Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      wielkie buuu po zakupach

    25.03.09, 15:18
    A w zasadzie po ich braku.
    Przeleciałam ostatnio cały Wrocław (a zatem całkiem spore miasto) w
    poszukiwaniu sweterków, topów, dzianinowych sukienek, butów i
    biżuterii. I wielkie buuu - nic nie znalazłam.
    Mam wrażenie, że we wszystkich sklepach - począwszy od Simple,
    skończywszy na MaxMarze - są same ciuchy/buty z ubiegłego sezonu, a
    raczej jakieś marne ich resztki. Co do butów, to jestem pewna - bo
    rozpoznałam wiele par, które oglądałam jesienią.
    Nie mogłam też znaleźć żadnej ciekawej biżuterii - a przeleciałam
    też parę galerii złotniczych. Z torebkami też padaka.
    Już mi nawet przeszło przez myśl, że z powodu drastycznego wzrostu
    kursu euro nasi sprzedawcy prawie nic nie kupili na nowy sezon,
    tylko jadą na tych resztkach.

    Może mój post nie jest bardzo odkrywczy, ale skoro jedni się chwalą,
    to ja się żalę ... :(
      • hermina5 Re: wielkie buuu po zakupach 25.03.09, 15:30
        Co do butów równiez się zgadzam - całe zestawy nie sprzedane jeienią
        i wczesnym latem nawet wylądowały ponownie na półkach - np. HM
        przypomniał sobie o satynowych espadrylach, ktore mu zostały w
        magazynach od poprzedniej wiosny - wystawił je ni w 5 ni w 10 teraz
        w marcu- kiedy za oknem deszcz i snieg. warto dodac, ze o 20 zł
        drozej niz latem;/

        Szukam koturn wiosennych od 1,5 miesiaca i tez NIC.
        A w ogóle wkurza mnie, z e obecnie mam wrazenei, ze w wielu sklepach
        nie ma wiosny, ale od razu robi sie lato - sukienki na lato, kiecki
        n alato, buty na lato - akurat jakos nie kojarze, zeby wiosną było w
        Polsce 23 stopnie...
        • niesubordynacja Re: wielkie buuu po zakupach 25.03.09, 19:20
          hermina5 napisała:
          A w ogóle wkurza mnie, z e obecnie mam wrazenei, ze w wielu sklepach
          > nie ma wiosny, ale od razu robi sie lato - sukienki na lato, kiecki
          > n alato, buty na lato - akurat jakos nie kojarze, zeby wiosną było w
          > Polsce 23 stopnie...


          no dokladnie, tez tego nie lubie. Co prawda zdarza sie ze wiosna jako taka trwa
          stosunkowo krotko bo szybko przychodzi lato, no ale juz bez przesady. Za malo
          jest wlasnie ciuchow na przejsciowa pore, poza tym lato czasami tez bywa zimne.
          • hermina5 Re: wielkie buuu po zakupach 25.03.09, 21:17
            No i jeszcze jedna smieszna sprawa - to naprawdę jakis absurd, zeby
            w MARCU, kiedy na dworze lezy śnieg, w sklepach były juz sandałki,
            rzymianki i espadryle ! Przy najlepszych chęciach - nas czekaja
            jeszcze około 2 miesiace temperatur +9 + 15, a ja mam wrazenie, ze
            to kurde Włochy, czy coś :) Takze albo buty z poprzedniego sezonu,
            albo sandalki - kompletne wariactwo.
      • szadoka Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 12:53
        Oj jak ja Cie rozumiem. Wczoraj zrobilam rajd po zlotych tarasach.
        Cel: kupic stanik. Ostatecznie kupilam w M&S. Nawet niezly . Ale tez
        z ciekawoci oblecialam "modne" sklepy. Moze cos ze mna jest nie tak
        ale w tych wszystkich TopShopach, Stradiwariusach i innych wisza
        same szmaty psu z gardla wyjete. Juz w moim ciuchlandzie pod domem
        ubrania wygladaja lepiej. Mam wewnetrzny opor zeby zaplacic 50 zl za
        wymemlana koszulke chocby nie wiem jaka metke miala na sobie.
        • geekygurl Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 13:29
          Calkowicie sie zgadzam - nie wydam 50+ zl za cos co jus na wieszaku wyglada zle :(

          Aczkolwiek udalo mi sie ostatnio upolowac swietny zakiecik oraz pasek w Monnari - na przecenie oczywiscie :D

          Marze zeby kiedys otworzyli M&S w okolicach Trojmiasta tez... bardzo fajny sklep, z porzadnymi ciuchami ktore nie rozlaza sie po dwoch praniach oraz idealna dla mnie rozmiarowka :)
          • magdalena.ko Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 22:33
            A sprawdzałaś czy w "nowym" klifie się nie pojawi? ;) poza tym za jakiś czas
            otworzą Galerię Rumia :D:D:D może akurat trafi się coś sensownego ;-). Póki co
            cieszę się jak gwizdek, że Furla będzie w Klifie:).
            • geekygurl Re: wielkie buuu po zakupach 27.03.09, 18:12
              Mam nadzieje :)
        • hazel_dobkins Pytanie do szadoka M&S 26.03.09, 14:04
          Nie rzuciła Ci się czasem w oko ta torba?
          www.stylefinder.com/items/default.aspx?id=119200
      • ida_listopadowa Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 13:17
        A propos tych espadryli ze H&M - schodzą jak ciepłe bułki.
        Usiłowałam kupić jakiekolwiek, rozmiar za duże nawet i - lipa!
        ludzie to kupują hurtowo i wystawiają na allegro za potrójne pieniądze.

        To jest nowa kolekcja, nic nie zostało z zeszłego roku!

        Widziałyście te espadryle w kolorze innym niż czarny gdzies w Trójmieście lub
        Warszawie? Dajcie znać, pliz!
        • iluminacja256 Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 13:44
          no nie wiem, mnie sie wydaje , ze to jednak jest zeszłoroczna
          kolekcja , bo są identyczne i TYLKO wielkie rozmiary znajdują sie od
          samego początku na sklepie - 40,41 - co by wskazywało tym bardziej,
          ze to resztki magazynowe.

          Oprócz czarnych sa takie paskudne w kolorze fuksji, ale ja to
          widziałam w Łodzi.
        • awioletta Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 18:42
          widziałam wczoraj różowe w GB w Gdańsku, aczkolwiek nie za dużo ich było
      • esceven Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 13:18
        Pozostaja lumpeksy - co tydzień nowa dostawa:))))))))))
        • maly.wredak Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 13:44
          Kiedyś zdarzało mi się zaglądać do lumpeksów, teraz jakoś mi
          przeszło. Ponadto w lumpeksach kupowałam raczej ciuchy domowo-
          weekendowe. Np. piękne angielskie koszule z cieniutkiej flaneli albo
          koszule lniane - mniam. Ale ciuchów na co dzień, czyli do pracy, to
          raczej tam nie kupię :) Nie wspomnę już o butach ...

          Poza tym po takim nieudanym rajdzie po sklepach zaczynam mieć
          wyrzuty sumienia: może mi już całkiem odbija? Ludzie buszują w tych
          sklepach, kupują, cieszą się, a ja chodzę jak obrażona królewna i
          mówię "phi, nic tu nie ma ..., phi, same szmaty ...". Na serio
          zaczynam się zastanawiać, czy nie przeginam :( Może mi za dobrze
          jest? :(
          • iluminacja256 Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 13:49
            nie, po prostu w przeciwieństwie do wiekszosci społeczeństwa dotarło
            do Ciebie, ze badziewna, wymięta kiecka , która kosztuje 250 zł ,
            nie jest szczytem szczescia, tylko dlatego, ze została nabyta w
            sklepie typu Solar vel Zara. To nadal jest szmata, tylko twoja
            kieszeń jest lżejsza.

            Moim zdaniem w wiekszosci sklepow wiszą jakies bawełniane
            powyciagane lumpy w bajońskich cenach - czuję sie jakby moda była
            adresowana do ludzi 15-25, potem długo nic, a na końcu 50+ ;/
            • esceven Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 13:57
              Absolutnie się zgadzam. Dla mnie te rzeczy dopiero na resztakach wyprzedaży
              osiągają swoją wartość.

              Wkurza mnie to, że za ZWYKŁY tiszert (w dodatku marnej jakości) muszę zapłacić
              79 zł. Jedyny plus, to że ma fajny wzór czy coś.
              • magdalena.ko Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 23:11
                Dokładnie, ceny zwykłych bluzek są przerażające i pewnie dlatego w szafie mam
                prawie same koszule.
          • magdalena.ko Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 23:08
            Nie, ja też mam ;-) od kilku miesięcy szukam sukienki - codziennej, ładnie
            skrojonej: albo sukienka jest za kolano, a ja chciałabym przed (a skrócić nie
            można, bo wzór jest przy cięciu, albo fason ucierpi), albo nie ten kolor, albo
            brak podszewki... ale za to kupowanie torebek idzie mi w tym roku wyśmienicie ;-))))
      • ida_listopadowa Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 15:05
        Iluminacja - te espadryle sa naprawdę z tego roku. Są rozchwytywane, dlatego
        zostały tylko duże rozmiary. Zobacz, ile ich jest na allegro...
        Mnie się podobają i nigdzie nie ma - w "moim" Klifie pani powiedziała, że zeszły
        w godzinę.
        • iluminacja256 Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 15:18
          Nie wiem, u mnie chyba nie są rozchywtywane, bo fuksja była w kazdym
          rozmiarze i cała póła, a czarne były tylko w rozmiarze 40,41 - był
          to dzień wystawienia.

          Te czarne na 100% widziałm rok wczesniej, w okolicach czerwca. Moze
          po prostu co miasto to obyczaj.

          Aha, dodam, ze rok wczesniej w HM kosztowały chyba 49 zł, a na
          allegro wystawiali je po 99 zł i głupi naród kupował;/
          • solaris87 Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 16:18
            Pełna rozmiarówka tych espadryli jest w H&M, Złote Tarasy.

            Btw. Wybrałam się dziś na zakupy około 11 - miłe zaskoczenie - brak tłoku,
            jeszcze czysto, wszystko poukładane plus świeże dostawy tuż przed weekendem.
            Dodatkowo wskutek błędu w systemie udało mi się kupić od dawna poszukiwaną torbę
            w Zarze za 39zł (zamiast 149 - cena z metki!).
            • iluminacja256 Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 16:20
              Dodatkowo wskutek błędu w systemie udało mi się kupić od dawna
              poszukiwaną torb
              > ę
              > w Zarze za 39zł (zamiast 149 - cena z metki!).

              Szczerze mówiąc, sądze , z e powinnas to oblać!:)
      • n_nicky Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 15:30
        Odnoszę dokładnie takie samo wrażenie. Od wyprzedaży nie kupiłam ani jednej
        rzeczy, chociaż chodzę po sklepach dość często i w całym Wrocławiu, bo pilnie
        szukam kilku rzeczy na wiosnę - m.in. butów i lekkich dopasowanych sweterków.
        Nigdzie nie ma ładnych, wygodnych czółenek w rozsądnej cenie, wszędzie są albo
        sandały albo tragicznej jakości plastikowe buty za ponad 200 zł. To samo
        sweterki, przeważają wielkie swetry-worki. Co prawda znalazłam kilka
        dopasowanych, cienkich sweterków - ale niestety w Terranovie, gdzie na kilometr
        widać już ich fatalną jakość, a cena jest kilka razy wyższa od ich realnej wartości.

