Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      codziennie zmieniacie stanik?

      • siostra_elvisa Re: codziennie zmieniacie stanik? 16.04.09, 13:28
        słyszałam kiedyś o dziewczynie, która zmieniała raz na miesiąc

        ale to chyba nie miejsce na takie wynurzenia ;)
      • akado Re: codziennie zmieniacie stanik? 16.04.09, 18:52
        NIE codziennie. Mam mały biust, nie poci się wogóle, stanik zmieniam zimą co 4-6
        dni a latem co 2 dni.
        • bubster Re: codziennie zmieniacie stanik? 20.04.09, 13:13
          Biust się poci niezależnie od rozmiaru. Może mniej, może więcej, ale
          poci się zawsze.
      • czikita1515 Nie:) 16.04.09, 19:05
        Nie piore stanikow codziennie, gdyz:
        - nie stac mnie na 7 stanikow, rozmiar mi sie ciagle zmienia, szkoda
        mi kasy
        - nie mam czasu na siedze nad miednica codziennie :] Mam lepsze
        rzeczy do roboty

        Bluzki zdarza mi sie nosic kilka razy, swetry to samo, spodnice to
        juz w ogole (oczywiscie lato i +35 stopni to inna bajka).

        Zamiast rozpaczac, ze stanik mi sie rozciapierza na potwornie
        spoconym ciele, wole wziac PRYSZNIC, w lato 3 razy dziennie to
        norma. Nie chodzi o brud, po prostu nie lubie sie lepic.

        A jako dziecko spedzalam wakacje na wsi i mylam sie w
        rzece/przereblu/wiadrze a czasem jak nie bylo gdzie i padalam po
        calym dniu zabaw udawalo mi sie nie myc nawet dwa dni :p

        ps.A teraz OT- watek o myciu zebow juz byl na innym forum - tak
        naprawde higiena jamy ustnej ma sie do zdrowia zebow nijak,
        olbrzymia przewage w tym wzgledzie maja GENY. Niektore osoby moglyby
        biegac z nicia dentystyczna w trakcie uzycia a i tak mialyby sypiace
        sie marne zabki.
        • malenstwo123 a jednak od staników do zębów 16.04.09, 19:52
          no nie kolejna osoba lubiąca zwalać na genetykę. Zapewniam Cię, że
          geny nie mają wiele wspólnego. Wiele prac powstało i udowodniło rolę
          bakterii i płytki nazębnej na rozwój próchnicy. Zauważyłam, że
          ludzie uwielbiają zwalać winę na coś na co niby nie mają wpływu... A
          umyć zębów wieczorem przed snem się nie chce a potem takie
          tłumaczenie...
          A zresztą myć trzeba tak aby umyć a nie poczuć smak pasty na
          języku...
          Powiedzmy szczerze, dziury w zębach są od ich nie mycia!!!

          A kamień nazębny niby masz od twardej wody???

          Oczywiście osoby z otyłością to też problem genów w większośći-tylko
          dlaczego nie potrafią się przyznać, że jedzą za dużo. Jakoś w
          obozach koncentracyjnych nie było osób z otyłością nawet jeżeli
          miały te złe geny. Taka jest prawda, że łatwiej zwalić winę na coś
          innego i się tłumaczyć... Nic nie jadłam nic nie piłam a utyłam-
          istne perpetum mobile... Tylko jak przyjrzeć się takiej osobie to
          spożywa w ciągu dnia co powinna w ciągu tygodnia.



          Oki nie czepiam się już ale nie lubię takich teorii wygłaszanych, że
          mycie zębów jest nieważne, że geny itd itp

          A co do prania ja moje staniki wrzucam do pralki i nic im nie jest
          nie muszę stać nad miednicą...bo wtedy może faktycznie tak często
          bym ich nie prała :) Nie wiem czy byłabym wstanie je ręcznie wyprać
          już dawno jestem ogromną fanką prania w pralce dosłownie wszystkiego
          i zauważyłam, że nawet rzeczy których teoretycznie się nie pierze w
          pralce dobrze to znoszą a jak nie, to trudno... ups nie były mnie
          warte i mojego czasu.

          Staniki nie są aż takie drogie, najlepiej kupować wtedy kiedy się
          trafi okazja a nie że trzeba koniecznie kupić bo wtedy to faktycznie
          ceny mogą być z kosmosu :)

          ja mam ze 40 staników :) i wcale nie wydałam fortuny. Może nie mam
          problemu że mi się rozmiar biustu zmienia bo mam od niemal zawsze
          ten sam rozmiar.
          • nessie-jp Re: a jednak od staników do zębów 16.04.09, 20:06
            malenstwo123 napisała:

            > no nie kolejna osoba lubiąca zwalać na genetykę.

            A ty przesadzasz w drugą stronę. Należysz do tych cudownych osób, które
            doskonale wiedzą, że inni są otyli i chorują tylko dlatego, że sami są sobie
            winni...

            To nie takie proste. Na osłabienie szkliwa zębów wpływa wiele czynników, choćby
            przyjmowane leki. Na masę ciała i apetyt też wpływa wiele czynników, a zmuszanie
            innych do bezustannego życia w głodzie, bo przecież "jedzą za dużo" zakrawa już
            na sadyzm.

            Spróbuj kiedyś przestać tak często oddychać. Zaręczam ci, że to dokładnie tak
            samo proste, jak przestać "tyle jeść" w sytuacji, w której twój cały organizm
            bezustannie krzyczy, że jest głodny.
          • kiokodyl Re: a jednak od staników do zębów 16.04.09, 21:37
            średnia cena za stanik to co najmniej 60zł. plus przesyłka
            oczywiście. Nie mam 40 biustonoszy bo 65DD ciężko dostać. Jeśli ktoś
            nosi 75B ponieważ nie umie dobrać właściwego rozmiaru to może mieć i
            100 staników. Ja muszę kupować brytyjskie a one do tanich nie należą.
            Staniki pierze się ręcznie ponieważ podczas wirowania fiszbiny
            mogą "wychodzić" ze stanika.

            Juz sobie wyobrażam jak wrzucam Freyę wartą grubo ponad 100zł z
            innymi rzeczami do pralki. Nigdy w życiu.

            Już nie mówię o tym, że takie zwykłe chińskie biustonosze z bazaru
            wytrzymuja jedno, góra dwa prania.
            • nessie-jp Re: a jednak od staników do zębów 16.04.09, 21:45
              > Juz sobie wyobrażam jak wrzucam Freyę wartą grubo ponad 100zł z
              > innymi rzeczami do pralki. Nigdy w życiu.

              Ja wrzucam. Dwie Freye, dwie Feliny, jedną Gaję i jakiegoś no-name, wszystko w
              rozmiarze 65G. Zaręczam ci, że nic się nie dzieje. Tak samo wrzuca do pralki
              biustonosze moja siostra i też nic jej nie wylazło ani się nie zniszczyło.

              To naprawdę mit i legenda, że pralka tak dewastuje biustonosze. Przecież nie
              wirujesz ich z 6 kg ręczników, w które mogłyby się zaplątać i zdeformować, tylko
              ustawiasz delikatne pranie (przy którym do pralki można wkładać nie więcej niż
              1/3 pełnego wsadu) z lekkim wirowaniem.

              Prędzej stanik może zniszczyć jakąś delikatną rzecz w pralce, niż sam ulegnie
              zniszczeniu (np. jeśli zahaczy o coś haftką). Ale i na to jest rada
              • marciasek Re: a jednak od staników do zębów 16.04.09, 23:15
                ja też wrzucałam staniki do pralki. Ze 20 lat je wrzucałam i nic się nie działo. Do czasu aż kupiłam sobie Pollyannę za 180 złotych i woreczek do prania bielizny. Stanik ucierpiał poważnie po pierwszym praniu, a ja obgryzałam paznokcie z wściekłości. I nie była to wina jakości stanika, bo jakość jest przednia, tylko nieszczęśliwie woreczek ze stanikiem przylgnął fiszbiną do szyby i zaczęło wirować... Materiał z którego wykonany jest kanalik fiszbiny się stopił, ech, nie chce mi się nawet o tym pisać :(
                A mojej siostrze fiszbina ze stanika załatwiła bęben w pralce na amen. Trzeba było go wymieniać. O kosztach nawet nie wspomnę.

                W każdym razie teraz staniki piorę ręcznie i więcej do pralki nie wrzucę.
                • nessie-jp Re: a jednak od staników do zębów 17.04.09, 01:45
                  marciasek napisała:

                  > ja też wrzucałam staniki do pralki. Ze 20 lat je wrzucałam i nic się nie działo
                  > . Do czasu aż kupiłam sobie Pollyannę za 180 złotych

                  No ale mimo wszystko jedne 180 złotych na 20 lat to nie jest argument, żeby się
                  męczyć z praniem ręcznym :) Ja już wolę tę rosyjską ruletkę :P

                  (Jak to
                  • marciasek Re: a jednak od staników do zębów 17.04.09, 18:35
                    Tak, to nie pomyłka: materiał się stopił. Fiszbiny w brytyjczykach nie są z
                    plastiku tylko z metalu i tak łatwo się nie topią, za to materiał kanalika był
                    syntetyczny, jak również tworzywo z którego wykonany był woreczek do prania
                    bielizny - i one właśnie się stopiły obklejając fiszbinę takimi kryształkami. Fuj.

                    I trochę offtopowo: fiszbina jest rodzaju żeńskiego :)
                    • ptysiowa_7 Re: a jednak od staników do zębów 17.04.09, 20:24
                      No właśnie nie:
                      sjp.pwn.pl/lista.php?co=fiszbin
                      • marciasek Re: a jednak od staników do zębów 18.04.09, 11:12
                        Sprawdziłam. masz rację. Tyle, że ja też, bo obie formy są dopuszczalne.
                        (www.sjp.pl/co/fiszbina)

                        Być może ma to związek z regionami. Pochodzę z Wrocławia i całe życie mnie uczono, że mówi się obejrzeć, a nie oglądnąć. W Krakowie wszyscy, łącznie z polonistami, mówią oglądnąć. A jeśli chodzi o oboczność rodzajów, to masz chociażby kluska i klusek - obie formy są dopuszczalne, z tym, że o używaniu jednej lub drugiej decyduje zwyczaj regionalny. Być może podobnie jest z fiszbinami? Ktoś wie?
                • black_magic_women A musicie wszystko wirować?nt 17.04.09, 06:53

                  • nessie-jp Re: A musicie wszystko wirować?nt 17.04.09, 16:05
                    Ja muszę, bo moja pralka tak ma :) Wiruje, odprowadzając wodę po praniu
                    zasadniczym i między płukaniami. Można ustawić łagodne wirowanie na 600 obrotów
                    i jest OK. Ale zupełnie wyłączyć wirowania nie można.

                    Poprzednia pralka była lepsza, bo miała super opcję - wirowanie na 120 obr./min.
                    To było idealne ustawienie do prania wszelkich swetrów, delikatnych bluzek i
                    staników. Nic się nie niszczyło, a woda była dobrze odsączona.
                    • black_magic_women Re: A musicie wszystko wirować?nt 17.04.09, 22:21
                      nessie-jp napisała:

                      > Ja muszę, bo moja pralka tak ma :)

