Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Galoty a'la Bridget Jones...;]

    11.05.09, 17:57
    Podjadalam, podjadalam no i sie doczekalam. Boczkow znaczy. A juz tak dawno
    ich nie bylo,no moj blad. Na szczescie nie sa duze, ale widac je w biodrowkach
    np. Musialabym kupic spodnie z wysokim stanem, ale i tak nie widzialam nigdzie
    takich. Acha, brzuszek tez jest ofkors;/ Jakie polecacie majtki korygujace na
    te czesc ciala? Pupy nie musze maskowac, w ogole cala jestem szczupla i drobna
    ale wlasnie te boczki, dopoki nie zajezdze ich na rowerze musze je jakos
    ukryc,no chyba ze oprocz specjalnych majtek sa jeszcze inne sposoby...
      • abbis Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 11.05.09, 18:10
        Może spraw sobie coś takiego:
        www.dailymail.co.uk/femail/article-1178161/Hot-pants-help-beat-cellulite-melting-away-fat.html
        Jeśli zdecydujesz się wypróbować, napisz jak efekty, to może i my- inne forumki się skusimy...
        • niesubordynacja Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 11.05.09, 18:38
          czy tego typu majtki maja zazwyczaj tak dlugie nogawki?:O
          bo przejrzalam rozne warianty i na razie na to wyglada;]
      • iimmkk Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 11.05.09, 18:45
        Daj spokoj z tymi gaciami. Probowalam cos takiego nosic po ciązy. Nie da sie ;)
        Gumowate to jakieś, pancerzowate, a w cieple dni chyba nie da sie w tym wytrzymac?
        Proponuje dojsc do siebie, a przez ten czas nosic sukienki ;)) Np odcinane pod
        biustem, ale niekoniecznie.
        • buka123 Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 11.05.09, 19:00
          chyba się da, bo moja znajoma ma dwie pary i w nich lata ciągle [wiem, bo widać
          jak się pochyla (-% ] nawet jak jest naprawdę ciepło.
          takich majtek jest od groma na allegro, ceny zaczynają się od 29 zł bez
          przesyłki, ale w bieliźnianych też będzie sporo.
          ja kiedyś widziałam zwykłe figi tylko że z wysokim stanem - na pewno będzie się
          dało gdzieś takie upolować (:
          • niesubordynacja Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 11.05.09, 19:14
            buka123 napisała:
            > ja kiedyś widziałam zwykłe figi tylko że z wysokim stanem - na pewno będzie się
            > dało gdzieś takie upolować (:

            moze i to by bylo lepsze:)
            • sundry Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 11.05.09, 19:43
              Moja mama nosi właśnie takie figi z wysokim stanem zrobione z
              obcisłego materiału.Coś takiego:
              szafa.pl/uploads/clothes/d409/419647/1236786396.jpg
              Ale dla mnie są okropne,za bardzo ściskają.
      • florena82 Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 11.05.09, 20:26
        Tutaj masz 8 stron tej bielizny w sklepie internetowym:
        www.favorito.pl/go/_category/?idc=%22id_36%22&sess_id=7d460ec35f8d4fa2481da7db29f49e7e
        • niesubordynacja Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 11.05.09, 21:03
          a dzieki:)
      • bye-bye o boczkach:-) 11.05.09, 20:44
        czy jesteś pewna, że boczki znikną od jazdy na rowerze? sama walczę
        z bokami innymi sposobami, bo jakoś nie widzę efektów po jeżdzie na
        rowerze, którą uwielbiam tak na marginesie;-)
        • niesubordynacja Re: o boczkach:-) 11.05.09, 20:57
          bye-bye napisała:
          > czy jesteś pewna, że boczki znikną od jazdy na rowerze?


          tak wlasciwie to jest to chyba raczej mala oponka;] bo i boczki i troche
          brzucha. Troche mi sie przytylo ostatnio i mysle ze to przez dluzsze podjadanie
          wieczorami z jednej strony, a z drugiej przez brak ruchu. Poza tym ostatnio
          musialam zarzucic jazde na rowerze (ale juz moge znow:)i mysle ze to glownie z
          tego powodu. Mysle ze gdybym wiecej sie ruszala to nawet podjadanie uszlo by mi
          na sucho.

          Gdyby nie to wszystko to pomyslalabym ze po prostu metabolizm juz zwalnia od
          trzydziestki; jednak biorac pod lupe moj tryb zycia przez ostatnich pare
          miesiecy,i porownujac do wczesniejszego, to po prostu nic dziwnego ze obroslam
          tluszczem tu i owdzie;/
          Takze mysle ze tak, rower mi pomoze i to wcale nie jakies mega dlugie dystanse,
          chodzi o utrzymywanie sie w ruchu, ze tak to ujme;)
      • hottee Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 12.05.09, 07:50
        Szczerze powiedziawszy, gdybym była na Twoim miejscu to zamiast w cud-galotki
        (które i tak widać, jak sama zauważyłaś) zainwestowałabym w parę dobrych butów
        do biegania. Rower jest super, ale nie pozwoli spalić Ci za wiele (1h jazdy =
        300kcal , czyli musisz spędzić ok.200h na rowerze żeby stracić 1 kg). Bieganie,
        a właściwie spokojny trucht - taki przy którym możesz spokojnie rozmawiać -
        wymodeluje Ci sylwetkę szybko (sprawdzone). Trucht 3-4 x w tygodniu to u mnie
        kilo w plecy:)
        Takie gatki, nie obraź się, raczej kojarza się z emerytkami (nie ujmując
        emerytkom niczego).
        • black-emissary Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 12.05.09, 21:57
          hottee napisał:
          > Rower jest super, ale nie pozwoli spalić Ci za wiele (1h jazdy =
          > 300kcal , czyli musisz spędzić ok.200h na rowerze żeby stracić 1 kg).

