normalnie i nie zwracać na siebie uwagi, tak się
          na tę plażę ubrać, żeby było ładnie, żeby to ubranie zamaskowało
          plamy i żeby nie usmażyć się w 30-sto stopniowym upale. No i to jest
          dopiero wyzwanie, zakładając, że chcemy 'odwrócić' uwagę od dłoni,
          dekoltu i stóp:)) Myślę, że przy tych założeniach maskowanie zbyt
          szerokich ramion czy wąskich bioder to pikuś;))
          • dakota77 Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 13.10.08, 19:28
            Koronkowy plaszcz na plazy zwroci uwage bardziej niz miejsca pozbawione
            pigmentu, moim zdaniem.
            Faktor 60 wcale nie jest az tak wysoki, biorac pod uwage az tak duza wrazliwosc
            na slonce tych miejsc.
            • iminlove Re: Bielactwo (dekolt, dłonie) a ubiór? 13.10.08, 19:40
              Ja myślę że jest to kwestia indywidualnego podejścia i samopoczucia
              danej osoby. Wyobraź sobie, że masz wielkiego - za przeproszeniem
              ;)) - pryszcza na czole. A korektor nie pomaga. Niektórzy będą się w
              tym momencie lepiej czuli z wielkim plastrem, mimo, iż zwraca uwagę
              bardziej niż pryszcz. To jest kwestia gustu.
              No a poza tym nie mówię, że płaszcz musi być koronkowy, pytam po
              prostu, co możnaby w takiej sytuacji (ładnego) włożyć?

              Faktor 60 spełnia swoją rolę zakładając, że większość czasu spędza
              się mimo wszystko w cieniu. Ale wyższe są prawie nie do dostania
              albo tak drogie, że lepiej kupić 60 i smarować się trochę częściej.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja