Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      psychologia wciskania kitu ..

    14.05.09, 18:25
    Zwiedziłam dziś trochę sklepów przeglądając wzorzyste, falbaniaste
    sukienki do ziemi. Na lato. Zadowoli mnie bawełniana, bo to i tak
    strój nieformalny, wakacyjny, nie musi przetrwać dziesięciu lat.
    Najbardziej szmatławe szmatki typu podły india shop kosztują w
    sklepach w galeriach handlowych ok. 200 zł.
    I tak oto jedwabna sukienka o podobnym kroju i przepięknym, barwnym
    nadruku, z Zary, za 260 zł wydała mi się TANIA :P Dobrze, że już nie
    było mojego rozmiaru, bo jeszcze bym sobie tak portfel uszczupliła z
    rozpędu...
    Wariatkowo jakieś z tymi cenami!
      • zielona.filizanka Re: psychologia wciskania kitu .. 14.05.09, 19:44
        ja wczoraj ogladalam maxi kiecki w Zarze, stradivariusie i jeszcze gdzies juz
        nie pamietam gdzie. Zaden wzor mi sie nie podobal. Tzn.wzor na materiale.
        Jedynie w Top Secret maja ladna,w jednolitym kolorze i to tyle ze czulam sie w
        niej jak zaawansowanej ciazy, ten fason nie jest dla mnie choc nosze tuniki ale
        ta z TS jest skrojona w taki sposob ze dodaje kg
        • black_magic_women Re: psychologia wciskania kitu .. 14.05.09, 19:52
          Moje długie sukienki kompletuje od paru lat,nigdy nie były tanie,anawet na
          allegro,ale teraz to czysty obłęd,Jakieś szmaty w poziome pasy,w których każda
          wygląda jak namiot od 200 w zwyz.
          Ale w outlecie(?)Nexta w Lublinie ,kupiłam za 59 zł bardzo ładną w takie
          graficzne chryzantemy .
          Co do samego tematu posta-a wciskanie cienkich jak sznurek szalików za 49,90 to
          nie kit?A podkoszulki za50-90zł,tylko dlatego że maja nadruk?!
          • nocarka Re: psychologia wciskania kitu .. 15.05.09, 12:25
            No i? Sklepy się tym nie przejmują,bo ludzie muszą coś nosić i w końcu kupią,
            wysokie ceny czy nie, albo jeśli nawet poczekają do wyprzedaży, to i tak sklepy
            dyktują takie ceny, że im się to opłaca. Jak by wyglądała wyprzedaż koszulek z
            19.90? Na 9.90? A tak,z 59.90 na 39.90, kobiety się rzucają a właściciel zaciera
            ręce.

            Tylko co robić? protest? guzik da. Pójść do szmateksu? Też można, ale o ile
            przyjemniej nałożyć coś nowego, modnego.

            Nie mówię już o jakości do ceny, bo w sieciówkach, nawet tych lepszych to
            tragedia!!!
    Pełna wersja