chyba was admini/dyzurni czy tez inne

01.06.05, 13:19
sprztaczki pogielo zeby usuwac merytoryczne watki odnoszace sie interpretacji
slow wielce szanownych adminow. przypomne zas, ze dla kontrasu nie
przeszkadaly wam nigdy watki anielujace typu "gdzie messja", ktore nie tylko
grzeszyly bledami gramatycznymi, ale byly tez mocno prowokacyjne. a moze o to
chodzi, by tylko smiecic na tym forum?

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=24617020&a=24617020
    • bartoszcze Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 13:21
      I bardzo merytorycznie ontarian pominął ten fragment wypowiedzi jabbura, w
      którym stało: "Nie spamuj" :))))
      • messja Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 13:29
        bartoszcze napisał(a):

        > I bardzo merytorycznie ontarian pominął ten fragment wypowiedzi jabbura, w
        > którym stało: "Nie spamuj" :))))
        >

        nie pominal, a wrecz przeciwnie: do tej czesci postu najbardziej sie odniosl.
        zapytal czy slowa jabbura mozna zrozumiec tak, ze ontarian moze jednak
        spamowac, jesli robi to w wolnym czasie.
        • messja ps. 01.06.05, 13:33
          > bartoszcze napisał(a):
          >
          > > I bardzo merytorycznie ontarian pominął ten fragment wypowiedzi jabbura,
          > w
          > > którym stało: "Nie spamuj" :))))



          poza tym zwroc uwage, ze jabbur tylko zartowal [az 4x))))]wiec ontarian nawet
          gdyby pominal te czesc wypowiedzi jabbura nie stracilby na meryorycznosci -
          wrecz przeciwnie.
          • bartoszcze Re: ps. 01.06.05, 13:39
            Ejże.
            Cały post jabbura:
            "Nie atakuj i nie obrażaj - każdy ma prawo robić
            co chce w wolnym czasie - nic nam do tego
            Udokumentowane zarzuty zgłoś do forum.abuse
            I nie spamuj :)"
            Ontarian odniósł się do tylko pierwszych dwóch linijek, pomijając wyraźnie
            skierowaną do niego czwartą.
            A uśmiech jabbura był pojedynczy:))
            • ontarian Re: ps. 01.06.05, 13:46
              bartoszcze napisał(a):

              > Ontarian odniósł się do tylko pierwszych dwóch linijek,
              wyjasnienie juz napisalem

              > pomijając wyraźnie skierowaną do niego czwartą.
              post nie byl do mnie skierowany
              wiec i czwarta linijka tez nie byla do mnie

              > A uśmiech jabbura był pojedynczy:))
              byl krzywy i raczej jak grymas wygladal
              • messja Re: ps. 01.06.05, 13:54
                ontarian napisał:

                > bartoszcze napisał(a):
                >
                > > Ontarian odniósł się do tylko pierwszych dwóch linijek,
                > wyjasnienie juz napisalem
                >
                > > pomijając wyraźnie skierowaną do niego czwartą.
                > post nie byl do mnie skierowany

                a to juz wogole zmienia postac rzeczy. odwoluje wszelkie poprednie tlumaczenia:
                ontarian faktycznie nie musial sie odnosic do zdania, ktore nie bylo do niego
                skierowane, a wrecz przeciwnie. konkludujac bartoszcze podszedl do problemu
                zupelnie od niewlasciwej strony, chociaz intencje mial zapewne dobre (czytaj
                politycznie poprawne).
            • messja Re: ps. 01.06.05, 13:49
              bartoszcze napisał(a):

              > Ejże.
              > Cały post jabbura:
              > "Nie atakuj i nie obrażaj - każdy ma prawo robić
              > co chce w wolnym czasie - nic nam do tego
              > Udokumentowane zarzuty zgłoś do forum.abuse
              > I nie spamuj :)"
              > Ontarian odniósł się do tylko pierwszych dwóch linijek,

              a nawet gdyby tak bylo ( a nie bylo bo ontarian wyraznie odniosl sie do
              zdania "i nie spamuj" pytajac czy jednak moze spamowac w wolnym czasie) to
              wcale nie znaczy, ze jego post nie byl merytoryczny. nie musimy cytowac calych
              postow adwersarzy, a czasami wrecz mocno nam sie to odradza. ontarian nawet
              gdyby odniosl sie do 2 pierwszych linijek nie zmienilby tresci postu jabbura
              ani nie wyrwalby ich z kontekstu.

              pomijając wyraźnie
              > skierowaną do niego czwartą.

              wrecz przeciwnie - patrz wyzej.

              > A uśmiech jabbura był pojedynczy:))
              >

              w takim razie ty zle zacytowales, co nie zmienia faktu, ze jabbur sie jednak
              usmiechal. nie pokazywal tylko 8-ek.
              • bartoszcze Re: ps. 01.06.05, 13:56
                Przyjmując, że ontarian próbował się doszukać w wypowiedzi jabbura sprzeczności
                ("z jednej strony - róbta co chceta, a z drugiej - nie spamuj") to można
                przyjąć, że się do posta odnosił w całości. Ale zacytował jedynie fragment,
                stąd można było uznać, że resztę pominął.
                Czy post był zatem merytoryczny? Może i był, chociaż niewątpliwie powierzchowny
                bardzo, bo odrywał się od kontekstu, czyli wypowiedzi, na którą jabbur
                odpowiadał. Wszak w Biblii też napisane jest "nie ma Boga":))
                A mój cytat skończył się przed uśmiechem:), buźka była moim własnym dodatkiem
                (sprawdź cudzysłowy).
                • messja Re: ps. 01.06.05, 14:50
                  bartoszcze napisał(a):

                  > Przyjmując, że ontarian próbował się doszukać w wypowiedzi jabbura
                  sprzeczności
                  >
                  > ("z jednej strony - róbta co chceta, a z drugiej - nie spamuj") to można
                  > przyjąć, że się do posta odnosił w całości. Ale zacytował jedynie fragment,
                  > stąd można było uznać, że resztę pominął.
                  > Czy post był zatem merytoryczny? Może i był, chociaż niewątpliwie
                  powierzchowny

                  nie zgadzam sie. nie byl powierzchowny gdyz:
                  - pominal tylko dwa zdania: jedno ktore dotyczylo calkiem innego tematu, drugie
                  skierowane wprost do innej osoby
                  - do drugiego zdania i tak sie odniosl, a brak doslownego cytatu niczego nie
                  zmienia w wypowiedzi ontariana poniewaz sen slow jabbura "nie spamuj" nie
                  zostal przekrecony.


                  > bardzo, bo odrywał się od kontekstu, czyli wypowiedzi, na którą jabbur
                  > odpowiadał.

                  wrecz przeciwnie dotyczyl calosci kontekstu wypowiedzi jabbura:
                  -co mozna robic w czasie wolnym
                  -czy mozna spamowac

                  te kwestie byly zawrte w wpowiedzi jabbura i te kwestie poruszyl ontaraian.


                  Wszak w Biblii też napisane jest "nie ma Boga":))

                  to akurat malo celny przyklad: wiadomo pwszechnie, ze cytujac tylko fragment
                  wypowiedzi mozna zmienic jej ogolny sens. to truzim i niczego nowego nie wnosi.
                  w tym wypadku ontarian jednak odnosil sie do sensu claosci wypowiedzi
                  jabburanawet jak nie zacytowal wszystkiego. moze pytanie jakie postawil nie
                  bylo najlepiej skonstruowane, ale to raczej marny powod by usuwac (jak sam sie
                  zgodziles) merytoryczny watek z forum gdzie toleruje sie anielujace
                  jednokrotnie smieci.

                  > A mój cytat skończył się przed uśmiechem:), buźka była moim własnym dodatkiem
                  > (sprawdź cudzysłowy).

                  sposob w jaki ty cytowales nie zmienia faktu, ze jabbur sobie jednak zartowal.
                  • bartoszcze Re: ps. 01.06.05, 15:00
                    Czy wypowiedź jabbura odczytałaś w kontekście postu, na który odpowiadał?
                    Bo dla mnie zawarte w wypowiedzi jabbura: odniesienie się do rzeczywistości
                    pozaforumowej (nie piszę realu, bo też dotyczyło to Sieci:)) oraz sugestia o
                    niespamowaniu, nie pozostawiały szczególnie wiele miejsca na wątpliwości co do
                    tego, czy spamować wolno w czasie wolnym.
                    • messja Re: ps. 01.06.05, 15:18
                      bartoszcze napisał(a):

                      > Czy wypowiedź jabbura odczytałaś w kontekście postu, na który odpowiadał?
                      > Bo dla mnie zawarte w wypowiedzi jabbura: odniesienie się do rzeczywistości
                      > pozaforumowej (nie piszę realu, bo też dotyczyło to Sieci:)) oraz sugestia o
                      > niespamowaniu, nie pozostawiały szczególnie wiele miejsca na wątpliwości co
                      do
                      > tego, czy spamować wolno w czasie wolnym.

                      to jak ja odczytalam wypowiedz jabbura nie ma tutaj wiekszogo znaczenia. troche
                      wieksze ma co jabbur naprawde napisal, do czego ontaraian w swoim watku sie
                      odniosl, a juz najwieksze dla mnie znaczenie ma dlaczego watek ontariana zostal
                      w koncu usuniety. poza tym, ze twoim zdaniem jego watek byl zbyt powierzchowny
                      (teza mocno dyskusyjna tym bardziej, ze watku ontaraiana byl nie tylko
                      odpowiedni cytat ale i link do zrodla)nie mozna mu zarzucic nie tylko ze lamie
                      regulami czy netykiete, ale nawet nie udalo ci sie nas przekonac, ze nie byl
                      merytoryczny.
                      • bartoszcze Re: ps. 01.06.05, 15:34
                        Zwróć uwagę, że ja rozmawiam tylko o tym co jabbur napisał. Nie wyrywając tej
                        wypowiedzi z kontekstu.
                        • messja Re: ps. 01.06.05, 16:08
                          bartoszcze napisał(a):

                          > Zwróć uwagę, że ja rozmawiam tylko o tym co jabbur napisał. Nie wyrywając tej
                          > wypowiedzi z kontekstu.
                          >

                          czyli probujesz oderwac temat wypowiedzi jabbura z kontekstu tego watku?
      • ontarian Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 13:40
        zapewne jaburkowi chodzilo o to
        zeby nie spamowac jak sie nie ma czasu
        a w wolnym czasie mozna robic co sie chce
        • messja Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 13:51
          ontarian napisał:

          > zapewne jaburkowi chodzilo o to
          > zeby nie spamowac jak sie nie ma czasu
          > a w wolnym czasie mozna robic co sie chce

          to dosc odwazna interpretacja, ale nie mozna jej zarzucic kompletnego braku
          sensu.
          • ontarian Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 13:59
            messja napisała:

            > to dosc odwazna interpretacja, ale nie mozna jej zarzucic kompletnego braku
            odwazna czy nie
            faktem jest to, ze jesli chodzi o robienie co sie chce
            to WYRAZNIE napisal w wolnej chwili
            z jakiegos powodu o spamowaniu tak nie napisal
    • ontarian Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 13:43
      te durnoty same sie boja tego co pisza
      ale wlasnie w ten sposob pokazuja
      na czym polega wycinanie
      "mam ochote to tne i juz"
      • messja Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 13:57
        ontarian napisał:

        > "mam ochote to tne i juz"

        tak stanowi niepisany regulamin, a tebe juz dawno temu mowil o przestrzeganiu
        przez adminow zasad ktorych nie ma.
        reasumujac: Ameryki nie odkryles.
    • Gość: calkiem_nowy Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne IP: *.jgora.dialog.net.pl 01.06.05, 15:38
      messja napisała:

      > sprztaczki pogielo zeby usuwac merytoryczne watki odnoszace sie interpretacji
      > slow wielce szanownych adminow.

      Ontarianowa interpretacja słów jabbura dość mocno urąga zdrowemu rozsądkowi.
      Może to w obawie przed rozszerzeniem się epidemii wymóżdżenia wycięto wątek.
      Uważam jednak że niepotrzebnie.
      • bartoszcze Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 15:42
        to ja teraz ustąpię miejsca celem wewnętrznego wyjaśnienia, kto ma jak zawsze
        rację - messja czy całkiem_nowy:)
        • Gość: calkiem_nowy Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne IP: *.jgora.dialog.net.pl 01.06.05, 15:57
          Ta kwestia nie podlega nawet dyskusji.
          • messja Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 16:05
            Gość portalu: calkiem_nowy napisał(a):

            > Ta kwestia nie podlega nawet dyskusji.

            dziekuje i gratuluje rozsadku: nie ma co dyskutowac z aksjomatami: ja mam
            zawsze racje.

            :)
      • messja Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 16:04
        Gość portalu: calkiem_nowy napisał(a):


        > Może to w obawie przed rozszerzeniem się epidemii wymóżdżenia wycięto wątek.

        gdyby przyjac te optymistyczna wersje wydarzen to trzebaby sie najpierw
        zastanowic dlaczego nie zaczeto od aesow/dyzurnych/adminow, ktorzy nie tylko
        czesto nie robia co do nich nalezy, ale i mocno do-wcipnie nadurzywaja nadanych
        im uprawnien (niektorzy gorale pewno pamietaja kradzierze zupelnie powaznych
        watkow oraz porywanie watkow w ktorych dowcipasy bawili sie kolorami celem
        doje.. niewygodnym userom itp. itd)
        a nie zaczeto, wiec nie ma co sie zastanawiac.
        • Gość: calkiem_nowy Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne IP: *.jgora.dialog.net.pl 01.06.05, 16:09
          messja napisała:

          > gdyby przyjac te optymistyczna wersje wydarzen to trzebaby sie najpierw
          > zastanowic dlaczego nie zaczeto od aesow/dyzurnych/adminow,

          A i owszem, należałoby właśnie. Tzn. źli ludzie z missją zadawali nie raz sobie
          (i nie tylko) podobne pytania.

          > im uprawnien (niektorzy gorale pewno pamietaja kradzierze zupelnie powaznych
          > watkow oraz porywanie watkow w ktorych dowcipasy bawili sie kolorami celem
          > doje.. niewygodnym userom itp. itd)

          Dodaj też 'trollowanie', jakżesz z drugiej strony umiłowane słowo przez
          niektórych aesów.
          • messja Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 16:11
            Gość portalu: calkiem_nowy napisał(a):

            > Dodaj też 'trollowanie', jakżesz z drugiej strony umiłowane słowo przez
            > niektórych aesów.

            dobrze. dodaje wlasnie.



            messja
            bardzozgodnadzis:)
            • ontarian Re: chyba was admini/dyzurni czy tez inne 01.06.05, 16:32
              messja napisała:

              > messja
              > bardzozgodnadzis:)
              tylko dzis?
              ja tam zawsze z kims sie zgadzam
    • sceptyk Nie wiem o co chodzi 01.06.05, 23:13
      ale nie pozwole podstepnie atakowac Anieli.
      • Gość: calkiem_nowy Re: Nie wiem o co chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 23:28
        Aniela ponoć (ponoć!) draśnięta została albo przez samych aesów, albo przez ich
        przyjaciół. Koalicja antyaesowska chwilowo jej nie atakuje. Zastanawia się
        jedynie cóż począć w takim przypadku (bo koalicja antyaesowska to są ci dobrzy,
        a oni nie kopią leżących).
        • messja Re: Nie wiem o co chodzi 02.06.05, 12:16
          Gość portalu: calkiem_nowy napisał(a):

          > Aniela ponoć (ponoć!) draśnięta została albo przez samych aesów, albo przez
          ich
          > przyjaciół. Koalicja antyaesowska chwilowo jej nie atakuje. Zastanawia się
          > jedynie cóż począć w takim przypadku (bo koalicja antyaesowska to są ci
          dobrzy,
          > a oni nie kopią leżących).

          niewatpliwe aniela w pozycji lezacej moze niektorym wydawac sie atrakcyjna,
          ale nie mnie. tym bardziej, ze asi swoich nie bija.
      • messja Re: Nie wiem o co chodzi 02.06.05, 12:11
        sceptyk napisała:

        > ale nie pozwole podstepnie atakowac Anieli.

        nie presadzaj.


        zaraz tam:"podstepnie".
      • aniela Re: Nie wiem o co chodzi 02.06.05, 19:15
        ze tez Mesja nie umie swoim zuzytym (zeby nie powiedziec: tepym)toporkiem wlosa
        na czworo podzielic, bez piesni o mnie na ustach. na co z uprzejmosci reaguje,
        zeby nie bylo jej przykro.

        ps dziekuje p. Sceptykowi za nieugieta postawe, przychylajac sie do
        zaprezentowanego w tytule pogladu.
Pełna wersja