Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    codziennie zmieniacie stanik?

    11.04.09, 17:38
    ja czasem chodze w jednym dluzej niz jeden dzien, ciekawa jestem jak
    Wy:-)
    Obserwuj wątek
      • nihania Re: codziennie zmieniacie stanik? 12.04.09, 01:33
        nie wiem za bardzo czemu ma służyć to pytanie...
        ale odpowiedź niekoniecznie musi być jedna, ja się wyłamie z grupy zmieniających staniki codziennie, ja nie zmieniam stanika codziennie bo po prostu go nie noszę codziennie :)
        z moim biustem stanik to konieczność tylko przy strojach przylegających/prześwitujących,
        w domowym zaciszu stanika nie noszę wcale - nie lubię, nie uważam za konieczność itd...
        oczywiście uważam za niehigieniczne nosić stanik kilka dni z rzędu po kilkanaście godzin
            • kropka.kreska Re: codziennie zmieniacie stanik? 12.04.09, 21:33
              malagracja napisała:

              > Ale obwod przebiega niedaleko pach. A wręcz POD nimi.

              pod?? ale ile cm dokladnie?
              powiedzmy ze ok 5cm - ja nie sadze, zeby zdrowej kobiecie, uzywajacej
              antyperspirantu pot lal sie strumieniami, a jesli nawet to raczej wsiaknie w ubranie

              > Jestes fenomenem, skoro piersi Ci sie nie pocą. Bo dla 99.9% ludzkosci poci
              się całe ciało ;-)

              i ciekawe czy te 99,9% pierze dzinsy, bluzki, spodnice po jednym zalozeniu???

                • iluminacja256 Re: codziennie zmieniacie stanik? 14.04.09, 09:10
                  Nistety, ale nie znam jeszcze stanika, którego obwód przebiegałby
                  pod pachą, a nie na zebrach. To około 10 cm dalej - wiec
                  stwierdzanie, ze obwód przebiega blisko pachy i w zwiazku z tym
                  stanik jest zapocony wskazuje raczej na to, z e masz jakieś problemy
                  z potliwoscią , a nie - ze kazdy ma zapoony obwód stanika po JEDNYM
                  dniu uzytkowania.
                  • kiokodyl Re: codziennie zmieniacie stanik? 14.04.09, 17:00
                    obwód przebiega pod pachą zwłaszcza w brytyjskich stanikach z
                    wysokimi boczkami. Zapraszam na lobby małobiuściasych lub
                    biuściastych w celu dobrania właściwego roszmiaru, chociaż widzę, że
                    lobbystki już się udzielają:-)
                  • nessie-jp Re: codziennie zmieniacie stanik? 14.04.09, 23:48
                    > Nistety, ale nie znam jeszcze stanika, którego obwód przebiegałby
                    > pod pachą, a nie na zebrach. To około 10 cm dalej

                    O masz, no. Ale KTORY obwód, górny czy dolny? Bo ja mam dolny na żebrach, OK,
                    ale górna część obwodu i boczna część miski są bardzo blisko pachy.

                    Nie upieram się, że każdy ma prać stanik 5 razy dziennie, bo ja mam obwód i
                    kawałek miski blisko pachy, ale mam. No zabij mnie, ale mam :) Taka budowa ciała.
              • nessie-jp Re: codziennie zmieniacie stanik? 15.04.09, 19:49
                nomina napisał(a):

                > Obwód pod pachami? To chyba musi być osławione 75B z obwodem podjeżdżającym na
                > kark ;).

                Przeczytaj proszę pozostałe wypowiedzi w wątku na ten temat. Dowiesz się, w
                jakich stanikach część obwodu (i miski) wypada blisko pachy. Zdziwisz się, ale
                to właśnie te dobrze dobrane...
          • annysia Re: codziennie zmieniacie stanik? 12.04.09, 23:07
            jestem zdziwiona waszymi postami. ja nie zmieniam stanika codziennie, bo dla
            mnie to nie to samo co majtki czy skarpetki. zastanawiam się też jak wyglądają
            wasze staniki, skoro pierzecie je po każdym użyciu. no chyba, że macie 365, na
            każdy dzień roku inny :)
            • batutka Re: codziennie zmieniacie stanik? 12.04.09, 23:09
              annysia napisała:

              > jestem zdziwiona waszymi postami. ja nie zmieniam stanika codziennie, bo dla
              > mnie to nie to samo co majtki czy skarpetki. zastanawiam się też jak wyglądają
              > wasze staniki, skoro pierzecie je po każdym użyciu. no chyba, że macie 365, na
              > każdy dzień roku inny :)

              moze po prostu dziewczyny sie strasznie poca ;-)
      • disa Re: codziennie zmieniacie stanik? 12.04.09, 23:17
        nie wyobrazam sobie wlozyc na czyste cialo brudnej odziezy (mam
        obsesje na punkcie bakterii HAHAHAHA)

        kurtke piore jak jest brudna - mam kilka, wiec roznie to wychodzi
        spodnie nosze max 2razy
        bluzeczke raz
        koszule raz
        sweter raz


        tak, mam duzo stanikow - jesli znajde jakis fajny to kupuje 2-3
        sztuki tego samego modelu zdarzyło mi się kupic: 3biale, 3bezowe i
        3czarne tego samego modelu ;]

        i jak niektore kobiety .... czesto nie nosze stanika :D
        • batutka Re: codziennie zmieniacie stanik? 12.04.09, 23:32
          disa napisała:

          > nie wyobrazam sobie wlozyc na czyste cialo brudnej odziezy

          nie chodzi o zakladanie na czyste cialo brudnej odziezy, tylko czy zmieniamy
          staniki codziennie
          a moj stanik po calym dniu noszenia nie jest brudny i zapocony :-)
        • disa a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.... 13.04.09, 00:20
          az dziwne, ze jeszcze ta teoria nie padla :D

          HAHAHAHAHAHAHA

          Jezeli cos na mnie bylo, ja w tym biegalam pare godzin to laduje w
          koszu na brudy
          tak samo malo kiedy bywa, ze nosze te same buty wiecej niz 2 dni pod
          rzad - uwazam, ze musza odpoczac
          w koncu stopa tez sie poci -mniej lub bardziej ale chyba jednak cos
          sie poci

          mam delikatna skore i nie wyobrazam sobie atakowac ja bakteriami i
          hodowac sobie wrunkow idealnych na rozwoj grzyba/bakterii/roztoczy

          az strach pomyslec ILE roztoczy moze zyc w nie pranym staniku...
          powodzenia :D
              • azja811 Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 13.04.09, 10:55
                sankanda napisała:

                > nie wiem co jest niezdrowego w codziennym zmienianiu stanikow.
                > niezdrowe z medycznego punktu widzenia (nie myulic z
                marketungowym)
                > jest stosowanie wysokich filtrow UV przez caly rok, ale od higieny
                > ciala jeszcze nikt nie umarl.

                Nie do końca jest tak jak mówisz. Coraz większa liczba alergii,
                coraz niższa odporność dzieci jak ostatnie badania wykazują jest
                wynikiem min zbyt sterylnego tybu zycia. W zeszłym roku we Włoszech
                na jedej z konferencji medycznej ogłoszono alarm właśnie z powodu
                tej sterylności.
                Nadmierna czystość i stosowanie w nadmiarze proszków, płynów do
                płukania tkanin jest szkodliwe.Co nie znaczy żeby żyć w brudzie
                ofkors(choć akurat, ci co żyją w brudzie bardzo często są o wiele
                zdrowsi).
                • danuu Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 13.04.09, 12:14
                  Ja moze specjalistka od dzieci nie jestem, ale podobno jest teraz taka teoria,
                  zeby nie przesadzac z ta higiena, bo wlasnie dziecko jest bardziej podatne na
                  alergie, infekcje itp., jak jest chowane w zbyt sterylnych warunkach. Spojrzcie
                  na to, ze wiekszosc dzieci, ktore wychowuje sie np. w gospodarstwach rolnych nie
                  ma zdanych skaz i alergii - jak od najmlodszych lat duzo czasu spedzaja na
                  dworze, a ich ciekawosc swiata obejmuje rowniez takie watpliwe higienicznie
                  przezycia jak przyniesienie mamie zeschnietego kurzego gowienka ;)
                  • bobralus Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 13.04.09, 12:39
                    czy uwazasz, ze upranie stanika po trzech zalozeniach spowoduje zagrozenie
                    epidemilogiczne? chyba jest roznica miedzy myciem sie raz w roku, a nie praniem
                    stanika po jednym zalozeniu? majtki chociaz wygladaja na czyste, maja na sobie
                    czasteczki kalu, moczu, sluzu (jesli chcemy byc takie dokladne), stopom grozi
                    grzybica, jednak, nie wiem jak inni, ja nigdy nie mialam problemu z grzybica
                    piersi, poniewaz 1)nie poca sie one tak jak stopy, na ktorych jest mnostwo
                    gruczolow potowych i sa jednym z glownych miejsc pelniacych role termoregulacji
                    ciala 2)piersi nie sa zamkniete w skorzanych butach i nie ruszaja sie przez caly
                    dzien (chyba, ze ktos ma za luzny skorzany stanik...) 3)pod pachami w ogole sie
                    nie poce, poniewaz uzywam blokera potu 4)jak juz mowilam, kiedy jest cieplej lub
                    po aktywnosci fizycznej, zawsze piore stanik. 5)nikt chyba nie mowi o noszeniu
                    stanika ciurkiem dzien i noc przez kilka dni z rzedu, w ciagu tygodnia jeden
                    dzien nosze stanik czarny, nastepnego dnia bialy, innego jeszcze inny, a w
                    sobote idzie wszystko do prania 6) skoro buty wietrzysz, to dlaczego ta teoria
                    nie odnosi sie do stanika? bo butow nie mozna uprac? 7) wiesz ile roztoczy jest
                    na glowie? czapki, kapelusze, berety tez pierzesz po jednym zalozeniu? roztocza
                    ma na rzesach, tusz do rzes wymieniasz po jednym uzyciu? 8) mialam kiedys
                    permanentna egzeme na rekach (to takie zakazenie bakteryjne miejsc uszkodzonych
                    podraznieniem bakteryjnym) i okazalo sie, ze za czesto myje rece, mialam tez
                    odczyny alergiczne na skorze, okazalo sie, ze szkodzi mi ciagly kontakt ze
                    swiezo upranymi rzeczami, teraz musze i myc sie i prac i czyszcic dom
                    specjalnymi produktami, bo sobie zaszkodzilam przez bycie takim czyscioszkiem,
                    mimo, ze nie mialam nawet zadnej fazy "wszedzie widze bakterie, roztocza i pot".
                        • batutka Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 13.04.09, 17:50
                          disa napisała:

                          > dlatego po umyciu sie trzeba wklepac w cialo olejek ;]
                          >
                          > i trzeba do mycia cialka uzywac odpowiednich preparatow :D

                          tak jest i tu sie zgadzam :-D
                          no, ale juz niedlugo, jak slonko bardziej zaswieci i zrobi sie zdecydowanie
                          cieplej - poczujemy i to doslownie, ze nie kazdy ma takie zdanie jak my w tej
                          sprawie - szczegolnie to poczujemy w srodkach komunikacji miejskiej ;-)
                          • disa Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 13.04.09, 20:37
                            nie uzywam NA SZCZESCIE
                            bo mi ciezko jest... po Mamie odziedziczylam wymiotowanie jak czuje
                            smród :D milion razy musialam opuscic tramwaj/autobus sporo przed
                            swoim docelowym przystankiem bo smierdzialo :D

                            metro da sie tolerowac jak nie ma godzin szczytu
                            ale kazdy inny publiczny krodek komunikacji miejskiej mnie PRZERAZA
                            ...no, ale w taksowkach tez nieraz tak smierdzi czytac Panowie
                            smierdza, ze zdarzylo mi sie zamowic inna :D zawsze mowie do
                            dyspozytorni "no wie Pani ja moge wejsc, ale nie bede 350zl placila
                            za zwymiotowanie bo w taksowce jest smrod"
                            • kretynofil To ja tez sie wtrace :) 16.04.09, 08:23
                              Generalnie swoich stanikow nie piore w ogole, bo zakladam je tylko na specjalne
                              okazje :)

                              A przypomniala mi sie taka anegdotka: siedze kolo kumpla na zajeciach, skreca mi
                              wnetrznosci od smrodu i nagle kumpel wyskakuje z tekstem:
                              - A wiesz co? Czytalem ostatnio taki artykul o tym ze detergenty niszcza skore
                              i ogolnie ludzie, ktorzy nie brudza sie jakos potwornie (i to niby o studentach
                              :P), powinni raczej myc sie sama woda. Probuje tego od tygodnia - i dziala. A
                              wiesz co jest najciekawsze? W ogole nie smierdze!

                              To tak na rozladowanie atmosfery :)

                              A na powaznie - ja bylem zdziwiony wiele lat temu jak odkrylem ze
                              rajstopy/ponczochy sie pierze (ja myslalem ze wyrzuca :P) a stanikow nie pierze
                              sie codziennie. Albo przynajmniej - nie wszyscy to robia.

                              Inna sprawa ze Twoja teoria (czarny stanik brudzi sie mniej) ma troche sensu -
                              pozolkly "bialy" stanik (i to niewazne czy od potu czy od prania) to najlepszy
                              antygwalt jaki widzialem :)

                              No i ostatnie: z ta higiena, dziewczyny, tez nie przesadzajcie. Oczywiscie
                              codzienna kapiel to koniecznosc, ale zapach Waszego ciala jest piekny i bardzo
                              podniecajacy - nie tylko bakterie/roztocza/zlo wszelakie jest w Waszym pocie!
                              • six_a Re: To ja tez sie wtrace :) 16.04.09, 14:28
                                >A na powaznie - ja bylem zdziwiony wiele lat temu jak odkrylem ze
                                >rajstopy/ponczochy sie pierze (ja myslalem ze wyrzuca :P)

                                tak jak faceci wyrzucają skarpetki i jak już pusto w szufladzie, idą kupić nowe?
                                ofkors tylko wtedy, gdy w okolicy nie ma chętnych do przepierki.
                    • lia.13 Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 15.04.09, 13:10
                      bobralus napisała:

                      > czy uwazasz, ze upranie stanika po trzech zalozeniach spowoduje zagrozenie
                      epidemilogiczne? chyba jest roznica miedzy myciem sie raz w roku, a nie praniem
                      stanika po jednym zalozeniu?

                      Sama jesteś tu niekonsekwentna. Pranie stanika po JEDNYM założeniu a po TRZECH
                      to znacząca różnica. Dla mnie właśnie te trzy założenia to maks i nie dlatego,
                      że śmierdzi potem czy jak, ale dlatego, że po prostu fason się deformuje. Stanik
                      najlepiej kształtuje piersi (podobnie jak dżinsy dupę ;)) jak jest świeży, czyli
                      przy maksymalnie trzech założeniach. Później jest już do prania. Ale po jednym
                      dniu? Bez przesady, nie ubieram się w kufajki, nie biegam, prowadzę siedzący,
                      spokojny tryb życia i na prawdę się nie pocę.
                      Oczywiście po aerobiku, nawet jak stanik mam pierwszy raz na sobie, to idzie on
                      do prania, bo wtedy rzeczywiście się pocę ;)
                • sankanda Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 14.04.09, 09:57
                  Azja, chodzi mi o codzienne zmienianie stanikow, nie o sterylizacje
                  talerzy, lyzek, szklanek, dezynfekcje podlog (chociaz dobrze jest
                  odchamic podlowe w toalecie, przynajmniej raz w tygodniu, to samo z
                  klozetem, wanna itp.).
                  Stanik ma to do siebie, ze ociera sie o skore i pozostaje na nim
                  mnostwo martwych komorek, co sprawia, ze po jednodniowym noszeniu
                  stanik jest naprawde brudny, nawet jesli nie smierdzi na kilometr.
                  Oczywiscie, ze nie rozchorujesz sie po dwukrotyum zalozeniu tego
                  samego stanika, co nie znaczy, ze stworzysz organizmowi naturalna
                  bariere odpornosciowa ;) dlatego wszelka ocena i osadzanie
                  osobistych przyzwyczajen , ktora nie ma sensu.
          • batutka Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 13.04.09, 13:44
            disa napisała:


            > az strach pomyslec ILE roztoczy moze zyc w nie pranym staniku...
            > powodzenia :D

            to sie nazywa bakteriofobia ;-)

            i jeszcze raz: nie chodzi w tym watku o niepranie stanika w ogole ;-)
            chodzi o zmienianie codzinnie
            ja nie uwazam zeby stanik po jendodniowym chodzeniu byl brudny
            no, chyba, ze faktycznie ktos sie niemilosiernie poci i brudzi albo pracuje
            fizycznie
              • black-emissary Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 13.04.09, 14:24
                Jak napisano wcześniej nadmierna higiena przyczynia się do powstawania wszelkiego rodzaju alergii.
                Notoryczne mycie i pranie wszystkiego to też strata pieniędzy, marnotrawstwo wody i zatruwanie środowiska detergentami.
                Do tego potworna strata czasu.

                A swoją drogą to dziwię się, że jesteś w stanie aż tydzień spać w jednej pościeli. Wiesz ile tam jest roztoczy!? Poszewki powinnaś zmieniać codziennie (jak można czystą położyć się do brudnej pościeli?!), a co najmniej raz w tygodniu kupować nową kołdrę i poduszkę.
              • batutka Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 13.04.09, 14:33
                disa napisała:

                > i nie uwazam zeby dbanie o higiene i zakladanie czystej bielizny
                > bylo obsesja

                dbanie o higiene nie jest obsesja
                obsesja jest widzenie wszedzie bakterii i brudu

                a'propos glownego tematu watku: nie uwazam zeby niepranie stanika codziennie
                bylo jednoznaczne z brakiem dbania o higiene
                mozna go przeciez uprac co drugi dzien, nie? ;-)

                ja chodze w roznych stanikach, w zaleznosci od dnia, okolicznosci - a piore
                wszystkie chodzone pod koniec tygodnia (tak wiec wypada, ze w jednym chodzilam
                jeden dzien, a w innym O ZGROZO dwa dni!!! :-D
                niewybaczalne ;-)))))))
                • sankanda Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 14.04.09, 10:02
                  > ja chodze w roznych stanikach, w zaleznosci od dnia, okolicznosci -
                  a piore
                  > wszystkie chodzone pod koniec tygodnia (tak wiec wypada, ze w
                  jednym chodzilam
                  > jeden dzien, a w innym O ZGROZO dwa dni!!! :-D
                  > niewybaczalne ;-)))))))


                  myslisz, ze ktos tutaj cie za to osadza ? wiecej tolerancji dla
                  samej siebie, batutka. i bez przesady.
              • bogiemslawiena Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 15.04.09, 14:20
                Ja tam nie chcę być złośliwa, ale Disa, jak czytam twoje opinie, to
                mi szczęka opada :) Nie mogłam ciebie zrozumieć, póki nie weszłam na
                Twoją stronę...
                ... i wszystko jasne.
                Jeszcze cię nie zdiagnozowali chyba, ale nadmierny perfekcjonizm i
                megalomanię uważa się za zaburzenie psychiczne.
              • olduvaii Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 19.04.09, 20:16
                miedzy dbaniem o higiene a obsesyjnym dbaniem o hiegiene jest roznica. naprawde
                masz z tym problem.
                i nie chodzi o to czy pierzesz po jednym zalozeniu czy po 3cim, tylko o to ze
                wszedzie widzisz bakterie i roztocza i pierzesz to wszytko myjesz itp nie
                dlatego ze np. lubisz swieze, ale dlatego ze wydaje ci sie ze to jest zdrowsze.
                naprade przerazajace.
            • zawszezabulinka nie zmieniam czesto stanika 13.04.09, 21:50
              chodze generalnie w jednym bo ten jedyny jest dobry i cos mi podtrzymuje, mam
              stare ale ciut za male o jeden rozmiar i troche sie zlazly
              a niestety taniego z duzymi miskami ciezko znalezc, a na sklepowy szkoda mi kasy
              trudno
          • karo_kocia Re: a czarny stanik brudzi sie mniej od bialego.. 15.04.09, 12:01
            Widac, ze nie zdajesz sobie sprawy, ze bakterie, wirusy, grzyby, pierwotniaki caly czas sa na twoim ciele i ze jedniodniowy stanik nie jest 'przywolywaczem' tych drobnoustrojow, nie pojawiaja sie znikad. imfekcja moze zajsc po dlugim zapewnieniu dla nich odpowiedniego srodowiska. szczerze mowiac nie widzialam ani nie slyszalam o przypadku, aby jakas kobieta wychodowala grzyba na staniku, ktory by zainfekowal cale jej cialo i doprowadzil do zagrzybienia.
            nadmierne pranie prowadzi do zniszczenia materialu, nadmierne mycie (czyli to przekaczajace zdrowy rozsadek - wyjasnienie dla tych co nadinterpretuja) prowadzi do zniszeczenia naturalnej oslony twojego organizmu i powoduje wieksza zachorowalnosc.
            nie mowie o majtkach i skarpetkach, to nie to samo co stanik. chyba nie musze tlumaczyc ;-)))
            tak tylko pisze dla tych; "ojej noszenie stanika dluzej niz jeden dzien jest niehigieniczne i niszczy stanik!!!" skad wy bierzecie te pomysly?
        • bambussi Re: codziennie zmieniacie stanik? 15.04.09, 15:36
          disa napisała:

          > spodnie nosze max 2razy
          > sweter raz

          jak dla mnie to się nadaje do leczenia :)

          prać sweter po każdym użyciu??? nie szkoda Ci czasu, wody, swetra,
          proszku, prądu itp itd???

          no chyba że nosisz sweter na gołe ciało, wtedy rozumiem....
          • disa Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 20:22
            nie, nie szkoda mi niczego co musze 'poswiecic' na pranie ubran

            dla mnie do leczenia nadaja sie ludzie ktorzy kisza sie w brudnych
            ubraniach i wkladaja to samo na umyte cialo bo "brudu nie widac"

            ja wiem, ze istnieja ludzie ktorzy chodza w ubraniach bo "nie ma
            plam"
            wiem, ze istnieje ludzie ktorzy piorą majtki ze scierkami
            kuchennymi, lub spodniami -zeby nie robic 2 pran

            ja wiem, ze sa ludzie ktorzy czytajac to pomysla sobie "o co jej
            chodzi? przeciez to normalne - wariatka... przeciez to normalne, ze
            pierze sie scierki, majtki, staniki i dywanik z podlogi w lazience...

            ;]
                • nessie-jp Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 21:16
                  > bo niby jak? i po co?

                  O Boże, przecież cię nie namawiam, żebyś zmieniała bieliznę raz na 13 lat, jak
                  królowa Izabela jakaśtam :) Po prostu nie ma co się tak przejmować, pewnie, że
                  dużo przyjemniej założyć codziennie czyste rzeczy
                • black-emissary Re: codziennie zmieniacie stanik? 18.04.09, 00:18
                  disa napisała:
                  > koszule tez zakladam tylko RAZ ;]
                  > nie poce sie, myje sie, ale w dobie dzisiejszej techniki (czytaj
                  > pralka zwana automatem) nie mam wizji, ze zakladam 2 razy to samo
                  > bo niby jak? i po co?

                  1. Aby nie marnować wody.
                  2. Aby nie marnować prądu.
                  3. Aby nie marnować swojego czasu.
                  4. Aby nie niszczyć zbędnie ubrań.
                  5. Aby nie zatruwać środowiska dodatkowymi detergentami.

                  Mało powodów?

                  A po co prać czyste rzeczy?
                  • jagna_jagna Re: codziennie zmieniacie stanik? 18.04.09, 07:45
                    black-emissary napisała:


                    > 3. Aby nie marnować swojego czasu.

                    Czas? Jakbyś musiała na tarze prać albo kijanką w rzece klepać to
                    potrzebowałabyś czasu. Pralka wymaga chwilę na włożenie ciuchów i parę chwil na
                    rozwieszenie a resztę zrobi sama, a ty możesz w tym czasie robić cokolwiek.

                    > A po co prać czyste rzeczy?
                    Czystych nie piorę.
                    • black-emissary Re: codziennie zmieniacie stanik? 18.04.09, 15:19
                      jagna_jagna napisała:
                      > Czas? Jakbyś musiała na tarze prać albo kijanką w rzece klepać to
                      > potrzebowałabyś czasu.

                      Ale wówczas zapewne nie pracowałabym po 8-10 godzin dziennie, ani nie
                      spędzałabym godziny w korkach, nie sterczałabym w kolejkach w sklepach.

                      > Pralka wymaga chwilę na włożenie ciuchów i parę chwil na
                      > rozwieszenie a resztę zrobi sama, a ty możesz w tym czasie
                      > robić cokolwiek.

                      Z zasady nie zostawiam włączonej pralki samej w domu, więc piorąc nie mogę sobie
                      np. wyjść na spacer.
                    • nessie-jp Re: codziennie zmieniacie stanik? 18.04.09, 15:45
                      > Pralka wymaga chwilę na włożenie ciuchów i parę chwil na
                      > rozwieszenie a resztę zrobi sama,

                      Aha. Szczególnie prasowanie :) Może dlatego tyle kobiet wygląda, jak psu z
                      gardła wyciągnięte? Wrzucić koszulę do pralki łatwo, ale stać nad deską i
                      prasować to już mała przyjemność.
                      • jagna_jagna Re: codziennie zmieniacie stanik? 18.04.09, 16:05
                        Prasować staniki? No już nie przeginajmy. ;)


                        nessie-jp napisała:

                        > > Pralka wymaga chwilę na włożenie ciuchów i parę chwil na
                        > > rozwieszenie a resztę zrobi sama,
                        >
                        > Aha. Szczególnie prasowanie :) Może dlatego tyle kobiet wygląda, jak psu z
                        > gardła wyciągnięte? Wrzucić koszulę do pralki łatwo, ale stać nad deską i
                        > prasować to już mała przyjemność.
                        >
                        • nessie-jp Re: codziennie zmieniacie stanik? 19.04.09, 14:38
                          jagna_jagna napisała:

                          > Prasować staniki? No już nie przeginajmy. ;

                          Rozmawiałam z Disą o koszulach, swetrach, spodniach i kurtkach, które ona pierze
                          codziennie. Jeśli przypadkiem podpięło mi się w złym miejscu, to bardzo
                          przepraszam cię za tę traumę :P
              • beata-12345 Sorry, ale to herezje 23.04.09, 19:50
                Naprawdę nosisz jedną koszulę przez dwa dni? Nie mam fobii na
                punkcie czystości, ale jednak uwazam, że codziennie trzeba zmieniać
                majtki, koszulę i skarpetki. Stanik czasem zakładam drugi raz, ale
                nie latem, kiedy jednak człowiek się bardziej poci. Uważam też, że
                sweter można najwyżej dwa razy założyć, nawet jeśli nie był noszony
                na gołe ciało. Dziewczyny, zlitujcie się! To wam się wydaje, ze nie
                śmierdzicie, bo przecież się myjecie dwa razy dziennie. Tylko
                dlaczego do cholery tak smiedzi w autobusach?! Właśnie od takich
                panienek - na pozór wyglądających schudnie. Tylko na pozór. Bo pod
                ładnymi, pozornie czystymi bluzeczkami, są przepocone staniki,
                spodnie, koszulki wielorazowego użytku. Nie czujecie tego smrodu, bo
                własny pot nie śmierdzi. Ale wszyscy dookoła czują
                • nessie-jp Re: Sorry, ale to herezje 23.04.09, 20:50
                  beata-12345 napisała:

                  > Naprawdę nosisz jedną koszulę przez dwa dni?

                  Nie jestem pewna, czy ty wiesz, co to jest koszula. Bo piszesz potem: "Bo pod
                  ładnymi, pozornie czystymi bluzeczkami, są przepocone staniki, spodnie, koszulki
                  wielorazowego użytku."

                  To w końcu chodzi ci o podkoszulkę (bieliznę), czy o koszulę (ubranie
                  wierzchnie, nie stykające się bezpośrednio z ciałem)?

                  Rzecz oczywista, że ubranie dotykające mocno pocących się części ciała zmienia
                  się wtedy, kiedy się przepoci (a więc nie tylko raz dziennie, a ZAWSZE wtedy,
                  kiedy masz przepoconą podkoszulkę czy skarpetki). Ale nie popadajmy w jakieś
                  paranoje
            • wilma.flintstone Re: codziennie zmieniacie stanik? 19.04.09, 10:49
              disa napisała:

              > nie, nie szkoda mi niczego co musze 'poswiecic' na pranie ubran
              >
              > dla mnie do leczenia nadaja sie ludzie ktorzy kisza sie w brudnych
              > ubraniach i wkladaja to samo na umyte cialo bo "brudu nie widac"


              Wybacz, ale jesli uwazasz ze sweter po jednym dniu noszenia zalozony
              po raz drugi jest juz "kiszeniem sie w brudnym ubraniu", to powinnas
              skorzystac z porady specjalisty. I mowie to bez zlosliwosci.
        • wilma.flintstone Re: codziennie zmieniacie stanik? 19.04.09, 10:34
          disa napisała:

          > nie wyobrazam sobie wlozyc na czyste cialo brudnej odziezy (mam
          > obsesje na punkcie bakterii HAHAHAHA)
          >
          > kurtke piore jak jest brudna - mam kilka, wiec roznie to wychodzi
          > spodnie nosze max 2razy
          > bluzeczke raz
          > koszule raz
          > sweter raz


          Biedne te twoje swetry, bo welna prana po kazdym zalozeniu po
          miesiecu wyglada jak psu wyciagnieta z...
      • nihania Re: codziennie zmieniacie stanik? 14.04.09, 12:02
        podsumowując - pranie codziennie jest przesadą, wystarczy mieć kilka staników na
        zmianę i prać raz w tygodniu :)
        eksploatacja stanika zależy też od tego jak go używacie,
        jeśli nosicie jeden od rana do nocy to sugerowałabym jednak go przeprać, jeśli
        natomiast macie staniki 'domowe' i 'wyjściowe' które zakładacie np na 3-4
        godziny no to rzeczywiście grzechem nie jest założyć go jeszcze raz na kilka
        godzin :)
        ja zakładam staniki tylko wtedy kiedy muszę, jeśli wychodzę na godzinę czy dwie
        z domu, wracam, zdejmuję stanik i nie czuję obsesyjnej potrzeby prania go, ale
        jeśli idę na cały dzień na uczelnię, stanik ląduje wieczorem w koszu z brudną
        bielizną
        • nihania Re: codziennie zmieniacie stanik? 14.04.09, 12:07
          ten wątek jest trochę bez sensu, ale przeraża mnie to, że może nie być dla kogoś
          oczywistością pranie bielizny, więc odpowiadam co wg mnie jest normą, chociaż
          niestety wiem, że większość nawyków trudno jest zmienić i nawet krytyczne
          wypowiedzi na forum nie pomogą
        • nessie-jp Re: codziennie zmieniacie stanik? 14.04.09, 23:53
          nihania napisała:

          > podsumowując - pranie codziennie jest przesadą,
          > wystarczy mieć kilka staników na
          > zmianę i prać raz w tygodniu :)

          No właśnie, kilka sztuk, na zmianę, a raz czy dwa razy w tygodniu do pralki z
          resztą delikatnych rzeczy. Ja mam uczulenia na detergenty, więc w ogóle nie
          piorę ręcznie.

          Ten rytuał codziennego prania to chyba trochę przeżytek z czasów, kiedy kobiety
          nie miały pralek i codziennie wieczorem każda stawała nad miednicą i prała
          pończochy, kołnierzyk (bo po co całą sukienkę, nie?), biustonosz i majtki. Teraz
          nie dość, że można sobie kupić dość biustonoszy, majtek i pończoch, a nawet
          sukienek na cały tydzień, to jeszcze pralki dobrze sobie radzą z delikatnym
          praniem.

          Ad rem
        • varroa.jacobsoni Re: codziennie zmieniacie stanik? 15.04.09, 13:07
          Czytam ten post i zastanawiam się, po cholerę Wam te staniki wogóle?
          Przecież większość z Was ma piersi normalne, nie monstrum. Z jednej
          strony kobiety bez piersi wyglądają bardziej ponętnie, po prostu
          bardziej kobieco, bardziej naturalnie -nawet jeśli nie są sterczące
          pod brodą, a z drugiej -możecie czuć się bez staników swobodniej i
          wygodniej, a nie spięte (nie powiem jak). A wracając do tematu, ja
          tam koszulę zmieniam co dziennie :)))
          • bajgla Re: codziennie zmieniacie stanik? 16.04.09, 00:45
            varroa.jacobsoni napisała:

            możecie czuć się bez staników swobodniej i
            > wygodniej, a nie spięte (nie powiem jak)

            Może to się za siebie wypowiadaj, ok?
            Ja w staniku czuje się zdecydowanie wygodniej i swobodniej niż bez...
            Chociaż biust mam niewielki (65F).
          • martvica Re: codziennie zmieniacie stanik? 16.04.09, 10:03
            varroa.jacobsoni napisała:

            > Czytam ten post i zastanawiam się, po cholerę Wam te staniki wogóle?

            Wszczep sobie pod skórę klatki piersiowej dwa jabłka/pomarańcze/grejpfruty i
            spróbuj zbiec ze schodów :)

            > Przecież większość z Was ma piersi normalne, nie monstrum.
            I uważasz że 'normalne' nie potrzebują podtrzymania?

            Z jednej
            > strony kobiety bez piersi wyglądają bardziej ponętnie, po prostu
            > bardziej kobieco, bardziej naturalnie -nawet jeśli nie są sterczące

            Wygląd nie jest najważniejszy, nie rozważam noszenia/nienoszenia czegoś pod
            kątem ponętnego wyglądu dla facetów. Wolę żeby mi było wygodnie.

            a z drugiej -możecie czuć się bez staników swobodniej i
            > wygodniej, a nie spięte (nie powiem jak).

            Czuję się w staniku swobodnie i wygodnie, bez stanika mogę sobie wybić z głowy
            podbiegnięcie, podskoki, czy nawet szybki marsz, bo wszystko mi się kołysze, a
            czasem i boli.
          • jolunia01 Re: codziennie zmieniacie stanik? 16.04.09, 10:28
            varroa.jacobsoni napisała:

            > ... Z jednej strony kobiety bez piersi wyglądają bardziej
            > ponętnie, po prostu bardziej kobieco, bardziej naturalnie...

            Zawsze myślałam inaczej, a już naturalność kobiety bez piersi mną
            wstrząsnęła.
            • jeriomina Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 23:02
              jolunia01 napisała:

              > varroa.jacobsoni napisała:
              >
              > > ... Z jednej strony kobiety bez piersi wyglądają bardziej
              > > ponętnie, po prostu bardziej kobieco, bardziej naturalnie...
              >
              > Zawsze myślałam inaczej, a już naturalność kobiety bez piersi mną
              > wstrząsnęła.
              >

              Wizja kobiety bez stanika tak podnieciła autora postu, że bez namysłu obrał ją
              także z piersi:)
        • malenstwo123 Re: codziennie zmieniacie stanik? 15.04.09, 15:02
          Raczej codziennie zmieniam na nowy-mam ich mnóstwo moja "nerwica
          natręctw" nie polega na obsesyjnym praniu ale na kupowaniu nowych
          staników (takie ładne i w moim rozmiarze często są w promocji):)
          Jednak czasem podczas wyjazdów z domu na kilka dni nie zabieram 14
          staników i chodzę 2 nawet czasem 3 dni w jednym. Fakt staniki nie są
          nigdy jakoś szcególnie nieświerze ale lubię zakładać nowy. Poza tym
          jak już się rozbiorę z czego kolwiek w domu i rzucę na krzesło zaraz
          ląduje to w koszu na pranie...to jest sposób sprzątania mego męza :)
          Najfajniej jak coś przymierzam ale nie założę na siebię i nie
          schowam od razu do szafy to potem szukam i szukam. Niemal zawsze
          okazuje się, że mąż czystą wyprasowaną rzecz już upchał w koszu...I
          wtedy już nadaje się tylko do prania.