          Czyli aby spalić jeden kilogram potrzeba 200*300 = 60.000kcal.

          > Bieganie, a właściwie spokojny trucht - taki przy którym możesz
          > spokojnie rozmawiać - wymodeluje Ci sylwetkę szybko (sprawdzone).
          > Trucht 3-4 x w tygodniu to u mnie kilo w plecy:)

          Załóżmy (hojnie), że przez godzinę truchtu spalasz 500kcal.
          60.000 / 500 = 120. 120h biegania wyrabiasz w 3-4 dni.
          Gratulacje!
          • hottee Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 12.05.09, 22:16
            Nie , z rozpędu walnęłam literówkę co teraz dopiero widzę - o jedno zero za
            dużo:) Miało być oczywiście 20 godzin na rowerze:) Bo do spalenia 1kg tkanki
            tłuszczowej trzeba stracic ok.6000 kcal.
            Natomiast co do truchtu, bieganie co drugi dzień (więc wychodzi 3-4 razy w
            tygodniu) przez 30-60 min., teoretycznie nie daje utraty tylu kalorii, ale ruch
            bardzo podkręca mi metabolizm, stad rzeczywiście daje kilograma w dół na tydzień:)
            • black-emissary Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 12.05.09, 22:43
              Sumarycznie to napisałaś jedną wielką bzdurę.

              Godzinna jazda na rowerze to mniej więcej tyle samo spalonych kalorii co godzina
              szybkiego truchtu. Przeliczając sprawę na kalorie (jak to zrobiłaś) nie ma więc
              różnicy pomiędzy bieganiem a jeżdżeniem.
              Jeżeli chcesz wykazać wyższość biegania nad jazdą na rowerze to wyliczanie
              kalorii nie jest dobrym na to sposobem.

              "Podkręcanie metabolizmu" jest natomiast mało wymierne, za to niezwykle mocno
              zależne od szeregu czynników, w tym i cech osobniczych. Być może więc dla Ciebie
              bieganie jest lepsze, a dla kogoś innego lepszy będzie rower.

              Najlepiej, żeby każdy wybrał sobie to, co uprawiać może (nie każdy może biegać)
              i bardziej lubi.
              • hottee Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 13.05.09, 00:35
                Sorry ale ty Ty piszesz bzdury.
                Spalanie kalorii - jazda rowerem 10 km/h 270 kcal/h.
                Bieg szybki 1100 kcal/g
                Bieg umiarkowany 600 kcal/h
                Spacer powolny (!)- 300kcal/kcal
                Co do podkręcania metabolizmu, nie zrozumiałas zupełnie. Chodzi o to, że u
                każdego człowieka - jakiekolwiek miałby on cechy osobnicze- regularne uprawianie
                wysiłku fizycznego powoduje wzrost metabolizmu. Czyli taki gośc wykona wysiłek
                wartości np.1000kcal, ale efekt metaboliczny będzie większy, np.1100 kcal (przy
                załozeniu, że uprawia ruch regularnie). Prościej się nie da tego wytłumaczyć.
                Na marginesie, w zeszły weekend przejechałam na rowerze 100km. Niedużo, ale
                zawsze to coś. Tobie też radzę więcej ruchu, nie będziesz tak żółcią strzykać;)

                • black-emissary Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 13.05.09, 11:32
                  hottee napisał:
                  > Spalanie kalorii - jazda rowerem 10 km/h 270 kcal/h.

                  10km/h to raczej hulajnoga, nie rower. Przy 20kmph masz już ponad 500kcal/h.
                  Czyli mniej więcej tyle samo co trucht.

                  > Co do podkręcania metabolizmu, nie zrozumiałas zupełnie.

                  To Ty zupełnie nie zrozumiałaś :).
                  Próbowałaś "wykazać" wyższość biegu nad rowerem za pomocą bezsensownych wyliczeń.

                  > Tobie też radzę więcej ruchu, nie będziesz tak żółcią strzykać;)

                  Nie jest moją winą, że Ty masz problemy z myśleniem.
      • lady_devil Re: Galoty a'la Bridget Jones...;] 12.05.09, 15:51
        nie wyobrażam sobie noszenia latem takiego czegoś :]
        daj sobie spokój tymi z majtami :>
        lepiej kupić sukienkę, luźną tunikę, luźniejszy długi t-shirt a zrezygnować z
        kusych opiętych bluzeczek i sweterków

      • malagracja Mitex lub Rago :) n/t 12.05.09, 22:15

    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja