Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy...

    20.05.09, 21:39
    ...szyte ze ścierki do podłogi. Po jakości sądząc.

    Jestem na etapie sezonowego poszukiwania t-shirtów. Wczoraj byłam w Zarze,
    gdzie nakupiłam tychże w zeszłym roku, w dziale męskim (było tam sporo
    dopasowanych t-shirtów o fasonie "na mięśniaka podkreślającego klatę i biceps").

    W tym roku, w tymże dziale, widzę kupę okropnych t-shirtów z dodatkiem
    elasthanu, nie z czystej bawełny, w dodatku w paskudnych kolorach (takie
    tkaniny były tańsze?)

    W podziemiu - bluzka damska khaki, 79 zł. Nawet ładny fason. Gdyby nie była
    szyta ze ścierki do podłogi i gdyby Zara tak potwornie się wysiliła i
    zwiększyła rozmiarówkę o jeszcze dwa rozmiary, może bym ją kupiła.

    Esprit - coś granatowego, przy bliższych oględzinach okazuje się tuniką za 159
    zł, szytą z wyżej wymienionego materiału.

    Galeria Centrum - t-shirt z tegoż.




    Przypisek: "Ścierka do podłogi" oznacza tu kiepską, cienką bawełnę o złej
    jakości i niskiej gramaturze.
      • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 20.05.09, 22:14
        Cubus
        • malagracja Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 20.05.09, 22:18
          Ale gdyby bawełna miala odpowiednio gesty splot nie musialaby byc uzupelniania o
          elastan :)
          • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 20.05.09, 22:20
            malagracja napisała:

            > Ale gdyby bawełna miala odpowiednio gesty splot nie musialaby byc uzupelniania
            > o
            > elastan :)

            Pewnie nie, ale jeśli można odrobinkę oszukać i "przygęścić" tę bawełnę 3%
            dodatkiem elastanu, to ja tam nie mam pretensji. Zwłaszcza, że taka koszulka
            kosztuje 25 zł i wytrzymuje 2-3 lata wirowania w pralce. Jak dla mnie, to
            całkiem znośna jakość.

            Ponadto elastan ułatwia układanie się koszulki na mej kształtnej postaci... :P
            • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 20.05.09, 22:23

              > Ponadto elastan ułatwia układanie się koszulki na mej kształtnej postaci... :P
              >
              "Suknia powinna być wystarczająco obcisła, by widać było, że jesteś kobietą, i
              wystarczająco luźna, by widać było, że jesteś damą".

              Wprawdzie damą nie jestem ni cholery, ale przesadnego podkreślania figury nie lubię.
              • malagracja Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 18:16
                Odpowiednia ilosc elastanu nie powoduje efektu opięcia :)
            • bestyjaa Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 22:49
              o rany, jak ja nie cierpię ciuchów z dodatniem elastanu.. po prostu nie znoszę czegoś, co się rozciaga... :)
              • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 22.05.09, 02:30
                bestyjaa napisała:

                > o rany, jak ja nie cierpię ciuchów z dodatniem elastanu.. po prostu nie znoszę
                > czegoś, co się rozciaga... :)

                Ależ elastan się nie rozciąga. Elastan się kurczy :)
                • eirenne Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 22.05.09, 10:33
                  Rozciaga się by potem wrócić do pierwotnej postaci :D

                  Poza tym zgadzam się, elastam jest idealnym dodatkiem dla taniej bawełny.
                  Koszulki z mieszanki wytrzymują znacznie dłużej, tylko z temperatura prania
                  lepiej uważać (max 40 stopni)
        • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 20.05.09, 22:19
          Bo elastan mi opina. Opina mi biust, przez co oblechy jeszcze bardziej się
          ślinią, no i opina mi oponkę.

          Właśnie mnie nie chodzi o typowe męskie wiszące t-shirty, tylko takie obcisłe,
          jakby na mięśniaka albo na metroseksualnego. Łapiesz?
          • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 20.05.09, 22:22
            Zajdź kiedyś do tego Cubusa, bo szczerze powiedziawszy, ostatnio na męskie nie
            patrzyłam.

            Z tego co pamiętam, tamtejsze męskie nie opinały się. Na pewno nie na moim ojcu,
            który
            • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 20.05.09, 22:24


              > Zajdź kiedyś do tego Cubusa, bo szczerze powiedziawszy, ostatnio na męskie nie
              > patrzyłam.