        Pomijam fakt, o którym był tu niedawno wątek, że w ostatnich tygodniach w
        większości sklepów ceny podskoczyły niemal dwukrotnie, dochodząc do granicy
        absurdu np. bawełniana mini w Bershce za 96 zł, (dzień wcześniej kosztowała 59
        zł). Letnie sukienki w H&M kosztują w tym roku 59,90 zł - w zeszłym roku
        sukienki o innym wzorze, ale identycznym fasonie kosztowały 39 zł.

        I to, co mnie najbardziej irytuje to ogłupienie polskiego społeczeństwa. Szał
        konsumpcyjny ma się świetnie i koncerny odzieżowe doskonale zdają sobie z tego
        sprawę. W sklepach widzę horrendalnie drogie i brzydkie szmaty na wieszakach i
        tłumy ludzi w kolejce do kas. Wystarczy spojrzeć, co dzieje się przy otwarciach
        nowych sklepów, ostatnio np. w Poznaniu. Większość Polaków, spragniona
        "posiadania", ślepo wierzy we wszystkie promocje i da sobie wszystko wmówić (o
        dziwo dotyczy to też emerytów, wystarczy spojrzeć jakie sumy wydają w aptekach).
        I coraz bardziej rozumiem ludzi, którzy wolą zrobić porządne zakupy 2-3 razy w
        roku w Berlinie, Londynie czy nawet w Pradze niż częściej w Polsce.
        • iluminacja256 Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 16:08
          O, a to mnie zaintrygowało . Jakos tak wychodziło, ze zawsze miałm
          zamiar zobaczyc ragę i nigdy jej nie widziałam dotad;/ Jak jest w
          Pradze od względem cen i fajnych rzeczy? Mogłabyś cos blizej?
          • solaris87 Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 16:25
            Odwiedzałam Pragę w wakacje - jest dużo sklepów polskich marek (w stylu Tatuum,
            Reserved, itd.). Ogólnie ceny były dużo wyższe (możliwe, że było to wskutek
            różnic kursowych, nie pamiętam dokładnie jak to się miało). Plus parę
            popularnych sieciówek - drogich jak na mój gust.

            Za to kręcąc się po mieście (a im dalej od centrum tym lepiej :P) można natrafić
            na sklepy vintage i secondhandy, o w miarę sensownych cenach. Udało mi się
            przede wszystkim obkupić w biżuterię, nie wspominając już o tym, że Praga jest
            miastem przede wszystkim do zwiedzania. Na zakupy - zdecydowanie Berlin lub Londyn.
            • n_nicky Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 16:52
              Miałam na myśli dokładnie to, co napisała solaris87. Jak ktoś jest z Dolnego
              Śląska, albo przy okazji wizyty w Pradze można znaleźć fajne sklepy, w centrum i
              poza nim. Sieciówki nie są już opłacalne przy obecnym kursie korony. Od mniej
              więcej 2 lat nie opłaca się też już kupować w Czechach i Słowacji słodyczy itp.
              Także na duże zakupy zdecydowanie lepiej jest się wybrać do Berlina czy Londynu,
              a w Pradze nastawić się na zwiedzanie i szukanie perełek przy okazji, bo z tego
              co sama pamiętam i co mówią znajomi można ich znaleźć całkiem sporo :)
            • black_magic_women Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 19:54
              solaris87 napisała:
              Za to kręcąc się po mieście (a im dalej od centrum tym lepiej :P) można natrafi
              > ć
              > na sklepy vintage i secondhandy, o w miarę sensownych cenach.


              W Pradze nie byłam już chyba 4 lata,ale kiedys bywałam tam bardzo
              często.Pamiętam świetne lumpeksy-może droższe niz u nas ,ale ze świetnymi
              ubraniami,wiele zakupionych w nich perełek mam do dzisiaj:)

        • nessie-jp Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 19:36
          > dziwo dotyczy to też emerytów, wystarczy
          > spojrzeć jakie sumy wydają w aptekach)

          No, wiesz, bo jest jednak subtelna różnica między kupieniem sobie kolejnej
          kiecki z Berschki, a kupieniem sobie leku na serce... :/ A leki w Polsce bywają
          wielokrotnie droższe, niż w innych krajach. Dlaczego? Bo emeryt ma dwa wyjścia,
          kupić lek drogo albo nie kupić, chorować, może nawet umrzeć.
          • n_nicky Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 20:38
            Ja nie pisałam o lekach na serce i innych tego typu. Chodziło mi o witaminy i
            masę innych popularnych, często reklamowanych, dostępnych bez recepty środków, w
            tym przeciwbólowych. Bez przerwy widzę w aptekach starszych ludzi kupujących
            hurtowo Centrum, Vigor, zestawy witamin na wszystkie schorzenia, Ibuprom,
            Ibuprofen, Apap i tysiące innych preparatów. Kilka dni temu emerytka w kolejce
            przede mną straciła na siatkę "witaminek" 300 zł. Oczywiście ani razu nie
            słyszałam, żeby sprzedawca powiedział takiej 'babci' czy 'dziadkowi', że
            większość tych środków ma podobny skład, a witaminy i środki przeciwbólowe to
            nie cukierki, jak myśli spora część naszego społeczeństwa. Z drugiej strony -
            wiem po moich dziadkach, ich znajomych, dziadkach moich znajomych itd. - że
            starsi ludzie mają też ośli upór i nie dadzą sobie nic powiedzieć. I w jakimś
            stopniu (chociaż oczywiście nieporównywalnie mniejszym niż dzisiaj) było tak i
            wcześniej, wystarczy wspomnieć ile starszych kobiet zaczynało kiedyś dzień od
            słynnej tabletki "z krzyżykiem" pomimo, że nic ich nie bolało ;)
            • nessie-jp Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 20:49
              n_nicky napisała:

              > Ja nie pisałam o lekach na serce i innych tego typu.
              > Chodziło mi o witaminy

              Tylko że lwia część wydatków starszej osoby w aptece to nie są witaminy. Nawet
              ten wyśmiewany przez ciebie Ibuprom (zresztą tani) to lek przeciwbólowy, który
              pomaga często przetrwać dzień.

              Wiem, ile wynoszą rachunki w aptece za leki czysto podstawowe, takie z których
              nie można zrezygnować. Za życia mojej babci zostawiałam w aptece co miesiąc
              około 400 zł. NIE na witaminki typu Centrum. Na witaminki to się narywa kilka
              procent społeczeństwa

              Porównywanie zakupu drogich, potrzebnych leków z szałem konsumpcyjnym
              zblazowanej nastolatki na garnuszku mamusi uważam za niesmaczne.
              • n_nicky Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 21:10
                A Ty nadal rozumiesz co chcesz, a nie co jest napisane. Nigdzie nie porównałam
                zakupu potrzebnych leków z szałem konsumpcyjnym nastolatek, bo nigdzie nie
                pisałam o zakupie potrzebnych leków. Tak samo jak nie wyśmiałam Ibupromu, tylko
                napisałam, że mnóstwo ludzi zażywa go jak cukierki łącznie z innymi lekami
                przeciwbólowymi. A ile kosztują te naprawdę potrzebne leki, na serce, po udarze
                mózgu, na cukrzycę, a nawet na grypę to wiem doskonale. Tylko, że nie to miałam
                na myśli. Pisałam tylko i wyłącznie o bezmyślnym kupowaniu i stosowaniu witamin,
                minerałów i środków przeciwbólowych. Nie wiem skąd wzięłaś te dane o kilku
                procent społeczeństwa, ale porównując je do tego, co widzę w aptekach czy w
                domach starszych ludzi (zresztą nie tylko starszych) to wypadają kompletnie
                niewiarygodnie.
                • black_magic_women Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 21:22
                  n_nicky napisała:

                  > A Ty nadal rozumiesz co chcesz, a nie co jest napisane. Nigdzie nie porównałam
                  > zakupu potrzebnych leków z szałem konsumpcyjnym nastolatek, bo nigdzie nie
                  > pisałam o zakupie potrzebnych leków.

                  A ja rozumiem o co ci chodzi.O tym,że leki sa drogie,wie chyba każdy,więc tu nie
                  ma sie co przechwalać,czy licytować...
                  Tak ja pisze nicky-ludzie zostawaja w aptece pokazne sumki,że tak
                  powiem"rekraacyjnie"Ot chodżby moja mama-kupuje po 3 różne leki na
                  przeziębienie,różne rutinoscorbiny i witaminy,których potem i tak nie bierze.
                  • nessie-jp Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 22:42
                    > Tak ja pisze nicky-ludzie zostawaja w aptece pokazne sumki,że tak
                    > powiem"rekraacyjnie"

                    Nie spotkałam się z tym, szczerze mówiąc. Tzn. oczywiście, kupują jakieś tam
                    drobiazgi po kilka złotych, ale raczej nie są to szokujące sumy. Nie w przypadku
                    emerytów. W aptekach szokujące sumy to wydają dziewczyny, które wierzą, że za
                    100 zł miesięcznie dostaną kapsułki na cudowny porost włosów - Cudowny Eliksir
                    Redferna, jeśli ktoś czytał "Błękitny Zamek"... :)
                • nessie-jp Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 22:14
                  Nicky, nie unoś się tak.

                  To ty napisałaś, że "szok, ile pieniędzy emeryci zostawiają w aptekach"
                  (parafrazuję). Dlatego wyjaśniam ci, że sumy, które emeryci płacą w aptekach, to
                  przede wszystkim koszty potrzebnych leków. Witaminki dla zabawy? Kto może sobie
                  na to pozwolić, kiedy ma do wykupienia leki na receptę za kilkaset złotych?

                  Dlatego nie szokuj się, widząc kwoty zostawiane przez emerytów w aptekach.
                  Naprawdę mało kto płaci 300 zł miesięcznie za "witaminki" i tabletki od Goździkowej.
                  • n_nicky Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 23:05
                    Nie unoszę się, tylko nie lubię, gdy ktoś odczytuje komentarz tak, jak jest mu
                    wygodnie i musi się do czegoś przyczepić. W tym przypadku do braku np. "na
                    witaminy" po zdaniu "wystarczy spojrzeć jakie sumy wydają w aptekach". Myślałam
                    po prostu, że skoro napisałam to w kontekście szału kupowania, to można się
                    domyślić o co chodzi.

                    >Dlatego wyjaśniam ci, że sumy, które emeryci płacą w aptekach, t
                    > o przede wszystkim koszty potrzebnych leków.
                    > Dlatego nie szokuj się, widząc kwoty zostawiane przez emerytów w aptekach.

                    A Ty i tak swoje... Nie ma tu nic do wyjaśniania i nic mnie nie szokuje. Tak jak
                    napisała black_magic_women, to jest oczywiste i ja to pomijam.

                    > Naprawdę mało kto płaci 300 zł miesięcznie za "witaminki" i tabletki od
                    Goździkowej.

                    No cóż, ja mam inne zdanie. I tyle. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :P
                    • nessie-jp Re: wielkie buuu po zakupach 27.03.09, 14:32
                      > No cóż, ja mam inne zdanie. I tyle. Punkt widzenia
                      > zależy od punktu siedzenia :

                      OK. I przy tym zostańmy. Nie ma się co kłócić o drobiazgi, skoro wiosna idzie :)
      • nessie-jp Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 18:10
        Dlatego właśnie gratuluję sobie teraz, że w GRUDNIU (tak! w grudniu!) kupiłam
        sobie kilka wiosennych, lekkich, ale jeszcze dość ciepłych bluzek z długim
        rękawem. Bo teraz miałabym do wyboru głównie stroje na największy upał... :/
        • zawszezabulinka Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 21:53
          zgodze sie jesli chodzi o asortyment do warunkow pogodowych czyt. por roku.

          o tle topy i bluzeczki sa zrozumiale bo mozna zalozyc na to cos cieplego. ale
          sukienki?

          dzisiaj widzialam cos jak sukienka na ramiaczkach (w sumie to byla szmatka)
          ledwo zakrywajaca pupe - zastanawialam sie jak sie ja nosi? na jeansy?
          bo nie ma jeszcze upalow zeby takie cos nosic
          • yavanna86 Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 22:10
            Mam podobne przemyślenia.Te same ciuchy,te same buty.Podobały mi się
            dłuugie hippisowskie falbaniaste suknie bawełniane w New Yorkerze,
            jakość New Yorkerowa, ale 200 zł?! chyba ich pogięło.
            Zresztą prawie identyczne były rok temu.
            Tak samo przeraża mnie szał na plastikowe, krzywe, obleśne buciorki
            sprzedawane w sieciówkach i oscylujące w okolicach 200 zł. A 350, jak
            się skóra trafi. Jak tak dalej pójdzie, to moje ulubione marki
            podniosą ceny do 400, żeby się odróżniać :/ Rozumiem, że można kupić
            tani kiepski top na 3 imprezy, ale drogie badziewne buty? Jeszcze
            trzeba w tym chodzić potem...
            A Polki dają się robić w konia i kupują :/
      • magdalena.ko Re: wielkie buuu po zakupach 26.03.09, 23:27
        Nie wiem czemu się dziwicie, że w sklepach pojawiły się letnie ubrania.
        Niektórzy zaopatrują się w takie rzeczy dużo wcześniej (sama rozglądam się już
        za sandałami) i myślę, że śnieg, czy deszcz za oknem nie ma tu nic do tego. Co
        innego fakt, że brakuje ubrań wiosennych. To jest rzeczywiście problem i też się
        złoszczę, gdy nie mogę znaleźć czegoś "przejściowego".

        p.s. a te espadryle z h&m są okropne :P nie wiem dlaczego ludzie się tak na nie
        rzucają.
        • solaris87 Re: wielkie buuu po zakupach 27.03.09, 00:11
          Podobnie jak w zeszłym roku, zaopatrzę się w sandały w czerwcu - kiedy zaczną
          się wyprzedaże - udało mi się wtedy kupić parę letnich ciuchów i fajne sandałki.
          Muszą mi wystarczyć na okres kwiecień - czerwiec, o ile najdą nas fale upałów ;)
        • hermina5 Re: wielkie buuu po zakupach 27.03.09, 09:12
          >Nie wiem czemu się dziwicie, że w sklepach pojawiły się letnie
          ubrania.


          Moze dlatego, z epojawiło się ich o wiele wiecej niz wiosennych, bo
          wiosenne w wielu sklepach się w ogóle nie pojawiły.
          • magdalena.ko Re: wielkie buuu po zakupach 27.03.09, 10:53
            przeczytałaś cały mój post? ;)
            • zawszezabulinka Re: wielkie buuu po zakupach 27.03.09, 23:38
              tez sie spotkalam ze szmaciaka za 200 zl (chyba juz nawet wspomnialam) i na
              prawde byloby mi zal pieniedzy

              ja do sieciowek - zajrze, obejrze, jak chce to wydam pieniadze ale
              za jeansy (jesli znajde rozmiar) - 130 zl i standardowa bluzke tj 80zl zalozmy
              210 zl

              bede miec :

              a)jeansy - 40 zl - w normalnym sklepie
              b)torebka - 30 zl - j/w
              c)adidasy - 60 zl j/w
              d)bluzka z dl rek - 35 zl np na bazarze, w normalnym sklepie
              e)top - 10 zl - sh (a dokladnie placilam 8 zl na wycenie) a trafilo sie 2 zl na
              wyprzedarzy , na wage wyszlo mi 1,30 zl
              f) 2 X bluzeczka krotki rek - za 25 zl - sh (cena gorna,wycena ciuchow)
              g) uda mi sie znalezc pasek za 10 zl :D
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja