Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Jak ubierają sie szafiarki?

    12.08.09, 10:01
    Mam pytanie do kobiet które prowadzą szafiarskie blogi.
    Czy te stylizacje są tylko na potrzeby bloga czy może nie?
    Jak ubieracie się na co dzień ?
      • basik25 Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 10:47
        Ja np. nie mam bloga, ale bardzo się modą interesuje.
        Mam swój styl od dawien dawna.
        Lubie spodnie i oryginalne chusty.

        No jestem ciekawa, co powiedzą prawdziwe szafiarki.
        • r.o.b.a.cz.e.k Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 10:53
          Ja zazwyczaj robię zdjęcia na bloga tuż po powrocie z pracy, więc zazwyczaj jestem w ciuchach w których wyszłam do ludzi:D Czasami zdarza mi się wymyśleć coś nowego - przebieram się wtedy specjalnie do zdjęcia, pstrykam fotkę i nastepnego dnia tak się właśnie ubieram.
          Bloga zaczęłam traktować jako zestaw gotowców do założenia, gdy nie mam czasu rano zdecydować co na siebie wrzucić.
          • winniepooh Re: Jak ubierają sie szafiarki? 15.08.09, 13:00
            Jak na szafiarkę wyglądasz całkiem zwyczajnie.

            Naszyjnik z guzików BOSKI :-)
      • eenso Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 11:14
        ja się ubieram tak na codzień, zawsze. I to chyba z lenistwa po prostu, nie
        wyobrażam sobie specjalnie robić się tylko do zdjęcia, bez sensu. Na początku
        zdarzyło mi się ze dwa razy założyć np. w południe to, co będę miała wieczorem
        (bo potem nie będzie fotografa) teraz nawet by mi się nie chciało, w takich
        sytuacjach po prostu nie ma notki i tyle.
      • elffka Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 11:38
        Ja pokazuję na blogu tylko zestawy, w których gdzieś wychodzę. Większość moich
        zdjęć robionych jest rano, przed wyjściem do pracy.
      • ruda-88 Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 11:45
        Ja może nie ubieram sie jakos super ekstrawagancko, więc wszystko, co pokazuje,
        to mój codzienny strój.
        Bo po co pokazywać na blogu coś, czego się nigdy nie założy "do ludzi"? Dla
        samego pokazania? Bez sensu...
      • magdaksp Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 12:05
        watpie zeby te ,które ubieraly sie tylko do fotek przyznały sie do tego.ja
        robie zdjecie zawsze przed albo po wyjsciu z domu.jak ubieram sie na codzien to
        widac na blogu
        • magdaksp Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 12:17
          jeszcze chcialam dodac, ze najbardziej lubie blogi i sa dla mnie najbardziej
          wiarygodne)gdzie dziewczyny wrzucaja sporo fotek.to logiczne,ze te osoby
          naprawde tak sie ubieraja, bo na swoim przykladzie wiem,ze nie mialabym czasu
          ani tylu ciuchow zeby cos udawac.
          • alanis11 Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 12:43
            Ok w takim razie napisze swoje subiektywne zdanie , przede wszystkim
            jestem w mocnym szoku ! Na prawdę, bo o ile jestem w stanie przyjąć i
            zrozumieć że ktoś próbuje błysnąć orginalnością/dziwactwem w ramach
            ciekawostki ,czy w ramach wesołej artystycznej zabawy modą na blogu
            prezentowac jakis tam nieład stylizacyjny, biegunkę kolorów i
            pomysłów,nie powiem to jest ciekawe interesujące ale wyglądać jak
            choinka ( w dodatku tanio i byle jakiej jakości przybrana ) na co
            dzień? Co robicie w życiu ? Pracujecie ?Czy jestescie traktowane
            poważnie przez przypadkowych ludzi? Nie chodzi mi o to żeby sie
            wyzłośliwiać , napadać na Was , po prostu tak jak pisałam jestem
            zdziwiona tym stylizacyjnym przegięciem IMO. i nie do końca dowierzam
            że w kazdym zestawie pokazujecie sie na co dzień , w pracy itd
            Pozdrawiam
            • magdaksp Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 12:51

              nie próbujesz nas obrazić, wcale a wcale.wybacz ale dałam się podpuścić -nie
              będę kontynuować dyskusji z miks kto się bawi w marne prowokacje. widzę,ze o
              czyms takim jak wolny zawód pani nie slyszala,szkoda.
              • magdaksp Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 12:53
                *z kimś
                • r.o.b.a.cz.e.k Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 13:02
                  ja jestem za to zdziwiona, że ktokolwiek może nieodwierzać, że chodzę w strojach
                  pokazanych na blogu na codzień. Wiadomo - nie wszystkie są do pracy, ale około
                  75% to te do pracy, nie mam żadnego dress codu. Nigdy nie spotkałam się z żadną
                  negatywną reakcją, no ale nie uważam też żeby moje stroje były jakieś strasznie
                  ekstrawaganckie.
                  Zapewne część szafiarek jest taka jak piszesz, ale z pewnością nie wszystkie.
              • alanis11 Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 12:57
                Nie mam na celu wywołania forumowej bitwy ja kontra szafiarki , gdzie
                wspólnie będziemy ścierać pianę z klawiatury. Napisałam o swoich
                odczuciach dot. sposobu ubierania się szafiarek. Ok rozumiem że są
                wolne zawody , nie kazdy musi byc codziennie wbity w biurowy uniform
                ale moje pytanie było bardziej obszerne. Nie ujmując nikomu mi np
                niektóre dziewczyny kojarzą się stylizacyjnie z niebieskimi ptakami ,
                którzy siedzą na krakowskim bajzlu.Nie wiem czy wiecie o czym mówie...
                • mekinking Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 13:23
                  primo, owszem, tak jak się pokazuję na blogu, tak wychodzę do ludzi. czasem nie mam czasu pstryknąć fotki, a co dopiero do każdej się przebierać, żeby było ciekawiej
                  secundo,prawdopodobnie nie wszyscy tak robią, ale mnóstwo szafiarek się uczy a do szkoły/na wykład nie trzeba iść w garsonce. kolejne mnóstwo nie ma w pracy dress codu, więc też może założyć co chce. zresztą co kto lubi, jak komuś się chce przebierać, to przecież jego sprawa. i ja osobiście chciałabym się dowiedzieć czy ktoś-kto-się przebiera tylko na potrzeby bloga. ciekawe co nosi na co dzień itp :)
                  • lesialesia Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 13:37
                    wydaje mi się że pytanie dotyczyło tego jak ludzie reagują na ten strój, bez
                    względu na to czy to praca, szkoła, uczelnia, kawiarnia COKOLWIEK. niektóre się
                    ładnie ubierają np enso, baglady (chociaż nie mój styl, ale Jej pasuje). ale są
                    też takie (których z nazwy nie umiem wymienić, bo natykałam się na ich blogi
                    przypadkowo), które wyglądają jak strachy na wróble- natapirowane włosy, podarte
                    ubrania, mix kolorów i faktur- ja bym do nich zaadresowała pytanie autorki wątku.
                • annablackie Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 14:33
                  Jeśli na wszystko patrzysz z tak zesztywniałego punktu widzenia, szczerze
                  współczuję :|
                  Jeśli dziwnym wydaje Ci się fakt, że szafiarki w niektórych swoich stylizacjach
                  wychodzą na ulicę, to nie wiem w czym Ty chodzisz, bo nigdy nie widziałam na
                  blogu szafiarskim wyjątkowej kontrowersji. I nie wiem jak w którejś ze stlizacji
                  można nie wyjść. Po ulicy można chodzić nawet z gołym dupskiem i w kombinezonie
                  astronauty, jeśli komuś to odpowiada. Wtedy można się dziwić. Ale dziwić się
                  szafiarkom?

                  Życzę więcej luzu i dystansu w patrzeniu na świat ;)
                  • j.z.marchewkowa Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 14:47
                    Racja, racja.
                    Ostatnio na wrocławskim rynku widziałam dziewczynę - Europejka z grupą
                    Japończyków - z kocimi uszami na głowie (do tego miała jaskrawy makijaż,
                    fioletowe kitki, t-shirta, krótkie spodenki i białe rajstopy w wielkie czarne
                    grochy). Ludzie zwracali na nią uwagę, ale widać, że czuła się pewnie.

                    Jeśli jesteśmy na tyle odważni, aby nosić kocie uszy, to proszę bardzo.
                  • magdaksp Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 20:30
                    no wlasnie ja tez nie widzialam nic co by mnie zszokowało na jakimkolwiek
                    polskim blogu szafiarskim. czasem cos mi sie nie podoba,ale zadnych kontrowersji
                    nie widziałam.
                    najgorzej jednak ubolewam nad tym,ze w polsce nadal jest tak,ze sie
                    "powagę"człowieka postrzega przez jego stroj.jak ktos ma
                    dredy,tatuaże,kolczyki,łysą głowę czy kolorowe spodnie to juz na pewno narkoman,
                    recydywista ,dresiarzitd.ja na szczescie mieszkam w dużym mieście i jakos nie
                    zauwazam tego zeby mnie pani w urzędzie skarbowym czy w przychodni mniej
                    powaznie traktowala, bo nosze warkoczyki czy kolorowe ciuchy.wrecz
                    przeciwnie-jak jeździłam do szpitala z synem to mi pani komplementy prawila,ze
                    takie ładne kolczyki mam, a jak rodzilam to mnie doktor od usg po dredlokach
                    poznał:)i nikt nie dał mi odczuć, ze ze wzgledu na wyglad jestem pacjentem
                    drugiej kategorii.
                • disa ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 12.08.09, 16:46
                  czasami zagladam do Szafiarek zwanych Szmaciarki i sie nadziwic nie
                  moge, ze niektore przypominaja DOSLOWNIE pania Kloszard co u mnie na
                  osiedlu grasuje :D

                  CZASAMI są fajne stylizacje - mozna sie zainspirowac, ale wiekszosc
                  jest na zasade "im wiecej tym lepiej", a im dziwniej tym fajniej ;]
                  • eenso Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 12.08.09, 18:22
                    disa napisała:

                    > czasami zagladam do Szafiarek zwanych Szmaciarki

                    buehehe, dobre :D nie słyszałam tego wcześniej, a wydawałoby się takie oczywiste
                    przekręcenie:) swoją drogą ciekawe to, ze każdy wątek o szafiarkach tak szybko
                    się rozrasta i wzbudza kontrowersje, normalnie niewyczerpany temat:)
                    • alex_koz Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 12.08.09, 19:35
                      eenso napisała:

                      > swoją drogą ciekawe to, ze każdy wątek o szafiarkach tak szybko
                      > się rozrasta i wzbudza kontrowersje, normalnie niewyczerpany temat:)

                      bo ja wiem czy ciekawe. Mnie raczej nie dziwi, blogi szafiarek notuja tysiace
                      wejsc dziennie (wystarczy spojrzec na ranking najbardziej popularnych blogow na
                      bloxie), o szafiarkach pisze sie nie tylko na blogach, ale i w prasie, szafiarki
                      zostaly zauwazone przez firmy, czy to w formie sponsoringu czy tez przez
                      umieszczanie reklam na blogach, wiec chyba naturalnym jest, ze o szafiarkach sie
                      dyskutuje, takze na forach. Szczegolnie na forum moda, gdzie wiele szafiarek sie
                      pokazywalo jak jeszcze nie mialy wlasnego bloga.
                      • magdaksp Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 12.08.09, 20:32
                        jest to ciekaw ez tego względu,ze z jakiegoś nie znanego mi powodu szafiarki sa
                        strasznie nielubiane na tym forum. i wrzucane wszystkie do jednego wora mimo, ze
                        blogów na liscie polskich szaf jest wtej chwili 380.
                        • durneip Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 13.08.09, 01:53
                          ciekawe czemu... widzę dwa powody. raz że dla większości tych szafiarek, które
                          są obecne na forum, "moda" pochodzi głównie z lumpeksów i allegro, znaczy eee
                          musi być vintage. więc jak ktoś pokaże coś modernego, albo nie daj boże z
                          wyższej półki, to zjechać albo jeszcze lepiej zadziobać, że się przechwala.

                          a dwa - pamiętasz, jak jakaś jedna forumka i to z tych mało aktywnych, napisała,
                          że blogowe zdjęcia balkonowe wydają jej się podejrzane? a pamiętasz, jak
                          szafiarki setnie się ubawiły na blogu marchewkowej, że to forum takie durne, i
                          że "na forach modowych uważa się" itd.?

                          powód trzeci jest taki, że agresywnie bronicie swego prawa do noszenia, co wam
                          się podoba, kochania własnych rozmiarów, nawet do sławetnej pozy "krzywe nóżki"
                          ;), i nader słusznie. ale jednocześnie dokonujecie publikacji nie
                          rozumiejąc, że jej nieodłączną częścią jest krytyka. więc każdy głos krytyczny
                          napotyka frazę "jak ci się nie podoba, to nie oglądaj".


                          *pod każdym powyższym "bronicie", "dokonujecie" itd. kryje się de facto
                          "niektóre szafiarki bronią" itd. proszę nie zagryźć mnie za uogólnienia. miałam
                          na myśli większość, powiedzmy.
                          • jop Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 13.08.09, 10:04
                            Muszę się niestety zgodzić. Stylizacja u większości szafiarek polega
                            na przypadkowym zestawianiu ciuchów ze szmateksu (po których
                            niestety, widać, że są ze szmateksu).

                            Dlatego tak lubię blogi Dakoty i Escritory, które noszą się ciekawie
                            i z klasą. I gdzie można zobaczyć szpilki Miu Miu albo torebkę
                            Michaela Korsa.
                            • gabrielafrancuz Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 13.08.09, 12:34
                              Przepraszam, że mnie, studentki (jak i wielu innych), po prostu nie stać na
                              torebkę Korsa ;-))))
                              Girls just wanna have some fun - myślę, że to cała szafiarska dewiza.
                              • jop Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 13.08.09, 12:50
                                > Przepraszam, że mnie, studentki (jak i wielu innych), po prostu
                                > nie stać na torebkę Korsa ;-))))

                                Pomiędzy Korsem a ciuchami ze szmateksu, które wyglądają tak, że ich
                                miejsce powinno być raczej w pojemniku PCK, jest jeszcze cały ocean
                                możliwości.

                                > Girls just wanna have some fun - myślę, że to cała szafiarska
                                > dewiza.

                                Ależ ja nie zamierzam oceniać motywów, bo mnie one kompletnie nie
                                obchodzą. Oceniam efekt.
                                • r.o.b.a.cz.e.k Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 13.08.09, 13:06
                                  Nie wiem czy zauważyłaś, ale na blogach pokazywane są także ciuchy nie ze
                                  szmateksów. Generalizowanie, że większość szafiarek wygląda jak kloszardzi jest
                                  tak samo głupie jak twierdzenie, że wszystkie szafiarki ubierają się za*ebiśice
                                  lub, że użytkowniczki tego forum są beznadziejne.
                                  Na blogach, tak jak w rzeczywistości jest duża różnorodność - zarówno w stylu
                                  jak i jakości pokazywanych ciuchów.
                                  • jop Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 13.08.09, 13:40
                                    Ależ zauważyłam, i dlatego wymieniłam Dakotę i Escritorę. Niemniej
                                    jednak otwierając losowo wybranego szafiarskiego bloga ma się o
                                    wiele większe szanse na nadzianie się na trend dominujący,
                                    czyli "kilka losowo wybranych elementów z pojemnika PCK."

                                    Trend jest dla mnie częściowo zrozumiały, bo niemały odsetek
                                    szafiarek to studentki, ale tylko częściowo, bo ja też kiedyś byłam
                                    studentką o ograniczonych środkach finansowych, a jakoś nie
                                    ubierałam się jak kloszard.
                                    • toful Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 20.08.09, 11:17
                                      ja chciałabym wiedzieć, co to znaczy, że widać po nich ze są ze szmateksu, że
                                      powinny być w pojemniku dla PCK, albo że wyglądają jak przypadkiem z takowego
                                      wyciągnięte? Bo nie bardzo rozumiem
                                      • jop Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 20.08.09, 18:12
                                        Sięgnij do jakiegoś losowo wybranego pojemnika PCK, wyciągnij to, co
                                        się tam wrzuca i uważnie obejrzyj. Powinno pomóc.
                                        • toful Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 20.08.09, 19:20
                                          wyobraź sobie, że wiem jak wyglądają takie rzeczy, bo walają się wokół
                                          pojemników, i dlatego zastanawia mnie dlaczego twierdzić, że szafiarki mają
                                          takie rzeczy?
                                          • magdaksp Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 20.08.09, 19:50
                                            toful-z czystej zlosliowsci
                                          • jop Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 20.08.09, 19:59
                                            Bo je pokazują na zdjęciach?
                            • disa no właśnie 13.08.09, 13:20
                              "z klasą"

                              jak wchodzę na te blogi to na większości (już wyżej wspominałam, że
                              można znaleźć fajne zestawy -ale to prawie, że perełki) mam
                              wrażenie, że widzę:
                              "założę bluzkę i jeszcze 5 się owinę – ręce, nogi i jeszcze jedną
                              jako szal"

                              i nie ważne, że noszę rozmiar 42 "akceptuje się" więc założę
                              panterkową mini, czerwone szpilki, zieloną bluzkę i żółtą torebkę ;]
                              i nie ważne, że to wygląda ŹLE ważne, że jest oryginalne ;]

                              ilość, a nie jakość

                              wydaje mi się, że lepiej mieć 2 porządne koszule, 2 porządne
                              zegarki, niż za tą samą cenę 20szmat, 20 zegarków po 20zł lub 300
                              kolczyków po 5zł
                              lepiej mieć 1 torebkę za 1000zł
                              niż 20 za 50zł

                              ale rozumiem, że szafiarstwo polega głównie na szmaciarstwie – w tym
                              jego urok

                              mimo wszystko chętnie czasami zaglądam do niektórych bo CZASAMI
                              można znaleźć inspiracje
                              • magdaksp Re: no właśnie 13.08.09, 17:27
                                ja sie ztoba nie zgadzam-ale to pewnie wynika z tego ,ze ty sie ubierasz dosyc
                                klasycznie i po prostu nudno. nie dziwie sie ze nie znajdujesz isnpiracji na
                                blogach szfiarskich, bo tam malo dziewczyn ubiera sie wtakim stylu klasycznym .
                                moze faktycznie wystarczy ci posiadanie 2 porządnych koszul. ja wole miec 10
                                tańszych ale wcale nie znaczy,ze one mi sie zniszcza po jednym sezonie. tak
                                szczerze z ręką na sercu powiem,ze ubierajac sie głownie w sieciowkach i
                                ciucholandach naprawde nie wyrzucam ubran z powodu tego,ze sie niszczą.
                                autentycznie mi sie nie niszcza-nic mi nie blaknie, nie pruje sie itd. a wcale
                                jakos wybitnie tych ciuchow nie szanuje-ot zwykle pranie wg koloru i
                                juz.ostatnio wyrzucilam torbe, kupiona bodajze 6 lat temu za 39zl w camden town,
                                bo byla juz zniszczona.
                                ja akurat nie kupie torebki za 1000zl bo to by bylo równoznaczne z tym,ze jest
                                on ze skory.wiec wole miec 20 tanszych , bo nie wyobrazam sobie codziennie nosić
                                tej samej na okrąglo. stac by mnie bylo aby ubierac sie w drozszych sklepach,ale
                                tego nie robie bo mi sie ciuchy szybko nudza.
                              • toful Re: no właśnie 20.08.09, 11:20
                                chyba trochę przeginasz w osądach.
                                Jakie szmaciarstwo?
                                Co złego jest w w ogóle nie zniszczonych rzeczach z sh? Jak się ktoś z wyboru
                                tam ubiera to jest gorszy? Biedny? Zaniedbany? czy co?
                                Poza tym ja tam widze WIĘCEJ H&m, Zary, Bershki i MNÓSTWA innych normalnych,
                                wcale nie tanich sklepów
                                • jop Re: no właśnie 20.08.09, 20:02
                                  > Poza tym ja tam widze WIĘCEJ H&m, Zary, Bershki i MNÓSTWA innych
                                  > normalnych, wcale nie tanich sklepów

                                  No litości, przecież to właśnie SĄ tanie sklepy.
                                  • magdaksp Re: no właśnie 20.08.09, 23:09
                                    tanie to pojecie wzgledne.
                                    • toful Re: no właśnie 21.08.09, 09:11
                                      no cóż jeśli nie pojmiesz, że większości ludzi nie stać na buty za 2500zł,
                                      sukienkę za 2000zł czy torebkę za 1500zł - nawet raz na jakiś czas, to nie mamy
                                      o czym dyskutować. Dla gwiazd z Hoolywood to są odpowiedniki szmat.
                                      • jop Re: no właśnie 21.08.09, 09:18
                                        W wymienionych przez Ciebie sklepach nie ma butów za 2500 zł,
                                        sukienek za 2000 zł i torebek za 1500 zł.

