Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 22:36
Dwa lata temu zakupiłem piekarnik z płytą AKR 101. Płyta pękła. To znaczy
szyba ceramiczna (czy jak to nazwać). Cała elektryka działa - nawet teraz na
niej gotujemy ale ostrożnie, aby nie zalać.

Servis w Krakowie (jedyny na Os. Willowym) poinformował mnie że wizyta
servisanta będzie kosztować 25 zł. Przyjechał servisant i doliczył jednak 30
za ocenę, 10 za dojazd i do tego wszystkiego vat. Po 3 tel. servisant
przywiózł pieniądze, które wziął ponad umowę telefoniczną. Ładnie tam "szyją"
na codzień...

Ale to dopiero początek ;-)

Servisant wycenił część do wymiany, czyli tylko blat ceramiczny na 1000 zł +
robocizna. Wyluzowałem. Na inetnecie znalazłem te płyty za 890 zł. Nowe!!!
Zadzwoniłem do innych punktów pogwarancyjnych. Pobrali dane sprzętu i
właśnie dzisiaj oddzwonili, że ten blat kosztuje 1000 zł. Sama część. Bez
robocizny. (w sumie to tam nie ma nic, 4 śrubki odkręcić i zakręcić)

Nieźle!!! Część do sprzetu jest doższa od całości.

I teraz się zastanawiam co dalej....

NIGDY WIECEJ NIE KUPIĘ TEGO BADZIEWIA! ODRADZAM KAŻDEMU!!

GENERALNIE LUZUJE SIĘ Z WŁOSZCZYZNY, no może z wyjątkiem żarcia.

pozdrawiam serdecznie
lysyadam

    • firevixen Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 08.06.05, 01:19
      A w jaki sposób Ci "pękła" ta płyta? Bo ja mam taką i jakoś nie mogę sobie tego
      wyobrazić. Szkło hartowane nie pęka chyba tak po prostu samo z siebie.
      • Gość: lysyadam Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! IP: *.crowley.pl 08.06.05, 07:18
        Gotowalem zupke. Garczek tak ok 3l. I nagle bylo "PYK!!". Rozgladnolem sie po
        kuchni ale nic nie spadlo. Wiec luzik.

        Po obiedzie jak sprzatalem, zauwazylem ze jest peknieta.

        W sumie to nie bylo jakies wielkie wydarzenie. Duzej wyobrazni do tego tez nie
        chyba nie trzeba. Chociaz w danej chwili zdziwiliem sie niesamowicie.

        Moze taka polityka firm wloskich jest szerzej stosowana. Kumpel opowiadal mi o
        jakims wloskim kibelku, gdzie mu sie spluczka zepsula. Koszt kibelka 600 a
        koszt samego mechanizmu splukujacego 500....
    • ant777 Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 08.06.05, 07:52
      A ja osobiście podziwiam Whirlpoola za profesjonalizm polityki marketingowej.
      Firma kreuje się na Mercedesa w branży agd. I ludzie to łykają jak ciepłe
      bułeczki! Tyle że z włoskich części nie da rady sklecić Mercedesa.
      I ja też łyknąłem te reklamy z 6. zmysłem. Teraz po ok. 4 latach przymierzam
      się do wymiany pordzewiałej pralki.
      Marzą mi się rankingi sprzętu agd, głównie pod kątem usterkowości. Coś takiego
      jak TUV w Niemczech ocenia samochody. Obecnie jedyne co pozostaje to opinie
      użytkowników zasłyszane od znajomych lub na forach internetowych.
      • Gość: Gosc Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 09:10
        Ja mam pralke tej firmy (skladan we Francji) i po dwoch latach zaczela rdzewiec
        klapa zamykajaca. Dowiedzialam sie, ze dla tego modelu wymiana jest objeta
        gwarancja. Oczywiscie do gwarancji trzeba miec dowod zakupu (musialam starac
        sie o duplikat, ale udalo sie). I owszem przyszedl pan, wymienil klape za
        darmo, ale usluga jest platna (z dojazdem ok. 100).
        Mam tez lodowke Whirlpool. Na razie bez zastrzezen.
        Pozdrawiam
        Gosc
        • ant777 Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 08.06.05, 10:29
          Gość portalu: Gosc napisał(a):

          > Ja mam pralke tej firmy (skladan we Francji) i po dwoch latach zaczela
          rdzewiec
          >
          > klapa zamykajaca. Dowiedzialam sie, ze dla tego modelu wymiana jest objeta
          > gwarancja. Oczywiscie do gwarancji trzeba miec dowod zakupu (musialam starac
          > sie o duplikat, ale udalo sie). I owszem przyszedl pan, wymienil klape za
          > darmo, ale usluga jest platna (z dojazdem ok. 100).
          > Mam tez lodowke Whirlpool. Na razie bez zastrzezen.
          > Pozdrawiam
          > Gosc

          moja też jest made in France i ten sam problem. tyle że pralka nie załapała się
          na tą niepełną 7-letnią gwarancję na blachy.
      • Gość: jzm A czasem wystarczy dołożyć 20-30% IP: *.chello.pl 10.07.05, 00:13
        Niestety, jak coś jest tanie, to często jest drogie... Mam sprzęt Electroluxa od
        wielu lat, fakt, że kosztuje trochę więcej, niż włoszczyzna, czy Philips, ale
        jest nie do zajeżdżenia. Obecnie mam pralkę, lodówkę i odkurzacz, wszytko ultra
        solidne, zaś lodówka działa od wielu lat bez żadnych usterek. Z resztą sprzęt
        tej firmy zawsze poleca mi znajomy sprzedawca AGD.

        Żeby nie być posądzonym o reklamę, napiszę, że choć polecam tą firmę z czystym
        sumieniem, to na pewno nie jest to jedyna dobra firma w branży - warto jednak
        ogólnie zastanowić się, czy nie dołożyć 20-30% do ceny włoszczyzny i kupić
        solidnego niemieckiego albo skandynawskiego sprzętu.
        • allija Re: A czasem wystarczy dołożyć 20-30% 10.07.05, 22:20
          Pewnie, że warto kupić dobry sprzęt ale co to ma do rzeczy? Czy nowy tańszy ma
          byc równoznaczne z uszkodzonym? bo zdaje się, że o takim sprzęcie rozmawiamy -
          nowym. Zresztą osobiście dosyć mnie denerwują takie teksty. Jeśli ktos kupuje
          tańszy sprzęt to z pewnoscią nie z awersji do np. Electroluxa a pewnie dlatego,
          że na taki go właśnie stać. Tak czy siak powinien on byc sprawny.
    • zayzayer Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 08.06.05, 08:28
      Tylko tak się składa, że płyta wyprodukowana jest w Niemczech przez niemiecką
      firmę SCHOTT, elementy grzejne przez niemiecką firmę E.G.O. :)
      Makaroniarze tylko dodali do tej płyty swój piekarnik.
      Jak wygląda pęknięcie (jedna linia, czy kilka łączących się w jednym polu)?.
      Z czego jest blat i czy płyta miała luz na rozszerzanie się.
      Jeżeli jest kilka pęknięć łączących się wjednym polu, to efekt przegrzania w
      wyniku uszkodzenia ogranicznika temp. w płytce(widoczny pręcik po rozgrzaniu).
      Ten ogranicznik można wykończyć złymi garnkami.
      Jeżeli pęknięcie jest jedno, to najbardziej prawdopodobną przyczyną jest brak
      luzu w blacie. Płyta pod wpływem ciepła mocno się rozszerza. Niedawno widziałem
      nowa pękniętą płytę w blacie granitowym gdzie luz był coś koło 1mm.
      • Gość: lysyadam Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! IP: *.crowley.pl 08.06.05, 10:54
        Pekniecie to wyglada tak: mala "pajeczynka", tam gdzie gotowala sie zupina.
        Zaznaczam, ze nastawiony byl na 4ke, nie na max! I od tego pola jedno pekniecie
        w kierunku srodka i dalej wzdluz do przeciwleglej krawedzi.

        Blat z plyty wiorowej. Taki standardowy. Raczej luzu jest wystarczajaco, bo po
        peknieciu chcialem zobaczyc, jak to jest polaczone (plyta z reszta) i
        wyciagnolem to spokojnie palcami.
    • zayzayer Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 08.06.05, 11:42
      Typowe przegrzanie pola. Zabezpieczenie, które miało odłączyć grzałkę przy
      temp. 475oC nie zadziałało. Pamiętaj - tego elementu grzejnego nie można w
      przyszłości używać w rzadnej płycie. Masz pecha. Jakie używasz garnki i czy
      zakrywają pole?.

      • Gość: lysyadam Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! IP: *.crowley.pl 08.06.05, 11:50
        Czyli, jak dobrze rozumuje, nie zadzialalo cos co mialo zadzialac. No i pekla
        plyta. Dlaczego servisant twierdzi, ze to moja wina, ze cos spadlo i to jest
        uszkkodzenia mechaniczne nie podlegajace gwarancji?
        Zaznaczam, ze gosc popstrykal zdjecia z zewnatrz i tak stwierdzil. Nic nie
        wlaczal, nie zagladal itp.

        Garnki stalowe (chyba, bo na garach sie nie znam). Plaskie. Zakrywajace cale
        pole lub nieco wiecej.

        Czy to ma byc zrobione w ramach gwarancji?
        Servisant stwierdzil, ze nie. Uszkodzenie mechaniczne. Na koniec jeszcze
        stwierdzil, ze nawet jak bysmy chcieli to zrobic po za gwarancja za te
        sakremenckie ponad 1000 zeta, to on i tak tego nie bierze!!

        • lu.ke zayzayer a co sadzisz o kuchenkach boscha? 08.06.05, 14:43
          chodzi mi o elektryczna do zabudowy: HEV230250+NPE 615A
          to dobry wybor?
          z gory dzieki za odpowiedz
        • Gość: barbara Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 23:31
          Urzadzajac swoje nowe mieszkanie w 1997 roku kupilam caly nowy sprzet
          Whirpoola :ceramiczna plyte grzewcza , piekarnik, zmywarke, chlodziarko-
          zamrazarke dwuagregatowa , pralke i okap, Wszystko do dzis dziala bez zarzutu -
          jak do tej pory jestem bardzo zadowolona z decyzji zakupu tego sprzetu.
          • ant777 Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 09.06.05, 07:24
            Gość portalu: barbara napisał(a):

            > Urzadzajac swoje nowe mieszkanie w 1997 roku kupilam caly nowy sprzet
            > Whirpoola :ceramiczna plyte grzewcza , piekarnik, zmywarke, chlodziarko-
            > zamrazarke dwuagregatowa , pralke i okap, Wszystko do dzis dziala bez
            zarzutu - jak do tej pory jestem bardzo zadowolona z decyzji zakupu tego
            sprzetu.

            kupienie "hurtem" sprzętu tej samej firmy to chyba najgłupsza rzecz jaką można
            zrobić i nie chodzi mi wcale o whirlpoola. chyba że chodzi o rabaty. w sumie to
            temat na osobny wątek.
            • chrisu_gd Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 07.07.05, 15:51
              Lubię takie opinie nie podpartne żadnymi argumentami... hehehe
            • Gość: 12 Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 17:41
              To zes teorie napisal

              Kupuje pralke (1245) i lodówke (4051(lub 4052)) Elektroluxa - co robie zle i
              dlaczego prosze Pana?
    • zayzayer Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 08.06.05, 17:13
      Na Elektrodzie umieściłem obrazki na temat pęknięć płyt
      www.elektroda.pl/rtvforum/topic310437.html
      Ta płyta jest na gwarancji?
    • zayzayer Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 08.06.05, 17:18
      Zapomniałem dopisać, że musisz sie zalogować.
    • Gość: bewa Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! IP: 212.244.107.* 07.07.05, 10:44
      a ja kupiłam sobie fabrycznie zepsutą zmywarkę do zabudowy Whirlpoola!!! szósty
      zmysł - same klopoty, okazało się to dopiero po zamontowaniu i nie było
      możliwości wymiany na inny egzemplarz, tylko serwis,
      nie powiem ile nerwów kosztowało mnie użeranie się z serwisem - dość ,że po
      dwóch miesiącach!!! w końcu naprawili - całkowicie bezpłatnie
      ale nigdy więcej Whirlpoola!
      • Gość: JK Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.05, 11:25
        Gość portalu: bewa napisał(a):
        nie było możliwości wymiany na inny egzemplarz, tylko serwis, nie powiem ile
        nerwów kosztowało mnie użeranie się z serwisem - dość ,że po dwóch
        miesiącach!!! w końcu naprawili - całkowicie bezpłatnie

        A na czym polegało to, że nie było możliwości wymiany na inny egzemplarz? I
        dlaczego tylko serwis,a nie sklep? A tak w ogóle to bardzo podziwiam ludzi,
        którzy użerają się z jakimikolwiek serwisami, zwłaszcza w przypadku drogiego
        sprzętu i przez tak długi czas. Na twoim miejscu oddałabym sprzęt natychmiast
        do sklepu i kupiła inną firmę (bo rozumiem, że już byłaś do W. nastawiona
        ujemnie). Nawet jeśli jest to sprzęt do zabudowy to w to zabudowane już miejsce
        wejdzie pewnie (może się mylę?) każdy inny sprzęt o podobnych wymiarach. Po co
        sobie powodować długi koszmar w domu?
        • allija Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 07.07.05, 11:55
          No to tu sie mylisz. Maz jakis czas temu kupil odtwarzacz DVD, ktory w domu, po
          podlaczeniu, nie chcial zadzialac. Ja takze mowie do malzonka "pedz do sklepu i
          wymieniaj". A tu niespodzianka, tylko serwis. Sklep, owszem, moze wziac, ale i
          tak odda do serwisu w ramach gwarancji czy tam czegos. Nawet jesli sprzet
          kupiony byl 15 min. wczesniej, tak jak u nas. Podobno jakies przepisy sie
          zmienily. Dlatego niektore sklepy stosuja zasade, ze podbijaja gwarancje po
          kilku dniach, jak sprawdzisz sprzet w domu. Spotkalam sie juz z tym.
          My, na szczescie, mielismy farta bo serwis byl w porzadku. Tylko zawsze zostaje
          jakis taki niesmak, ze nowo kupiony sprzet jest zepsuty.
          • morella1 Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 07.07.05, 12:12
            Miałam podobne zdarzenie tyle że z drukarką fotograficzną HP. Kupiłam w
            markecie, gwarancję miałam podbić po sprawdzeniu sprzętu w domu. Niestety
            drukarka gniotła papier itd. Zawiozłam drukarkę do sklepu, a tu niespodzianka!
            nie wymieniom mi jej na nową ( pomimo że od momentu zakupu minęło 5 godz.) bo
            sprzęt jest naruszony w tym sensie że są użyte kartridże ( a jak sprawdzić
            drukarkę bez użycia kartridży?????) nikogo w sklepie to nie interesowało, cóż
            drukarkę zabrano do serwisu, po 2 tygodniach wymieniono nam na nową. Jednak
            uważam że klijent jest traktowany podle w naszych sklepach, jeżeli kupuje to
            sprzedawca jest bardzo miły , natomiast składając jakąkolwiek reklamacje zawsze
            jest przyjmowany z niechęcią. Mam nadzieję że może kiedyś to się zmieni.
            Pozdrawiam
          • Gość: JK Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.05, 13:05
            allija napisała:
            > No to tu sie mylisz.

            No właśnie się nie mylę. Zgadza się, sklep nie ma obowiązku wymienić
            natychmiast towaru zepsutego na nowy (to żadna niespodzianka dla kogoś kto zna
            przepisy dla własnego dobra, zresztą), natomiast ma obowiązek go w takim
            wypadku naprawić (niezwłocznie, zresztą, cokolwiek by to znaczyło). Czyli to
            samo (mniej więcej) co serwis. Ale:
            1. Poczytaj gwarancje jakiejkolwiek firmy jakiegokolwiek sprzętu czy sprzęciku,
            zwykle zanim ostatecznie wymienią towar na nowy to musisz go parę razy (3-6)
            oddać do serwisu i to często z tego samego powodu. Potem serwis musi
            stwierdzić, że sprzęt jest nienaprawialny, czyli wada fabryczna. Wiesz ile
            czasu i nerwów tracisz z takim (wyjątkowo felernym, ale i takie się zdarzają)
            sprzętem?
            2. Sprzedawca ma obowiązek wymienić towar na nowy lub niezwłocznie (cokolwiek
            to znaczy) go naprawić, a jeśli sprzęt był już raz naprawiany przez niego (a
            nie bezpośrednio w serwisie w ramach gwarancji), musi oddać ci pieniądze lub
            obniżyć cenę (ty decydujesz). Czyli jeśli to sklep przyjmuje do naprawy, to po
            pierwsze sam się użera z serwisem, a po drugie już za drugim razem możesz się
            pożegnać z nieudanym sprzętem.
            Albo ja mam szczęście jakieś wyjątkowe, albo trafiam na jakieś dobre dusze w
            sklepach (także tych na które ludzie bardzo narzekają). Nigdy nie korzystałam z
            gwarancji, tylko zawsze z jakiejś formy załatwiania reklamacji przez sprzedawcę
            (w poprzedniej ustawie było trochę inaczej, ale też lepiej było załatwiać przez
            sklep).
            • allija Re: Uwaga!!! Ostrzegam przed Whirpool!!! 09.07.05, 12:25
              No ale niby co ja źle zrozumiałam? Sama piszesz, że sklep ma obowiązek wymienić
              lub niezwłocznie naprawić. I sklep się tego nie wypiera. Przy czym
              to "niezwłocznie" to wg przepisów tez jakieś 2 tygodnie, jeśli dobrze pamietam.
              A mąż umówił się telefonicznie z serwisem, sam tam pojechał, po czym kurier z
              serwisu przywiózł naprawiony sprzęt do domu.
              Tylko kac po zakupie uszkodzonego sprzętu wprost ze sklepu pozostaje. I co z
              tego, że naprawiony? Ja ze sklepu wolę mieć sprzęt pełnowartościowy a nie
              naprawiany. Taki sprzęt powinien byc np. przeceniany bo zawsze to juz ktoś w
              nim grzebał, a ja nie wiem jak to się będzie miało do jego dalszego
              funkcjonowania. Nie podoba mi sie to, i tyle.
              • allija ps 09.07.05, 12:29
                No i dalej podważam twoje wcześniejsze zdanie, że "oddać i wziąć inną markę".
                Bo jeśli ci naprawią zepsuty sprzęt, wszystko jedno czy przez sklep czy serwis,
                to nie może byc mowy o takim rozwiązaniu.
                • Gość: JK Re: ps IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.07.05, 19:55
                  Ale jak sprzęt popsuje ci się drugi raz (a niestety zawsze jest taka opcja), to
                  wtedy możesz od sklepu zażądać zwrotu pieniędzy albo obniżenia ceny.
                  Z tego co wiem (ale może coś się zmieniło), nie ma w przepisach określonej
                  długości trwania "niezwłoczności", te 2 tygodnie to tak chyba tylko przyjęte
                  (zresztą pewnie na podstawie gwarancji, bo tyle z reguły serwisy mają na
                  naprawy gwarancyjne).
                  Napisałam, że możesz oddać i kupić inną firmę, bo sądząc po postach na forum
                  (włącznie z bieżącym) większość ludzi po jednej nieudanej próbie (fakt, że
                  zwykle bolesnej) już pisze, że "nigdy więcej sprzętu firmy X, Y czy Z". Ja do
                  takich nie należę, nie obrażam się na firmę, że trafił mi się felerny
                  egzemplarz i jak sprzęt mi pasuje, to kupuję dalej tą samą firmę. Ale chyba
                  jestem nielicznym wyjątkiem.
                  Tak z 15 lat temu kupiłam magnetofon deck Technics. Drogi jak nie wiem. I też
                  przyszłam do domu, podłączyłam i nie działał. Oczywiście wtedy nikt nie myślał
                  o prawach klienta, więc musiałam oddać do serwisu. Zreperowali i niestety ;)
                  chodzi do dzisiaj. Niestety, bo chętnie kupiłabym cioś nowszego, ale szkoda go
                  wyrzucić jak działa i to dobrze. Czyli, że nawet serwis potrafi czasem coś
                  trwale zreperować... Zresztą pomimo tej sytuacji chwilę później dokupiłam cały
                  zestaw i też działa do dzisiaj.
Pełna wersja