dlaczego kuchnie sa takie drogie?

11.01.08, 21:57
Jestem na etapie wyboru kuchni do mojego nowego M. Szukam czegos
blisko natury, wiec drewno i fronty drewniane, klasyczne linie itd.
Wczoraj zwiedzilam kilka salonow w Krakowie na Zakopiance i jestem w
szoku - ceny 30, 40 i 50 tys. Czy to nie paranoja? Za kilka szafek,
jakies koszyki w srodku i blat, ktory nawet nie jest marmurowy? Albo
ja jestem dziwna, albo swiat zwariowal i generalnie to sie
przeprofiluje na stolarza i bede robic w drewnie:))
    • aankaa bo setki tysięcy ludków jak Ty 12.01.08, 00:32
      idzie do "salonu", który opiera się na korpusach z byle sklepowika
      (wymiary) i na ich podstawie tworzy "indywidualny projekt"

      jest takie powiedzienie: głupich nie sieją ...
      • Gość: xxx Re: bo setki tysięcy ludków jak Ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 19:50

        Bo mamy wysokie koszty.

        Załóżmy że mały rodzinny zakład stolarski zatrudnia 2 pracowników ,
        każdemu musi zapłacić od 1500 do 3000 tyś średnio . Musi utrzymać
        warsztat, kupić materiał (drewno od stycznia podrożało 20 % ),
        utrzymać transport , i ponieść milion innych kosztów .
        Ale mniej więcej powiem Ci jak to wygląda .
        Fronty drewniane kosztują około 200zł za metr kwadratowy .
        Płyta około 18 zł za metr kwadratowy
        Zafornirowanie korpusów jakieś drobne grosze(zakładam że stolarz sam
        ułoży obłoge i zajedzie na prasę )
        W skrócie , np. szafka 80 cm nie kosztuje więcej niż 300 zł (łącznie
        z frontami) .
        Ale...
        Klient musi pokryć koszty swojej kuchni + pracowników + utrzymanie
        całego warsztatu itp.
        + 200% marży .
        Oczywiście jeżeli stolarz robi 2 kuchnie miesięcznie ,tym gorzej dla
        klienta . (bo koszty dzielą się tylko na 2 )

        Mimo tych wszystkich kosztów , " kuchnia" nie jest jeszcze tak
        tragicznie droga .
        Ale...
        Jak kuchnia wyląduje w salonie na np. Zakopiance , gdzie właściciel
        płaci około 30 tyś zł czynszu , zatrudnia 3 dupolejców , i jednego
        projektanta, to cena końcowa kuchni (w zależności od lokalizacji
        salonu) mnoży się x2, x3 ....a nierzadko x10
        Osobiście wykonywałem na zlecenie salonu meblowego kilka
        nietypowych mebli za 7 tyś zł , które ów salon sprzedał za 38 tyś.
        Pozdrawiam
Pełna wersja