                      Aha,bo ja wiruje tylko ręczniki,wydaje mi sie,że wirowanie bardzo niszczy
                      tkaninę.Fakt ,że jest wygodnie wyjąć prawie suche pranie
            • jagna_jagna Re: a jednak od staników do zębów 17.04.09, 08:45
              Ja swoje feliny i inne takie(które łaskawie mają rozmiar większy niż D i nie
              mają kształtu piramidy tak jak onegdaj triumphy) co to kosztują złodziejskie
              pieniądze, wrzucam do pralki w woreczku i nic im się przy wirowaniu 1000 obrotów
              nie dzieje. Do wyrzucenia kwalifikują się po jakiś 2-3 latach więc stosunek ceny
              ( średnio 200 z hakiem) do jakości uznaję za zadowalający.


              kiokodyl napisała:


              > Juz sobie wyobrażam jak wrzucam Freyę wartą grubo ponad 100zł z
              > innymi rzeczami do pralki. Nigdy w życiu.
              >
            • bubster Re: a jednak od staników do zębów 20.04.09, 13:15
              Można sobie kupić specjalny "woreczek" do prania delikatnej bielizny.
          • marciasek Re: a jednak od staników do zębów 16.04.09, 23:08
            myję zęby po _każdym_ posiłku, nitkuje, płuczę irygatorem a potem dezynfekuję
            płynem. Dzisiaj byłam u dentysty, mam dwie nowe dziurki, małe, ale są. No i co?
            Od niemycia to mi się te dziury na pewno nie zrobiły...
          • iluminacja256 Re: a jednak od staników do zębów 17.04.09, 12:47
            Wiele prac powstało i udowodniło rolę
            > bakterii i płytki nazębnej na rozwój próchnicy.

            I tyle samo tych prac mozna wyrzucić , jesli popatrzeć na zeby
            Indian nad Amazonką - ani sladu próchnicy, zebów nie myją , szczotek
            nie znają , tylko płuczą. Sporadycznie uzywaja do oczyszczenia
            rozczapierzonego patyka.
            To samo spotykasz czasem wrod rumuńskich cyganów - jeden
            egzemplarz bezzebny, a drugi , niedomyty, czarny i w łachmanach z
            zębami gwiazdora filmowego.

            to naprawdę nie jest takie proste - myjesz, masz piekne zeby -
            próchnica nie ejst jedyną chorobą zebów.
          • figgin1 Re: a jednak od staników do zębów 17.04.09, 19:21
            malenstwo123 napisała:
            Jakoś w
            > obozach koncentracyjnych nie było osób z otyłością nawet jeżeli
            > miały te złe geny.

            Ta uwaga jest krzyne niestosowna.
      • 0karola Re: codziennie zmieniacie stanik? 16.04.09, 23:58
        a ja tam nie zmieniam codziennie, bym ich musiala miec kilkadziesiat na zmiane,
        nie piore recznie bo mi sie nie chce.
        • rachela25 Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 00:15
          Codzienna zmiana stanika to lekka przesada. Ja nie zmieniam i nie
          mam zamiaru tego robić, po pierwsze nie czuje takiej potrzeby,po
          drugie nie chce mi sie prać ręcznie codziennie.Spodnie jensowe moge
          nosić nawet tydzień czasu jeśli nie będzie widocznego brudu ,jedynie
          to codzienna zmiana podkoszulka,bluzki,majtek.Nie śmierdze i nie mam
          schizy ze mnie zarazki stanikowe zżerają
      • kobieta_na_pasach to zalezy jaki kolor 17.04.09, 13:56
        bialy - co tydzien
        bezowy - co dwa
        czarny - raz w miesiacu
      • estutweh Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 17:26
        Uwielbiam takie watki, bo predzej czy pozniej jest wielka klotnia, wyzywanie od
        smierdziuchow itd. Zazwyczaj mozna zobaczyc, ze jest wielu "smierdziuchow" i
        wielu "czysciochow". Kazdy ma swoje normy, bo kazdy najlepiej zna swoje cialo
        (oczywiscie nie mowie o ekstremalnych przypadkach smrodow nieustajacych) i wie,
        ile razy sie myc, zeby byc czystym, zdrowym, ale i nie przesadzac.

        Smiac mi sie chce jak czytam, ze trzeba sie myc najlepiej 3 razy dziennie,
        codziennie prac swoje ciuchy i codziennie dezynfekowac swoje mieszkanie.
        Zacznijcie jeszcze nosic gumowe rekawiczki albo przenosny kranik z woda i
        srodkami dezynfekujacymi, bo na wszystkich klamkach, poreczach, pieniadzach sa
        bakterie. A najlepiej zrobcie sobie szklana oslone swojej osoby, bo bakterie sa
        rowniez w powietrzu! Wiec tak czy siak, nigdy sie ich nie pozbedziecie.
        Najlepiej tez zalozcie sobie ogrodek i uprawiajcie sami to co chcecie zjesc, bo
        w jedzeniu (owocach i warzywach rowniez!) jest mnostwo chemii.

        Mydla, plyny, zele, wszystko to ma wplyw na nasza skore. Ok, usuwa moze jakies
        zle bakterie, ale glowne zadanie to zapach. Spojrzcie tylko na skladniki, sama
        chemia. Ja nie mowie, zeby sie nie myc, skad. Ale robcie to z glowa, nie
        forsujac swojego ciala i nie wystawiajac na probe resztek swojej naturalnej
        odpornosci.

        I mam gdzies, czy ktos teraz mi odpisze, ze jestem brudasem. Nie przesadzam ani
        w jedna, ani w druga strone. Nie smierdze (a mam bardzo wrazliwy nos i od siebie
        rowniez wyczuje).

        • black_magic_women Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 22:26
          estutweh napisała:
          A najlepiej zrobcie sobie szklana oslone swojej osoby, bo bakterie sa
          > rowniez w powietrzu

          casus Michaela Jacksona,z którego niby się wszyscy śmieja,a jak przychodzi co do
          czego...Najnowsa reklama domestosa"używaj go codziennie".Czysta paranoja,nie
          mówiąc już o tym ,że wyjaławiając jedne powierchnie(ciało,umywalkę,ubranie etc)
          zanieczyszcza sie inne(wode,ziemie itp)
      • figgin1 Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 18:37
        Nie, nie zmieniam codziennie. Nie mam aż tyle staników po pierwsze (mój rozmiar
        jest niemal nie do dostania) a po drugie w praniu okrutnie się one niszczą.
        • hanka12345 Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 19:49
          Ale macie panie problem, pogratulować! Wzniosłyście się na wyżyny
          intelektu w temacie stanik. Niektóre z was nawet w święta poświęciły
          się tej sztuce bielizny.
      • angelina25 Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 18:46
        estutweh napisała:


        > Smiac mi sie chce jak czytam, ze trzeba sie myc najlepiej 3 razy dziennie,
        > codziennie prac swoje ciuchy i codziennie dezynfekowac swoje mieszkanie

        niektore osoby na tym forum lubia zgrywac wielkie panie.
        • batutka podsumowujac... 17.04.09, 22:09
          podsumowujac watek: niektore z nas zmieniaja stanik codziennie, a niektore nie :-P
      • tou Re: codziennie zmieniacie stanik? 17.04.09, 23:32
        Ja mam swój jeden ulubiony stanik. Chodzę w nim codziennie.
        Piorę 2 razy w tygodniu.
        Pozdrawiam
        • sankanda Re: codziennie zmieniacie stanik? 18.04.09, 10:57
          na zdrowie.
      • nie_dokazuj Re: codziennie zmieniacie stanik? 19.04.09, 15:15
        Tak, to bardzo poważny problem :) Może naukowcy by się wypowiedzieli na ten
        temat? Można by też w konstytucji wprowadzić nakaz/zakaz codziennego prania
        staników :)
      • bounty1 uwolnić cyce 19.04.09, 15:28
        UWOLNIĆ CYCE!
      • albatros007 [...] 20.04.09, 04:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Pełna wersja