irena.earl
26.05.09, 12:07
Ze wszystkimi nylonami mam ten sam problem - marszczą się w miejscu, w którym
stopa łaczy się z nogą. Czy to tak powinno wygladać? Może to taka uroda
nylonów, bo z elastycznymi tak nie mam? Marszczą mi się w ten sposób wszystkie
nylony. Pytam, bo jeszcze mogę oddać 5 par niezałożonych nylonów do sklepu,
jeżeli okaże się, że są niedobre.
Dotychczas miałam Cerviny RHT 3, Eva RT 3 i 4, Eva NHT 4. Niezależnie, co robię:
- czy naciągam pończochy słabo czy maksymalnie (do porwania jednych),
- czy są to ekstremalnie za krótkie trójki czy dobre czwórki (rozmiar buta 39-40),
- jak bardzo napięte są podwiązki w pasie,
- jaki mam na sobie pas (mam 3 pasy, 2 admirały i jeden Rodos 8) i jak ciasno
jest na mnie zapięty,
zawsze nad stopą robi mi się kiełbasa. To tak ma być? Gładko jest tylko wtedy,
kiedy mam palce stóp bardzo wyciągnięte, tak, jakbym miała na sobie 11cm szpilki.
Zmarcha wygląda szczerze mówiąc paskudnie. Macie jakieś zdjęcie, chociaż
kawałek zdjęcia, jak powinno wyglądać to miejsce (tj połączenie stopy z nogą,
widziane od przodu) w prawidłowo dobranej pończosze nylonowej.