kijek82 27.05.09, 15:54 CO poradzic na palce "wypadajace"z przodu(zbyt duzy "otwór")??? Palcow sie nie pozbede:)ale cholernie boli przy chodzeniu,uwiera, może wkładki żeowe??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nie_lubie_muminkow Re: palce w piptołach-HELP 27.05.09, 16:19 Mam/mialam ten sam problem. Wykleilam buty wszelkimi mozliwymi wkladkami, ale pomoglo to na bardzo krotko. Z wkladkami lub bez, stopa i tak mi wyjezdza przodem (a jak bylo bardzo cieplo to razem z wkladka). Teraz kupuje buty z mniejszym otworem lub nie kupuje ich wcale, jezeli juz przy przymierzaniu widze, ze bedzie problem. Wkladek na rynku jest sporo. Warto sprobowac. Ja mam waskie stopy i pewnie dlatego zadne nie zdaly u mnie egzaminu :/ Bye bye peep toes :| Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: palce w piptołach-HELP 27.05.09, 16:27 Skręca mnie na widok makaronizmów tego, ohydnego jak dla mnie typu (piptoły). drogi Watsonie, skoro otwor jest za duzy to znaczy ...ze jest za duzy?? No i skoro już doszłaś do zadziwiającego wniosku, że otór za duży, słyszałaś też o istnieniu wkładek, to o co jeszcze pytasz, o pozwolenie na ich zakup? Odpowiedz Link Zgłoś
karo-zax Re: palce w piptołach-HELP 27.05.09, 17:48 ojjjj chyba ktos tu wstal lewa noga...i po co te zlosliwosci? Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: palce w piptołach-HELP 27.05.09, 21:52 przeca napisalam, nie tyle po co, co dlaczego. Nie znoszę tego spolszczenia za wszelką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: palce w piptołach-HELP 28.05.09, 15:12 Jasne, lepiej bezrefleksyjnie przenosić obce słownicwto i wpatać sobie je radośnie w wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tia-dalma Re: palce w piptołach-HELP 28.05.09, 15:52 No sorry, ale wolę jak ktoś w sklepie zapyta "czy są peep-toe" niż "Czy są piptoły"... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: palce w piptołach-HELP 28.05.09, 17:07 tia-dalma napisała: > No sorry, ale wolę No sorry, ale wolę, jak ktoś, kto upiera się przy poszanowaniu języka, używa formy "No przepraszam" zamiast no sorry :P Wprowadzanie odmiany zapożyczeń to bardzo korzystne zjawisko językowe. Inaczej do tej pory chodzilibyśmy do kino i słuchali radio. A co do samych piptołów :P to owszem, są to buty z założenia masakrujące palce i ja takich nigdy nie noszę. Nawet, jeśli otwór jest dostatecznie mały, żeby palce nie wyjeżdżały, to i tak jest usztywniany szwem (musi być, inaczej buty by się rozlazły i palce wyjechały). A usztywnienie = dyskomfort. Szkoda się męczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: palce w piptołach-HELP 28.05.09, 21:50 dlatego pisalam, ze to moja opinia. Nie trzeba się z nią zgadzać. A ja nie zgadzam się na kalkowanie słów i zapis fonetyczny czegoś, co tak czy siak nie jest w powszechnym użyciu. Jakoś o pipszołach nie słyszałam, a te cholerne piptoły widzę tylko na tym forum. Skoro mają powstawać takie językowe maszkarki, to może przejdźmy na język difolt? Będzie bez krzywdy dla obu języków a i z korzyścią dla użytkowniczek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: palce w piptołach-HELP 28.05.09, 22:04 > A ja nie > zgadzam się na kalkowanie słów To jak mówisz na komputer, żurnal, liceum, herbatę, talerz, żabot albo śrubkę? Odpowiedz Link Zgłoś