Dodaj do ulubionych

O Wrocławiu, tym razem na poważnie.

25.11.09, 19:53
Otóż jak widzieliśmy, nasz ókohany nadórzytkownik ómasómak stracił swojego
nicka z nagłówku forum. Fajnie, że się utarło nosa babie, ale to nie
rozwiązuje problemu forum wrocław, bo wątki, jak widać dalej znikają bez śladu
(i ja wiem, i Wy wiecie, że nie robi tego wrocławska redakcja, bo specjalnie
dałem wątek próbny odnoszący się tylko i wyłącznie do sprawy moderacji i znikł
bez śladu).

Oczywiście ja się domyślam, ze umasumak dalej sobie wesoło tnie, tylko jej
nazwiska nie ma, żeby użytkownicy nie mogli po niej jeździć jak po łysej
kobyle -liczycie, że zapomnimy. Na pewno się znudzi, hoć mószę pżyznać, rze to
z ortofrafjom to nawet było zabawne.

I tak sobie pomyślałem: szukacie od lat jakiegoś opiekuna, ale forum jest
administrowane w sposób bardzo dziwny, wątki znikają bez śladu i bez
uzasadnienia jak komu wygodnie - na takich zasadach nikt poważny nie podejmie
się administrowania tym forum i świecenia swoim nickiem za nie. Można liczyć
tylko na ludzi, którzy mają za dużo wolnego czasu i potrzebę poczucia się
ważnym...

I dlatego chciałbym zaproponować takie rozwiązanie, choć mam praktycznie
pewność, że jest to utopia dla administracji forum, która nie potrafi sobie
poradzić z głupim problemem przeskakującego kursora.

Jako że jednak jestem niepoprawnym optymistą, rzucę pod dyskusję moją
propozycję, która mogłaby też mieć szersze zastosowanie.

Otóż:
1. Administracja forum dostarcza takie narzędzia, które umożliwiają skasowanie
posta. Wygląda jednak to tak, że przy skasowaniu trzeba wybrać z listy powód
skasowania. I tak na przykład: załóżmy że mam uprawnienia moderatorskie, przy
poście mam ikonkę kosza. Klikam i pojawia mi się lista do wyboru:
- złamanie prawa
- złamanie regulaminu
- spam
- wulgaryzmy
- atak ad personam
- ujawnienie prywatnych danych
- inne (podaj jakie).

Używając tego narzędzia klikam i post wylatuje.

Natomiast z punktu widzenia użytkownika zmiana jest znacząca. Otóż dla
użytkownika w miejscu danego posta pojawia się informacja:
post skasowany przez użytkownika tomek854. Powód: spam

Następnie przygotowawszy takie narzędzie, administracja forum zwraca się z
prośbą do kilku(nastu?) stałych użytkowników forum z prośbą o porządkowanie
danego forum. Chodzi o to, żeby to nie były osoby, które mają parcie do
władzy, a nic wspólnego z danyum forum, ale właśnie, żeby to były osoby, które
tam i tak siedzą, piszą, czytają, więc kliknięcie dodatkowe od czasu do czasu
na jakimś spamie czy wulgaryźmie nie będzie wymagało od nich wiele dodatkowego
zachodu.

Ważne w tym jest właśnie to, że administracja nie desygnuje pana i władcy na
forum, ale właśnie prosi o przysługę stałych użytkowników. Myślę, że na
wrocławiu jest wiele rozsądnych osób, które by na to poszły, gdyby to było na
takich warunkach, że ja odpowiadałbym swoją głową tylko za to, co sam
skasowałem, to sam bym nawet był gotów na to pójść.

I teraz ostatnia rzecz: zapobieganie nadużyciom. Posty skasowane mogłybybyć
widziane przez innych moderatorów. I taki moderator mógłby odkliknąć
skasowanie takiego posta lub potwierdzić, ze zgadza się z decyzją kolegi. Aby
jednak post ponownie się pojawił, musiałoby by być N+1 moderatorów za tym
postem przy N tych, którzy są za jego skasowaniem.

Uważam, że takie rozwiązanie byłoby najlepsze: pełna demokracja, zero roboty
dla zawodowych adminów (chociaż trochę dla programistów) oraz zadowoleni
forumowicze, którzy wiedzą dlaczego ich wątki znikają i kto jest za to
personalnie odpowiedzialny.

Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • siwa Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 20:21
      Nie "utarło się nosa babie". Naprawdę drama, którą w niewiarygodnie chamski sposób odegrało kilku panów z Wrocławia nie miała najmniejszego wpływu na to, że zniknął nick z nagłówka. Miało za to wpływ na postrzeganie forum Wrocław przez osoby postronne i siłę argumentów później.

      Nic nie znika bez śladu, w tej chwili forum jest moderowane bardzo delikatnie, osłowane są spamy. Mało efektowne, bo widzę, że bohaterowie dramy wciąż grzeją silniki.

      O możliwości "punktowania" postów i rangowaniu użytkowników myślimy od pewnego czasu.
      Natomiast jak już pisałam
      • kklement Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 20:37
        siwa napisała:

        > ) utwierdził mnie w przekonaniu, że im bardziej anonimowy
        moderator tym dla nie
        > go bezpieczniej.

        Czy w stosunku do Ciebie ktolkowiek z "kilku panów z Wrocławia" (
        kłaniam sie nisko ) czy ktokolwiek inny z naszego forum stosował
        presję, był chamski, niemiły albo szperał w Twojej netowej
        aktywności ? Nie. A nie jesteś anonimowa, w mailach podpisujesz
        nawet imionami i nazwiskiem. Po prostu nie dałaś powodu.
        Łączę wyrazy szacunku.
      • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 20:50
        > Nie "utarło się nosa babie"

        Nie, no skąd. Przecież o to jej chodziło, żeby być sławną i kochaną tylko przez
        kilka dni :P

        Naprawdę drama, którą w niewiarygodnie chamski spo
        > sób odegrało kilku panów z Wrocławia nie miała najmniejszego wpływu na to, że z
        > niknął nick z nagłówka.

        Oczywiście. Skoro tak mówisz, to na pewno tak jest. Wierzę Ci na słowo :P

        Miało za to wpływ na postrzeganie forum Wrocław przez o
        > soby postronne i siłę argumentów później.

        Wiesz, forum Wrocław jest postrzegane tak jak jest postrzegane nie od dziś. Może
        więc zamiast zwalczać objawy, rozwiążcie problem przyczyny? Czyli chamskie
        cięcia właśnie?

        > Nic nie znika bez śladu, w tej chwili forum jest moderowane bardzo delikatnie,
        > osłowane są spamy

        Spam nr 1:
        forum.gazeta.pl/forum/w,396,103510750,103510750,dowody_na_dzialalnosc_cenzury_we_Wroclawiu.html
        Spam nr 2:
        forum.gazeta.pl/forum/w,396,103509024,103509024,Moja_propozycja_rozwiazania_problemu_moderacji.html
        Spam nr
        3:forum.gazeta.pl/forum/w,396,103509091,103509091,_urzytkownicy_wszystkich_forow_laczcie_sie_.html

        Zwróc uwagę, że:
        - żaden z tych wątków nie pojawiłby się, gdybyście nie kasowali poprzednich.
        - link do tego wątku nie jest ani spamem, ani pieniactwem, ani naruszaniem
        regulaminu a próbą umożliwienia ludziom włączenie się do dyskusji która ich
        dotyczy.

        > O możliwości "punktowania" postów i rangowaniu użytkowników myślimy od pewnego
        > czasu.

        I co z tym myśleniem? Bo o rozwiązaniu problemu przeskakującego kursora też
        myślicie i nic się (poza kasowaniem kolejnych próśb na forum o forum o jego
        naprawienie) nie dzieje?

        > Natomiast jak już pisałam
        • siwa Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 21:23
          tomek854 napisał:

          > Oczywiście. Skoro tak mówisz, to na pewno tak jest. Wierzę Ci na słowo :P

          Ostatnia rzecz jaką się przejmuję, to to czy mi wierzysz czy nie.

          > Spam nr 1:
          > forum.gazeta.pl/forum/w,396,103510750,103510750,dowody_na_dzialalnosc_cenzury_we_Wroclawiu.html
          > Spam nr 2:
          > forum.gazeta.pl/forum/w,396,103509024,103509024,Moja_propozycja_rozwiazania_problemu_moderacji.html
          > Spam nr
          > 3:forum.gazeta.pl/forum/w,396,103509091,103509091,_urzytkownicy_wszystkich_forow_laczcie_sie_.html

          Offtopy. Jeden wątek z ciągiem dalszym dramy zostawiłam. Ileż można.

          > Zwróc uwagę, że:
          > - żaden z tych wątków nie pojawiłby się, gdybyście nie kasowali poprzednich.

          Jakieś fajne były, czy o moderacji?

          > I co z tym myśleniem? Bo o rozwiązaniu problemu przeskakującego kursora też
          > myślicie i nic się (poza kasowaniem kolejnych próśb na forum o forum o jego
          > naprawienie) nie dzieje?

          Dawno jest to zgłoszone technologii, o ile wiem poprawili. Podobnie jak mail do ekspertów z Bezpieczeństwa na drodze, wysłany, czekamy na reakcję. Mogę na FoM również pisać ile kaw wypił już dyżurny, ale nie widzę większego sensu.

          > Więc może po prostu nie rozwijajcie tego i przestańcie kasować, skupiając się
          > tylko na tym, co naprawdę łamie regulamin albo naprawdę jest spamem? Twoja fuch
          > a
          > która też kosztuje pieniądze przecież :-)

          Tak właśnie staramy się robić.

          > To masz skrzywione pojęcie - być może za długo tu pracujesz.

          Może po prostu z taką erupcją chamstwa wobec jawnego admina jeszcze się nie spotkałam.

          > Jestem użytkownikiem wielu forów, i wszędzie admini są jawni.

          Zapewniam Cię, że nie wszędzie.
          Nie znasz co najmniej pięciu dyżurnych zawodowych (o tajnych społeczniakach nie wspomnę) którzy codziennie sprzątają nasze forum. Uma lekkomyślnie chciała się ujawnić. I ona i my dostaliśmy nauczkę.

          > To nie jawność
          > admina jest problemem, a jego brak odpowiedzialności.

          Która pojawiła się jak Uma się ujawniła. Nie rozśmieszaj mnie, późno jest, nie powinnam już pracować.

          > I nie bajdurz nam proszę tutaj o możliwościach technicznych, bo oboje wiemy, że
          > jest np, możliwosć usunięcia wątku i zastąpienia go komunikatem o złamaniu praw
          > a
          > lub regulaminu: dlaczego nie korzysta się z tej możliwości? To na pewno wiele b
          > y
          > wyjaśniło, a skoro jak piszesz ilość kasowanych wątków jest znikoma, nie byłoby
          > to problemem. Mógłbym prosić o odpowiedź na to pytanie?

          Nie każdy dyżurny ma takie możliwości, nie każdy użytkownik na to zasługuje i nie każdy post się da tak ocenzurować (pierwsze wpisy w wątkach nieopiniowych, ciąg usuwanych wpisów, obraźliwy nick, który przy takim cięciu zostaje)
          • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 21:57
            > Ostatnia rzecz jaką się przejmuję, to to czy mi wierzysz czy nie.

