Pytanie do Tebe.

08.12.05, 12:30
Uważam, że Pascal nadużył kompetencji nadanych mu przez administrację
portalu. Co o tym sądzisz? Pytam się w związku z tym, że Pascal, w swoich
wypowiedziach powołuje się na administrację zawodową a w szczególności na
Ciebie Tebe.
================
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=33117426&a=33181459
Po co. Spytam się samego Tebe, co mysli o tej sprawie i tyle.

    • Gość: *** Re: Pytanie do Tebe. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.05, 13:20
      Podziwiam twoj upor.
    • tebe Re: Pytanie do Tebe. 08.12.05, 13:33
      Może nie przeczytałem wszystkiego. Czy Pascal tak

      "Osoba, której wpis został usunięty/ocenzurowany ma pełne prawo dowiedzieć się,
      dlaczego. Z dwoma zasadniczymi uściśleniami:
      - musi sama wyrazić zainteresowanie (nie wszystkich to interesuje),
      - musi się zwrócić o to uzasadnienie za pośrednictwem poczty elektronicznej
      Jeszcze się nie zdarzyło, żebym osobie zainteresowanej, która zastosowała się do
      ww. zasad (które, żeby była jasność, ustaliła administracja zawodowa) nie
      udzielił informacji. :)
      "

      Nie robi?
      Czy ktoś, kto przychodzi na Forum dyskutować został skrzywdzony?
      • jureek Re: Pytanie do Tebe. 08.12.05, 13:44
        Czyli inaczej mówiąc, Pascal jest OK, bo odpowiada na maile autorom wyciętych
        postów, a reszta jego działalności się nie liczy.
        Super odpowiedź.
        Jura
        • hymen Re: Pytanie do Tebe. 08.12.05, 14:39
          jureek napisał:

          > Czyli inaczej mówiąc, Pascal jest OK, bo odpowiada na maile autorom wyciętych
          > postów, a reszta jego działalności się nie liczy.
          > Super odpowiedź.

          Raczej takiej odpowiedzi należało się spodziewać. Ciekawe jak długo jeszcze
          pozwolą sobie zawodowcy na to, by nimi asik sobie gębę wycierał.
      • hymen Re: Pytanie do Tebe. 08.12.05, 13:50
        tebe napisał:

        > Może nie przeczytałem wszystkiego. Czy Pascal tak

        To przeczytaj.
        • tebe Re: Pytanie do Tebe. 08.12.05, 19:31
          Czy możesz jednak detalicznie, w dwóch linijkach sformułować zarzut?
          Mogę np. stwierdzić, że tu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=33117426&a=33129425

          Pascal nie ma racji. Można dyskutować o kształcie forum na nim. Tylko jestem w
          stanie zrozumieć dlaczego tak pisze. Bo na ten temat można poświęcić jeden - dwa
          wątki. Gdy dotyczy tego ich więcej - jest źle.

          Natomiast nie jest dyskusją na temat kształtu forum zadawanie pytań "dlaczego
          to usunięte" w kolejnych wątkach.
          • hymen Re: Pytanie do Tebe. 08.12.05, 22:12
            tebe napisał:

            > Czy możesz jednak detalicznie, w dwóch linijkach sformułować zarzut?

            W dwóch linijkach nie da się, ale spróbuję jak najbardziej w skrócie. Ale
            najpierw konkretne przykłady odpowiedzi na dość podobne problemy związane z
            moderowaniem:
            Najpierw zawodowych adminów:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33165725&a=33186523
            Subtelnością jest kontekst. Raz bym taki wątek usunął, a raz nie. To zależy
            od wielu czynników: tematu forum, jego kultury czyli uogólnionego otoczenia.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33134343&a=33179134
            To zależy na jakim forum byś umieściła,
            z jakim tytułem, czy po raz pierwszy.
            Zbytnio wyrwałaś z kontekstu

            I AeSA:


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33107462&a=33115632
            Autor wątku wie. Ty nie musisz. :)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33107462&a=33159506
            Iść na stadion i dogadać się ze spikerem. Najlepiej na Lecha Poznań, bo tam
            wysoka frekwencja zwykle jest. ;))


            I skonkretyzowanie zarzutu. Pomijając moje osobiste zdanie na temat społecznego
            moderactwa i przyjmując za dobrą monetę wszystko to, co jest związane z
            regulaminami i netykietą to zastosawanie ich przez zawodowców w sytuacjach
            wątpliwych rostrzygane jest zwykle na korzyść forumowicza, nasz Aes zaś stosuje
            zasadę całkowicie odwrotną, przy czym nigdy nie ma wątpliwości. Jeśli jeszcze
            dodać do tego lekceważący stosunek do forumowicza, który tak naprawdę jest
            podmiotem a nie przedmiotem funkcji moderowania uzyskasz pełen obraz Pascala.

            > Mogę np. stwierdzić, że tu
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=33117426&a=33129425
            >
            > Pascal nie ma racji. Można dyskutować o kształcie forum na nim. Tylko jestem w
            > stanie zrozumieć dlaczego tak pisze. Bo na ten temat można poświęcić jeden -
            dw
            > a
            > wątki. Gdy dotyczy tego ich więcej - jest źle.

            Raz, że wiem o tym, iz Pascal nie ma racji, dwa jest to potwierdzenie zarzutów
            o zupełnie kulawej moderacji forum. Tego typu wątki istnieją na wszystkich
            moderoqwanych forach, lecz tam, gdzie jest źle ich ilość gwałtownie wzrasta.

            >
            > Natomiast nie jest dyskusją na temat kształtu forum zadawanie pytań "dlaczego
            > to usunięte" w kolejnych wątkach.

            Jeżeli pytania te masowo zadają osoby, które nie są autorami wątków, to jest to
            podstawa do twierdzenia, że kasowane były one bez większego uzasadnienia i
            sensu.
            • b.pascal Re: Pytanie do Tebe. 09.12.05, 12:37
              To może ja, bo w końcu to nade mną ten sąd się odbywa.

              hymen napisał:

              > I AeSA:
              >
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33107462&a=33115632
              > Autor wątku wie. Ty nie musisz. :)

              Przyznaję, mój błąd. Niewłaściwa forma, bo do treści chyba nie masz uwag?
              To było już chyba kilka razy napisane na forum, że o tym, dlaczego usunięto
              jakiś wątek ma prawo dowiedzieć się jego autor. Innym forumowiczom, o ile wiem,
              takie prawo nie przysługuje. Wpis Jabbura, który pojawił się bodaj w tym samym
              wątku, ja uważam za potwierdzenie tego stanowiska. Oczywiście, że lepiej byłoby
              wyrazić to w sposób mniej dosadny. Ale druga strona też nie jest tutaj bez winy.
              Łącznie osiem niemal jednobrzmiących maili na konto, do tego kilka wątków
              założonych na FM tylko po to, żeby zapytać, dlaczego ten wątek zniknął
              (wszystkie wbrew Netykiecie, prawda?) i inne działania, które trudno ocenić
              inaczej niż jako złośliwości. To oczywiście żadne usprawiedliwienie, ale dobrze
              jest znać kontekst sprawy, dla tego go przedstawiam.

              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33107462&a=33159506
              > Iść na stadion i dogadać się ze spikerem. Najlepiej na Lecha Poznań, bo tam
              > wysoka frekwencja zwykle jest. ;))

              W zasadzie mógłbym tu napisać prawie to samo, co wyżej. Z jednym zastrzeżeniem.
              Ta wypowiedź miałaby zupełnie inny wudźwięk, gdybym nie umieścił na jej końcu
              smiley'ów. Mam wrażenie, że interpetuje się ją tak, jakby ich tam nie było.
              Liczyłem na poczucie humoru adresatki tego wpisu (i nie tylko). Okazało się, że
              niesłusznie. Kolejny mój błąd.
              Ale żaden z tych dwóch błędów nie dotyczy mojej moderacji, ale raczej szeroko
              rozumianego współżycia na forum. Co chciałbym podkreślić.

              > I skonkretyzowanie zarzutu. Pomijając moje osobiste zdanie na temat
              > społecznego moderactwa

              Ale dlaczego pomijająć? Ono jest tu bardzo ważne, bo odpowiednio zabarwia każdą
              Twoja wypowiedź, wpływa na dobór faktów, itd. Nie można problemu rozważać w
              oderwaniu od Twojego stosunku do sprawy. I nie tylko Twojego.

              > i przyjmując za dobrą monetę wszystko to, co jest związane z regulaminami i
              > netykietą to zastosawanie ich przez zawodowców w sytuacjach wątpliwych
              > rostrzygane jest zwykle na korzyść forumowicza, nasz Aes zaś stosuje
              > zasadę całkowicie odwrotną, przy czym nigdy nie ma wątpliwości.

              Ujmę to tak. Jeśli mam wątpliwości, to nie działam. Jeśli zadziałałem, to
              znaczy, że w konkretnym przypadku nie miałem wątpliwości. Ale moje działania nie
              są ostateczne. Zawsze można się do mnie zwrócić (mailowo) z pytaniem, dlaczego
              coś zrobiłem (usunąłem/ocenzurowałem). Zawsze też można się ze mną nie zgodzić i
              zwrócić się o ocenę sytuacji przez administrację zawodową. I zawsze, kiedy ta
              nie podzieli mojej opinii (zwykle po zapytaniu mnie o zdanie), ja przywracam wpis.
              Jest tylko jeden problem. Forumowicze, którzy wykorzystują przysługujące imm
              możlwości reklamacji są wyjątkami. Większość preferuje rozmawianie ze mną przez
              FM lub nawet nie rozmwianie, ale wyzywanie. Ewentualnie pojawiają się pytania na
              forum o Moderacji lub wręcz skargi bez jakiejkolwiek próby wyjaśnienia sprawy ze
              mną. Trudno w tej sytuacji udowadniać, że się nie jest wielbłądem.

              > Jeśli jeszcze dodać do tego lekceważący stosunek do forumowicza, który tak
              > naprawdę jest podmiotem a nie przedmiotem funkcji moderowania uzyskasz pełen
              > obraz Pascala.

              A ja myślę, że przedmiotem, a nie podmiotem moderowania jest zawsze wpis, a nie
              forumowicz, czyli byt forumowy, a już tym bardziej nie osoba, które za tym bytem
              stoi. Ale to moje zdanie. Nie musisz się z nim zgadzać.
              A co do lekceważącego stosunku, to przyznaje. Zdarza mi się lekceważyć trolli,
              czyli tych użytkowników, którzy na forum nie przychodzą, żeby na nim dyskutować,
              ale dokuczać i przeszkadzać. Zarówno innym forumowiczom, jak i administracji.
              Mea culpa. Obiecuję, że będę na sobą pracował, żeby i te forumowe byty traktować
              z należnym szacunkiem.

              > dwa jest to potwierdzenie zarzutów o zupełnie kulawej moderacji forum. Tego
              > typu wątki istnieją na wszystkich moderoqwanych forach, lecz tam, gdzie jest
              > źle ich ilość gwałtownie wzrasta.

              Ich ilość jest również proporcjonalna do aktywności "sympatyków" moderatora. A
              tych z czasem przybywa. Każdy forumowicz, którego wpis dotknęła moderacja (bez
              względu na to, czy słusznie czy nie) jest potencjalnym członkiem tego grona. Z
              czasem to grono się powiększa i przy każdej kolejnej awanturze o jakiś wycięty
              wpis grono krytyków jest coraz większe. Myślę, że warto rozumieć ten mechanizm i
              brac go pod uwagę w ocenie dzialalnośc moderatora.

              > Jeżeli pytania te masowo zadają osoby, które nie są autorami wątków, to jest
              > to podstawa do twierdzenia, że kasowane były one bez większego uzasadnienia i
              > sensu.

              A ja myślę, że jest to przede wszystkim podstawa do stwierdzenia, że znajomość
              Netykiety jest na niskim poziomie.
              • tebe Re: Pytanie do Tebe. 09.12.05, 12:59
                Dzięki, Pascalu :-)
              • hymen Dobrze Pascalu ;) 09.12.05, 14:01
                b.pascal napisał:

                > Mea culpa. Obiecuję, że będę na sobą pracował, żeby i te forumowe byty
                traktowa
                > ć
                > z należnym szacunkiem.

                Uważam sprawę za zamkniętą i nie widzę powodu kontynuowania dyskusji tu i na
                FM. Tylko się nie leń.

                Pozdr
              • genoveva Re: Pytanie do Tebe. 09.12.05, 17:19
                b.pascal napisał:

                > A co do lekceważącego stosunku, to przyznaje. Zdarza mi się lekceważyć trolli,
                > czyli tych użytkowników, którzy na forum nie przychodzą, żeby na nim
                dyskutować
                > ,
                > ale dokuczać i przeszkadzać. Zarówno innym forumowiczom, jak i administracji.
                > Mea culpa. Obiecuję, że będę na sobą pracował, żeby i te forumowe byty
                traktowa
                > ć
                > z należnym szacunkiem.
                >
                Może właśnie tu jest pies pogrzebany, może zbyt często przyklejasz użytkownikom
                etykietki trolli.
                • hymen Jakże to?! Genovevo! 10.12.05, 13:19
                  genoveva napisała:

                  > Może właśnie tu jest pies pogrzebany, może zbyt często przyklejasz
                  użytkownikom
                  >
                  > etykietki trolli.

                  Przecież Pascal nie jest aż takim dupkiem, by po przemyśleniu, tej i paru
                  innych prostych rzeczy nie zauważyć.
                  • genoveva Re: Jakże to?! Genovevo! 10.12.05, 16:56
                    Myślisz ? Może. Pożyjemy, zobaczymy ...
    • hymen O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 11.12.05, 09:42
      Moderator Forum Mężczyzna usunął wątek zatytułowany "Prawdziwie męski temat,
      kobiety". Jedyną przyczyną tego posunięcia był emocjonalny stosunek moderatora
      do swojej funkcji na forum i dyskusji o sposobie jego moderowania. Wątek nie
      naruszał w żaden sposób netykiety i regulaminów portalu Agory.

      Tebe! I jest to oficjalna prośba, zwracam się do Ciebie o przywrócenie tego
      wątku.
      • bellima Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 11.12.05, 18:32
        Ech.
        Dwa dni temu miałam Ci gratulować cierpliwości i wytrwałości w otwieraniu oczat
        pascalowi na dobro forum M,.. ale cos mię powstrzymalo, zapewne kobieca
        intuicja:)
        A po przeczytaniu jego tutaj wypowiedzi (ktora hurraoptymistycznie Tebe przyjal
        do wiadomosci szybciutko zamykajac sprawe i uciekajac od rozwiazania
        rzeczywistego problemu)
        dosc jasne sie wydaje, ze "trollami" dla pascala sa wszyscy forumowicze ktorzy
        go krytykuja lub kiedys skrytykowali a mimo to śmią bezczelnie zamieszczac na
        Jego forum jakies wypowiedzi do tego takie w ktorych Pascal sie róznycgh rzeczy
        moze dopatrzyc, a umyslnej zlosliwosci na 100% :).. co prawda Pascal obiecal
        odpowiadac tym osobom nie lekcewazaco.... ale zapewne niedlugo sie okaze co to
        jest "nalezyty szacunek" wg pascala.
        A poza tym, nigdzie Ci Pan Prezes Pascal nie obiecał, ze nie bedzie wycinal ze
        Swojego forum tego co mu sie nie podoba, np Ciebie.;): Naruszyles punkt
        pierwszy i najwazniejszy wewnetrznej Netykiety wielu moderatorow: kto śmie
        podważac autorytet władzy na danym forum zostaje z niego wyeksmitowany
        wszelkimi dostepnymi moderatorom środkami;). Najlepiej po cichu a
        systematycznie. Niepokornych nalezy zniszczyc.
        Co prawda jest powiedzenie "pokorne ciele dwie matki ssie" - ale do tego
        potrzebne są cielęta i chęć ssania,. ja tam dziękuję:)
        • hymen Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 11.12.05, 22:03
          Bellimo,
          to nie jest tak, że jedna sprawa, jedna wypowiedź może skończyć sprawę. Jeśli
          chodzi o "naruszanie autorytetu władzy", to zdażyło się to mi już na forum
          dwukrotnie i nie widzę powodów, by zdarzyło się to po raz trzeci. Nie mogę się
          jednak zgodzić z tym, że to ja naruszam ten autorytet, stąd ten cudzysłów.
          • bellima Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 12.12.05, 10:49
            No tak, mozna podywagowac;
            Zeby móc naruszac autorytet władzy, władza musiałaby ten autorytet posiadac;
            czy aytorytet nabywa sie przez mianowanie; czy osobnicy uzywajacy wladzy, swoimi
            wlasnymi dzialaniami aby nie naruszaja "autorytetu wladzy" mogacego teoretycznie
            z mianowania wynikac? jaka droga zdobywa sie autorytet- przez naduzywanie
            wladzy i wymuszanie wladzą? no i -czy wladza bez autorytetu, ktorego brak wynika
            z jej wlasnych poczynan, jest tworem potrzebnym, czy moze szkodliwym_

            A wracając do "sprawy" - Pascal obiecał jedynie nie być arogancki słownie wobec
            forumowiczów (swoją drogą dziwię się jego przełozonym, że zatrudniają kogoś kto
            ma z tym problemy i nalezy mu przypominac jak się powinno odnosić do
            forumowiczów.....). Co do swoich prywatnych wzorów łowickich wycinanek nie
            okreslił się jak dotychczas. ;) Myslisz, ze to uczyni?:)

            • hymen Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 12.12.05, 11:26
              bellima napisała:

              > No tak, mozna podywagowac;
              > Zeby móc naruszac autorytet władzy, władza musiałaby ten autorytet posiadac;
              > czy aytorytet nabywa sie przez mianowanie; czy osobnicy uzywajacy wladzy,
              swoim
              > i
              > wlasnymi dzialaniami aby nie naruszaja "autorytetu wladzy" mogacego
              teoretyczni
              > e
              > z mianowania wynikac? jaka droga zdobywa sie autorytet- przez naduzywanie
              > wladzy i wymuszanie wladzą? no i -czy wladza bez autorytetu, ktorego brak
              wynik
              > a
              > z jej wlasnych poczynan, jest tworem potrzebnym, czy moze szkodliwym_

              Weź pod uwagę również to, że tu występują przynajmniej dwie władze ;)

              >
              > A wracając do "sprawy" - Pascal obiecał jedynie nie być arogancki słownie
              wobec
              >
              > forumowiczów (swoją drogą dziwię się jego przełozonym, że zatrudniają kogoś
              kto
              > ma z tym problemy i nalezy mu przypominac jak się powinno odnosić do
              > forumowiczów.....). Co do swoich prywatnych wzorów łowickich wycinanek nie
              > okreslił się jak dotychczas. ;) Myslisz, ze to uczyni?:)

              Jest to dość wątpliwe. Poza tym, on się określił. Ciągle powtarza, że działa
              dobrze, nie widzi nic nagannego w swoich wycinankach, a nawet więcej jest tak
              wspaniały, że administracja portalu winna mu dozgonną wdzięczość.
              • bellima Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 12.12.05, 11:49
                > Weź pod uwagę również to, że tu występują przynajmniej dwie władze ;)

                Wystepują i owszem, ale czy cos ponadto? i w związku z tym pytanie; czy zwykły
                smiertelny byt forumowy ma tu prawo glosu, czy uzyska je dopiero odnoszac sie do
                władzy trzeciej lub zostajac trzecia władzą ;)


                > Jest to dość wątpliwe. Poza tym, on się określił. Ciągle powtarza, że działa
                > dobrze, nie widzi nic nagannego w swoich wycinankach, a nawet więcej jest tak
                > wspaniały, że administracja portalu winna mu dozgonną wdzięczość.

                Moze i jest mu wdzięczna- pytanie tylko "za co", i czy nam dane bedzie prawo do
                tej wiedzy czy jedynie mamy prawo jako byty nieistotne podlegac eliminacji dla
                celow władzy.;)
                Tak wiec, pytanie zasadnicze: Kto za tym(nim) stoi. I co na to Tebe.




                • genoveva Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 12.12.05, 13:35
                  Tak sobie pomyślałam, że fajnie jest mieć obok siebie kogoś lojalnego, kogoś
                  kto w razie czego bohatersko osłoni cię własną piersią, albo wyręczy cię, kiedy
                  trzeba dać prztyczka w nos ;) Mrau, rozmazałam się :D
                  • bellima Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 12.12.05, 13:51
                    Popraw makijaz proszę, damie nie wypada taką rozmazaną w gości do adminow chodzić;)

                    I jeszcze z kosmetyki dalszej -wyrzuciłabym "bohatersko" i "własną piersią" i
                    juz realniej to wygląda. Ciekawam stawek tej "lojalności" ;)

                    Mrau, koty mi się rozmnozyły.
                • jureek Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 12.12.05, 21:58
                  bellima napisała:

                  > Wystepują i owszem, ale czy cos ponadto? i w związku z tym pytanie; czy zwykły
                  > smiertelny byt forumowy ma tu prawo glosu, czy uzyska je dopiero odnoszac sie d
                  > o
                  > władzy trzeciej lub zostajac trzecia władzą ;)

                  Widzę, że trzeba będzie dokupić akcji Agory :)
                  Jura
                  • bellima Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 13.12.05, 08:36
                    To jeszcze nie masz wiekszościowego pakietu?;)
        • brumbak : O tym, jak b.pascal ..... 12.12.05, 18:15
          ellima napisała:

          > E
          > A po przeczytaniu jego tutaj wypowiedzi (ktora hurraoptymistycznie Tebe
          przyjal do wiadomosci szybciutko zamykajac sprawe i uciekajac od rozwiazania
          > rzeczywistego problemu)
          > dosc jasne sie wydaje, ze "trollami" dla pascala sa wszyscy forumowicze ktorzy
          > go krytykuja lub kiedys skrytykowali a mimo to śmią bezczelnie zamieszczac na
          > Jego forum jakies wypowiedzi do tego takie w ktorych Pascal sie róznycgh rzeczy
          -..........
          pascal nie nadaje sie na "opiekuna"
          na przykladzie forum wegetarianizm widac , jak zabawia sie kosztem forumowiczów
          i jak w głębokim poważaniu ma Netykiete czy Regulamin
          - mnie tez wyzwał od uciażliwych spamerów - bo osmileiłem sie pisac prawde o tym
          co on wyrabia
          • misiu-1 Re: : O tym, jak b.pascal ..... 12.12.05, 23:11
            Aleś ty biedny, b***bak. Może zwróć się do PFRON o wsparcie. Należy ci się jak
            psu zupa. ;-)
      • jenisiej Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 11.12.05, 19:55
        hymen napisał:

        > Moderator Forum Mężczyzna usunął wątek zatytułowany "Prawdziwie męski temat,
        > kobiety".

        Przepraszam Cię, to moja wina:-(

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=33117426&a=33300567

        > Jedyną przyczyną tego posunięcia był emocjonalny stosunek moderatora
        > do swojej funkcji na forum i dyskusji o sposobie jego moderowania. Wątek nie
        > naruszał w żaden sposób netykiety i regulaminów portalu Agory.

        Ja też mam takie wrażenie.

        > Tebe! I jest to oficjalna prośba, zwracam się do Ciebie o przywrócenie tego
        > wątku.

        Jako pośredni winowajca przyłączam się do tego apelu i przepraszam wszystkich,
        którzy się tam wpisali nie mając świadomości, że uczestniczą w przedsięwzięciu
        ponoć nielegalnym.

        Pozdrawiam.
        • Gość: anty dres Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.05, 20:19
          jenisiej napisał:

          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=33117426&a=33300567

          Pascalizm stacza się po równi pochyłej do poziomu szacikowatości. Jeśli będzie
          dalej tak postępować, wzorem tego drugiego, w końcu zacznie wycinać samego
          siebie.

          Przy okazji, gratulacje dla czerwonych loginów. Zarżnąć takie forum też trzeba
          potrafić i jak się okazuje, degradacja F. Aktualności do tego czegoś czym jest
          teraz, stanowi tylko małą część misternie knutego planu. Jesteście już prawie
          onetem.

          > [...]
          > Pozdrawiam.

          Sytuacja jest wyjątkowo tragiczna, gdyż nawet Jeni nie rozdaje już wszystkim na
          około buziaków, a kończy suchym 'pozdrawiam'. Koniec forum.
          • jenisiej Re: O tym, jak b.pascal okazał się dupkiem! 12.12.05, 16:53
            Gość portalu: anty dres napisał(a):

            > Pascalizm stacza się po równi pochyłej do poziomu szacikowatości. Jeśli
            > będzie dalej tak postępować, wzorem tego drugiego, w końcu zacznie wycinać
            > samego siebie.

            Chyba zasłużył na urlop. Bezpłatny i bezterminowy. Myślę jednak, że Agora SA
            powinna mu pokryć koszta odwyku od sieci.

            > Przy okazji, gratulacje dla czerwonych loginów. Zarżnąć takie forum też
            > trzeba potrafić i jak się okazuje, degradacja F. Aktualności do tego czegoś
            > czym jest teraz, stanowi tylko małą część misternie knutego planu.

            Ee tam, jeszcze pływamy w tym Aquanecie. Mogło być gorzej - chyba nas nie
            doceniono;-)

            > Jesteście już prawie onetem.

            Ja nie śledzę tamtejszego forum, ale tu jest z pewnością wygodniejsze
            międzymordzie, czyli interface.

            > Sytuacja jest wyjątkowo tragiczna, gdyż nawet Jeni nie rozdaje już wszystkim
            > na około buziaków, a kończy suchym 'pozdrawiam'. Koniec forum.

            Nie panikuj, bracie Pollaku. Całuski mam dla Dam - dla Ciebie

            Serdeczności:)
      • hymen Uprzedzając zwykle w takich razach padającą prośbę 12.12.05, 11:52
        żeby napisać w paru zdaniach detalicznie o co chodzi podaję:
        Tu jest netykieta:
        forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
        Tu jest regulamin:
        forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617538.html
        To jest tytuł i treść postu inicjującego usunięty wątek:
        Prawdziwie męski temat, kobiety!
        Stereotyp mówi: mężczyzna ma prostą osobowość, kobieta skomplikowaną. Skąd
        się bierze ten stereotyp? Zostawiając facetów z boku, bo o nich wszystko
        wiemy (znaczy się my, mężczyźni), to owo skomplikowanie wynika z powszechnej
        wśród kobiet postawy czy też chęci bycia jednocześnie dziwką, ubóstwianą
        niczym bóstwo i szanowaną niczym królowa Anglii. Jeśli faceta dopadnie
        niepowstrzymana ochota na przelecenie jakiejś kobiety, będzie szukał dziwki,
        jeśli ma ochotę na miłość życia, będzie szukał bóstwa, jeśli chce założyć
        rodzinę szuka królowej. I w każdym z tych przypadków otrzymuje zawsze to
        samo, czyli trzy w jednym. Dziwka będzie chciała, by ją szanowano i ciągle do
        niej wracano, nie mówiąc o takim drobiazgu jak to, że zawsze jest to królowa
        nocy, bóstwo będzie chcało być królową i łajdaczyć się, królowa na całe
        życie, ciągle będzie miała mało i obrażała się za ten brak ubóstwiania.

        Tu jest adres wątku założonego nieco później na innym forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=33209114
        =====================================================

        Kwestią jest: Jaki punkt regulaminu lub netykiety spowodował usunięcie wątku z
        Forum Mężczyzna? Jeśli żaden, to proszę ponownie o przywrócenie wątku.
        • tebe Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 12.12.05, 17:35
          Po co zakładasz toczka w toczkę ten sam wątek na dwóch różnych forach?
          • jenisiej To nie do mnie pytanie, ale znam oba wątki 12.12.05, 17:59
            tebe napisał:

            > Po co zakładasz toczka w toczkę ten sam wątek na dwóch różnych forach?

            A cóż w tym złego? Publiczność inna, dyskusja była ciekawa i merytoryczna w
            obu. To nie był spam. Gdyby to zawiesił na forum, powiedzmy, Ogród, sam
            uniósłbym brew.

            Ten, kto wyciął wątek z FM, zabawił się kosztem wszystkich, którzy się tam
            wpisali. Kropka.

            Pozdrawiam.
            • jureek Re: To nie do mnie pytanie, ale znam oba wątki 12.12.05, 21:57
              jenisiej napisał:

              > Ten, kto wyciął wątek z FM, zabawił się kosztem wszystkich, którzy się tam
              > wpisali. Kropka.

              No, ale pokazał, kto tu rządzi i o to przede wszystkim tutaj chodzi. Teraz już
              wiem ile warte były te wszystkie zapewnienia, że przecież aesom w ogąle nie
              chodzi o władzę, że to tylko takie pracowite sprzątaczki czyszczące forum od
              spamu itd.
              Jura
            • tebe Re: To nie do mnie pytanie, ale znam oba wątki 13.12.05, 09:03
              Jeni, widzisz, to cały problem "cóż w tym złego". Ktoś uznaje, że to jego
              dyskusja nadaje się w różne miejsca i łamie ogólnie znaną zasadę, ale
              "cóż w tym złego". No, pewnie, że nic. Skoro w dwóch, to dlaczego nie w trzech?
              Jeśli w trzech, to co sie rozdrabniać, wszędzie! Przecież to moja,
              superbłyskoliwa dyskusja! Na każdym forum są i kobiety i mężczyźni, więc to
              dobry dla nich temat.
              Cóż w tym złego, niech ludzie czytają, niech im komórki pracują, ależ napisałem
              hu-ha!

              Żeby było jasne: usuwanie takiego czegoś nie jest dobrym rozwiązaniem, ale stoi
              za nim ta sama filozofia: dwa razy założył, nie będzie nic złego jeśi jeden
              usunę.

              Na dodatek mamy do czynienia z grupą osób, które sobie testują admina. Ani to
              mądre, ani faktycznie mówiące coś o jego możliwościach. Dał się może podpuścić,
              ale "cóż w tym złego".

              Ja bym machnął ręką, ew. napisał do autora.
              • bellima Re: To nie do mnie pytanie, ale znam oba wątki 13.12.05, 09:45
                tebe napisał:

                >to cały problem "cóż w tym złego". Ktoś uznaje, że to jego
                > dyskusja nadaje się w różne miejsca i łamie ogólnie znaną zasadę, ale
                > "cóż w tym złego". No, pewnie, że nic. Skoro w dwóch, to dlaczego nie w trzech?
                > Jeśli w trzech, to co sie rozdrabniać, wszędzie! Przecież to moja,
                > superbłyskoliwa dyskusja! Na każdym forum są i kobiety i mężczyźni, więc to
                > dobry dla nich temat.
                > Cóż w tym złego, niech ludzie czytają, niech im komórki pracują, ależ napisałem
                >
                > hu-ha!
                >
                > Żeby było jasne: usuwanie takiego czegoś nie jest dobrym rozwiązaniem, ale stoi
                > za nim ta sama filozofia: dwa razy założył, nie będzie nic złego jeśi jeden
                > usunę.
                >
                > Na dodatek mamy do czynienia z grupą osób, które sobie testują admina. Ani to
                > mądre, ani faktycznie mówiące coś o jego możliwościach. Dał się może podpuścić,
                > ale "cóż w tym złego".


                To co tu napisałeś mozna było ująć krócej : "Forum dla adminów! Niezadowoleni
                forumowicze -Won." Po co tyle słów na tak prosty przekaz..?
                I co z "grupą osób którą sobie testuje admin"? Ktos jej zwróci usunięte wątki i
                wypowiedzi?
          • bellima Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 08:31
            Tebe, kiedy zamierzasz cos z tym zrobić?????????????
            Bo jeśli tam u was nie ma siły, żeby podziękowac za watpliwej jakości usługi
            komus takiemu jak Pascal, to może nie tylko on się do tej roboty nie nadaje?!?
            • tebe Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 09:05
              Bo co, bo kilka osób w grupie jest od niego mądrzejszych? Ode mnie też są, w
              zasadzie od dowolnej osoby...

              Taki Aes to wygodny chłopak do bicia. Trochę to bicie poniżej pasa, ale komu
              by to przeszkadzało, w końcu super zabawa a na świecie nudno.
              • bellima Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 09:11
                Ty naprawde nie rozumiesz o co chodzi?
                Nie interesuje mnie "poziom mędrości" ale złośliwe naduzywanie władzy przez
                moderatora.
                Moze jeszcze dodasz, ze to okrutni niesprawiedlkiwi forumowicze uwzięli sie na
                niewinnego i cnotliwego aesa?
              • bellima Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 09:15
                tebe napisał:

                > Taki Aes to wygodny chłopak do bicia. Trochę to bicie poniżej pasa, ale komu
                > by to przeszkadzało, w końcu super zabawa a na świecie nudno.

                A jezeli masz takie poglądy to nie dziwie sie, ze dzialalnosc Pascala tez Cię
                bawi i ją popierasz. W końcu aesy tez sie musza troche zabawić. Ręce opadają.
          • hymen Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 09:57
            tebe napisał:

            > Po co zakładasz toczka w toczkę ten sam wątek na dwóch różnych forach?

            Odpowiedź właściwie uzyskałeś od innych, spróbuję podsumować i przedstawić jak
            ja to widzę. Po założeniu wątku na forum mężczyzna uzyskałem odzew dość
            charakterystyczny dla tego forum. Odpowiedzi ograniczone zostały do dość
            specyficznego kontekstu stosunków damsko męskich. Wtedy postanowiłem sprawdzić
            jak to będzie na Aquanecie zwłaszcza, że nie istnieje żadna komunikacja czy
            przepływ informacji między tymi forami. Różnica była zasadnicza, chociażby w
            postaci włączenia linków i cytatów z mistrzów literatury. Po uzyskaniu takiego
            efektu włączyłem ten i jeszcze inny wątek do mojej dyskusji z b.pascalem po to,
            żeby mieć jak najbardziej aktualne odniesienie do naszych sporów. W trakcie
            dyskusji zamierzałem wyjaśnieć, dlaczego ten ani ten drugi wątek nie powinien
            podlegać usunięciu. Macie tu na portalu setki forów i rozumiem intencje
            usuwania spamu i powielania wielokrotnie zamieszczanych tych samych informacji,
            jednak w tym przypadku nie miało to miejsca. Uczestnicząc w dwóch różnych
            forach założenie wątku, który w jakiś sposób łączy uczestnictwo w nich (np
            przez identyczny tekst)w moim odczuciu nie narusza netykiety, gdyż nie jest to
            stała i powtarzana przeze mnie procedura, nie jest to spam, nie jest to również
            coś, co jest nie chciane bądź uciążliwe dla uczestników obu forów. I jeszcze
            jedno, nie stawiałem postulatu usunięcia lub zastąpienia moderatora Forum
            Mężczyzna a jedynie postulat przywrócenia niesłusznie usuniętego wątku. W
            stosunku do b.pascala wysunąłem jedynie prośbę o to, by przemyślał niektóre
            swoje moderatorskie posunięcia.

            Pozdr
            • tebe Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 11:21
              No to może byś po prostu na Aquanecie uczciwie nawiązał do tego odzewu?

              Ja mam tylko problem z tym, że zestaw osób zajmujących się wyolbrzymianiem
              problemów związanych z adminowaniem jest dość stały. Te działania w żaden sposób
              nie prowadzą - z tego co widzę do poprawy jakości moderacji. Taka zabawa treścią
              pt. przejdzie/nie przejdzie to nie są dyskusje.

              Forum jest dla użytkowników, admini też - po to, żeby fora były ciekawymi
              miejscami do dyskusji - zdecydowana większość użytkowników chce czegoś w
              okolicach porządku. My chcemy, żeby to nie oznaczało eliminacji poglądów
              kontrowersyjnych.

              Na tym się z Państwem żegnam, bo już za bardzo się powtarzam.
              Pozdrowienia
              • hymen Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 12:05
                tebe napisał:

                > No to może byś po prostu na Aquanecie uczciwie nawiązał do tego odzewu?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=33209114&a=33412621
                Zgodnie z prośbą, nawiązałem uczciwie do tego odzewu na Aqanecie. Podstawą do
                wycięcia lub nie w dalszym ciągu pozostaje netykieta i regulamin a nie słowne
                zabawy forumowiczów. Podtrzymuję apel o przywrócenie wątku.
              • bellima Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 12:51
                tebe napisał:

                > Ja mam tylko problem z tym, że zestaw osób zajmujących się wyolbrzymianiem
                > problemów związanych z adminowaniem jest dość stały. Te działania w żaden
                sposó> b> nie prowadzą - z tego co widzę do poprawy jakości moderacji.


                Tu się zg0odzę z Tobą - jezeli po Waszej stronie nie bedzie żadnego odzewu i
                checi do zmiany - to w zaden sposób nasze działania nie poprawią jakości moderacji.
                Poza tym nie uważam, że mój problem jest wyolbrzymiony. "Mój" problem po prostu
                jest, i stworzył go Pascal swoimi nieuzasadnionymi wycinankami.


                >Taka zabawa treści
                > ą> pt. przejdzie/nie przejdzie to nie są dyskusje.

                Gdyby admin byl jedynie czyscicielem a nie czepial sie rozmow miedzy
                forumowiczami wg swojego widzi mi sie, to i forumowicze nie musieli by
                kombinowac jak cokolwiek powiedziec, żeby admin nie miał się do czego przyczepić.
                Dlaczego to jedynie forumowiczom przypisujesz niskie intencje??


                > Forum jest dla użytkowników, admini też - po to, żeby fora były ciekawymi
                > miejscami do dyskusji - zdecydowana większość użytkowników chce czegoś w
                > okolicach porządku. My chcemy, żeby to nie oznaczało eliminacji poglądów
                > kontrowersyjnych.

                No świetnie, piękne deklaracje i co dalej,a kto to zrobi i kto oceni czy
                porzadek jest juz czy jeszcze kogoś warto wyeksmitowac to dopiero będzie porządek?


                > Na tym się z Państwem żegnam, bo już za bardzo się powtarzam.
                > Pozdrowienia


                No cóż. Ja sie tu od dwóch tygodni powtarzam w kółko, i jakoś bez odzewu jakichś
                konkretów ze strony administracji, nawet na konkretne pytania.
                Nie prosciej było te dwa tygodnie wczesniej powiedzieć mi, że nie macie mi nic
                do powiedzenia bo moderatorzy robia to co mają robić i tak zostanie bez
                dyskusji, żebym nie marnowała tu czasu?

                • hymen Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 13:43
                  bellima napisała:

                  > No cóż. Ja sie tu od dwóch tygodni powtarzam w kółko, i jakoś bez odzewu
                  jakich
                  > ś
                  > konkretów ze strony administracji, nawet na konkretne pytania.
                  > Nie prosciej było te dwa tygodnie wczesniej powiedzieć mi, że nie macie mi nic
                  > do powiedzenia bo moderatorzy robia to co mają robić i tak zostanie bez
                  > dyskusji, żebym nie marnowała tu czasu?

                  Myślę, że to dlatego, iż na samym wstępie zostałaś zaliczona do stałej grupy
                  wyolbrzymiającej problemy związane z moderowaniem. I to zanim jeszcze cokolwiek
                  zdążyłaś napisać. ;)
                  • bellima Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 13:54
                    ;)
                    nie dosc żem wredna to jeszcze upierdliwa i jakas tak wyolbrzymiona nad wyraz,
                    choc wyraz nawet nie napisany jeszcze, straszne.
                    ide się powiesic, nic innego mi nie zostało :)hmm... tylko nie wiem na którym by
                    się forum powiesic...wot, zagwoźdźka:)

                    A ty nie pisz takich rzeczy jak w/w bo tez jestes na czarnej liscie:) i przestan
                    adminów męczyc o jakieś nieistotne wątki nawet jesli Twoje.A sio.;)
              • genoveva Re: Uprzedzając zwykle w takich razach padającą p 13.12.05, 14:32
                Wiesz Tebe, cała dyskusja toczy się właśnie na temat tego ‘czegoś w okolicach
                porządku’, a dokładniej co nim jest, a co nie. Moim zdaniem, żeby na forum
                mogły toczyć się ciekawe dyskusje, użytkownicy muszą czuć się w miarę
                swobodnie, skupić się na doborze argumentów, sposobie ich przedstawienia, a nie
                na tym, co z postem zrobi admin, kiedy i dlaczego. Dopóki zachowanie moderatora
                jest przewidywalne, można przywyknąć, przestrzegać jakiś tam reguł, ale tylko
                wtedy, kiedy są one powszechnie znane. W momencie, gdy zaczynają wylatywać
                poszczególne komentarze, czy całe wątki, użytkowniczka taka, jak ja, czuje się
                zdezorientowana, zawiedziona, wściekła itd., itp. - zwłaszcza, że nie bardzo
                przysługuje mi prawo do wyjaśnień, choćby nie wiem jak wielki byłby mój wkład w
                całokształt dyskusji (o ile oczywiście nie jestem przypadkiem autorką wątku).
                Reakcje użytkowników dobrze znasz –skargi, pytania na forum, testowanie itd.
                Oczywiście, możesz uważać, że problemy są wyolbrzymione, a użytkownicy
                niesprawiedliwi, niewdzięczni, jednak to do niczego nie prowadzi. Nadal masz
                nierozwiązany problem, który sam z siebie nie zniknie, a jeszcze może urosnąć,
                bo nikt nie lubi, jak się go spuszcza na drzewo, a ja właśnie czuję się w ten
                sposób traktowana przez Ciebie. Przemyśl to sobie.
                Uff :)
                Pozdrawiam
    • hymen Ukłony Tebe! 13.12.05, 14:32
      Dzięki.
    • jenisiej Tebe, Jabburze, dzięki 14.12.05, 01:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=33310122&a=33454642
Inne wątki na temat:
Pełna wersja