                                        A między torebką z przeceny z Reserved za 37 zł a Birkin bag za 5000
                                        USD jest jeszcze baaaardzo szeroki wachlarz innych opcji.
                                    • jop Re: no właśnie 21.08.09, 09:19
                                      OK: w takim razie jakie marki, z dostępnych w Polsce, uważasz za
                                      tańsze od wymienionych? Bo mi przychodzą do głowy tylko C&A i
                                      Kappahl ale H&M jest chyba tańszy od nich.
                                      • jeriomina Re: no właśnie 21.08.09, 12:07
                                        Jeśli chodzi o ścisłość, Kappahl nie jest tańszy od HM.
                                        HM jest droższy od C&A. Zara jest droższa od nich wszystkich.
                                        Z moich spostrzeżeń, gdyby ustawić piramidę wg najdroższego, wychodzi:
                                        Zara
                                        Kappahl i HM na podobnym poziomie ale Kappahl ma lepszą jakość
                                        C&A.
                                        Pzdr.
                                      • magdaksp Re: no właśnie 21.08.09, 12:11
                                        nie ma w polsce bardzo tanich marek-dla mnie takim sklepem jest primark-jakosc
                                        adekwatna do ceny.
                                        • carrie78 wolność ciuchowa 21.08.09, 12:32
                                          Przez lata ludzie walczyli o wolność słowa. Szafiarki są takim jakby
                                          ruchem walczącym o wolność ciuchową :-)

                                          Skoro każdy ma prawo wyrażać swoje opinie nie obrażając przy tym
                                          innych, to tak samo każdy ma prawo się ubierać jak chce, nie
                                          zakłócając porządku publicznego, czyli np. nie chodząc na golasa.

                                          A już starożytni Rzymianie odkryli, że 'de gustibus non est
                                          disputandum'

                                          pozdrawiam

                                          Mój blog art-toledana.blogspot.com
                                          • jop Re: wolność ciuchowa 21.08.09, 15:25
                                            Ależ w 100% się z Tobą zgadzam. Dodając przy tym, że z racji
                                            wolności słowa ja mam rówież prawo oceniać stlizacyjne dokonania
                                            szafiarek i kogokolwiek innego, w szczególności wystawione na widok
                                            publiczny w takim miejscu, jak Internet.
                                        • jop Re: no właśnie 21.08.09, 15:23
                                          Ło matko, to co oni tam muszą sprzedawać i za ile, skoro H&M i C&A,
                                          35 zł za 2 t-shirty, to nie są tanie marki?!
                                          • jeriomina Re: no właśnie 21.08.09, 15:30
                                            Nie są tanie, bo jakość nie jest adekwatna do ceny. Te t-shirty nie są tyle warte.
                                            Pzdr.
                                            • jop Re: no właśnie 21.08.09, 16:53
                                              17,50 za t-shirta na jeden sezon? Mnie to całkowicie odpowiada.
                                              Zresztą to nie są rzeczy ponadczasowe, które by się chciało nosić
                                              latami. Jak dla mnie to jest akurat idealna cena, żeby po sezonie
                                              wywalić bez żalu.
                                              • jeriomina Re: no właśnie 21.08.09, 17:46
                                                Jeśli t-shirt ma mi służyć przez jeden tylko sezon, to sorry, ale dla mnie 17,50
                                                to jest za dużo. Jestem na to zbyt oszczędna.
                                                • jop Re: no właśnie 24.08.09, 13:47
                                                  No to uzgodniłyśmy protokół rozbieżności, bo dla mnie t-shirt na
                                                  jeden sezon za równowartość kawy z ciastkiem jest akurat.
                                                  • jeriomina Re: no właśnie 24.08.09, 14:42
                                                    W tej rozbieżności pójdę dalej - kawę pijam rzadko ale wolę sobie zrobić sama, a
                                                    ciastko to ja kupuję w cukierni i płacę 2 zł.
                                                    To straszna rozrzutność, jeśli ciastko z kawą kosztuje Cię 17,50, chyba, że poza
                                                    Pl, tam rzeczywiście tyle może wyjść i na to rady nie ma.
                                                    Nie szkoda Ci jednak tyle pieniędzy na coś, co tylko przeleci przez Ciebie,
                                                    wartości nie ma żadnej a potem...wiadomo?;-)))

                                                    Taaak, wiem, napiszesz pewnie, że Tobie nie szkoda bo forsy masz jak lodu. No i
                                                    dobrze. Każdy ma prawo do decydowania, na co wydaje kasę.
                                                    • jop Re: no właśnie 25.08.09, 10:19
                                                      Nie wiem, co dla Ciebie oznacza "posiadać forsy jak losu", ale
                                                      podejmij ten wysiłek mentalny i wyobraź sobie, że kogoś, kto pracuje
                                                      na średnim stanowisku kierowniczym w średniej korporacji, czyli
                                                      bardzi przeciętnego przedstawiciela klasy średniej, NAPRAWDĘ stać na
                                                      kawę z ciastkiem za 17,50 kilka razy w miesiącu i absolutnie się nad
                                                      tym nie zastanawia, bo w tym celu nie musi sobie niczego innego
                                                      odmawiać.

                                                      Zacznij się odżywiać kosmiczną energią, przestaniesz sobie
                                                      wizualizować te złotówki przepływające przez jelito grube.
                                                    • wszystko_gra idę się powiesić... 25.08.09, 14:36
                                                      byłam właśnie z babcią w cukierni u Bliklego na Wiślnej w Krakowie i
                                                      wydałyśmy na kawę i kilka ciastek 50zł...najgorsze jest jednak to,
                                                      że chodzimy z babcią do cukierni 2-3 razy w tygodniu...Prawdziwym
                                                      koszmarem jest jednak fakt, że ja nie pracuję (mąż;)) a babcia jest
                                                      emerytką (wojskową;-)) i pomijając fakt, że "stawiamy" sobie na
                                                      zmianę to potem poszłyśmy jeszcze na zakupy odzieżowo-butowe;-( Nie
                                                      do sieciówek i nie na wyprzedaże...czuję się strasznie i pewnie
                                                      poddam się dobrowolnie biczowaniu lub ukamieniowaniu...Ale chciałam
                                                      zapytać czy chociaż babcię lat 83 mogę jakoś ocalić? regularnie
                                                      wysyłamy sms'y,pomagamy fundacjom, oddajemy rzeczy biednym,
                                                      wpłacamy....co jeszcze możemy zrobić...żeby ten grzech burżujstwa
                                                      odkupić jakoś....buuuu, chlip, chlip....
                                                    • gabrielafrancuz Re: idę się powiesić... 25.08.09, 14:43
                                                      To chyba najdroższa cukiernia w Krakowie, nie licząc takich wynalazków jak
                                                      Coffee Heaven, gdzie swego czasu wydałam 25 zł na samą czekoladę (a właściwie
                                                      kakao) i szarlotkę. :-) To był mój pierwszy i ostatni raz w tym miejscu, byłam
                                                      wtedy w Warszawie i nie miałam pojęcia, gdzie pójść na coś dobrego i taniego.
                                                    • wszystko_gra o jejku... 25.08.09, 14:58
                                                      do Coffee Heaven też chodzę...bo moje dzieci uwielbiają tamtejszy
                                                      sernik i herbate lawendową...chodzimy po przedszkolu dwa razy w
                                                      tygodniu...3 herbaty i 3 serniki. I do Słodkiego Wentzl'a..nie wyjdę
                                                      z piekła ;0(( Może adopcja "na odległość" da mi szansę chociaż na
                                                      czyściec? Pędzę sie dowiedzieć!
                                                    • j.z.marchewkowa Re: o jejku... 25.08.09, 15:20
                                                      Dwa serniki i trzy ciastka w tygodniu, do tego zapewne słodzona kawka i herbatka
                                                      - bardzo niezdrowa dieta. Jak tak dalej będzie, to nie masz co liczyć na
                                                      wybaczenie ;>.
                                                    • wszystko_gra Re: o jejku... 25.08.09, 22:01
                                                      to straszne...Nie będę zwlekała z wieszaniem się. Pójdę się po
                                                      prostu pociąć;-)
                                                    • bastetlady Re: 28.09.09, 14:11
                                                      ja zazwyczaj fotki robię przed wyjściem z domu albo po powrocie. Czasem mi się
                                                      zdarzy, że danego dnia nie mam w ogóle czasu na zrobienie fotek, to ubieram się
                                                      w dany zestaw dnia następnego w celu zrobienia owej dokumentacji (jak mam wolny
                                                      dzień :)). Generalnie nie zdarzyło mi się nie wyjść w którymś z zestawów z domu.
                                                      Świadczy o tym chociazby ilość dodawanych postów. Głupotą by było wymyślanie
                                                      czegoś na potrzeby bloga.
                                                      Co do ciuchów z lumpeksów, to czytałam gdzieś na jakiejś stronie opinie, że
                                                      modnie to się można ubrać zarabiając kilka tysięcy, a nie w sieciówkach czy
                                                      lumpeksach. Kompletnie się z tym nie zgadzam. Jak ktoś ma potrzebę wyglądania
                                                      jak manekin (Piksi) to proszę bardzo, jego sprawa, ale nie podpiszę pod taką
                                                      osobą, że to jest "oryginalne". I nie uważam, że trzeba być na bieżąco z modą,
                                                      żeby być modnym. Wystarczy sobie wypracować swój własny styl :) A w lumpeksach
                                                      są naprawdę super ciuchy czasem. Bywa, że wychodzę któryś raz z rzędu z pustymi
                                                      rękoma. Wybredna jestem i nie kupuję każdego łacha bo kosztuje 2 zł. Wolę nawet
                                                      te droższe lumpeksy z wycenioną odzieżą (ok 20zł/szt). Takie lumpeksy to nie
                                                      zatęchła dziura, tylko prawdziwa kopalnia oryginalnych ciuszków - które
                                                      elegancko wiszą na wieszaczkach jak w normalnym sklepie :)
                                                      I też mi się nie zdarzyło, żeby mnie ktoś inaczej traktował ze względu na mój
                                                      styl, bo nie przebieram się w "normalne ciuchy" jak idę do pracy. W mojej
                                                      obecnej mój strój jest jak najbardziej na miejscu :)
                                                    • jeriomina Re: idę się powiesić... 25.08.09, 20:12
                                                      wszystko_gra napisała:

                                                      > byłam właśnie z babcią w cukierni u Bliklego na Wiślnej w Krakowie i
                                                      > wydałyśmy na kawę i kilka ciastek 50zł...najgorsze jest jednak to,
                                                      > że chodzimy z babcią do cukierni 2-3 razy w tygodniu...Prawdziwym
                                                      > koszmarem jest jednak fakt, że ja nie pracuję (mąż;)) a babcia jest
                                                      > emerytką (wojskową;-)) i pomijając fakt, że "stawiamy" sobie na
                                                      > zmianę to potem poszłyśmy jeszcze na zakupy odzieżowo-butowe;-( Nie
                                                      > do sieciówek i nie na wyprzedaże...czuję się strasznie i pewnie
                                                      > poddam się dobrowolnie biczowaniu lub ukamieniowaniu...Ale chciałam
                                                      > zapytać czy chociaż babcię lat 83 mogę jakoś ocalić? regularnie
                                                      > wysyłamy sms'y,pomagamy fundacjom, oddajemy rzeczy biednym,
                                                      > wpłacamy....co jeszcze możemy zrobić...żeby ten grzech burżujstwa
                                                      > odkupić jakoś....buuuu, chlip, chlip....

                                                      Może Cię to zdziwi ale nie interesuje mnie, co jadasz ze swoją babcią, gdzie i
                                                      jak często. To wszystko w tym temacie. Pozdr.
                                                    • wszystko_gra Re: idę się powiesić... 25.08.09, 22:00
                                                      Ależ skądże! Jasne, że nie dziwi;-) Ale- kto Ci każe czytać i
                                                      komentować? Zgłoś wpis do usunięcia jak Ci przeszkadza i po
                                                      kłopocie ;-) BUZIAKI!

                                                      To wszystko w tym temacie, aczkolwiek i tak pewnie coś
                                                      jeszcze "dodasz" od siebie;-)
                                                  • toful Re: no właśnie 24.08.09, 15:32
                                                    no widzisz, a kawa z ciastkiem za 17,50 to rozbój w biały dzień. Nie wiem czy to
                                                    cena z Warszawy, ale jeśli tak - to Bogu dzięki, że tam nie mieszkam.
                                          • magdaksp Re: no właśnie 21.08.09, 17:39
                                            w hm akurat mozna znalezc bluzke za 20 zl ale i taka za 150.
                                            • toful Re: no właśnie 21.08.09, 18:17
                                              dokładnie .

                                              I dla kogoś te 150 zł za bluzkę to jest dużo. bo nawet w tanich-według Ciebie-sieciówkach żeby skompletować jeden zestaw-spodnie/spódnica+bluzka+coś na wierzch+chociaż minimalna biżuteria(buty-jeśli nie z sieciówki to będą jeszcze droższe)+torebka+ w lecie okulary przeciwsłoneczne+pasek no i bielizna - trzeba wydać koło tysiąca złotych. Na jeden zestaw. I czy by się wykorzystywało te rzeczy w innych zestawieniach czy nie to takich "zestawów" trzeba mieć kilka. I wybacz jop , ale 1000 zł dla mnie studentki, to więcej niż mam na jedzenie,opłacenie mieszkania, ksera itd i zakupy.
                                              Tak więc szukam rzeczy ładnych, dobrze uszytych-uwierz mi nienawidzę tandetnie wykonanych rzeczy, niekoniecznie z seciówek, niekonieczniej jakiejś "marki", a czasem kupuję tam coś łądnego ale w kosztach dla mnie do zniesienia. Bo na ciuchach świat się nie kończy.

                                              I może fajnie mieć kilka rzeczy dobrej jakości niż wiele tańszych, ale trudno wtedy ubierac się nie nudno. Poza tym jako młoda osoba wolę się jeszcze bawić modą, póki nie obowiązuje mnie żaden dress-code, dylematy-wypada-niewypada.
                                              • eenso Re: no właśnie 21.08.09, 19:35
                                                święte słowa:) ja rozumiem, że dla niektórych zara i h%m to śmieci i badziewie,
                                                o second handach nie wspomnę, tylko proszę o odrobinę zrozumienia dla tych,
                                                którzy mają 1000 zł miesięcznie przychodu. Albo nawet i dwa. I do tego lubią
                                                dobrze wyglądać...
                                                • jeriomina Re: no właśnie 21.08.09, 20:01
                                                  Ja o zarobkach wolę się w ogóle nie wypowiadać. Zawsze się znajdzie ktoś, kto Ci
                                                  napisze - przecież możesz zarabiać więcej, jesteś mało pomysłowa, postępowa,
                                                  przedsiębiorcza, whatever.
                                                  Jestem bardzo zadowolona ze swojej sytuacji, szczególnie dlatego, że robię to,
                                                  co lubię i do wszystkiego doszłam i dochodzę sama ciężką pracą i nauką. Ale
                                                  oczywiście na pewno znajdą się osoby, które uznają mnie za biedaczkę i
                                                  niepotrzebną idealistkę;-)
                                                  Nie muszę mieć miesięcznie zarobków pozwalających mi co miesiąc na kupno nowej
                                                  hondy civic ze wszystkimi szykanami albo jeszcze większych, żeby czuć się
                                                  szczęśliwa i zadowolona z życia;-)

                                                  Mało tego, uważam, że lepiej być przyzwyczajonym do skromnego życia i
                                                  oszczędności niż do prosperity. Każda sytuacja może się odwrócić, im więcej
                                                  mamy, z tym większej góry się spada w razie jakiegoś krachu. A tego, że ten
                                                  krach nie nastąpi nikt nie jest w stanie nam zagwarantować, bo życiem rządzi
                                                  przypadek;-)
                                                  pzdr.
                                                  • eenso Re: no właśnie 21.08.09, 21:32
                                                    no tak, są wazniejsze rzeczy niż zarzynanie się dla kasy, no nie?:) nawet za
                                                    cenę wyglądu jak z kosza pck;)
                                                    • jop Re: no właśnie 24.08.09, 13:52
                                                      To jest forum "Moda" czy coś mi się pomyliło?

                                                      "Taaaa, jaasne, właśnie o to chodzi w tym całym wartym miliardy
                                                      dolarów przemyśle. O wewnętrzne piękno." (Nigel w "Diabeł ubiera się
                                                      u Prady")

                                                      Cytat może być nieco niedokładny, cytuję z pamięci.
                                                    • jeriomina Re: no właśnie 24.08.09, 14:49
                                                      jop napisała:

                                                      > To jest forum "Moda" czy coś mi się pomyliło?
                                                      >
                                                      > "Taaaa, jaasne, właśnie o to chodzi w tym całym wartym miliardy
                                                      > dolarów przemyśle. O wewnętrzne piękno." (Nigel w "Diabeł ubiera się
                                                      > u Prady")
                                                      >
                                                      > Cytat może być nieco niedokładny, cytuję z pamięci.

                                                      Sorry ale co to ma do rzeczy? Jest wolność wypowiedzi, dopóki nie narusza
                                                      netykiety, a zagadnienia modowe to naprawdę nie tylko to ile kto kasy na co
                                                      wydaje i czy jest piękny czy nie. Poza tym piękno to pojęcie względne i nie
                                                      można go oceniać w kategoriach czarne-białe. Kiedyś strasznie rozśmieszyła mnie
                                                      pewna niedojrzała panienka, która twierdziła, że kobieta poniżej 170 cm wzrostu
                                                      NIE MOŻE BYĆ PIĘKNA. No ludzie;-)
                                                      Nie dyskutujemy poza tym w tym wątku na temat wyższości piękna wewnętrznego nad
                                                      zewnętrznym tylko raczej o tym, że każdy ma prawo nosić co mu się podoba i jak
                                                      to właściwie wygląda w praktyce. Sądzę, że to rozumiesz?;-)
                                                    • jop Re: no właśnie 25.08.09, 10:27
                                                      Ma to do rzeczy tyle, że śmieszy mnie dogłębnie wyjeżdżanie na
                                                      forum "Moda" z tekstami "są ważniejsze rzeczy". Pewnie, jest milion
                                                      rzeczy ważniejszych od tego, jaka metka akurat widnieje na majtkach,
                                                      które aktualnie mam na tyłku, tylko że jakby nie należą do tematyki
                                                      tego forum.
                                                    • jeriomina Re: no właśnie 25.08.09, 10:44
                                                      To kliknij w kosz, żeby to skasowali, skoro jest nie na temat.
                                                      Pozdrawiam.
                                            • jop Re: no właśnie 24.08.09, 13:49
                                              To jest nadal niewiele przy takim np. Monnari, gdzie żakiet kosztuje
                                              369 zł. A jesteśmy dopiero przy wyższo-średniej półce.
                                              • jeriomina Re: no właśnie 24.08.09, 14:43
                                                Dlatego ja kupuję w Monnari-outlet;-)
                                                • jop Re: no właśnie 25.08.09, 10:24
                                                  Ja też robię regularny wyczes outletu, podobnie jak w przypadku
                                                  Solara, ale niestety, zdarza mi czasem napalić na coś tak, że nie
                                                  chcę czekać.
                                  • wszystko_gra Re: no właśnie 22.08.09, 20:11
                                    bardzo tanie nawet...
                          • magdaksp Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 13.08.09, 17:36
                            wogole sie nie zgadzam ztym pierwszym argumentem. ani ja a ni enso nie mamy nic
                            wspolnego z vintage a jestemy chyba dosyc czestymi bywalczyniami fm. ktore
                            szafiarki bywajace na fm zadziubuja kogos za lepsza marke?mam wrazenie,ze robi
                            to wiekszosc forumek piszacych tutaj, anie szafiari.
                            kinky 5 napisal o balkonie-a marchewkowa miala prawo to skomentowac, ja tez
                            zreszta skomentowalam. co wtym dziwnego?rozsmieszylo mnie to po prostu. inna
                            kwestia-zobacz ile jest tu nowych osob i ile tych starych zniknelo-ciekawe
                            dlaczego?moze dlatego,ze fm stalo sie miejscem gdzie glowne pytanier to "czy
                            mozna to nosic","jak sie ubrac na wesele,pogrzeb itd". to forum niestety
                            zmienilo sie na gorszei nudniejsze. a to,ze szafiarka napisze otym na swoim
                            blogu to chyba nic takiego.wiele osob tak samo uwaza.
                            onie-ja jestem przeciwna pozie pensjonarskiej. bronie prawa kazdej kobiety do
                            ubierania sie jak jej sie podoba.
                            taka jest prawda-nie lubie jakiegos programu w tv-to go przelaczam.
                            ale jak czytam tu np o elfce,ze wyglada jak renata beger, no to przepraszam ,to
                            jest krytyka na poziomie?krytyka jest ok,tak jak bylo w watku "co masz na
                            sobie",ale rytyka konstruktywna , anie chamskie jechanie po kims , bo wyglada
                            tak a nie inaczej
                            • kinky5 Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 19.08.09, 23:12
                              I nadal tak uwazam.
                              Ale ja mam pewnie za wysokie wymagania ;-)
                              • magdaksp Re: ;] ja sie z Toba zgadzam ;] 20.08.09, 00:06
                                :)
          • eenso Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 18:16
            magdaksp napisała:

            > jeszcze chcialam dodac, ze najbardziej lubie blogi i sa dla mnie najbardziej
            > wiarygodne)gdzie dziewczyny wrzucaja sporo fotek

            ee, no bez przesady, większość zapewne po prostu nie ma mozliwości robić
            zdjęcia- Ty robisz sama (tak?), ale jak jest się na czyjejś łasce to niestety
            jest inaczej- sama bym wrzucała notki codziennie, ale nie mam takiej możliwości
            po prostu. Ale z 2 strony wiem o co Ci chodzi, że jak są takie rzadkie notki to
            wiadomo że była ostra stylizacja, myślenie i szykowanie się przez ostatni
            tydzień;)... ale myślę, że to po prostu kwestia przestylizowania konkretnych
            jednostek, a nie częstości postów:)
      • aga.pier Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 13:44
        o ile pierwsze Twoje pytanie zrozumiałam, to czym dłużej Cię czytam
        stwierdzam: o co Ci chodzi? :)
        • bye-bye Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 13:58
          mam podobne odczucie.
          pza tym wydaje mi sie,ze dotychczasowe dopowiedzi dziewczyn/szfiarek
          nie zadowoliły autorki:-D
          • lesialesia Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 14:01
            malpiszonvelmuszka.blogspot.com/ - przykład takiej przebranej szafiarki,
            o jakich pisałam we wcześniejszym poście
            • winniepooh Re: Jak ubierają sie szafiarki? 15.08.09, 13:25
              Ta dziewuszka fatalnie wygląda w przebraniu, bo jest zwyczajnie
              brzydka.

              Szafiarstwo jednym szkodzi bardziej, innym mniej; jeśli dziewczyna
              jest młoda, ładna, w miarę zgrabna to nawet przebranie w łachy jej
              mniej zaszkodzi, niż pasztetowi. Brutalna rzeczywistość.
              • jeriomina Re: Jak ubierają sie szafiarki? 23.08.09, 00:53
                winniepooh napisała:

                > Ta dziewuszka fatalnie wygląda w przebraniu, bo jest zwyczajnie
                > brzydka.
                >
                > Szafiarstwo jednym szkodzi bardziej, innym mniej; jeśli dziewczyna
                > jest młoda, ładna, w miarę zgrabna to nawet przebranie w łachy jej
                > mniej zaszkodzi, niż pasztetowi. Brutalna rzeczywistość.
                >
                Nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane:-)
                • pies-li-kot Re: Jak ubierają sie szafiarki? 23.08.09, 12:01
                  > Nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane:-)
                  Cytując klasyka:
                  Nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak:)
      • j.z.marchewkowa Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 14:16
        I moje stylizacje zostały przetestowane w terenie. Nie wstydzę się niczego, co
        zostało na blogu pokazane.
      • gabrielafrancuz Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 14:20
        U mnie nie ma różnicy, czy na bloga, czy na ulicę. Nie napinam się, żeby na
        bloga było jakoś ekstra, a na ulicę bardziej zwyczajnie. Skąd podejrzenia, że
        szafiarka, która na blogu dziurawi sobie rajstopy, na co dzień chodzi w dżinsach
        i T-shircie? Przecież stylizacja to dość droga zabawa, zwłaszcza kiedy ktoś
        często aktualizuje bloga - tak więc nie sądzę, by dziewczyny szykowały dwa
        zestawy - do wyjścia na ulicę i na bloga.
        • lesialesia Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 14:28
          gabrielafrancuz hmm no niezbyt ładne te kreacje....
          • gabrielafrancuz Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 14:31
            Trudno, nie da się zadowolić wszystkich :P
      • bye-bye Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 15:06
        Ja dodam od siebie może trochę obok tematu, że mnie dosłownie
        uskrzydlają ludzie, którzy potrafią i mają odwagę oryginalnie się
        ubrać.
        Przez ostatni rok , właśnie dzięki forumowiczkom i blogerkow bardzo
        zmieniło się moje podejście do mody. Jeszcze brakuje mi odwagi ,żeby
        zrealizować wszystkie moje wizje(inna sprawa, że to są raczej takie
        wizje „konserwy”;-) więc tym bardziej podziwiam i kibicuję
        wszystkim odważnym.
        • b.davies Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 16:44
          Do mnie kreacje szafiarek też zdecydowanie nie przemawiają...wolę bardziej klasyczny, elegancki styl, więc przywołane tutaj przez kogoś "porwane rajstopy" jak dla mnie nadają się tylko na śmietnik.
          Chociaż oczywiście zgodzę się z przedmówczynią - brawa za odwagę, żeby w czymś takim wyjść:)
      • gabrielafrancuz Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 16:19
        Jak dla mnie jest to jeden wielki chaos, niemal każdy outfit jest - jak dla mnie
        - przypadkowy. Nie powiedziałabym jednak, obserwując ludzi na ulicach, że jest
        to coś nietypowego. Taka przypadkowość jest obecnie bardzo na czasie ;-)
      • paulka-paulka Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 17:07
        Eee...komu by się chciało, specjalnie na potrzeby bloga robić zdjęcia, wstawiać je na blog, a potem się przebierać, w życiu bym tego nie ogarnęła ;)))

        Zresztą, większość szafiarek, do których zaglądam, robi zdjęcia w plenerze, często w charakterystycznych miejscach miasta, więc jednak stylizacje blogowe nie pozostają tylko blogowymi ;)
      • blu88 Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 17:57
        stylizowanie się tylko na potrzeby bloga byłoby dość kosztowne. i moim zdaniem -
        zwyczajnie głupie ;) ja może nie każdą kreację założę do pracy, ale po pracy -
        owszem. i uważam, że póki mamy możliwość, to trzeba się bawić. przecież po
        40-stce nie będziemy biegać w dziurawych legginsach ;)
        • zettrzy Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 18:53
          przecież po
          > 40-stce nie będziemy biegać w dziurawych legginsach ;)

          oj bedziecie bedziecie... bo czym skorupka za mlodu itd.
          niejedna juz taka widzialam co nie po 40 ale po 80 i biega w stylu
          jaki nawet dla szafiarek bylby zbyt rewolucyjny :P

          poza tym styl potargany jest bardzo praktyczny, jesli np. kogos nie
          stac na prawdziwe ubrania to takie dziury i przetarcia wygladaja jak
          celowa stylizacja a nie wynik brakow w kieszeni ;)
        • eirenne Blu88 17.08.09, 23:15
          Weszłam na Twojego bloga i muszę stwierdzić, że dawno nie widziałam tak
          ślicznej, pełnej uroku osoby :)
      • mismax Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 19:29
        Drogie Szafiarki ! W odniesieniu do średniej Waszego wieku czuję się
        starszą panią, która uwielbia Wasze blogi. Przegląd zaczynam od
        strony baglady a potem po kolei. Cieszę się ze jesteście w sieci. Z
        kazdego blogu mozna czerpać inspirację. Na jedym spodobało mi sie
        połączenie kolorów na innym sposób wiązania apaszki, gdzie indziej
        torebka, buty itd. Życze Wam jak najwięcej nowych pomysłów i
        funduszy na ich realizację. Pozdrawiam serdecznie !
        • poutpuri Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 20:30
          Moim zdaniem są wśród szafiarek dziewczyny prezentujące się wyjątkowo dobrze,
          naturalnie i mające coś niepowtarzalnego w sobie. Są to blogi do których się wraca.
          Ja jeszcze zwracam uwagę na samą szafiarkę, sposób jej prezentacji, naturalność,
          swobodę.
          Zdecydowanie odpychające są blogi z maksymalnie nonszalancką pozą i krzywo
          ułożonymi stopami (co jest już trochę nudne). Króluje mina "nieprzytomnej" /
          "obrażonej na cały świat", z tego zdecydowanie wyłamała się elfka.
          Tak szczerze powiem, że moda na tworzenie takiego typu blogów, sprawiła, że są
          one dość podobne i myślę, że dziewczyny trochę kopiują od siebie.

        • borysa Źródło inspiracji 12.08.09, 21:30
          Widzę, że nie tylko ja z ogromną ciekawością biegam po Waszych
          blogach,szukając inspiracji, pomysłu, odwagi. Już pewnie dawno
          przekroczyłam średnią wieku szafiarek i oczywiście nie wszystkie
          pomysły są dla mnie odpowiednie, ale sama widzę, jak zmienił się mój
          styl ubierania, podejścia do mody, jako codziennej samokreacji,
          zabawy, łamania schematów. Wielkie dzięki !
        • conena Re: Jak ubierają sie szafiarki? 12.08.09, 21:51
          > Przegląd zaczynam od
          > strony baglady
          to tak jak ja:-)
      • durneip Re: Jak ubierają sie szafiarki? 13.08.09, 01:31
        o litości. szafiarki można lubić bądź nie, ale ta teoria spiskowa kupy się nie
        trzyma. i co, tak codziennie wskakują w dwa (co najmniej) zestawy ciuchów,
        biżuterii, pastują dwie pary butów, czeszą się na dwa sposoby (to jest te, które
        w ogóle się czeszą)? jak któraś ma psa, to pewnie też go głaszcze tylko na
        zdjęciach?
        • b.davies Re: Jak ubierają sie szafiarki? 13.08.09, 08:23
          Ok...właśnie przejrzałam całą masę blogów szafiarskich i niestety podtrzymuję moje zdanie, że większość dziewczyn ubiera się po prostu...dziwnie. I ta velmuszka jakaś - dla mnie również jest poprzebierana. W tych ubraniach wygląda na malutką i okrąglutką, po prostu komicznie.
          Jednak eenso i baglady...cudo! W przypadku tej pierwszej - zdecydowanie najbliżej mojego własnego stylu:). Druga - nie założyłabym żadnej z tych rzeczy, ale na Tobie strasznie mi się podobają. Obie - po prostu klasa:)
          • polla4 Re: Jak ubierają sie szafiarki? 15.08.09, 12:43
            Jesli chodzi o velmuszkę to mam wrazenie, ze kopiuje styl baglady i słabo jej to
            wychodzi.
        • kinky5 Re: Jak ubierają sie szafiarki? 21.08.09, 16:52
          faktycznie- toz to prawie nadludzki wysilek!!!
          Szczegolnie to pastowanie butow- prawie jak wyjscie na Mt. Everest!
          Uff...na sama mysle sie zmeczylam.
      • jop Re: Jak ubierają sie szafiarki? 13.08.09, 10:08
        Jak dla mnie niczym się nie wyróżnia. Zestawienia od czapy oraz
        oszpecanie się za pomocą wyjątkowo niedobranych do figury ciuchów i
        fryzur są w szafiarskim świecie dość powszechne.
      • malwa001 Re: Jak ubierają sie szafiarki? 16.08.09, 15:43
        Szafiarki i tak mimo, że starają się być oryginalne, kopiują od
        siebie pewnie elementy stroju. Powtarzają się botki na obcasach do
        kostek, często sznurowane, czółenka z okrągłym noskiem i paskiem
        stylizowane na stare, skórkowe kurteczki, spódnice z podwyższoną
        talią do różnych topów, sukienki i chusty w kwiaty, za duże
        marynarki, męskie koszule i spodnie w kant z zebranymi u dołu
        nogawkami. Zauważyłam, że te elementy stroju często się powtarzają
        na blogach.
        • miuska Re: Jak ubierają sie szafiarki? 16.08.09, 17:01
          Zapomniałaś jeszcze o falbankach, legginsach i kokardkach :P I pewnie jeszcze o wielu innych rzeczach ;) To przecież normalne, że coś może nam się u kogoś spodobać i możemy zapragnąć mieć to samo ;) Ty pewnie też nie raz tak miałaś ;)

          Ja się szczerze przyznam, że raz się przebrałam - za hipiskę - i jadąc rowerem pacyfkę i opaskę miałam w plecaku :P Więcej grzechów nie pamiętam ;)
        • winniepooh Re: Jak ubierają sie szafiarki? 16.08.09, 17:42
          malwa001 napisała:

          > Szafiarki i tak mimo, że starają się być oryginalne, kopiują od
          > siebie pewnie elementy stroju

          ich oryginalność nie polega na indywidualności tylko na odróżnianiu
          się od nie-szafiarek, czyli w szafiarkowym mniemaniu szarej masy.
          szafiarki to taka subkultura. to samo, co białekozaczki
          bialekozaczki.blog.pl/
          tylko w wydaniu pseudo-wyrafinowanym
          • gabrielafrancuz Re: Jak ubierają sie szafiarki? 16.08.09, 19:49
            winniepooh napisała:

            > malwa001 napisała:
            >
            > ich oryginalność nie polega na indywidualności tylko na odróżnianiu
            > się od nie-szafiarek, czyli w szafiarkowym mniemaniu szarej masy.
            > szafiarki to taka subkultura. to samo, co białekozaczki
            > bialekozaczki.blog.pl/
            > tylko w wydaniu pseudo-wyrafinowanym
            >

            No to pojechałaś :-)))
          • vincentyna Re: Jak ubierają sie szafiarki? 16.08.09, 21:45
            Zgadzam sie w 100% procentach!

            Jak ubieraja sie szafiarki?
            Nudno i wszystkie nosza to samo!

            Pamietam zdjecie z jednego bloga, zjazd szafiarek. Na 8 dziewczat, 3 mialo
            IDENTYCZNE chusty. Nosz szalenie oryginalnie, niepowtarzalnie, tylko w wlasnym
            stylu itd. (ironia)

            Jak pojdziesz do zapadlej dyskoteki, i zrobisz fotke 8 przypadkowym dziewczynom,
            to co najmniej 3 z nich beda nosic biale kozaczki. Ale oczywiscie kazda z nich,
            bedzie twierdzic, ze jest oryginalna, niepowtarzalna i ma swoj styl ;)

            Jedyna roznica polega na tym, ze szafiarki zakladaja fotoblogi, a biale kozaczki
            profile na fotce.
            • magdaksp Re: Jak ubierają sie szafiarki? 16.08.09, 23:46
              392 blogi na liście i wszystkie szafiarki wyglądają tak samo-taaa
            • carrie.p Re: Jak ubierają sie szafiarki? 17.08.09, 12:01
              Tu jest zdjęcie z jednego ze spotkań, wg mnie każda z nas wygląda
              inaczej
              i44.tinypic.com/donome.jpg
              • winniepooh Re: Jak ubierają sie szafiarki? 17.08.09, 13:48
                wyglądacie jak trupa teatru obwoźnego po przedstawieniu
          • zettrzy Re: Jak ubierają sie szafiarki? 17.08.09, 21:02
            > szafiarki to taka subkultura. to samo, co białekozaczki

            trudno byloby lepiej to ujac - styl skopiowany do najdrobniejszych
            detali z zachodnich 'glamour eccentrics', a co najlepsze zadna z
            nich nie czytala kultowego dziela Doonana; no dobra, ogladaja
            obrazki w internecie i potem to imituja, na ile im srodki pozwalaja

            nic wyrafinowanego tu nie widze, proba innosci na sile, przy uzyciu
            elementow ubioru alternatywnego; jesli zas chodzi o "kreatywnosc",
            to zadna z tych "kreatywek" nie potrafi ani szyc ani dziergac,
            zostawmy na boku autentyczne projekty czyli wlasne wykroje i wzory;
            zjawisko przypomina nieco zabawe dzieci, ktore dla hecy przebieraja
            sie w stroje rodzicow
            • nihania Re: Jak ubierają sie szafiarki? 17.08.09, 22:23
              żadna z nich nie czytała... żadna nie potrafi szyć ani dziergać... a zapytałaś
              każdą czy po prostu zakładasz? zanim wygłosi się jakieś twierdzenia należałoby
              najpierw sprawdzić czy są słuszne
              • nihania Re: Jak ubierają sie szafiarki? 17.08.09, 22:24
                btw ja i szyję i dziergam i mam własne wykroje i własne projekty
            • eirenne Re: Jak ubierają sie szafiarki? 17.08.09, 23:19
              zettrzy napisała:

              jesli zas chodzi o "kreatywnosc",
              > to zadna z tych "kreatywek" nie potrafi ani szyc ani dziergac,
              > zostawmy na boku autentyczne projekty czyli wlasne wykroje i wzory;

              Nie zgodzę się, dość często widuję u szafiarek ciuchy opisane DIY - zwracam na
              nie uwagę, bo sama szyję i dziergam i cieszy mnie, że jest coraz więcej osób nie
              bojących się nożyczek i igły.
            • aniabos Re: Jak ubierają sie szafiarki? 18.08.09, 04:39
              zettrzy napisała:

              > jesli zas chodzi o "kreatywnosc",
              > to zadna z tych "kreatywek" nie potrafi ani szyc ani dziergac,
              > zostawmy na boku autentyczne projekty czyli wlasne wykroje i wzory;

              A od kiedy to umiejetnosc dziergania jest konieczna dla kreowania wlasnego oryginalnego stylu w ubiorze? Nie przypominam sobie zdjec Marleny Dietrich albo Marissy Berenson z szydelkiem albo centymetrem krawieckim. Ciekawa jestem, czy Kate Moss, Vanessa Paradis, Carine Roitfeld, Daphne Guiness czy nawet Patricia Field potrafia szyc i dziergac. Tak samo architekt nie musi wypalac wlasnej cegly i rozrabiac wapna, zeby zaprojektowac i zbudowac interesujacy budynek. A ze taki budynek bedzie podobny do innych z tej samej epoki - to sie nazywa moda albo trend :-).

              Niektore szafiarki są ubrane dobrze, a niektore gorzej, ale to nie ma nic wspolnego z hobby, jakim jest produkcja wlasnych ubran.

              > zjawisko przypomina nieco zabawe dzieci, ktore dla hecy przebieraja
              > sie w stroje rodzicow
              >
              A skad to porownanie? Szafiarki same kupuja ubrania i dobieraja je wedlug swojego gustu, a nie z szafy rodzicow. Moze Ci sie nie podobac wynik koncowy, ale na litosc boska, po co wysmiewac cos, co jest wlasnie wynikiem indywidualnej inicjatywy.
              • zettrzy Re: Jak ubierają sie szafiarki? 18.08.09, 21:51
                Nie przypominam sobie zdjec Marleny Dietrich albo Mar
                > issy Berenson z szydelkiem albo centymetrem krawieckim. Ciekawa
                jestem, czy Kat
                > e Moss, Vanessa Paradis, Carine Roitfeld, Daphne Guiness czy nawet
                Patricia Fie
                > ld potrafia szyc i dziergac.

                jedyna z tych pan, ktora mozna oskarzyc o "wlasny styl", to
                Dietrich, ktora w poczatkach kariery ubierala sie jak klon
                artystowskiego Berlina z czasow Weimaru (rzuc okiem na zdjecia z
                epoki), a potem kontynuowala w stylu wymyslonym przez von Steinberga

                pozostala reszta ubiera sie jak im stylista i manager ubioru
                przykaze

                Tak samo architekt nie musi wypalac wlasnej cegly
                > i rozrabiac wapna, zeby zaprojektowac i zbudowac interesujacy
                budynek

                niestety jedyny interesujacy architekt wspolczesny, Frank Gehry,
                zaczynal od wlasnych materialow budowlanych, bo go zwyczajnie nie
                bylo stac na zakup cegly i aluminium; poza tym porownywanie
                ZESTAWIANIA ciuchow z TWORZENIEM ciuchow, lub budynkow, stanowi
                kolejny dowod na totalny zanik standardow w dzisiejszym swiecie;
                konsumpcja to nie tworczosc tylko jej odwrotnosc :D

                porownanie do dzieci bawiacych sie ubraniami rodzicow jest
                oczywiste; nie jest istotne skad szafiarki biora swoje ciuchy, jest
                istotne ze maja infantylne podejscie do ubioru
                • aniabos Re: Jak ubierają sie szafiarki? 19.08.09, 06:22
                  zettrzy napisała:

                  > jedyna z tych pan, ktora mozna oskarzyc o "wlasny styl", to
                  > Dietrich, ktora w poczatkach kariery ubierala sie jak klon
                  > artystowskiego Berlina z czasow Weimaru (rzuc okiem na zdjecia z
                  > epoki), a potem kontynuowala w stylu wymyslonym przez von Steinberga
                  >
                  > pozostala reszta ubiera sie jak im stylista i manager ubioru
                  > przykaze

                  Czy Ty w ogole masz pojecie o czym piszesz? Kate Moss słynie z tego, że nie korzysta z pomocy stylistów i sama tworzy nowe pomysły i nowe trendy, ktore co sezon zmieniaja masowa mode. Berenson zanim jeszcze została muza projektantow w latach 70-tych, uczyla się sztuki dobierania strojów od swojej babki Elsy Schiaparelli. Daphne Guiness i Patricia Field nie sa ubierane przez stylistow, bo same sa slynnymi stylistkami. A powiedziec o Carine Roitfeld, ktora wielu projektantow nazywa najlepiej ubrana kobieta i najbardziej wplywowa sila w swiecie mody, ze ona nie ma wlasnego stylu, to moze ktos, kto byc moze zna sie na dzierganiu, ale na pewno nie na wspolczesnej modzie.

                  Zreszta to sa tylko przyklady, ktore moznaby mnozyc. Rzeczy w tym, ze nie trzeba umiec szyc ani dziergac, zeby miec swoj niepowtarzalny styl i byc uznana za ikone mody. Oczywiscie mowie o uznaniu np. przez Karla Lagerfelda albo Isaaca Mizrahi, ale co oni znacza w porownaniu z ekspertka Zettrzy.
                  • winniepooh Re: Jak ubierają sie szafiarki? 19.08.09, 11:29
                    >A powiedziec o Carine Roitfeld

                    tnij.org/d3qc
                    szafiarka jak się patrzy :)

                    proponuje rozróżnić tworzenie własnego stylu od usiłowania...
                    • jeriomina Re: Jak ubierają sie szafiarki? 19.08.09, 11:42
                      Można rozróżniać ale to wszystko jest płynne i myślę, że gdyby zrobić np.
                      tabelkę wiele osób mogłoby poczuć się urażone.
                    • aniabos Re: Jak ubierają sie szafiarki? 19.08.09, 13:25
                      winniepooh napisała:

                      > szafiarka jak się patrzy :)
                      >

                      Ja nie mowie, ze polskie szafiarki sa jak Carine. Uzylam jej przykladu - i paru innych - zeby pokazac, ze umiejetnosc szycia wlasnych sukienek to nie jest dobre kryterium stylu czy kreatywnosci w modzie, przy czym upiera sie Zettrzy.

                      Wiele z tych obecnie znanych stylistek i redaktorek zaczynalo jako "szafiarki", oczywiscie na dlugo zanim to slowo weszlo do obiegu. Po prostu mialy dryg do ubierania sie, zestawiania ciuchow, rozpoznawania trendow. Do szycia - niekoniecznie.
                      • winniepooh Re: Jak ubierają sie szafiarki? 19.08.09, 15:22
                        Po prostu mialy dryg do u
                        > bierania sie, zestawiania ciuchow, rozpoznawania trendow. Do szycia
                        - niekoniec
                        > znie.

                        jeśli tak na to patrzeć to moja Mam też była szafiarka, z tym że taka
                        w stylu Coco Chanel, który wtłoczyła i mnie do głowy oraz szafy

                        zapewne jestem spaczona, ale nijak nie potrafię się dopatrzeć "drygu
                        do zestawiania ciuchów, rozpoznawania trendów" w tym, co widzę na
                        szafiarskich blogach

                        cóż, jak mawiali starożytni Rzymnianie: de gustibus non est
                        disputandum
                        • aniabos Re: Jak ubierają sie szafiarki? 19.08.09, 16:30
                          winniepooh napisała:

                          > jeśli tak na to patrzeć to moja Mam też była szafiarka

                          Bardzo mozliwe, ze byla :-), tyle ze w czasie, kiedy nie bylo internetu, zeby dzielic sie swoimi pomyslami z calym swiatem, albo przynajmniej z grupa znajomych

                          > zapewne jestem spaczona, ale nijak nie potrafię się dopatrzeć "drygu
                          > do zestawiania ciuchów, rozpoznawania trendów" w tym, co widzę na
                          > szafiarskich blogach

                          Ja tez nie - na wiekszosci szafiarskich blogow. Ale czasem ten talent widac i takie blogi ogladam z przyjemnoscia.
                          Oczywiscie, ze ostateczna ocena czyjegos talentu w ubiorze to kwestia gustu. Mnie chodzi o to, ze taki talent nie zalezy od umiejetnosci produkowania ciuchow samemu. Szafiarka to nie to samo, co projektantka mody albo krawcowa. To raczej taka "stylistka na wlasny uzytek".
                  • zettrzy Re: Jak ubierają sie szafiarki? 19.08.09, 15:36
                    Kate Moss słynie z tego, że nie kor
                    > zysta z pomocy stylistów i sama tworzy nowe pomysły i nowe trendy

                    o tak o tak - gwarantowanie sama tworzy! to dlaczego nie projektuje,
                    jak to robila np. Coco? :P

                    Patricia Field ubiera sie jak nieszczescie, co niestety wiem z tzw.
                    autopsji, bo bywalam w jej butiku i widywalam ja zanim wiele forumek
                    zdazylo sie urodzic :P - niestety motywem przewodnim pani Field
                    jest latwosc SPRZEDAZY ciuchow, bo ona ani projektant, ani stylista,
                    tylko wlasciciel sklepu z ciuchami; a podstawy ma bodajze w ekonomii
                    politycznej czy takim czyms, tyle ze nie mogla znalezc innej pracy
                    niz jako kierownik sklepu :P no i skutkiem talentu do sprzedazy
                    dorobila sie ewentualnie wlasnego interesu

                    nie bardzo rozumiem zreszta co takiego nadzwyczajnego w wydawaniu
                    duzej forsy na ciuchy; bo jedyna cecha rozpoznawcza tych wszystkich
                    dam to zasoby finansowe ktore pozwalaja im na nabycie doslownie
                    wszystkiego co im sie zamarzy; natomiast powiedziec ze edytor Vogue
                    nie korzysta z pomocy stylistow czy projektantow ktorzy reklamuja
                    swoje produkcje w Vogue moze ktos kto byc moze zna sie na lekturze
                    kolorowych pisemek, ale na pewno nie na handlu i reklamie

                    Rzeczy w tym, ze nie trzeb
                    > a umiec szyc ani dziergac, zeby miec swoj niepowtarzalny styl i
                    byc uznana za i
                    > kone mody.

                    ikona mody to twor kultury masowej, nastawionej na sprzedaz iluzji o
                    zyciu w sferach wyzszych sferom nizszym; umiejetnosc szycia czy
                    dziergania natomiast daje wolnosc od modeli i stylow narzucanych
                    przez produkcje masowa, nawet te na poziomie hc, i stwarza mozliwosc
                    stworzenia czegos naprawde wlasnego

                    niepowtarzalny styl z ciuchow dostepnych w kazdym saksie? buahahaha,
                    pare dni temu ogladalam wywiad z Catherine Deneuve przeprowadzony
                    gdzies tak circa 1980; owszem ubrana jak z obrazka, ale styl
                    przypomina do zludzenia Twoja Carine Roitfeld, byc moze nawet Carine
                    kiedys wystapila w dokladnie tym samym zestawie - ktory obecnie
                    oczywiscie jest bardzo vintage i "niepowtarzalny" :P
                    • aniabos Re: Jak ubierają sie szafiarki? 19.08.09, 16:34
                      zettrzy napisała:
                      > natomiast powiedziec ze edytor Vogue
                      > nie korzysta z pomocy stylistow czy projektantow ktorzy reklamuja
                      > swoje produkcje w Vogue moze ktos kto byc moze zna sie na lekturze
                      > kolorowych pisemek, ale na pewno nie na handlu i reklamie
                      >

                      A ja tak powiedzialam? Zlituj sie, co Ty chcesz udowodnic? Ze Roitfeld nie jest kreatywna w ubiorze? No to fajnie, mozesz tak uwazac, tyle, ze Lagerfeld i Mizrahi uwazaja inaczej. Czyli remis :-).

                      Niektore kobiety umieja sie dobrze ubrac, a inne nie. To nie ma wiele wspolnego z zasobami finansowymi ani ze zdolosciami do rekodziela, chociaz obie te rzeczy moga pomoc. Jesli Ci sie nie podobaja zestawy szafiarek (tak jak mnie nie podoba sie 90% tego, co one pokazuja), to krytykuj te zestawy, a nie fakt, ze one nie szyja wszystkiego same, bo to nie ma nic do rzeczy.
                      • zettrzy Re: Jak ubierają sie szafiarki? 19.08.09, 18:59
                        nic nie chce udowodnic, tylko odpowiadam na teze ze nabywanie
                        gotowego ubrania celem jego zestawienia jest bardziej tworcze niz
                        wymyslanie i robienie tegoz ubrania; bez wzgledu na to co Mizrahi i
                        Lagerfeld nadaja do mediow na temat takiej czy innej gwiazdy sezonu
                        pani Roitfeld ubiera sie jak mloda gniewna z konca lat 70, czyli
                        zastygla w nawykach ubioru z lat swojej mlodosci; co poniekad
                        potwierdza moja uwage, nieco wyzej, ze szafiarki nie zmienia stylu
                        ubrania nawet za 30 lat ;)

                        to krytykuj te zestawy, a nie fakt, ze one
                        > nie szyja wszystkiego same, bo to nie ma nic do rzeczy

                        ilez to razy powtarza sie na tym forum "czytaj ze zrozumieniem";
                        zestawy szafiarek wisza mi funtem kitu, ani mnie ziebia ani grzeja,
                        co poniektore sa fajne, inne banalne, wszystkie stylowo jednolite,
                        bo to jednak subkultura, natomiast chodzi mi o sposob myslenia
                        typowy nie tylko dla szafiarek: wystawienie na widok publiczny jest
                        odbierane jako akt kreacji, a paniusia na zakupach, uzbrojona w
                        portfel, jako bardziej tworcza niz machajaca nozyczkami projektantka
                        przy stole krojczym; skad takie pomieszanie pojec?
            • toful Re: Jak ubierają sie szafiarki? 20.08.09, 11:38
              a ja się zastanawiam, co można tak naprawdę oryginalnego wymyślić w ubiorze...
              założyć majtki na głowę? chodzić po ulicy bez butów? stanik nosić jako
              nauszniki? chodzić w strojach zrobionych z warzyw? a i to pewnie już ktoś
              przerobił...
              Ludzie ubierają się od wieków i nie wiem co można wymyślić, żeby NIKT NIGDY nie
              miał czegoś podobnego, w tym stylu itp na sobie.

              • jeriomina Re: Jak ubierają sie szafiarki? 21.08.09, 15:48
                toful napisała:

                > a ja się zastanawiam, co można tak naprawdę oryginalnego wymyślić w ubiorze...
                > założyć majtki na głowę? chodzić po ulicy bez butów? stanik nosić jako
                > nauszniki? chodzić w strojach zrobionych z warzyw?

                Kolczyki z plasterków cytryny i pomarańczy. Taaaak, to już było:)
                • zettrzy Re: Jak ubierają sie szafiarki? 22.08.09, 15:40
                  mozna wymyslec nowy rodzaj ubrania, albo nowy fason, albo nowy wzor
                  tkaniny czy dzianiny albo nowe polaczenie materialow czy technike
                  wykonania ubioru - w rzeczy samej, bez przerwy ktos cos nowego
                  wymysla, dlatego moda sie zmienia; ale jak sie korzysta wylacznie z
                  cudzych pomyslow to rzeczywiscie, co mozna? najwyzej zestawic od
                  czapy elementy gotowe
                  ale to nie jest temat na forum moda, gdzie dominujaca tworcza mysl
                  brzmi "gdzie kupie" :P
      • nihania Re: Jak ubierają sie szafiarki? 16.08.09, 21:10
        moim zdaniem większość szafiarek ubiera się tak jak na blogu, ja mogę
        odpowiedzieć za siebie - jestem studentką, mogę pozwolić sobie na więcej luzu,
        zwłaszcza w wakacje, wiadomo, że zdjęć nie robię sobie gdy wychodzę rano po
        bułki, tylko przed wyjściem na imprezę / kolację / spotkanie itd, zdarza mi się
        wyskoczyć gdzieś w przysłowiowej piżamie ale co z tego, najważniejsze jest nie
        być więźniem swojego wizerunku,
        to co teraz pokazuję na blogu to przekrój moich strojów wieczorno-imprezowych, w
        trakcie roku akademickiego pokazuję więcej strojów 'codziennych'
      • carrie.p Re: Jak ubierają sie szafiarki? 17.08.09, 11:53
        Mój blog dokumentuje mój styl codzienny i czasami imprezowo-
        wyjściowy. Nie spotkałam się na ulicy z żadnym komentarzem
        dotyczącym mojego wyglądu.W pracy również, zresztą tam i tak muszę
        przebrać się w przepisowy mundurek więc ciuchy cywilne mogą być
        całkowicie dowolne
      • jeriomina A może definicja ;-) 17.08.09, 23:05
        Kim jest szafiarka, a kim nie jest?
        Czy szafiarką jest każda dziewczyna, która prowadzi bloga ze zdjęciami swoich
        ubrań, linkami do blogów innych szafiarek, linkami do stron modowych?
        A jeśli na blogu posiada się miszmasz różnych rzeczy, w tym ubrania, to jest się
        dalej szafiarką czy nie?;-)
        • gabrielafrancuz Re: A może definicja ;-) 17.08.09, 23:26
          W takich sytuacjach z pomocą przybywa Wikipedia:
          pl.wikipedia.org/wiki/Szafiarki ;-)
          • jeriomina Re: A może definicja ;-) 17.08.09, 23:31
            Rewelacja!!!
            Wikipedia jest wielka:DDD
          • magdaksp Re: A może definicja ;-) 17.08.09, 23:40
            na liscie jest juzprawie 400 blogow
            • konikmorski1976 Re: A może definicja ;-) 18.08.09, 22:36
              to jest takie smieszne, naprawdę. obejrzałam wszytskie blogi podane w
              sygnaturkahc i ...przepraszam ale co to za niesamowity styl???? skąd pytanie czy
              tak wychodzicie? wygląacie na tych zdjęciach NORMALNIE. obejrzyjcie sobie ludzie
              blogi pixie albo innej zagranicznej szafiarki. one są orginalne, ale wy...jezu,
              nawet bym uwagi nie zwrocila na ulicy.
              • jeriomina Re: A może definicja ;-) 18.08.09, 22:57
                Myślę, że szafiarki na pewno się zapłaczą z tego powodu;-)
                Pozdrawiam;-)
              • miuska Re: A może definicja ;-) 19.08.09, 18:59
                A ja w dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego się utarło przekonanie, że szafiarki mają wyglądać nienormalnie, oryginalnie, inaczej niż wszyscy. Każdy ubiera się jak chce. Tylko, że szafiarki pokazują swoje ciuchy na sobie w sieci. Ot, cała różnica w byciu szafiarką i nie szafiarką ;)
                • j.z.marchewkowa Re: A może definicja ;-) 19.08.09, 19:50
                  miuska napisała:

                  > A ja w dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego się utarło przekonanie, że szafiarki
                  > mają wyglądać nienormalnie, oryginalnie, inaczej niż wszyscy. Każdy ubiera się
                  > jak chce. Tylko, że szafiarki pokazują swoje ciuchy na sobie w sieci. Ot, cała
                  > różnica w byciu szafiarką i nie szafiarką ;)

                  Otóż to! A z błędnego rozumienia tego pojęcia wynikają tak niepotrzebne utarczki
                  słowne.
                  Osoba prezentująca swoje stroje w Internecie (niezależnie od tego, w jaki sposób
                  je zdobywa i jak w nich wygląda) jest szafiarką/szafiarzem.
                  • jeriomina Re: A może definicja ;-) 19.08.09, 21:38
                    j.z.marchewkowa napisała:

                    > miuska napisała:
                    >
                    > > A ja w dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego się utarło przekonanie, że sza
                    > fiarki
                    > > mają wyglądać nienormalnie, oryginalnie, inaczej niż wszyscy. Każdy ubie
                    > ra się
                    > > jak chce. Tylko, że szafiarki pokazują swoje ciuchy na sobie w sieci. Ot
                    > , cała
                    > > różnica w byciu szafiarką i nie szafiarką ;)
                    >
                    > Otóż to! A z błędnego rozumienia tego pojęcia wynikają tak niepotrzebne utarczk
                    > i
                    > słowne.
                    > Osoba prezentująca swoje stroje w Internecie (niezależnie od tego, w jaki sposó
                    > b
                    > je zdobywa i jak w nich wygląda) jest szafiarką/szafiarzem.
                    >

                    Czyli zadanie pytania w co ubierają się szafiarki jest równie niedorzeczne co
                    zadanie pytania "Co noszą Polki";-)
              • bgoralska1972 Re: A może definicja ;-) 22.08.09, 22:30
                Właśnie oplułam, ze smiech monitor, bo wyobraziłam sobie Piksi która studiuje
                Weterynarie i ma normalne praktyki w terenie w kaloszach i eleganckiej sukience
                vintage. Przecież on jest też człowiekiem, który nosi na codzień dzinsy :).
      • aga.pier ale gdzie jest alanis11??? 19.08.09, 20:39
        zrobiła prowokację, naprowadzała, naprowadzała... :) i zniknęła? czyzby
        buszowała gdzieś obok pod innym nickiem?
        • magiczna.panna szafiarki 21.08.09, 15:33
          niektóre dziewczyny - moim zdaniem - ubierają się b. fajne, mają
          styl i klasę np.
          honoratowe-ubiory.blogspot.com
          inne ubierają się całkiem zwyczajnie, a jeszcze inne wg mnie są po
          prostu przebrane..
          nie chcę zamieszczać blogów, które mi się nie podobają, zeby kogoś
          nie urazić, ale zdarzylo mi się wejść na parę blogów i się bardzo
          zniesmaczyć, brak jakiegokolwiek stylu bił po oczach ..
          • kinky5 Re: szafiarki 21.08.09, 16:10
            popieram!
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja