charl75
11.01.08, 21:57
Jestem na etapie wyboru kuchni do mojego nowego M. Szukam czegos
blisko natury, wiec drewno i fronty drewniane, klasyczne linie itd.
Wczoraj zwiedzilam kilka salonow w Krakowie na Zakopiance i jestem w
szoku - ceny 30, 40 i 50 tys. Czy to nie paranoja? Za kilka szafek,
jakies koszyki w srodku i blat, ktory nawet nie jest marmurowy? Albo
ja jestem dziwna, albo swiat zwariowal i generalnie to sie
przeprofiluje na stolarza i bede robic w drewnie:))