Dodaj do ulubionych

o ochronie socjalnej aesów jest

16.01.05, 11:20
Mam prośbę aby ten post nie był odczytywany jako prowokacja ani żart. To
poważna sprawa jest.
Przypatrzmy się giwi. giwi jest adminem społecznym na dwóch potężnych forach
FA, FK (każde z nich to co najmniej kilkaset postów dziennie). Dodatkowo giwi
ma swoje bardzo duże prywatne forum. Giwi pisze tu i na forum dla aesów. giwi
jako aes wycina posty bladym switem, przedpołudniem, w południe, popołudniu,
wieczorem, nocą.
To wszystko daje nam obraz prywtnego życia giwi, które dzięki tym zajęciom
nie istnieje. Rodzina ją drażni bo przeszkadza w czytaniu forum, znajomych
trzeba było wykasować bo szkoda dla nich czasu, itd. itp. Giwi musi czytać
forum.
To się nazywa - uzależnienie od internetu. Ja nie wiem czy to już jest jako
jednostka chorobowa, ale w rzeczywistości to już jest. giwi jest uzależniona.
Oczywiście giwi się oszukuje i pewno jest przekonana, że nie jest uzależniona
i może skończyć z forum kiedy zechce, a ten wątek potraktuje jako rzekomą
zemstę za wycięcie mi jakiegoś wpisu wczoraj. Tak zresztą twierdzi każdy
uzależniony a co nieprawdą jest.
Dodatkowo (i to jest całe nieszczęście) giwi ma poczucie misji aesowskiej i
tym się rozgrzesza wzgledem realu. Że posłannictwo, obowiązek, którego sie
podjęła, etc.
Tebe, oczywiście Ty powiesz, że nikogo niezmuszasz do bycia aesem, że giwi
jest dorosła, wie co robi, itd. Ale to nie znaczy Tebe, że masz być ślepy na
czyjeś uzależnienie. Bo ktoś kto non stop od wielu miesięcy siedzi na forum
jest uzależniony. I Ty Tebe wykorzystujesz takie uzależnienie. Ja nie
twierdzę, że świadomie, ale teraz już zostałeś uświadomiony. Diler narkotyków
też może twierdzić, że on nikogo nie zmusza, że to prywatna sprawa tych co
biorą.
Tebe, forum to tylko zabawa, ale uzależnienie od forum to nieszczęście ludzi
w realu. Realnych ludzi. Wykorzystywanie ludzi uzależnionych, mimo, że są
dorosłymi, i niby "wiedzą co robią" nie jest ok Tebe.
Ja myślę, że ten problem nie dotyczy tylko giwi ale ją dałem jako przykład bo
widzę jej frekwencję na portalu tym.
I myślę, że problem dotyczy nie tylko aesów. Z tym, że na uzależnieniu
nie-aesów nikt nie żeruje.
Tebe, tylko Ty jesteś w stanie pomóc giwi. Wymień ja po prostu. To przykry
zabieg ale uczciwy względem osoby uzależnionej właśnie.
Tebe możesz pomyśleć, że prowokuję, ale zastanów się - czy problemu
rzeczywiście nie ma?
Obserwuj wątek
    • miltonia Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 13:20
      No nie wiem czy aby na pewno szlachetne intencje Toba kieruja. Wiadomo, ze na
      przyklad, nagle odstwienie alkoholu w zaawansowanym alkoholizmie moze
      spowodowac zgon. Nie wiadomo do konca jakie sa reakcje organizmu na odstwienie
      netu, byc moze grozne dla zdrowia. Az tak zle zyczysz Gini, ze dla prywaty
      chcesz pozbawic ja zaszczytnej funkcji? Bo przeca prywata Toba kieruje i
      zamilowanie do awanrtur, ktore Gini ofiarnie dusi w zarodku. Dusi wprawdzie nie
      tylko awantury ale czesto gesto dyskusje, lecz gdy plona lasy nie czas zalowac
      roz. Sama pogodzilam sie juz z ta strata jaka byla przyjemnosc podziwiania
      czyjejes glupoty, chamstwa i czytania wzajemnych obelg.
      Natomiast uwazam, ze Gini naleza sie jakies gratisy, skoro tak ciezko pracuje
      spolecznie, na przyklad jakas wycieczka po lokalnych oddzialach Gazety albo
      udzial w roznych festynach. Wtedy sobie zaszalejesz Perla. Moze na krotko alec
      zawsze.
      A tak naprawde wkurza mnie to wycinanie bez ladu i skladu, nie tylko zreszta
      przez Gini ale rowniez przez innych adminow, pobozniejszych od papieza.
        • gini Re: Errata 16.01.05, 15:19
          miltonia napisała:

          > Oczywiscie piszac Gini mialam na myli Giwi.

          Doprawdy Miltonka?Nie widisz malej roznicy, a szkoda, zeszlas do poziomu k 52
          ktory tez tej eoznicy nie widzial?
          To przykre zawsze Cie mialam za osobe ktora pewne roznice widzi.
          • miltonia Re: Errata 16.01.05, 16:26
            No tak Gini, cala Ty. ;) Mnie sie przydazylo pomylic nicki, tylko dlatego, ze
            podobne, a Ty zaraz wyciagnelas daleko idace wnioski tudziesz dokonalas oceny i
            demaskacji mojej osoby. Nostalgia tutaj mnie dopadla, bo to i tak nic w
            porownaniu z Twoimi dyskusjami z Danka. Co Danka se taume jakas przypomniala,
            to jej mowilas, ze by d... nie zawracala, bo byl glod na Ukrainie. Mnie zawszec
            sie podobala sila Twoich argumentow i ich adekwatosc, Gini.
            • gini Re: Errata 16.01.05, 20:00
              miltonia napisała:

              > No tak Gini, cala Ty. ;) Mnie sie przydazylo pomylic nicki, tylko dlatego, ze
              > podobne, a Ty zaraz wyciagnelas daleko idace wnioski tudziesz dokonalas oceny
              i
              >
              > demaskacji mojej osoby. Nostalgia tutaj mnie dopadla, bo to i tak nic w
              > porownaniu z Twoimi dyskusjami z Danka. Co Danka se taume jakas przypomniala,
              > to jej mowilas, ze by d... nie zawracala, bo byl glod na Ukrainie. Mnie
              zawszec
              >
              > sie podobala sila Twoich argumentow i ich adekwatosc, Gini.




              Wiadomo, Miltonio, ze glod na Ukrainie nie jest adekwatny do Holocaustu.
              W koncu z glodu umarlo kilka milionow Ukraincow, wiec o co kopie kruszyc.
              To byli tylko Ukraincy .Nawet wielki filoeof Sartre tego nie zauwazyl, wiec o
              czym mowa.
                  • gini Trauma 17.01.05, 00:27
                    Jestem Polka i mam traume, na dodatek mam meza Belga z trauma tez.
                    Jednego dnia V2 walnelo w jedno kino w Antwerpi, zginelo 600 osob i on ma
                    traume.Nie bylo go na swiecie to fakt, ale wie o tym i jest straumlatyzowany,
                    jak mu tlumacze jak komu dobremu, ze przeciez byl holocaust, to on ani w zab.
                    Bo ma traume, jak tlumacze, , ze w Warszawie zginelo 200 tysiecy ludzi w PW i
                    ze Warszawa byla doszczetnie zburzona, to on mi na to a zobacz co bylo w
                    Antwerpii, co bylo w Liege.
            • gini Re: Errata do erraty 17.01.05, 00:11
              miltonia napisała:

              > No tak Gini, cala Ty. ;) Mnie sie przydazylo pomylic nicki, tylko dlatego, ze
              > podobne, a Ty zaraz wyciagnelas daleko idace wnioski tudziesz dokonalas oceny
              i
              >
              > demaskacji mojej osoby. Nostalgia tutaj mnie dopadla, bo to i tak nic w
              > porownaniu z Twoimi dyskusjami z Danka. Co Danka se taume jakas przypomniala,
              > to jej mowilas, ze by d... nie zawracala, bo byl glod na Ukrainie. Mnie
              zawszec
              >
              > sie podobala sila Twoich argumentow i ich adekwatosc, Gini.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10846195&a=10847764
              O holocauscie wie caly swiat, i Danca na okraglo ma gebe pelna holocaustu.
              Czy Ty wiesz w ogole co to byl glod na Ukrainie?
              Czy uwazasz, ze to bylo lepsze od tego co przezywali Zydzi?
              Zydzi maja swoje muzea pomniki, itd.., a te 3 do 5 milionow, ktore zmarlo, nie
              ma nic.
              Dlatego wlasnie Danusia moze miec traume, a Ukrainka jej nie ma, bo nie ma
              publicity.

              "U naszych sasiadow bylo dwoje dzieci: Kola i Marusia, male i glodne - pisal
              autor jednego z nielicznych zachowanych dziennikow z tych lat. - Ich mama
              schowala ostatni wezelek zboza do kolyski, pod posciel Marusi. Zabrali bydlaki -
              komsomolcy. Umarl Kola, Marusia i ich tato zgasl".


              Co taka Danke, czy Ciebie obchodzi Kola czy Marusia?

              "Jak sie oblicza, w latach 1932-1933 na Ukrainie zmarlo 3-5 milionow ludzi. W
              okresie najwiekszego nasilenia kleski glodu umieralo 25 tysiecy osob dziennie.
              Historycy wspominaja o tysiacach przypadkow kanibalizmu. Zdarzalo sie, ze
              rodzice zabijali najslabsze dzieci, aby ich cialem nakarmic rodzenstwo, ktore
              mialo wieksze szanse przezycia."

              Czy bedzie jakas rocznica?Jakis marsz zywych?


              A jak znajdziesz na tym forum Ukrainke z trauma, to ja jej napisze, ze byl
              holocaust, i niech dupy nie zawraca.
        • gini Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 15:24
          Gość portalu: aniela napisał(a):

          > Gini nie moze byc aesem, gdyz nie odroznia dobra od zla. natomiast Giwi plewy
          > wiadrami calymi wyrzuca na grunt nieurodzajny, co godne jest i sprawiedliwe.
          >
          > a. lowca literowek :)

          To je dobre, trzeba jedynie ustalic co jest dobre a co zle.
      • mmpm Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 13:53

        miltonia napisała:

        > roz. Sama pogodzilam sie juz z ta strata jaka byla przyjemnosc podziwiania
        > czyjejes glupoty, chamstwa i czytania wzajemnych obelg.

        A co w tym przyjemnego? Tu trzeba współczuć, a nie się wyśmiewać.
            • miltonia Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 16:37
              > Pensjonariuszom szpitali psychiatrycznych także nie współczujesz? To przecież
              > potencjalni (albo i niekoniecznie potencjalni) pacjenci tych ośrodków.
              > I dalej nie widzę co w tym śmiesznego.

              Zalezy ktorym. Tym co sa na przyklad sierotkami Marysiami wspolczuje a tym co
              Babami Jagami, nie.
              Owszem widze smiesznosc tych, ktorzy sie we wzmiankowany sposob kompromituja.
              Akurat chamstwo, bezmyslnosc czy klotliwosc nie sa cechami kwalifikujacymi do
              psychiatrycznego leczenia. To tylko taka naturalna cecha tych, ktorzy maja
              calemu swiatu za zle.
      • perla moje intencje sa najmniej wazne w tej sprawie 16.01.05, 14:18
        tu chodzi o realnego człowieka, jej rodzinę, przyjaciół. Wyobrażasz sobie jak
        ją musi irytować ktoś najbliższej rodziny gdy prosi aby zostawiła net i nimi
        się zajęła? Jak ją to wkurza? Pomyśl jak ona musiała stracić kontrolę co kto i
        gdzie z jej otoczenia tak naprawdę robi. To wielkie nieszczęście.
        Jak jak poświęcę forum więcej niż godzine dziennie to mi się zaczyna palić w
        realu. Zaraz zaległości. Ja prawie nie czytam postów bo nie mam czasu.
        Przebiegam wzrokiem co najwyżej. I czasami cos napisze. Jak miałbym siedziec i
        czytać to co inni na tak wielkich forach piszą, to w ogóle juz na nic czasu by
        nie było.
        Najgorsze jest to, iż jej użaleznienie wykorzystywane jest.
    • giwi Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 20:24
      Dołączę tę perełkę (nomen omen) do wierszy, które o mnie piszą :-), bowiem
      szkoda by było, gdyby zacny tekst, utworzony z powodów altruistycznych
      (podkreślam, żeby ktoś przypadkiem nie pomyślał, że to chodzi o wycięty post)
      przepadł w portalowym archiwum X.
      Pozdrawiam
      • perla Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 20:34
        giwi, ja to myślę, że o Tobie zamiast wierszy piszą diagnozy.
        Pewno niezauważyłaś ale wszyscy już dawno wyszli z mieszkania. I nie mów mi
        giwi, że można pogodzić taką intensywność moderowania forum z normalnym życiem.
        Każdy wie, że nie można właśnie.
        A Twoje upajanie się nieprzychylnymi dla ciebie postami, świadczy o pociągu do
        ostrych sosów, co oznaką nietęgiego zdrowia jest.
      • pejsaty Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 21:31
        dziekujemy perle za troske. w celu odciazenia wykorzystywanej giwi powola sie
        kilku dodatkowych aesow (nowiecie rozumiecie takich mlodych i gniewnych aesow),
        ktorzy jej pomoga w moderowaniu. ewentualnie zamknie sie niektore fora, ktore
        giwi moderuje. przyjdzie tebe to wybierze ktoras z tych opcji... pozdrawiam
        serdecznie - w imieniu administracji spolecznej.
        • perla Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 21:49
          a Tobie pejsaty nie przyszło do głowy, że kapo niepotrzebni są?
          Przecież bycie kapo to dewiacja jest. Popatrz na wpis giwi. Ileż tam
          samozadowolenia z wyciętego postu jest. To wręcz szczytowanie jest.
          Ty Pejsaty też to czerwone gó.. do nicka przypiąłeś. Powiedz Pejsaty, chce Ci
          się czytać te wszystkie posty?
          • pejsaty Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 21:56
            perla napisał:

            > a Tobie pejsaty nie przyszło do głowy, że kapo niepotrzebni są?
            > Przecież bycie kapo to dewiacja jest <...>

            ciekawe jaka etykietke przypna tobie perla, jak tebe powola nowych aesow na
            forum aktualnosci lub zamknie to forum. czy "honorowy pomocnik kapo" cie
            satysfakcjonuje? :)
              • gini Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 22:02
                perla napisał:

                > widzisz Pejsaty, ja żadnej czerwonej opaski nie założę. I tym sie różnimy
                > właśnie.
                > Ale powiedz mi Pejsaty, co czuje jak wycinasz post. Podniecenie seksualne czy
                > poczucie posiadania władzy?
                >

                Ciales bez opaski to fakt.
                Powiedz Perla co czules jak wycinales ludzi?
                Podniecenie seksualne czy poczucie posiadania wladzy?
                • perla Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 22:06
                  znudzenie gini czułem właśnie. Bo jak przy wycinaniu takiego nudziarza jak
                  Hiacynt inaczej mogło być? A rozpirzanie wątków czasami to mnie nawet i bawiło.
                  A gdy nie bawiło to kradłem wątki, np. nieszczęsnemu Euromirowi.
                  • gini Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 22:12
                    perla napisał:

                    > znudzenie gini czułem właśnie. Bo jak przy wycinaniu takiego nudziarza jak
                    > Hiacynt inaczej mogło być? A rozpirzanie wątków czasami to mnie nawet i
                    bawiło.
                    >
                    > A gdy nie bawiło to kradłem wątki, np. nieszczęsnemu Euromirowi.
                    >

                    Widzisz, Ty jestes typowy aes, ja tez juz sie wszystkim znudzilam, i mnie nie
                    tna.
                    A hiacynta juz nie musza bo wyciales go Ty perelko.
                    A po co maja aesy rozpirzac watki?Maja nozyce to i tna, madrzejsze sa od
                    Ciebie, postep, panie perla, postep.
                    A jakby dac nozyce Tobie albo feldze, to mnie juz dawno nie bylo by mnie na
                    forum tym wlasnie.
                    • perla Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 22:16
                      gini, Ciebie nigdy nie wycinałem, ba! nawet takiego zamiaru nie miałem. Ale
                      jeżeli chodzi o Hiacynta to parol ludziom dałem, że go wytnę w końcu razem z
                      bandą jego. No i wyciąłem. I to tak, że do dzisiaj nie mogą pozbierać się.
                      Zawsze to kilka pacynek mniej jest.
                      Aha, gini, z tymi nożycami to nie bój się. Ja tego niewziąłbym do ręki. Brzydzę
                      się właśnie.
                      • gini Re: o ochronie socjalnej aesów jest 16.01.05, 22:28
                        perla napisał:

                        > gini, Ciebie nigdy nie wycinałem, ba! nawet takiego zamiaru nie miałem.

                        Miales, miales, tyle, ze ja odporna jestem, nie dales rady po prostu.
                        Ale
                        > jeżeli chodzi o Hiacynta to parol ludziom dałem, że go wytnę w końcu razem z
                        > bandą jego.

                        Ciekawe co to za ludzie na FA, ktorzy popieraja cenzure, czyli wycinanie.
                        Czy moge poprosic o nicki?
                        Calej bandy Ci sie wyciac nie udalo, ja zostalam jak widac.

                        No i wyciąłem. I to tak, że do dzisiaj nie mogą pozbierać się.

                        To o czym w ogole ten watek?Robiles to samo co Giwi, czepiasz sie do Niej za to
                        co robiles sam?


                        > Zawsze to kilka pacynek mniej jest.
                        > Aha, gini, z tymi nożycami to nie bój się. Ja tego niewziąłbym do ręki.
                        Brzydzę
                        >
                        > się właśnie.
                        >
                        Wiem, ze nozyce ci niepotrzebne, ty sie na narzedzia oburzasz wlasnie.
                        Przeciez tak ladnie wycinales bez nozyc wlasnie.
                        • perla ale namolna gini jesteś 16.01.05, 22:40
                          nigdy nie byłaś kwietną właśnie. Na ostatnim bitewnym wątku jeszcze się tłukłaś
                          z Carminą, jak to baby, aby pod koniec wątku w objęcia sobie paść. Czym sobie
                          zasłużyłaś na zaproszenie na banicję, wygryzając Dankę. Między nami mówiąc
                          gini, to wielkie świństwo kwietnych było, i Twoje, z Danką tak postąpić. To jej
                          się to należało a nie Tobie. Zresztą, potem kwietni chyba pożałowali, iż Cię
                          tak z ulicy jak stałaś do siebie wzieli, gdyż zacząłaś ich bluzgać po
                          miesiącach kilku. Jak to Ty gini właśnie.
                          • gini Re dwie perelki w jednej muszelce 16.01.05, 22:47
                            perla napisał:

                            > nigdy nie byłaś kwietną właśnie. Na ostatnim bitewnym wątku jeszcze się
                            tłukłaś
                            >
                            > z Carminą, jak to baby, aby pod koniec wątku w objęcia sobie paść. Czym sobie
                            > zasłużyłaś na zaproszenie na banicję, wygryzając Dankę. Między nami mówiąc
                            > gini, to wielkie świństwo kwietnych było, i Twoje, z Danką tak postąpić. To
                            jej
                            >
                            > się to należało a nie Tobie. Zresztą, potem kwietni chyba pożałowali, iż Cię
                            > tak z ulicy jak stałaś do siebie wzieli, gdyż zacząłaś ich bluzgać po
                            > miesiącach kilku. Jak to Ty gini właśnie.
                            Nie zmieniaj tematu, wkoncu, jestes za wycinaniem, czy przeciw?
                            Zdecyduj sie wlasnie.
                            Nie denerwuj sie perelka, nie bede huczec na Ciebie,skoncentruj sie troszke
                            moze Ci sie uda napisac cos po polsku, tak zeby wszyscy wiedzieli o co chodzi.

                            "zacząłaś"

                            >
                              • gini Re: Re dwie perelki w jednej muszelce 16.01.05, 22:58
                                perla napisał:

                                > gini, nie byłaś kwietną, nic z tego. Choćbys się skręcała to fakty
                                nieubłagane
                                > są.
                                > a wiesz za czym ja jestem? Za normalnościa dla giwi.
                                >
                                No dobra nie bylam kwietna, pal szesc.Co to wgCiebie normalnosc?Ciecie tych,
                                ktorych pogladow sie nie akceptuje ?
                                Przeciez Ona caly czas to robi, tyle, ze sprawniej niz Ty.
                                Nie ma zadnej roznicy miedzy Toba a Giwi, no Ona ma nozyczki, Ty nie miales,
                                ale chodzi w tej zabawie o jedno, wyciac tego, kto Ci nie pasuje.
                                Rozumiem, ze sie zloscisz, bo Tobie wyciecie Hiacynta, zajelo duzo czasu, a
                                Giwi ma lepiej, bierze nozyce, robi ciach i po zawodach.
                                  • gini Re: Re dwie perelki w jednej muszelce 16.01.05, 23:23
                                    perla napisał:

                                    > gini, walić w bęben to i małpa potrafi. Ale wyciąć siłą argumentów nie każdy
                                    > potrafi.
                                    >
                                    Ta sila argumentow, opluwanie, inwektywy obelgi , chamstwo podlosc i
                                    tyle.Gorsze to niz nozyce.
                                    Masz racje perla, kwietna nie jestem gdybym byla to juz dawno by mnie nie bylo.
                                    Jestem zla kobieta, jak to kiedys slicznie napisales.A od siebie dodam , ze
                                    bardzo zla jestem, albo jeszcze gorsza i nie zapominaj , ze mam dzis bardzo zly
                                    humor.
                                      • gini Re: Re dwie perelki w jednej muszelce 17.01.05, 00:29
                                        perla napisał:

                                        > gini napisała:
                                        >
                                        > > opluwanie, inwektywy obelgi , chamstwo podlosc i
                                        > > tyle.
                                        >
                                        > to prawda gini jest. Jestem pod wrażeniem tak celnego opisania kwietnych
                                        > właśnie.
                                        >

                                        Nie wycieli Cie?Tylko Ty ich czym sie tutaj chwalisz, krytykujac naturalnie
                                        wycinanie.
              • pejsaty Re: Propozycja 16.01.05, 23:26
                ginger_beer napisał:

                > Pejsaty, a może zmień sobie ksywke na Pyskaty?

                heh widze, ze jestes jeszcze bardziej zalosny niz myslalem. tak kolego z
                kredkami do ciebie mowie. :)
                • gini Re: Propozycja 16.01.05, 23:44
                  pejsaty napisał:

                  > ginger_beer napisał:
                  >
                  > > Pejsaty, a może zmień sobie ksywke na Pyskaty?
                  >
                  > heh widze, ze jestes jeszcze bardziej zalosny niz myslalem. tak kolego z
                  > kredkami do ciebie mowie. :)


                  Ciesze sie pejsaty, ze nie przystales na te haniebna propozycje.
                  To ja jestem w koncu pyskata belgijka, i jak bys przystal, to po porostu bys
                  mnie ograbil!!!
                  Ten co wystapil z propozycja jest wiecej niz zalosny, ja sie osmiele i napisze
                  na forum aoubuse zeby mu bana dali za to.
                  Jak ciac to ciac, nie bede sie perlic i przez rok za gosciem uganaiac!!
                  • ginger_beer Re: Propozycja 17.01.05, 01:04
                    gini napisała:

                    > Ten co wystapil z propozycja jest wiecej niz zalosny, ja sie osmiele i napisze
                    > na forum aoubuse zeby mu bana dali za to.

                    Po pierwsze nie ten tylko ta. A po drugie to mozesz mi skoczyc.
                      • ginger_beer Re: Propozycja 17.01.05, 02:31
                        A nie przyszło ci do głowy rozgarnieta koleżanko że z jednego konta moze
                        korzystac wiecej niz jedna osoba? Zwlaszcza jesli te dwie osoby mieszkaja ze
                        sobą pod jednym dachem i maja na to papier z urzedu. Czy regulamin tego
                        zabrania? Nie znalazlam tam nic na ten temat, wiec chyba nie. I to chyba nie
                        jest twoj interes czy jako Ginger pisze ja czy moj facet. Zajmij sie lepiej
                        swoim chlopem, jesli go masz. Bye.
                        • nurni Re: Propozycja 17.01.05, 03:56
                          ginger_beer napisała:

                          > A nie przyszło ci do głowy rozgarnieta koleżanko że z jednego konta moze
                          > korzystac wiecej niz jedna osoba? Zwlaszcza jesli te dwie osoby mieszkaja ze
                          > sobą pod jednym dachem i maja na to papier z urzedu. Czy regulamin tego
                          > zabrania? Nie znalazlam tam nic na ten temat, wiec chyba nie. I to chyba nie
                          > jest twoj interes czy jako Ginger pisze ja czy moj facet. Zajmij sie lepiej
                          > swoim chlopem, jesli go masz. Bye.

                          Zlodziej przylapany na swym procederze krzyczy "to nie moja reka".

                        • gini Re:Jakies nierozgarniete te osoby 17.01.05, 10:33
                          ginger_beer napisała:

                          > A nie przyszło ci do głowy rozgarnieta koleżanko że z jednego konta moze
                          > korzystac wiecej niz jedna osoba? Zwlaszcza jesli te dwie osoby mieszkaja ze
                          > sobą pod jednym dachem i maja na to papier z urzedu. Czy regulamin tego
                          > zabrania? Nie znalazlam tam nic na ten temat, wiec chyba nie. I to chyba nie
                          > jest twoj interes czy jako Ginger pisze ja czy moj facet. Zajmij sie lepiej
                          > swoim chlopem, jesli go masz. Bye.


                          Skoro nie potrafia sobie zalozyc dwoch kont.
                            • gini Re:Jakies nierozgarniete te osoby 17.01.05, 10:53
                              ginger_beer napisała:

                              > gini napisała:
                              >
                              > > Skoro nie potrafia sobie zalozyc dwoch kont.
                              >
                              > Ty pewnie tego nie zrozumiesz ale niektorzy lubia sie dzielic tym co maja.

                              A pewien pewna jestes bo nie wiel kto jest aktualnie przy klawiaturze, ze
                              wszystkim trzeba sie dzielic?
                              Tylko po co?Skoro nie trzeba, majtkami tez sie dzielicie?Macie jedne wspolne?
                • ginger_beer Re: Propozycja 17.01.05, 00:54
                  pejsaty napisał:

                  > ginger_beer napisał:
                  >
                  > > Pejsaty, a może zmień sobie ksywke na Pyskaty?
                  >
                  > heh widze, ze jestes jeszcze bardziej zalosny niz myslalem. tak kolego z
                  > kredkami do ciebie mowie. :)

                  Z kredkami? A gdzie ja pisałam coś o kredkach? Może się nie do tego wątku co
                  trzeba wpisałaś dziecinko?
    • b.pascal Re: o ochronie socjalnej aesów jest 17.01.05, 10:02
      perla napisał:

      > Przypatrzmy się giwi. giwi jest adminem społecznym na dwóch potężnych forach
      > FA, FK (każde z nich to co najmniej kilkaset postów dziennie). Dodatkowo giwi
      > ma swoje bardzo duże prywatne forum. Giwi pisze tu i na forum dla aesów. giwi
      > jako aes wycina posty bladym switem, przedpołudniem, w południe, popołudniu,
      > wieczorem, nocą.
      > To się nazywa - uzależnienie od internetu. Ja nie wiem czy to już jest jako
      > jednostka chorobowa, ale w rzeczywistości to już jest. giwi jest uzależniona.
      > Oczywiście giwi się oszukuje i pewno jest przekonana, że nie jest uzależniona
      > i może skończyć z forum kiedy zechce, a ten wątek potraktuje jako rzekomą
      > zemstę za wycięcie mi jakiegoś wpisu wczoraj. Tak zresztą twierdzi każdy
      > uzależniony a co nieprawdą jest.
      > Dodatkowo (i to jest całe nieszczęście) giwi ma poczucie misji aesowskiej i
      > tym się rozgrzesza wzgledem realu. Że posłannictwo, obowiązek, którego sie
      > podjęła, etc.
      > Tebe, oczywiście Ty powiesz, że nikogo niezmuszasz do bycia aesem, że giwi
      > jest dorosła, wie co robi, itd. Ale to nie znaczy Tebe, że masz być ślepy na
      > czyjeś uzależnienie. Bo ktoś kto non stop od wielu miesięcy siedzi na forum
      > jest uzależniony. I Ty Tebe wykorzystujesz takie uzależnienie. Ja nie
      > twierdzę, że świadomie, ale teraz już zostałeś uświadomiony. Diler narkotyków
      > też może twierdzić, że on nikogo nie zmusza, że to prywatna sprawa tych co
      > biorą.
      > Tebe, forum to tylko zabawa, ale uzależnienie od forum to nieszczęście ludzi
      > w realu. Realnych ludzi. Wykorzystywanie ludzi uzależnionych, mimo, że są
      > dorosłymi, i niby "wiedzą co robią" nie jest ok Tebe.
      > Ja myślę, że ten problem nie dotyczy tylko giwi ale ją dałem jako przykład bo
      > widzę jej frekwencję na portalu tym.
      > I myślę, że problem dotyczy nie tylko aesów. Z tym, że na uzależnieniu
      > nie-aesów nikt nie żeruje.
      > Tebe, tylko Ty jesteś w stanie pomóc giwi. Wymień ja po prostu. To przykry
      > zabieg ale uczciwy względem osoby uzależnionej właśnie.
      > Tebe możesz pomyśleć, że prowokuję, ale zastanów się - czy problemu
      > rzeczywiście nie ma?

      Nie wiem, jakie naprawdę motywy Tobą kierowały, ale wszystko albo prawie
      wszystko, co napisałaś powyżej, to prawda. Z tym, że nie licz na to, że ktoś Ci
      przyzna rację. Mnie nie licz, bo ja jestem nietypowy. Ja wiem, ze jestem
      uzależniony, ale zamierzam to jeszcze ciągnąć, bo nie ma nikogo, kto by na tym
      cierpiał oprócz mnie. A ktoś się tym powinien zajmować, bo forum nie
      wykształciło niestety mechanizmów samoregulacyjnych, które powodowałyby, że
      atmosfera tutaj byłaby znośna bez ingerencji z zewnątrz. Zresztą nie wiem, czy
      to w ogóle możliwe, żeby takie mechanizmy tu zafunkcjonowały. Wiem, wiem. To
      tłumaczenie to też symptom tej samej przypadłości. Ale trzeba sobie jakoś
      tłumaczyć to, że się w tym jeszcze tkwi. Ale weźmy taką Giwi, żeby chwilowo
      przerwać to samobiczowanie. Ona nie może odejść, bo powierzono jej bardzo
      odpowiedzialne zadanie i gdyby zdecydowała się to zrobić, postawiłaby adminów
      zawodowych w bardzo trudnej sytuacji (a nawet jeśli nie, to pewnie tak myśli).
      Trzeba byłoby znaleźć kogoś innego na jej miejsce, a trudno byłoby znaleźć
      kogoś, kto robiłby to tak dobrze, jak ona (zakładam, że ma dobrą opinię na
      górze). Ona im tego nie zrobi, bo miałaby z tego powodu poczucie winy. Miałaby
      też poczucie porażki, bo oczywiście forumowe trolle odtrąbiłyby swoje zwycięstwo
      nad nią. Słowem ma dwa bardzo mocne powody, żeby tkwić w tym nadal.
      Zmierzając do podsumowania. Problem jest, ale myślę, że prędzej podziękują mi za
      współpracę, bo napisałem o tym zakładając, że jestem jednostkowym przypadkiem,
      niż pochylą się nad problemem i zastanowią, jakie przedsięwziąć środki, żeby to
      samo nie spotkało tych młokosów (w sensie stażu), którzy dopiero w to wchodzą.
      Może rozwiązaniem byłaby kadencyjność tej funkcji. Nie wiem, może rok, może dwa,
      może trzy, ale na pewno nie więcej. Najlepiej z prawem powrotu po co najmniej
      takim samym czasie odpoczynku od nożyczek, o ile będzie taka wola obu stron.
      Takie rozwiązanie pozwoliłoby odejść niektórym bez poczucia winy i porażki i bez
      dezorganizacji pracy forum. No i w ogóle pozwoliłoby odejść. Prawda, Giwi?
      (pytanie jest retoryczne...)
      • gini Re: b.pascalu 17.01.05, 10:49
        Ona nie może odejść, bo powierzono jej bardzo
        odpowiedzialne zadanie i gdyby zdecydowała się to zrobić, postawiłaby adminów
        zawodowych w bardzo trudnej sytuacji (a nawet jeśli nie, to pewnie tak myśli).
        Trzeba byłoby znaleźć kogoś innego na jej miejsce, a trudno byłoby znaleźć
        kogoś, kto robiłby to tak dobrze, jak ona (zakładam, że ma dobrą opinię na
        górze). Ona im tego nie zrobi, bo miałaby z tego powodu poczucie winy. Miałaby
        też poczucie porażki, bo oczywiście forumowe trolle odtrąbiłyby swoje zwycięstwo
        nad nią. Słowem ma dwa bardzo mocne powody, żeby tkwić w tym nadal.
        Zmierzając do podsumowania. Problem jest, ale myślę, że prędzej podziękują mi za
        współpracę, bo napisałem o tym zakładając, że jestem jednostkowym przypadkiem,
        niż pochylą się nad problemem i zastanowią, jakie przedsięwziąć środki, żeby to
        samo nie spotkało tych młokosów (w sensie stażu), którzy dopiero w to wchodzą.
        Może rozwiązaniem byłaby kadencyjność tej funkcji. Nie wiem, może rok, może dwa,
        może trzy, ale na pewno nie więcej. Najlepiej z prawem powrotu po co najmniej
        takim samym czasie odpoczynku od nożyczek, o ile będzie taka wola obu stron.
        Takie rozwiązanie pozwoliłoby odejść niektórym bez poczucia winy i porażki i bez
        dezorganizacji pracy forum. No i w ogóle pozwoliłoby odejść. Prawda, Giwi?
        (pytanie jest retoryczne...)


        Nie rozumiem, "ona nie moze odejsc", przesadzasz chyba, czyzby giwi byla
        niewolnica?
        Sprawa druga, czy Giwi rzeczywiscie robi to dobrze, gdyby robila dobrze, nie
        byloby tylu watkow ze skargami , "gora" nie musialaby wysluchiwac tylu skarg.
        Chyba, ze Tebe bo zdaje sie, ze On tylko sie ostal jest masochista i uwielbia
        wprost jak ludzie sie ciagle skarza, obrazaja itd...
        Jezeli juz macie te swoje forum dla aesow, to moze zastanowcie sie, czy nie
        warto czegos zmienic, przypomne, ze kiedys portal sie bez aesow obywal wiec o
        jakiej dezorganizacji Ty piszesz?
        Aesi ponoc mieli zwalczac chamstwo, a co sie okazalo?Aesem zostal szkodnik,
        ktory jest chamem .Szacik byl zwyklym idiota, ktoremu nozyczki uderzyly do
        glowy.
        Jakby sobie Tebe przypomnial jak to drzewiej bywalo, bylo FOF, i raz na jakis
        czas przyszedl sobie jakis uzyszkodnik i poprosil o wyciecie tego czy owego.
        Co sie zmienilo?
        A no mamy teraz cala mase uzyszkodnikow (Maas juz nie mamy niestety okazala sie
        niepotrzebna..)ktorzy skarza sie caly czas na adminow, ktorzy tna wg zasad,
        ktorych nie ma (tu zacytowalam Tebe)
        Czy naprawde tak trudno jest cos zmienic?Czy naprawde tak trudno jest
        zrozumiec, ze bez adminow spolecznych ten portal moze istniec bo istnial, a bez
        userow raczej nie?
        To takie pytania retoryczne, co prawda mialam sie adminow juz nie czepiac, ale
        ja puch marny kobieta wietrzna istota.
        • b.pascal Re: b.pascalu 17.01.05, 11:20
          gini napisała:

          > Nie rozumiem, "ona nie moze odejsc", przesadzasz chyba, czyzby giwi byla
          > niewolnica?

          Jest niewolnicą nałogu. Nie rozumiesz tego? To bardzo dobrze. Życzę Ci, żeby tak
          zostało.

          > Sprawa druga, czy Giwi rzeczywiscie robi to dobrze, gdyby robila dobrze, nie
          > byloby tylu watkow ze skargami, "gora" nie musialaby wysluchiwac tylu skarg.

          Odpowiem tak. Nie wiem, czy to, co robi robi dobrze, czy źle, bo nie interesuje
          się jej bezpośrednią działalnością, ale skoro nadal pelni swoją funkcję, to
          chyba najlepszy dowód na to, że jej działania mają akceptację administracji
          portalu.

          > Jezeli juz macie te swoje forum dla aesow, to moze zastanowcie sie, czy nie
          > warto czegos zmienic, przypomne, ze kiedys portal sie bez aesow obywal wiec o
          > jakiej dezorganizacji Ty piszesz?

          To, co było dobre kiedyś, niekoniecznie musi być dobre teraz. Portal cały czas
          się rozrasta. W pewnym momencie wątłe siły administracji zawodowej przestały
          wystarczać i sądzę, że do sytuacji, w któej nie będzie administracji społecznej
          nie ma powrotu. Chyba, że zaczniecie płacić za dostęp do forum i z tych
          pieniędzy zatrudni się administratorów zawodowych.
          O jakiej deozrganizacji piszę? Nie mam pojęcia. Nie przypominam sobie, żebym
          używał tego słowa, ale to może skutek niedoboru snu.

          > Aesi ponoc mieli zwalczac chamstwo, a co sie okazalo?Aesem zostal szkodnik,
          > ktory jest chamem .Szacik byl zwyklym idiota, ktoremu nozyczki uderzyly do
          > glowy.

          Szkodnika nie podejmuję się oceniać. Szacika już niespecjalnie kojarzę, ale
          zdaje się, że juz odszedł, prawda? Błędy się zdarzają, są nie do uniknięcia. Ja
          też bym chciał żyć w idealnym świecie. A może nawet już nie. Ale to przychodzi z
          czasem. ;-))

          > Jakby sobie Tebe przypomnial jak to drzewiej bywalo, bylo FOF, i raz na jakis
          > czas przyszedl sobie jakis uzyszkodnik i poprosil o wyciecie tego czy owego.
          > Co sie zmienilo?

          Skala.

          > A no mamy teraz cala mase uzyszkodnikow (Maas juz nie mamy niestety okazala
          > sie niepotrzebna..)

          Każdy ma prawo odejść. Także Maas. Gdyby była niepotrzebna, to wakat nie po niej
          nie zostałby uzupełniony, a tak się stało.

          > ktorzy skarza sie caly czas na adminow, ktorzy tna wg zasad, ktorych nie ma
          > (tu zacytowalam Tebe)

          Niektórzy ze skarżenia zrobili sobie modus vivendi na tym forum.

          > Czy naprawde tak trudno jest cos zmienic?Czy naprawde tak trudno jest
          > zrozumiec, ze bez adminow spolecznych ten portal moze istniec bo istnial, a
          > bez userow raczej nie?

          Chyba wyżej wytłumaczyłem już, dlaczego nie ma powrotu do czasów, kiedy portal
          obywał się bez adminów społecznych. Chyba, że są jakieś plany w tym zakresie,
          których nie znam, bo ja zwykły aes jestem i do tego nietypowy, bo niektóre
          przypadłości tego Towarzystwa Wzajemnej Moderacji mnie również mierżą. Ale na
          tyle czuję jeszcze ten esprit de corps, żeby publicznie nie prać tutaj brudów.

          > To takie pytania retoryczne, co prawda mialam sie adminow juz nie czepiac,
          > ale ja puch marny kobieta wietrzna istota.

          A czepiaj się. Na zdrowie. Może chociaż do niektórych dotrzesz i wzbudzisz
          wątpliwości, bo to jest w tym zajęciu najgorsze (i pewnie w życiu w ogólności),
          to brak wątpliwości wobec słuszności swojego postępowania.
          • gini Re: b.pascalu 17.01.05, 11:49
            b.pascal napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > Nie rozumiem, "ona nie moze odejsc", przesadzasz chyba, czyzby giwi byla
            > > niewolnica?
            >
            > Jest niewolnicą nałogu. Nie rozumiesz tego? To bardzo dobrze. Życzę Ci, żeby
            ta
            > k
            > zostało.

            hmm nalog wycinania , fajne nie powiem.

            >
            > > Sprawa druga, czy Giwi rzeczywiscie robi to dobrze, gdyby robila dobrze,
            > nie
            > > byloby tylu watkow ze skargami, "gora" nie musialaby wysluchiwac tylu ska
            > rg.
            >
            > Odpowiem tak. Nie wiem, czy to, co robi robi dobrze, czy źle, bo nie
            interesuje
            > się jej bezpośrednią działalnością, ale skoro nadal pelni swoją funkcję, to
            > chyba najlepszy dowód na to, że jej działania mają akceptację administracji
            > portalu.


            Powaliles mnie, ciekawe ilu czlonkow administracji sie wypowiada na tym pot-
            rtalu.
            Wyuchodzi na to, ze portal zalozyli wylacznie dla siebie.

            >
            > > Jezeli juz macie te swoje forum dla aesow, to moze zastanowcie sie, czy n
            > ie
            > > warto czegos zmienic, przypomne, ze kiedys portal sie bez aesow obywal wi
            > ec o
            > > jakiej dezorganizacji Ty piszesz?
            >
            > To, co było dobre kiedyś, niekoniecznie musi być dobre teraz. Portal cały czas
            > się rozrasta. W pewnym momencie wątłe siły administracji zawodowej przestały
            > wystarczać i sądzę, że do sytuacji, w któej nie będzie administracji
            społecznej
            > nie ma powrotu.

            Ty sadzisz a ja to wiem przeciez sa ludzie, ktorzy sie musza jakos
            dowartosciowac, tak bylo zawsze, w koncu Ci z Mysiej tez byli potrzebni sobie
            samym.

            Chyba, że zaczniecie płacić za dostęp do forum i z tych
            > pieniędzy zatrudni się administratorów zawodowych.

            Czyzby jakies nowe plany?Aesow przekwalifikuje sie na zawodowyc i zacznie sie
            im placic, z mojej kasy naturalnie.
            Czy w Polsce panija upaly?Czy cos Ci sie pomerdalo, czy uwazasz ludzi za
            idiotow?Myslisz, ze sa tak glupi by placic za wyciecie tego co napisza?
            Wypijcie za bledy , Onetu, ktory wprowadzil ostra cenzure i na tym stracil.

            > O jakiej deozrganizacji piszę? Nie mam pojęcia. Nie przypominam sobie, żebym
            > używał tego słowa, ale to może skutek niedoboru snu.

            Napewno niedobor snu, o innych niedoborach wspominac nie bede ...
            >
            > > Aesi ponoc mieli zwalczac chamstwo, a co sie okazalo?Aesem zostal szkodni
            > k,
            > > ktory jest chamem .Szacik byl zwyklym idiota, ktoremu nozyczki uderzyly d
            > o
            > > glowy.
            >
            > Szkodnika nie podejmuję się oceniać. Szacika już niespecjalnie kojarzę, ale
            > zdaje się, że juz odszedł, prawda?

            A moze bys sie podjal oceny szkodnika?Czy to takie trudne?Cham zwalczajacy
            chamstwo chamstwem.
            Czy Szacik odszedl?Nie jestem tego taka pewna, w koncu odszedl nick szacik,
            alezawsze mozna zalozyc nowe konto.

            Błędy się zdarzają, są nie do uniknięcia. Ja
            > też bym chciał żyć w idealnym świecie. A może nawet już nie. Ale to
            przychodzi
            > z
            > czasem. ;-))

            Zgoda, tylko, ze jak sie wytyka gdzies bledy, to aesy tlumacza, ze maja racje i
            administracje za soba.

            >
            > > Jakby sobie Tebe przypomnial jak to drzewiej bywalo, bylo FOF, i raz na j
            > akis
            > > czas przyszedl sobie jakis uzyszkodnik i poprosil o wyciecie tego czy owe
            > go.
            > > Co sie zmienilo?
            >
            > Skala.


            Zmienila sie to fakt i o tym pisze, szkoda, ze nie zauwazyles.
            >
            > > A no mamy teraz cala mase uzyszkodnikow (Maas juz nie mamy niestety okaza
            > la
            > > sie niepotrzebna..)
            >
            > Każdy ma prawo odejść. Także Maas. Gdyby była niepotrzebna, to wakat nie po
            nie
            > j
            > nie zostałby uzupełniony, a tak się stało.

            No widzisz, Maas mogla odejscv, ale Giwi nie moze .
            Po co Agora ma placic Maas skoro za dartmo zrobi to Giwi, czy tez pascal.
            Tez bym nie placila.

            >
            > > ktorzy skarza sie caly czas na adminow, ktorzy tna wg zasad, ktorych nie
            > ma
            > > (tu zacytowalam Tebe)
            >
            > Niektórzy ze skarżenia zrobili sobie modus vivendi na tym forum.

            Odczep sie od Anielki w koncu.

            >
            > > Czy naprawde tak trudno jest cos zmienic?Czy naprawde tak trudno jest
            > > zrozumiec, ze bez adminow spolecznych ten portal moze istniec bo istnial,
            > a
            > > bez userow raczej nie?
            >
            > Chyba wyżej wytłumaczyłem już, dlaczego nie ma powrotu do czasów, kiedy portal
            > obywał się bez adminów społecznych. Chyba, że są jakieś plany w tym zakresie,
            > których nie znam, bo ja zwykły aes jestem i do tego nietypowy, bo niektóre
            > przypadłości tego Towarzystwa Wzajemnej Moderacji mnie również mierżą. Ale na
            > tyle czuję jeszcze ten esprit de corps, żeby publicznie nie prać tutaj brudów.
            >
            Trzeba troche pogadac z ludzmi, inaczej sie nie da.O jakich brudach mowisz, to
            ja nawet nie osmielam sie pomyslec, sa jakies brudy do wyprania?

            > > To takie pytania retoryczne, co prawda mialam sie adminow juz nie czepiac
            > ,
            > > ale ja puch marny kobieta wietrzna istota.
            >
            > A czepiaj się. Na zdrowie. Może chociaż do niektórych dotrzesz i wzbudzisz
            > wątpliwości, bo to jest w tym zajęciu najgorsze (i pewnie w życiu w
            ogólności),
            > to brak wątpliwości wobec słuszności swojego postępowania.
            >
            Rzucam tak sobie grochem o sciane, coz sport jak kazdy inny.
            • b.pascal Re: b.pascalu 17.01.05, 12:31
              gini napisała:

              > hmm nalog wycinania , fajne nie powiem.

              Nałóg siedzenia w Internecie. A skoro juz się siedzi, to dobrze jest mieć jakieś
              zajęcie. Najlepiej takie, które pozwoli

              > Powaliles mnie, ciekawe ilu czlonkow administracji sie wypowiada na tym pot-
              > rtalu. Wyuchodzi na to, ze portal zalozyli wylacznie dla siebie.

              Tego nie zrozumiałem, ale nie szkodzi. :-))

              > Ty sadzisz a ja to wiem przeciez sa ludzie, ktorzy sie musza jakos
              > dowartosciowac, tak bylo zawsze, w koncu Ci z Mysiej tez byli potrzebni sobie
              > samym.

              Dowartościowywanie się też gra tu na pewno jakąś rolę. Ale twierdzenie, że
              administrację społeczeą wprowadzono po to, żeby ludzi dowartościowywać, jest
              niepoważne. Zwróć też uwagę na drugą stronę medalu. Czy nie jest może tak, że ta
              sama potrzeba dowartościowania się skłania niektórych ludzi do trollowania?
              Mechanizm jest ten sam, tylko inne narzędzia.

              > Czyzby jakies nowe plany?Aesow przekwalifikuje sie na zawodowyc i zacznie sie
              > im placic, z mojej kasy naturalnie.

              Nie znam takich planów. Przedstawiłem Ci tylko mój pomysł na alternatywę dla
              sytuacji, której nie akceptujesz.

              > Czy w Polsce panija upaly?Czy cos Ci sie pomerdalo, czy uwazasz ludzi za
              > idiotow?Myslisz, ze sa tak glupi by placic za wyciecie tego co napisza?

              Nie. Ale zakładam, że kiedy ludzie za coś płacą, wtedy bardziej to cenią.
              Poteoretyzujmy. Nie sądzisz, że gdyby za założenie każdego konta trzeba było
              zapłacić np. 1 zł, to od razu większego sensu nabrałyby sankcje w rodzaju
              likwidacji konta w przypadku osób nagminnie łamiących regulamin? Wtedy ludzie
              sami zaczną się cenzurować i moze niepotrzebne było zwiekszanie stanu osobowego
              administracji zaowodwej. Oczywiście, o ile wiem, nie ma takich planów. Ale to
              nie znaczy, że kiedyś się nie pojawią. :-))

              > > Szkodnika nie podejmuję się oceniać. Szacika już niespecjalnie kojarzę, ale
              > > zdaje się, że juz odszedł, prawda?
              >
              > A moze bys sie podjal oceny szkodnika?Czy to takie trudne?Cham zwalczajacy
              > chamstwo chamstwem.

              Nie mogę się podjąć jego oceny, bo nie mam pojęcia o jego pracy. Mam
              wystarczająca ilość zajęć na własnych forach, żeby nie podglądać, jak sobie
              radzą inni.

              > Czy Szacik odszedl?Nie jestem tego taka pewna, w koncu odszedl nick szacik,
              > alezawsze mozna zalozyc nowe konto.

              A masz jakieś podstawy sądzić, że dwany szacik udziela się jako administrator
              społeczny pod innym nickiem? Z tego, co ja wiem, to nie.

              > Zgoda, tylko, ze jak sie wytyka gdzies bledy, to aesy tlumacza, ze maja racje
              > i administracje za soba.



              > Zmienila sie to fakt i o tym pisze, szkoda, ze nie zauwazyles.

              To pewnie również efekt braku snu i innych czynników, których litościwie nie
              wymieniłaś. :-))

              > No widzisz, Maas mogla odejscv, ale Giwi nie moze.

              Zaczynam wątpić w swoje zdolności komunikacyjne. Wydawało mi się, że już
              wyjaśniłem, w czy rzecz, ale skoro nie, to niech tak zostanie.

              > Po co Agora ma placic Maas skoro za dartmo zrobi to Giwi, czy tez pascal.
              > Tez bym nie placila.

              No widzisz, prawie się zrozumieliśmy. Z tym, że administracja społeczna nie
              została wprowadzona zamiast zawodowej, ale jako jej wsparcie i uzupełnienie.

              > Odczep sie od Anielki w koncu.

              ?

              > Trzeba troche pogadac z ludzmi, inaczej sie nie da.

              Oczywiście, że tak. Ale myślę, że ze wszystkimi rozmawiać nie sposób. Chyba, że
              wszystkich użytkowników chętnych do rozmowy podzielić na dwie grupy, któe będą
              rozmawiały ze sobą. Ale tak właśnie działa forum. To forum, bo doskonale
              radzicie sobie ingerencji z zewnątrz. :-)))

              > O jakich brudach mowisz, to ja nawet nie osmielam sie pomyslec, sa jakies
              > brudy do wyprania?

              Zawsze są.

              > Rzucam tak sobie grochem o sciane, coz sport jak kazdy inny.

              Rozumiem, że rozwijają się głównie mięśnie rąk i zmysł polemiczny. :-))
              • b.pascal Kurcze, znowu muszę napisać uzupełnienie... 17.01.05, 12:36
                gini napisała:

                > hmm nalog wycinania , fajne nie powiem.

                Nałóg siedzenia w Internecie. A skoro juz się siedzi, to dobrze jest mieć
                jakieś zajęcie. Najlepiej takie, które pozwoli nadać temu siedzeniu w sieci
                sens, żeby zagłuszyć poczucie winy i poczucie straty czasu.

                > > Zgoda, tylko, ze jak sie wytyka gdzies bledy, to aesy tlumacza, ze maja
                > > racje i administracje za soba.

                Mieć rację, a dowieść jej, to dwie zupełnie różne rzeczy. Racja t bardzo
                poszukiwana wartość. Każdy chce ja mieć i nie odda jej bez walki. I dotyczy to
                obu stron.
              • gini Re: b.pascalu 17.01.05, 12:46
                b.pascal napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > hmm nalog wycinania , fajne nie powiem.
                >
                > Nałóg siedzenia w Internecie. A skoro juz się siedzi, to dobrze jest mieć
                jakie
                > ś
                > zajęcie. Najlepiej takie, które pozwoli

                Na co pozwoli bo nie doczytalam, ajkos siedze nalogowo w internecie, ale siedze
                po to by pisac,

                >
                > > Powaliles mnie, ciekawe ilu czlonkow administracji sie wypowiada na tym p
                > ot-
                > > rtalu. Wyuchodzi na to, ze portal zalozyli wylacznie dla siebie.
                >
                > Tego nie zrozumiałem, ale nie szkodzi. :-))
                >
                > > Ty sadzisz a ja to wiem przeciez sa ludzie, ktorzy sie musza jakos
                > > dowartosciowac, tak bylo zawsze, w koncu Ci z Mysiej tez byli potrzebni s
                > obie
                > > samym.
                >
                > Dowartościowywanie się też gra tu na pewno jakąś rolę. Ale twierdzenie, że
                > administrację społeczeą wprowadzono po to, żeby ludzi dowartościowywać, jest
                > niepoważne. Zwróć też uwagę na drugą stronę medalu. Czy nie jest może tak, że
                t
                > a
                > sama potrzeba dowartościowania się skłania niektórych ludzi do trollowania?
                > Mechanizm jest ten sam, tylko inne narzędzia.
                >
                > > Czyzby jakies nowe plany?Aesow przekwalifikuje sie na zawodowyc i zacznie
                > sie
                > > im placic, z mojej kasy naturalnie.
                >
                > Nie znam takich planów. Przedstawiłem Ci tylko mój pomysł na alternatywę dla
                > sytuacji, której nie akceptujesz.
                >
                > > Czy w Polsce panija upaly?Czy cos Ci sie pomerdalo, czy uwazasz ludzi za
                > > idiotow?Myslisz, ze sa tak glupi by placic za wyciecie tego co napisza?
                >
                > Nie. Ale zakładam, że kiedy ludzie za coś płacą, wtedy bardziej to cenią.
                > Poteoretyzujmy. Nie sądzisz, że gdyby za założenie każdego konta trzeba było
                > zapłacić np. 1 zł, to od razu większego sensu nabrałyby sankcje w rodzaju
                > likwidacji konta w przypadku osób nagminnie łamiących regulamin? Wtedy ludzie
                > sami zaczną się cenzurować i moze niepotrzebne było zwiekszanie stanu
                osobowego
                > administracji zaowodwej. Oczywiście, o ile wiem, nie ma takich planów. Ale to
                > nie znaczy, że kiedyś się nie pojawią. :-))
                >
                > > > Szkodnika nie podejmuję się oceniać. Szacika już niespecjalnie koja
                > rzę, ale
                > > > zdaje się, że juz odszedł, prawda?
                > >
                > > A moze bys sie podjal oceny szkodnika?Czy to takie trudne?Cham zwalczajac
                > y
                > > chamstwo chamstwem.
                >
                > Nie mogę się podjąć jego oceny, bo nie mam pojęcia o jego pracy. Mam
                > wystarczająca ilość zajęć na własnych forach, żeby nie podglądać, jak sobie
                > radzą inni.
                >
                > > Czy Szacik odszedl?Nie jestem tego taka pewna, w koncu odszedl nick szaci
                > k,
                > > alezawsze mozna zalozyc nowe konto.
                >
                > A masz jakieś podstawy sądzić, że dwany szacik udziela się jako administrator
                > społeczny pod innym nickiem? Z tego, co ja wiem, to nie.
                >
                > > Zgoda, tylko, ze jak sie wytyka gdzies bledy, to aesy tlumacza, ze maja r
                > acje
                > > i administracje za soba.
                >
                >
                >
                > > Zmienila sie to fakt i o tym pisze, szkoda, ze nie zauwazyles.
                >
                > To pewnie również efekt braku snu i innych czynników, których litościwie nie
                > wymieniłaś. :-))
                >
                > > No widzisz, Maas mogla odejscv, ale Giwi nie moze.
                >
                > Zaczynam wątpić w swoje zdolności komunikacyjne. Wydawało mi się, że już
                > wyjaśniłem, w czy rzecz, ale skoro nie, to niech tak zostanie.
                >
                > > Po co Agora ma placic Maas skoro za dartmo zrobi to Giwi, czy tez pascal.
                > > Tez bym nie placila.
                >
                > No widzisz, prawie się zrozumieliśmy. Z tym, że administracja społeczna nie
                > została wprowadzona zamiast zawodowej, ale jako jej wsparcie i uzupełnienie.
                >
                > > Odczep sie od Anielki w koncu.
                >
                > ?
                >
                > > Trzeba troche pogadac z ludzmi, inaczej sie nie da.
                >
                > Oczywiście, że tak. Ale myślę, że ze wszystkimi rozmawiać nie sposób. Chyba,
                że
                > wszystkich użytkowników chętnych do rozmowy podzielić na dwie grupy, któe będą
                > rozmawiały ze sobą. Ale tak właśnie działa forum. To forum, bo doskonale
                > radzicie sobie ingerencji z zewnątrz. :-)))
                >
                > > O jakich brudach mowisz, to ja nawet nie osmielam sie pomyslec, sa jakies
                > > brudy do wyprania?
                >
                > Zawsze są.
                >
                > > Rzucam tak sobie grochem o sciane, coz sport jak kazdy inny.
                >
                > Rozumiem, że rozwijają się głównie mięśnie rąk i zmysł polemiczny. :-))
                >
                    • basia Re: gini!!!! litości!!!! 17.01.05, 14:12
                      gini napisała:
                      >
                      > To nie czytaj !!!!Nie ma obowiazku.

                      hihi, w tej sytuacji, z taką odpowiedzią, nie zdziwiłabym się gdyby jakiś męski szowinista o fazę cyklu cię nie zapytał ...;)
                      Nie tak ostro siostro!
                      • perla gini niechlujem jest 17.01.05, 14:33
                        ja wielokratnie zwaracałem gini uwagę aby uważała na formę przynajmniej, skoro
                        treść jest jaka jest.
                        Z drugiej strony trzeba gini zrozumieć. Gini na wiekszości forów pisze, i pewno
                        w kilku okienkach otwarte je ma, a więc czasu na formę brak jest.
                        • gini Re: gini sie naumiala 17.01.05, 14:52
                          perla napisał:

                          > ja wielokratnie zwaracałem gini uwagę aby uważała na formę przynajmniej,
                          skoro
                          > treść jest jaka jest.
                          > Z drugiej strony trzeba gini zrozumieć. Gini na wiekszości forów pisze, i
                          pewno
                          >
                          > w kilku okienkach otwarte je ma, a więc czasu na formę brak jest.
                          >
                          Czesto gesto wyrywaja wypowiedzi gini z kontekstu, manipuluja, wiec sobie gini
                          pisze jak jej sie chce.
                          Pisze tam gdzie mi sie podoba i nie musze otwierac sobie kilku okienek.Mam cos
                          takiego jak ulubione fora i sobie klikam perlo, Ty jeszcze na to nie wpadles.
                      • gini Re: gini!!!! litości!!!! 17.01.05, 14:49
                        basia napisała:

                        > gini napisała:
                        > >
                        > > To nie czytaj !!!!Nie ma obowiazku.
                        >
                        > hihi, w tej sytuacji, z taką odpowiedzią, nie zdziwiłabym się gdyby jakiś
                        męski
                        > szowinista o fazę cyklu cię nie zapytał ...;)
                        > Nie tak ostro siostro!

                        A kto to jest meski szowinista?Ten co nie wie jak odpowiedziec i sie pyta o
                        faze cyklu?
                      • snajper55 Re: gini!!!! litości!!!! 18.01.05, 01:29
                        basia napisała:

                        > hihi,w tej sytuacji, z taką odpowiedzią, nie zdziwiłabym się gdyby jakiś męski
                        > szowinista o fazę cyklu cię nie zapytał ...;)
                        > Nie tak ostro siostro!

                        Ona jest jednofazowa. Jeszcze nie zauważyłaś ? ;)))

                        S.
        • b.pascal I jeszcze jedno... 17.01.05, 11:32
          gini napisała:

          > Jezeli juz macie te swoje forum dla aesow, to moze zastanowcie sie, czy nie
          > warto czegos zmienic,
          > (...)
          > Czy naprawde tak trudno jest cos zmienic?

          Znasz takie pojęcie, jak syndrom oblężonej twierdzy? Jego objawy są Jeśli nie,
          to zainteresuj się tym. Wydaje mi się, że to klucz do zrozumienia sytuacji, choć
          może nie wszystko tłumaczy. Niestety, oznacza to też, że te same osoby, które
          domagają się zmian, poniekąd same te zmiany uniemożliwiają.
          • Gość: jacek#jw Re: I jeszcze jedno... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 11:59
            b.pascal napisał:

            Niestety, oznacza to też, że te same osoby, które
            > domagają się zmian, poniekąd same te zmiany uniemożliwiają.

            Co w ten sposób chcesz powiedzieć? Wydaje się, że mimo wszystko ci co domagają
            się zmian są otwarci na różnego rodzaju propozycje, w przeciwieństwie do tych
            za murami.

            Pozdr / Jacek
    • messja 102 17.01.05, 20:30
      noco?

      ucze sie od "godnych" nickow, na ktorych watkach mozna sie "wypowiedziec" bez
      posadzenia o li tylko podnoszenie watku.
    • perla Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 00:30
      nikt mi racji nie przyzna. Tylko on z grona aesów był w stanie wypowiedzieć
      się. A gdzie inni? Gdzie Kropka (3 fora moderuje) jest?
      Giwi napisała, że post do kolekcji sobie wklei. A może by pomyślała o swoim
      realu? I reszta też.
      Co dla was ważniejsze jest? Wycięcie postu Perły na przykład, czy wasza/wasz
      żona/mąż, dzieci, praca zawodowa, nieprzeczytana książka, nieobejrzany film,
      spacer, piwo z przyjaciółmi?
      Zobaczcie gdzie wy jesteście. Wy nie jesteście w bibliotece aby wyszukać
      perełki literatury celem przeżycia doznań estetycznych i duchowych. Wy
      niuchacie czy ktoś nie zaklął, etc. A jak tego nie ma to wycinacie posty, które
      wam się wydają, że takie są. Bo wydaje się wam, że macie ważne zadanie.
      Ale żeby to robić to trzeba czytać, czytać, czytać, wciąż czytać.
      Jak was kiedyś kopnie mąż, córka w wieku 14 lat w ciążę zajdzie, syn na
      odwykowni skończy, szef z pracy na zbity pysk wywali, to wtedy pewno
      powiecie: "Co prawda mąż z inną jest, moje dziecko urodzi dziecko, syn
      skończonym narkomanem jest, pracy nie mam, ale i tak opłacało się. Bo od tego
      wszystkiego ważniejsze wycięcie postów Perły było".
      I tak skończycie właśnie. Bo forum w takim natężeniu i normalny real wykluczają
      się.
      Uśmiechacie się? To zobaczycie niebawem w waszym realu co stanie się. NIKT nie
      wytrzyma współmałżonka ciągle siedzącego w necie. A jak wytrzymuje to znaczy,
      że już ta inna jest. ZADNE DZIECKO NIE BĘDZIE SZANOWAC RODZICA CIĄGLE
      SIEDZĄCEGO W NECIE. Już straciliście 50% autorytetu rodzicielskiego. Pozostało
      wam jeszcze 50% do przehandlowania. Przyjaciół już nie macie. Piszę nieprawdę?
      To popatrzcie wokół siebie. Nawet jak rozmawiacie z przyjacielem przez telefon
      to czytacie forum. Myślicie, że on tego nie wie? Nawet jak nie wie to czuje się
      lekceważony. Bo tak naprawdę zlekceważyliście życie swoje i swoich najbliższych
      aby czytać co do wycięcia jest.
      • tebe Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 10:31
        Bo są dwie sprawy. Twoja troska o Giwi, którą pozostawię bez komentarza, bo
        każdy jest własnym kowalem. Poza tym nie można rozciągać wyobrażenia na
        sytuację dowolnie wybranej osoby bo akurat tak nam pasuje.

        Druga rzecz to właściwy problem - ten z postu powyżej. To głos rozsądny,
        dzięki za naukę. Jednak zdaje się, że można go odnieść nie tylko do wybranej
        grupy (nawej gdy to wygodne), tylko do wszystkich, którzy zapadli na netoholizm.

        To nie udawajmy, że to o aesach właśnie.

        Pozdrawiam
        • aniela Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 10:43
          wlasnie. bo taka ja np to bardziej niz aesowskiej prywatnosci ciekawa jestem
          spraw tych, co w pien kwietnych jakichs krwawych badz nie wycinaja slowem zlym
          podobno. i jaki walki te wiatraczne wplyw maja na ich reallne samopoczucie, na
          kontakty z Przyjaciolmi , satysfakcję z pracy oraz pozycie malzenskie. jak sie
          im w zyciu uklada, niech poloza sie na kozetce, otworza przed nami i opowiedza.
          bo mnie martwi ich zmartwienie losem cudzym.
          • jureek Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 10:52
            Anielu, nie zauważyłaś, że otworzył się i opowiedział?
            "Jak jak poświęcę forum więcej niż godzine dziennie to mi się zaczyna palić w
            realu. Zaraz zaległości. Ja prawie nie czytam postów bo nie mam czasu.
            Przebiegam wzrokiem co najwyżej. I czasami cos napisze. Jak miałbym siedziec i
            czytać to co inni na tak wielkich forach piszą, to w ogóle juz na nic czasu by
            nie było."
            Jura
            • fdj Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 10:58
              Ja zaś dodatkowo w takim razie jestem ciekaw, jak można widzieć/kontrolować
              czyjąś rzekomo ogromną frekwencję czasową na forum tym, samemu sugerując, że z
              rzadka podobno poświęca się forum owemu więcej niż godzinę dziennie właśnie.

              PS
              Aniela, widzę, że "Kocioł" Ci już odpuścił ;-)
              • jureek Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 11:28
                Jak się jest informatykiem, to można sobie bez większych problemów stworzyć
                programik, który będzie monitorował czyjąś aktywność na forum.
                A żeby zdać sobie sprawę ile czasu może zająć czytanie wszystkich nowo
                pojawiających się postów na tak aktywnych forach jak FA czy FK, to ani
                informatykiem nie trzeba być, wystarczy trochę wyobraźni. Nie sugerujesz chyba,
                że aesi wycinają posty bez ich przeczytania?
                Jura

                • perla Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 11:36
                  Jurku, to nawet nie chodzi o napisanie specjalnego programu. Przełączam sobie
                  od czasu do czasu okienka i widzę. Rano był wątek i juz nie ma. W południe był,
                  i nie ma, wieczorem był, nie ma, itd. To wystarczy aby wiedzieć co giwi w realu
                  robi tak naprawdę.
                  • miriamfirst_ Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 12:03
                    Ja nie rozumiem poruszonych tu problemów;
                    Jakieś tragedie życiowe z okazji pisania na forum?! Chyba każdy ma własne sito
                    zdrowego rozsądku, przez które potrafi przesiać własne zachowanie, "niezdrowe
                    inklinacje", nie wiem, "natręctwa" w chęci pisywania na forum?! - i nie jest
                    skłonny popaść w uzależnienie o jakim się tu wspomina.

                    Wyobraźmy sobie, że ktoś pisuje na forum, jest to jedna z form komunikacji,
                    która kogoś ciekawi, czasami nie wejdzie na forum tydzień, dwa, czasem miesiąc,
                    i dłużej, bo nie czuje potrzeby, a czasami sobie pogwarzy geściej - i cóż w
                    tym "chorobowego"?!

                    Pozdrawiam bez uzależnien

                    Miriam
                    • jureek Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 12:17
                      Widzisz, Miriam, z tego, że istnieją osoby piszące na forum, a nieuzależnione od
                      tego pisania, nie wynika wcale, że niebezpieczeństwo takiego uzależnienia w
                      ogóle nie istnieje. To tak jak z alkoholem, wielu pije go, ale nie każdy staje
                      się alkoholikiem.
                      Pozdrawiam
                      Jura
                          • jureek Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 15:21
                            miriamfirst_ napisała:

                            > Pozdrawiam przestraszonych:)

                            Za pozdrowienia dziękuję, bo rzeczywiście przeraziłem się, gdy zainspirowany
                            postem Jenisieja sprawdziłem, ile też postów napisałem w ostatnim roku na forum.
                            1276! A już myślałem, że udało mi się ograniczyć pisanie.
                            Wydaje mi się, na podstawie obserwacji Twojej forumowej aktywności, że Ty
                            zagrożona nałogiem nie jesteś, dlatego możesz sobie pozwolić na lekceważenie
                            tego niebezpieczeństwa.
                            Pozdrawiam
                            Jura
                              • gini Re: to pikuś, lepiej popatrz na wynik gini właśni 18.01.05, 15:39
                                perla napisał:

                                > razem z drugim jej nickiem "flamandka" - 9002 posty.
                                > Do tego dolicz kilka for ukrytych gdzie gini jest.
                                >

                                Dolicz jeszcze czytanie wyszukiwanie itd...aha jeszcze dolicz chodzenie z Tebe
                                na piwo.Tyle, ze za piwo placi Tebe, czyli Pospieszalski, wiadomo tylko, ze
                                dwadziescia minut od muzeum Rubensa,ktore znajduje sie w Antwerpii, a ja mam
                                dojsc na piechote tam z Brukseli.
                                Poczytaj jeszcze perla kretyna i zacytuj co to ja jeszcze robie z adminami...
                                Czy naprawde nie masz nic lepszgo do roboty?

                                A
                              • jureek już Ty mnie nie pocieszaj... 18.01.05, 15:52
                                ... bo sam wiesz najlepiej, że tu nie liczby bezwzględne najważniejsze są.
                                Przeraziłem się, bo statystyka pokazała mi, że samooszukiwałem się. Myślałem, że
                                w ostatnim czasie ograniczyłem swoje pisanie (a właściwie zastąpiłem innym
                                nałogiem - scrabble online), a tu takie liczby: 2003 - 1045, 2004 - 1276. No i
                                to myślenie w kościele o forum dało mi do myślenia, teraz tak już nie mam, ale
                                jeszcze 2 lata temu bywało, że słuchałem Ewangelii i myślałem sobie "Tak, ten
                                cytat z Mateusza to byłby świetny argument na forum".
                                Pozdrawiam
                                Jura
                  • zniwiarka Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 13:12
                    a co Ciebie obchodzi, co giwi robi w realu? Jesteś jej mężem, bratem, swatem?
                    Czy martwisz się jej grypą albo reumatyzmem? Czy musisz za nią spełniac jej
                    obowiązki domowe, gotować obiady albo trzepać dywany? Płacisz za nią za
                    internet? Kupiłeś jej komputer?
                    Gdybyś napisał ten wątek ogólnie, jako temat - problem netoholizmu, to byłoby w
                    porządku. Sama chętnie bym podyskutowała. Ale przyczepiasz się personalnie do
                    kogoś z fałszywą troską tylko dlatego, że jest aesem.
                    Wycina cię, czy o co chodzi?
                • fdj Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 12:21
                  No ale Jureek - założenie z góry błedne było i właściwie cały czas jest. Czy
                  raczej - nie do końca trafne jest.
                  Założenie jest bowiem takie, że Giwi samojedna wszystko na FA, FK i prywatnym
                  swoim czyta i moderuje. Tymczasem na forum tym tutaj (FoM) już kilkakrotnie
                  sami admini przyznawali się, że to oni coś z FA czy FK wycięli właśnie (gdy
                  ktoś przychodził z pretensjami do Giwi za to). A na swoim prywatnym też może
                  dodatkowo dać komuś innemu uprawnienia do "opieki", o czym piszący tamże
                  wiedzieć wcale nie muszą.
                  Dlatego zarzucanie Giwi "netoholizmu" na tej właśnie bazie mylne jest. Bo nie
                  tylko ona opiekuje się wzmiankowanymi forami właśnie.

                  Ponadto na pytanie Anieli wyciągnąłeś tylko mały fragment z postu autora wątku
                  o nim samym. Ja mam raczej wrażenie, że on pisząc bezosobowo (lub o Giwi) o
                  tych wszystkich żonach/dzieciach/przyjaciołach i historiach z nimi związanych,
                  robi projekcję własnych przeżyć i doświadczeń właśnie.
                  • gini Re: Pascal rację miał pisząc, że 18.01.05, 12:35
                    fdj napisał:

                    > No ale Jureek - założenie z góry błedne było i właściwie cały czas jest. Czy
                    > raczej - nie do końca trafne jest.
                    > Założenie jest bowiem takie, że Giwi samojedna wszystko na FA, FK i prywatnym
                    > swoim czyta i moderuje.

                    No wlasnie?Wiec zalozenie jest falszywe, i rzeczywiscie sama Giwi rady nie da.
                    Giwi firmuje tnie ktos inny, czyli nas troszeczke oszukuja.


                    Tymczasem na forum tym tutaj (FoM) już kilkakrotnie
                    > sami admini przyznawali się, że to oni coś z FA czy FK wycięli właśnie (gdy
                    > ktoś przychodził z pretensjami do Giwi za to). A na swoim prywatnym też może
                    > dodatkowo dać komuś innemu uprawnienia do "opieki", o czym piszący tamże
                    > wiedzieć wcale nie muszą.

                    Tyle, ze nad FA i Fk wisi cos takiego, ze te forum moderuje giwi czy sie tam
                    nil opiekujen i wszystko wtedyspada na jej glowe.

                    > Dlatego zarzucanie Giwi "netoholizmu" na tej właśnie bazie mylne jest. Bo nie
                    > tylko ona opiekuje się wzmiankowanymi forami właśnie.

                    Patrz zalapales, a juz stracilam wiare , ze kto kolwiek zalapie.
                    >
                    > Ponadto na pytanie Anieli wyciągnąłeś tylko mały fragment z postu autora
                    wątku
                    > o nim samym. Ja mam raczej wrażenie, że on pisząc bezosobowo (lub o Giwi) o
                    > tych wszystkich żonach/dzieciach/przyjaciołach i historiach z nimi
                    związanych,
                    > robi projekcję własnych przeżyć i doświadczeń właśnie.
              • jenisiej Ja o kotle właśnie;) 18.01.05, 12:41
                fdj napisał:

                > Ja zaś dodatkowo w takim razie jestem ciekaw, jak można widzieć/kontrolować
                > czyjąś rzekomo ogromną frekwencję czasową na forum tym, samemu sugerując, że
                > z rzadka podobno poświęca się forum owemu więcej niż godzinę dziennie właśnie.
                >
                > PS
                > Aniela, widzę, że "Kocioł" Ci już odpuścił ;-)

                Dane za 2004-2005:
                perla 1627
                fdj 2438

                Przyganiał kocioł, hihi.

                Pozdrawiam wątek
                  • jenisiej Re: Ja o kotle właśnie;) 18.01.05, 13:01
                    fdj napisał:

                    > Wrong ;-)
                    > To nie ten "Kocioł" ;-) Ważne, że Aniela wie, o co chodziło ;-)

                    Przeca wiem, że nie ten. Obrażasz moją inteligencję, ale Ci wybaczam,
                    bo nie wiesz, co czynisz:)
                • perla statystyka bezwględna jest 18.01.05, 12:54
                  średnio na napisanie i wysłanie postu potrzeba pięć minut. Na czytanie postów
                  innych potrzeba trzy razy więcej czasu, i to wersja optymistyczna jest.
                  Proste przeliczenia i już mamy wyniki.
                  Ja przesiedziałem w zesłym roku na forum 22,5 dni, bez jedzenia i spania, a
                  także bez innych jakże ważnych czynności życiowych.
                  fdj przesiedział (jego pacynek nie liczę) 33 dni non stop na forum. No, chyba
                  że nocnik przy kompie ma, to wyniki trochę bardziej dla niego optymistyczne
                  mogą być.
                  • fdj Re: statystyka bezwględna jest 18.01.05, 13:30
                    Znów błędne założenia przyjmujesz. Bo niby skąd te 5 minut na posta? Na
                    podstawie jakich badań? Nawet średnio niekoniecznie tak wyjść musi właśnie.
                    Pisz za siebie, mi to zajmuje mniej czasu, a i moje posty mogą być np. krótsze,
                    niż Twoje (tak tak - wiem: "nie zawierają takiej głębi wzniosłych przemyśleń").
                    Czytać też mogę krótsze posty, niż te z FA ;-P Dlatego wynik "1000" postów u
                    jednego, może w rzeczywistości zająć więcej czasu, niż "2000" u innego ;-)

                    Ponadto Jeni podał wyniki 2004 dla nicka "perla". Nie zapominajmy, że był
                    jeszcze w 2004 w tej samej osobie nick "perla_" oraz "Gość portalu: Perła" jako
                    niezalogowany ;-)
                    A zobaczmy może na rok 2003?
                    perla_ 1280 (a jako niezalogowany "Perła" jeszcze więcej)
                    fdj 480
                    A może na jeszcze wcześniejsz lata? To dopiero "bezwzględna statystyka" jest ;-)
                    Ja miałem jeden "taki rok". I już raczej "takich" mieć więcej nie będę.

                    Ja mogę mieć nocnik przy kompie? A niech Ci nawet będzie. No ale to podobno
                    Ty "z laptopem chodzisz wszędzie". Pewnie do sławojki także ;-)
                    • perla Re: statystyka bezwględna jest 18.01.05, 13:38
                      no widzisz fidjoto, Ty chcesz dyskutować ze statystyką zwracając uwage
                      nakwestie techniczne, że niby szybciej od innych piszesz, i posty krótsze, i
                      czytasz tylko te chude, etc.
                      Prawda zabolała, która pokazała jaki fidjota z Ciebie jest?
                      Uszy do góry! Twoja skrucha i deklaracja poprawy to juz coś jest.
                      • fdj Re: statystyka bezwględna jest 18.01.05, 13:57
                        No widzisz Perełka - próbujesz trywializować, bo wiesz, że prawdę napisałem. Bo
                        statystyka nie taka prosta jest jak i się wydaje, a Twoje założenia
                        bezpodstawne (a przez to fałszywe) były. A gdy Cię naprostowałem - to zabolało
                        tak bardzo, że próbujesz mnie "fidjotą" obrażać. Znaczy się miałem rację i nie
                        możesz tego znieść.
                        Ale głowa do góry. Wszak spędzasz na forum z rzadka tylko godzinę dziennie.
                        Masz życie w realu, więc jakoś to zniesiesz.
                        Ja też się do reala oddalam, żyć zgodnie z Twym troskliwym (jak ktoś może w to
                        wątpić w ogóle Anielo ;-D) o innych forumowiczów życiem.
                        Zostawiam Ci (lub poplecznikom Twoim) ostatnie słowo, które zapewne bedzie
                        równie pokojowe, przepełnione troską i życzliwością do forumowicza-bliźniego.
                        Miłego dnia Perełka. Uśmiechnij się, wszak świat jest piękny.
                    • jenisiej FDJ, nie manipuluj statystyką! 18.01.05, 13:51
                      fdj napisał:

                      > Ponadto Jeni podał wyniki 2004 dla nicka "perla". Nie zapominajmy, że był
                      > jeszcze w 2004 w tej samej osobie nick "perla_" oraz "Gość portalu: Perła"
                      > jako niezalogowany ;-)

                      Niezalogowane są wliczone, ogonki wcześniej skasowali. Wynik Perły jest nawet
                      zawyżony - jakaś głupia ta wyszukiwarka, np. "Perl dżem" wywaliła. Twój wynik
                      chyba uczciwy - gratulacje!

                      > A zobaczmy może na rok 2003?
                      > perla_ 1280 (a jako niezalogowany "Perła" jeszcze więcej)
                      > fdj 480
                      > A może na jeszcze wcześniejsz lata? To dopiero "bezwzględna statystyka" ?
                      > jest ;-)

                      Przeca mówił, że się mu zmieniło. Wszyscy to widzą.

                      > Ja miałem jeden "taki rok". I już raczej "takich" mieć więcej nie będę.

                      Na odwyk idziesz? Trzymam kciuki!
                      • fdj Re: FDJ, nie manipuluj statystyką! 18.01.05, 14:00
                        Ale wśród niezalogowanych "Pereł" oprócz "Pearl dżemu" występuje też "Perła". W
                        dużych ilościach.

                        jenisiej napisał:

                        > Na odwyk idziesz? Trzymam kciuki!

                        E nie, nie muszę. Samo mi się już "zmniejszyło" przebywanie na forum.
                        Zwyczajnie już mnie to tak nie bawi, jak kiedyś. Ale dzięki.
                        Tobie również wszystkiego dobrego!
          • perla Anielu, do Ciebie jest 18.01.05, 11:26
            ależ Anielu, myślisz, że ja nie znam z autopsji części tych problemów?
            Doskonale znam. I dlatego, że znam współczuję tym, którzy temu ulegają. Moje
            absurdalne zaangażowanie w wojny kwietne spowodowało nie wykonanie dwóch dużych
            kontraktów. To, że moja sytuacja materialna jest teraz bardzo dobra wynika z
            faktu, iż miałem cholernie dużo szczęścia na rynku. Bardzo dużo. Ale to tylko
            fart był, a innym nie radzę na farta liczyć. Moja praca wymaga posiadania
            wyobraźni przestrzennej, i wyobraźni w ogóle. I potrafię wyobrazić sobie, że
            gdybym nie miał tak olbrzymiego farta to jak bym teraz materialnie stał. Ale
            jak piszę, to tylko olbrzymie szczęście było. I mam wyobraźnię na tyle aby zdać
            sobie sprawę w jakim niebezpieczeństwie moje finanse były.
            Komputer jest moim jedynym narzędziem pracy, mogę się z laptopem przemieszczać
            gdzie chcę i zarabiać. Mało kto tak ma. Nie liczyłbym więc na farta na miejscu
            innych. Ale głównie jestem w domu i mam włączony non stop komputer bo piszę
            (ale nie na forum oczywiście, tylko to są zajęcia właściwe) i czekam na
            telefon. Forum też mam otwarte, z tym, że ja teraz już potrafię wartościować co
            ważne jest, gdyż kiedyś znalazłem się na krawędzi. Nie ma teraz możliwości aby
            jakaś sprawa na forum oderwała mnie od najmniejszej sprawy zawodowej. Ale skoro
            tak to dla forum mam mało czasu, a co za tym idzie, mniej piszę a bardzo rzadko
            czytam posty, raczej przebiegam wzrokiem.
            Jeszcze raz - mam szczęście nieprawdopodobnie łatwego zarabiania pieniędzy. Nie
            wychodząc z domu jestem w stanie do 12 w południe zarobić 1-2 tys. zł na rękę,
            a czasami i więcej. I tylko to mi pozwoliło wyjść z opresji. Ale kto ma takie
            możliwości łatwego zarabiania? Gdybym miał pracę normalną, codzienne wczesne
            wstawanie, stałe godziny biurowe, etc. to bym miał teraz komornika na głowie.
            Bo forum angażuje nie tylko czas ale i psychikę. Ciągle się o tym myśli, co kto
            napisał, co odpowiedzieć, etc. Niektórzy nawet w kościele o forum myślą.
            Koledzy drażnią bo nie należą do tego wirtualnego świata. I oni to wyczuwają i
            się traci prawdziwe przyjaźnie. I zastępuje się realne przyjaźnie wirtualnymi.
            A przecież te wirtualne przyjaźnie to wielka lipa jest. Dużo ludzi się poznalo
            w realu i potem skłóciło w realu właśnie. Bo nikt już w realu nie potrafi
            funkcjonować normalnie. Potrafią tylko pisać posty. Nawet jak się spotkają w
            realu to biegną do kompa aby pisać razem. To choroba jest.
            Z aesami większy problem jest. Oni się tym zajęciem rozgrzeszają, co podwójnie
            niebezpieczne jest.
            • aniela Re: Anielu, do Ciebie jest 18.01.05, 11:35
              i zabraklo Ci tej wyobrazni wielkiej by wymyslec, ze ktos moze miec zwyczajnie
              czas by go na forum spedzic? oraz ze, inaczej niz Tobie moze, przyjaznie
              wirtualne mu sie na realne przelozyly, gdyz mial farta byc moze, olbrzymie
              szczescie byc moze?

              i ze niektore z czytajacych uradowal Twoj watek, ze o Giwi jest a nie o
              problemie? to najlatwiej bylo sobie wyobrazic akurat.
              • perla Re: Anielu, do Ciebie jest 18.01.05, 11:42
                Posłuchaj, oczywiście, że niektórzy tak mają jak piszesz. Ale nie mów mi, że
                wszyscy aesi to ludzie, którzy mogą poświęcić czas na aesowanie bez ruiny życia
                swego. Akurat odwrotnie jest, mało który może sobie tak naprawde na to
                pozwolić. Giwi akurat nie jest anonimowa, jest znana w realu. Tak jak większość
                z nas właśnie.
                To naprawdę nieważne jakie ja miałem intencje. Ważny problem jest, który przy
                okazji tego wątku poruszony został.
                Ty myślisz, że to żarty są? To realne życie ludzi, ale pal ich licho. Gorzej,
                że cierpi życie ludzi, którzy nigdy nie napisali nic na forum tym.