Najlepsze forum = najlepszy moderator?

14.04.04, 11:42
Sadzilam ze znajde tutaj ciekawe wypowiedzi nt. innych forow, albo wzory
moderacji - moderatorow, ale nie widze takiej dyskusji (przegapilam cos?)
Jak rozkrecic forum?
Czy jest to zasluga/umiejetnosc ktora mozna nabyc, czy zalezy to od
uczestnikow?
    • Gość: Jureek Re: Najlepsze forum = bez moderatora! IP: 212.20.131.* 14.04.04, 13:46
      O! Jaki poważny wątek!
      Forum jest takie, jak jego uczestnicy. Wszelkie próby "rozkręcania" (czytaj:
      manipulowania) forum przez moderatora odstraszą tylko od forum najbardziej
      wartościowych i najwięcej wnoszących do dyskusji uczestników. Mam dość
      manipulowanych dyskusji w mediach i dlatego od forów internetowych oczekuję
      przede wszystkim autentyczności.
      Kiedy zapowiadano powołanie społecznych cenzorów na forach Gazety obiecywano, że
      ograniczą się oni tylko i wyłącznie do wycinania spamu. Kiedy po raz pierwszy
      użyto nazwy "moderator", wyjaśniano, że to tylko takie niewinne określenie z
      braku lepszego. Już wtedy ostrzegałem, że ambicje społecznych cenzorów
      spowodują, że nie będą oni chcieli ograniczyć się do zamiatania śmieci, a będą
      próbowali tak manipulować forum, by odpowiadało ono ich własnym wyobrażeniom,
      jak ma wyglądać dobre forum. Ze smutkiem konstatuję, że niestety znowu
      potwierdził się mój czarny scenariusz - społeczni cenzorzy dosłownie rozumieją
      słowo "moderować".
      Pozdrawiam
      Jura
      • fdj Re: Najlepsze forum = bez moderatora! 14.04.04, 14:22
        Gość portalu: Jureek napisał(a):

        > Wszelkie próby "rozkręcania" (czytaj:
        > manipulowania) forum przez moderatora odstraszą tylko od forum najbardziej
        > wartościowych i najwięcej wnoszących do dyskusji uczestników.

        He he he he ;-)))
        (przepraszam, nie mogłem się powstrzymać ;-D)
        • aniela Re: Najlepsze forum = bez moderatora! 14.04.04, 15:26
          alez. najbardziej wartosciowych i najwiecej wnoszacych do dyskucji uczestnikow
          mozna sobie poczytac na oslej lawce. to najlepsze z forow, z uwagi na
          uczestniczacych w nim wlasnie.
          • fdj Re: Najlepsze forum = bez moderatora! 14.04.04, 15:34
            Właśnie. Takie comiesięczne zdejmowanie tylko tam czytam.
            • fdj 1000 n/txt 14.04.04, 15:34

              • aniela Re: 1000 n/txt 14.04.04, 15:54
                spamer!
                • fdj Re: 1000 n/txt 14.04.04, 15:56
                  Zazdrośnica.
        • liloom dalej na powaznie 14.04.04, 15:28
          Ty, fdj - to co wytlusciles mozesz rozumiec z przymruzeniem oka albo wrecz
          przeciwnie, ja akurat jestem przeciwna moderowaniu (moderowaniu a nie
          czyszczeniu!), ale zaczynam jednak przypuszczac ze umiejetne moderowanie
          podkreca atmosfere forum. Klotnia to tez forma dyskusji, chociaz nie jestem
          zaraz za obrzucaniu sie miesem. Niestety nie wszyscy to chwytaja. No i ta
          anonimowosc na forum tez sprzyja chamstwu niestety. Kontrowersyjne poglady
          wywoluja czesto dyskusje, sa wiec czasem pozadane. No nie?
          Pytam, bo jeden z moich znajomych forumowych dal mi do zrozumienia ze on jest
          swietnym moderatorem i jego forum "sie kreci". Ja wlasnie jestem za
          naturalnoscia.
          • aniela Re: dalej na powaznie 14.04.04, 15:30
            czy ten znajomy jest z aktualnosci? to by sie zgadzalo nawet
            • jureek Re: dalej na powaznie 14.04.04, 15:41
              aniela napisała:

              > czy ten znajomy jest z aktualnosci? to by sie zgadzalo nawet

              Z aktualności to musiałaby być znajoma, a nie znajomy. Giwi przedstawia się
              bowiem jako kobieta (chociaż i tak do końca nie jestem pewien czy to nie
              rzulwioszacik jest). Ten chwalący się znajomy bardziej już przypomina mi Bronka.
              Ten to dopiero rozkręcił forum!
              Jura
          • fdj Re: dalej na powaznie 14.04.04, 15:31
            liloom napisała:

            > zaczynam jednak przypuszczac ze umiejetne moderowanie
            > podkreca atmosfere forum.

            Popieram w całej rozciągłości. Dopóki nie przyszedł Szacik a potem Giwi, to na
            FA tylko Żydzi i Żydzi oraz Araby. A także Komuna i Cykliści.
            A ORMOwcy "podkręcili" atmosferę, że hej ;-)
            • jureek Re: dalej na powaznie 14.04.04, 15:49
              fdj napisał:

              > liloom napisała:
              >
              > > zaczynam jednak przypuszczac ze umiejetne moderowanie
              > > podkreca atmosfere forum.
              >
              > Popieram w całej rozciągłości. Dopóki nie przyszedł Szacik a potem Giwi, to na
              > FA tylko Żydzi i Żydzi oraz Araby. A także Komuna i Cykliści.

              Chyba jednak nie czytałeś FA.

              > A ORMOwcy "podkręcili" atmosferę, że hej ;-)

              Faktem jest, że pojawienie się ormowców zjednoczyło (chociaż na jakiś czas)
              forumowiczów o najróżniejszych poglądach we wspólnej walce z cenzurą. To też
              świadczy o wartości forum wynikającej z poczucia wolności i niezależności jego
              uczestników. Dla ciebie oczywiście takie pojęcia jak wolność czy niezależność
              warte są tylko obśmiania.
              Jura
              • fdj Re: dalej na powaznie 14.04.04, 15:55
                jureek napisał:

                > Dla ciebie oczywiście takie pojęcia jak wolność czy niezależność
                > warte są tylko obśmiania.

                Kocham wolność. Uważam, że nie powinna ona doznawać żadnych, absolutnie żadnych
                ograniczeń. Nawet w imię dobra ogółu które to pojęcie jest be i nawet jak
                niektórzy jej nadużywają. Dzisiaj idę na mecz. Myślę, że w imię wolności nie
                powinni nam zabraniać przynosić na stadion karabinów i granatów.
                • jureek Re: dalej na powaznie 14.04.04, 16:21
                  fdj napisał:

                  > jureek napisał:
                  >
                  > > Dla ciebie oczywiście takie pojęcia jak wolność czy niezależność
                  > > warte są tylko obśmiania.
                  >
                  > Kocham wolność. Uważam, że nie powinna ona doznawać żadnych, absolutnie żadnych
                  >
                  > ograniczeń. Nawet w imię dobra ogółu które to pojęcie jest be i nawet jak
                  > niektórzy jej nadużywają. Dzisiaj idę na mecz. Myślę, że w imię wolności nie
                  > powinni nam zabraniać przynosić na stadion karabinów i granatów.

                  W ten sposób każdą rzecz można sprowadzić do absurdu. Wcale nie uważam, że
                  wolność nie powinna doznawać żadnych ograniczeń. Podstawowe ograniczenie to
                  takie, że moja wolność nie powinna naruszać wolności innych. Ale właśnie prawo i
                  tylko prawo powinno wolność ograniczać, a nie arbitralnie rozumiane dobro ogółu.
                  Uważasz, że jeśli ogół uważa, że długie włosy (albo chustki na głowie) są
                  nieestetyczne, to dla dobra ogółu należy zabronić noszenia długich włosów (chust
                  na głowie)?
                  Jura
                  • fdj Re: dalej na powaznie 15.04.04, 12:51
                    jureek napisał:

                    > W ten sposób każdą rzecz można sprowadzić do absurdu. Wcale nie uważam, że
                    > wolność nie powinna doznawać żadnych ograniczeń.

                    No wybacz Jureek, ale o Ty zacząłeś sprowadzać wszystko do absurdu. Napisałeś
                    do mnie "Dla ciebie oczywiście takie pojęcia jak wolność czy niezależność warte
                    są tylko obśmiania". Dodam, że napisałeś zupełnie bezpodstawnie i
                    generalizując. No to równie "sensownie" jak Ty Ci odpowiedziałem.

                    > Ale właśnie prawo i tylko prawo powinno wolność ograniczać, a nie arbitralnie
                    > rozumiane dobro ogółu.

                    No i własnie mamy tu do czynienia ze swoiście pojętym "prawem". Właściciel
                    forum ustalił pewne zasady i reguły. Bardzo prawdopodobne jest, iż zrobił to
                    także w imię właśnie "dobra ogółu" jak i zapewne w swoim własnym interesie.
                    W ramach tego "prawa forum" ustanowił osoby, które mają "pomagać" go
                    przestrzegać.
                    A to, czy te osoby właściwie wywiązują się ze swoich obowiązków, to już
                    zupełnie inna dyskusja. A fakt, że niektóre osoby się nie nadają nie oznacza,
                    że trzeba zlikwidować reguły w ogóle.
                    • Gość: Jureek Re: dalej na powaznie IP: 212.20.131.* 15.04.04, 18:21
                      fdj napisał:

                      > No wybacz Jureek, ale o Ty zacząłeś sprowadzać wszystko do absurdu. Napisałeś
                      > do mnie "Dla ciebie oczywiście takie pojęcia jak wolność czy niezależność warte
                      >
                      > są tylko obśmiania". Dodam, że napisałeś zupełnie bezpodstawnie i
                      > generalizując. No to równie "sensownie" jak Ty Ci odpowiedziałem.

                      Fakt - w tym, co napisałem, była generalizacja, ale uzasadniona. Nie raz
                      obśmiewałeś bowiem tutaj (nie tylko Ty) przywiązanie ludzi do takiej wartości
                      jak wolność słowa.

                      > No i własnie mamy tu do czynienia ze swoiście pojętym "prawem". Właściciel
                      > forum ustalił pewne zasady i reguły. Bardzo prawdopodobne jest, iż zrobił to
                      > także w imię właśnie "dobra ogółu" jak i zapewne w swoim własnym interesie.
                      > W ramach tego "prawa forum" ustanowił osoby, które mają "pomagać" go
                      > przestrzegać.

                      Być może coś przeoczyłem, ale jakoś nie zauważyłem, żeby "prawo forum" nakładało
                      na aesów zadanie "rozkręcania" (czytaj manipulowania) forum, a o tym
                      jest ten wątek. Wręcz przeciwnie, gdy kwestionowałem u zawodowców użycie słowa
                      moderowanie zapewniali mnie oni, że nie należy moderowania rozumieć dosłownie,
                      że użyto takiego słowa tylko z braku lepszego. Tymczasem widzę, że niektórzy z
                      aesów moderowanie rozumieją bardzo dosłownie, czyli nie tak, jak ci, którzy
                      "prawo forum" ustanowili.

                      > A to, czy te osoby właściwie wywiązują się ze swoich obowiązków, to już
                      > zupełnie inna dyskusja. A fakt, że niektóre osoby się nie nadają nie oznacza,
                      > że trzeba zlikwidować reguły w ogóle.

                      Aha. Socjalizm - tak, wypaczenia - nie!
                      Jura
                      • fdj Re: dalej na powaznie 15.04.04, 21:35
                        Gość portalu: Jureek napisał(a):

                        > Fakt - w tym, co napisałem, była generalizacja, ale uzasadniona. Nie raz
                        > obśmiewałeś bowiem tutaj (nie tylko Ty) przywiązanie ludzi do takiej wartości
                        > jak wolność słowa.

                        A jak Cię znów poproszę o wskazanie jakiegoś przykładu, czy linku, to
                        oczywiście znów nie będziesz potrafił. A nie będziesz potrafił dlatego, że
                        nigdy nie obśmiewałem przywiązania "do takiej wartości jak wolność słowa", a Ty
                        znów coś "źle pamiętasz", jak w wątku sprzed około miesiąca, gdy sam potem
                        przyznałeś, że pomyliłeś mnie z pewną forumowiczką.

                        Ja jedynie zawsze twierdziłem, że wolność słowa od dawna i w najbardziej nawet
                        demokratycznych krajach, doznaje pewnych ograniczeń. Ograniczeń w imię jej
                        nienadużywania. I według mnie, to jest słuszne, przy calym szacunku do wolności
                        słowa, którą (świadczam Ci uroczyście, abyś nie miał wątpliwości) bardzo cenię.
                        • Gość: Jureek Re: dalej na powaznie IP: 212.20.131.* 16.04.04, 10:36
                          Sorry, nie będę szukał linków, nie mam na to czasu. Tym razem jestem jednak
                          przekonany, że dobrze zapamiętałem i że to właśnie Ty (inni/e też) pokpiwałeś z
                          ludzi traktujących poważnie pisanie na forum, twierdząc, że forum to tylko
                          zabawa. Było tam ironizowanie o kombatanctwie itp.
                          Zgadzam się, że wolność słowa nie jest nieograniczona, ale pisanie, że ogranicza
                          się ją w imię jej nienadużywania to masło maślane. Bo co to jest nadużywanie?
                          Przecież to pojęcie gumowe. Jeżeli ogranicza się jakąś podstawową wolność, to
                          ograniczenie to musi być bardzo dokładnie sprecyzowane i uzasadnione, inaczej
                          sama ta wolność pozostaje tylko teoretycznie wolnością.
                          Nie ukrywałem i nie ukrywam, że wzorem prawnego umocowania wolności słowa jest
                          amerykańska pierwsza poprawka do konstytucji, natomiast nie podobają mi się
                          europejskie uregulowania prawne, dające zbyt szerokie pole do interpretacji
                          zawężających wolność słowa.
                          Szkoda, że nie odniosłeś się do pierwotnego tematu wątku, czy zadaniem aesa jest
                          "rozkręcanie" forum, czy może jednak tylko sprzątanie.
                          Jura
                          • fdj Re: dalej na powaznie 16.04.04, 12:06
                            OK, pokpiwałem trochę z tego, że niektórzy walczą tu jak o życie, ale to miało
                            uzasadnienie tylko w tamtym wątku. Nie znaczy to, że zawsze i z każdego
                            broniącego wolność kpię i wyśmiewam.
                            Myslę, że Twoje generalizowanie jest groźniejsze od mojego kpienia ;-)

                            Nie twierdzę też, że forum to "tylko" zabawa. Jak trzeba rozmawiam poważnie,
                            ale jak trzeba, to się tu bawię (może i ostatnio częściej, niż kiedyś).
                            Tymczasem w tamtym momencie i w tamtym wątku (a i w paru podobnych), niektórzy
                            wyrażali się w taki sposób, jakby od istnienia bądź nieistnienia aesów zależało
                            ich życie.
                            Sorry, dla mnie to było śmieszne. Ja mam życie poza forum. I jest w nim
                            wystarczająco dużo powagi oraz dyskusji na wszelkie tematy, żeby np. na forum
                            mieć ochotę także na odrobinę luzu i zabawy, a nie tylko np. kolejną (nic
                            zresztą nie wnoszącą) dyskusję o Żydach i Arabach, jakich w nieforumowym życiu
                            mam wystarczająco wiele.

                            Kiedyś traktowałem to forum dużo poważniej. A wiesz, kiedy straciłem złudzenia?
                            Po rewolucjach w temacie Trójki na Forum Kultura a potem Forum Radio.
                            Pamiętasz, kiedyś tym co tam było pisane, nawet dyrekcja Trójki i Zarząd
                            Polskiego Radia się przejmował. Wspominała o tym prasa. Ale potem wszyscy to
                            olali. GW się nawet nie zająknęła, a przecież to ich portal. I tak jest do dziś.
                            Płacący abonament słuchacze Trójki mogą sobie pisać. Już prawie nikt się tym
                            nie przejmuje (no może oprócz kilku Trolli, które się od czasu do czasu
                            ujawniają). Nikt nie robi rabanu. Wyciągnąłem z tego wnioski.

                            Wolność słowa jest zawsze ograniczana w sposób "gumowy". Wszędzie. Bo nie da
                            się jednoznacznie sformułować, co jest jej naruszeniem, a co nie. Granica jest
                            gumowa, płynna. Sądy raz orzekną, że ktoś przegiął, a raz nie.
                            Podajesz przykład wolności słowa w USA. Wybacz, ale ja naprawdę czytałem o
                            sytuacjach, kiedy także tam wolność ta doznaje ograniczeń. I pamiętam
                            orzeczenia twierdzące, że pierwsza poprawka nie uzasadnia nadużywania wolności
                            słowa. Nie mówiąc o tym, że amerykanie sami się często ograniczają,
                            przemilczając wiele rzeczy.

                            A ostatnie zmiany w amerykańskim prawie doprowadziły do tego, że np. TV dużo
                            bardziej musi pilnować tego, co puszcza, by nie być ciągana po sądach i nie
                            płacić horrendalnych odszkodować np. za naruszenie moralności. Doprowadziło do
                            tego pokazanie kawałka gołego cycka Janet Jackson podczas transmitowanego na
                            żywo finału SuperBowl. I już transmisja z Oskarów szła niby na żywo, ale z
                            kilkusekundowym opóźnieniem, by w razie czego zdążyć wyciąć następnego cycka
                            lub inną "niepoprawność". Cenzura prewencyjna to się nazywa.
                            Aha, i nie mówię, że to pochwalam.

                            Więc amerykanie często gonią w piętkę tak samo, jak europejczycy (pamiętam
                            Twóje oburzenie francuskim zakazem noszenia symboli religijnych w szkołach i
                            popieram Cię w całej rozciągłości). Wszyscy raz bardziej a raz mniej
                            przeginają. Ale to nie znaczy, że należy w związku z tym wogóle zrezygnować z
                            wprowadzania prawa i pozwolić na wolnoamerykankę i anarchię.
                        • liloom Re: dalej na powaznie 16.04.04, 10:40
                          ale czy wolnosc w pojeciu fdj nie prowadzi do chaosu???????
                          przeciez gdyby bylo WSZYSTKO wolno, to ja bym sie chyba zastrzelila.
                          no coz, smierc podobno tez jest wolnoscia:)))))

                          nieeeeeee, jakies ramy musza byc.

                          a co do manipulacji forum przez moderatora - to jest to sprawa bardzo
                          dyskusyjna. to jest chyba za mocne stwierdzenie, bo ma negatywna wymowe. a ja
                          jestem raczej idealistka:)))
                          • fdj Re: dalej na powaznie 16.04.04, 10:44
                            Lil, ja właśnie jestem przeciwko temu, aby "wszystko było wolno".
                            Cała cywilizacja opiera się na tym, że choć są takie pojęcia, jak wolność słowa
                            czy prawa człowieka, to jednak doznają one pewnych ograniczeń, aby nie pozwolić
                            ich nadużywać.
                            • Gość: Jureek Re: dalej na powaznie IP: 212.20.131.* 16.04.04, 11:20
                              fdj napisał:

                              > Lil, ja właśnie jestem przeciwko temu, aby "wszystko było wolno".
                              > Cała cywilizacja opiera się na tym, że choć są takie pojęcia, jak wolność słowa
                              >
                              > czy prawa człowieka, to jednak doznają one pewnych ograniczeń, aby nie pozwolić
                              >
                              > ich nadużywać.

                              Problem w tym, że jeśli ograniczenia te są arbitralne i nieuzasadnione jakąś
                              absolutną koniecznością, to w ogóle traci sens mówienie o jakichkolwiek
                              wolnościach.
                              Jura
                          • Gość: Jureek Re: dalej na powaznie IP: 212.20.131.* 16.04.04, 11:35
                            liloom napisała:

                            > ale czy wolnosc w pojeciu fdj nie prowadzi do chaosu???????

                            Nie, wolność w pojęciu fdj prowadzi do dyktatury politpoprawności i średniactwa ;)
                            (to było świadome przejaskrawienie, gdyby ktoś tego nie zauważył)

                            > przeciez gdyby bylo WSZYSTKO wolno, to ja bym sie chyba zastrzelila.
                            > no coz, smierc podobno tez jest wolnoscia:)))))

                            No nie, sama świadomość, że wszystko wolno, byłaby dla Ciebie zabójcza? Ech, ta
                            ucieczka od wolności!

                            > nieeeeeee, jakies ramy musza byc.
                            >
                            > a co do manipulacji forum przez moderatora - to jest to sprawa bardzo
                            > dyskusyjna. to jest chyba za mocne stwierdzenie, bo ma negatywna wymowe. a ja
                            > jestem raczej idealistka:)))

                            Oczywiście zdaję sobie sprawę, że słowo manipulacja ma negatywny wydźwięk. Ale
                            czy to wystarczający powód, by nie nazywać rzeczy po imieniu?
                            Pozdrawiam
                            Jura
                            • liloom Re: dalej na powaznie 16.04.04, 13:20
                              Gość portalu: Jureek napisał(a):


                              > > przeciez gdyby bylo WSZYSTKO wolno, to ja bym sie chyba zastrzelila.
                              > > no coz, smierc podobno tez jest wolnoscia:)))))
                              >
                              > No nie, sama świadomość, że wszystko wolno, byłaby dla Ciebie zabójcza? Ech,
                              ta ucieczka od wolności!
                              >
                              *** to nie ucieczka od wolnosci wcale! wyobrazilam sobie tylko, ze gdyby
                              wszystko bylo wolno to wiekszosc by zaczelo tego naduzywac, prawdopodobnie ja
                              tez. To bylby chaos nie do zniesienia. Umiesz to sobie wogole wyobrazic?
                              Ja sobie wyobrazam ekspozje bezkarnego chamstwa na przyklad. Tak na poczatek.


                              > Oczywiście zdaję sobie sprawę, że słowo manipulacja ma negatywny wydźwięk. Ale
                              > czy to wystarczający powód, by nie nazywać rzeczy po imieniu?
                              > Pozdrawiam
                              > Jura

                              Gdyby moderatorowanie i manipulacja byly tym samym to nie istnialy by 2 slowa
                              tylko jedno. Moderator moze byc manipulantem. Ale nie musi. Ja uwazam sie w tym
                              watku za moderatora. Czy nim manipuluje? W ten sposob kazdy moze manipujowac
                              watkiem. I tu dochodze do sedna. Manipulant nie musi byc koniecznie
                              moderatorem. Wystarczy byc uczestnikiem.
                              • Gość: Jureek Re: dalej na powaznie IP: 212.20.131.* 16.04.04, 16:37
                                liloom napisała:

                                > *** to nie ucieczka od wolnosci wcale! wyobrazilam sobie tylko, ze gdyby
                                > wszystko bylo wolno to wiekszosc by zaczelo tego naduzywac, prawdopodobnie ja
                                > tez.

                                No popatrz. W początkach forum nie było automatu wykropkowującego bluzgi, ani
                                pilnujących tego społeczników, a jakoś nie bluzgałem.

                                > To bylby chaos nie do zniesienia. Umiesz to sobie wogole wyobrazic?
                                > Ja sobie wyobrazam ekspozje bezkarnego chamstwa na przyklad. Tak na poczatek.

                                Wyobrażam sobie, ale czy to powód, żeby się zabijać? :)

                                > Gdyby moderatorowanie i manipulacja byly tym samym to nie istnialy by 2 slowa
                                > tylko jedno.

                                To nie to samo. Manipulacja to pojęcie szersze. Aktywne, w sensie dosłownym
                                rozumiane moderowanie jest manipulacją, ale manipulacja to nie tylko
                                moderowanie. To tak jak z wodą i płynem. Woda jest płynem, ale płyn
                                niekoniecznie musi być wodą.

                                > Moderator moze byc manipulantem. Ale nie musi. Ja uwazam sie w tym
                                >
                                > watku za moderatora. Czy nim manipuluje?

                                Nie manipulujesz, bo tylko uważasz się za moderatora, ale tak naprawdę to w tym
                                wątku nim nie jesteś.

                                > W ten sposob kazdy moze manipujowac
                                > watkiem. I tu dochodze do sedna. Manipulant nie musi byc koniecznie
                                > moderatorem. Wystarczy byc uczestnikiem.

                                Z tym się akurat zgadzam. Oczywiście, że każdy uczestnik też może manipulować
                                forum, zakładając chociażby prowokacyjne wątki po to, by wywołać określone
                                reakcje. Moderatorzy mają jednak o niebo większe możliwości techniczne żeby
                                manipulować (chociażby wycinając bez śladu nie pasujące im wypowiedzi) i dlatego
                                niebezpieczeństwo manipulacji ze strony moderatora jest o wiele większe.
                                Pozdrawiam
                                Jura
Inne wątki na temat:
Pełna wersja