              Nie omieszkam. A jakie kolorki?
              • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 20.05.09, 23:27
                Męskie? Wpadła mi w oko bardzo soczysta zieleń (świeży szczypiorek) i
                ciemnozielone, jakieś bardziej stonowane barwy też były.
      • malagracja To samo zrobiło Mango... 20.05.09, 22:16
        Ja się przerzuciłam na młodych projektantów, na przyklad kupuje ich ciuchy tu:
        www.saltandpepper.pl/
        • kochanica-francuza Re: To samo zrobiło Mango... 20.05.09, 22:22
          malagracja napisała:

          > Ja się przerzuciłam na młodych projektantów, na przyklad kupuje ich ciuchy tu:
          > www.saltandpepper.pl/

          Tam nie ma klasycznych t-shirtów, a bokserki nie włożę, moje ramiona nie nadają
          się do tego, pomijam, że nie znoszę ich odsłaniać publicznie.
          • malagracja Re: To samo zrobiło Mango... 21.05.09, 18:17
            To byl przylkad. Takich stron w internecie są setki. Wystarczy poszukać i
            znaleźć coś w swoim stylu.
      • zettrzy Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 20.05.09, 23:32
        to nie kryzys, to "ubrania w rozsadnych cenach"
        wszystkie gotowe ubrania w tanich sklepach sa ze szmat niskiej
        jakosci, bo gdyby byly z lepszych materialow cena bylaby za wysoka
        na kieszen przecietnego nabywcy
        dlatego rowniez ubrania tzw. markowe kosztuja majatek
        • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 00:14

          > wszystkie gotowe ubrania w tanich sklepach sa ze szmat niskiej
          > jakosci, bo gdyby byly z lepszych materialow cena bylaby za wysoka
          > na kieszen przecietnego nabywcy

          Jasne, bo jedyne, co nie ma prawa się zmienić, to dywidendy.
        • sleepysheep Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 13:22
          Ale w rozsądnych dla kogo? Dla sklepu czy dla klienta? Bo mam wątpliwość, czy
          rozsądną ceną jest 89zł za bluzkę, która wytrzyma 5 do 10 prań? Oczywiście za
          40zł też podobne można nabyć w niektórych sklepach, ale nie zmienia to faktu, że
          wiele firm wciska nam tandetę za całkiem nierozsądne (dla nas - klientów)
          pieniądze, jednocześnie nie oferując żadnej alternatywy dla tych z nas, którzy
          tęsknią za bluzką "100% cotton", nawet jeśli jest "made in china".
        • annika.h cena wysoka bo płacisz za wszywkę z marką 21.05.09, 13:23
          tylko i jedynie. Dotyczy to sklepów każdej prawie sieci.Jakość szmaty, z której
          coś jest uszyte nie ma tu nic do rzeczy, koszty pracy też, bo całe to badziewie
          (bez względu na to, jaką to światową markę z tradycjami reprezentuje) szyte jest
          w Chinach lub Bangladeszu za michę ryżu dziennie i z najtańszej chińskiej
          bawełny. Płacisz, bo nie może być tak, żebyś kupił(a) szmatę w Zarze za,
          powiedzmy,25 PLN. Te marki już od dawna mają w doopie jakość bawełny, nici
          itd.itp., to czy szmata rozwlecze się w pierwszym praniu w 30 stopniach, czy
          straci kolor, czy nici powyłażą (a wiadomo, że powyłażą). Teraz liczy się tylko
          i wyłącznie kasa, którą można wydoić od klientów kupujących szmaty wyglądające
          jak znalezione w zapleśniałym kartonie na strychu u babci.
          • pompompom Re: cena wysoka bo płacisz za wszywkę z marką 21.05.09, 16:23
            Chińska fabryka uszyje z tego, z czego jej narzuci zamawiający. W
            Chinach można też kupić i bardzo dobre jakościowo rzeczy, ale nie za
            cenę 5 groszy od sztuki. Niestety.
      • agatita82 second hand ma dobrą odzież 21.05.09, 12:35
        Ja ostattnio wpadłam do jednego tak na odczepnego. Całkiem spoko
        ciuchy mieli i zakupiłam 2 naprawdę ładne, dobrze skrojone i dobre
        jakościowo T-shirty. 4 zł każdy. W normalnym sklepie nie byłam od
        bardzo dawna, bo niczego porządnego tam nie ma.
        • panistrusia Re: second hand ma dobrą odzież 21.05.09, 13:01
          Spoko maroko, w końcu i do sh trafią te 'kryzysowe' ubrania.
          • alpepe Re: second hand ma dobrą odzież 21.05.09, 14:03
            no, nie do końca, kryzysowe ubrania trafią na czyściwo, tam, gdzie i teraz.
          • luxure Re: second hand ma dobrą odzież 21.05.09, 14:18
            Raczej trafią tam gdzie ich miejsce ...czyli na śmietnik. Po 10-20 praniach
            takiego badziewia jakie w tym sezonie sprzedają w sklepach Zara nie oddałabym
            nawet na PCK.
      • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 14:09
        A jeszcze przypomniało mi się, że dwa dni temu kupiłam grubszą koszulkę 100%
        bawełny w C&A
      • nunia01 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 14:20
        Zajrzyj do M@S, damskie t-shirty, z dekoltami lub bez, w rożnych kolorach, 100%
        bawełna, w cenie około 28 PLN i w rozmiarówce do brytyjskiego 22. Mi nie opinają
        ani biustu ani oponki a jest co opinać niestety.
      • iluminacja256 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 14:21
        Hmmm...Szkoda, ze ty masz...no wiesz, czym oddychac, bo
        bawełniane, grube T-shirty mozna było kupić na jakiejs wyprzedazy w
        Realu - rózne kolory, gruba bawełna, solidne wykonanie, szkoda
        tylko, ze XL pasowało na mnie - czyli rozmiar 36/38 , piersi nie
        stwierdzono za duzo.
        • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 14:50
          Iluminacja, jak 36/38 może być oznaczane jako XL, wytłumacz mi???

          Toż to klasyczna M jest!
          • iluminacja256 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 16:42
            Iluminacja, jak 36/38 może być oznaczane jako XL, wytłumacz mi???
            >

            No wiesz, to są rzeczy szyte w Chinach ( o dziwo , niepoprawnie
            dobrze w tym wypadku uszyte, bo kupiłam od razu 3 i juz widze, ze
            sie zaprzyjaznimy), wiec chyba szyte są wg jakichś chińskich
            wzorców , gdzie człowiek nie ma ani wzrostu Europejczyka, ani figury
            kobiety z Europy. Prawdopodobnie dlatego tyle tego było po 9,99 na
            wyprzedazy - wiekszosc ludzi po prostu sie w nie nie miesciła albo
            na biodrach, albo w biuscie.
        • kochanica-francuza widzę, że towarzystwo mnie ogólnie popiera 21.05.09, 14:53
          gdyby jeszcze można było zrobić jakiś fajny bojkot sieci jednej czy drugiej.

          Na marginesie. W Galerii Centrum była chyba w zeszłym sezonie Kolekcja Aktorki
          Jakiejś Tam (one mi się mylą, więc wolę nie pisać). Jedna z kiecek z tej
          kolekcji - coś w rodzaju hiperdługiej spódnicy na gumkę, instalowanej nad
          biustem, z różowego poliestru przechodzącego w lila DO DZIŚ WISI W SKLEPIE.

          Co jest ciekawe? Nie przeceniono jej. Nadal kosztuje sześćset złotych bez złotówki.

          Ja doskonale rozumiem, że zettrzy sobie szyje. Tylko weź i uszyj t-shirta...
        • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 15:47
          > grube T-shirty mozna było kupić na jakiejs wyprzedazy w
          > Realu - rózne kolory, gruba bawełna, solidne wykonanie

          Były też męskie, większe, tylko niestety zabudowane pod samą szyję, co przy
          damskim biuście niekoniecznie dobrze wygląda...

          Zawsze sporo bawełnianych koszulek jest Cherokee
      • jarka63 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 14:33
        Polecam Marks&Spencer,T-shirty z czystej grubej bawełny,duzy wybor
        kolorów,rózne dekolty, niecałe 30 zł.
        • monia515 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 14:58
          Ja tez niedawno szukałam bokserki i zwykłego t-shirta bez elastanu z
          czystej 100% bawełny. I znalazłam.... w Auchan! Nie wiem jak to
          bedzie wygladać po praniu, ale na oko wyglądają porządnie. Są rózne
          kolory i rozmiary; cena... 16,90zł i 19zł!
        • agni71 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 22.05.09, 20:19
          Tylko te z M&S deformuja się (robia sie szersze i krótsze - prane w
          40 stopniach.) Ja nie polecam.
      • znana.jako.ggigus polecam L.O.G.G. 21.05.09, 17:26
        nieco drozsza seria z H&m, dobra jakosc, ciuchy z tej serii nosze pare lat,
        zawsze! Plus design - mlodziezowa elegancja, a wiec nic panciowatego i
        strasznie, ale to strasznie eleganckiego.
      • zewszad_i_znikad Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 20:31
        Mam inny problem, ale też związany z jakością.
        Sama akurat nie lubię jednobarwnych ubrań, zwykłe gładkie koszulki z
        rękawkiem noszę latem po domu i mam całkiem porządny zapas takowych.
        Natomiast jeżeli chodzi o stroje pozadomowe:
        - mój gust chce, by były to stroje kolorowe, wzorzyste, najlepiej
        nieco powiewne (w każdym razie nieobcisłe), bardzo mile widziany
        styl lat 60., styl etniczny itp.;
        - moja budowa wymaga, by producent uznawał istnienie rozmiaru 48, bo
        inaczej mogę sobie co najwyżej na głowę założyć;
        - moja skóra absolutnie kategorycznie żąda, by moje ubrania były z
        bawełny.
        Oczywiście kilka % domieszki syntetyku może być, len też znośny
        (ogólnie to, co drażni moją skórę, to materiały pochodzenia
        syntetycznego lub zwierzęcego), tyle że czysty len jest szorstki...
        Natomiast czysta wiskoza, poliester, jedwab - odpadają w
        przedbiegach.
        Bardzo dobrze rozpoznaję skład - mogę nawet dotknąć ręką w
        rękawiczce i odróżnię po samej "konsystencji" (bawełna w ogóle nie
        jest materiałem lejącym się). Oczywiście moje uczulenie to sprawa
        odrębna, osobista i niezależna od koniunktury ;) - jaka by nie była
        sytuacja gospodarcza, jaka pora roku, jaka pogoda itp., moja skóra
        zawsze jest chora. Ale mam też wrażenie, że tak ogólnie ta w mordę
        lepsza wiskoza to jakiś wariant oszczędnościowy. I w ciągu ostatnich
        dwóch lat namnożyło się jej straszliwie. C&A to było królestwo
        bawełny - ba, jako jedyni poza moją babcią produkowali nawet swetry
        bawełniane. A teraz figa. Wszelkie wzorzyste bluzki są z wiskozy,
        ewentualnie z poliestru, czyli jeszcze gorzej. Nie jest to dla mnie
        zrozumiałe - dwa lata temu można było szyć wzorzyste bluzki z
        bawełny? Można było. I co, bawełna nagle zmieniła właściwości?
        • dixi Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 21:30
          a propos swetrów bawełnianych - uprzejmie donoszę że nabyłam takowe w sklepie z
          szyldem "outlet moda wloska" czy jakoś tak - do niedawna była to terranowa;
          swetry najprostsze z możliwych, gładkie, lekko za biodra, lekko dopasowane, przy
          szyi w trzech wariantach - najmormalniej podcięty, lodka, w serek; cena 9,99 za
          sztukę a wisiały tam tego tony, normalnie w szoku byłam bo już straciłam
          nadzieję na znalezienie czegoś ze zwykłej bawełny, a o dzianinie to nawet nie
          śniłam... nabyłam czarny i fuksjowy, po paru dniach i upraniu fuksjowego
          poleciałam po biały;
          aha, i były tam jeszcze bawełniane sukienki takie etniczne długie i falbaniaste,
          tez za grosze i w paru wzorach, ale po oględznach stwierdziłam że nie dorosłam
          jakieś 20 cm do takiego modelu;
      • blue_ula Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 21.05.09, 21:26
        w ubiegłym roku byłam w warszawskiej Arkadii. I co tam zobaczyłam! Kretonowe bluzki po 170zł, podkoszulki niemal barchanowe w prążek ufarbowane na jakieś neonowe kolory. Stwierdziłam, że niczego z tych sklepów nie chciałabym nawet za darmo. No ale większość młodych ludzi ma parcie na metki. I dla nich istnieją galerie z marmurowymi podłogami, w których sprzedaje się odzież uszytą ze ścierek do podłogi za niebotyczne pieniądze.
      • kalinka.ma [...] 21.05.09, 21:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • theorema a dlaczego nie lubicie ścierek?:) 21.05.09, 22:32
        słuchajcie, ja zawsze jak kupuję bluzki zwracam uwagę,żeby byly półprzezroczyste bawełniane, albo lniane - bo mi zawsze gorąco. Nie lubię grubo tkanych, mięsistych dzianin, od tego mam swetry:) Więc, może to jakiś zamysł, nie tylko oszczędność? Naprawdę dacie radę powyżej 20 st, w staniku i grubym T-shircie? ja np. wysiadam:)a przecież bluzeczka na cienkich ramiączkach bez stanika nie na każdą okazję(dlatego nigdy nie będę pracować w biurze z dress codem)
        A ostatnio widziałam piękne trzewiki z postrzępionego płótna i przetartej skóry - może o ten "styl" tu chodzi:)
        • kochanica-francuza bo wyglądamy w nich jak żebraczka 22.05.09, 16:08
          a poza tym istnieje różnica między wysokogatunkową cienką bawełną a ścierką.

          Staniki? Nie wiem, jaki masz biust, ja mam 75G (110 w biuście, 75 pod tymże) i
          bez stanika raczej nie wyjdę.
      • rafi-nka Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 22.05.09, 14:46
        o jezu ale marudzisz

        są też "grubsze" t-shirty widzialam na własne oczy, a do tego w e-
        spiricie własnie dużo jest fajnych t-shirtów. nie wiem czego szukasz
        ale to juz chyba twój problem że podobają ci sie bluzki wyglądajace
        jak cienkie szmatki i za wysoka cenę. tak na serio to wśród koszulek
        o prostym fasonie najwięcej tych dłużej wytrzymujących, ceny
        niestety nie są małe.
        • kochanica-francuza Rafinka, czytać nie umiesz? 22.05.09, 16:06
          Nie napisałam, że one mi się podobają.

          W espricie w nic się nie mieszczę, zresztą mają głupie kolory t-shirtów w tym
          sezonie.

          A o cenach to właśnie m.in. jest ten wątek - że nieadekwatne.

          Tak, marudzę, bo nie chcę:

          a) nosić za małych i inspirować postów "Dlaczego grubasy ubierają się w obcisłe
          ciuchy"

          b) wyglądać jak żebraczka
        • zettrzy Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 22.05.09, 18:39
          > o jezu ale marudzisz

          to jest jej znak rozpoznawczy ;)
      • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 23.05.09, 22:29
        W jackpocie nabyłam dwie sztuki. Ci dają klientowi wybór: ubranie ze ścierki
        albo z lepszej bawełny. Za dwie dałam 109 zł, bo producent w łaskawości swej
        dawał rabat przy zakupie dwóch.
        • zawszezabulinka Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 24.05.09, 12:03
          ja wlasnie unikam bluzeczek ktore wygladaja jak scierki i sa przeswitujace :)

          nie kupuje w sieciowkach bo bym cala rente przeznaczyla na 3 ciuchy ;)

          lepszej jakosci sa w SH
          • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 24.05.09, 15:47
            zawszezabulinka napisała:

            > ja wlasnie unikam bluzeczek ktore wygladaja jak scierki i sa przeswitujace :)
            >
            > nie kupuje w sieciowkach bo bym cala rente przeznaczyla na 3 ciuchy ;)
            >
            > lepszej jakosci sa w SH
            >
            ale ja nie mogę się przekonać do nabywania t-shirtów w sh
            • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 24.05.09, 16:20
              > ale ja nie mogę się przekonać do nabywania t-shirtów w sh

              A poza tym na zakupy w SH to mogą sobie pozwolić, bez urazy, gimnazjalistki i
              licealistki, które mają możliwość poświęcić wiele godzin dziennie na łażenie po
              kilkunastu sklepach, aż im się uda znaleźć coś w swoim rozmiarze, w
              dopuszczalnym kolorze i niezniszczone.

              Nie wyobrażam sobie, żeby
              • razlemongrass Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 24.05.09, 17:40
                Ehh a ja nie mam cierpliwości w szukaniu w SH;) U mnie w mieście jest bardzo
                dużo takich sklepów, ale szkoda mi czasu na obejście i szukanie ciuchów. Ale zła
                jestem jak przysłowiowa osa jak koleżanki mają świetną bluzkę czy spódnicę i
                mówią, że to z tego lumpeksu, koło Twojej pracy...hehe. W sumie nie raz udało mi
                się kupić coś fajnego ale najczęściej, niestety, to, co mi się podoba jest
                sprane/pozaciągane/poplamione tak, że nie wiem czy jest sens kupna i...
                drogie!!! Tak, w SH są drogie ciuchy! Przynajmniej w moich na osiedlu! Ostatnio
                oglądałam bardzo ładny T shirt. Kolor wyjściowy był pewnie czerwony. Niestety
                bluzka była tak sprana, że nie wiem jak wyglądałby po następnych praniach:/
                Hhehe nawet ją przymierzyłam, chociaż wiedziałam, że raczej nie kupię. Ehhh
                świetny fason, fajne aplikacje, rękawy nie wycięte, tylko "akurat", idealna
                długość i krój, najważniejsze: 100% bawełny, bluzka nie przezroczysta i
                wszystkie nitki na swoim miejscu! I cena 13zł. No weźcie, czy ja jestem już taki
                żydek, że nie wydam tyle na sprany, lumpeksowy T-shirt?
                W reszcie kupiłam 3 w Vero Modzie. Fakt, że mogłyby być grubsze materiałowo ale
                zadowolę się tym, że po praniu wyglądają jak nowe. I ceną 24,99 i 29,99:)


                Acha, dodam, że moja przyjaciółka prowadzi "sklep za ileś tam" i ma tam ciuchy,
                rajstopy, tanią biżuterię, paski, skarpety i całą resztę. Często jeżdżę z nią do
                hurtowni albo do innego miasta po towar. O ile jeansy, skarpety, czasem jakiś
                sweterek przez nią kupię, to biżuterii nie. Nie wiem czy autorka widziała w
                jakich warunkach trzymane są te rzeczy. Ciuchy w paczkach, foliach, zapakowane,
                ok. Biżuteria, np kolczyki przyjeżdżaja w worach, często już wtedy są
                poniszczone, brudne, niekompletne. Pracownicy też nie przejmują się czarnymi
                łapskami. Obsługują cię a wcześniej rozkładali brudne kartony. Możliwe, że tak
                samo wygląda biżuteria z Hama. Oczywiście, że jeśli kupisz taką biżuterię
                przemywasz ją spirytusem czy innym płynem odkażającym, podobnie jak inną np z
                H&M. Nie wiem, ja nie kupuję w hurtowni, wolę, jeśli już czegoś potrzebuję kupić
                w sieciówce. Po drugie, ta z hurtowni nie powala stylem, o wykonaniu nie
                wspominając;)

                Tak więc jest kryzys albo go nie ma. Ja nadal będę kupować w sieciówkach a do
                tego nie mam poczucia że przepłacam. Nie uważam, że te 25zł za koszulkę jest
                wysoką ceną, nawet jeśli wyprodukowanie tejże to koszt 2zł. I jeśli nie jest to
                szmatka. Za tę cenę można kupić bluzkę w takim właśnie sklepie jak "wszystko
                po..." lub bazarku, ale jakość jest najczęściej straszna. Możemy też szukać w SH
                ale czas jest cenny, i bilety czy paliwo też kosztują. Wyjściem jest też szycie
                sobie ciuchów u krawcowej albo znającej się w temacie mamy czy znajomej. No i o
                oczywiście zakupy za granicą, to też jest wyjście, ale z kolei waluta stoi
                wysoko. Pozostaje sieciówka, która dla mnie akurat jest wyjściem idealnym.
                Jakość adekwentna do ceny, możliwość reklamacji lub zamiany, możliwość
                przymierzenia ciucha bez wykrzywiania twarzy jak w przypadku rzeczy z hurtowni
                czy SH. Z tą jakością do ceny nie chodzi mi o ciuchy, w których niby maczał
                palce jakiś ktoś znany a przykładem jest wszystkich znany H&M i ich kolekcje;)
                Tylko zwykłe, normalne ceny, np jeansy 99zł, 129zł, T-shirt 24,90zł, 39,90zł
                itd. To są dla mnie normalne, zrozumiałe ceny z sieciówek. Koniec kropka:D.


                Za ewentualne błędy ort i stylistyczne przepraszam bo bardzo szybko pisałam:)
                • agni71 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 25.05.09, 22:52
                  No weźcie, czy ja jestem już tak
                  > i
                  > żydek, że nie wydam tyle na sprany, lumpeksowy T-shirt?

                  Za antysemickie, paskudne slownictwo tez przepraszasz?
                  • razlemongrass Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 25.05.09, 23:44
                    agni71 napisała:

                    > No weźcie, czy ja jestem już tak
                    > > i
                    > > żydek, że nie wydam tyle na sprany, lumpeksowy T-shirt?
                    >
                    > Za antysemickie, paskudne slownictwo tez przepraszasz?

                    OMG:D!!!
                  • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 12:19
                    > Za antysemickie, paskudne slownictwo tez przepraszasz?

                    Też mnie to zszokowało, szczerze mówiąc. Aż nie wiedziałam, co powiedzieć, jak
                    zareagować...
                    • razlemongrass Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 18:30
                      Co Wy dziewczyny żartujecie?? Na prawdę uraziło wtrącenie do tekstu i to w
                      przenośni stwierdzenia o Żydku...?:/ Szok, często gorsze rzeczy piszecie na
                      forum a o takie coś się przeczepiacie....
                      • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 18:33
                        Tak. Naprawdę mnie ZSZOKOWAŁA twoja wypowiedź. Takiego braku elementarnej
                        kultury dawno nie widziałam :(
                        • razlemongrass Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 18:56
                          nessie-jp napisała:

                          > Tak. Naprawdę mnie ZSZOKOWAŁA twoja wypowiedź. Takiego braku elementarnej
                          > kultury dawno nie widziałam :(
                          >


                          No to trudno, przepraszać nie będę bo nie mam za co.
                          I jeśli na podstawie jednego takiego stwierdzenia wyrobiłaś sobie o mnie opinię
                          to pozostaje mi tylko Tobie współczuć.

                          A jeżeli ktoś z Twoich bliskich znajomych czy rodziny posłuży się takim
                          określeniem to też uważasz, że ta osoba ma "brak elementarnej kultury"? Pewnie
                          nie, ale na anonimowym forum łatwiej to przychodzi... Zresztą nie ma o czym
                          dyskutować. Ty masz swoje zdanie, ja swoje, w tym się nie zgadzamy, tak bywa i
                          jest to naturalne. Nikogo nie obraziłam więc nie będę przepraszać, jedynie, tak,
                          jak napisałam za ewentualne błędy ort i styl.
                          • agni71 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 27.05.09, 20:37
                            Właśnie takie momowolne uzycie tego typu slownictwa świadczy o twoim
                            poziomie, twojej wrażliwości. zapewne uzywasz tez slowa "ocyganić" w
                            znaczeniu "oszukać" i tez pewnie nie widzisz w tym złego.
                            Rozumiem, ze nie przeszkadzaloby ci powszechne stosowanie
                            slowa "polaczek" na określenie drobnego oszusta, zlodzieja, czy np.
                            brudasa?
                            • razlemongrass Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 27.05.09, 21:42
                              agni71 napisała:

                              > Właśnie takie momowolne uzycie tego typu slownictwa świadczy o twoim
                              > poziomie, twojej wrażliwości. zapewne uzywasz tez slowa "ocyganić" w
                              > znaczeniu "oszukać" i tez pewnie nie widzisz w tym złego.
                              > Rozumiem, ze nie przeszkadzaloby ci powszechne stosowanie
                              > slowa "polaczek" na określenie drobnego oszusta, zlodzieja, czy np.
                              > brudasa?


                              Po pierwsze, chyba się zapomniałaś. Nie będziesz mnie pouczać jaką powinnam mieć
                              wrażliwość a jaką nie, to akurat moja indywidualna sprawa, nie twoja.
                              Powiedziałam twojej koleżance i tobie jakie jest moje stanowisko, a ty dalej
                              ciągniesz ten sam temat... Ja zdania nie zmienię a jeśli chcesz kontynuować tą
                              rozmowę napisz do mnie na priva.
                              • nessie-jp Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 01.06.09, 18:22
                                > wrażliwość a jaką nie, to akurat
                                > moja indywidualna sprawa, nie twoja.

                                I dlatego ja pisałam, że dla mnie taki brak kultury i prymitywizm językowy jest
                                nie do przyjęcia. Bądź uprzejma zastosować się do własnej zasady
                                • razlemongrass Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 01.06.09, 22:32
                                  nessie-jp napisała:

                                  > > wrażliwość a jaką nie, to akurat
                                  > > moja indywidualna sprawa, nie twoja.
                                  >
                                  > I dlatego ja pisałam, że dla mnie taki brak kultury i prymitywizm językowy jest
                                  > nie do przyjęcia. Bądź uprzejma zastosować się do własnej zasady
        • agni71 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 25.05.09, 22:48
          Bluzki z Jackpota ze 100% bawełny tez sie ropzciagają, a że
          rozmiarówka i tak duża, to sie robi problem :-(
          • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 25.05.09, 23:37

            agni71 napisała:

            > Bluzki z Jackpota ze 100% bawełny tez sie ropzciagają

            Nie zdążę ich znosić. Przepacam t-shirty bardzo szybko.
            • lafere Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 00:27
              Kochanico, a nie powinnaś miec większej miseczki? Na 110 to bardziej będzie GG lub H (przy obwodzie 75).
              • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 15:25
                lafere napisała:

                > Kochanico, a nie powinnaś miec większej miseczki? Na 110 to bardziej będzie GG
                > lub H (przy obwodzie 75).

                a ja już sama nie wiem... moje staniki 75G z allegro są jakieś przyduże, to może
                mam mniej, bo schudłam?
                • lafere Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 21:50
                  Hm, no to zawsze sprawa indywidualna... Ale pamiętaj o solidnym podciągnieciu ramiączek, bo przy poluzowanych wydaje się , że rozmiar jest ok, ale biust nie jest tak dobrze podtrzymany jak by mógł. Zmyłka taka.
                • nunia01 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 27.05.09, 17:44
                  Kochanico - zweryfikuj rozmiar troszkę - miski się nie czepiam (w
                  przeciwieństwie do przedmówczyni), bo sama jestem pod-tabelkowa i na 118 w
                  biuście nosze 36 G a tabelka mówi HH:) Ale jeśli masz 75 pod biustem to może
                  spróbuj węższe obwody. Zapewnisz biustowi lepsze podtrzymanie:)
            • monia515 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 13:27
              kochanica-francuza napisała:

              >
              > agni71 napisała:
              >
              > > Bluzki z Jackpota ze 100% bawełny tez sie ropzciagają
              >
              > Nie zdążę ich znosić. Przepacam t-shirty bardzo szybko.

              Co to znaczy przepacam?
              • kochanica-francuza Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 15:24

                > >
                > > Nie zdążę ich znosić. Przepacam t-shirty bardzo szybko.
                >
                > Co to znaczy przepacam?

                Pierwsza osoba liczby pojedynczej czasu teraźniejszego, tryb oznajmujący, od
                czasownika "przepocić"
              • fiorentina-due Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 27.05.09, 12:39
                To może chodzić o to, że bluzka ściśle przylegająca do pach po kilku
                włożeniach nasiąka potem i żadne pranie nie pomoże. Po kilku
                minutach od włożenia po prostu śmierdzi się - ja tak miałam dopóki
                nie zaczęłam stosować Etiaxilu. Zawsze żal mi było tych rzeczy, za
                które czasami sporo zapłaciłam, a po ktrótkim okresie, czasami 5
                razy włożona, bluzka była do wyrzucenia. Przez dwa lata miałam
                spokój dzięki Etiaxilowi, teraz powoli się na niego uodparniam, więc
                problem wraca.
          • dixi Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 26.05.09, 13:44
            agni71 napisała:

            > Bluzki z Jackpota ze 100% bawełny tez sie ropzciagają,

            i w drugą stronę niestety również - kupiłam na wyprzedaży bluzę welurową -
            przecenioną z ponad 300 zl na osiemdziesiąt parę, no i niestety po pierwszym
            praniu (zgodnie z instrukcją z metki) okazała się jakieś 10 cm krótsza:( nawet
            nie mogłam reklamować bo mi wcięło gdzieś paragon, mam specjalne pudełko na
            paragony ale oczywiście byly w nim wszystkie inne a nie ten potrzebny:(
      • zcukremicytryna Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 27.05.09, 00:27
        w marks&spencer dużo jest.
        www.marksandspencer.com/gp/browse.html/ref=sc_ca_c_2_43074030_4/278-8754254-2947208?ie=UTF8&node=43075030&no=43074030&mnSBrand=core&me=A2BO0OYVBKIQJM
        dużo kolorów, nieco grubsza bawełna, niecałe 30pln
        • agni71 Re: Panuje kryzys, więc w sklepach mamy ciuchy... 27.05.09, 20:41
          Te z M&S bardzo sie rozciagają (ale za robia sie krótsze :-)
      • pasiol2 [...] 01.06.09, 17:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Pełna wersja