            Zauważyłem. Pewnie byś inaczej takiego kitu nie sadziła :-)

            > Offtopy. Jeden wątek z ciągiem dalszym dramy zostawiłam. Ileż można.

            Jakim cudem wątek o moderacji danego forum jest off-topem na danym forum? :-)

            > Jakieś fajne były, czy o moderacji?

            Na temat wolnosci słowa na wrocławskim fragmencie portalu agora. Niektóre były
            humorystyczne. NIektóre zadawały pytania, na które forumowicze mają prawo
            oczekiwać odpowiedzi...

            > Dawno jest to zgłoszone technologii, o ile wiem poprawili.

            Coś zmienili. To prawda. Efekt jest inny, ale wciąż nie jest naprawione.

            Podobnie jak mail do
            > ekspertów z Bezpieczeństwa na drodze, wysłany, czekamy na reakcję. Mogę
            > na FoM również pisać ile kaw wypił już dyżurny, ale nie widzę większego sensu.

            Ja widzę. Dzięki temu wiem, ze coś jest zrobione. Gwarantuję Ci, że usuwanie
            kolejnych pytających wątków zajęłoby Ci więcej czasu niż odpisanie mi w
            pierwszym "wysłałam do nich mejla".

            > Tak właśnie staramy się robić.

            Macie katastroficzne rezultaty :(

            > Może po prostu z taką erupcją chamstwa wobec jawnego admina jeszcze się nie spo
            > tkałam.

            A ja z takim chamskim lekceważeniem użytkowników. Umasumak miała pecha nie do
            końca rozumieć nastroje na naszym forum (o czym wspominałem, ty mówiłaś, ze to
            nie szkodzi) i wlazła na minę.

            > Zapewniam Cię, że nie wszędzie.

            Oczywiście że nie. Ale akurat na tych jest najczystsza atmosfera.

            > Nie znasz co najmniej pięciu dyżurnych zawodowych (o tajnych społeczniakach nie
            > wspomnę) którzy codziennie sprzątają nasze forum. Uma lekkomyślnie chciała się
            > ujawnić. I ona i my dostaliśmy nauczkę.

            Tylko wyciągnęliście złe wnioski. Rozwiązaniem nie jest dalsze utajnianie
            cenzorów, a po prostu szacunek dla użytkowników.

            > Która pojawiła się jak Uma się ujawniła. Nie rozśmieszaj mnie, późno jest, nie
            > powinnam już pracować.

            Faktycznie, za późno, bo piszesz bez sensu. Brak odpowiedzialnosci wycinaczy
            jest na forum wrocław od lat.

            > Nie każdy dyżurny ma takie możliwości, nie każdy użytkownik na to zasługuje i n
            > ie każdy post się da tak ocenzurować (pierwsze wpisy w wątkach nieopiniowych, c
            > iąg usuwanych wpisów, obraźliwy nick, który przy takim cięciu zostaje)
            >

            O, a czymże trzeba sobie zasłużyć na taki zaszczyt? ;-)
          • roztoczanski Re: Siwa 27.11.09, 13:25
            "... jest np, możliwosć usunięcia wątku i zastąpienia go komunikatem o złamaniu prawa lub regulaminu: dlaczego nie korzysta się z tej możliwości? "

            Siwa napisała:
            Nie każdy dyżurny ma takie możliwości, nie każdy użytkownik na to zasługuje i nie każdy post się da tak ocenzurować (pierwsze wpisy w wątkach nieopiniowych, ciąg usuwanych wpisów, obraźliwy nick, który przy takim cięciu zostaje)"



            Ja nie zasługiwałem na pozostawienie śladu po większości moich usuniętych postów, a zapewniam, że obraźliwe dla nikogo nie były.
            Do dzisiaj nie wiem dlaczego nie zasługiwałem.
    • kklement Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 20:31
      Pomysł jest świetny, jakkolwiek instalacja nowych narzędzi wydaje mi
      się dość trudną operacją i pewnie tak z marszu Agora nam tego nie
      fundnie.
      Z grubsza przypomina to moderację z czasów przed umasumak, kiedy
      kilku (kilkunastu ?) anonimowych moderatorów robiło porządki,
      nawzajem patrząc sobie na ręce i przywracając posty, jeśli ktoś się
      z nożyczkami zagalopował. Ujawnienie tożsamości moderatorów byłoby
      niezłym pomysłem, niech będzie jawność i osobista odpowiedzialność
      za cenzurę.
      • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 21:32
        A skąd Ty tak dobrze wiesz, że posty były wycinane i przywracane, i że patrzyli sobie wzajemnie na ręce. Czyżbyś Ty był tym tajniakiem? W czasie tej nieprawdopodobnie chamskiej nagonki na Umę czytałam na Wrocławiu jej wątek. Brylowałeś tam w sposób bardzo charakterystyczny dla wywalonego karnie aesa. Siwa pisze, że był jeden. Daje to do myślenia...
        • pis.na.czarnych Falszywka. Giwi co ty na to? Nie widzisz? 25.11.09, 21:38
          giwi napisała:

          > A skąd Ty tak dobrze wiesz, że posty były wycinane i przywracane, i
          że patrzyli
          > sobie wzajemnie na ręce. Czyżbyś Ty był tym tajniakiem? W czasie
          tej nieprawd
          > opodobnie chamskiej nagonki na Umę czytałam na Wrocławiu jej wątek.
          Brylowałeś
          > tam w sposób bardzo charakterystyczny dla wywalonego karnie aesa.
          Siwa pisze, ż
          > e był jeden. Daje to do myślenia...
        • kklement Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 22:09
          Owszem, byłem anonimowym moderatorem społecznym
          ( "tajniak", "społeczniak", "aes" - fajnie... ). Ciąłem reklamy,
          ogłoszenia a la Autogiełda, posty zdublowane, wątki medyczne - bo
          jest podforum dla nich. Do reklamodawców pisałem czasem maila z
          prośbą o nie traktowanie forum jako gazetki z reklamami. Ciąłem
          wulgaryzmy, te najmocniejsze. Przywracałem posty, które ktoś inny
          wycinał, a które nie mieściły się w powyższych kategoriach, tylko
          były np. niepoprawne politycznie. Przy okazji Parady Równości ktoś
          ciął na odlew, niemalże hurtowo. Niektóre posty chyba z 4 razy
          przywracałem.
          Siwa pisze, że - używając Twojej sympatycznej terminologii -
          "tajniak" był jeden. Co nie może być prawdą, bo gdy ja jeszcze
          działałem, "tajniacko" stażowała umasumak - co wiem od Siwej z
          maila.
          Czy z Twojego postu wynika, że zostałem "karnie wywalony" ? To
          byłaby nowość, bo Siwa pisała, że po prostu oficjalny mod zniósł
          potrzebę działania "społeczniaków tajniaków" ( brrrrr, zaczynam
          przejmować tę terminologię ).
          Wszystko, co miałem do powiedzenia w tej sprawie, napisałem w
          mailach do Siwej.
          EOT
          • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 22:24
            Czyli już wiemy kto ciął tajnie a potem pomagał rozwijać chamską akcję przeciwko oficjalnemu, jawnemu adminowi. Syndrom odrzuconego - jakie to typowe.

            Uma tajnie to zupełnie inna bajka - w ten sposob każdy uczy się moderować.
            • kklement Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 23:18
              Cięcie dostarcza Ci jakiejś satysfakcji ? Bo dla mnie to była taka
              czynność jak zgarnięcie brudnych naczyń do zlewu - każde wejście na
              Forum to przegląd nowości, czy reklamy ktoś znów nie zawiesił, albo
              czy ch..ami nie rzucił. Miałem poczucie, że jestem jednym z wielu
              sprzątających krasnoludków, bo widziałem owoce ich pracy (
              niewidoczne dla innych wykasowane posty ), więc bez stresu i
              ciśnienia, jak nie ja, to ktoś inny posprząta.
              Działało.
              Nie tęsknię za cięciem. Niepokoi mnie natomiast niekontrolowana
              cenzura, skupienie jej w jednych - i to niezbyt mądrych - rękach.
              • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 25.11.09, 23:53
                >Niepokoi mnie natomiast niekontrolowana cenzura, skupienie jej w jednych - i to niezbyt mądrych - rękach.
                Nie zapominaj, że bardzo długo była tylko w Twoich rękach. Bezpieczniej jest nie oceniać cudzych znanych rąk, bo skąd wiesz jakby zostały ocenione Twoje, gdybyś działał jawnie?

                Miałeś przez cały czas komfort ukrytego, nikt nie scigał Cię za żadne błędy, bo nikt nie wiedział o Twoim istnieniu. Jak mogles stanąc na czele wulgarnej, chamskiej nagonki na dziewczynę, która zdecydowała się sprzątać forum z otwartą przyłbicą?! Odgrażałeś się, że wieczorem napiszesz jej charakterystykę psychologiczną na forum. Powinieneś się spalić ze wstydu!.

                Nie, nie dostarcza mi żadnej satysfakcji. Ciężka orka.
                • kklement Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 01:53
                  giwi napisała:

                  > Miałeś przez cały czas komfort ukrytego, nikt nie scigał Cię za
                  żadne błędy, bo
                  > nikt nie wiedział o Twoim istnieniu.

                  Inaczej patrząc - nie zgrywałem ważniaka, nie bawiłem się w pisanie
                  expose, a forumowicze nie byli rażeni po oczach czerwonym kolorem.
                  Poza tym cały czas miałem poczucie - czy naprawdę złudne ? - że nie
                  jestem jedyny, że moderacja jest kolektywna, jak Miejskie
                  Przedsiębiorstwo Oczyszczania, którego pracownicy, na których nie
                  zwraca się uwagi, wywożą śmieci.

                  > Jak mogles stanąc na czele wulgarnej, cha
                  > mskiej nagonki na dziewczynę

                  Nie stałem na czele "nagonki". Wręcz przeciwnie, zapodałem nawet
                  pomysł, żeby dać jej czas na otrzaskanie się z fuchą, miesiąc
                  spokoju. Well, wątek został wycięty, potem cięć było coraz więcej,
                  trudno więc było udawać, że mnie to nie rusza. A poza tym masz
                  paranoiczne myślenie, skoro uważasz, że to była czyjakolwiek
                  zorganizowana akcja - wątek o umasumak na Forum Łódź to też moja
                  albo kogoś z Forum Wrocław robota ? Poczytaj go sobie, może coś Ci
                  będzie przypominać - a to ludzie zupełnie z innej bajki piszą.

                  > która zdecydowała się sprzątać forum z otwartą pr
                  > zyłbicą?! Odgrażałeś się, że wieczorem napiszesz jej
                  charakterystykę psychologi
                  > czną na forum.

                  A wiesz, bo mnie zafascynowała jej motywacja. Jak ktoś na codzień
                  korzysta z Forum ( np. ja prawie nałogowo na sieci siedzę, Forum
                  jest jedną z częściej otwieranych stron ), to mu spam może
                  przeszkadzać. Ale umasumak przed swoim niesławnym "expose" była na
                  Forum praktycznie nieobecna, ostro natomiast udziela się na forach
                  kobiecych. Na których moderatorzy już byli. Siłą rzeczy nasuwa się
                  wizja osoby, która ma parcie na moderację, gdziekolwiek, byleby
                  zabłysnąć i porządzić. A Forum Wrocław moderatora oficjalnego nie
                  miało, więc na Wrocław jej wybór padł. Było to dla mnie spójne z
                  obrazem, jaki sobie umasumak swoim pisaniem na forach kobiecych sama
                  namalowała. Chciałem się podzielić swoimi spostrzeżeniami.
                  Czego koniec końców na prośbę Siwej nie zrobiłem, prawda ?

                  > Nie, nie dostarcza mi żadnej satysfakcji. Ciężka orka.

                  Prawda. Ale historią z umasumak same sobie z Siwą ciężaru
                  dołożyłyście. Trzeba było przewidzieć reakcję forum, któremu po
                  latach funkcjonowania bez nadzorcy nadzorcę narzuciłyście, trzeba
                  było przyjrzeć się samej umasumak, trzeba było posłuchać vox populi
                  na samym początku, a nie trzymać się z oślim uporem podjętej
                  decyzji, broniąc jej jak Jasnej Góry.
                  No i ostro przeholowano z cięciami, moja droga. Razi to, że spam
                  wisi czasem po kilkadziesiąt godzin, ale w temacie moderacji posty
                  znikają jak śnieg na patelni :/

                  Męczy mnie już to bicie piany, naprawdę nie chce mi się odbijać tej
                  piłeczki w nieskończoność. Możemy skończyć ? Pax ?
                  • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 09:23
                    Jak to bez nadzorcy? Przecież to ty byłeś tajnym nadzorcą. Straciłes pamięć?
                    Tak wyglądała Twoja pomoc?
                    forum.gazeta.pl/forum/w,72,102301732,102537003,Re_Kklement_i_Tomek.html
                    Jestes obrzydliwy w swoim zakłamaniu.
                    A to?
                    forum.gazeta.pl/forum/w,72,102301732,102552962,Re_Kklement_i_Tomek.html
                    Jasne, że nie wszystko ciachała, Ty resztę tajnie kasowałes.

                    A to?
                    forum.gazeta.pl/forum/w,72,102301732,102758680,Re_Witam_wszystkich_urzytkownikow_forum_Wroclaw.html
                    Jako tajny cenzor powinieneś wiedziec, że prywatnych informacji na forum się nie powiela? W jakim celu to zrobiłes? Wyłacznie po to, zeby podgrzewac atmosferę.
                    Na mdłości mnie się zbiera od Twojej hipokryzji.
                    EOT
                    • kklement Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 09:55
                      1. Od momentu, w którym umasumak dostała swój wymarzony czerwony
                      kolorek, ja niczego nie skasowałem, bo już nie miałem do tego
                      uprawnień. Proszę więc - NIE KŁAM, że ja maczałem palce w masowym
                      znikaniu postów i całych wątków, jakie od tamtego dnia miało
                      miejsce !
                      2. Zapewne nie masz już teraz możliwości obejrzenia, jak wyglądało
                      sprzątanie w moim wykonaniu, co ciąłem, a co przywracałem.
                      3. Wiesz, co mnie szokuje ? Jeśli podobno ja byłem
                      jedynym "tajniakiem", to znaczy, że kasowanie postów za prezentowane
                      w nich poglądy, które odkręcałem przywracając je, nie było robotą
                      innego forumowicza - "tajniaka", ale pracowników Agora S.A.
                      Pieprzenie o wolności słowa w gazetce, a ostra cenzura na swoim
                      portalu ? I Ty mnie nazywasz hipokrytą ???
                      4. Pomysł z dublowaniem postów i umieszczaniem ich na Wrocław Bez
                      Cenzury, zresztą nie chciało mi się ostatecznie tego robić, miał być
                      formą obrony i dokumentowania cenzorskich poczynań umasumak i jej
                      protektorów z Szanownej Administracji.
                      5. Ty chyba oszalałaś, zarzucasz mi, że napisałem o umasumak, że ma
                      męża i ile lat oboje mają ? To były informacje, które ona sama
                      zamieściła na Forum Gazeta.pl ! Nie umieściłbym informacji z
                      Allegro, np. o tych nieszczęsnych prezerwatywach, zresztą koniec
                      końców nie wyszczególniłem na forum całej reszty faktów, które
                      umasumak radośnie na swój temat na emama & s-ka publikowała. Sorry,
                      ale jeśli dziewczyna zdecydowała wyróżnić się z tłumu czerwonym
                      kolorkiem i walnęła expose, to musiała się liczyć z tym, że stanie
                      się - jak każdy celebryta ;] - tematem rozmów.
                      6. Nie nazywaj mnie nadzorcą, bo nim nie byłem. Nie kłułem ludzi
                      czerwonym kolorkiem, nie byłem jedynym zajmującym się Forum ( choć
                      byłem przekonany, że ci pozostali to też forumowicze, a nie etatowcy
                      z wrocławskiej Wyborczej ), poza tym miałem ograniczone uprawnienia -
                      nie wiem jakie możliwości daje czerwony kolorek, ale umasumak sama
                      mi powiedziała, że inne niż "tajniak".

                      Słuchaj, ja chcę się upewnić: Ty naprawdę jesteś etatowym
                      pracownikiem Agora S.A. ? Bo aż trudno mi w to uwierzyć, czytając
                      Twoje wypowiedzi, że rozmawiam z zawodowym adminem, a nie z
                      zacietrzewionym forumowiczem.
                      • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 10:19
                        Miałam się juz nie odzywac, ale jeszcze raz Ci odpowiem, bo coś z logiką i pamięcia u Ciebie krucho.
                        Zanim dostała czerwony kolor terminowała w ukryciu, podobnie jak i Ty. Cięliście równo po cichu. Już się nie tłumacz, nie musisz pisac takich długich postów.

                        > 5. Ty chyba oszalałaś, zarzucasz mi, że napisałem o umasumak....
                        O tym własnie mówię, nie czytasz uważnie. Przenoszenie informacji o prywatnym życiu userów, wygrzebanych na innych forach jest obrzydliwe, służy jedynie nagonce. Znalazłam post o Twojej profesji. Jestem w szoku. Marnie wypadłeś.
                        Kończ Waść, wstydu oszczędź

                        Na tym dyskusję z Tobą zakończę.
                          • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 14:15
                            Czy Ty czytasz własne posty i rozumiesz kontekst?

                            Wcześniej był Twój post
                            "Z grubsza przypomina to moderację z czasów przed umasumak, kiedy
                            kilku (kilkunastu ?)
                            anonimowych moderatorów robiło porządki,
                            nawzajem patrząc sobie na ręce i przywracając posty, jeśli ktoś się
                            z nożyczkami zagalopował."
                            https://forum.gazeta.pl/forum/w,654,103508854,103510886,Re_O_Wroclawiu_tym_razem_na_powaznie_.html

                            To co cytujesz to odpowiedź na ten post i sprostowanie Siwej, że przed Umą był tylko jeden tajny społeczny - właśnie Twój kumpel od wspólnej nagonki.
                            forum.gazeta.pl/forum/w,654,103508854,103511057,Re_O_Wroclawiu_tym_razem_na_powaznie_.html
                            To są dwa posty jeden pod drugim. Odpowiedź pada bezpośrednio na Twoje pytanie.
                            Mówiłam, żebyś sobie odpoczął. Okopy świętej Trójcy już dawno padły.
                            • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 18:33
                              Czy TY czytasz własne posty? Napisałaś, ze kklement ciął równo z umasumak -
                              wniosek że działali w tym samym czasie (wniosek poparty także informacjami z
                              mejla, których nie mogę opublikować).

                              A co do okopów świetej trójcy - cieszcie się cieszcie swoją władzą i
                              zwycięstwem. I miejcie sobie perfekcyjnie uporządkowane syntetyczne forum bez
                              życia. To jest sytuacja win-win albo loss-loss. NIe ma czegoś takiego, że WY
                              wygrywacie z nami albo my z Wami.
                      • imasumak Kklement 26.11.09, 13:11
                        Jesteś najwyraźniej impregnowany na wszelkie argumenty, bo widzę, że z uporem
                        maniaka powtarzasz w kółko to samo.

                        A sprawa jest niezwykle prosta. Po kilku miesiącach spełniania obowiązków
                        "szarego" moderatora, poprosiłam o uprawnienia czerwone. Zrobiłam to dlatego, że
                        dają one możliwości, których nie posiada ukryty opiekun, między innymi możliwość
                        przenoszenia wątków na inne fora, cenzurowanie itp.

                        Dziwne, że o tym nie wiedziałeś, bo o tym wszystkim jest napisane w regulaminie
                        dla administratorów społecznych, a jeśli go nie miałeś, to wystarczyło napisać
                        do kogoś z administracji zawodowej i niechybnie byś go otrzymał.

                        Z tego właśnie regulaminu dowiedziałbyś się też innych rzeczy, np jak winien
                        zachowywać się moderator - wszystko jedno jaki, ukryty, czy jawny. Tobie jednak
                        najwyraźniej ta wiedza była zbędna, tak byłeś przekonany o swej nieomylności.

                        Powiedz mi, ile razy podczas sprawowania swojego urzędu w podziemiach,
                        kontaktowałeś się administracją zawodową, gdy miałeś jakieś wątpliwości, czy
                        wchodzić z nożyczkami, czy nie?
                        Pytam, bo pisałeś o wycinaniu wątków medycznych. Pamiętam taki jeden, który
                        wyciąłeś, było to zapytanie o neurologa we Wrocławiu. Przywróciłam go, bo
                        tematyka była związana z Wrocławiem, a narzędzia do przeniesienia na inne forum
                        nie miałam. Ty go znowu wyciąłeś, więc wysłałam linka do administracji z
                        pytaniem, co dalej? Administracja go przywróciła i przeniosła na właściwe pod
                        forum wrocławskie.
                        A Ty? Czy Ty byłeś tak pewien, że ten wątek należy po prostu skasować, że nie
                        poradziłeś nikogo z adminów, co do słuszności takiego działania?
                        Ta i kilka innych sytuacji zdecydowała, że poprosiłam o czerwony kolor.
                        Przywitać się musiałam, bo tak nakazują dobre obyczaje. A że wyszło
                        niefortunnie, to już inna sprawa.

                        Wiesz Kklement, czytałam Twój wczorajszy post w wątku o "świrze". Pisałeś tam
                        bardzo mądrze, wykazując się ogromną etyką zarówno jako człowiek, jak i lekarz.
                        Pomyślałam - jak to możliwe, żeby jedna osoba prezentowała tak skrajnie odmienne
                        postawy moralne, na dodatek na tak niewielkiej przestrzeni jaką jest forum Wrocław.
                        I proszę nie pisz, że nie zrobiłeś nic złego wywlekając moje sprawy, bo ja sama
                        pisałam o nich na swojego czasu na innych forach. Wiesz doskonale, że było to
                        świństwo. Tak się po prostu nie robi.

                        Pozdrawiam
                        Uma
                        • kklement Mam nadzieję, że piszę tu już po raz ostatni... 26.11.09, 22:47
                          Odpiszę Ci, bo zasługujesz na to. Przy okazji odpowiadam zbiorczo.

                          Po pierwsze: powtarzam w kółko to samo, bo moje spojrzenie na ten
                          temat jest od początku takie same. Jakkolwiek nie ukrywam, że
                          zaszokowała mnie informacja, że przez ten cały długi czas - póki Ty
                          się nie pojawiłaś, wtedy jeszcze niejawanie - jedynym użytkownikiem
                          z uprawnieniami moderatora społecznego byłem ja, a cenzorskie
                          zagrania, na które się napotykałem, to była robota ludzi Agory. To
                          jak znaleźć karalucha na dnie talerza po zupie :/

                          Po drugie: ja zastanawiając się nad Twoją motywacją miałem na myśli
                          całokształt. Mówisz, że czerwony kolorek dlatego, że dawał większe
                          możliwości niż "tajniak". Ale sama Siwa powiedziała, że staż
                          incognito był dla Ciebie od początku wprawką do oficjalnego
                          modowania. Więc ja się pytam: dlaczego akurat to forum ? Działałaś
                          lata całe na forach kobiecych, na Forum Wrocław miałaś przed swoim
                          expose kilka raptem postów, pierwszy i pojedynczy gdzieś tak przed
                          wakacjami. Siłą rzeczy nasunęło się podejrzenie, że samo forum guzik
                          Cię obchodzi, grunt że na nim jest wakat. Powiedz mi, że się mylę.

                          Po trzecie: zmiana nastąpiła krótko po serii artykułów na temat
                          Parady Równości we Wrocławiu, wątki im towarzyszące były polem
                          ostrych zmagań pomiędzy wycinaczami ( nie pytam już, czy to byłaś
                          Ty, czy ludzie Agory ) a mną. Niektóre posty przywracałem po 4
                          razy !!! I znów siłą rzeczy nasunęło się podejrzenie, że zmiana moda
                          wynikała z chęci lepszej kontroli poprawności politycznej forum
                          przez Agorę. Sam czułem, że trochę to paranoiczne, ale jak widać
                          post factum się okazało, że paranoją to nie było :/

                          Po czwarte: to, co się zaczęło dziać po Twoim "awansie", przeszło
                          naśmielsze pojęcie - posty i wątki znikały na potęgę, czasem tuż po
                          zamieszczeniu, bywało też że wracały. Takiej wścieklizny cenzorskiej
                          chyba nigdy to forum nie zaznało. I kolejny już raz użyję słów "siłą
                          rzeczy nasunęło się podejrzenie, że..." - Ty dzierżyłaś nożyczki.

                          Po piąte: co się tyczy szczegółów mojej moderacji, to chyba
                          dwukrotnie kontaktowałem się z Administracją, prosząc Siwą o pomoc z
                          upartymi spamerami. Na codzień nie zawracałem jej głowy, nożyczek
                          używałem tylko wówczas, gdy nie miałem najmniejszych wątpliwości, że
                          post jest do piachu.

                          Po szóste: wątki medyczne ciąłem, bo jest dla nich oddzielne
                          podforum. Wątki medyczne są specyficzne - mnożą się jak króliki,
                          wiele z nich jest multiplikacją ( typu 40-ste zapytanie o dobrego
                          ginekologa ). Korzystanie z podforum nie wymaga zachodu, trudno też
                          nie zauważyć jego istnienia. Ręka mi drgnęła chyba tylko raz, tam
                          zapytanie było o jakąś naprawdę poważną sprawę, nie pamiętam już
                          dokładnie, ale chyba chodziło o sprawę onkologiczną. Uznałem, że
                          tutaj sprawa może dotyczyć ludzkiego życia, nie wyciąłem. W tej
                          chwili na forum wisi na przykład wątek z zapytaniem o ortopedę.
                          Gdybym dalej modował, wątek by wyleciał, chociaż tak się dziwnie i
                          przypadkowo składa, że jego autorka jest w realu moją żoną.

                          Po siódme: dorośli ludzie ponoszą odpowiedzialność za swoje słowa,
                          jeśli coś napisałaś o sobie na forum gazeta.pl, to niby
                          dlaczego "świństwem" jest nawiązanie do tego ? Ja się nie ciskam,
                          że większość dyskusji ze mną najpóźniej w trzecim poście zahacza o
                          zawód, jaki SKĄDINĄD wykonuję. To obnaża miałkość myślenia
                          dyskutanta, fajnie że mnie w tym wyręcza, ale nie uważam, że się
                          jakiś mój wielki sekret zdradza, w końcu sam kiedyś gdzieś się z tym
                          chyba wychlapałem. A poza tym nigdy nie ukrywałem się ze swoją
                          tożsamością, otwarta przyłbica może i naraża na bolesne ciosy, ale
                          odwagę cywilną warto u siebie kultywować.

                          Po ósme: napisałem tylko, że masz męża i podałem Twój i jego wiek.
                          To była odpowiedź na post, w którym ktoś jakoś się do Twojego stanu
                          cywilnego odnosił, to go oświeciłem.


                          Po dziewiąte: przesympatyczne panie z Administracji wykreowały taką
                          wizję, że to ja i tomek854 zorganizowaliśmy i przeprowadziliśmy
                          akcję szczucia i dyskredytacji. Hola, hola, a ci wszyscy pozostali
                          piszący w temacie to co, wynajęci przeze mnie lub przez Tomka ?
                          Wypraszam sobie ! Ja wiem, że to byłoby bardzo fajnie powiedzieć
                          sobie, że wszystko było OK i każdy był zadowolony, za wyjątkiem 2
                          czy 3 pieniaczy. No niestety, nie tak było.


                          Po dziesiąte - ostatnie i najważniejsze: posłuchaj mnie, dziewczyno.
                          To jest tylko forum. Tylko bazgranina w internecie. Każdy z nas ma -
                          a przynamniej mieć powinien - 99% życia poza wirtualnym światem
                          stworzonym przez Agorę. To trochę jak sieciowa gra typu Tibia,
                          Plemiona czy inszy Travian lub Ogame. Możemy się spierać, naparzać,
                          możemy przeżywać emocje - ale to tylko forum. Gdybyśmy spotkali się
                          w realu, pewnie oboje byśmy uznali to za sympatyczne spotkanie,
                          nawet po tym wszystkim, co się wydarzyło. Nie bierz sobie do serca
                          tego wszystkiego, nabierz dystansu, tak jak się staram ciągle
                          dystans utrzymywać. Bywa, że piszę już zupełnie na poważnie, gdy
                          mogę coś ze swojej brażny komuś coś poradzić, ale poza tym to
                          gimnastyka umysłu i zabawa w erystyczną szermierkę. Jeśli naprawdę
                          było tak, że po odejściu od komputera dalej było Ci przykro, to
                          naprawdę bardzo mocno Cię przepraszam za swoją część winy. Wyciągam
                          rękę na zgodę - przyjmujesz ?
                          • siwa Re: Mam nadzieję, że piszę tu już po raz ostatni. 27.11.09, 08:40
                            > zmiana nastąpiła krótko po serii artykułów na temat
                            > Parady Równości we Wrocławiu, wątki im towarzyszące były polem
                            > ostrych zmagań pomiędzy wycinaczami ( nie pytam już, czy to byłaś
                            > Ty, czy ludzie Agory ) a mną. Niektóre posty przywracałem po 4
                            > razy !!!

                            I to Cię właśnie zdyskwalifikowało jako opiekuna forum.
                            Zwłaszcza, że kasowane były wpisy agresywne, wulgarne, nawołujące do przemocy i nienawiści. Pisaliśmy do Ciebie kilka razy w tej sprawie, AES nie musi do nas pisać, ale musi reagować na nasze maile.

                            > że większość dyskusji ze mną najpóźniej w trzecim poście zahacza o
                            > zawód, jaki SKĄDINĄD wykonuję. To obnaża miałkość myślenia
                            > dyskutanta,

                            > napisałem tylko, że masz męża i podałem Twój i jego wiek.

                            Tak, to było miałkie.

                            > Po dziewiąte: przesympatyczne panie z Administracji wykreowały taką
                            > wizję, że to ja i tomek854 zorganizowaliśmy i przeprowadziliśmy
                            > akcję szczucia i dyskredytacji.

                            Jeszcze nie występuję w pluralis maiestatis.
                            Nic takiego nie kreowałam. O ile nie dziwi mnie atak pacynek, nielogów i forumowych wulgarystów, tak dwóch doświadczonych forumowiczów, w tym były opiekun forum, rzucających się jak sępy na dziewczynę, która zrobiła błąd ortograficzny to ogromne rozczarowanie.

                            > Po dziesiąte - ostatnie i najważniejsze: posłuchaj mnie, dziewczyno.
                            > To jest tylko forum.

                            Niestety Wasza akcja wykroczyła poza forum i ogólnie przyjęte zasady w necie. Przy tym co miało miejsce, nawiązywanie do Twojego zawodu to pan Pikuś.
                            • hummer Re: Mam nadzieję, że piszę tu już po raz ostatni. 27.11.09, 09:38
                              siwa napisała:
                              > Niestety Wasza akcja wykroczyła poza forum i ogólnie przyjęte zasady w necie. P
                              > rzy tym co miało miejsce, nawiązywanie do Twojego zawodu to pan Pikuś.

                              To nie jest pikuś. Od oficera wymaga się np. nienagannego zachowania i stroju. Od niektórych ludzi wymaga się po prostu więcej.

                              Nie ma sensu ciągnąć tego wątku. Było minęło. Sprawa jest zamknięta. Dobrze by było, by oponenci skontaktowali się ze swoją "przeciwniczką" i wyjaśnili sobie pewne sprawy już prywatnie ;)

                              Jestem pewny, że wyjdzie z tego coś dobrego.
                            • jureek Re: Mam nadzieję, że piszę tu już po raz ostatni. 27.11.09, 10:13
                              siwa napisała:

                              > I to Cię właśnie zdyskwalifikowało jako opiekuna forum.
                              > Zwłaszcza, że kasowane były wpisy agresywne, wulgarne, nawołujące do przemocy i
                              > nienawiści. Pisaliśmy do Ciebie kilka razy w tej sprawie, AES nie musi do nas
                              > pisać, ale musi reagować na nasze maile.

                              Ciekaw jestem, czy wywaliliście już jakiegoś aesa nie za to, że ciął za mało,
                              albo przywracał, lecz za to, że ciął za dużo.
                              Przecież macie możliwość tak wyciąć wątek, żeby żaden aes nie był w stanie go
                              przywrócić. Dlaczego nie skorzystaliście z tego narzędzia, jeśli było
                              rzeczywiście tak, jak piszesz, czyli wątki absolutnie do wycięcia się nadawały?
                              (to tylko założenie, bo obserwując forum wrocławskie widziałem, że nie były to
                              wcale takie niewątpliwe przypadki, a bliższa prawdy jest wersja Klemmenta, że
                              wycinaliście dlatego, że nie zgadzały się z linią polityczną Gazety)
                              Potwierdzasz tylko moją diagnozę, że najważniejsze są dla Was osobiste urazy i
                              ambicje. Aes ma być mierny, bierny ale wierny.
                              Jura
                              • giwi Re: Mam nadzieję, że piszę tu już po raz ostatni. 27.11.09, 10:38
                                >Przecież macie możliwość tak wyciąć wątek, żeby żaden aes nie był w stanie go przywrócić.

                                A gdzie Siwa pisze o wątkach? Mowa jest o wpisach. Jako były aes wiesz przecież, a przynajmniej powinienes wiedzieć, że pojedyńczych postów nie wywala się na oślą ławkę. Nie wyrzuca się tez wątków opiniowych. Wylatują wyłącznie założone przez forumowiczów, gdzie pierwszy post jest śmieciowy. W opiniowych się cenzuruje.

                                I tradycyjnie, za mało widzisz i wiesz, żebyś mogł wydawac opinię o treściach kasowanych przez administrację.

                                >Aes ma być mierny, bierny ale wierny
                                Tak jest, panie kierowniku. Niewątpliwie. :-)
                              • siwa Re: Mam nadzieję, że piszę tu już po raz ostatni. 27.11.09, 11:20
                                jureek napisał:

                                > Ciekaw jestem, czy wywaliliście już jakiegoś aesa nie za to, że ciął za mało,
                                > albo przywracał, lecz za to, że ciął za dużo.

                                Tak.

                                > Przecież macie możliwość tak wyciąć wątek, żeby żaden aes nie był w stanie go
                                > przywrócić.

                                Tak?

                                > wycinaliście dlatego, że nie zgadzały się z linią polityczną Gazety)

                                Ach, tak...

                                > Potwierdzasz tylko moją diagnozę, że najważniejsze są dla Was osobiste urazy i
                                > ambicje.

                                Nie mam żadnych urazów (a już szczególnie osobistych) do kklementa.
                                Również swoje ambicje realizuję poza forum Wrocław.
                • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 02:30
                  > Miałeś przez cały czas komfort ukrytego, nikt nie scigał Cię za żadne błędy, bo
                  > nikt nie wiedział o Twoim istnieniu. Jak mogles stanąc na czele wulgarnej, cha
                  > mskiej nagonki na dziewczynę, która zdecydowała się sprzątać forum z otwartą pr
                  > zyłbicą?! Odgrażałeś się, że wieczorem napiszesz jej charakterystykę psychologi
                  > czną na forum. Powinieneś się spalić ze wstydu!.
                  >

                  NIe powinien.

                  Co innego być tajnym sprzątaczem, a co innego jawnym cenzorem!
                  • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 09:29
                    Jasne, że co innego być tajnym cenzorem niż jawnym sprzątaczem.
                    Obrzydliwość. Współczuje Wam, ale sam się zgodził na funkcję tajnego moderatora, chciał miec komfort cichego cięcia. W tym czasie cały czas wisiała informacja na forum, że jest poszukiwany opiekun. Wielu z wrocławskich forumowicżów chodziło dumnych z powodu tego, ze tu nikt nie ma parcia na waaaadze, nie ześwinił się i w ogóle. Zostali wystrychnięci na dudków.
                    Miłego dnia zyczę. :-)
                    • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 13:30
                      giwi napisała:

                      > Jasne, że co innego być tajnym cenzorem niż jawnym sprzątaczem.

                      Masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Ja mowie o tajnym sprzataczu i jawnym
                      cenzorze. Oczywiscie bardzo mozliwe, ze to nie umasumak cenzurowala a wy,
                      zawodowcy. Ale to ona za to swiecila oczami, bo to jej nick wisial w naglowku, i
                      dlatego jej sie dostalo. Byc moze za Wasze grzechy. Byc moze ona miala
                      najszczersze checi. Jednak sprawa wyglada tak. Posty znikaly bardzo chamsko, a w
                      naglowku bylo napisane "forum opiekuje sie umasumak".

                      > na forum, że jest poszukiwany opiekun. Wielu z wrocławskich forumowicżów chodz
                      > iło dumnych z powodu tego, ze tu nikt nie ma parcia na waaaadze, nie ześwinił s
                      > ię i w ogóle. Zostali wystrychnięci na dudków.

                      to nie tak. Ja wlasnie dlatego nie odpowiedzialem na wasze ogloszenie, ze
                      wiedzialem, w co bym sie wpakowal. Byloby tak samo, tylko zamiast umasumak po
                      dupie dostawalbym ja. I to niewinnie. No moze w przyopadku umasumak to jak
                      niewinnie to jednak z wyjatkiem ortografii :P
                    • jureek Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 19:16
                      giwi napisała:

                      > Jasne, że co innego być tajnym cenzorem niż jawnym sprzątaczem.
                      > Obrzydliwość. Współczuje Wam, ale sam się zgodził na funkcję tajnego moderatora
                      > , chciał miec komfort cichego cięcia. W tym czasie cały czas wisiała informacja
                      > na forum, że jest poszukiwany opiekun. Wielu z wrocławskich forumowicżów chodz
                      > iło dumnych z powodu tego, ze tu nikt nie ma parcia na waaaadze, nie ześwinił s
                      > ię i w ogóle. Zostali wystrychnięci na dudków.

                      Domyślam się, że do mnie pijesz, bo to ja pisałem z dumą o tym, że na forum
                      wrocławskim nie ma cenzora. Literalnie rzecz biorąc, powinienem czuć się
                      wystrychnięty na dutka, bo w tym czasie wycinał już tam społecznie Klemment. Tak
                      naprawdę, to życzyłbym sobie, żeby być nie raz w taki sposób wystrychnięty na
                      dudka. Bo Klemment wycinał tak dobrze (tylko ewidentny spam i ewidentne
                      chamstwo), że wyglądało to tak, jakby rzeczywiście nie było na forum moderatora,
                      a tylko dyżurni. Przeciw takiej moderacji to ja nic nie mam. Ale skoro, jak się
                      teraz dowiaduję, Klemment także przywracał wycięte przez innych wątki, to nie
                      dziwię się wcale, że odebrano mu uprawnienia. To jest właśnie najgorsza w oczach
                      szefostwa portalu zbrodnia - brak "solidarności" z innymi aesami. Znowu
                      potwierdziła się moja obserwacja, że głównym motywem działania forumowej GTW są
                      urażone osobiste ambicje. Klemment nie jest pierwszym aesem z ludzkim obliczem,
                      któremu własnie z powodu tej solidarności grupowej (mafijnej) odebrano uprawnienia.
                      Jura
                      • hummer Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 20:49
                        forum.gazeta.pl/forum/w,654,103508854,103540128,Kklement.html
                        Problem z F72 jest taki, że wszelkie poczynania są odbierane jako obrona Festung
                        Breslau. I słusznie, każdy słyszał o Wałęsie i Gdańsku. A tak naprawdę komuna
                        padła tu, we Wrocławiu.
    • imasumak Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 00:18
      Witam

      Miałam już nie pisać, ale uznałam, że mimo wszystko należą się Wam jakieś
      wyjaśnienia.
      Otóż od 10 listopada nie moderuje forum Wrocław, ani żadnego innego, którym
      opiekowałam się do tamtego dnia.
      Jednak nie przypisujcie zasług sobie. Byłam zmuszona zrezygnować z funkcji
      opiekuna z powodów o których nie chcę i nie będę pisać.

      Do rzeczy jednak. Nie musicie już załamywać rąk nad swoim losem - ja Was już nie
      wycinam i wycinać nie będę.
      Jeżeli w czymś Wam uchybiłam, to przepraszam najmocniej, nie to było moim zamiarem.
      Proszę tylko o jedno - dajcie mi już święty spokój, bo obserwując Wasze
      poczynania mam wrażenie, że z tropienia i prześladowania mnie uczyniliście sobie
      jakąś misje, i o ile do tej pory przymykałam na to oko, o tyle będę zmuszona
      użyć twardszych argumentów, jeżeli nie zaniechacie tej nagonki.

      Pozdrawiam

      • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 02:40
        Prawie taki sam nick... Skąd ta zmiana? Najadłaś się wstydu i rzałujesz? :-)

        > Otóż od 10 listopada nie moderuje forum Wrocław, ani żadnego innego, którym
        > opiekowałam się do tamtego dnia.

        Dobre wieści!

        > Jednak nie przypisujcie zasług sobie. Byłam zmuszona zrezygnować z funkcji
        > opiekuna z powodów o których nie chcę i nie będę pisać.

        A my nie chcemy czytać. Nie ma Cię i tyle.

        > Do rzeczy jednak. Nie musicie już załamywać rąk nad swoim losem - ja Was już ni
        > e
        > wycinam i wycinać nie będę.

        Uczciwie nie wciska kitu że nie wycinała.

        > Jeżeli w czymś Wam uchybiłam, to przepraszam najmocniej, nie to było moim zamia
        > rem.

        Uchybiłaś - nie. Ale popsułaś atmosferę na forum, która i tak była kiepska ( i
        gdybyś faktycznie na nim bywała to byś to wiedziała).

        > Proszę tylko o jedno - dajcie mi już święty spokój, bo obserwując Wasze
        > poczynania mam wrażenie, że z tropienia i prześladowania mnie uczyniliście sobi
        > e
        > jakąś misje, i o ile do tej pory przymykałam na to oko, o tyle będę zmuszona
        > użyć twardszych argumentów, jeżeli nie zaniechacie tej nagonki.

        O, grozi nam.

        Ja od razó muwię, rze jeśli o mnie chodzi, to ja się tylko nabijam z ortografji,
        bo mnie to bawi. Mało mnie obhodzi, czy kópujesz kądomy na allegro i czy to w
        ogule jest prawda - bo nie uwarzam, rzeby to miało jakikolwiek związek ze sprawą
        (aczkolwiek zgadzam się z podejżeniami kklementa co do Twoich motywacji, ale to
        terz zostawiam dla siebie, bo to terz nie jest istotne).

        To nie Ty jesteś problemem, problemem jest nastawienie administracji forum. Ty
        po prostu chciałaś pobyć sobie moderatorem i wdepnęłaś w kupę, zrobioną przez
        zawodowych cenzorów. A że jako jedyna miałaś odwagę przyznać się z nicka że to
        ty, dostało Ci się. I dostało Ci się niewpspółmiernie dużo, bo nie tylko za
        Twoje własne grzechy, ale i za grzechy siwej i wszystkich innych cenzorów
        mających w dupie potrzeby użytkownikó\w ku*rd+e kot mi się wtrąca do pisania :P
        • imasumak Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 08:12
          tomek854 napisał:

          > Prawie taki sam nick... Skąd ta zmiana? Najadłaś się wstydu i
          rzałujesz? :-)

          Uważaj, żeby pisanie z błędami w krew Ci nie weszło ;)

          Uchybiłaś - nie. Ale popsułaś atmosferę na forum, która i tak była kiepska ( i
          gdybyś faktycznie na nim bywała to byś to wiedziała).


          Bywałam i widziałam. Atmosfera była, jest i prawdopodobnie będzie paskudna. Ale
          to WY Owszem, moim niefortunnym wejściem narobiłam zamieszania, ale
          uwierz, swoją reakcją sami z siebie zrobiliście pośmiewisko. Nie jest żadnym
          argumentem to, że na forum Łódź jest również wątek o mnie. Zapewne założył go
          ktoś Waszego pokroju.
          Wiesz, że z racji zachowania wobec mnie, macie już swoje przydomki:
          "dżentelmeni z Wrocławia", "mafia z Wrocławia", miłe, prawda?

          O, grozi nam.

          Nie. Ja tylko ostrzegam.

          Miłego dnia
        • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 10:05
          tomek854 napisał:
          >Ja od razó muwię, rze jeśli o mnie chodzi, to ja się tylko nabijam z ortografji, bo mnie to bawi. Mało mnie obhodzi, czy kópujesz kądomy...

          Juz wszyscy wiemy, że jedyne na co Cię stać to powtarzanie własnych dowcipów wątpliwej jakości, z których w dodatku sam się śmiejesz jak głupi do sera.
          Możesz już przyjąc pozycję "spocznij", żeby Ci kręgosłup do reszty nie strzelił.
          • hummer Ten Wrocław koledzy zabili 26.11.09, 10:40
            giwi napisała:

            > Możesz już przyjąc pozycję "spocznij", żeby Ci kręgosłup do reszty nie strzelił
            > .

            Ten moralny :)

            Jest mi cholernie przykro za to co się stało Umie. Żyję we Wrocławiu odkąd się urodziłem, nie zamieniłbym tego miejsca na żadne inne. Ale zaczynam się zastanawiać czy nie żyję historią. Historią miasta otwartego na innych, jednocześnie pełnego tajemnic. Wychowałem się na gruzach Festung Breslau. Miasto posprzątano. Wraz z tym widać posprzątano ludzką życzliwość. Czasy Bończka już nie wrócą.

            pasternak.pop.e-wro.pl/bonczek/festungbreslau/zakonczenie.htm
            To miasto umarło. Teraz są Map i Klement z "agentem" Tomkiem

            I tylko żal został

            Z listu radzieckiego zołnierza Aleksadra Fiedotowa do matki z 9 maja 1945 r.:
            „Mateńko Kochana, Walu i Ludo,
            Pozdrawia Was wasz Sasza, żywy, zdrów i szczęśliwy. Zdobyliśmy to wielkie miasto – Breslau, który teraz nazywa się Wrocław. Wojna też się skończyła. W nocy nikt nie spał. Wszycy strzelali na wiwat, aż dziw, że nikt przy tym nie zginął. (...) Może to śmieszne Mamo, ale to o czym najbardziej marzyłem w czasie ostatnich miesięcy – to cisza. Cisza bez jazgotu kaemów i wybuchów pocisków. Cisza bez bojowych komend i jęku rannych. Nasz starszyzna wrócił już ze szpitala i znów rządzi w kompanii. Wczoraj dostałem od niego na cały dzień przepustkę. Inni w takiej sytuacji chodzą za „trofiejami“, polują na lornetki, zegarki, rowery i... nie da się ukryć, na coś do wypicia. A ja poszedłem nad płynącą tu rzekę i przez dwie godziny gapiłem się na wodę. Wieczorem zaś, po raz pierwszy w życiu, słyszałem jak w krzakach śpiewają słowiki. Nie zmogła ich nawet wojna.
            Czekaj mnie Mamo. Teraz już na pewno niedługo wrócę. I nigdy więcej Mateńko nie będziesz się już martwić.
            Twój Sasza“.


            Wrocław z wyboru

            W artykule jest też inny fragment, na który chciałbym zwrócić uwagę komentatorów.

            Ze wspomnień Piotra Bannerta: „Ponieważ w niedzielę 6 maja 1945 r. na naszym odcinku ustały działania wojenne, odważylismy się wychylić ostrożnie z ukrycia. Po przeciwnej stronie także ukazały się głowy. Nie pamiętam, kto zrobił pierwszy krok, bo nagle równocześnie stanęlismy na środku ulicy - my i ci z naprzeciwka. My piętnastolatki, ostatnia nadzieja Niemiec, oni - niewiele starsi. Patrzyliśmy na siebie tak jak to czynią młodzi w tym wieku; wymieniliśmy papierosy marki >>Attika<< na ich papierosy, oszacowaliśmy obopólnie wiszące u boku granaty... Jeszcze tego nie rozumieliśmy, ale czuliśmy, że nie ma żadnego powodu, byśmy się wzajemnie pozabijali. Mój przeciwnik przedstawił się jako 17 - letni student z Winnicy. Naturalnie ręce musiały pomóc w porozumieniu, bo kto z nas słyszał kiedkolwiek jakieś rosyjskie słowo?”.

            Ech, gardło mi się ścisnęło...
            • hummer Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 17:16
              tomek854 napisał:

              > Sama uma sie z tego zartu smieje (w poscie powyzej) wiec juz nie badz bardziej
              > papieska niz papiez ;-)

              Uma ma poczucie humoru. Życzę tego również innym. Poczucie humoru przejawia się
              śmianiem, przede wszystkim, z siebie. Nie z innych.
              • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 26.11.09, 18:36
                A pewnie. Poczucia humoru akurat w żaden sposób odmówić jej nie można.

                Ja tam powtórzę jeszcze raz swoją opinię na ten temat: Uma chciała pomoderować,
                wdepła w kupę chronicznie generowaną przez agorę i jej się dostało, nie tylko za
                własne błedy, ale przede wszystkim za cudze.

                Teraz agora zgrywa obrońcę uciśnionych i robi z nas mafię która szykanuje biedną
                moderatorkę, ale tak naprawdę to nie było przecież przeciwko umie personalnie
                (no poza ortografią i niektórymi chamskimi zagrywkami, ale to odprysk tego, że
                się wystawiła na strzał) tylko w ogólności przeciwko brakowi szacunku dla
                użytkowników.
                        • hummer Z tchórzostwem nie przeginaj 26.11.09, 23:31
                          Gość portalu: . napisał(a):

                          > Co robi upokorzony tchórz? Wyżywa się na słabszym, bo silniejszego się boi.

                          Z dniem dzisiejszym przejąłem z rozkazu Führera dowództwo nad twierdzą wrocławską. Oczekuję, że każdy żołnierz twierdzy w pełnym zrozumieniu naszego położenia spełni swój obowiązek do ostatka. Znam tylko bojowników i takich żołnierzy, którzy z pełnym oddaniem pracować będą nad umacnianiem obronności twierdzy. Walczycie nie tylko dla siebie , waszych kobiet i dzieci, walczycie o Wrocław, serce Śląska, silny bastion rzeszy, przeciwko czerwonemu zalewowi Wschodu. Oparci na zdecydowanej woli obrony i wypróbowanym bohaterstwie twierdzy, przy silnym wsparciu wielkiej ojczyzny, w głębokim przeświadczeniu , że możemy zwyciężyć i że zwyciężymy, trzymamy twierdzę do zmiany [sytuacji].patrzy na nas Führer i całe Niemcy . Niech żyje Führer.- Dowódca twierdzy. Niehoff, generał - lejtnant.
                        • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 27.11.09, 05:02
                          To nie do końca jest tak. Batalie o uczciwe moderowanie forum Wrocław dzieją się
                          nie od dziś (wystarczy zajrzeć, jak zdążyło od tego czasu urosnąć forum Wrocław
                          Bez Cenzury).

                          Niestety agorze to możemy skoczyć, bo załoga zawodowa jak widać zarówno w tym i
                          innych wątkach jak i w e-mailach które wielu z nas wielokrotnie dostawało, ma
                          nas głęboko w DUPIE. Więc jeżeli się pojawiła rysa w postaci moderatora
                          odpowiedzialnego za to forum i znanego z nicka (a także imienia i nazwiska, jak
                          ktoś wiedział gdzie szukać) to społeczeństwo przypuściło frontalny atak na tą
                          rysę w nadziei, że się całość uda zawalić. NIe udało się, a najgorzej wyszła na
                          tym rysa. I tyle.
                  • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 27.11.09, 04:59
                    Ja się przypitalam tylko do tego, co sobie sama naważyła, czyli do ortografii,
                    bo to była taka wtopa, ze hej, i wszyscy o tym wiedzą ;-) Zresztą już mnie
                    troszkę to znudziło, ale kiedy zobaczyłem, że i ona sama się potrafi z tego
                    śmiać, to się nawet w ogóle jakoś miło do niej nastawiłem.

                    Nie mniej jednak sprostować muszę: pisałem "być może nawet niewinna" bo tak
                    naprawdę nikt poza nią nie wie, kto wycinał te wszystkie wątki. Wciąż jednak
                    uważam, ze to, ile jej się dostało nie zależy nawet tak naprawdę od tego, ile
                    jest jej własnej winy, bo przy tym, co wyprawia zawodowe cenzorstwo to to był
                    pikuś.
                  • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 27.11.09, 05:05
                    hummer napisał:

                    > Jak masz problem do Agory, to pisz do Agory.

                    Pisałem. Ale Agora ma mnie w dupie. Co pozostało? Pżedżeźnianie nieszczęsnego
                    byka ortograficznego...

                    I tu może coś wytłumaczę: oczywiście, to było dość namolne. Ale za TAKIEGO BYKA
                    się należało. I to jeszcze w tak ważnym tytule tak ważnego wątku... Jakbym sam
                    takiego byka walnął (co mi się też zdarza) to bym się w pełni z tym pogodził, ze
                    tak mi się dostaje, bo by mi się należało. Wydaje mi się, że uma też do tego
                    podchodzi o wiele zdrowiej niż zawodowstwo (co spowodowało, że dużo życzliwiej
                    od razu na nią patrzę, bo to świadczy o tym, że mimo wszystko w odróżnieniu od
                    czteroliterówek ma pewną klasę).
    • james_bond007 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 27.11.09, 17:34
      Niesamowicie ciekawy wątek.
      Giwi opier...la byłego aesa za to, że tchórzliwie wołał wycinać nie ujawniając
      się i nie ponosząc odpowiedzialności przed forumowiczami za swoje działania.
      Mimo że jej nick też kiedys był specjalnie przybrany do aesowania...
      Jureek staje w obronie byłego aesa, mimo że ten po kryjomu mógł wycinac jego
      wpisy tylko za to, że mu czymś podpadł w dyskusji (co biorąc pod uwagę jego
      udział w nagonce na umę wcale mi się nie wydaje nieprawdopodobne), i nawet nie
      wiedział, na kogo może się poskarżyć; co więcej - aes ten ten nie wyprowadzał z
      błędu innych forumowiczów przekonanych, że w rzeczywistości na forum Wrocławia
      nie ma opiekuna...
      Giwi i Jureek - czy wyście się w tym wątku na rozumy pozamieniali?


      Podusmowując:
      Forumowicze wrocławscy - znowu macie na forum tajnego aesa, znowu nie wiecie,
      kim on jest (a przypuszczam, że z duzym prawdopodobieństwem to jeden z was), i
      znowu nie wiecie, kto was wycina. Jesli o to wam chodziło, to wasza akcja
      odniosła skutek.
      Może teraz spróbujecie wysledzić, kto z was po kryjomu wycina innych? To fajna
      zabawa może być...
      • hummer Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 27.11.09, 18:29
        james_bond007 napisał:
        > Podusmowując:
        > Forumowicze wrocławscy - znowu macie na forum tajnego aesa, znowu nie wiecie,
        > kim on jest (a przypuszczam, że z duzym prawdopodobieństwem to jeden z was), i
        > znowu nie wiecie, kto was wycina. Jesli o to wam chodziło, to wasza akcja
        > odniosła skutek.
        > Może teraz spróbujecie wysledzić, kto z was po kryjomu wycina innych? To fajna
        > zabawa może być...

        Wiesz, nawet udało Ci się mnie obrazić. :)

        Podpisano
        Forumowicz wrocławski.
      • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 27.11.09, 18:38
        Wolnego kolego, nie kręć. Nie przystoi twojemu zawodowi. To były inne czasy, wtedy wszyscy aesi byli ukryci. Ujawnieni byliśmy wszyscy razem z loginami aesowskimi, ja i jeszcze kilka osób potem podaliśmy loginy swoje prywatne loginy.

        Nie za to skrytykowałam, że był ukryty tylko za to, że brał udział w nagonce na aeskę, która miała odwagę się ujawnić. Czyżbyś nagle przestał rozumieć co czytasz?

        ps. Nie ukrywaj się tchórzliwie za dodatkowym loginem, wiem kim jesteś. Nie wypada na dwa fronty. :-)
      • jureek Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 02.12.09, 13:29
        james_bond007 napisał:

        > Jureek staje w obronie byłego aesa, mimo że ten po kryjomu mógł wycinac jego
        > wpisy tylko za to, że mu czymś podpadł w dyskusji

        Nie mógł wycinać moich wpisów, bo moje wpisy nie były wycinane. Logiczne?
        A moje podejście do sprawy jest pragmatyczne, więc chociaż zasadniczo nie lubię
        cięcia po kryjomu, to z dwojga złego wolę dobrą moderację po kryjomu, niż złą
        moderację jawną. A moderacja forum wrocławskiego była dobra, nie wycinano postów
        niezgodnych z linią polityczną portalu, jak to dzieje się na innych forach.
        Jura
        • snajper55 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 03.12.09, 01:45
          jureek napisał:

          > A moje podejście do sprawy jest pragmatyczne, więc chociaż zasadniczo nie lubię
          > cięcia po kryjomu, to z dwojga złego wolę dobrą moderację po kryjomu, niż złą
          > moderację jawną. A moderacja forum wrocławskiego była dobra, nie wycinano postów
          > niezgodnych z linią polityczną portalu, jak to dzieje się na innych forach.

          A Ty wycinałeś posty niezgodne z linią polityczną portalu czy też wycinając nie
          zważałeś na tę linię ?

          S.
          • jureek Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 03.12.09, 09:16
            snajper55 napisał:

            > A Ty wycinałeś posty niezgodne z linią polityczną portalu czy też wycinając nie
            > zważałeś na tę linię ?

            Użyta przez Ciebie liczba mnoga sugeruje, jakobym wycinał wiele postów,
            tymczasem w ciągu całego tygodnia działalności jako aesa wyciąłem jeden jedyny
            post (ale za to sporo przywróciłem). Ani przy wycinaniu, ani przy przywracaniu
            nie zważałem na linię polityczną portalu. A Ty kierujesz się tą linią?
            Jura
            • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 03.12.09, 12:01
              Aha, Ty nie zwracałeś uwagi, ale za to dobrze wiesz, że inny zwracają. To tak jak z teczkami w IPN. Wszystkie głoszą prawdę objawioną o ukrytych agentach i tajnych współpracownikach z wyjątkiem teczki prezesa PiS. O tej wiadomo, że została sfałszowana.
              Jesteś zupełnie niewiarygodny.
              • jureek Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 03.12.09, 12:11
                giwi napisała:

                > Aha, Ty nie zwracałeś uwagi, ale za to dobrze wiesz, że inny zwracają.

                Dokładnie tak jest. Ja wyciąłem jednego posta i doskonale pamiętam, że nie
                zwracałem przy tym uwagi na linię gazety. A to, że przy wycinaniu na tę linię
                uwagę zwracają, widać po codziennej praktyce wycinania. Siwa też zresztą
                pośrednio przyznała, że powodem odebrania uprawnień Klemmentowi było to, że nie
                respektował linii gazety.
                A jak jest u Ciebie? Zwracasz uwagę przy wycinaniu na linię polityczną portalu?
                Jura
                • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 03.12.09, 12:52
                  > Siwa też zresztą pośrednio przyznała, że powodem odebrania uprawnień Klemmentowi było to, że nie respektował linii gazety.
                  Albo celowo kłamiesz i manipulujesz albo zupełnie nie rozumiesz tego co czytasz.

                  >Zwracasz uwagę przy wycinaniu na linię polityczną portalu?
                  Nie zwracam i nikt tego ode mnie nie wymaga. Nigdy nawet nie było mowy na taki chory temat. Jeśli jakiś były aes twierdzi inaczej, że mu kazano to znaczy, że kłamie. Siwa napisała, że przywracał posty wulgarne i chamskie i ja jej wierzę. Jak znajdę pewien post na Wrocławiu, to napiszę więcej.

                  Nie widzisz, ile tu jest wątków, ze jestem z PiS i działam na szkodę Agory? Inne oczywiscie też były (nie bardzo nadają sie do cytowania), że jestem z żydowskiej kliki Michnika (tak z grubsza).
                  • jureek Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 03.12.09, 13:02
                    Mylisz dwie sprawy. Nie chodzi mi o przepychanki partyjnych bojówkarzy z PiS-u i
                    PO, bo z takimi masz przede wszystkim do czynienia na moderowanym przez Ciebie
                    forum i tacy właśnie oskarżają Cię o stronniczość - pod tym względem doceniam
                    to, że jesteś neutralna.
                    Chodzi mi o sprawy bardziej światopoglądowe - tzw, postępowość kontra
                    ciemnogród, geje kontra homofoby itp. W takich sprawach wyraźnie widać, że
                    sympatie właściciela portalu przekładają się nieraz na praktykę wycinania. Tak
                    było właśnie na forum wrocławskim, gdzie zdążyłem przeczytać niektóre wątki
                    przed wycięciem, więc mam podstawy do oceny.
                    Jura
                    • giwi Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 03.12.09, 13:16
                      Takie wątki o rozmaitych paradach gejowskich są i na Kraju i na Społeczeństwie u Kropki. Nie są kasowane, bo niby dlaczego. Natomiast usuwam bez zmrużenia oka określenia typu "zabić pedała", "wyyebac pedała" , "ty pyerdolony pedale" itp. Przypuszczam, że o to mogło chodzić Siwej gdy pisała o kasowaniu i przywracaniu, tym bardziej, że był post na Wrocławiu pod postem Klementa (niestety, nie moge go znaleźć, ale był w jakims wątku krucjatowym), że nie potrzeba tu promocji homoseksualizmu.
                      • genoveva Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 04.12.09, 05:02
                        giwi napisała:

                        > Takie wątki o rozmaitych paradach gejowskich są i na Kraju i na Społeczeństwie
                        > u Kropki. Nie są kasowane, bo niby dlaczego. Natomiast usuwam bez zmrużenia oka
                        > określenia typu "zabić pedała", "wyyebac pedała" , "ty pyerdolony pedale" itp.

                        Jedne wątki są innych nie ma. Właśnie na Społeczeństwie na własne oczęta
                        widziałam, jak wylatywały wątki zgodne z netykietą ale 'niepoprawne
                        politycznie'. Jeżeli o mnie chodzi, to zawsze z dużym zainteresowaniem czytam
                        wypowiedzi wszelkiej maści homofobów, o ile używają racjonalnych argumentów. A
                        takie wątki niestety też wylatują.

                        PS. Żeby nie było, że się czepiam Kropki, piszę o Społeczeństwie, bo po prostu
                        stosunkowo często tam bywam, czyli znam to forum lepiej niż pozostałe.
                          • jureek Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 04.12.09, 09:56
                            giwi napisała:

                            > To, że Tobie wydaje się, że wątki były "niepoprawne politycznie", nie oznacza,
                            > ze faktycznie były. Wylatuja wątki powielające temat. Ech, to "obiektywne" oko
                            > usera... :-)

                            No pewnie, obiektywne może być tylko oko aesa :D
                            Jak taki juzer w ogóle śmie oceniać pracę aesa. Za samo to należałby się
                            dożywotny ban i wtedy aesy miałyby samych grzecznych i nie sprawiających
                            kłopotów juzerów. No bo przecież to nie aes jest dla juzera, tylko juzer dla
                            aesa, prawda?
                            Jura
                • siwa Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 03.12.09, 19:40
                  > Siwa też zresztą
                  > pośrednio przyznała, że powodem odebrania uprawnień Klemmentowi było
                  to, że nie
                  > respektował linii gazety.

                  Nic takiego nie mówiłam. Nie akceptował nie linii, tylko naszego
                  poziomu. Przywracał posty nie tyle sprzeczne z linia, co skrajnie
                  chamskie i szerzące nienawiść.

                  Opowiadasz szkodliwe bzdury. Mogę Ci wysłać instrukcje dla AESów, dużo
                  jest kryteriów, ale linii nie ma. Naprawdę sądzisz, że nie znałam
                  poglądów kklementa ZANIM został AESem i nagle się ocknęłam miesiąc
                  temu?
                  • jureek Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 03.12.09, 20:15
                    siwa napisała:

                    > Opowiadasz szkodliwe bzdury. Mogę Ci wysłać instrukcje dla AESów, dużo
                    > jest kryteriów, ale linii nie ma. Naprawdę sądzisz, że nie znałam
                    > poglądów kklementa ZANIM został AESem i nagle się ocknęłam miesiąc
                    > temu?

                    No tak, to jest argument. A za instrukcję będę wdzięczny.
                    Jura
                      • hummer A linnii 04.12.09, 13:54
                        giwi napisała:

                        > Często słyszę o "linii gazety" ale nie udało mi się dowiedzieć, co to oznacza.
                        > Może Ty mi odpowiesz. Linia GW to kto? Dominika Wielowieyska czy raczej Wojtek
                        > Orliński? :-)

                        Był taki sondaż o niepodległości dla Kosova. Wyniki były jednoznaczne.
                        Interpretacja Agory odmienna.

                        Był odnośnie tego wątek tasiemiec na FK jak poszukasz, znajdziesz.

                        Natomiast, to, że piszę tu czy na kraju świadczy o jednym. Agora ma swoją linię.
                        Ale nie zamyka ust innym. O ile nie przeginają ;)
                        I o to chodzi.

                        Inaczej byłoby przeraźliwie nudno. A, że Agora np. nie rozumie czym jest Kosovo
                        dla Serbów, trudno. To nie Wy jesteście z nimi w jakimś stopniu skoligaceni. :)
                • imasumak Jurek 03.12.09, 22:18
                  Siwa napisała:

                  I to Cię właśnie zdyskwalifikowało jako opiekuna forum.
                  Zwłaszcza, że kasowane były wpisy agresywne, wulgarne, nawołujące do przemocy i
                  nienawiści. Pisaliśmy do Ciebie kilka razy w tej sprawie, AES nie musi do nas
                  pisać, ale musi reagować na nasze maile.


                  Ja tu nie widzę ani jednego słowa świadczącego, że Klementowi odebrano
                  uprawnienia moderatorskie, ponieważ nie respektował linii gazety (cokolwiek to
                  oznacza)

                  Dokładnie rzecz ujmując, w dniach kiedy na forum Wrocław mnożyły się wpisy
                  dotyczące parady gejowskiej, oprócz postów ewidentnie chamskich, poleciało
                  również kilka dublujących się wypowiedzi, zamieszczanych przez tę samą osobę
                  chyba dla zwiększenia efektu, bo innego powodu nie widzę.

                  Instrukcji dotyczącej linii GW nie otrzymałam :). Dostałam za to regulamin AESa
                  i dyspozycje od Siwej, coby ciąć ostrożnie, nożyczkami do paznokci :)

                  Nie jestem zatem tak, jak się Tobie wydaje.
                  • tomek854 Re: Jurek 03.12.09, 23:12
                    W sumie do dupy ten wątek. Wszyscy sie żrą o to co było, a nikt się nie odnosi
                    do mojego (czy innych) pomysłu na to co z tym zrobić.

                    No tak, administratorstwo sie odniosło, ale im jak zwykle wszystko odpowiada jak
                    jest...

                    W sumie do kitu :(
                      • jureek Re: Jurek 04.12.09, 09:58
                        Gość portalu: . napisał(a):

                        > > W sumie do dupy ten wątek
                        > Chwalebna samokrytyka. Miejsce pomyslu jest w nurtach Odry via rura kanalizacyj
                        > na.

                        Nie ma to jak rzeczowa i merytoryczna krytyka ze strony "pożytecznego trolla".
                        Jura
    • tomek854 Re: O Wrocławiu, tym razem na poważnie. 28.11.09, 17:49
      A tak jako podsumowanie tej dyskusji.

      Jest tobie taki wątek o "tanich taxi" na forum. Wisi on sobie dość długo już.
      Był przed umą, był za umy, i jest dalej. I regularnie w nim pojawiają się numery
      telefonów do ludzi nielegalnie oferujących usługi taksówkowe...

      Ale ten wątek ani nie krytykuje cenzury na forum, ani nie jest skopiowany (bo
      przecież nikt nie zakłada nowych wątków na ten temat, skoro ten sobie tak
      świetnie prosperuje) ani nie jest nie po myśli agory, bo ona chyba nie ma zdania
      co do nielegalnych taksówek, no i, last but not least, nie jest skierowany
      przeciwko opcjom politycznym we wrocławiu, które nie są na ręke lokalnej redakcji.

      I tak ponieważ żadna z przesłanek za wycinaniem przez zawodowców i ich
      pomocników nie jest spełniona, mamy:
      Re: tanie taxiIP: *.adsl.inetia.pl
      Gość: mariusz12 18.08.09, 19:38 Odpowiedz
      kiełczów 3 dychy max tel 513-555-481

      Re: tanie taxiIP: *.adsl.inetia.pl
      Gość: mariusz12 17.08.09, 21:54 Odpowiedz
      tanie taxi 608-002-004


      Re: tanie taxiIP: *.adsl.inetia.pl
      Gość: mariusz12 18.08.09, 17:03 Odpowiedz
      taie taxi to nie prawda że jest to okradanie legalnych taxówek . też
      jeżdżę na legalnej taxówce i nie okradam ludzi tak jak inni , jeżdże
      po 2,50 za km bez opłaty początkowej w nocy, płacę podatki . czy był
      ktoś na śląsku albo w warszawie tam jeżdżą po 2zł legalne
      taxówki.tanie taxi dla głuchoniemych sms tel; 606-620-042


      Re: tanie taxiIP: *.adsl.inetia.pl
      Gość: mariusz12 18.08.09, 17:22 Odpowiedz
      nasze wizytówki są w Opium ul.Wita Stwosza,bar Miś ul. Kużnicza,
      bar Misz Masz ul,Nożownicza Przykładowe ceny;Wrocław-Trzebnica 50zł,
      Wrocław-Oborniki Sl 55zł,Wrocław-Brzeg Dolny 70zł,Wrocław-Środa śl
      65zł,Wrocław-Legnica 140zł,Wrocław-Jordanów Śl 70zł,Wrocław-Strzelin
      80zł,Wrocław-Siechnice 25zł Oława 55zł Brzeg 100zł
      To chyba nie drogo tak jeżdżą w MC TAXI tel;666-952-109


      Re: tanie taxiIP: *.ssp.dialog.net.pl
      Gość: Raff 02.11.09, 12:23 Odpowiedz
      Tanio, bezpiecznie i zawsze na czas - błyskawiczne usługi transportowe,
      kurierskie i taxi. Z każdego punktu w mieście dojazd w 20 minut. Do 6 km - 15
      zł. Cena za 1 km powyżej 6 km - 2,25 zł. W naszych samochodach nie śmierdzi,
      jest czysto a obsługa uprzejma i szarmancka. Zapraszamy. Tel. 792 616 320 lub
      783 301 303. Obsługujemy zlecenia po godz. 17:30.


      Re: tanie taxiIP: 94.254.162.*
      Gość: tomid77 19.11.09, 08:38 Odpowiedz
      Witaj, POLECAM R&D nowo powstała firma ale bardzo fajna i tania
      tansza od "Zwierzaków" Goraco POLECAM.www.randd.dbv.pl
      tel:0886184848----
    • kklement To i ja na (naprawdę) koniec coś powiem 28.11.09, 23:03
      siwa napisała:

      > > zmiana nastąpiła krótko po serii artykułów na temat
      > > Parady Równości we Wrocławiu, wątki im towarzyszące były polem
      > > ostrych zmagań pomiędzy wycinaczami ( nie pytam już, czy to byłaś
      > > Ty, czy ludzie Agory ) a mną. Niektóre posty przywracałem po 4
      > > razy !!!
      >
      > I to Cię właśnie zdyskwalifikowało jako opiekuna forum.

      Cieszę się bardzo, że na koniec wreszcie udało Ci się wykrztusić z
      siebie to zdanie, będące chyba najlepszym podsumowaniem tematu.

      > Zwłaszcza, że kasowane były wpisy agresywne, wulgarne, nawołujące
      do przemocy i nienawiści.

      Mhm, jasne :} Przekładając z gazwyborczego na polski: nie pasujące
      do linii.

      > Pisaliśmy do Ciebie kilka razy w tej sprawie

      Pamiętam tylko jeden taki mail, bardzo dawno temu. Ale co tam, jak
      było w "Misiu": "jest prawda czasu i prawda ekranu".

      > > Po dziewiąte: przesympatyczne panie z Administracji wykreowały
      taką
      > > wizję, że to ja i tomek854 zorganizowaliśmy i przeprowadziliśmy
      > > akcję szczucia i dyskredytacji.
      >
      > Jeszcze nie występuję w pluralis maiestatis.
      > Nic takiego nie kreowałam.

      a poniżej

      > tak dwóch doświadczonych forumowiczów, w tym były opiekun for
      > um, rzucających się jak sępy na dziewczynę,
      [...]
      >
      > Niestety Wasza akcja wykroczyła poza forum

      Kłamać też trzeba umieć, przynajmniej nie przecząc sobie w tym samym
      poście. No i jeszcze to tajemnicze "wykroczenie poza forum", o czym
      wprawdzie nie mam pojęcia, ale i tak ja i Tomek za to odpowiadamy. W
      sumie czemu nas nie obciążyć, internet jak papier wszystko łyknie,
      prawda ?

      Tyle konkretu, teraz nieco ogólniej.
      Ja i Wy, panie Administratorki, mamy najwyraźniej zupełnie odmienną
      filozofię w temacie moderacji ( może dlatego, że dla mnie to było
      malutkie hobby w bujnym skądinąd życiu, a dla Was to Wasze zawodowe
      jestestwo ). Piszecie do upadłego, że nie miałem odwagi występować
      jako oficjalny moderator. Koparka mi opadła, gdy to pierwszy raz
      przeczytałem. To wymaga odwagi ??? Nigdy by mi to głowy nie
      przyszło. Dla mnie status oficjalnego to byłoby napuszenie się,
      niezdrowy lans i popsucie atmosfery na forum ( no dobra, nie chcę
      kłamać i przyznam się, że i perspektywa dodatkowej pracy nie
      zachęcałaby ). Tym bardziej, że: a.) aż do teraz byłem święcie
      przekonany, że nie jestem jedynym, jak to nazywacie, aesem, więc
      niby dlaczego miałbym uzyskać status inny niż pozostali "sprzątacze"
      b.) nigdy mi do głowy nie przyszło, że to ja miałbym prosić o zmianę
      statusu, sądziłem że to ew. Administracja mianuje oficjalnym modem
      kogoś według swoich potrzeb i zapatrywań.
      A skoro mi tego nigdy nie zaproponowano, to nie macie prawa mi teraz
      szanowne Panie imputować tchórzostwa.

      Moderator to taki forumowy cieć, a używając metafory z "Alternatywy
      4" - można być cieciem jak pan Cichocki w przedostatniej scenie
      serialu i można być cieciem jak Stanisław Anioł. Mi bycie cieciem
      Cichockim nie przeszkadzało.

      Kończąc wreszcie swoje przydługie wywody: niech każdy sam oceni, jak
      wygląda forum od kilku tygodni, a jak wyglądało do października
      przez ostatnich paredziesiąt miesięcy. Tyle wynikło ze światłych
      posunięć Szanownej Administracji.

      Dixit.
      • hummer Re: To i ja na (naprawdę) koniec coś powiem 29.11.09, 09:21
        kklement napisał:

        > Kończąc wreszcie swoje przydługie wywody: niech każdy sam oceni, jak
        > wygląda forum od kilku tygodni, a jak wyglądało do października
        > przez ostatnich paredziesiąt miesięcy. Tyle wynikło ze światłych
        > posunięć Szanownej Administracji.

        A słyszałeś o SAD, Seasonal Affective Disorder? Listopad mamy, ciemno za oknami, ludzie w szale biegają po sklepach, coś chcą kupić, coś sprzedać. Do Bozi też masz o to pretensje? Bo przecież mogłoby być jasno i ludzie spokojniejsi.

        Wszystko wróci do normalności, tylko trzeba dać temu czas. Ja w opowiastkach Bończka.

        Wzgórze Partyzantów, choć jest nadal nie jest już tak piękne jak kiedyś, gdy górowała nad nim wieża i grały ogrodowe orkiestry. Świdnicka pełna przedwojennego czaru wraz z placem Wolności też są już bez tej wrocławskiej przedwojennej duszy. Nie ma już establishmentu i złota Wrocławia. Urządzamy igrzyska - a to koszmarna fontanna w Rynku, a to lodowisko za ogromne pieniądze, a czy ktoś pomyślał o odbudowie wieży na Wzgórzu Partyzantów, o odbudowie Fontanny Neptuna?
        Nie ma już Poelziga, Plüddemanna, Heima, Konwiarza, Berga, Moshamera, Rumpa, nie ma wielu innych wspaniałych.
        Ale to nie jest tak naprawdę powód do smutku. Miasto żyje i staje się coraz piękniejsze.
        Z każdym dniem wraca ta zapomniana dusza do niego, ulice odzyskują barwę i koloryt.
        Był Breslau a teraz Wrocław zawsze miastem europejskim bez względu na władze i ustrój.
        Bo miasto to tworzyli i tworzą ludzie, czyli My. To właśnie jego mieszkańcy i ci, którzy go kochają tworzą ów niepowtarzalny i godny pozazdroszczenia klimat. Klimat, do którego zawsze można wracać, klimat i atmosferę, jakiej nigdzie indziej w świecie nie ma.


        Z rozbawiony ostatnim zdaniem, kończę :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka