Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Oszczędzać.

    07.01.09, 17:11
    Na czym można oszczędzać aby wyglądac dobrze i porządnie , jak
    myślicie? Kiedyś myślałam że można na butach bo i tak sie niszczą
    wiec co mi po " marce " a tu zonk kupiłam bardzo drogie i oto słuzą
    mi do dziś , wyglądają bardzo dobrze mają ponadczasowy fason ,
    porządne wykonanie. Wiec na butach nie warto IMO , uwazam ze mozna
    oszczedzac na wszelkich "górach" na pewno na topach t - shirtach ,
    na bluzkach , sweterkach , no moze tylko nie na marynarkach ,
    komplety , kostiumy garnitury tez powinny byc drozsze / lepszej
    jakosci.A na czym wy oszczedzacie?
      • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 17:20
        Na niczym, kupuję rozsądnie.
        btw moim zdaniem swetrach oszczędzac nie warto...
        • olala84 Re: Oszczędzać. 15.01.09, 11:13
          Kupuję mniej i w przemyślany sposób - zawsze zadaje sobie pytanie, czy jest mi
          dany ciuch potrzebny, z czym będę go nosić, do czego pasuje i... czy już nie mam
          takiego w szafie.

          Na buty w moim wypadku nie warto skąpić bo po prostu zawsze skończy się to
          koniecznością zakupu nowej pary.
      • ensoleillement Re: Oszczędzać. 07.01.09, 17:22
        na wszystkim:) jestem jedną wielką oszczędzarką
        • alanis11 Re: Oszczędzać. 07.01.09, 17:38
          Nie da sie oszczedzac na wszystkim i wygladac porządnie :-( Ja
          najchetniej nie oszczedzałabym na niczym ale wtedy w wieku 80 lat
          skonczyłabym jako elegancka bezdomna z toną markowych swetrów. Wiec
          poki co oszczedzam na czym mozna da bo jestem na dorobku.Ale chce
          wygladac dobrze !
          • ensoleillement Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:07
            a ja jakoś nie narzekam:)

            musze oszczedzać, bo nie zarabiam- z żadnego stypendium nie bedzie mnie stac na
            to, co bym chciala miec. Mam nadzieje, ze za pare lat sie to zmieni:) póki co,
            ubieram się w tańszych sklepach i sh- i to jest wlasnie moje oszczedzanie..
            Pewnie ze u diora mają ładniejsze i trwalsze, no ale cóz..
          • tinga1 Re: Oszczędzać. 15.01.09, 11:24
            > Nie da sie oszczedzac na wszystkim i wygladac porządnie :-(

            No i tutaj się nie zgodzę. Chociaż dla każdego określenie "wyglądać porządnie"
            oznacza co innego... ;-)
            IMO kupowanie rzeczy "markowych" tylko dlatego, że są markowe to prosta droga do
            zapędzenia się w ślepą zakupową uliczkę. Tym bardziej, że i w sklepach markowych
            z jakością bywa różnie - ten problem zna z pewnością każdy, komu zdarzyło się
            kupować w sklepach tej samej sieci w Polsce i zagranicą. Różnica w jakości
            materiału potrafi być kolosalna.
            A dobre jakościowo ciuszki można kupić zarówno w odjechanym centrum handlowym,
            jak i w szmateksie.
      • nessie-jp Re: Oszczędzać. 07.01.09, 17:25
        Jeśli jedne buty służą ci przez lata, to właśnie oszczędzasz na butach. Czyli
        nie kupujesz modnych, tylko uniwersalne.

        Osobiście nie znoszę rzeczy, które "posłużą mi lata". Wyrzucić szkoda, a po 15
        latach niektórych ciuchów mam już naprawdę dość :) Dlatego też nie należę do
        oszczędnych.
        • ensoleillement Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:06
          łe no jak tak patrzymy to ja na niczym nie oszczędzam:)
        • nunez74 Re: Oszczędzać. 15.01.09, 23:32
          Nie ma opcji by mieć coś w szafie 15 lat. Nawet extra uniwersalny
          ciuch/but/garnitur po 5-10 latach nie pasuje do: figury, wieku,
          mody, kolorów itd. itp.
      • cioccolato_bianco Re: Oszczędzać. 07.01.09, 17:48
        na niczym...
        • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 17:58
          W zasadzie kwestia oszczędności jest względna...tak samo względne
          jest stwierdzenie że kupując drogo oszczędzamy...
          • cioccolato_bianco Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:06

            oszczedza sie kupujac MALO ;) a nie tanio/drogo (co jest pojeciem b.
            wzglednym)
            • tequilkuk Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:09
              Malo jest pojeciem rownie wzglednym co tanio drogo. Na jednej torbece Bottegi
              wiele nie oszczedzisz ;P
              • cioccolato_bianco Re: Oszczędzać. 08.01.09, 06:54
                to prawda ;)
                w kazdym razie ja nie mam poczucia, ze 'oszczedzam' na ubraniach,
                butach, torebkach
            • tinga1 Re: Oszczędzać. 15.01.09, 11:26
              No niekoniecznie...
              Można kupić mało - ale za to bluzkę za 300 zł
              i stos t-shirtów (świadomie przerysowuję) za podobną kwotę - wydatek będzie ten
              sam, ale zakupy jakże różne..
              • agagin Re: Oszczędzać. 15.01.09, 13:30
                No nie i zrobilo sie zamiast forum poradnikowe forum chwalipiet,
                ktora ma wiecej i lepiej.... Polska wlasnie
                • tinga1 Re: Oszczędzać. 15.01.09, 13:37
                  Wybacz, ale nie rozumiem... Co mój post ma wspólnego z chwaleniem się?
                  Niby czym?
      • pistacja5 Re: Oszczędzać. 07.01.09, 17:55
        Mawiają, że biednych nie stać na tanie rzeczy :)

        Staram się nie oszczędzać na bieliźnie oraz tzw. klasykach typu
        garnitur, szpilki, biała koszula, granatowe dżinsy itd.- rzeczy
        które będą mi służyły długo i nie znudzą się. Natomiast oszczędzam
        na bawełnianych sukienkach, koszulkach, swetrach, bluzkach. Nie
        kupuję droższych niż 100-150 zł, bo i tak mi się dość szybko nudzą.
        • agagin Kupuj droga "baze" 15.01.09, 13:34
          Najlepszy sposob, tak jak pistacja napisala to kupowac droga baze,
          spodnie, garnitur, buty tzw klasyki. Moze nawet nie tyle droga co
          markowa. Ja kupuje na wyprzedazach absolutnie wszystko. Od majtek
          poprzez buty na sukienkach skoczywszy. Jesli moge miec jedwabna
          sukienke za 200zl na wyprzedazy zamiast za 900zl w sezonie to jest
          roznica.
          A ciuchy tak zwane "modne", na topie absolutnie nie sa warte
          wysokiej ceny, bo szybko sie znudza i wyjda z mody. Wole wyrzucic/
          oddac komus bluzke za 30zl niz za 120.... Rozsadek i umiar trzeba
          miec we wszystkim.
          • babka-lancetowata Re: Kupuj droga "baze" 19.01.09, 11:03
            agagin napisała:
            > Jesli moge miec jedwabna
            > sukienke za 200zl na wyprzedazy zamiast za 900zl w sezonie to jest
            > roznica.

            Najpierw trzeba znaleźć taką wyprzedaż, o co w Polsce podobno trudno.
      • beatrycze123 Re: Oszczędzać. 07.01.09, 19:11
        Przypomniała mi się moja babcia, która każdy ciuch nosiła kilka lat minimum. Raz
        kupiłam polarek za 20 zł i po 3 latach postanowiłam go wyrzucić (możecie sobie
        wyobrazić, jak wyglądał). Babcia była niezmiernie oburzona.

        Buty to chyba ostatnia rzecz, jaką kupiłabym w wersji bardzo taniej i na jeden
        sezon.
      • zettrzy Re: Oszczędzać. 07.01.09, 19:22
        na makijazu
        im go mniej tym sie lepiej wyglada
        • yavanna86 Re: Oszczędzać. 07.01.09, 20:59
          na bluzeczkach na imprezy i na lato - i tak są często prane,
          niedrogie, moda się często zmienia, lepiej mieć więcej tanich niż 3
          evergreenowe :) no i źle uszyta bluzeczka nie zrobi Ci krzywdy, a
          buty i bielizna tak;) co do spodni - właśnie odkryłam, że dżinsy na
          ludzi o moich proporcjach szyje H&M, noszone b.często przetrwały już
          ponad rok w niezmienionym stanie, ale te dżinsy nie są dla mnie ani
          zakupem oszczędnym, ani rozrzutnym ;)
          ja np oszczędzam na niektórych kosmetykach, tj nie biegnę na bazarek,
          ale mam sprawdzone polskie firmy, szukam na wyprzedażach, itd :) /ale
          to już chyba offtop/
          • alanis11 Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:06
            Na kosmetykach ehh mogą oszczedzac kobiety ktore mają dobre geny i
            bezproblemową cere. Gdybym miała gładką jędrną świetlistą cere bez
            zanieczyszczeń i skłonnosci do podraznień pewnie zaowoliłby mnie
            pierwszy lepszy tani zestaw. Ale ile kobiet na planecie ma
            nienaganną cere? napewno mniej niz tych ktore potrzebuja kosmetyków
            ktore spelnia ich oczekiwania ze wzgledu na przerózniaste problemy,
            alergie itd.
            • zettrzy Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:14
              ale ja nie mowie o kosmetykach pielegnacyjnych, ktore oczywiscie sa
              potrzebne, tylko makijazu - tych roznych paciajach i kolorowkach do
              malowania sobie drugiej twarzy na wlasnej twarzy; potrafi toto sporo
              kosztowac, a skutek taki ze tylko zatyka pory i jeszcze bardziej
              psuje cere
              • alanis11 Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:19
                Czy ja wiem... myśle że jednak umiejętny makijaz jest w stanie
                zmienic kobiete ,ładną w zjawiskową a przecietną czy mniej urodziwą
                conajmniej w interesujacą. Dobry makijaz może wiele zdziałac ,
                widzialam nie raz tego typu spektakularne przemiany. Inna sprawa ze
                tu akurat niekoniecznie trzeba wydawac krocie na palety ze znanym
                logo ,chodzi raczej o samą umiejetnosc.
                • kajot34 Re: Oszczędzać. 08.01.09, 21:20
                  zgadzam się w 100%
              • sankanda Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:21
                bardzo nie lubie nachalnego slowa "oszczedzac" tam, gdzie mozna
                mowic o swiadomym kupowaniu niektorych tanszych artykulow ze wzgledu
                na cos...
                slowo "oszczedzanie" w tym poscie kojarzy mi sie ze skrajnym
                skapstwem i tendencja do ciulactwa...a ja tego nie lubie.
                dlatego moja odpowiedz brzmi : na niczym nie oszczedzam. na niczym.
              • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:23
                O nie Zettrzy, to są teorie z epoki Króla Ćwieczka, wystarczy umiec
                czytać składy i powloi nauczyć się rozpoznawac co te pory zatyka i ,
                zatyka je głównie pilegnacja ani kolorówka, i o ile oszczędzać
                można właśnie na tej piewszej, (bo drogie nie oznacza dobre co też
                wystarczy wyczytać w składzie... to już na drugiej w żadnym wypadku.
                • zettrzy Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:30
                  oszczedzac na pielegnacji, to tak jak oszczedzac na jedzeniu - fryty
                  byc moze sa tanie i sycace, ale jednak to nie to samo co duzo
                  drozsze warzywa, owoce i mieso
                  kolorowka natomiast jest zupelnie zbyteczna, bo cera zawsze lepiej
                  wyglada bez pokrowca roznych mazi; dobra cera zas duzo traci, to tak
                  jakby dziewczyna o smuklych, dlugich nogach nosila baloniaste gacie
                  aby "lepiej wygladac"
                  • sankanda Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:38
                    zttrzy, ty sie na forum moda marnujesz :))
                    • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:46
                      Zdecydowanie sią marnuje, powinna poczytać o pielegnacji i o tym co
                      warte sa drogie kosmetyki.

                      Jedyne co naprawdę działa to sa retinoidy, witamina c oraz porządne
                      filtry i to akurat kosztuje grosze.

                      a porównanie do frytek całkiem nietrafione... bo tania kosmetyka
                      jest prosta i nieskompikowana.
                      Natomias do nafaszerowanego chemią i konserwantami soku
                      pomarańczowego można porównac drogą pielegnację.
                  • nessie-jp Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:48
                    > kolorowka natomiast jest zupelnie zbyteczna,

                    Równie dobrze można by twierdzić, że kolorowa odzież jest zbyteczna, bo
                    najlepiej i tak wygląda się nago.

                    Poza tym, bądźmy szczerzy
                    • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:51
                      Chwilę chwilę, dobrze pielegnowana cera wygląda dobrze nawet u
                      starych dinozaurów po 30 ;) kwestia dyskusyjna to że można to
                      uzyskac tylko dzieki drogiej pielęgnacji i unikaniu kolorówki, co
                      jest teoria rodem z lat 50...
                      • nessie-jp Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:58
                        nitulina napisała:

                        > Chwilę chwilę, dobrze pielegnowana cera wygląda dobrze nawet

                        Pod warunkiem, że jesteś idealnie zdrowa.

                        Ale nie tylko idealnie zdrowe kobiety są na świecie. Są też takie
                        • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:04
                          zdrowie cery to nie jest problem wieku a predyspozycji.
                          Natomiast co do kolorówki zgadzam się czyni cuda optycznie,
                          natomiast dobra pielęgnacja czyni je w stopniu jeszcze większym.
                          z tym że dobra pielegnacja nie oznacza drogiej pielegnacji wręcz
                          odwrotnie, a kolorówka cery nie niszczy czym próbowała nas oświecić
                          Zetrzy.
                          • nessie-jp Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:13
                            Zgadzam się! Ja po prostu protestuję przeciwko wartościowaniu kosmetyków --
                            pielęgnacyjne cacy, kolorówka be. Gdyby sama pielęgnacja była w stanie każdą
                            cerę doprowadzić do ideału, toby same cuda po ulicach chodziły :) A tak niestety
                            nie jest.

                            I nie jest też prawdą, że tylko "głupia" kobieta stosuje kolorówkę, bo jej
                            naturalna cera jest obowiązkowo ładniejsza, niż namalowana
                            • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:20
                              Natomiast ja protestuję przeciwko opinii że tylko DROGA pielegnacja
                              jest skuteczna i tu nie należy na niej oszczędzać.
                              B
                              Tylko głupia kobieta tak może twiedzić, z całym mom szacunkiem i
                              sympatią dla Zetrzy...


                              Gaza = Warsaw getto
                              • nessie-jp Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:27
                                > Natomiast ja protestuję przeciwko opinii że tylko DROGA pielegnacja
                                > jest skuteczna i tu nie należy na niej oszczędzać.

                                No to ja się przyłączam :) Bielenda czy Dax mają doskonałe kosmetyki, łagodne
                                dla cery, z rozsądnym składem, a ceny
                                • jeriomina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:51
                                  A ja kocham Ziaję i jest to jedna z nielicznych firm, które mnie nie uczulają i
                                  których kremy nie wałkują mi się na twarzy...poza tym nie mam problemów z cerą:)
                                  • nessie-jp Re: Oszczędzać. 07.01.09, 23:00
                                    Prawda, Ziaję też lubię
                                    • jeriomina Re: Oszczędzać. 08.01.09, 10:38
                                      U mnie rządzi Kozie mleko:D i seria oliwkowa:)
                                    • yavanna86 Re: Oszczędzać. 08.01.09, 23:13
                                      > Prawda, Ziaję też lubię
                                • sankanda Re: Oszczędzać. 08.01.09, 09:52
                                  aloesowym Bielendy, a nie na
                                  > apteczne cuda na kiju z Vichy.
                                  >


                                  apteczne cuda "Vichy" ...cos podobnego. przeciez Vichy to pod-marka.
                                  • nessie-jp Re: Oszczędzać. 08.01.09, 16:22
                                    > apteczne cuda "Vichy" ...cos podobnego. przeciez Vichy to pod-marka.

                                    Masz rację! Tylko że z doskonałym PR-em. Na 6 dermatologów 4 zaproponowało mi
                                    kupienie sobie 'czegoś z Vichy', a na biurku leżał kalendarzyk Vichy, podkładka
                                    do pisania Vichy, długopis Vichy... Jak widać, PR nie śpi i pozwala byle gie za
                                    przeproszeniem sprzedawać za ceny 10-krotnie wyższe, niż wartość produktu.
                                    • agagin Re: Oszczędzać. 15.01.09, 13:40
                                      Kolezanka farmaceutka powiedziala, ze vichy to zadna rewelacja i sa
                                      lepsze i tansze kosmetyki. Poza tym to juz slyszalam od wielu osob-
                                      Vichy uzaleznia, dziala tylko kiedy sie uzywa, nie ma dlugotrwalych
                                      efektow. Jak tylko sie odstawi to problemy wracaja.

                                      MASLO SHEA! najtanszy i najlepszy kosmetyk :)
                              • sankanda Re: Oszczędzać. 08.01.09, 09:50
                                nitulina napisała:

                                > Natomiast ja protestuję przeciwko opinii że tylko DROGA
                                pielegnacja
                                > jest skuteczna i tu nie należy na niej oszczędzać.


                                to ja juz wole byc glupia i bogata niz mundra i biedna ;)
                                nie poczuwam sie do glupoty, ktora przypisujesz osobom ktore mysla
                                podobnie jak ja, wiec - w razie gdybys miala taki zamiar - nie
                                musisz za nic przepraszac ani okazywac wyrazow szacunku. naprawde
                                nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia :)))
                                • nitulina Re: Oszczędzać. 08.01.09, 12:25
                                  Nie zamierzam Cię za nic przepraszać, nie schlebiaj sobie i nie rób
                                  odnosników do siebie.
                                  Kosmetyki to w tym przypadku nie jest kwestia bycia bogatą czy biedą
                                  ( to w ogóle takie nuworyszowskie generalizowanie he he he ) nie
                                  kwestia światopoglądu czy przekonań tylko poczytania trochę o
                                  kosmetyce i skutecznych preparatach.Oczywiście rozumiem że miło jest
                                  sobie dodać splendoru i dobrego poczucia przekonaniem że stać nas na
                                  drogie kosmetyki.
                                  • sankanda Re: Oszczędzać. 08.01.09, 14:28
                                    przypuszczam, ze rzeczywiscie jest to mile uczucie, dla osob, ktore
                                    w ten sposob dodaja sobie splendoru. a ze samopoczucie jest przy
                                    uzywaniu dobrych kosmetykow lepsze- tro kwestia niezaprzeczalna :)

                                    > ( to w ogóle takie nuworyszowskie generalizowanie he he he )

                                    eee tam, gdzie ja tam nuworyszka... ale moze nie mialas konkretnie
                                    mnie na mysli piszac to, tylko jakas znajoma nuworyszke ;)
                                    • nitulina Re: Oszczędzać. 08.01.09, 15:25
                                      Może kiedyś dojdziesz do tego że zdecydownie przyjemniej jest używać
                                      czegoś co jest skuteczne proporcjonalnie do ceny, i że ta
                                      skutecznośc w kosmetyce nie wzrasta liniowo wraz z ilością zer.
                                      Porównywałam rzeczywiście do znajomych nuworyszy, podobieństwo jest
                                      duże, tych których znam zawsze kwantyfikują jakość ceną.
                                      • sankanda Re: Oszczędzać. 08.01.09, 19:28
                                        ja uwazam, ze jakosc warunkuje cene, a nie odwrotnie...
                                        • nitulina Re: Oszczędzać. 08.01.09, 20:33
                                          To dobrze, niestety albo stety ta zasada nie sprawdza się w
                                          kosmetyce. Żaden krem nawet najdroższy nie uczyni skórze tego co
                                          retinoidy, stabilna witamina c i dobre czyli stabilne i nakładane
                                          odpowiednio filtry oraz unikanie opalania, solarium itp., co akurat
                                          jest relatywnie tani.
                                          Drogi specyfik może być przyjemny w użyciu, (choć nie zawsze
                                          bardziej niż ten tani) dawać poczucie dowartościowania i dbania o
                                          siebie plus w jakiś sposób mobilizować i dyscyplinować do
                                          codziennego nakładania.Natomiast cudów nie uczyni, a już na pewno
                                          nie zlikwiduje zmarszczek, zapobiegnie też słabo, jedynym skutecznym
                                          preparatem, który zapobiega zmarszczkom jest FILTR przeciwsłoneczny
                                          i to nie każdy.
                                          Nie jest moim własnym wymysłem tylko kosmetologów i biochemików,
                                          wreszcie kobiet które. przebrnęły przez ich publikacje. Dużo na ten
                                          temat można przeczytac u Barbary Kwiatkowskie, trochę w Pinezce w
                                          serii „Trudna sztuka inwestycji”
                                          Tania kosmetyka nie oznacza kupowania byle czego na bazarze, oznacza
                                          kupowania mądre i czytanie składów, a nie uleganie magii marketingu,
                                          który nawet bardzo słabo zarabiające kobiety przekonuje do tego że
                                          warto oszczędzać miesiącami i kupić cudowny specyfik La Praie czy Le
                                          Soin Noir bo to dopiero jest prawdziwe dbanie o siebie.
                                          I jeszcze jedno- ton w jakim i Ty i Zettrzy się wypowiadacie
                                          sugerujący, że gadam bzdury bo pewnie w życiu nie używałam nic
                                          lepszego od przysłowiowej „Ziai”, nie stać mnie więc się wzmacniam
                                          pozytywnie wiarą w tanią pielęgnację… jest uroczo zabawny, ale
                                          trafny jak kulą w płot.


                                          • sankanda Re: Oszczędzać. 08.01.09, 20:51
                                            kula w plot to "trafiasz akurat TY piszac " Ty i Zettrzy się
                                            wypowiadacie
                                            , że gadam bzdury bo pewnie w życiu nie używałam nic
                                            > lepszego od przysłowiowej „Ziai”, nie stać mnie więc się wzmacniam
                                            > pozytywnie wiarą w tanią pielęgnację…"

                                            nie wczytywalam sie w posty zettrzy z twojego punktu widzenia i w
                                            ogole nie doszukiwalam sie w nich jakichkolwiek podtekstow. w tym,
                                            co ja pisze, podtekstow nie ma, w razie gdybys miala jeszcze jakies
                                            watpliwosci.

                                          • zettrzy Re: Oszczędzać. 09.01.09, 18:47
                                            > I jeszcze jedno- ton w jakim i Ty i Zettrzy się wypowiadacie

                                            a Twoj wlasny ton?
                                            • nitulina Re: Oszczędzać. 09.01.09, 21:29
                                              Mój jest zdziwiony że akurat wy dwie jesteście tak słabo wyedukowane
                                              w kosmetyce i tym co używacie :)
                                              • sankanda Re: Oszczędzać. 11.01.09, 12:29
                                                skarbie, na te wielce kulturalna odpowiedz moge najwyzej sie
                                                usmiechnac, z duza wyrozumialoscia i niewatpliwym poczuciem
                                                wyzszosci, ktorego okazania bardzo sie domagasz :)
                                                szczesliwa ? jesli tak, to ciesz sie jak najdluzej swoim szczesciem,
                                                bo ja juz mowie "bye, bye" :)
                                                • nitulina Re: Oszczędzać. 11.01.09, 14:01
                                                  Uwielbiam to internetowe okazywanie "wyższosci", to taki sen kundla
                                                  o podgryzieniu łydki charta, bye bye słoneczko.
                                                  • sankanda Re: Oszczędzać. 11.01.09, 15:39
                                                    wiem, ze uwielbiasz, dlatego nier szczekaj, psinko :) ewentualnie
                                                    podziekuj za kosc ! :)))

                                                    PS; cholera, do czego to doszlo...pisze w tonie obcym mi zwyczajowo
                                                    i kulturowo, ale jakos trudno mi zniesc skrajna glupote.
                                                    • nitulina Re: Oszczędzać. 11.01.09, 15:47
                                                      Obce zwyczajowo i kulturowo w tym konkretnym internetowym wcieleniu
                                                      czy w innych też? Kuracja przestała działać, czas abyś na nią
                                                      wróciła.
                                                    • anulkina Re: Oszczędzać. 13.01.09, 06:52
                                                      nitulina napisała:

                                                      > Obce zwyczajowo i kulturowo w tym konkretnym internetowym
                                                      wcieleniu
                                                      > czy w innych też? Kuracja przestała działać, czas abyś na nią
                                                      > wróciła.
                                                      >
                                                      <lol>
                                                      aj low ju Nitu :))
                                                  • zettrzy Re: Oszczędzać. 12.01.09, 21:27
                                                    > Uwielbiam to internetowe okazywanie "wyższosci", to taki sen
                                                    kundla
                                                    > o podgryzieniu łydki charta, bye bye słoneczko.

                                                    o kuchnia... a zawsze myslalam ze to byl ratlerek...
                                • nessie-jp Re: Oszczędzać. 08.01.09, 16:23
                                  > to ja juz wole byc glupia i bogata niz mundra i biedna ;)

                                  A trzeciej opcji nie widzisz? Nie wolałabyś, tak na przykład, być mądrą i
                                  bogatą? :) Bo widzisz, taki byłby mój wybór... Po co być głupią, skoro można być
                                  mądrą? Po co być biedną, skoro można być bogatą?
                                  • sankanda Re: Oszczędzać. 08.01.09, 19:30
                                    > A trzeciej opcji nie widzisz? Nie wolałabyś, tak na przykład, być
                                    mądrą i
                                    > bogatą? :)

                                    widze za kazdym razem jak patrze w lustro, ale przeciez nie bede
                                    perorowac na temat tej trzeciej opcji, bo ktos posadzi mnie o
                                    przechwalki i brak skromnosci....
              • kajot34 Re: Oszczędzać. 08.01.09, 21:22
                zettrzy;-))))w jakim ty swiecie zyjesz????w jakims ciemnogrodzie???
                nie wiesz,ze nowoczesne kosmetyki,nawet te z niższej półki
                (rimmele,meybeline.loreale,lirene i inne)sa kosmetykami które nie
                szkodza cerze,nie zapychaja porów hehehehe,a czasami ja nawet
                pielegnują???
                • zettrzy Re: Oszczędzać. 09.01.09, 18:51
                  no to teraz jasne dlaczego tak bronicie produktow maskujacych -
                  trzeba przeciez jakos ukryc skutki "pielegnacji" lol
                  • nessie-jp Re: Oszczędzać. 09.01.09, 19:08
                    zettrzy napisała:

                    > no to teraz jasne dlaczego tak bronicie produktow maskujacych -
                    > trzeba przeciez jakos ukryc skutki "pielegnacji" lol

                    Wiesz, zabolał mnie twój ton.

                    Uważasz ŁZS za "skutek pielęgnacji"? Płytkie unaczynienie skóry za "skutek
                    pielęgnacji"? A może choroba wewnętrzna powodująca stałe cienie pod oczami to
                    też "skutek pielęgnacji"?
                    • zettrzy Re: Oszczędzać. 09.01.09, 19:58
                      nie, choroba wewnetrzna nie jest skutkiem zlej pielegnacji, ale 99%
                      wielbicielek silnego makijazu nie cierpi na choroby wewnetrzne, same
                      psuja sobie cery zle dobranymi kosmetykami po czym rozwijaja
                      syndrom "im wiecej tym wiecej" - im wiecej taniej pielegnacji tym
                      wiecej drogiego makijazu

                      a tak na boku, to ten post jest do kogo innego - masz wielka
                      zdolnosc do odczuwania bolu, nawet cudzego ;)

                      pozdrawiam - nie bierz tego forum az tak powaznie, to tylko ploty o
                      ciuchach ;)
            • nessie-jp Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:43
              alanis11 napisała:

              > Na kosmetykach ehh mogą oszczedzac kobiety ktore mają dobre geny i
              > bezproblemową cere.

              Ale oszczędność, czyli rozsądne kupowanie kosmetyków pielęgnacyjnych, nie
              oznacza, że nie masz ich stosować wcale! Po prostu trzeba sobie uświadomić, że
              parafina ubita z wodą w kremie za 500 zł to taka sama parafina ubita z wodą, jak
              w kremie za 15 zł.

              Polskie firmy kosmetyczne mają naprawdę rewelacyjne i niedrogie produkty. Jeśli
              ktoś nie daje się złapać na reklamy Vichy i innych L'Oreali, to i pieniędzy mu
              więcej w kieszeni zostanie, i jego cera na tym zyska.
              • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 21:49
                vichy i loreale to tanie są... gorzej jak baba wierzy że cle de peu
                czy la praire jest lepsze od serum ze stabilną witaminą c i od
                codziennego używania filtrów...
                • zettrzy Re: Oszczędzać. 08.01.09, 19:31
                  he he... tak sie sklada ze mam doswiadczenie w paru markach, tak
                  tanich jak drogich - owszem, wysoka cena nie gwarantuje jakosci, ale
                  czy naprawde mozna porownywac cle de peau do slynnego oil of olay?

                  czy mozna kupic diament za cene szkielka? no moze mozna, ale jeszcze
                  nigdy mi sie nie udalo

                  jedna szkola czyta etykietki i listy skladnikow, szkola przeciwna
                  woli wyprobowac to i owo na wlasnej skorze, literalnie; tylko
                  dlaczego czytelniczki nie sa w stanie spojrzec w lustro jesli nie
                  maja na sobie makijazu, a eksperymentatorki wola same siebie saute?
                  mozemy sie spierac o kosmetyki do sadnego dnia, tyle ze - moja
                  wlasna cera stanowi moj najlepszy argument (niestety nie dalo sie go
                  wkleic w ten post)
                  • nessie-jp Re: Oszczędzać. 09.01.09, 15:46
                    > czy naprawde mozna porownywac cle de peau do slynnego oil of olay?

                    Wiesz, tak mi przyszło do głowy, że może twoje nastawienie wynika z braku
                    kontaktu z naprawdę dobrymi kosmetykami.

                    Bo jeśli jako przykład rzekomo "taniego i dobrego" rzucasz Oil of Olay, to jest
                    to duże nieporozumienie. To jest kosmetyk równie niewart swojej ceny, jak cle de
                    peau
                    • zettrzy Re: Oszczędzać. 09.01.09, 19:06
                      > Wiesz, tak mi przyszło do głowy, że może twoje nastawienie wynika
                      z braku kontaktu z naprawdę dobrymi kosmetykami.

                      to sie rozumie samo przez sie - ja w ogole jeszcze nie widzialam
                      kosmetyku chocby troche dobrawego, co dopiero dobrego

                      > Bo jeśli jako przykład rzekomo "taniego i dobrego" rzucasz Oil of
                      Olay

                      rzucam pierwszy przyklad w kategorii taniej, jaki mi przyszedl do
                      glowy; przy czym ten ooo ma certyfikat kilku super modelek, ktore
                      twierdza ze dziala cuda ;)

                      > Tutaj, w Polsce, mamy ten luksus, że na rynku są rodzime marki
                      kosmetyków doskonałej jakości

                      i te kosmetyki sa dostepne w sklepach Greenpointu, wiec czasem jakis
                      kupie - tak, masci do stop sa rewelacyjne i za polowe lub jedna
                      trzecia ceny duzo gorszych masci szwajcarskich i amerykanskich, ale
                      kremy do twarzy, op pardą, wszystkie bez wyjatku stanowia wariacje
                      na temat kremu nivea, ktory takze ma certyfikat, i to nie mniej niz
                      Suzanne Bartsch ;)

                      > Natomiast droższe od polskich, dobrych kosmetyków produkty takich
                      marek

                      one sa drozsze w Polsce, byc moze dlatego ze importowane

                      > I wcale nie jest tak, że im drożej, tym więcej dobrych składników,
                      a mniej sztucznego zapachu.

                      niestety tak jak np. z materialami (niby i to jedwab, i to jedwab,
                      ale jeden wyglada bardziej jak zgrzebne plotno i gryzie, drugi
                      sprawia wrazenie mgielki) skladnik skladnikowi nierowny; i niestety
                      tania prawoskretna witamina C ma sie do drogiej, lewoskretnej C jak
                      piesc do nosa, dlatego kremy La Roche Posay kosztuja o polowe lub
                      wiecej taniej niz kremy NV Perricone, chociaz w lisce skladnikow
                      przeczytamy w obu wypadkach "witamina C"

                      > A czy można sprzedać szkiełko za cenę diamentu?

                      nadal nie wiem czy ktos darmo daje...
                      • nessie-jp Re: Oszczędzać. 09.01.09, 19:11
                        Wiesz co, po prostu oblicz zawartość składnika w swoim kremie i porównaj z ceną
                        tego składnika na rynku farmaceutycznym. Oj, jak się zdziwisz.

                        Ceny kremów nie mają żadnego związku z ceną składników. Nawet gdyby zawierały
                        szczere złoto i utarty kamień filozoficzny.
                        • zettrzy Re: Oszczędzać. 09.01.09, 20:44
                          no wlasnie, zawartosc jest tez duzo nizsza w kosmetykach tanich

                          cena zas - przekonalam sie parokrotnie na wlasnej skorze ze o ile
                          mozna a nawet trzeba oszczedzac na np. cieniach do powiek, to jednak
                          jest przyczyna ze kremy np. neutrogeny kosztuja kilka razy taniej
                          niz kremy np. jurlique

                          i powtarzam darmo nikt nie daje - oczywiscie jest wiele towarow o
                          cenach zawyzonych, ale to nie znaczy ze cena towaru taniego nie
                          zawiera sporego procentu zysku
                      • nitulina Re: Oszczędzać. 09.01.09, 21:20
                        Niestety Zettrzy, ale nadal wykazujesz się bardzo słabą znajomością
                        tematu, witamina c w Active C La Roche-Posay to 5 % kwasu L-
                        askorbinowy i jest to stosunkowo skuteczny preparat choć 5% to mało.
                        Nie trzeba kupowac drogiego preparatu żeby otzymac super stabilną
                        wit c, wystarczy sameej zrobić skuteczne serum, te bardziej leniwe
                        np kupią to
                        www.biochemiaurody.com/sklep/serumferulicCE.htmlte mniej
                        kupiją kwas askorbinowy w proszku i znajdą w sieci przepis.
                        NV Perricone jest skuteczne, ale to żadne skomplikowane preparaty
                        mozliwe tylko do otrzymania tylko w nadzwyczaj rozbudowanym
                        laboratorium.
                        większośc z tych kosmetyków mozna zrobić sobie samej nie płacac 200
                        usd za zwykły nawilżacz wart około 20 zł...
                        • zettrzy Re: Oszczędzać. 09.01.09, 21:40
                          no, skoro preparat La Roche Posay jest skuteczny, to rzeczywiscie
                          nie mamy o czym dyskutowac
                          i oczywiscie wierze w te kosmetyki domowej roboty, wystarczy
                          poczytac jak strasznie wygladacie bez makijazu... moze gdybym
                          stosowala te sama metode zdazylabym sie dorobic zmarszczek i potem
                          moglabym marzyc o botoksie...

                          ps. tutaj masz dwa linki do konkretnych produktow, nie jakies
                          internetowe wypracowanie tylko strone dystrybutora, ktory za
                          falszowanie informacji, zwlaszcza tej o skladnikach, zaplaci zdrowa
                          kare albo i pojdzie siedziec

                          L-askorbina

                          skincarerx.com/iS-Clinical-C-%26-E-Serum.html

                          a tutaj LRP, czyli zwyczajna askorbina

                          skincarerx.com/La-Roche-Posay-Active-C-Eyes.html
                          to tak dla przykladu, nie chce mi sie tracic wiecej czasu na ten
                          temat bo jak napisalam juz raz mam go opracowany eksperymentalnie

                          pozdrawiam i zycze owocnej lektury etykietek!
                          • nitulina Re: Oszczędzać. 10.01.09, 01:31
                            Ja tam nie narzekam, ma ładną i zadbaną twarz bez jednej zmarszczki
                            czy przebarwienia a 1/3 życia z moich zdrowo ponad 30 lat spędziałam
                            na bliskim wschodzie na mocnym pustynnym słońcu...
                          • nitulina Re: Oszczędzać. 10.01.09, 01:42
                            Zettrzy, nie ośmieszaj się L-ascorbic acid to jest droga substancja
                            kosmetyczna... w LA ROCHE-POSAY ACTIVE C jest dokłądnie taki sam
                            jak w tym drugiem preparacie, na stronie jest błąd, poszukaj lepiej.
                            choćby tu na stronie PRODUCENTA www.laroche-
                            posay.us/_us/_en/consumer/catalog/product.aspx?
                            prdcode=100C&CatCode=F2_AGING_SKIN_C&TopCat=F1_SKIN_TYPES_C czy na
                            każdej innej stronie opisującej skład tego preparatu.
                            Ten twój dystrybutor rzeczywiście powinien zapłącić karę za robienie
                            wariatek z bab tak łatwowiernych jak Ty...
                            • nitulina Re: Oszczędzać. 10.01.09, 01:46
                              Poprawny linktinurl.mobi/defttm
                              i rzeczywiście Zettrzy, zakończmy dyskusje bo zielonego pojecia o
                              tym nie masz i zaczynasz ośmieszac się argumentami niegodnymi
                              zbijania.
                              • nitulina Re: Oszczędzać. 10.01.09, 01:55
                                A juz na sam koniec zobacz sobie wartośc Twojej nadzwyczaj cennej
                                odmiany witaminy c
                                www.lotioncrafter.com/store/L-Ascorbic-Acid-Ultrafine-pr-16426.html
                                • zettrzy Re: Oszczędzać. 10.01.09, 20:10
                                  nie, na sam koniec przypomnij sobie co napisalas:
                                  za kolorowke zawsze trzeba zaplacic wiecej, bo w przypadku tych
                                  produktow cena jest zalezna od wartosci towaru, natomiast na
                                  kosmetyki pielegnacyjne nie warto wyrzucac pieniedzy

                                  jak na kogos kto szafuje przymiotnikiem "glupi" masz rzeczywiscie
                                  ciekawe podejscie do sprawy, zwazywszy ze podstawowym skladnikiem
                                  wszelkich paciaj maskujacych do twarzy jest stearyna - nie mowiac
                                  juz o tym ze wyraznie nie wiesz ze kolorowka tez sie sklada z tych,
                                  no, skladnikow (ale one wyraznie podlegaja innej ewaluacji w bazie
                                  do makijazu niz w kremie pielegnacyjnym)

                                  widze tez ze masz typowa dla mlodych, malo aktywnych osob tendencje
                                  do wygrzebywania z internetu linkow, bez zastanowienia sie jaka
                                  firma te strone zalozyla - i co w zwiazku z tym mozesz tam kupic; no
                                  ale, skoro masz za soba te jakies 10 lat, lub wiecej, doswiadczenia
                                  zakupow w amerykanskim internecie, to chyba wiesz co robisz :P

                                  wracajac zas do istoty sporu, czyli czy wydawac raczej na kolorowke
                                  czy raczej na pielegnacje, to czy kiedys pomyslalas o robieniu
                                  wlasnych korektorow, szminek, tuszu do rzes, cieni do powiek - na
                                  pewno skladniki bardzo tanio nabedziesz od jakiegos domowego
                                  przedsiebiorcy znikad (np. lotioncrafter) :P
                                  no to czesc, jestes klotliwa i nie zaslugujesz na dalsze pozdrowienia
                                  • nitulina Re: Oszczędzać. 10.01.09, 21:58
                                    Oj Zettrzy , ale nic słówkiem nie napomknęłaś pomyłeczce z witaminką
                                    C, a co z dystrybutorem? już siedzi czy dopiero wytoczą mu proces za
                                    błędy w opisach składników jak sama sugerowałaś.

                                    Co do reszty, retoryka na żenującym poziomie, zwłaszcze kometarze o
                                    moim braku aktywności, braku zastanawiania czy braku doświadczenie w
                                    zakupach internetowych...wreszcie o kłótliwości.
                                    Kiedyś będąc w znamienitej mniejszości uważałam że jesteś
                                    oryginalna, ostra ale wprowadzasz tu pewien niezależny koloryt,
                                    uważałam że masz klasę, niestety myliłam się.., nie masz jej za
                                    grosz.
                                    • zettrzy Re: Oszczędzać. 12.01.09, 21:21
                                      pomyleczka, misiuniu? ze jeden rodzaj witaminki C kosztuje mniej niz
                                      inny? to nie jest pomyleczka, to jest niestety fakt zyciowy, tylko
                                      nie chcialo ci sie poszukac takze tego drugiego rodzaju... dla
                                      porownania cen (ceny hurtowe na ogol sa rzedu od ulamka do paru
                                      centow, o czym doswadczeni nabywcy swietnie wiedza, plus zawsze
                                      istnieje jakies minimum, czyli nie kupisz jednej uncji, nawet jak
                                      towar kosztuje siedem centow i tak musisz wydac przynajmniej
                                      dolara... ale zeby takie drobiazgi wiedziec, trzeba cos najpierw
                                      kupic, no a przynajmniej przeczytac te stronke do konca - ojojoj,
                                      przeciez doswiadczony nabywca ZACZYNA od sprawdzenia calej
                                      oferty!!!!)

                                      co do retoryki, to oczywiscie kupilas cos od tego dystrybutora i
                                      zamiescilas link znany z osobistego doswiadczenia, prawda? w zwiazku
                                      z czym wiesz ile ten produkt jest wart?
                                      nie, ten facet nie pojdzie siedziec bo pisze wyraznie ze jego
                                      produkt jest bardzo nietrwaly, blyskawicznie oksyduje i musi byc
                                      natychmiast wlaczony w jakas baze silikonowa, inaczej zamiast uncji
                                      taniutkiej witaminki c mamy uncje badziewka... a gdzie link do bazy
                                      silikonowej? innych skladnikow, niezbednych aby z tej witaminki
                                      powstalo cos uzytecznego? widzisz misiu, robiac kosztorys produktu,
                                      nie wystarczy wyklikac pierwszego z brzegu linka, trzeba sie jeszcze
                                      zastanowic czy jakis skladnik nie bedzie wymagal innych wydatkow...
                                      no i oczywiscie bedziesz potem te skladniki mieszac w kuchennym
                                      rondelku, bo nie widze linka do oprzyrzadowania technicznego

                                      zawsze wole uzyc retoryki niz lopaty, ale niestety nie z kazdym sie
                                      da, jak widac na zalaczonym obrazku

                                      nadal nie wiem jak to sie ma do produkcji domowej roboty korektorow
                                      i pudrow kompaktowych, bo po prostu omijasz sprawe - a przeciez
                                      tutaj dopiero mozna by miec oszczednosci! wiesz ile kosztuje
                                      stearyna w hurcie? poklikaj, dopiero wtedy zobaczysz ile tak
                                      naprawde jest warta ta szminka Chanel za $35 - slowo daje, jakbym
                                      juz miala urzadzac mini-fabryke chemiczna w lazience, to by mi sie
                                      bardziej oplacilo smazyc tusze do rzes

                                      > uważałam że masz klasę, niestety myliłam się..,

                                      nawzajem! od paru lat dreczylo mnie pytanie, co sie wlasciwie stalo
                                      w tym watku, po ktorym sorbet cie zabanowal na perfumach - wszystkie
                                      wypowiedzi usuniete, a zaloze sie ze bylo co poczytac... teraz mam
                                      obraz!
                                      przyjemnego mieszania witaminek, i nie zapomnij ze im drozszy puder
                                      do twarzy tym bardziej wart wydatku!
                    • black_magic_women Re: Oszczędzać. 09.01.09, 22:16
                      nessie-jp napisała:


                      > > czy mozna kupic diament za cene szkielka? no moze mozna,

                      > A czy można sprzedać szkiełko za cenę diamentu? Ależ można! Trzeba tylko nająć
                      > dobrych speców od marketingu i nadać szkiełku odpowiednio chwytliwą nazwę, na
                      > przykład cle de peau...

                      a myślałam,że Svarowski!
                      >
              • tinga1 Re: Oszczędzać. 15.01.09, 11:28
                Racja. No i rzecz niebagatelna - najlepszym kosmetykiem zawsze jest tryb
                życia... ;-))
            • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:09
              A tak pomaga Ci drogi zestaw? bo tylko on spełnia Twoje wymagania?
              Znam rzesze kobiet którym pomogła oświecona pielęgnacja nie
              inwestowanie w drogie kosmetyki...które są niewiele warte...

              Poczytaj
              www.biochemiaurody.fora.pl/
              • nitulina Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:11
                A to była odpowiedź na jeden z postów wyżej...
                • papryczka_ag Re: Oszczędzać. 10.01.09, 20:27
                  Podpiszę się pod nitu. Najlepiej działające na moją cerę kosmetyki
                  kosztowały mnie grosze. Tylko ja poszłam do dobrego dermatologa bez
                  podkładki z napisem Vichy...
                  Poza tym żaden kosmetyk - czy za trzy złote czy za trzysta nie
                  zastapi wspomagającej kuracji cery od środka.

                  Jestem fanką pewnej marki kosmetycznej, bardzo drogiej. Lecz uzywam
                  jej głównie ze względu na zapachy, miłe uczucie podczas i po
                  stosowaniu oraz wspomagające pielęgnację właściwą działania.Gdybym
                  bazowała tylko na tych kosmetykach, nie byłabym tak zadowolona.
                  Wiem, bo już próbowałam.
                  A przy właściwej pielęgnacji kolorówka nie zaszkodzi, a może wręcz
                  wspomagać pielęgnację. Zgadzam sie jednak że kolorówka może być
                  szkodliwa - dla tych które nie zmywają kolorów z twarzy i dla tych
                  które używają podróbek z ołowiem.
                  • zettrzy Re: Oszczędzać. 12.01.09, 21:25
                    Najlepiej działające na moją cerę kosmetyki
                    > kosztowały mnie grosze.
                    > Jestem fanką pewnej marki kosmetycznej, bardzo drogiej. Lecz
                    uzywam jej głównie ze względu na zapachy,

                    no tak, teraz mamy pelna jasnosc... grunt to bardzo droga marka
                    kosmetyczna za grosze!
                    • papryczka_ag Re: Oszczędzać. 13.01.09, 22:39
                      nie zrozumiałaś, albo ja nie zrozumiałam komentarza :)

                      Najlepiej działały ( podkreslam DZIAŁAŁY ) kosmetyki dość tanie. Bez
                      fajerwerków zapachowych, czasem wręcz cuchnące. Maziaje ziołowe lub
                      z zawartościa dziwacznych chemicznych składników. Najczęściej
                      apteczne acz niepopularne.
                      W związku z tym wynalazłam sobie POMOCNICZO markę, której kosmetyki
                      zaspokajały moją snobistyczną potrzebę ładnego zapachu, działań
                      pozornych ( doraźne wygładzanie, nabłyszczanie itp. ) ale
                      długofalowych działań nie miały. O to mi chodziło. Drogie kosmetyki
                      kupuję dla zbytku i rozpusty - do pielęgnacji kupuję takie, które na
                      moją skórę działają. I są to i kosmetyki i parafarmaceutyki i insze
                      świństwa.
                      • zettrzy Re: Oszczędzać. 14.01.09, 21:54
                        zrozumialas komentarz, stad jak widac wersja 2ga ;)
                        • papryczka_ag Re: Oszczędzać. 15.01.09, 19:51
                          kurcze nie rozumiem nadal czym się różni pierwsza od drugiej :(((
                          słowo daję myślałam że czytam ze zrozumieniem i piszę ze
                          zrozumieniem... jak gdzieś się zgubiłam to przepraszam - generalnie
                          w wersji 1 chodziło o to samo co w drugiej...
                          • zettrzy Re: Oszczędzać. 15.01.09, 21:54
                            druga rozni sie od pierwszej klarownoscia - pierwsza wyszla troche
                            dada, nie bardzo bylo wiadomo ktoredy do gory ;)
                            teraz wiadomo ;)
                            • papryczka_ag Re: Oszczędzać. 16.01.09, 17:22
                              uf :)
      • magdal-ena2 Re: Oszczędzać. 07.01.09, 22:39
        proszę, wszystko tylko nie buty! i to nawet o wygląd nie chodzi, ale o zdrowie
        stóp. na buty nie warto sępić. oszczędzać można na "sezonowych hitach",
        szalikach, apaszkach, koszulkach bawełnianych, bo i tak po kilku praniach raczej
        się rozejdą we wszystkie strony ;-).
      • papierochy Re: Oszczędzać. 08.01.09, 00:49
        oszczedzam na ciuchach przeznaczonych na wyjazdy w gory (tz. kupuje
        raczej tanie, brzydkie i niemarkowe): grubych swetrach, dresach,
        czapkach, cieplych portkach, podkoszulkach pod sweter, bluzach z
        polaru; Poza tym na pizamach (kupuje chinskie na placu), kapciach i
        szlafroku. Nie musze miec drogiego plaszcza i kurtki na zime ( we
        wszystkich moim zdaniem wyglada sie podobnie), zwykle kupuje je na
        przecenie.

        Dzinsy kupuje zawsze markowe (diesel, miss sixty,levis), ale staram
        sie je kupowac zawsze na przecenie.
        Nie oszczedzam na bluzkach i lepszej jakosci koszulkach (lubie jak
        sa oryginalne, z jajem, traktuje je jak male dziela sztuki)

        Buty roznie, i tanie i drogie. Na tenisowkach oszczedzam, raczej bym
        nie kupila oryginalnych conversow, uwazam ze ich cena to kpina.
        Bardziej oszczedzam na zimowych ciuchach, bo zimy nie lubie, zreszta
        w tych ciuchach jakie by nie byly wyglada sie jak niedzwiedz.
        Nie oszczedzam na ciuchach, w ktorych mi wyjatkowo do twarzy, jak mi
        w czyms naprawde ladnie, to zaplace kazda cene (prawie:)
        • agagin Re: Oszczędzać. 15.01.09, 13:48
          Tu sie mylisz, jesli chodzi o trampki ;)
          Kupilam conversy, nosze je calorocznie (tylko nie latem) na deszcz,
          na zime, do miasta, pracy, wszedzie! Sa wygodne i swietnie wygladaja.
          Kupilam jedne tansze pare miesiecy temu, po 2 miesiacach poszly do
          kosza, bo pekla podeszwa, poza tym zaparzaly sie w nich stopy i nie
          mialy dobrej amortyzacji.
          Zal mi bylo 240 zl na trampki, ale kupie kolejne, bo warto.
      • beesok Na niczym :) 08.01.09, 01:16
        Na pewno nie na butach i torebkach, zreszta ja zawsze stawiam na
        jakosc a nie ilosc a "oszczedzanie" u mnie polega bardziej na
        umiejetnosci kupowania drogich rzeczy za grosze (buty o
        rownowartosci £650 za £100 etc na roznych sample sales itp) ale
        nawet na takich przecenach bardzo krytycznie oceniam dana rzecz i
        nigdy nie kupuje czegos "bo jest przecenione" :)
        Nie chwalac sie, mam "oko" i zwykle w outletach, przecenach udaje mi
        sie kupic "perelki" za ulamek normalnej ceny - torebka Bottegi za
        30% normalnej ceny z limitowanej serii cruise 2006 to zrodlo
        zazdrosci wielu przyjaciolek :)

        Ale z drugiej strony ja mam raczej klasyczny styl i lubie rzeczy
        proste ale dobrej jakosci. Trendy zaznaczam "akcentami" i rzadko
        kupuje cos na jeden sezon wiec nie mam problemu z wydaniem kasy na
        rzeczy, ktore beda sluzyc lata i ktore mozna nosic w roznych
        kombinacjach

        Mam lekka obsesje na punkcie torebek i butow i te musza byc
        najwyzszej jakosci ;)


        • nitulina Re: Na niczym :) 08.01.09, 12:27
          Tylko czy kupienie torebki BV za 30% ceny jest oszczędnością jako
          taką?
          • beesok Re: Na niczym :) 08.01.09, 22:34
            dla mnie tak poniewaz jest to torebka, ktora i tak bym kupila za
            normalna cene wiec jezeli moge z rabatem 70% to jest to znaczna
            oszczednosc.

            Moje zakupy "wyprzedazowe" to nie w stylu kupie bo tanie/przecenione
            i gdzies tam kiedys sie przyda - kupuje rzeczy 1) ktorymi jestem
            zachwycona na tyle, ze kupilabym za normalna cena 2) pasuje do tego
            co mam juz w szafie i sa w moim stylu - np. nigdy nie kupie skoranej
            kortki w stylu all saints np chocby nie wiem ile kosztowala bo to
            zdecydowanie nie moj styl, czulabym sie w niej zle i nie pasuje do
            zadnych moich ciuchow 3) dana rzecz musi lezec idealnie - zadne tam
            o pol numeru za male/ duze ale co tam przecenione :)
            • nitulina Re: Na niczym :) 09.01.09, 10:19
              Ja jednak wychodzę z założenie że samo słowo oszczednośc w dalszym
              ciągu jest nietrafne z samej definicji. Ja niegdy nie mam wrażenie
              że kupując torebkę czy inne dobra luksusowe taniej oszczędzam,
              zawsze uważam że wydaję mniej...
              • beesok Re: Na niczym :) 09.01.09, 12:28
                ha ha ha tak jakbym slyszala swojego meza :) "you can't save what you
                spend honey" :)

                w zasadzie zgadzam sie z Toba - slowo "oszczedzac" nie jest tu moze
                trafione....ale na pewno wydaje mniej niz gdyby dana rzecz byla po
                nirmalnej cenie wiec jakis plus jest :)
                • nitulina Re: Na niczym :) 09.01.09, 18:34
                  A tak swoją drogą ja i tak zawsze wydam na wyprzedażach dwa razy
                  wiecej niż bym wydała normalnie co jest zgodne z ich filozofią ;)...
                  Teraz właśnie kupiłam torebkę w moim mniemaniu bardzo okazyjnie,
                  szczęście mnie rozniosło to własnie myślę nad drugą której nie
                  kupiłabym bez wyprzedaży, ale teraz....;)
                  Dokłądnie to samo zrobiłam dwa lata temu nie mogąc zdecydować który
                  model Edith wybrać, w związku z tym ma dwa...oszczędziłam jak
                  diabli ;)
                  • beesok Re: Na niczym :) 09.01.09, 22:08
                    ha! I tu tkwi problem :) ja mam tak samo choc ostatnio jestem coraz
                    lepsza w powstrzymywaniu sie od kupienia nie potrzebnych rzeczy i
                    bardzo krytycznie oceniam "zakup"

                    Zazdroszcze torekowych zakupow - ja chodze i chodze, szukam torebki
                    (nawet nie przecenionej) i NIC mi sie nie podoba na tyle zeby kupic
                    (moze za krytyczna jestem :)
                    Powiedz gdzie daja fajne torby - najchetniej szare ;)
                    W rekompensacie kupilam 6 szarych swetrow (na przecenie
                    oczywiscie!!)

                    Swoja droga - ja robie zakupy glownie w NY albo w Londynie i tam
                    oprocz przecen w 90% sklepow mozesz wszystko bez problemu zwrocic
                    wiec czesto jest tak ze kupuje wiele rzeczy z zamiarem przymierzenia
                    w domu i zastanowienia sie na spokojnie i ...konczy sie na tym ze
                    wiekszosc sobie zatrzymuje :)
                    • nitulina Re: Na niczym :) 10.01.09, 22:09
                      Szarą torbę i ja bym łyknęła, jest ich dużo w nowych kolekcjach.
                      chyba najlpesze szarości mam Marni, Chloe ma szaroś ale taką sobie,
                      szare są Botegi, z tańszych MbyMJ.
                      Nie weim jakie torby lubisz, mnie się marzy coś bardzo dużego,
                      prostego taka zakupowa tote tyle że z miekkiej, maślanej skóry bez
                      grama połysku.
                      • beesok Re: Na niczym :) 10.01.09, 23:48
                        O maly wlos nie kupilam balloon bag marni w zeszlym roku w slynnej
                        londynskiej dress agency za jedyne £300 ale...byla bez "paska" i
                        odpuscilam :)

                        Szukam szarej juz dlugo - przez moment nawet myslalam o chanel 2.55
                        ale ta wole czarna..

                        McQueen ma fajna - widzialam dzisiaj Melrose tote i powiem Ci jest
                        niezla - tylko lekko polyskuje, nie metalicznie ale tak bardziej
                        shiny leather
                        Podoba mi sie tez Shimmy Mulberry (wogle lubie mulberry i z moja
                        mabel sie prawie nie rozstaje)

                        Piekna szara widzialam w barcelonie w Loewe - taka wlasnie jak
                        opisujesz wielka z mieciutkiej szarej skory i z brazowym
                        wykonczeniem bardzo bardzo mnie kusila ale cena mnie skutecznie
                        powsytrzymala :)

                        Bottega ma dwie szare, ktore mi sie podobaja w cruise collection ale
                        chcialabym cos bardziej nowoczesnego mimo wszystko

                        Kiedys chorowalam na downtown albo muse YSL ale jakos mi przeszlo

                        Bede szukac u Celine i Miu Miu (od dawna chce sobie kupic Miu Miu
                        albo Prada ale albo nie trafiam na cos co mi sie podoba albo jest
                        juz wykupione :(

                        Natomiast zupelnie nie moge sie przekonac do MJ ani do Chloe :)

                        Ostatnia kolekcje toreb bally przegapilam a mieli piekna szara -
                        zostala tylko jej wersja zamszowa na NAP a zamszu nie lubie :)

                        Sorry za dlluuugi wywod ale z mezem o tym nie pogadam :P


                        • nitulina Re: Na niczym :) 11.01.09, 00:50
                          Ja z moim "gadam do"

                          Marni od pewnego czasu ma taką oszczedność stylistyczną, lubię ją
                          ale dla mnie jest zbyt eteryczna.
                          Botega bardzo zyskała,kiedyś była przesycona wyskromniała, ostatnia
                          kolekcja to kilka świtnych tote.
                          Chloe lubię wszystkie Edith, one sa takie cieżkie, siermięzne,
                          rzemieślnicze bez pretensjonalności typowej np dla np Fendi.
                          Uwielbiam East West Tote czy North South Maison Martin Margiela...
                          no jst kilka toreb które bym chciała, wybór jest trudny... ceny
                          zabójcze, wybieram asolutny minimalizm który broni się wiele
                          sezonów, bo w przypadku torby nawet bardzo drogiej to już nie jest
                          inwestycja ponadczasowa na lata (oczywiście poza bezdyskusyjną
                          klasyką która jednak gdyzie się z moim stylem)
                          • beesok Re: Na niczym :) 11.01.09, 11:21
                            ha ha ha ja tez :) ale w zasadzie on ma niezly gust i czasem
                            pokazuje mu potencjalne nabytki i w zasadzie trafnie wybiera :)

                            Kiedys bardzo sie martwilam tym czy droga torba przetrwa kilka
                            sezonow ale teraz mi przeszlo i w zasadzie kupuje to co mi sie
                            podoba i juz :) trudno! A ze mam raczej styl "klasyczny with a
                            twist" to raczej nie podobaja mi sie hity na jedn sezon z zalozenia
                            :)

                            Ale na B-bag Fendi sie skusilam i dalej nosze! Pasuje do mojej szafy
                            i mam w sumie gdziesz ze to kolekcja 06 ;)

                            Martw mnie natomiast najazd eighties w modzie - tego to ja naprawde
                            nie przelkne ;)
                            • beesok Re: Na niczym :) 11.01.09, 11:45
                              napisalam "w zasadzie" chyba z tysiac razy w poscie powyzej (Oh GOD!)

                              zainspirowalas mnie - chyba sie przejde do butiku MMM dzisiaj :)

                            • nitulina Re: Na niczym :) 11.01.09, 14:13
                              MMM jest dośc trudny, to taka moda z "misją i przekazem" której ja
                              w zasadzie nie toleruję, ale MMM jest dla mnie nielicznym wyjątkiem
                              do noszenia.
                              Pomiędzy hitami na jeden sezon, a klasyką jest jeszcze duża
                              przestrzeń i tu pojawia się ta trudna sztuka wyboru ;) ha ha ha
                              • beesok Re: Na niczym :) 11.01.09, 20:26
                                nie wyrobilam sie wiec nie dotarlam do MMM - dzis obiecalam mezowi
                                ze zabiore go na zakupy dla niego i jestem dumna bo trzymalam sie
                                planu i unikalam pokus :)

                                ogolnie nie przepadam za stylem marni, mmm etc - choc znajda sie
                                rzeczy, ktore chetnie zaloze nie jest to moj styl. Moza czas na
                                jakis update :P Poza tym zawsze mi sie wydaje ze ten styl dobrze
                                lezy na bardzo szczuplych kobietach a ja choc nie gruba bynajmniej
                                :) mam "kobiece" biodra he he he

                                poszukiwania szarej torby trwaja nadal za to dotarly dzis moje
                                kozaki szare bottegi i sa pieeeeeeeekne ;)
      • wojtusia Re: Oszczędzać. 08.01.09, 10:13
        przede wszystkim na bezsensownych zakupach, czyli nie kupuję pod
        wpływem impulsu
      • madelon1 Re: Oszczędzać. 08.01.09, 13:41
        Ja podobnie jak Beesok staram sie drogie rzeczy kupowac na sample sales,
        wyprzedazach etc. Wszystko idzie w dol do nawet 75-80%.

        Buty, torebki i swetry z kaszmiru zawsze sa na mojej liscie w czasie wyprzedazy.

        W ciagu sezonu rzadko kupuje cokolwiek, no bo ile tak naprawde te rzeczy sa warte?
      • lashqueen Re: Oszczędzać. 08.01.09, 16:52
        Ja nie oszczedzam kosztem jakosci. Dwa razy w roku robie wielkie zakupy na
        wyprzedazy letniej i zimowej, zazwyczaj ze znizka 50-70% a w ciagu roku kupuje
        jakies pojedyncze rzeczy, ktore albo w danym czasie sa mi potrzebne, albo sa na
        tyle piekne i wyjatkowe, ze nie chce czekac do przecen.
        • tarantinka Re: Oszczędzać. 15.01.09, 11:13
          przez przypadek odkryłam bardzo fajne kosmetyki, robi się je samemu,
          mają bardzo naturalny i prosty skład, a efekty rewelacyjne. W każdym
          razie odstawiłam te co do tej pory używałam (wydatek około 200 zł
          miesięcznie) - teraz wydaję tyle w pół roku. Gdybym nie była
          zadowolona z jakości nie zrobiłabym tego. Oszczędzanie ma sens jesli
          nie traci na tym jakość.
          Z ciuchami mam podobnie, pewnych sum nie wydam i nawet nie dlatego
          że nie mam kasy ale źle bym się czuła wydając na bluzkę 200 zł. mam
          w głowie jakieś takie limity i nawet jak mi się cos podoba to nie
          kupię. Z drugiej strony jak buty to ze skóry, ale czekam na
          przecenę - kozaki kupuję dopiero teraz, tak samo płaszcz zimowy itp.
          jest mi o tyle łatwiej że nie lubię łażenia po sklepach,
          przymierzania i całej tej otoczki. Po takiej wyprawie zamiast
          odpręzenia jestem zmęczona. Tak to chyba jest najlepsza metoda,
          zamiast sklepów spacer :)
      • bonzee32 Re: Oszczędzać. 08.01.09, 19:17
        Ja w tej chwili ma w sumie klasyczna garderobe skompletowana.
        Kolejna torebka, kolejna para butow, to raczej kaprys modowo-
        trendowy a nie potrzeba. I tym kaprysom kompletnie nie ulegam, jak
        np. teraz kiedy zatracilama sie kompletnie w pewnym projekcie
        informatycznym, to prawie pasja mojego zycia ;-) i kazda extra kasa
        praktycznie w niego leci. A chlonie skuns jak gabka ;-)
        No ale ma to sie zwrocic z nawiazka. Przynajmniej takie jest
        zalozenie.. Bedzie na nowe trendy ;-)
      • croyance Re: Oszczędzać. 09.01.09, 12:01
        Osobiscie uwazam, ze jesli mam dobrej jakosci buty, torebke i
        bizuterie, to reszta tez bedzie wygladac w tym otoczeniu dobrze.

        Tak sobie mysle wtedy, ze gdyby ktos chcial oceniac mnie po ubiorze -
        to popatrzy: hmm, dobrej marki buty, hmm, torebka tak samo, hmmm,
        bizuteria elagancka i swietnej jakosci tez ... i wtedy umknie mu, ze
        sukienka z charity shop, dajmy na to, bo do glowy mu nie przyjdzie,
        ze ktos, kto nosi drogie buty moze miec sukienke z trzy funty.

        Ale u mnie to nie kwestia oszczedzania, tylko pewnej ideologii
        zyciowej oraz praktycznego podejscia - wszystkie ciuchy wkladam do
        suszarki, wiec sie niestety szybko niszcza, dlatego nie oplaca mi
        sie kupowac Bog wie jakich, a jak sie zniszcza, moge je wyrzucic i
        miec swiety spokoj.
      • leeloo2002 Re: Oszczędzać. 09.01.09, 12:07
        Powiem tak, że zawsze jak się skuszę na jakąś 0kazję cenową (np w H&M - kupiłam
        na jesieni 3 sweterki) to później żałuję.
        Sweterki po 2 praniach wrzuciłam do kontenera PCK bo sie strasznie zbiegły.
        Z troszke bardziej markowymi rzeczami (np Benetton) jeszczee mi sie to nie
        zdarzyło i służa mi przez kilka sezonów.
        Więc zamiast 3 tanszych rzeczy chyba lepiej kupić jedną porzadna.
        Myślę ze można oszczędzać na rajstopach (nie kupować w Wolford) i czasami na
        dzinsach ( w Cubusie zdarzają sie genialne fasony)
        • jackie71 Re: Oszczędzać. 15.01.09, 14:39
          Leeloo, w H&M nie kupuje sie swetrów :). Są DRA-MA-TY-CZNEJ jakości- wiem to na
          100%, bo miałam 3 i każdy po 1-2 załozeniach ( już przed praniem)wygladał
          okropnie, cały zmechacony. Tak więc jeżeli nawet wzór podoba mi się, to z
          załozenia swwetrów tam już nie kupuję ( inna sprawa, ze nie tylko swetrów, bo
          właściwie to ciuchy dla dorosłych ogladam tam przy okazji zakupów dla rocznej
          corki). Uważam, że H&M to zdecydowanie najgorsza firma na rynku pod względem
          relacji ceny do jakosci.
      • tralalumpek Re: Oszczędzać. 09.01.09, 12:41
        np. na kosmetykach, tzn. nie musze miec 50 buteleczek perfum i 27
        tubek tuszu i i i....
      • nihania Re: Oszczędzać. 09.01.09, 14:09
        nie wiem czy mozna to nazwac oszczedzaniem ale staram sie kupowac rzeczy za
        pieniadze adekwatne do jakosci,
        wiem co mi sie podoba i nie ulegam sezonowym modom, dzieki temu moge pozwolic
        sobie na kupowanie na wyprzedazach bez obawy ze 'wiasna to juz nie bedzie
        modne', dzieki temu kupuje kozaki w marcu a kostiumy kompielowe we wrzesniu za
        50% ceny badz taniej,
        gdy mam czas i dobry humor rozgladam sie za markowymii, dobrymi jakosciowo
        rzeczami w sh, tym sposobem jestem dumna posiadaczka ubran z metka hugo boss czy
        armani,
        gdy jestem poza polska staram sie zorientowac co oplaca sie kupowac w danym
        kraju, np w wakacje odwiedzilam hiszpanie gdzie ceny zary i wsyztskich
        zaropodobnych sa nizsze niz u nas, odwiedzilam przy okazji outlet zary,
        w wielkiej bryt odiwedzam sklepy typu tk maxx gdzie mozna upolowac naprawde cos
        fajnego
        trzeba jednak przyznac ze aby rozsadnie ubierac sie trzeba na to posiwecic
        troche czasu, orientowac sie co gdzie za ile i kiedy oraz miec cierpliwosc,
        niestety mi cierpliwosci czasem brakuje :(
        • black_magic_women Re: Oszczędzać. 09.01.09, 14:25
          Po pierwsze staram się kupowac z głową.
          Wiekszośc rzeczy kupuje na Allegro(perfumy tez!i wszystkie droższe kosmetyki
          typu podklad E.Laudera,olejek Nuxe,inneov-ani razu sie nie nacięłam,a oszędności
          bywaja spore)
          Lubie wyglądać w miare orginalnie więc ubrania w sieciówkach tylko oglądam,z
          rzadka kupuję.
          Praktycznie nie nosze i nie kupuje "gwiazdek jednego sezonu"-żółtych
          tunik,zielonych torebek,czy saszek.Po pół roku takie rzeczy krzyczą na odległość
          ,że sa totalnie passe.A ja lubie mieć rzeczy przez pare sezonów.
          Mam też swoje limity-ile jestem wstanie dac za t-shirt (max40zl za taki naprawde
          orginalny),ile za sukienke itp.I staram sie trzymac tych wytycznych.
          • vincentyna Re: Oszczędzać. 10.01.09, 01:22
            Oszczedzam na torebkach, kupuje np Diora po 50% przecenie, to samo z butami np
            Prady.
      • papryczka_ag Re: Oszczędzać. 10.01.09, 20:28
        Ja chyba nie oszczędzam. Bo oszczędzanie to dla mnie słowo o
        negatywnym wydźwięku.
        Ja staram się rozsądnie lokować środki. Po prostu na zakupach używam
        nie tylko oczu ale i mózgu.
        • miska_malcova Re: Oszczędzać. 11.01.09, 15:28
          a ja zdecydowanie oszczędzam odkąd przestałam kupować tani badziew :)
      • beesok Re: Oszczędzać. 11.01.09, 20:32
        u mnie oszczedzanie dziala jak nie chodze po sklepach ha ha ha
        naprawde - poniewaz ile razy sie wybiore na zakupy zawsze mi sie cos
        trafi albo znajdzie sie jakas okazja etc. Dlatego jak naprawde chce
        oszczedzic po prostu unikam sklepow przez 2-3 miesiace i tyle :)

        mam tak jak black_magic_women z ciuchami sa pewne limity, ktorych
        nie przekrocze. Gozrej z butami i torebkami (tu miekne :) ale jak
        mam w planie kupic naprawde droga rzecz zawsze sie dobrze zastanowie
        i czasem wracam do sklepu na drugi dzien i jak mi sie nadal tak samo
        podoba to kupuje :)
        • kinky5 Re: Oszczędzać. 14.01.09, 11:03
          tak samo jak beesok!
      • bogiemslawiena Re: Oszczędzać. 15.01.09, 11:15
        Z butami różnie bywa. Kupiłam kiedyś halówki u Wietnamczyka i
        nosiłam je prawie 3 lata, w tym 2 dość intensywnie. Dopiero po 3
        latach straciły fason i trochę się poprzecierały, używam ich teraz
        do prac w ogrodzie. A fajne były, podróbki Pumy :) Myślałam, że
        będzie mi się w nich stopa pociła, ale nie, były idealne. Dużo
        szybciej rozchodziły mi się halówki Ryłko...
        Ciuchy zwykle kupuję w lumpeksach, bo wolę używane ciuchy z GB z H&M
        niż te z polskich sklepów - mają gorszą jakość i kosztują sporo jak
        na sieciówki.
        Gacie, staniki i inne takie - nie oszczędzam na tym, parę przygód z
        wietnamskimi stanikami wystarczyło mi - druty wyłażace ze stanika po
        kilku praniach, prujące się wiecznie szwy - dzięki, wolę jeden
        stanik zamaist pięciu.
        Wydaje mi się, że nie wyglądam jak lump i nie chodzę jak szmaciarz,
        chociaż już nie bardzo wyobrażam sobie zakupy w normalnym sklepie z
        ciuchami. Spodnie za 150 zł? Ha... wolne żarty. Mogę mieć lepsze za
        10 zł.
      • plansz [...] 15.01.09, 12:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • cantatrice_chauve Re: Oszczędzać. 15.01.09, 12:01
        a więc w moim przypadku jest tak, że zwolniłam się ostatnio z pracy
        i szukam nowej. Do tego dochodzi ten, coprawda nadmuchany mocno,
        kryzys światowy, ale jednak jest to trochę niepokojące.. więc
        postanowiłam troszkę ograniczyć swoje wydatki..
        Kosmetyki pielęgnaycjne: z Vichy i Clinique przerzuciłam się na
        tanszego Loreala i Garnier Paris- na razie bez wyraźnych szkód dla
        cery;
        Kosmetyki kolorowe: zeszłam półkę niżej czyli też w okolice Loreala
        i MaxFactora i jakoś żyję a mój makijaż trzyma się nieźle; a cienie
        zdarza mi się kupić nawet polskich firm tj.Bell i nie wyglądają
        wcale źle;
        Perfumy: zawsze miałam kilka flakoników jednocześnie..teraz jeden a
        dobry;
        Buty: Kupiłam 1 zamiast 2 par kozaków w tym sezonie..;
        Ciuchy: nie kupiłam w tym sezonie nowego zimowego płaszcza tylko
        noszę ten sprzed 2 lat- a do niego kupiłam nowy szalik, żeby trochę
        go wizualnie odświeżyć;
        Omijam wyprzedaże szerokim łukiem bo wiem, że padłabym ich ofiarą od
        razu (zwłaszcza jak bym wpadła do Motivi i Morgana ech..:(()
        Na szczęście mam trochę dobrych jakościowo, uniwersalnych, firmowych
        ciuchów z "dobrych czasów" i po prostu noszę je teraz w różnych
        konfiguracjach.. przegrzebałam szafę i znalazłam trochę zapomnianych
        pozycji, które odświeżyłam.
        Takie to moje życie w kryzysie... Do wszytskiego się można
        przyzwyczaić;
      • jurek.powiatowy Re: Oszczędzać. 15.01.09, 13:21

        Ja jestem oszczędny w słowach. A tak na serio wszystko zależy od figury. Jeżeli
        masz super figurę to w koszulce za 5 zł będziesz wyglądać modnie i stylowo. Tak
        więc najpierw zadbaj o ciało!
        • niemarozybezognia Re: Oszczędzać. 15.01.09, 13:53
          Ja ostatnio sporo rzeczy zakupilam na wyprzedażach.
          Np. płaszcz z ortalionu za 50 zeta.
          albo biustonosz za 12 zeta.
          Teraz nie mam czasu- bo wracam późno z pracy- ale jesczze z rok temu
          większość ciuchów kupowałam w lumpach :) i zawsze jak założe coś z
          lumpa ktos pyta" ale super gdzie kupiłas? drogie bylo?"

        • agagin Brakowalo meskiego slowa :) 15.01.09, 14:13
          coz nic dodac nic ujac :)
          Pozdrawiam
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja